Marzec zapowiadał się na ważny dla rynków miesiąc

Można powiedzieć, że w drugiej połowie lutego, kiedy byłem na urlopie, na rynkach wiele się nie wydarzyło. A to, co się wydarzyło nie odbiegało od moich oczekiwań, które wcześniej przedstawiałem. Wydawało się więc, że marzec będzie tym najważniejszym w pierwszej połowie roku miesiącem. Wydawało się, ale zdaje się, że tak nie będzie.

Przede wszystkim oczywiste było, że paraliż rządu w USA musi w końcu zniknąć i rzeczywiście tak się stało. Ten temat szkodził prezydentowi w sondażach, więc w końcu umożliwił on finansowanie rządu do września 2019 roku. Sprawa budowy muru i ogłoszenia stanu wyjątkowego ugrzęzła w kongresowych dysputach i systemie sądowniczym. Nie będzie już miała dla rynków znaczenia.

Temat umowy handlowej USA – Chiny długo rozwijał się zgodnie z oczekiwanym scenariuszem – Donald Trump łaskawie przełożył datę wprowadzenia 25. procentowych ceł na produkty chiński poza 1. marca. Do kiedy? Nie wiadomo, ale oczekiwane było spotkanie Donald Trump – Xi Jinping 27. marca.

Ten temat był siłą napędową dla obozu byków. Po lutowych rozmowach USA – Chiny w Waszyngtonie na rynkach zagościł optymizm. Gwałtownie zyskiwał indeks Shanghai Composite (pomagała również zapowiedź zwiększenia wagi chińskich akcji w indeksie MSCI). Indeks wyrysował rozległe podwójne dno, dzięki czemu pojawił się sygnał kupna.

Dramatyczne prognozy dwóch potężnych, chińskich, firm inwestycyjnych (People’s Insurance Company i Citic Securities) sugerowały klientom sprzedaż chińskich akcji, przy czym druga z tych firm zapowiadała spadek indeksów o 50% (to nie pomyłka) w ciągu roku. Nic dziwnego, że azjatyckie indeksy zanurkowały, ale obóz byków jeszcze nie spasował.

Pisałem, że wiele się może jeszcze wydarzyć na froncie USA- Chiny, chociaż po blamażu w Hanoi (nieudany i źle przygotowany szczyt Trump – Kim Dzong Un) prezydent USA z pewnością chce szybkiego sukcesu w tych rozmowach z Chinami. Pytanie tylko, czy według niego sukcesem będzie zawarcie umowy, czy może zerwanie rozmów i wprowadzenie ceł. Wcale nie jestem przekonany, że chodzi o to bardziej dla byków korzystne rozwiązanie.

Długo na zawirowanie nie trzeba było czekać. Problemem dla obozu byków mogła być 14. marca informacja agencji Bloomberg. Trzy osoby bliskie negocjacjom poinformowały, że spotkanie Donald Trump – Xi Jinping , podczas którego miałoby dojść do podpisania umowy handlowej, nie odbędzie się w marcu. Najwcześniej może odbyć się w kwietniu. Taka informacja wyraźnie sygnalizuje, że negocjatorzy napotkali poważne problemy.

Kolejny temat to Brexit. I tutaj niewiele było nowości. Nadal najbardziej prawdopodobne było albo przyjęcie umowy wynegocjowanej przez rząd premier May z UE (z jakimś dodatkowym, mało istotnym politycznych dodatkiem) albo przełożenie daty Brexitu. Premier May chciała do połowy marca uzyskać zgodę Izby Gmin na umowę (nie dostała jej) albo na prośbę o przełożenie terminu Brexitu poza 29.03.

W chwili pisania tego tekstu (14.03) Izba Gmin miała przegłosować prośbę o przesunięcie daty Brexitu. Miała też podać informację o tym, co parlament chce osiągnąć podczas tego okresu, a ta próba miała być rozważona przez państwa UE na szczycie 21-22.03. Cyrk odbywający się w Wlk. Brytanii jest doprawdy niewiarogodny. Nie wiem co ma dać przedłużenie dyskusji, ale wydaje się, że UK w końcu UE opuści. Jeśli bez umowy to rynki to bardzo odchorują. Jeśli z umową to europejskie rynki odetchną z ulgą.

Ostatnim tematem dla inwestorów była kwestia wzrostu gospodarczego. Wiele danych sygnalizuje trwające już spowolnienie, ale gracze się tym nie przejmują. Twierdzą, że dane są dla byków idealne, bo spowolnieni gospodarcze nie będzie duże, a słabsza gospodarka powoduje, że banki centralne całym świecie wywieszają „gołębie” flagi.

Bardziej „gołębi” staje się FED, a w marcu ECB zapowiedział wprowadzenie nowego programu tanich pożyczek (TLTRO) – będzie trwał od września 2019 do marca 2021 roku. Poza tym zapowiedziano, że stopy nie zmienią się przynajmniej do końca 2019 roku. Bank obniżył też prognozy odnośnie inflacji. Komunikat i prognozy wzrostu bardzo zaszkodziły euro. Niepokoiło obniżenie prognozy wzrostu PKB w strefie w 2109 roku z 1,7 na 1,1%.

Inwestorzy zapominają, że słabsza gospodarka to gorsze wyniki spółek, a co za tym idzie brak powodów do kupowania akcji. Ale kto by się takimi drobiazgami przejmował…  To wszystko jednak prowadzi do sytuacji, w której w pierwszym tygodniu marca bez istotnych powodów indeksy na Wall Street przez pięć dni spadały, po czym w kolejnym bez istotnych powodów rosły.

