Marzec zapowiadał się na ważny dla rynków miesiąc

Można powiedzieć, że w drugiej połowie lutego, kiedy byłem na urlopie, na rynkach wiele się nie wydarzyło. A to, co się wydarzyło nie odbiegało od moich oczekiwań, które wcześniej przedstawiałem. Wydawało się więc, że marzec będzie tym najważniejszym w pierwszej połowie roku miesiącem. Wydawało się, ale zdaje się, że tak nie będzie.

Przede wszystkim oczywiste było, że paraliż rządu w USA musi w końcu zniknąć i rzeczywiście tak się stało. Ten temat szkodził prezydentowi w sondażach, więc w końcu umożliwił on finansowanie rządu do września 2019 roku. Sprawa budowy muru i ogłoszenia stanu wyjątkowego ugrzęzła w kongresowych dysputach i systemie sądowniczym. Nie będzie już miała dla rynków znaczenia.

Temat umowy handlowej USA – Chiny długo rozwijał się zgodnie z oczekiwanym scenariuszem – Donald Trump łaskawie przełożył datę wprowadzenia 25. procentowych ceł na produkty chiński poza 1. marca. Do kiedy? Nie wiadomo, ale oczekiwane było spotkanie Donald Trump – Xi Jinping 27. marca.

Ten temat był siłą napędową dla obozu byków. Po lutowych rozmowach USA – Chiny w Waszyngtonie na rynkach zagościł optymizm. Gwałtownie zyskiwał indeks Shanghai Composite (pomagała również zapowiedź zwiększenia wagi chińskich akcji w indeksie MSCI). Indeks wyrysował rozległe podwójne dno, dzięki czemu pojawił się sygnał kupna.

Dramatyczne prognozy dwóch potężnych, chińskich, firm inwestycyjnych (People’s Insurance Company i Citic Securities) sugerowały klientom sprzedaż chińskich akcji, przy czym druga z tych firm zapowiadała spadek indeksów o 50% (to nie pomyłka) w ciągu roku. Nic dziwnego, że azjatyckie indeksy zanurkowały, ale obóz byków jeszcze nie spasował.

Pisałem, że wiele się może jeszcze wydarzyć na froncie USA- Chiny, chociaż po blamażu w Hanoi (nieudany i źle przygotowany szczyt Trump – Kim Dzong Un) prezydent USA z pewnością chce szybkiego sukcesu w tych rozmowach z Chinami. Pytanie tylko, czy według niego sukcesem będzie zawarcie umowy, czy może zerwanie rozmów i wprowadzenie ceł. Wcale nie jestem przekonany, że chodzi o to bardziej dla byków korzystne rozwiązanie.

Długo na zawirowanie nie trzeba było czekać. Problemem dla obozu byków mogła być 14. marca informacja agencji Bloomberg. Trzy osoby bliskie negocjacjom poinformowały, że spotkanie Donald Trump – Xi Jinping , podczas którego miałoby dojść do podpisania umowy handlowej, nie odbędzie się w marcu. Najwcześniej może odbyć się w kwietniu. Taka informacja wyraźnie sygnalizuje, że negocjatorzy napotkali poważne problemy.

Kolejny temat to Brexit. I tutaj niewiele było nowości. Nadal najbardziej prawdopodobne było albo przyjęcie umowy wynegocjowanej przez rząd premier May z UE (z jakimś dodatkowym, mało istotnym politycznych dodatkiem) albo przełożenie daty Brexitu. Premier May chciała do połowy marca uzyskać zgodę Izby Gmin na umowę (nie dostała jej) albo na prośbę o przełożenie terminu Brexitu poza 29.03.

W chwili pisania tego tekstu (14.03) Izba Gmin miała przegłosować prośbę o przesunięcie daty Brexitu. Miała też podać informację o tym, co parlament chce osiągnąć podczas tego okresu, a ta próba miała być rozważona przez państwa UE na szczycie 21-22.03. Cyrk odbywający się w Wlk. Brytanii jest doprawdy niewiarogodny. Nie wiem co ma dać przedłużenie dyskusji, ale wydaje się, że UK w końcu UE opuści. Jeśli bez umowy to rynki to bardzo odchorują. Jeśli z umową to europejskie rynki odetchną z ulgą.

Ostatnim tematem dla inwestorów była kwestia wzrostu gospodarczego. Wiele danych sygnalizuje trwające już spowolnienie, ale gracze się tym nie przejmują. Twierdzą, że dane są dla byków idealne, bo spowolnieni gospodarcze nie będzie duże, a słabsza gospodarka powoduje, że banki centralne całym świecie wywieszają „gołębie” flagi.

Bardziej „gołębi” staje się FED, a w marcu ECB zapowiedział wprowadzenie nowego programu tanich pożyczek (TLTRO) – będzie trwał od września 2019 do marca 2021 roku. Poza tym zapowiedziano, że stopy nie zmienią się przynajmniej do końca 2019 roku. Bank obniżył też prognozy odnośnie inflacji. Komunikat i prognozy wzrostu bardzo zaszkodziły euro. Niepokoiło obniżenie prognozy wzrostu PKB w strefie w 2109 roku z 1,7 na 1,1%.

Inwestorzy zapominają, że słabsza gospodarka to gorsze wyniki spółek, a co za tym idzie brak powodów do kupowania akcji. Ale kto by się takimi drobiazgami przejmował…  To wszystko jednak prowadzi do sytuacji, w której w pierwszym tygodniu marca bez istotnych powodów indeksy na Wall Street przez pięć dni spadały, po czym w kolejnym bez istotnych powodów rosły.

Jak na tym tle wyglądały polskie aktywa? Jeśli chodzi o WIG20 to bardzo słabo. Nie bardzo nadal wiadomo, czy od strony technicznej mamy do czynienia z sygnałem sprzedaży czy kupna. Dużo lepiej zachowuje się mWIG40 – tutaj obowiązuje sygnał kupna. Mogło (przez chwilę) nieco niepokoić zachowanie rynku obligacji po konwencji Prawa i Sprawiedliwości – rentowności całkiem wyraźnie wzrosły. Rosły jednak potem na całym świecie, więc ten polski wzrost nie był bardzo widoczny. Poza tym szybko wrócił trend obniżający rentowności.

Faktem jest, że „piątka” PiS (obietnice wyborcze) kontynuuje drogę do licytacji na prezenty dla elektoratu (już wcześniej PO obiecywało też 13. tkę dla emerytów i 500+ na pierwsze dziecko oraz oddanie obligacji zabranych z OFE – co według mnie jest potężnym błędem).

To otwiera dla Polski drogę grecką, ale w tym roku rynki tego nie dostrzegą, więc gracze problem lekceważą. Wielu moich kolegów twierdzi, ze przesadzam z tą grecką drogą, ale ja swoje zdanie podtrzymuję. Skoro droga do serca elektoratu została bardzo wyraźnie pokazana to teraz i w przyszłości politycy będą się licytowali w dawaniu prezentów.

W Grecji, przed wejściem do Unii Europejskiej, zadłużenie wynosiło 25% PKB, siedem lat później, przed przyjęciem euro, było już 100% PKB, a do czasów kryzysu w 2007 roku wzrosło jeszcze o 10 punktów procentowych. Potem to była już zupełnie inna historia. Zadłużenie szybko rosło, bo partie greckie prześcigały się w prezentach dla elektoratu.

Czy nam to czegoś nie przypomina? Obecnie zadłużenie Polski jest nieco poniżej 50% PKB. Jakie będzie za kilka lat, jeśli będziemy się ścigali na podarki wyborcze? Ekonomiści mówią, że przecież mamy pułap konstytucyjny – 60% zadłużenie do PKB. Tak i (chyba) Konstytucji nie da się łatwo zmienić. Jednak uderzenie w pułap 60% skutkował będzie takim posunięciom oszczędnościowym, które uderzy w dobrostan społeczeństwa, a wcale nie jest wykluczone, że sprowokuje też rynki finansowe do ataku na złotego.

Wracając na rynki pozostaje czekać na to, czym skończy się najdłużej trwające przedawanie, czyli dojście Wlk. Brytanii do Brexitu (on jednak nastąpi) i czy przypadkiem szczyt Donald Trump – Xi Jinping nie zakończy się tak jak zakończył się szczyt w Hanoi. Rynki ewidentnie dyskontują pozytywne scenariusze. Nie ma odpowiedzi na pytanie, czy to dyskontowanie nie zaprowadziło zagranicznych indeksów zbyt wysoko nawet jeśli zrealizowane zostaną pozytywne scenariusze…

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. „Skoro droga do serca elektoratu została bardzo wyraźnie pokazana to teraz i w przyszłości politycy będą się licytowali w dawaniu prezentów.”

    Niestety, pełna zgoda.
    Cóż z tego że obecne łapówki wyborcze są wciąż zbyt małe aby realizował się grecki scenariusz? Będą kolejne. W końcu się doigramy.

    „PO obiecywało oddanie obligacji zabranych z OFE”

    Chyba coś przeoczyłem. Nic o tym nie wiem.

    [Na 100% pewne. Schetyna obiecywał oddanie obligacji. Było w mediach, również w prasie. Jakieś 2 lata temu? Może nawet na ich stronie gdzieś to jest. PK]

  2. Grecy mieli chyba jednak znacznie korzystniejsze warunki do rozpasanego rozdawnictwa i zadłużania się (również indywidualnego). Bardzo długi okres sztucznie niskich stóp procentowych. Nas dużo szybciej uderzy kryzys i urealni stopy.

    [To nieprawda. Od wejścia do UE do przyjęcia euro stopy były wysokie (5 do blisko 20%). Dopiero po wejściu do Eurolandu z oczywistego powodu spadły.PK]

  3. Od wejścia Grecji do UE (1.01.1981) stopy procentowe spadały, ale miałam na myśli okres zupełnej konwergencji stóp 2001 (1.01.2001 wejście do strefy euro) – 2008. Sławny wykres:

    https://investorplace.com/2012/01/the-only-3-ways-the-euro-crisis-can-end/

    Nam taki okres całkowicie sztucznej konwergencji nie grozi. Nasze stopy dostosują się do sytuacji rynkowej.

    [Nie podejmuję z Panią dyskusji, bo nie mam na to ochoty, Jest Pani na liście D. Tylko i wyłącznie dla wyjaśnienia reszcie: pierwsza część pierwszego zdania to w dużej mierze nieprawda. Poza tym nie wiem, co miała p Dorota na myśli, ale w poprzednim swoim wpisie myliła się całkowicie. PK]

  4. Scenariusz grecki nam nie grozi – choćby dlatego że nic 2 razy się nie zdarza. Całkiem prawdopodobny jest natomiast krach ZUS – tyle że nie tylko u nas ale też w całej europie zachodniej. Ale to raczej „liberałów” nie powinno martwić prawda?
    Co do licytacji to ona niewątpliwe bedzie tyle że zawsze były – nawet słynne 3×15 PO ( ktoś to jeszcze pamięta ?) to nie był przepis na krach?
    +500 ma tą istotną zaletę że jest NOMINALNE więc w razie jakichkolwiek problemów rządy mają łatwą drogę do obniżenia obciążeń stąd wynikających – znacznie gorsze są różne waloryzacje % ( w tym emerytur właśnie).
    Krótko mówiąc jedyne zagrożenie jakie widzę dla naszego wzrostu gospodarczego to powrot PO do władzy 😉

    PS. Twardy brexit „ale jaja ale jaja” P)

    [Krach ZUS? Co ma Pan na myśli? Nie ma i nie będzie czegoś takiego. Może być tylko krach Polski, która nie będzie w stanie dopłacać do FUS. Czyli scenariusz grecki z cięciami wydatków socjalnych i emerytur. cbdo. PK]

  5. @Gospodarz – miałem od razu dodać ale gdzieś mi się zapodziało więc teraz proszę.
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Raport-Bertelsmanna-niemieckiemu-systemowi-opieki-socjalnej-grozi-zapasc-4211401.html

    Jak widać jeśli grozi to krajowi który przez ostatnie lata najbardizej zredukował dług publiczny to grozi wszystkim.
    Natomiast nie jest to scenariusz grecki ( gwałtowne ciecia w tym emerytur) – u nas jak i w całej europie będzie raczej obnizanie waloryzacji, podnoszenie wieku itd.