Jak na tym tle wyglądały polskie aktywa? Jeśli chodzi o WIG20 to bardzo słabo. Nie bardzo nadal wiadomo, czy od strony technicznej mamy do czynienia z sygnałem sprzedaży czy kupna. Dużo lepiej zachowuje się mWIG40 – tutaj obowiązuje sygnał kupna. Mogło (przez chwilę) nieco niepokoić zachowanie rynku obligacji po konwencji Prawa i Sprawiedliwości – rentowności całkiem wyraźnie wzrosły. Rosły jednak potem na całym świecie, więc ten polski wzrost nie był bardzo widoczny. Poza tym szybko wrócił trend obniżający rentowności.

Faktem jest, że „piątka” PiS (obietnice wyborcze) kontynuuje drogę do licytacji na prezenty dla elektoratu (już wcześniej PO obiecywało też 13. tkę dla emerytów i 500+ na pierwsze dziecko oraz oddanie obligacji zabranych z OFE – co według mnie jest potężnym błędem).

To otwiera dla Polski drogę grecką, ale w tym roku rynki tego nie dostrzegą, więc gracze problem lekceważą. Wielu moich kolegów twierdzi, ze przesadzam z tą grecką drogą, ale ja swoje zdanie podtrzymuję. Skoro droga do serca elektoratu została bardzo wyraźnie pokazana to teraz i w przyszłości politycy będą się licytowali w dawaniu prezentów.

W Grecji, przed wejściem do Unii Europejskiej, zadłużenie wynosiło 25% PKB, siedem lat później, przed przyjęciem euro, było już 100% PKB, a do czasów kryzysu w 2007 roku wzrosło jeszcze o 10 punktów procentowych. Potem to była już zupełnie inna historia. Zadłużenie szybko rosło, bo partie greckie prześcigały się w prezentach dla elektoratu.

Czy nam to czegoś nie przypomina? Obecnie zadłużenie Polski jest nieco poniżej 50% PKB. Jakie będzie za kilka lat, jeśli będziemy się ścigali na podarki wyborcze? Ekonomiści mówią, że przecież mamy pułap konstytucyjny – 60% zadłużenie do PKB. Tak i (chyba) Konstytucji nie da się łatwo zmienić. Jednak uderzenie w pułap 60% skutkował będzie takim posunięciom oszczędnościowym, które uderzy w dobrostan społeczeństwa, a wcale nie jest wykluczone, że sprowokuje też rynki finansowe do ataku na złotego.

Wracając na rynki pozostaje czekać na to, czym skończy się najdłużej trwające przedawanie, czyli dojście Wlk. Brytanii do Brexitu (on jednak nastąpi) i czy przypadkiem szczyt Donald Trump – Xi Jinping nie zakończy się tak jak zakończył się szczyt w Hanoi. Rynki ewidentnie dyskontują pozytywne scenariusze. Nie ma odpowiedzi na pytanie, czy to dyskontowanie nie zaprowadziło zagranicznych indeksów zbyt wysoko nawet jeśli zrealizowane zostaną pozytywne scenariusze…

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. „Skoro droga do serca elektoratu została bardzo wyraźnie pokazana to teraz i w przyszłości politycy będą się licytowali w dawaniu prezentów.”

    Niestety, pełna zgoda.
    Cóż z tego że obecne łapówki wyborcze są wciąż zbyt małe aby realizował się grecki scenariusz? Będą kolejne. W końcu się doigramy.

    „PO obiecywało oddanie obligacji zabranych z OFE”

    Chyba coś przeoczyłem. Nic o tym nie wiem.

    [Na 100% pewne. Schetyna obiecywał oddanie obligacji. Było w mediach, również w prasie. Jakieś 2 lata temu? Może nawet na ich stronie gdzieś to jest. PK]

  2. Grecy mieli chyba jednak znacznie korzystniejsze warunki do rozpasanego rozdawnictwa i zadłużania się (również indywidualnego). Bardzo długi okres sztucznie niskich stóp procentowych. Nas dużo szybciej uderzy kryzys i urealni stopy.

    [To nieprawda. Od wejścia do UE do przyjęcia euro stopy były wysokie (5 do blisko 20%). Dopiero po wejściu do Eurolandu z oczywistego powodu spadły.PK]

  3. Od wejścia Grecji do UE (1.01.1981) stopy procentowe spadały, ale miałam na myśli okres zupełnej konwergencji stóp 2001 (1.01.2001 wejście do strefy euro) – 2008. Sławny wykres:

    https://investorplace.com/2012/01/the-only-3-ways-the-euro-crisis-can-end/

    Nam taki okres całkowicie sztucznej konwergencji nie grozi. Nasze stopy dostosują się do sytuacji rynkowej.

    [Nie podejmuję z Panią dyskusji, bo nie mam na to ochoty, Jest Pani na liście D. Tylko i wyłącznie dla wyjaśnienia reszcie: pierwsza część pierwszego zdania to w dużej mierze nieprawda. Poza tym nie wiem, co miała p Dorota na myśli, ale w poprzednim swoim wpisie myliła się całkowicie. PK]

  4. Scenariusz grecki nam nie grozi – choćby dlatego że nic 2 razy się nie zdarza. Całkiem prawdopodobny jest natomiast krach ZUS – tyle że nie tylko u nas ale też w całej europie zachodniej. Ale to raczej „liberałów” nie powinno martwić prawda?
    Co do licytacji to ona niewątpliwe bedzie tyle że zawsze były – nawet słynne 3×15 PO ( ktoś to jeszcze pamięta ?) to nie był przepis na krach?
    +500 ma tą istotną zaletę że jest NOMINALNE więc w razie jakichkolwiek problemów rządy mają łatwą drogę do obniżenia obciążeń stąd wynikających – znacznie gorsze są różne waloryzacje % ( w tym emerytur właśnie).
    Krótko mówiąc jedyne zagrożenie jakie widzę dla naszego wzrostu gospodarczego to powrot PO do władzy 😉

    PS. Twardy brexit „ale jaja ale jaja” P)

    [Krach ZUS? Co ma Pan na myśli? Nie ma i nie będzie czegoś takiego. Może być tylko krach Polski, która nie będzie w stanie dopłacać do FUS. Czyli scenariusz grecki z cięciami wydatków socjalnych i emerytur. cbdo. PK]

  5. @Gospodarz – miałem od razu dodać ale gdzieś mi się zapodziało więc teraz proszę.
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Raport-Bertelsmanna-niemieckiemu-systemowi-opieki-socjalnej-grozi-zapasc-4211401.html

    Jak widać jeśli grozi to krajowi który przez ostatnie lata najbardizej zredukował dług publiczny to grozi wszystkim.
    Natomiast nie jest to scenariusz grecki ( gwałtowne ciecia w tym emerytur) – u nas jak i w całej europie będzie raczej obnizanie waloryzacji, podnoszenie wieku itd.

  6. @ Karroryfer 4

    Zaletą dotychczasowych licytacji przedwyborczych było to że nikt ich potem nie realizował. Najwygodniejszym pretekstem była koalicyjność rządów, brak pełni władzy obiecujących. Niestety tym razem jest inaczej i PiS realizuje obietnice wyborcze. To jest dobrze postrzegane przez elektorat, ale bardzo szkodliwe, bo niszczy finanse publiczne. ZUS jest ich ważną częścią.

    Zagrożeniem dla przyszłego wzrostu gospodarczego jest zwiększanie, i tak ogromnych, wydatków na emerytury. Czyli PiS jest tym zagrożeniem. Głównie dlatego że obniżył kobietom wiek emerytalny do lekko śmiesznego. Teraz nasze Panie będą niemal równie długo na emeryturze jak w pracy. To jest niefinansowalne na dłuższą metę. Chyba że wcześniej całą robotę weźmie na siebie AI i robotyka.

  7. Dorota pisze:

    „Od wejścia Grecji do UE (1.01.1981) stopy procentowe spadały…”

    „….pierwsza część pierwszego zdania to w dużej mierze nieprawda.PK]”

    Dorota ma całkowitą lub częściową rację, ponieważ faktycznie od 1993 stopy procentowe systematycznie malały od ok. 25% w 1993 roku do ok. 5% w chwili wejścia Grecji do strefy euro.

    Dorota, pisząc to powyższe zdanie musisłaś mieć na ten temat dane, wklej wykres za okres 1981 – 1993.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  8. Ogif.

    Zakładam, że PIS wygra jesienne wybory i zrealizuje obietnice wyborcze a jezeli tak, to bądź tak dobry i napisz jakie są Twoje szacunki dot. polskiego zadłuzenia na koniec 2023 roku.
    Ponownie pytam ponieważ jestes w chórze, który przewiduje finansową katastrofę a tzn że te Twoje przewidywania muszą być poparte obliczeniami, szacunkami a jezeli nie, to te krakanie i biadolenie pochodzą zapewne z Twojej pobliskiej pralni lub bazaru.
    Wstydź się!

    Warszawiak.

  9. Paradygmat zakwestionowany … czyli mamy nowy etap wojny między islamem a resztą świata.

    W piątek, 15.03 w miejscowości Christchurch w Nowej Zelandii (Wyspa Południowa) atak na dwa meczety. W chwili obecnej 49 ofiar śmiertelnych i 48 osób rannych. 4 sprawcy ujęci.

    Do tej pory relacje islamu z innymi wyznaniami układały się wzorcem ustalonym w trakcie zamachów z 2001 roku na World Trade Center. Muzułmanie zabijali w atakach terrorystycznych i przyjmowano, że jedyną możliwą reakcją może być pochowanie ofiar i osądzenie sprawców.

    Opinia publiczna i media przyjmują milczące założenie, że islam po prostu tak ma (vide Państwo Islamskie) że jest skrajnie agresywny. Reszcie świata pozostaje wyłącznie cierpliwie czekać na kolejny atak i pogodzić się z rolą ofiary.

    Rozwydrzenie islamistów poszło tak daleko, że oto obywatele Europy, którzy udali się do Syrii i dołączyli do Państwa Islamskiego (jako bojownicy lub jako żony bojowników) teraz żądają przyjęcia z powrotem. Dziewczyna, która kilka lat temu uciekła z GB do Syrii teraz oskarża Wielką Brytanię o śmierć swojego dziecka w obozie dla uchodźców.

    Zamach w Nowej Zelandii świadczy jednak o tym, że ten paradygmat ról kata i ofiary może zostać zakwestionowany czynnie.

    Poprawność polityczna powiesi wszystkie psy na sprawcach, ale nie zagłuszy poglądu, który zaczyna kiełkować w społeczeństwach. Coraz więcej ludzi myśli, że z muzułmanami po prostu nie da się żyć w jednym kraju. Niektórzy wyciągną z tego wnioski, jakie właśnie obserwujemy.

    Ta wojna już trwa od kilkunastu lat. Pytanie, czy ciągle będziemy (jako nie-muzułmanie) nadstawiać drugi policzek. I ile tych policzków do nadstawiania jeszcze mamy.

    [Zacytuję (https://wiadomosci.wp.pl/nowa-zelandia-polka-po-zamachu-w-christchurch-nasza-banka-dzis-pekla-6359620724946561a) „Z manifestu 28-letniego terrorysty – określającego się jako faszysta i uczeń Andersa Breivika – wynika, że Nowa Zelandia nie była przypadkowym celem, choć początkowo planował zamach gdzieś indziej. Uznał jednak, że zamach w tym miejscu pokazałby, że „nie ma miejsca na świecie, które byłoby bezpieczne” od „inwazji” muzułmanów. Jego celem było również pogłębienie podziałów i wzniecenie przemocy między ludnością europejskiego pochodzenia i ludźmi z innych kultur”. Tak działają opinie takie jak p. Doroty. PK]

  10. Opisałam problem w sposób najbardziej wyważony, jak można było. Ten problem istnieje i nie da się go przemilczeć we wszystkich językach. Zapudrowana gangrena dalej zżera ciało.