  6. @ Karroryfer 4

    Zaletą dotychczasowych licytacji przedwyborczych było to że nikt ich potem nie realizował. Najwygodniejszym pretekstem była koalicyjność rządów, brak pełni władzy obiecujących. Niestety tym razem jest inaczej i PiS realizuje obietnice wyborcze. To jest dobrze postrzegane przez elektorat, ale bardzo szkodliwe, bo niszczy finanse publiczne. ZUS jest ich ważną częścią.

    Zagrożeniem dla przyszłego wzrostu gospodarczego jest zwiększanie, i tak ogromnych, wydatków na emerytury. Czyli PiS jest tym zagrożeniem. Głównie dlatego że obniżył kobietom wiek emerytalny do lekko śmiesznego. Teraz nasze Panie będą niemal równie długo na emeryturze jak w pracy. To jest niefinansowalne na dłuższą metę. Chyba że wcześniej całą robotę weźmie na siebie AI i robotyka.

  7. Paradygmat zakwestionowany … czyli mamy nowy etap wojny między islamem a resztą świata.

    W piątek, 15.03 w miejscowości Christchurch w Nowej Zelandii (Wyspa Południowa) atak na dwa meczety. W chwili obecnej 49 ofiar śmiertelnych i 48 osób rannych. 4 sprawcy ujęci.

    Do tej pory relacje islamu z innymi wyznaniami układały się wzorcem ustalonym w trakcie zamachów z 2001 roku na World Trade Center. Muzułmanie zabijali w atakach terrorystycznych i przyjmowano, że jedyną możliwą reakcją może być pochowanie ofiar i osądzenie sprawców.

    Opinia publiczna i media przyjmują milczące założenie, że islam po prostu tak ma (vide Państwo Islamskie) że jest skrajnie agresywny. Reszcie świata pozostaje wyłącznie cierpliwie czekać na kolejny atak i pogodzić się z rolą ofiary.

    Rozwydrzenie islamistów poszło tak daleko, że oto obywatele Europy, którzy udali się do Syrii i dołączyli do Państwa Islamskiego (jako bojownicy lub jako żony bojowników) teraz żądają przyjęcia z powrotem. Dziewczyna, która kilka lat temu uciekła z GB do Syrii teraz oskarża Wielką Brytanię o śmierć swojego dziecka w obozie dla uchodźców.

    Zamach w Nowej Zelandii świadczy jednak o tym, że ten paradygmat ról kata i ofiary może zostać zakwestionowany czynnie.

    Poprawność polityczna powiesi wszystkie psy na sprawcach, ale nie zagłuszy poglądu, który zaczyna kiełkować w społeczeństwach. Coraz więcej ludzi myśli, że z muzułmanami po prostu nie da się żyć w jednym kraju. Niektórzy wyciągną z tego wnioski, jakie właśnie obserwujemy.

    Ta wojna już trwa od kilkunastu lat. Pytanie, czy ciągle będziemy (jako nie-muzułmanie) nadstawiać drugi policzek. I ile tych policzków do nadstawiania jeszcze mamy.

    [Zacytuję (https://wiadomosci.wp.pl/nowa-zelandia-polka-po-zamachu-w-christchurch-nasza-banka-dzis-pekla-6359620724946561a) „Z manifestu 28-letniego terrorysty – określającego się jako faszysta i uczeń Andersa Breivika – wynika, że Nowa Zelandia nie była przypadkowym celem, choć początkowo planował zamach gdzieś indziej. Uznał jednak, że zamach w tym miejscu pokazałby, że „nie ma miejsca na świecie, które byłoby bezpieczne” od „inwazji” muzułmanów. Jego celem było również pogłębienie podziałów i wzniecenie przemocy między ludnością europejskiego pochodzenia i ludźmi z innych kultur”. Tak działają opinie takie jak p. Doroty. PK]

  8. Opisałam problem w sposób najbardziej wyważony, jak można było. Ten problem istnieje i nie da się go przemilczeć we wszystkich językach. Zapudrowana gangrena dalej zżera ciało.

    Nowozelandzkim novum jest to, że ktoś nie poczekał na przemoc ze strony muzułmańskiej. I to jest błąd. Bo należało poczekać na terror „normalny” (nie faszystowski), a potem odbyć rytualne zabiegi: marsze, kwiaty, znicze, modlitwy o jedność etc. Bo tylko jedna strona ma prawo do przemocy i tylko druga strona ma prawo do bycia ofiarą. Kto zakwestionuje to rozpisanie ról, ten zostanie potępiony.

  9. @ Dorota,

    „Coraz więcej ludzi myśli, że z muzułmanami po prostu nie da się żyć w jednym kraju.”

    Z purpuratami tez nie jest lekko…

    [Najlepiej wszystkich wystrzelać. Taki wniosek można wyciągnąć z neofaszystowskich wypowiedzi niektórych osób, które nie wstydzą się nawet tych swoich poglądów. Signum temporis 🙁 PK]

  10. @karroryfer #5
    „[…] Raport-Bertelsmanna-niemieckiemu-systemowi-opieki-socjalnej-grozi-zapasc […] Jak widać jeśli grozi to krajowi który przez ostatnie lata najbardizej zredukował dług publiczny to grozi wszystkim.”

    .
    Zapaść NIE grozi wszystkim, tylko wyłącznie tym państwom, które świadczenia wypłacają w CUDZEJ walucie, np. Niemcom. Cały kraj, a w szczególności agencja rządowa wypłacająca takie świadczenia teoretycznie MOŻE zbankrutować, ponieważ OBCY emitent pieniądza może odmówić kredytowania bankruta, gdy ten nie ma własnego pieniądza.

    Nie jest możliwe natomiast zbankrutowanie agencji rządowej, wypłacającej świadczenia w pieniądzu, którego ten rząd jest JEDYNYM, suwerennym EMITENTEM (np. FUS w Polsce).

    Ponadto nie ma bezpośredniego związku pomiędzy wielkością długu publicznego z zdolnością do wypłaty świadczeń w przypadku państw posiadający WŁASNY pieniądz fiat. Nadwyżki budżetowe w żadnym stopniu nie wpłyną na przyszłą zdolność wypłacania świadczeń !!! NIE DA SIĘ W TEN SPOSÓB ZGROMADZIĆ „ŚRODKÓW”. Jedynie można uzyskać pośredni wpływ i to NEGATYWNY – polityka debilnego austerity może DZISIAJ szkodzić gospodarce i rozwojowi danego kraju co w perspektywie wielu lat ZMNIEJSZA PRZYSZŁY potencjał gospodarczy i PRZYSZŁĄ fizyczną zdolność dostarczania realnych dóbr tym przyszłym emerytom.

    Lepiej przestań czytać kłamstwa neoliberalnej agencji propagandowej, która celowo propaguje nieprawdziwe informacje w celu wywołania strachu przed urojonymi zagrożeniami i w ten sposób wspiera politykę debilnego austerity oraz uzasadnia cięcia socjalne, bezrobocie i atak na państwo socjalne. Trudno określić cytowany artykuł inaczej, jak szkodliwy społecznie i gospodarczo stek bzdur.

  11. Prawdopodobnie przez błąd na stronie nie wszedł mój komentarz (broniłam purpuratów 😉 ), ale nie będę go powtarzać. Chciałam tylko zauważyć: kilka lat temu gdy wspominałam samo nazwisko Oriany Fallaci, to spotykało się to na tym forum z agresywną reakcją. Po wydarzeniach kilku lat Fallaci już nikogo nie denerwuje. Kilka rzeczy już widzieliśmy od tego czasu.

    Tak będzie też z innymi poglądami „neofaszystowskimi”, które takie przecież nie są. Jeszcze 1-2 fale imigracji, jeszcze kilka zamachów z okrzykiem o wielkości boga i kilkadziesiąt zgwałceń zbiorowych motywowanych różnicami kulturowymi – i nawet najbardziej oporni cokolwiek zrozumieją.

    Wojna cywilizacji i tak wybuchnie. Ale jest naprawdę ciekawe, na czyim terytorium się zacznie i kto poniesie większe straty. Ideowcy chcieliby mieć na to jakiś wpływ. Owieczki poczekają na początek rzezi potem się zobaczy co dalej.

  12. Fanatyzm jest chorobą. Zarówno ten muzułmański jak i katolicki. Również ekonomiczny. Patrz przypadek Jacka. Również dowolnie inny. Patrz fanatycy rozmaitych diet. Sęk w tym że umysły wielu homo sapiens świetnie czują się w takich mentalnych klateczkach, które prościutko wyjaśniają świat.

  13. @ogif – chcesz powiedzieć że lepsze było tracenie (rocznie) 20-30mld na samym VAT zamiast (od)dania tego rodzicom w pierwszym + 500 ? Albo czekanie na dojście do ściany i zabranie obligacji z OFE ?
    Na koniec totalny brak inwestycji celowych a nawet infrastrukturalnych ( z wyjątkiem autostrad – ale też to głównie pod euro na chybcika i drogo)
    To jest wg Ciebie zaleta rządów koalicyjnych ???
    No gratuluje

  14. @ Dorota,

    Problem polega na tym, ze z Twoich wpisow wynika, ze cieszy Cie zamach terrorystyczny bo Twoim zdaniem jest we „własciwym” kierunku.
    Terroryzm jest zawsze tak samo bezsensowny, krzywdzi niewinnych ludzi i żadnego problemu nie rozwiazuje – przeciwnie, prowadzi do eskalacji i kolejnych bezsensownych, niewinnych ofiar. To chyba oczywiste, ale widocznie nie dla wszystkich. Gospodarz tlumaczył Ci przy innej okazji, ze antysemityzm jest z gruntu, z definicji zły i z terroryzmem jest tak samo, ale widac nauka idzie w las.

    M

    [Nie 100 a 1000% zgody. PK]

  15. @ Karroryfer # 15

    Pierwsze 500+ w zamian za uszczelnienie VAT oceniam pozytywnie. Niestety pisiory zrównoważyły to zamachem na TK i na niezależność Prokuratury. Plus zdumiewająco dużo afer i skoków na kasę. Do tego najgorsze czyli populistyczne obniżenie wieku emerytalnego. Więc w sumie kadencję 2015-2019 oceniam negatywnie. Lepsza była kadencja Tuska 2007-2011. Druga 2011-2015 równie (choć inaczej) zła jak pisiorskie rządy.

    Kolejne 500+ i emerytalna trzynastka to już tylko łapówka, wybryk, szkodnictwo w czystej postaci. Zagrożenie na przyszłość. To jest nie do obrony. Najbardziej szkodliwy ruch w historii polskiej polityki ostatnich 30 lat. Zaproszenie greckiego scenariusza nad Wisłę. Szczególnie groźne w połączeniu z milionami 60-letnich emerytek.

    Twój świat lepszego PiS i gorszej PO nie istnieje. Zrobiłeś sobie z głową dziwne rzeczy i teraz masz takie chore objawy jak przekonanie że władza Schetyny byłaby zagrożeniem dla wzrostu gospodarczego.