    Nowozelandzkim novum jest to, że ktoś nie poczekał na przemoc ze strony muzułmańskiej. I to jest błąd. Bo należało poczekać na terror „normalny” (nie faszystowski), a potem odbyć rytualne zabiegi: marsze, kwiaty, znicze, modlitwy o jedność etc. Bo tylko jedna strona ma prawo do przemocy i tylko druga strona ma prawo do bycia ofiarą. Kto zakwestionuje to rozpisanie ról, ten zostanie potępiony.

  11. @ Dorota,

    „Coraz więcej ludzi myśli, że z muzułmanami po prostu nie da się żyć w jednym kraju.”

    Z purpuratami tez nie jest lekko…

    [Najlepiej wszystkich wystrzelać. Taki wniosek można wyciągnąć z neofaszystowskich wypowiedzi niektórych osób, które nie wstydzą się nawet tych swoich poglądów. Signum temporis 🙁 PK]

  12. @karroryfer #5
    „[…] Raport-Bertelsmanna-niemieckiemu-systemowi-opieki-socjalnej-grozi-zapasc […] Jak widać jeśli grozi to krajowi który przez ostatnie lata najbardizej zredukował dług publiczny to grozi wszystkim.”

    .
    Zapaść NIE grozi wszystkim, tylko wyłącznie tym państwom, które świadczenia wypłacają w CUDZEJ walucie, np. Niemcom. Cały kraj, a w szczególności agencja rządowa wypłacająca takie świadczenia teoretycznie MOŻE zbankrutować, ponieważ OBCY emitent pieniądza może odmówić kredytowania bankruta, gdy ten nie ma własnego pieniądza.

    Nie jest możliwe natomiast zbankrutowanie agencji rządowej, wypłacającej świadczenia w pieniądzu, którego ten rząd jest JEDYNYM, suwerennym EMITENTEM (np. FUS w Polsce).

    Ponadto nie ma bezpośredniego związku pomiędzy wielkością długu publicznego z zdolnością do wypłaty świadczeń w przypadku państw posiadający WŁASNY pieniądz fiat. Nadwyżki budżetowe w żadnym stopniu nie wpłyną na przyszłą zdolność wypłacania świadczeń !!! NIE DA SIĘ W TEN SPOSÓB ZGROMADZIĆ „ŚRODKÓW”. Jedynie można uzyskać pośredni wpływ i to NEGATYWNY – polityka debilnego austerity może DZISIAJ szkodzić gospodarce i rozwojowi danego kraju co w perspektywie wielu lat ZMNIEJSZA PRZYSZŁY potencjał gospodarczy i PRZYSZŁĄ fizyczną zdolność dostarczania realnych dóbr tym przyszłym emerytom.

    Lepiej przestań czytać kłamstwa neoliberalnej agencji propagandowej, która celowo propaguje nieprawdziwe informacje w celu wywołania strachu przed urojonymi zagrożeniami i w ten sposób wspiera politykę debilnego austerity oraz uzasadnia cięcia socjalne, bezrobocie i atak na państwo socjalne. Trudno określić cytowany artykuł inaczej, jak szkodliwy społecznie i gospodarczo stek bzdur.

  13. Prawdopodobnie przez błąd na stronie nie wszedł mój komentarz (broniłam purpuratów 😉 ), ale nie będę go powtarzać. Chciałam tylko zauważyć: kilka lat temu gdy wspominałam samo nazwisko Oriany Fallaci, to spotykało się to na tym forum z agresywną reakcją. Po wydarzeniach kilku lat Fallaci już nikogo nie denerwuje. Kilka rzeczy już widzieliśmy od tego czasu.

    Tak będzie też z innymi poglądami „neofaszystowskimi”, które takie przecież nie są. Jeszcze 1-2 fale imigracji, jeszcze kilka zamachów z okrzykiem o wielkości boga i kilkadziesiąt zgwałceń zbiorowych motywowanych różnicami kulturowymi – i nawet najbardziej oporni cokolwiek zrozumieją.

    Wojna cywilizacji i tak wybuchnie. Ale jest naprawdę ciekawe, na czyim terytorium się zacznie i kto poniesie większe straty. Ideowcy chcieliby mieć na to jakiś wpływ. Owieczki poczekają na początek rzezi potem się zobaczy co dalej.

  14. Fanatyzm jest chorobą. Zarówno ten muzułmański jak i katolicki. Również ekonomiczny. Patrz przypadek Jacka. Również dowolnie inny. Patrz fanatycy rozmaitych diet. Sęk w tym że umysły wielu homo sapiens świetnie czują się w takich mentalnych klateczkach, które prościutko wyjaśniają świat.

  15. @ogif – chcesz powiedzieć że lepsze było tracenie (rocznie) 20-30mld na samym VAT zamiast (od)dania tego rodzicom w pierwszym + 500 ? Albo czekanie na dojście do ściany i zabranie obligacji z OFE ?
    Na koniec totalny brak inwestycji celowych a nawet infrastrukturalnych ( z wyjątkiem autostrad – ale też to głównie pod euro na chybcika i drogo)
    To jest wg Ciebie zaleta rządów koalicyjnych ???
    No gratuluje

  16. #5 @karroryfer

    ” Z 890 mld euro w 2017 r. do 1,6 bln euro w 2045 r.”