  16. [ciach. Mam dość antyislamskich tyrad tej Pani. Mowa nienawiści w tym wydaniu już nie będzie przechodziła. I tak niepotrzebnie to dotychczas tolerowałem. Przez takie sianie nienawiści giną ludzie. PK]

  17. Ubaw po pachy. Kompletne bzdury.
    https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/prezydent-andrzej-duda-zaczal-kampanie-dieta/q0epmk2
    Żaden mężczyzna nie jest w stanie przez 3 miesiące ćwiczyć na bieżni, pływać i jednocześnie jeść tylko 1000kcal dziennie. Po miesiącu lub dwóch takiej nieodpowiedzialnej głupoty ciężko zachoruje.
    Na szczęście nie wytrzyma, po trzech tygodniach dostanie wilczego głodu i porzuci dietę.

    Tylko debil może zalecić kalorykę poniżej BMR, a na oko Duda ma jakieś 1900kcal podstawowej przemiany materii tzn. tyle zużywa na podstawowe funkcje organizmu gdy leży nieruchomo w łóżku całą dobę. Jeśli sam chodzi do kibla, trochę gada, siedzi przed kompem to zużyje dodatkowo 400kcal. Przy większej aktywności odpowiednio więcej (nawet dużo więcej). Lekki półgodzinny trening cardio to przy jego parametrach 300-350kcal.
    Więc zupełnie wystarczyłaby dieta 2000kcal plus trochę ruchu żeby ZDROWO chudnąć o trzy kilo miesięcznie. W dodatku byłyby to kilogramy tłuszczu. Zaś przy szalonym deficycie kalorycznym będzie tracił głównie mięśnie, których i tak ma za mało. Potem przy wilczym głodzie dobuduje ….tłuszcz.
    To niesamowite że miliony (miliardy?) porażek w odchudzaniu wciąż ludzi nie nauczyły jak skutecznie i zdrowo zmniejszać otłuszczenie. Wystarczy odrobina rozumu. Heroiczne wyrzeczenia i cierpienie głodu są zupełnie zbędne, wręcz szkodliwe.

  18. @ Jacek # 20

    Teoryjka MMT nie jest problemem. Jedna z wielu. Nic nadzwyczajnego. Problemem jest fanatyczne jej wyznawanie. Jesteś taką samą szajbą jak facet wchodzący z karabinem maszynowym do świątyni. Po prostu masz inne, łagodniejsze formy ekspresji.

  19. p. Piotrze Czytał Pan moze Wielki Reset Middelkoopa jezeli tak to jaka jest Pana opinia na temat scenariuszy zarysowanych przez autora . pozdrawia

    Nie czytałem. PK!]

  20. @ogif #21
    „Jesteś taką samą szajbą jak facet wchodzący z karabinem maszynowym do świątyni”

    Sam sobie wystawiasz świadectwo, gratuluję. Nie licz, że zejdę na poziom szamba tego rodzaju ataków ad personam. Odpowiedzi w tym stylu nie będzie.

  21. @PK
    „Brexit Schrödingera”, 17 minuta:
    „…gdy MMT rządzi i wszyscy wydają ile chcą i drukują ile chcą…”

    Rzeczywiście niewiele Pan wie o MMT, jedynie „zna” Pan ten temat „hasłowo”. Szkoda tylko, że na podstawie propagandowych „haseł” NIE pochodzących z MMT!

    Może przeczytał Pan w materiałach MMT, że można „wydawać ile się chce” lub drukować „ile się chce”? Nie przeczytał Pan tego? Oczywiście, że nie, bo akurat tego Pan tam NIE ZNAJDZIE, więc zapewne jedynie nieświadomie powtarza Pan CUDZE kłamstwa.

    Nie sądzę, by chciał Pan świadomie przyłączyć się do cudzego hejtu. Proponuję zajrzeć do tekstu na temat, który niech będzie inspiracją dla tej złotej myśli „wydawania ile się chce”:
    http://neweconomicperspectives.org/2019/03/the-day-orthodox-economists-lost-their-minds-and-integrity.html
    „[…] MMT scholars, for decades, have been explaining when, how, and why deficits can matter. For at least eight years, MMT scholars have been repeatedly refuting Krugman repeatedly advancing this false strawman argument [tj. „wydawać ile się chce”]. Whoever drafted these questions knew that they did not represent the position of MMT scholars and that MMT scholars disagree with both of the strawman questions.
    The show trial represents a natural experiment of the competence and intellectual honesty of orthodox economists. […]”

    [Powiedziałem chyba źe mówię w dużym uproszczeniu. Nie aspiruję do roli znającego się na MMT. PK]

    [Przeczytałem to co Pan poleca. Nie podobało mi się. Dużo furii, oskarżeń, mało sensownych treści. A może Pan przedstawi w krótkich punktach podstawowe założenia MMT? PK]

  22. @Ogif – pisanie z pogardą o 60 letnich emerytkach jest mocno niestosowne i w zasadzie dziwię się że nie zostało zakwalifikowane przez gospodarza jako ( równieź – o czym za chwilę ) mowa nienawiści.
    Po pierwsze na emeryturę w wieku 60 lat nie decydują się kobiety sukcesu z szansami na awans itd.
    Nie są też raczej zagrożeniem dla stabilności systemu bo ZUS po prostu nalicza im NISKĄ emeryturę ! ( istotnie niższą niż miały by w wieku 65 lat zwłaszcza w warunkach obecnego szybkiego wzrostu wynagrodzeń
    Znam osobiście parę takich pań – co zabawne wiekszość z nich nienawidzi PiS i twardo głosuje na PO ( to jakaś odmiana syndromu sztokcholmskiego a rebours )

    Przy okazji swoją satysfakcję muszę wyrazić z ( jednorazowego 😉 zbanowania Doroty – i piszę to jako „prawak” często tu mylony z pisowcem. Mianowicie nie ma miejsca u nas katoli na wzywanie ani popieranie mordowania niewinnych ludzi. Nie można również mylić ostrożności w masowym przyjmowaniu uchodzców jak leci z brakiem uczuć ani z drugiej strony z wydalaniem niewygodnych. To jest własnie problem takiego przyjmowania – po przyjeciu nalezy stosować wszelkie cywilizowane reguły – więc nie wystarczy że ktoś jest podejrzany o niecne czyny -bo potem może okazać się że podejrzanym jest KAŻDY !

    [Nie było pogardy w tekście Ogifa. Stwierdził fakt „miliony 60.letnich emerytek”. PK]

  23. @ Karroryfer # 25

    HOLA HOLA Nigdzie nie wyraziłem pogardy dla pań przechodzących na emeryturę w śmiesznie niskim wieku. Wyrażam pogardę wobec Jarozbawa, który wbrew pomyślności Polski im to umożliwił. Taki brutalny populistyczny faul żeby zdobyć władzę.

    Dla przyszłości Polski, dla przyszłości polskich finansów publicznych ma ogromne znaczenie czy miliony kobiet w wieku 60-65 lat pracują, płacą składki i podatki czy są świadczeniobiorcami. Dobrobyt państwa jednak pochodzi z pracy, a nie z druku pieniędzy lub wypłaty świadczeń.

    P.S. 60-letnia kobieta sukcesu też nie zapomni wziąć od państwa emerytury i zaprzestać opłacania ZUS

    Niskie miesięczne świadczenie pobierane przez 25-30 lat jest bardzo wysokim świadczeniem. Przyszłość Polski ze zbyt licznymi emerytami robi się niefinansowalna. Tusk najmądrzejsze co zrobił to podniósł wiek emerytalny do poziomów znanych w cywilizowanym świecie. Niestety konus żądny władzy okazał się gotowy na każde antypolskie świństwo byle tylko się dorwać do zarządzania.

  24. @ogif – Tusk podniósł wiek emerytalny tylko dlatego że z jego rządzeniem zbliżalismy się błyskawicznie do konstytucyjnego progu 60% zadłużenia. Więc nie nazwał bym tego mądrością tylko desperacją ( podobnie jak Putin w zeszłym roku ) .
    Zgadzam się natomiast że jest i bedzie to konieczne podniesienie. Jednak z WYJĄTKAMI – dlaczego nikt nie podnosi że pilot myśliwca albo nurek ma emeryturę po 15 latach ? Przecież to są dopiero zdrowe konie ( w ( nazdrowsze) które spokojnie mogą i powinni pracować do 67 ? Dlaczego mundurowi mają wczesniejsza emeryture BEZ względu na rodzaj służby ? Dlaczego zawieszony sędzia dostaje wyrównanie ( w wysokości kilku emerytur ) za okres zawieszenia albo „dodatki” mieszkaniowe ?
    Luk i dziur w systemie emerytalnym jest wiele i nie wydaje mi się aby było realne ich naprawienie. Znacznie bardziej realne jest wprowadzenie emerytur typu kanadyskiego – wtedy ten wiek nie bedzie miał aż tak wielkiego znaczenia. W innym wypadku przy obecnej dzietności to te 65-67 i tak było by o wiele za mało.

  25. @karroryfer

    Wydaje mi się, że Tusk podniósł wiek emerytalny bo trzeba było ta niepopularną reformę wprowadzić. Progu 55% z tego co pamiętam nie osiągnęliśmy a co dopiero 60%… A zwiększenie wieku emerytalnego było tak rozciągnięte w czasie, że na doraźne zmniejszenie przyrostu zadłużenia, miało wpływ znikomy (panie miały przechodzić na emeryturę w wieku 67 lat dopiero w 2040)

  26. karroryfer

    Nikt Ci nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne, bo Ty wyznawco JK wiesz już lepiej.

    27. Podniesienie wieku emerytalnego nie było wynikiem desperacji, bo okres dojścia do 67 lat był rozłożony w czasie do 2020 roku, a analizą danych o długości życia, finansów emerytów i kosztów dla państwa. To takie niezrozumiałe dla pisowców myślenie długofalowe.

    15. A kto celowo tracił przychody z Vat? I gdzie różnica do lat 2005-2007?
    Pracuję w szeroko pojętej obsłudze inwestycji. I wg mnie załamanie inwestycji publicznych zbiegło się z dojściem PiS do władzy i trwało do listopada 2017 roku. Może urzędnicy bali się podejmować decyzje. Inwestycje prywatne to w zasadzie tylko mieszkania. Niestety od połowy lutego znowu widzę spadek inwestycji.

    Ogif 17.

    W drugiej kadencji było dużo socjalu: orliki (w małych miejscowościach dzieci przesiadywały na przystankach PKS, teraz są na boiskach) przedszkola za 1 zł, obiady w szkołach, rok płatnego macierzyńskiego. Brakowało tylko zlikwidowania umów śmieciowych , bardziej dynamicznego wzrostu płacy minimalnej, urynkowienia płacy budżetówki i rozliczenia pisowców.

  27. @ Anton # 29 druga kadencja PO

    Partackie rozwalenie OFE też było. Donald zniszczył dobrze rozwijającą się polską giełdę i tego mu nigdy nie wybaczę.
    Na pewno zabrakło 500+ dla dzieci z niezamożnych rodzin. Spartolił przychody podatkowe. Oczywiście nie w takim stopniu jak gada Morawiecki, ale jednak spartolił. Wisienką na koniec kadencji było mianowanie kompletnej miernoty premierem. Tak żeby pozostawić więcej własnego blasku na jej tle.

    P.S. Jedyna rzecz za którą szanuję Jarozbawa to wybór Morawieckiego na premiera. Jest jaki jest, gada sporo głupot, uśmiech jakiś ponury. Ale w PiS nikogo lepszego nie mają. Wystawili najlepszą opcję. Weź to porównaj z mianowaniem Kopacz, gdzie od ręki wymieniłbym mnóstwo lepszych kandydatów z Platformy.

  28. @Piotr – tak „reforma” emerytalna miała znikomy wpływ na rzeczywistość ( jak większość reform Tuska 🙂 ALE miał duży wpływ na notowania rządu na „rynkach” zwłaszcza że właśnie wtedy zbliżalismy się ( w szybkim tempie ) do progu ostrzegawczego 55%.
    Dlatego twierdzę że odwrócenie tej „reformy” ma wpły niewielki choć oczywiście z roku na rok rosnący. Tyle że 67 dla kobiet i mężczyzn oznacza że spora część z nich będze zamiast na emeryturach to na zasiłkach dla bezrobotnych co żadnych wskazników nam nie poprawi – przynajmniej moim skromnym zdaniem.

  29. @Anton – z toba dyskutować nie ma sensu a dodatkowo jak przyznałeś się z branży „obsługowej” więc to nawet nie kwestia umysłowości tylko ilustracja tezy żę byt określa świadomość.
    Bez odbioru

  30. @ Karroryfer # 31

    Spróbuj sam się sobie przyjrzeć. Zauważ jak manipulujesz aby wszystko dopasować do tezy o lepszości pisiorstwa.

    1.W Polsce nie ma realnych bezrobotnych. Sprowadzamy miliony pracowników. Więc te 60-65- letnie kobiety mogą pracować. Przy 67 się nie upieram. Główną katastrofą było zejście aż do 60 lat z emeryturami dla kobiet. 65 dla wszystkich byłoby OK. Aż dziw że w dzisiejszych czasach można tak drastycznie różnicować prawnie kobiety i mężczyzn.

    2.Anton miał rację że tuskowe podniesienie wieku emerytalnego nie było żadną paniką ani ruchem obliczonym na doraźne korzyści. Nie opowiadaj bajek o rynkach które były gotowe wymiśkować rząd PO. Akurat rynki dużo większą nieufnością reagują na PiS. Teraz jest dobra koniunktura więc o tym cicho, ale samo dojście Jarozbawa do władzy skutkowało obniżkami ratingów.

    3.W sumie wiek emerytalny jest absolutnie kluczową sprawą. Tutaj Tusk zachował się wzorowo a Jarozbaw wyjątkowo nagannie, jak ktoś kto dla swojej osobistej korzyści jest gotów szkodzić ojczyźnie w dłuższym terminie.

    4.Każdy pisior może, często zasadnie, dowodzić przewag Jarozbawa nad kiepskim Tuskiem w rozmaitych obszarach. Jednak z punktem trzecim zgoda jest obowiązkowa. Jeśli ktoś się z nim nie zgadza to jest szurniętym, „religijnym” wyznawcą pisiorstwa.

    P.S. Deformy PiSu mają wpływ ogromny. Patrz wątpliwości Minister Czerwińskiej. Te skumulowane łapówki wyborcze rażąco naruszają ustawę o ostrożności budżetowej. Chwilowo można to przykryć dobrą koniunkturą i manipulacjami w finansach publicznych, ale co dalej, co w latach dwudziestych?
    https://fakty.interia.pl/polska/news-dgp-minister-czerwinska-zablokuje-500-plus-na-kazde-dziecko,nId,2890299
    Niestety nie zablokuje, bo nie ma politycznej siły. Rozum i troska o ojczyznę nie są w cenie. Trza utrzymać władzę.

  31. @karroryfer

    Napisałeś, że Tusk wprowadził tą reformę TYLKO dlatego żeby nie uderzyć w próg 60%. Ja to zdanie kwestionowałem. Wprowadził bo myślał długofalowo o finansach państwa. Kaczyński odwołując reformę (mimo sprzeciwu Morawieckiego, który rozumiał że odwracanie tego jest bardzo szkodliwe długoterminowo), zachował się jak człowiek, który bieżące korzyści polityczne przedkłada nad pomyślność kraju. Nie chcę żeby rządzili tacy ludzie. Nikt już po PISie nie podwyższy wieku emerytalnego. Będzie to politycznie niewykonalne….

  32. @ogif – Dlaczego próbujesz wciskać mi coś czego nie napisałem ? ja również uważam obniżenie wieku emerytalnego za BŁAD ! Tylko w przeciwieństwie do Ciebie nie uważam że jest on jakiś katastrofalny a to ze względu na to że „reforma” Tuska to tak naprawdę pseudo reforma – wkur… miliony starszych wyborców a efekty w saldach ZUS przyniosła niewielkie.
    Jak niewielkie to widać teraz gdzie MIMO obniżenia wieku emerytalnego ZUS ma się dużo lepiej ( wiem że dzięki Ukraińcom – ale też oni nie zaczeli do nas przyjeżdzać 2 lata temu )

    Krótko mówiąc do podwyższenia wieku emerytalnego można wrócić szybko.
    Druga sprawa emerytury w średniej wysokościu 450 $ ( a mediana to 240 $ !!!! ) to w przypadku wzrostu gospodarczego nie będize dużyum problemem POD warunkiem że będzie WZROST !

    Ad 2. Po raz kolejny się nie rozumiemy – Tusk MIMO dobrych notowań na rynkach doszedł do ściany ( = braku reform ) Zobacz sobie wykres 10 latek Polski – od jesieni 2011 zaczeły gwałtownie spadać. To bardzo dobrze oczywiście ale też znak że tak gwałtowna wolta zaraz po wyborach 2011 nie była bez przyczyny !

    Ad 3. https://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/932281,kanada-rzad-wycofuje-sie-z-wydluzenia-wieku-emerytalnego-do-67-lat.html

    Ad 4 wide jw

    Ad 5 Nie jestem socjalistą i mi również NIE podobna się rozdawnictwo. Ale jeszcze raz PRZYPOMINAM
    +500 na piersze dziecko to postulat lansowany od 3 lat przez .Nowoczesną i TVN a od roku przejęty przez PO ( który najwidoczniej uznało że słowa JVR ludzie już zapomnieli ) Nie rozumie więc tego zdziwka.

    PS/ Faktycznie uważam Tuska za znacznie groźniejszego szkodnika dla interesów Polski długofalowo.( JK nie jest nieśmiertelny a tusków „przyjmijmy euro i jakoś to będzie” jest wielu )

  33. @Piotr – po co się sprzeczasz o fakty skoro są twarde dane ?
    https://www.google.com/publicdata/explore?ds=ds22a34krhq5p_&met_y=gd_pc_gdp&hl=pl&dl=pl#!ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=gd_pc_gdp&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=country_group&idim=country:pl&ifdim=country_group&hl=pl&dl=pl&ind=false

    „Nikt już po PISie nie podwyższy wieku emerytalnego. Będzie to politycznie niewykonalne…”
    Po pierwsze nic nie jest politycznie niewykonalne. Po drugie jednak wraz z wiekiem coraz częściej myślę żę jednakowy wiek emerytalny dla wszystkich jest BEZ SESNU. Porównaj sobie kobietę pracująca na wsi od 15 roku życia ( zwykle wczesniej ) która urodziła 3-4 dzieci i co najważniejsze dostanie za to około 1000 PLN ( TAK to nie żart ! ) emerytury z kobietą która do pracy poszła po studiach, mieszka w +200tyś ( wszyscy specjaliści miejscu ) , nie ma albo 1 dziecko itd . Czujesz różnicę w DOSTEPIE do opieki i ogólnie zmęczeniu „materiału” ?

    Dlatego dobry jest NISKI wiek emerytalny z NISKIM świadczeniem gwarantowanym – jak ktoś chce i MOŻE pracować to powinien być do tego zachęcany,

  34. @karorryfer

    Nie czepiam się o dane bo akurat są mało istotne, tylko czepiam się tego że pisałeś że powodem podniesienia wieku emerytalnego było zbliżanie się do progu 60% zadłużenia. Otóż nie było to powodem. Bo w pierwszych latach reformy jej wpływ na zadłużenie był niewielki.

  35. Oddzielmy muchy od kotletów. Najgorszym możliwym politycznym syfem byłoby przyjęcie euro. Tutaj potencjalnym winnym jest PO. Zaraz na drugim miejscu jest nieodpowiedzialność budżetowa. Jednoznacznym sprawcą jest PiS. Przy osłabieniu koniunktury możemy zapłakać. Na trzecim miejscu jest ograniczenie praworządności i demokracji. Tu znowu PiS.

    Pozostałe sprawy uznaję za dużo mniej istotne od tych trzech kluczowych. Afery robią jedni i drudzy, komfort homosiów niezbyt mnie obchodzi itd. Czysto subiektywnie dodałbym dwa tematy które DLA MNIE są znaczące. PO rozwaliła giełdę. PiS promuje kościół katolicki, którego nie lubię i nie cenię.

    W sumie dla większości z Was wybór pomiędzy PO a PiS jest oczywistością. Podziwiam Waszą jednostronność, nie mam Waszego komfortu decyzyjnego. Obie strony uważam za równie paskudne. Bynajmniej nie oczekuję na partię aniołów. To niemożliwe. W politykę z definicji idą syfiarze, najgorsi z nas. Jednak chciałoby się mieć do wyboru coś mniej złego.

  36. @39
    „Zaraz na drugim miejscu jest nieodpowiedzialność budżetowa.” Tutaj się mylisz.
    Nieodpowiedzialnością było tolerowanie przez lata przekrętów VAT, nie płacenia podatków CIT przez korporacje. W rozdawnictwie PIS zaszedł teraz za daleko, ale likwidacja nędzy u dzieciaków to duży plus którego PO nigdy by nie zrobiła. Skala rozdawnictwa jest podobna to skali wyłudzeń i optymalizacji.
    Klasę polityczną ogólnie mamy fatalną, ale ogoś trzeba wybrać a ci fachowcy z PO, którzy zrobili inwestycje KGHM w Chile, i Kanadzie, Lotosu w YME, Polic w Senegalu, PKP Cargo w AWT itd. to ja już wolę np. Obajtka , który nic nie zrobił dobrego, ale też nic ważnego nie zepsuł, a pensję ma dużo mniejszą.

  37. Gdzieś pojawiła się w sieci analiza jakigoś chińskiego banku, że ichniejszy indeks giełdowy zaliczy w tym roku 50% spadku.

    [Gdyby Pan czytał moje wpisy do bloga to wiedziałby Pan jakiego banku ;-))) PK]

    Patrząc na zachowanie giełd myślę, że nie tylko chińska giełdę czeka – 50% ale większość giełd. Jest tak nieprawdopodobnie irracjonalne trzymanie za uszy giełd, że jak to w którymś momencie pi…. to będzie powtórka z 2009 roku. Chwilowo oczywiście wydaje się, że spaść nie może bo nie widać żadnych powodów ku temu ale właśnie w takich momentach jest najciekawiej i jazda zaczyna się w najmniej spodziewanym momencie. Wydaje się, że nie zdarzy się to przed wakacjami ale już okres od sierpnia do listopada wydaje się idealnym aby zaliczyć ostry zjazd, zapewne poprzedzony nowymi rekordami. Problemy myślę zaczną się od rynku technologicznego który złapał zadyszkę. Wszyscy giganci mają problemy ze sprzedaży i kolejne produkty sprzedają się dużo gorzej od założeń. Apple, NVIDIA, Facebook, Intel mają coraz większe problemy z uplasowaniem swoich produktów po abstrakcyjnych cenach a do tego dochodzą problemy z technologią szczególnie u Intela i NVIDII którzy stoją właściwie w miejscu. Coś też się dzieje chyba w Deutche Banku, który chyba cały czas ma trupa w szafie.