    Napisz proszę jakie były założenia: o ile % średnio przez te następne 25 lat bedzie rosło rocznie PKB, jaka bedzie stopa zatrudnienia, jaka będzie inflacja……… wtedy podaj ile te w/w kwoty będę stanosiły % w stosunku do PKB i o ile procent bedzie trzeba podniesć składki emerytakne, żeby fundusz emerytalny znów mógł wyjść na zero.
    Jezeli tego nie bylo w artykule i tego Ty tez nie wiesz, to wiesz…. 😉

    Jacek.
    Grecja pamiętamy…. 😉
    a no pamiętamy, w 1993 roku zadłużenie Grecji wynosiło ok. 100% w stosunku do PKB, jeszcze przez 8 lat mieli swoja walutę i podobno mogli wszystko a pomimo to przez te lata zadłużenie w stosunku do PKB było cały czas ok 100 % a jeżeli tak……. 😉

    Warszawiak.

  17. @ Dorota,

    Problem polega na tym, ze z Twoich wpisow wynika, ze cieszy Cie zamach terrorystyczny bo Twoim zdaniem jest we „własciwym” kierunku.
    Terroryzm jest zawsze tak samo bezsensowny, krzywdzi niewinnych ludzi i żadnego problemu nie rozwiazuje – przeciwnie, prowadzi do eskalacji i kolejnych bezsensownych, niewinnych ofiar. To chyba oczywiste, ale widocznie nie dla wszystkich. Gospodarz tlumaczył Ci przy innej okazji, ze antysemityzm jest z gruntu, z definicji zły i z terroryzmem jest tak samo, ale widac nauka idzie w las.

    M

    [Nie 100 a 1000% zgody. PK]

  18. @ Karroryfer # 15

    Pierwsze 500+ w zamian za uszczelnienie VAT oceniam pozytywnie. Niestety pisiory zrównoważyły to zamachem na TK i na niezależność Prokuratury. Plus zdumiewająco dużo afer i skoków na kasę. Do tego najgorsze czyli populistyczne obniżenie wieku emerytalnego. Więc w sumie kadencję 2015-2019 oceniam negatywnie. Lepsza była kadencja Tuska 2007-2011. Druga 2011-2015 równie (choć inaczej) zła jak pisiorskie rządy.

    Kolejne 500+ i emerytalna trzynastka to już tylko łapówka, wybryk, szkodnictwo w czystej postaci. Zagrożenie na przyszłość. To jest nie do obrony. Najbardziej szkodliwy ruch w historii polskiej polityki ostatnich 30 lat. Zaproszenie greckiego scenariusza nad Wisłę. Szczególnie groźne w połączeniu z milionami 60-letnich emerytek.

    Twój świat lepszego PiS i gorszej PO nie istnieje. Zrobiłeś sobie z głową dziwne rzeczy i teraz masz takie chore objawy jak przekonanie że władza Schetyny byłaby zagrożeniem dla wzrostu gospodarczego.

  19. [ciach. Mam dość antyislamskich tyrad tej Pani. Mowa nienawiści w tym wydaniu już nie będzie przechodziła. I tak niepotrzebnie to dotychczas tolerowałem. Przez takie sianie nienawiści giną ludzie. PK]

  20. Ubaw po pachy. Kompletne bzdury.
    https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/prezydent-andrzej-duda-zaczal-kampanie-dieta/q0epmk2
    Żaden mężczyzna nie jest w stanie przez 3 miesiące ćwiczyć na bieżni, pływać i jednocześnie jeść tylko 1000kcal dziennie. Po miesiącu lub dwóch takiej nieodpowiedzialnej głupoty ciężko zachoruje.
    Na szczęście nie wytrzyma, po trzech tygodniach dostanie wilczego głodu i porzuci dietę.

    Tylko debil może zalecić kalorykę poniżej BMR, a na oko Duda ma jakieś 1900kcal podstawowej przemiany materii tzn. tyle zużywa na podstawowe funkcje organizmu gdy leży nieruchomo w łóżku całą dobę. Jeśli sam chodzi do kibla, trochę gada, siedzi przed kompem to zużyje dodatkowo 400kcal. Przy większej aktywności odpowiednio więcej (nawet dużo więcej). Lekki półgodzinny trening cardio to przy jego parametrach 300-350kcal.
    Więc zupełnie wystarczyłaby dieta 2000kcal plus trochę ruchu żeby ZDROWO chudnąć o trzy kilo miesięcznie. W dodatku byłyby to kilogramy tłuszczu. Zaś przy szalonym deficycie kalorycznym będzie tracił głównie mięśnie, których i tak ma za mało. Potem przy wilczym głodzie dobuduje ….tłuszcz.
    To niesamowite że miliony (miliardy?) porażek w odchudzaniu wciąż ludzi nie nauczyły jak skutecznie i zdrowo zmniejszać otłuszczenie. Wystarczy odrobina rozumu. Heroiczne wyrzeczenia i cierpienie głodu są zupełnie zbędne, wręcz szkodliwe.

  21. #19 @ogif

    „Kompletne bzdury.”

    Prawdopodobnie masz rację ale taką dietę zaleca dietetyczka p. Joanna Zielewska a jeżeli tak, to nie sadzę, żeby to robiła (na tak wysokim szczeblu) i nie miala podstaw i to naukowo popartych.
    Mozliwe, że to Ty jesteś w błędzie i bazujesz na wiedzy sprzed wielu lat, co juz Ci Dorota o ile pamiętam sugerowała….
    Ogif, ważę 85kg, mam 182cm wzrostu, 67 lat…. jeżeli chciałbym schudnąć i mieć 80kg, to jedząc identycznie jak do tej pory i jeżdżąc codziennie na rowerze 21,5km i spalajac ok 1000kcal, to po 5 tygodniach osiągnąłbym tą wagę 80kg… i wyglądał jak szkapa… 😉

    ile będę ważył wg Twojej teorii gdybym jeździł na rowerze codziennie te 21,5km przez cały rok?

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  22. @ Jacek # 20

    Teoryjka MMT nie jest problemem. Jedna z wielu. Nic nadzwyczajnego. Problemem jest fanatyczne jej wyznawanie. Jesteś taką samą szajbą jak facet wchodzący z karabinem maszynowym do świątyni. Po prostu masz inne, łagodniejsze formy ekspresji.