  38. @ Artur17

    1.Założyłeś że poprawa ściągalności VAT jest politycznym sukcesem PiS. A to mogło być tak że poprzednia ekipa przygotowała procedury, obecna zebrała owoce. Przecież to stało się dzięki JPK, który został wprowadzony ustawą we wrześniu 2015.

    2.Natomiast na pewno to PiS dodał mnóstwo wydatków sztywnych do budżetu i jeszcze na dokładkę szokująco obniżył wiek emerytalny kobietom, co długoterminowo ma kolosalne znaczenie. Więc według kryteriów obiektywnych to jednak Jarozbaw podkłada budżetową bombę pod Polskę.

    3.PiS kupił Możejki. To było jeszcze głupsze niż absurdalne inwestycje mianowańców PO. Zawsze tłumaczyłem że firmy państwowe to nieudolność do kwadratu.

  39. @ Tom # 41

    Nie bój. Nic nie spadnie. Na koniec roku zobaczysz WIGi na znacznie wyższych poziomach niż obecnie. Hossa także w przyszłym roku. I nie będzie w tym żadnego absurdu. Wyceny na GPW są niskie.

  40. 44
    Wyceny w stosunku fundamentów są bardzo wysokie, w stosunku do giełd w USA nie.
    Wycena CD Projektu to kosmos, gdyby co roku wypuszczali Wiedźmina to może było by OK
    Orlrn, Lotos po okresie rekordowych marż, wyników już raczej nie poprawią.
    KGHM zadłużenie rośnie mimo dobrych cen miedzi i za chwilę będzie mega problem.
    Energetyka wiadomo- następne lata walka o dodatnie przepływy.
    Banki ten rok, po składce na BFG będzie słabszy, PZU raczej też. CCC też problem z długie, marżami i handlem w niedzielę. LPP -wchodzi tani Primarkt. Może Dino ma dobre perspektywy, ale tani już nie jest. Telekomy też już drogie w stosunku do perspektyw, bicnes Cyfrowego Polsatu w dobie netflixa jest schyłkowy.
    Na razie jest gra pod opchnięcie wszystkiego PPK.

  41. ogif 44
    Może na GPW wyceny są niskie, ja mówiłem głównie o USA, ale przy spadku w USA jakoś nie wierzę we wzrosty na GPW. Od 3 miesięcy stoimy w miejscu a patrząc na opcje to szykuje nam się kolejne 3 miesiące stania w miejscu. (stanie w miejscu to bujanka między 2250 a 2400). Opcje ustawiane są dokładnie jak 3 miesiące temu więc w ciemno mógłbym założyć że czerwcowe opcje rozliczymy w okolicach 2350. Chwilowo wydaje sie, że idziemy znów na 2430 a potem pewnie znów zjazd i tak w kółko.
    Nie liczyłbym na PPK, chwilowo ludzie, których znam szukaja tylko informacji jak można sie będzie z tego wypisać, bo wiedzą, że będzie taka możliwość. Gdyby rząd przekierował kasę z OFE do PPK to wóczas wyglądało by to inaczej ale OFE będzie jako rezerwa dla rządu na gorsze czasy więc i z PPK nic niebędzie.
    500+ na wszystkie dzieci powinno być od początku, mogło to być 250 zl ale na każde dziecko.

  42. Paru mato-liberałów pisało że +500 nie wpływa na dzietność – a dziś bankier publikuje twarde dane potwierdzające że jest przeciwnie.
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Eurostat-Polka-rodzi-pierwsze-dziecko-w-wieku-27-lat-7648211.html
    Przy okazji warto dodać ponownie że w Polsce spada liczba kobiet w wieku rozrodczym a za kilka lat będzie to absolutny dołek – więc to jest naprawdę ostatni dzwonek aby coś z tym zrobić !

    @ogif – Możejki były nieoplacalne to fakt – ale w tym wypadku ważne były też cele polityczne – i po latach co prawda jakis przełom w stosunkach z Litwą jednak jest.
    Choć oczywiście Orlen i KGHM powinne być prywatne w przeciwieństwie chociażby do przynajmniej jednego operatora telekomunikacyjnego w którym państwo powinno mieć pakiet kontrolny albo chociaż złotą akcję.

    Artur17 słusznie napisał że dotychczas to EKONOMIŚCI ( = mainstreamowa większość ) się myliła ( i to bardzo GRUBO ) a PIS potrafił świetnie zbilansować wydatki . Po takie wtopie to ci ekonomiści są jednak zdecydowanie mniej wiarygodni opcja przeciwna ( nazwijmy ją MMT hehe 🙂

    Krótko mowiąć PO dowiodła swojej słabości wielokrotnie ( po raz kolejny teraz biorąc Millera i Cimoszewicza zagrożonych scianiem przez MTK https://audycje.tokfm.pl/podcast/73601,Grozby-pod-adresem-Miedzynarodowego-Trybunalu-Karnego-to-gra-solo-Johna-Boltona )
    PiS natomiast daleko od ideału ale nie stanowi żadnego zagrożenia dla demokracji czego dowiodły ostatnie wybory samorządowe.

  43. Jeszcze jedno- w tym roku budżetowi pomoże NBP, w przyszłym jedynym sensownym rozwiązaniem poza cięciem wydatków (niepopularne) będzie szybko wracająca do ZUS kasa z OFE i zmniejszenie dotacji do ZUS. 20 mld rocznie przez kolejną kadencję pomoże finansom publicznym, wyprzedaż na GPW częściowo zrównoważą PPK, a nikt już się nie przejmuje tym co się dzieje z OFE.

  44. @ ogif,
    Co jest nie tak z Mozejkami? Nie przynosza zysku i dywersyfikacji?
    M

  45. @ Artur17 # 45

    Nie masz racji. Do oceny taniości najlepiej przyjąć wskaźnik p/bv dla indeksu. Mianownik nie jest tak zmienny jak w klasycznym p/e. Dla WIG20 mamy 1.6 niedrogo, dla mWIG40 1.5 niedrogo, dla sWIG80 1.2 tanio. To są kryteria obiektywne.

    Wielka zwała w 2007-09 była z poziomu ponad 3=p/bv.

    Średniaki i maluchy mają piękną przestrzeń do wzrostów. WIG20 w mniejszym stopniu, ale otrzyma dodatkowy impuls – za kilka miesięcy koszmarni idioci z PiS stracą władzę w spółkach. Jednak mianowańcy PO nigdy nie byli aż tak niskiej jakości jak żuczki od Jarozbawa. To nie dotyczy wyjątku jakim jest prezes Jagiełło, ale on był i pod poprzednią władzą.

    Głównym hamulcowym pozostaje niepewna przyszłość resztek OFE. Chyba jest szansa na w miarę pozytywne rozstrzygnięcie pod koniec roku.

  46. @ogif #43

    Ad.3 Ja wiem, że to pisowska inwestycja – stąd ten”:)” na koniec. Jakoś nie mogłem się powstrzymać po 40 komentarzu…

  47. @ Karroryfer # 47 „PiS potrafił świetnie zbilansować wydatki.”

    Wiara w Jarozbawa odebrała Ci rozum. Bilansowanie wydatków na pięcioprocentowym wzroście gospodarczym jest dziecinnie proste. Problem w tym że wzrost klapnie a wydatki sztywne pozostaną.

  48. ogif 44 i 52
    Jesteś nie konsekwentny. Jeśli giełda będzie dużo wyżej niż teraz jak uważasz (Ja mam inne zdanie ale nie ważne) to PiS nie będzie miał żadnych problemów ze wzrostem godpodarczym i wydatkami. Giełda nie będzie rosła jeśli zacznie się poważny spadek wzrostu gospodarczego. Narazie nie ma problemu czy będzie to zobaczymy. Chwilowo brzmisz jak PO w 2015 – to sie nie spina, PiS sobie nie poradzi itd itp. Zapominasz o śwince skarbonce jak by co 🙂 ponad 100 mld czeka aż ktoś je przytuli gdy zajdzie taka potrzeba. Pieniądze z 500+ i od emerytów w momencie zostaną wydane na rynku więc PKB znów wzrośnie. Na miejscu rządu pieniędzy poszukałbym w służbie zdrowia i u lekarzy. Ile tam jest patologii i nie ujawnionych dochodów. Ile ludzie zrobili sobie”badań” , których nawet nie wiedzieli że robili na kase chorych. Znam przypadek dentystki, która aktualnie jest sprawdzana gdzie przyjmując prywatnie wpisywała ludzi na kasę i brała kasę na lewo z funduszu a ludzie nic o tym nie wiedzieli. Było tego podobno grubo ponad 500 osób, w każdym razie policja miała do sprawdzenia długa listę pacjentów.
    PiS nie jest ideałem ale chyba już nigdy nie doczekam partii, którą mógłbym określić ideałem, myślałem kiedyś, że na „zachodzie” jest lepiej ale patrząc co wyrabia się np. w Niemczech to tam dopiero jest beznadzieja. Po kilku latach od sławetnego sylwestra skazano 3 osoby na kilka tysiecy zgłoszeń, a policjantów oskarża się o rasizm i inne bzdety. Czy to jest normaly kraj? Kiedyś może tak było ale już nie jest. Jakby to zrobili biali to pewnie służby nie miały by problemu z ich ukaraniem a opaleni widocznie nie byli widoczni w ciemności 🙂 i nie mogą ich znaleźć. A ty utyskujesz że PiS rozwala TK a kogo to obchodzi? Sądy w Polsce działają fatalnie, część sędziów dawno powinna siedzieć a nie orzekać ale jakoś nikt nic z tym nie robi od 30 lat.
    Problem naszej polityki jest taki, że PO całuje w 4 litery EU a PiS robi to samo USA. A większości zależy na kasie a nie na dobru Polski i to z każdej strony.

  49. @ogif – a tobie nienawiść do JK odbiera rozum – w 2011 roku mieliśmy wzrost 4.3% – co wtedy było dziecinnie proste ? podwyższanie wieku emerytalnego czy rozbiór OFE ?

    [Wtrącę się – jedno i drugie było sensowne. Należało jedynie 60. latkom wieku emerytalnego nie wydłużać. A OFE to nie był żaden rozbiór tylko prostowanie idiotyzmów z okresu tworzenia tego systemu. A teraz PO chce do tego idiotyzmu wrócić oddając obligacje… Dom wariatów. PK]

  50. @PK
    „…gdy MMT rządzi i wszyscy wydają ile chcą i drukują ile chcą…”

    Naprawdę nie ma sensu, abym zamiast autorów MMT streszczał ich publikacje. Tym bardziej, że są dostępne:
    http://neweconomicperspectives.org/mmt-scholarship

    Zamiast tego proponuję zilustrować temat krótkim przykładem pytań z badania „opinii” ekspertów o MMT:
    http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?attachment_id=41827
    „Question A: Countries that borrow in their own currency should not worry about government deficits because they can always create money to finance their debt.
    Question B: Countries that borrow in their own currency can finance as much real government spending as they want by creating money.”
    [A: Kraje, które pożyczają we własnej walucie, nie powinny martwić się o deficyt rządowy, ponieważ zawsze mogą kreować pieniądz na finansowanie swojego zadłużenia.
    B: Kraje, które pożyczają we własnej walucie, mogą sfinansować tyle rzeczywistych wydatków rządowych, ile zechcą, kreując pieniądz.]

    Badanie miało wykazać i wykazało, że eksperci są zdecydowanie „przeciw” poglądom głoszonym przez zwolenników MMT. Ale oczywista i poprawna odpowiedź osoby, która naprawdę zapoznała się z materiałami publikowanymi od wielu lat przez ekonomistów z grupy MMT (L. Randall Wray, Warren Mosler, Stephanie Kelton, Bill Mitchell, inni) będzie następująca:
    A: TAK, zdecydowanie powinny się martwić deficytem!
    B: Zdecydowanie NIE mogą finansować ile tylko zechcą!