  23. p. Piotrze Czytał Pan moze Wielki Reset Middelkoopa jezeli tak to jaka jest Pana opinia na temat scenariuszy zarysowanych przez autora . pozdrawia

    Nie czytałem. PK!]

  24. @ogif #21
    „Jesteś taką samą szajbą jak facet wchodzący z karabinem maszynowym do świątyni”

    Sam sobie wystawiasz świadectwo, gratuluję. Nie licz, że zejdę na poziom szamba tego rodzaju ataków ad personam. Odpowiedzi w tym stylu nie będzie.

  25. @PK
    „Brexit Schrödingera”, 17 minuta:
    „…gdy MMT rządzi i wszyscy wydają ile chcą i drukują ile chcą…”

    Rzeczywiście niewiele Pan wie o MMT, jedynie „zna” Pan ten temat „hasłowo”. Szkoda tylko, że na podstawie propagandowych „haseł” NIE pochodzących z MMT!

    Może przeczytał Pan w materiałach MMT, że można „wydawać ile się chce” lub drukować „ile się chce”? Nie przeczytał Pan tego? Oczywiście, że nie, bo akurat tego Pan tam NIE ZNAJDZIE, więc zapewne jedynie nieświadomie powtarza Pan CUDZE kłamstwa.

    Nie sądzę, by chciał Pan świadomie przyłączyć się do cudzego hejtu. Proponuję zajrzeć do tekstu na temat, który niech będzie inspiracją dla tej złotej myśli „wydawania ile się chce”:
    http://neweconomicperspectives.org/2019/03/the-day-orthodox-economists-lost-their-minds-and-integrity.html
    „[…] MMT scholars, for decades, have been explaining when, how, and why deficits can matter. For at least eight years, MMT scholars have been repeatedly refuting Krugman repeatedly advancing this false strawman argument [tj. „wydawać ile się chce”]. Whoever drafted these questions knew that they did not represent the position of MMT scholars and that MMT scholars disagree with both of the strawman questions.
    The show trial represents a natural experiment of the competence and intellectual honesty of orthodox economists. […]”

    [Powiedziałem chyba źe mówię w dużym uproszczeniu. Nie aspiruję do roli znającego się na MMT. PK]

    [Przeczytałem to co Pan poleca. Nie podobało mi się. Dużo furii, oskarżeń, mało sensownych treści. A może Pan przedstawi w krótkich punktach podstawowe założenia MMT? PK]

  26. @Ogif – pisanie z pogardą o 60 letnich emerytkach jest mocno niestosowne i w zasadzie dziwię się że nie zostało zakwalifikowane przez gospodarza jako ( równieź – o czym za chwilę ) mowa nienawiści.
    Po pierwsze na emeryturę w wieku 60 lat nie decydują się kobiety sukcesu z szansami na awans itd.
    Nie są też raczej zagrożeniem dla stabilności systemu bo ZUS po prostu nalicza im NISKĄ emeryturę ! ( istotnie niższą niż miały by w wieku 65 lat zwłaszcza w warunkach obecnego szybkiego wzrostu wynagrodzeń
    Znam osobiście parę takich pań – co zabawne wiekszość z nich nienawidzi PiS i twardo głosuje na PO ( to jakaś odmiana syndromu sztokcholmskiego a rebours )

    Przy okazji swoją satysfakcję muszę wyrazić z ( jednorazowego 😉 zbanowania Doroty – i piszę to jako „prawak” często tu mylony z pisowcem. Mianowicie nie ma miejsca u nas katoli na wzywanie ani popieranie mordowania niewinnych ludzi. Nie można również mylić ostrożności w masowym przyjmowaniu uchodzców jak leci z brakiem uczuć ani z drugiej strony z wydalaniem niewygodnych. To jest własnie problem takiego przyjmowania – po przyjeciu nalezy stosować wszelkie cywilizowane reguły – więc nie wystarczy że ktoś jest podejrzany o niecne czyny -bo potem może okazać się że podejrzanym jest KAŻDY !

    [Nie było pogardy w tekście Ogifa. Stwierdził fakt „miliony 60.letnich emerytek”. PK]

  27. @ Karroryfer # 25

    HOLA HOLA Nigdzie nie wyraziłem pogardy dla pań przechodzących na emeryturę w śmiesznie niskim wieku. Wyrażam pogardę wobec Jarozbawa, który wbrew pomyślności Polski im to umożliwił. Taki brutalny populistyczny faul żeby zdobyć władzę.

    Dla przyszłości Polski, dla przyszłości polskich finansów publicznych ma ogromne znaczenie czy miliony kobiet w wieku 60-65 lat pracują, płacą składki i podatki czy są świadczeniobiorcami. Dobrobyt państwa jednak pochodzi z pracy, a nie z druku pieniędzy lub wypłaty świadczeń.

    P.S. 60-letnia kobieta sukcesu też nie zapomni wziąć od państwa emerytury i zaprzestać opłacania ZUS

    Niskie miesięczne świadczenie pobierane przez 25-30 lat jest bardzo wysokim świadczeniem. Przyszłość Polski ze zbyt licznymi emerytami robi się niefinansowalna. Tusk najmądrzejsze co zrobił to podniósł wiek emerytalny do poziomów znanych w cywilizowanym świecie. Niestety konus żądny władzy okazał się gotowy na każde antypolskie świństwo byle tylko się dorwać do zarządzania.

  28. „Niskie miesięczne świadczenie pobierane przez 25-30 lat jest bardzo wysokim świadczeniem.”

    Nie, te świadczenie pobierane przez 25-30 lat jest identycznym wypłaconym świadczeniem za te przepracowane lata jakie byłyby wypłacone o 5 czy 7 lat krócej.

  29. Drogi Panie Piotrze!

    Od tygodnia czy od tygodni kilku pomimo, że moje wpisy nikogo nie obrażają, nie są wulgarne, nacjonalistyczne, faszystowskie lub rasistowskie są przez Pana kasowane i to bez informowania na Forum, że zostały ciachnięte. Nieskromnie napiszę, że dzięki temu, że od ok 10 lat tzn od czasu jak u Pana na blogu robię za strażnika, tzn prostuję wszelkie ukazujące się bzdury na tematy niemieckie, myślę nie zasłużyłem sobie na takie traktowanie, dlatego jeżeli to jest możliwe, to proszę mnie odblokować.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszasiak

  30. @ogif – Tusk podniósł wiek emerytalny tylko dlatego że z jego rządzeniem zbliżalismy się błyskawicznie do konstytucyjnego progu 60% zadłużenia. Więc nie nazwał bym tego mądrością tylko desperacją ( podobnie jak Putin w zeszłym roku ) .
    Zgadzam się natomiast że jest i bedzie to konieczne podniesienie. Jednak z WYJĄTKAMI – dlaczego nikt nie podnosi że pilot myśliwca albo nurek ma emeryturę po 15 latach ? Przecież to są dopiero zdrowe konie ( w ( nazdrowsze) które spokojnie mogą i powinni pracować do 67 ? Dlaczego mundurowi mają wczesniejsza emeryture BEZ względu na rodzaj służby ? Dlaczego zawieszony sędzia dostaje wyrównanie ( w wysokości kilku emerytur ) za okres zawieszenia albo „dodatki” mieszkaniowe ?
    Luk i dziur w systemie emerytalnym jest wiele i nie wydaje mi się aby było realne ich naprawienie. Znacznie bardziej realne jest wprowadzenie emerytur typu kanadyskiego – wtedy ten wiek nie bedzie miał aż tak wielkiego znaczenia. W innym wypadku przy obecnej dzietności to te 65-67 i tak było by o wiele za mało.

  31. @karroryfer

    Wydaje mi się, że Tusk podniósł wiek emerytalny bo trzeba było ta niepopularną reformę wprowadzić. Progu 55% z tego co pamiętam nie osiągnęliśmy a co dopiero 60%… A zwiększenie wieku emerytalnego było tak rozciągnięte w czasie, że na doraźne zmniejszenie przyrostu zadłużenia, miało wpływ znikomy (panie miały przechodzić na emeryturę w wieku 67 lat dopiero w 2040)

  32. karroryfer

    Nikt Ci nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne, bo Ty wyznawco JK wiesz już lepiej.

    27. Podniesienie wieku emerytalnego nie było wynikiem desperacji, bo okres dojścia do 67 lat był rozłożony w czasie do 2020 roku, a analizą danych o długości życia, finansów emerytów i kosztów dla państwa. To takie niezrozumiałe dla pisowców myślenie długofalowe.

    15. A kto celowo tracił przychody z Vat? I gdzie różnica do lat 2005-2007?
    Pracuję w szeroko pojętej obsłudze inwestycji. I wg mnie załamanie inwestycji publicznych zbiegło się z dojściem PiS do władzy i trwało do listopada 2017 roku. Może urzędnicy bali się podejmować decyzje. Inwestycje prywatne to w zasadzie tylko mieszkania. Niestety od połowy lutego znowu widzę spadek inwestycji.

    Ogif 17.

    W drugiej kadencji było dużo socjalu: orliki (w małych miejscowościach dzieci przesiadywały na przystankach PKS, teraz są na boiskach) przedszkola za 1 zł, obiady w szkołach, rok płatnego macierzyńskiego. Brakowało tylko zlikwidowania umów śmieciowych , bardziej dynamicznego wzrostu płacy minimalnej, urynkowienia płacy budżetówki i rozliczenia pisowców.

  33. @ Anton # 29 druga kadencja PO

    Partackie rozwalenie OFE też było. Donald zniszczył dobrze rozwijającą się polską giełdę i tego mu nigdy nie wybaczę.
    Na pewno zabrakło 500+ dla dzieci z niezamożnych rodzin. Spartolił przychody podatkowe. Oczywiście nie w takim stopniu jak gada Morawiecki, ale jednak spartolił. Wisienką na koniec kadencji było mianowanie kompletnej miernoty premierem. Tak żeby pozostawić więcej własnego blasku na jej tle.

    P.S. Jedyna rzecz za którą szanuję Jarozbawa to wybór Morawieckiego na premiera. Jest jaki jest, gada sporo głupot, uśmiech jakiś ponury. Ale w PiS nikogo lepszego nie mają. Wystawili najlepszą opcję. Weź to porównaj z mianowaniem Kopacz, gdzie od ręki wymieniłbym mnóstwo lepszych kandydatów z Platformy.

  34. @Piotr – tak „reforma” emerytalna miała znikomy wpływ na rzeczywistość ( jak większość reform Tuska 🙂 ALE miał duży wpływ na notowania rządu na „rynkach” zwłaszcza że właśnie wtedy zbliżalismy się ( w szybkim tempie ) do progu ostrzegawczego 55%.
    Dlatego twierdzę że odwrócenie tej „reformy” ma wpły niewielki choć oczywiście z roku na rok rosnący. Tyle że 67 dla kobiet i mężczyzn oznacza że spora część z nich będze zamiast na emeryturach to na zasiłkach dla bezrobotnych co żadnych wskazników nam nie poprawi – przynajmniej moim skromnym zdaniem.

  35. @Anton – z toba dyskutować nie ma sensu a dodatkowo jak przyznałeś się z branży „obsługowej” więc to nawet nie kwestia umysłowości tylko ilustracja tezy żę byt określa świadomość.
    Bez odbioru

  36. @ Karroryfer # 31

    Spróbuj sam się sobie przyjrzeć. Zauważ jak manipulujesz aby wszystko dopasować do tezy o lepszości pisiorstwa.