    A więc sensowna odpowiedź jest dokładnie taka sama, jak typowa odpowiedź ekonomistów głównego nurtu. WTF??? Dlaczego tak ????

    Na tym właśnie polega problem, że opinie na temat tego, co rzekomo jest w MMT, propagowane są na podstawie twierdzeń często nie tyle wyssanych z palca, tendencyjnie zafałszowanych, co nawet wprost SPRZECZNYCH z tezami publikowanymi w literaturze MMT. Te dwa powyższe pytania, rzekomo „na temat MMT”, są przykładem takiej manipulacji.

    Wyjaśnię, jak moim zdaniem może odpowiedzieć literatura MMT na te dwa „pytania”.

    Pytanie A:
    1) Każdy kraj powinien się MARTWIĆ o deficyt/nadwyżkę sektora rządowego, ale nie WYŁĄCZNIE o ten sektor, ponieważ nie można go analizować w oderwaniu od pozostałych składników bilansu państwa – sektora prywatnego i salda rozliczeń z zagranicą. Tylko CAŁOŚĆ ma sens ekonomiczny (bilansuje się na zero) i tylko tak można deficyt rządowy analizować. Z punktu widzenia MMT nadwyżki budżetowe tak samo są pożądane i konieczne jak deficyt, wszystko zależy od wielkości pozostałych składników. Ani deficyt, ani nadwyżka nie jest sama z siebie zła czy dobra.
    2) MMT twierdzi, że ustalanie a priori wielkości deficytu/nadwyżki sektora budżetowego, IGNORUJĄC pozostałe składniki nie ma sensu – np. zakładanie progu max 3% deficytu budżetowego w oderwaniu od wielkości pozostałych składników bilansu jest błędem (nie może być celem polityki tylko jeden składnik wyjęty z całości, a taka polityka co do zasady nie będzie działać).
    3) Sugerowanie, że rząd „zawsze może wykreować pieniądz” na finansowanie deficytu sektora rządowego, zawiera w sobie nieprawdziwą tezę, że istnieje JAKIEŚ inne finansowanie, które NIE pochodzi z kreowania pieniądza. W rzeczywistości wszystkie wydatki, cały deficyt, był i jest w 100% kreacją pieniądza. Niezależnie od polityki, CAŁY dotychczasowy tzw. „dług publiczny” i tak pochodził, pochodzi i będzie pochodził z „kreowania pieniądza” przez rząd, ponieważ nie ma innego źródła pieniądza, niż kreowanie pieniądza przez jego EMITENTA.

    Pytanie B:
    1) KAŻDA kreacja pieniądza (obojętnie, rządowa, przez wydatki z deficytu, czy prywatna, przez akcję kredytową banków) jest potencjalnie INFLACJOGENNA i jest realnie ograniczona (tj. „tyle ile mogą/powinni”, a nie „tyle ile zechcą”).
    2) Każda kreacja pieniądza (a więc i każda MOŻLIWOŚĆ osiągania deficytu/nadwyżki) jest ZAWSZE ograniczona REALNYMI DOSTĘPNYMI w danej sytuacji zasobami. Nie można kupić czegoś, czego fizycznie nie ma (tj. nie ma już bezrobotnych do zatrudnienia, firm do wynajęcia, fabryk do produkowania, itd.).
    3) Rząd może realizować rzeczywiste wydatki JEDYNIE, gdy istnieją realne zasoby, które może kupić – albo są to bezrobotni i nie wykorzystane moce produkcyjne, albo rząd musi sobie takie WOLNE zasoby stworzyć odpowiednią polityką (np. wcześniej podatkami „odebrać” część zasobów siły roboczej z sektora prywatnego).
    4) Pozostawienie wolnych, nie wykorzystywanych zasobów (np. rzeszy bezrobotnych, zamkniętych fabryk, itp.), których NIE WYKORZYSTUJE do swoich celów sektor prywatny, jest marnotrawstwem. Oznacza, że gospodarka pracuje poniżej swoich możliwości, a koszty tego marnotrawstwa i tak ponoszą podatnicy.
    5) Dobrobyt tworzy się pracą, więc nie można wykreować „więcej” dobrobytu samą kreacją pieniądza. Natomiast można niszczyć posiadany dobrobyt przez sztuczne OGRANICZANIE kreacji pieniądza, ponieważ brak pieniądza BLOKUJE możliwość kupowania pracy (tworzy bezrobocie i powoduje bankrutowanie firm).

    Jedna zasadnicza uwaga na temat MMT – nie można MMT „wprowadzić w życie”. MMT nie proponuje żadnej nowej formy kapitalizmu, ani NIE POSTULUJE ZMIAN, wymyślenia jakiegoś nowego sposobu kreowania pieniądza, budżetu, podatków. MMT jedynie OPISUJE zgodnie z rzeczywistością (a nie nadrzędną ideologią) jak ten system działa, robiąc to w inny sposób, niż podręczniki głównego nurtu, ale całkowicie w ramach obecnego systemu, takiego, jaki on jest.

    Z punktu widzenia ekonomistów MMT, prawie wszystkie kraje po prostu „stosują” MMT od dawna, ponieważ MMT to tylko opis tego co i tak funkcjonuje, a nie postulat wprowadzenia czegoś NOWEGO. W zasadzie jedynym istotnym postulatem ekonomistów MMT, który można by zaklasyfikować jako propozycję zmiany, jest lansowany program gwarancji pracy. Jednak nawet ten element jest przedstawiany przez dziennikarzy inaczej, niż to można przeczytać w materiałach MMT, gdyż program JG jest proponowany jako mechanizm zapewniający alternatywny sposób zarządzania buforem zbędnej siły roboczej oraz kontrolowania inflacji, alternatywny dla obecnie stosowanego bufora w postaci utrzymywania armii bezrobotnych na zasiłkach. Wszystko w ramach OBECNEGO SYSTEMU, a nie jako ekstra wydatki lub „nowa” polityka ekonomiczna.

    To, co napisałem, może być zaskakujące. Skoro MMT nie proponuje naprawiania kapitalizmu, jest konserwatywnym i zachowawczym nurtem w ekonomii, to skąd tyle hejtu i taka zaciekła krytyka? Powodem ataku na MMT jest ideologia, a nie spory na tematy techniczne. Spory merytoryczne mają tyle samo sensu, co tłumaczenie ekonomistom z BOE, że błędnie opisują funkcjonowanie ich bankowości w swoich dokumentach.

    Natomiast niewybaczalnym grzechem MMT jest opisywanie mechanizmów makroekonomicznych w sposób PRAWDZIWY, nastawiony na zgodność z realiami. Taki opis narusza taboo i podkopuje podstawowe mechanizmy chroniące interesy kapitału, tj. podważa UŻYTECZNY zespół fałszywych, popularnych przekonań w rodzaju „państwo nie ma własnych pieniędzy”, „nasze dzieci będą spłacać dług publiczny”, „państwo jest jak gospodarstwo domowe”, „wysoki deficyt prowadzi do bankructwa państwa” gdy nabywcy obligacji „odmówią kupowania” i tym podobne obiegowe mity.

    Te powszechnie propagowane bajki na temat katastrofy „długu” publicznego, ta bezzasadna histeria inflacji, której uparcie nie ma, wszystko to skutecznie BRONI NAS przed możliwą presją SPOŁECZNĄ. Za zasłoną kłamstw można pomnażać majątki bez ryzyka, że plebs – czyli większość – rękami wybranych polityków odbierze nam nasze zyski.

    Najlepszym więzieniem jest więzienie własnego umysłu. Dlatego dopóki plebs wierzy, że KAŻDY deficyt jest zły i że będą go SPŁACAĆ ich wnuki, dopóty własnymi rękami będzie sobie samemu zaciskał pasa, popierał debilne austerity, likwidował własne państwa, pozbawiał własnych polityków władzy nad pieniądzem i ekonomią, dołował swoje własne płace i potulnie siedział na bezrobociu.

    [Nie potrzebowałem wykładu. Chciałem kilku sensownych punktów. Jak widać to prawda że zwolennicy MMT tego zrobić nie potrafią ;-))) PK]

  51. Wiek emerytalny.
    Kto wprowadza podwyźszenie wieku emerytalnego ( PO), ten zyskuje najwięcej, ponieważ w pierwszych latach od chwili wprowadzenia tej reformy poniesione wydatki na emerytuty są mniejsze a tyle o ile są mniejsze, to o tyle w przyszłości jak inni będą rządzić będą większe.
    A kto wprowadza obniżenie wieku emerytalnego (PIS), ten strzela sobie w kolano, ponieważ jest odwrotnie; w pierwszych latach po obniżeniu wieku emerytalnego całowite wydatki na emerytury wzrastają a tyle o ile wzrosną, to w przyszłości jak będą inni rządzić o tyle będą mniejsze.

  52. @ Gospodarz # 54

    OFE kupujące państwowe obligacje było balcerowiczowską bzdurą i jednocześnie eldorado dla zagranicznych instytucji finansowych. Jednak pozytywnym efektem ubocznym była solidna giełda nad Wisłą. Można było zlikwidować patologię, ale nie niszczyć GPW. Wystarczyło po zaborze części obligacyjnej resztę OFE sprywatyzować i dalej działałyby jako fundusze polskich akcji. Niewielka część emerytury powinna być lokowana w ten sposób więc byłoby to wszystko poprawne.

    Tusk bezmyślnie zniszczył giełdę. Vincent też półgłówek. Okazało się że w całym rządzie Donalda nikt się na tym nie znał.

    [Z epitetami się nie godzę. Z diagnozą tak. PK]

  53. @ Karroryfer # 54

    Każdy polski patriota szczerze nienawidzi Jarozbawa. To oczywiste. Przecież on nadmiernie skłócił Polaków, demokrację zamienił w dyktaturę większości parlamentarnej, poniszczył niezależne instytucje. A teraz jeszcze naraża Polskę na grecki scenariusz.

    @ Tom # 53

    Hossa nie ma większego związku ze wzrostem gospodarczym. Od wielu lat bardzo silnie rośnie polskie PKB a nasze WIGi prawie wcale. Więc spokojnie może dojść do sytuacji odwrotnej, która nadrobi zaległości.

    Sfałszowanie składu TK jest ciężkim przestępstwem i ma znaczenie. Jarozbaw uzyskał społeczny mandat w ograniczonym wymiarze. Tylko większość zwykła, bez konstytucyjnej. Sam sobie przyznał pełną władzę. Przestępstwo.

  54. @PK
    Propozycja kilku sensownych punktów, zgodnie z życzeniem:

    1) Opisywać funkcjonowanie gospodarki i rynków w sposób zgodny z rzeczywistym ich działaniem. Zgodnie ze stanem faktycznym przedstawiać rolę i funkcję pieniądza w gospodarce kapitalistycznej.
    2) Prowadzić politykę zrównoważonego rozwoju w interesie całej gospodarki i wszystkich obywateli. Stosować politykę pełnego zatrudnienia, ograniczonej inflacji i przeciwdziałać nierównowagom w obrotach z innymi krajami (zarówno deficytom jaki i nadwyżkom).
    3) Przywrócić polityczny nadzór nad gospodarką przez demokratycznie wybrane władze.

    Wystarczy, czy dorzucić jeszcze więcej?

    [To jest kwintesencja MMT? Przecież to zbiór truizmów… PK]

  55. @ogif – chcesz powiedzieć że ponad 50% wyborców ( doliczam K15, RN i BS itp ) to nie są patrioci czy jedynie (wzorem GW z lat 90tych) starasz się zadekretować kto wg ciebie jest godzien tego miana ?