    1.W Polsce nie ma realnych bezrobotnych. Sprowadzamy miliony pracowników. Więc te 60-65- letnie kobiety mogą pracować. Przy 67 się nie upieram. Główną katastrofą było zejście aż do 60 lat z emeryturami dla kobiet. 65 dla wszystkich byłoby OK. Aż dziw że w dzisiejszych czasach można tak drastycznie różnicować prawnie kobiety i mężczyzn.

    2.Anton miał rację że tuskowe podniesienie wieku emerytalnego nie było żadną paniką ani ruchem obliczonym na doraźne korzyści. Nie opowiadaj bajek o rynkach które były gotowe wymiśkować rząd PO. Akurat rynki dużo większą nieufnością reagują na PiS. Teraz jest dobra koniunktura więc o tym cicho, ale samo dojście Jarozbawa do władzy skutkowało obniżkami ratingów.

    3.W sumie wiek emerytalny jest absolutnie kluczową sprawą. Tutaj Tusk zachował się wzorowo a Jarozbaw wyjątkowo nagannie, jak ktoś kto dla swojej osobistej korzyści jest gotów szkodzić ojczyźnie w dłuższym terminie.

    4.Każdy pisior może, często zasadnie, dowodzić przewag Jarozbawa nad kiepskim Tuskiem w rozmaitych obszarach. Jednak z punktem trzecim zgoda jest obowiązkowa. Jeśli ktoś się z nim nie zgadza to jest szurniętym, „religijnym” wyznawcą pisiorstwa.

    P.S. Deformy PiSu mają wpływ ogromny. Patrz wątpliwości Minister Czerwińskiej. Te skumulowane łapówki wyborcze rażąco naruszają ustawę o ostrożności budżetowej. Chwilowo można to przykryć dobrą koniunkturą i manipulacjami w finansach publicznych, ale co dalej, co w latach dwudziestych?
    https://fakty.interia.pl/polska/news-dgp-minister-czerwinska-zablokuje-500-plus-na-kazde-dziecko,nId,2890299
    Niestety nie zablokuje, bo nie ma politycznej siły. Rozum i troska o ojczyznę nie są w cenie. Trza utrzymać władzę.

  37. @karroryfer

    Napisałeś, że Tusk wprowadził tą reformę TYLKO dlatego żeby nie uderzyć w próg 60%. Ja to zdanie kwestionowałem. Wprowadził bo myślał długofalowo o finansach państwa. Kaczyński odwołując reformę (mimo sprzeciwu Morawieckiego, który rozumiał że odwracanie tego jest bardzo szkodliwe długoterminowo), zachował się jak człowiek, który bieżące korzyści polityczne przedkłada nad pomyślność kraju. Nie chcę żeby rządzili tacy ludzie. Nikt już po PISie nie podwyższy wieku emerytalnego. Będzie to politycznie niewykonalne….

  38. @ogif – Dlaczego próbujesz wciskać mi coś czego nie napisałem ? ja również uważam obniżenie wieku emerytalnego za BŁAD ! Tylko w przeciwieństwie do Ciebie nie uważam że jest on jakiś katastrofalny a to ze względu na to że „reforma” Tuska to tak naprawdę pseudo reforma – wkur… miliony starszych wyborców a efekty w saldach ZUS przyniosła niewielkie.
    Jak niewielkie to widać teraz gdzie MIMO obniżenia wieku emerytalnego ZUS ma się dużo lepiej ( wiem że dzięki Ukraińcom – ale też oni nie zaczeli do nas przyjeżdzać 2 lata temu )

    Krótko mówiąc do podwyższenia wieku emerytalnego można wrócić szybko.
    Druga sprawa emerytury w średniej wysokościu 450 $ ( a mediana to 240 $ !!!! ) to w przypadku wzrostu gospodarczego nie będize dużyum problemem POD warunkiem że będzie WZROST !

    Ad 2. Po raz kolejny się nie rozumiemy – Tusk MIMO dobrych notowań na rynkach doszedł do ściany ( = braku reform ) Zobacz sobie wykres 10 latek Polski – od jesieni 2011 zaczeły gwałtownie spadać. To bardzo dobrze oczywiście ale też znak że tak gwałtowna wolta zaraz po wyborach 2011 nie była bez przyczyny !

    Ad 3. https://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/932281,kanada-rzad-wycofuje-sie-z-wydluzenia-wieku-emerytalnego-do-67-lat.html

    Ad 4 wide jw

    Ad 5 Nie jestem socjalistą i mi również NIE podobna się rozdawnictwo. Ale jeszcze raz PRZYPOMINAM
    +500 na piersze dziecko to postulat lansowany od 3 lat przez .Nowoczesną i TVN a od roku przejęty przez PO ( który najwidoczniej uznało że słowa JVR ludzie już zapomnieli ) Nie rozumie więc tego zdziwka.

    PS/ Faktycznie uważam Tuska za znacznie groźniejszego szkodnika dla interesów Polski długofalowo.( JK nie jest nieśmiertelny a tusków „przyjmijmy euro i jakoś to będzie” jest wielu )

  39. @Piotr – po co się sprzeczasz o fakty skoro są twarde dane ?
    https://www.google.com/publicdata/explore?ds=ds22a34krhq5p_&met_y=gd_pc_gdp&hl=pl&dl=pl#!ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=gd_pc_gdp&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=country_group&idim=country:pl&ifdim=country_group&hl=pl&dl=pl&ind=false

    „Nikt już po PISie nie podwyższy wieku emerytalnego. Będzie to politycznie niewykonalne…”
    Po pierwsze nic nie jest politycznie niewykonalne. Po drugie jednak wraz z wiekiem coraz częściej myślę żę jednakowy wiek emerytalny dla wszystkich jest BEZ SESNU. Porównaj