    Skład TK nie jest zwałszowany tylko ( jedynie 🙂 zmanipulowany – PiS tutaj wykazał po raz kolejny się słabością legislacyjną bo gdy zwołał posiedzenie sejmu 10 dni wcześniej to nie było by podstaw nawet FORMALNYCH aby negować wybór. Ale czym innym niż próbą zwałszowania skladu TK było wybranie sędziów do niego na 2 tygodnie przed końcem kadencji przez poprzednią większość sejmową ?
    Przypomnę też np w USA Kongres przez ROK blokował kandydata prezydenta do SN – także nie jest to nic nadzwyczajnego nawet w starej demokracji

  56. @ Karroryfer # 60

    Generalnie z patriotyzmem jest u nas kicha. Ale wyborca ma skrajnie ograniczony wybór. Od lat praktycznie tylko PiS lub PO. Więc niektórzy głosują na PiS obawiając się euroentuzjazmu PO, jednocześnie zdając sobie sprawę z tego że Jarozbaw to największa kanalia polskiej polityki.

    Gdyby pisiory były rozgarnięte to byłaby inna rozmowa. Realia są takie że popełnili poważne przestępstwo zamachu na konstytucyjny organ RP. Nie opublikowali orzeczeń TK – też przestępstwo.
    HELOŁ rozmawiamy o przestępcach, którzy podnieśli rękę na polską demokrację.

  57. https://www.bbc.com/news/uk-politics-47636011
    Zdaje się że szanse twardego Brexitu mocno wzrosły – przed wyborami nie wynegocjują nic nowego a obecna umowa jest dla UK równoznaczna z wywieszeniem białej flagi. Płakać bym nie płakał ale żeby mocarstwo atomowe zgodziło się na warunki gorsze niż Norwegia to raczej mało prawdopodobne …

  58. @PK
    „To jest kwintesencja MMT? Przecież to zbiór truizmów…”

    Miało być „w krótkich punktach podstawowe założenia”. Że za krótko i truizmy? To proszę bardzo, będzie sama kwintesencja, jeszcze krócej:

    – MMT to OPIS funkcjonowania gospodarki i rynków finansowych, zgodny z rzeczywistością –

  59. Okazuje się że być może +500 na pierwsze dziecko jest bardziej potrzebne niż wszyskim sie tutaj wydawało. Ponieważ urodzin 2go dziecka mamy rekordowo dużo
    https://www.thefirstnews.com/article/baby-boomers-polish-women-have-the-highest-rate-of-second-births-in-the-eu-5206
    to wynika z tego że za nasz ciągle nie wysoki współczynnik urodzeń odpowiada fakt że zbyt mało kobiet decyduje się na dziecko PIERWSZE !

    @ogif – Zgadza się patrioci mają niewielki wybór – a ci którzy mają trochę wiedzy historycznej wyniesionej z domu lub ( rzadziej ) ze szkoły na pewno nie zagłosują na partie które „sprawiedliwości” szukają za granicami.
    ( ciągle nie rozumiem jak intelignetni niby ludzie nie kojarzą że Targowica odbywała się w obronie „państwa prawa” i czym się skończyło a szukanie protekcji za granicami )

    PS. Przyznawanie się do nienawiści JK ( czy do kogokolwiek) w ogóle zajebiście świadczy o „wykształconych z wielkich miast” . Zwłaszcza w kontekście tego co pisaliście ( = większość tu ) 2 miesiące temu. Ja Tuska nie lubię i uważam go za szkodnika ( tak naprawdę pomniejszego choć na afiszu) ale nigdy nie życzyłem mu niczego złego osobiście.

  60. #55@PK

    ……[Nie potrzebowałem wykładu. Chciałem kilku sensownych punktów. Jak widać to prawda że zwolennicy MMT tego zrobić nie potrafią ;-))) PK]….

    U podstaw MMT stoją dwie prawdy:

    1. Równanie Fishera… które mówi, że aby gospodarka rosła, proporcjonalnie do wzrostu musi rosnąć ilość pieniądza w obiegu (M1)… inaczej gospodarka się „udusi”… recesja, brak popytu, niewykorzystanie sił wytwórczych, wzrost bezrobocia.

    2. Analiza funkcjonowania współczesnych systemów finansowych „fiat money” (zasady księgowości w systemie bankowym + matematyka… patrz publikacje ekspertów ekonomicznych Banku of England) prowadzi do wniosku, że istnieją dwa źródła wzrostu ilości pieniądza w obiegu M1:

    a) kredyty bankowe.
    Niestety jest to wzrost chwilowy… Spłata kredytów prowadzi do zmniejszania ilości tych pieniędzy, które pojawiły się na skutek udzielonych kredytów… a jeszcze oprocentowanie dodatkowo wysysa pieniądz z obiegu.
    To powoduje, że kredyty bankowe nie są rozwiązaniem na dłuższą metę.

    b) deficyt rządowy.
    Analiza przepływów pieniądza pomiędzy rządem a pozarządowymi podmiotami gospodarczymi z udziałem banków komercyjnych prowadzi do wniosku, że deficyt budżetu rządowego powoduje WZROST ilości pieniądza w obiegu M1 a nadwyżka w budżecie rządowym powoduje ZMNIEJSZENIE ilości pieniądza w obiegu M1.

    Prosty matematyczny dowód na to, według metodologii stosowanej przez ekspertów Banku of England, można znaleźć w:

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com

    Opisana w linku rola rządowego deficytu (lub nadwyżki) w zmianach ilości pieniądza w obiegu M1, to jest podstawowe twierdzenie twórców MMT… amerykańskich profesorów ekonomii, cytowanych przez @jacka.

    Warto zapoznać się z rozumowaniem w powyższym linku aby poznać prawdę o MMT… lub obalić znajdujący się tam wywód 😉.

    P.S.
    W powyższym linku znajdują się odnośniki (linki) do publikacji ekspertów Banku of England na którym oparty jest ten tekst.

    [Ok. Nadal nie poważam MMT, ale rozumiem założenia. PK]

  61. @ Karroryfer # 64

    1.Tusk jest zwykłym politykiem, normalna kanalia. Jarozbaw to kilka poziomów moralnych niżej od zwykłych polityków. Przede wszystkim dlatego że swojego konkurenta oskarżył o masowy mord, co praktycznie uniemożliwiło jakąkolwiek z nim normalną rywalizację. Zrobiło się przesadnie wrogo.
    Ponadto aspiruje do władzy dyktatorskiej pomimo braku społecznego poparcia. Nigdy nie popierała go większość obywateli, nie wspominając o większości konstytucyjnej.

    2.Z tą Targowicą to niestety masz rację. Zawsze było sporo Polaków którzy chcieli żeby Polska przestała istnieć. Teraz też tak jest. Dlatego nie głosuję na PO. Oni tolerują jawnych zdrajców z Grupy Spinelli. Róża Thun nawet pierwsze miejsce na liście dostała. Dziwię się, ponieważ Schetyna raczej nie jest facetem gotowym Polskę stopniowo likwidować. Patriota, działacz NZS i Solidarności Walczącej. W stanie wojennym nie zajmował się szukaniem pożywienia dla kotów.

    3.Myślę że 500+ nie ma wpływu na dzietność. Kto przy zdrowych zmysłach zechce dziecka dla pięciu stówek? Ewentualnie jakaś głęboka patologia, a nie bardzo mamy interes żeby pijacy się rozmnażali.

  62. #65@PK

    To o czym piszę to nie są ZAŁOŻENIA tylko WNIOSKI wypływające z analizy funkcjonowania systemów finansowych… głównie sposobów wykonywania przelewów bezgotówkowych przez banki komercyjne pomiędzy różnymi podmiotami… w tym firmami i obywatelami a rządem.

    To się dzieje we wszystkich współczesnych systemach finansowych…
    To nie jest propozycja… to jest RZECZYWISTOŚĆ.

    P.S.
    Czy można poważać… lub nie poważać prawdziwości równania: 2+2=4… albo teorii Kopernika… lub teorii względności… albo fizyki kwantowej?

  63. @krak15 – ciekawe jak MMT ( albo jakakolwiek inna teroria ) radzi sobie ze strefą Euro – np teraz Niemcy mają od 3 lat nadwyżkę budżetową co powinno ( wg powyższego) prowadzić do zmniejszenia ilości pieniedzy w obiegu M1 i recesji ( zmniejszenia aktywności gospodarczej ) – co w sumie własnie obserwujemy. Tylko czy jest to na pewno skutek przewidziany przez MMT czy jednak wojen handlowych albo może dostosowania do krajów południa euro ?
    😉

  64. @Ogif
    ad 3 Zapominasz ty jak i większość komentatorów ekonomicznych że w Polsce mediana płacy to ciągle coś koło 2500 netto. W takim wypadku +500 na pierwsze to może być zasadnicza różnica czy na dziecko mnie stać czy nie.

    ad 2 cieszę się że tu się zgadzamy – bo dla mnie to dosć fundamentalne 🙂

  65. @ Karroryfer # 69

    Ty zapominasz o zasadzie że im biedniejsze społeczeństwo tym więcej rodzi się dzieci. Więc nie ma czegoś takiego jak „nie stać ich na dziecko”.

    Tak, istnienie realnej Polski jest sprawą fundamentalną. Jestem szczerze wstrząśnięty tym że bardzo wielu Polaków chce naszą ojczyznę zlikwidować, rozpuścić w niemiecko-francuskiej coraz bardziej zintegrowanej UE. Cała nadzieja w tym że idee Macrona przegrają i powstanie Europa Ojczyzn. Wtedy wreszcie nasi rodzimi targowiczanie nie będą mieli nas z czym integrować.
    Nie tylko Róża Thun mnie szokuje. Radek Sikorski także. Nie wiem co oni mają z głową, ale najwyraźniej uważają państwa narodowe za wiochę, archaizm i głupstwo.
    Szkoda że po drugiej stronie jest zdemoralizowane polactwo Jarozbawa zamiast normalnych patriotów.

  66. #68@karroryfer

    Dla prostoty komentarza nie pisałem o wpływie bilansu handlowego na zmiany pieniądza w obiegu M1.

    Podstawowe równanie MMT uwzględnia również wpływ bilansu handlowego… w krajach eksporterach netto (Niemcy, Chiny) rośnie M1, w krajach importerach netto (Południe Europy) maleje M1… Stąd kłopoty południowych krajów Europy strefy euro… oraz dobry stan gospodarki Niemiec.

    Dla wszystkich krajów strefy euro wspólna waluta euro jest funkcjonalnie pieniądzem zagranicznym… bo krajowe banki centralne nie mają prawa emisji euro… co powoduje niemożność obrony ich gospodarki przez dewaluację waluty… patrz tekst Kawalca:

    http://bi.gazeta.pl/im/4/11512/m11512164.pdf

    Wspólny obszar walutowy (euro) ma sens tylko wtedy jeżeli jest wspólny budżet, który wyrównuje różnice pomiędzy różnymi obszarami (państwami) podobnie do budżetu federalnego USA.
    Proponował to Macron, ale Niemcy to praktycznie zablokowały… więc strefę euro czeka nieuchronny rozpad…
    Takie jest stanowisko MMT w sprawie euro.

    Polska jest przykładem prawidłowego funkcjonowania systemu finansowego z własną walutą. Podczas kryzysu lat 2008 2011 mieliśmy deficyt sięgający 7%, co w połączeniu z rynkowym obniżeniem kursu złotówki uchroniło nas przed recesją („zielona wyspa”).
    Niski kurs złotówki powoduje mniejszą opłacalność importu i większą opłacalność eksportu… Dodatkowo niższe płace (względem krajów strefy euro) powoduje przenoszenie części produkcji z Niemiec do Polski.

    Czy obecnie potrzebny jest w Polsce większy deficyt?… dopóki mamy dotacje unijne oraz współpracę z Niemcami, to nie.
    Ale jeżeli nastąpi osłabienie koniunktury i gospodarki Niemiec a dodatkowo skończy się dopływ pieniędzy unijnych to konieczne będzie zwiększenie deficytu… ale lepiej nie na prostą konsumpcję ale na wspomożenie inwestycji, zwłaszcza w postęp techniczny.

  67. @karroryfer #68
    „[…] ciekawe jak MMT ( albo jakakolwiek inna teroria ) radzi sobie ze strefą Euro – np teraz Niemcy mają od 3 lat nadwyżkę budżetową co powinno ( wg powyższego) prowadzić do zmniejszenia ilości pieniedzy w obiegu M1 i recesji ( zmniejszenia aktywności gospodarczej ) – co w sumie własnie obserwujemy. Tylko czy jest to na pewno skutek przewidziany przez MMT czy jednak wojen handlowych albo może dostosowania do krajów południa euro ?”

    .
    MMT nie jest „teorią”, tylko opisem. Można zadać pytanie „jak należy ROZUMIEĆ tą sytuację z punktu widzenia MMT, a jak należy ROZUMIEĆ ta sytuację z punktu widzenia klasycznego, neoliberalnego ekonomisty głównego nurtu”.

    Nawiasem mówiąc, nadwyżka budżetowa (rząd wydaje mniej, niż ściąga za pomocą podatków), nawet permanentna, NIE PROWADZI do zmniejszenia ilości pieniądza w obiegu, JEŻELI bilans rozliczeń z zagranicą wykazuje nadwyżkę jeszcze większą, niż dana nadwyżka sektora budżetowego. Właśnie o tym nas uczy MMT, że nie można zrozumieć sytuacji na podstawie tylko jednego składnika (deficytu budżetowego), pomijając KONTEKST pozostałych – deficytu/nadwyżki sektora prywatnego i bilansu rozliczeń z zagranicą.

    Neoliberalna ekonomia „nie radzi sobie” (tj. nie można zrozumieć co i dlaczego się dzieje), ponieważ usiłuje wyciągać generalne wnioski o sytuacji na podstawie jednego składnika (tylko deficytu budżetowego), gdy tymczasem na stan gospodarki ma wpływ bilans jako CAŁOŚĆ.

    Patrząc TYLKO I WYŁĄCZNIE na deficyt budżetowy nie da się powiedzieć, czy polityka rządu jest ekspansywna czy nie! Niemniej doświadczenie uczy, że utrzymywanie nadwyżki budżetowej ZAWSZE kończy się kiedyś recesją, dlatego, że TYLKO I WYŁĄCZNIE sektor budżetowy MOŻE dowolnie długo utrzymywać się w deficycie (kreować pieniądz). Sektor prywatny może utrzymywać deficyt (zadłużać się) jedynie przejściowo (z oczywistych powodów), a dodatni bilans rozliczeń z zagranicą również ma charakter przejściowy (zarówno napływ kapitału jak i nadwyżki handlowe nie są, bo nie mogą być wieczne).

  68. Tak przy okazj dyskusji o teoriach ekonomicznych oraz w świetle
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Szwajcarzy-utrzymali-ujemne-stopy-procentowe-7648754.html
    ciekawy jestem czy ktokolwiek ( nie tylko MMT ) jest w stanie WYTŁUMACZYĆ jakim cudem kurs
    USD/CHF jest prawie stały od kilku lat podczas gdy w jednym kraju stopy są -0.75 a w drugim ponad 3% wyższe podczas gdy jest ono mocarstwem nie tylko jądrowym ale i technologicznym dysponentem waluty światowej a w dodatku jest w stanie wymusić od helwetów ( i nie tylko ) haracz na praktycznie dowolnie wydumanej podstawie …

  69. Chyba będzie DUŻY problem z budżetem 2019r. Minister na chorobowym, chyba nie chce wziąć na siebie tego ciężaru. Szkoda że psute są finanse publiczne, które zostały własnie przez tą ekipę naprawione.
    Los OFE chyba przesądzony, co to oznacza dla naszej GPW chyba wiemy.

  70. @artur17 #74
    „Chyba będzie DUŻY problem z budżetem 2019r”

    .
    Jaki problem przewidujesz?
    Deficyt sektora publicznego będzie za mały czy za duży i względem czego?

  71. @LONGOWANIE
    NA DJIA zablysnal GOLDEN CROSS.
    Za tydzien zablysnie na NASDAQ a potem na SP500. Jeszcze dodajmy cene WTI powyzej 63usd a wtedy powstana idealne warunki pod kwietniowe wyniki spolek i bedzie mozna rozprowadzac 3 miesiace zbierany walor.

    [Powinienem usunąć bo był Pan zbanowany. Ale ja szybko wybaczam (chociaż nie zapominam). Będzie Pan po obserwacją. PK]

  72. @PK
    Przeczytałem coś takiego:
    „Of course, modern Keynesians (unless they are of the MMT variety) do not promote unending printing of money for governments and the private sector to spend. That’s because they have been forced to recognise; as John Law found in 1719-20; and as Keynes found in 1933; and as Abe in Japan has found now; and the secular stagnationists also accept, printing money does not work if capitalists and bankers hoard that money or switch it into speculative investments in financial assets.”

    .
    Pięknie. Mit raz puszczony w ruch poszedł w świat i już się tego nie odkręci. Następne 20 lat te głupki z MMT, którym się wydaje, że można drukować ile się chce i wydawać ile się chce nie zważając na nic, spędzą na jałowych i beznadziejnych tłumaczeniach, że to nieprawda, że nie można, że to nie oni napisali, że nigdy tego nie twierdzili, itd.

    Są beznadziejnie ugotowani, już nie mają żadnych szans. Wszyscy przecież już to wiedzą, że MMT to jest bzdura, bo przecież byle dureń wie, że nie można drukować ile się chce. Wszyscy lepiej wiedzą co MMT ma do powiedzenia na ten temat, więc po co to sprawdzać?

    [Dla zwolenników MMT warty przeczytania jest tekst Stodolaka w dzisiejszym DzGP pt. „Popkonomia”. Baaardzo złośliwy 😉 PK]

  73. @ Artur17 # 74

    Przed wyborami nie zrobią nic niepopularnego z OFE. A po wyborach będzie pat – premier Schetyna i prezydent Duda. Ewentualnie za półtora roku Tusk zmieni Dudę, ale to nadal będzie pat. Byli przyjaciele z boiska szczerze się nienawidzą. Może zabraknąć politycznej siły do jakichkolwiek niekorzystnych zmian w OFE.

  74. @PK
    „Dla zwolenników MMT warty przeczytania jest tekst Stodolaka w dzisiejszym DzGP pt. „Popkonomia”. Baaardzo złośliwy 😉 PK”

    .
    Słyszałem o tym rano w TokFM. Oczywiście z uwagą prowadzącej „o drukowaniu ile się tylko chce”. Szkoda czasu na prostowanie i tłumaczenie. To jak przeprowadzanie dowodu, że nie jest się wielbłądem.

    [Red. Dziadykiewicz rzeczywiście tak powiedziała, ale nie o tym jest ten artykuł. Ale oczywiście – najlepiej jest nie przeczytać – dzięki temu nadal można zachować wiarę w teorię ;-))) PK]

  75. @PK

    Porozmawiajmy konkretnie… bez złośliwości, zacietrzewienia i ideologii (wiary).

    1. Równanie Fishera… MV = PT
    mówi, że jeśli ilość pieniądza w obiegu M rośnie szybciej niż produkcja dóbr i usług T, to skutkiem jest wzrost cen P, czyli inflacja (hiperinflacja).
    Natomiast, jeśli ilość pieniądza w obiegu M rośnie wolniej niż produkcja dóbr i usług T, to skutkiem jest spadek cen P, czyli deflacja, recesja i bezrobocie…

    Prawda, czy fałsz?

    2. Aby gospodarka rosła stabilnie, to według wzoru Fishera, PROPORCJONALNIE do wzrostu T musi rosnąć ilość pieniądza w obiegu M… nie za dużo i nie za mało… tak aby utrzymać stabilność cen (cel inflacyjny)

    Prawda, czy fałsz?

    3. Deficyt budżetu rządowego powoduje WZROST ilości pieniądza w obiegu M a nadwyżka w budżecie rządowym powoduje ZMNIEJSZENIE ilości pieniądza w obiegu M.

    Prawda, czy fałsz?

    4. Wniosek z 1, 2 i 3:

    Aby gospodarka rosła stabilnie… bez nadmiernej inflacji i deflacji, to powinien STALE występować deficyt rządowy… nie za duży i nie za mały… taki aby utrzymać cel inflacyjny.

    Prawda, czy fałsz?

    [Nie dam się wciągnąć w tą dyskusję. Obserwowałem Panów dyskusje na ten temat i wiem że można ją ciągnąć w nieskończoność. Dla mnie MMT jest nieporozumieniem. PK]

  76. #81@PK

    Mnie nie chodziło, aby Pana wciągnąć w dyskusję o MMT… tylko o odpowiedź na 4 konkretne pytania… ale jak Pan nie chce odpowiedzieć… to Pana prawo…

    Ale dziękuję, że zamieścił Pan mój komentarz zawierający te pytania… może zainteresują one czytelników Forum… i ktoś z nich zechce odpowiedzieć na te pytania… najlepiej z uzasadnieniem.

    Pozdrawiam, krak15 😉

  77. @PK #79
    „Red. Dziadykiewicz rzeczywiście tak powiedziała, ale nie o tym jest ten artykuł. Ale oczywiście – najlepiej jest nie przeczytać – dzięki temu nadal można zachować wiarę w teorię ;-))) PK”

    Nazbyt szanuję Pana czas, aby zajmować się tym artykułem, który już w pierwszym zdaniu pokazuje poziom „wiedzy” o MMT:

    „[…] Istnieje jednak coraz bardziej wpływowa grupa ludzi, która – wybaczcie to dosadne stwierdzenie – na głowę upadła. Jej poglądy pozwalają uznać program budowy 10 elektrowni atomowych w Polsce czy jakikolwiek inny gargantuiczny wydatek budżetowy za realny.”

    Przecież to klasyczny straw man, identyczny jak mój przykład z #55.

    Po co wyjaśniać, że piramidalna głupota pomysłu gargantuicznego wydatku budżetowego na budowę 10 elektrowni atomowych zostałaby wyśmiana przez każdego ekonomistę z kręgu MMT? Mam przekonywać, że są tony literatury MMT, o tym, dlaczego taki wydatek jest nierealny? Niechętnych to i tak nie przekona.

    Zaprawdę, to raczej autor tego artykułu „na głowę upadł”. Czytałem już dużo wartościowych tekstów krytycznych o MMT (gdy tylko mogę, to zawsze je czytam), ale ten klasyfikuję na poziomie śmiecia propagandowego bez wartości poznawczych.

  78. @PK
    „Nie dam się wciągnąć w tą dyskusję. Obserwowałem Panów dyskusje na ten temat i wiem że można ją ciągnąć w nieskończoność. Dla mnie MMT jest nieporozumieniem. PK”

    .
    OK

    Ciekawe co jest tym „nieporozumieniem”? Ale tego się nie dowiemy.
    Mam znajomego, który zawsze, gdy czegoś nie wie, odpowiada: „teraz nie ma czasu”. :))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński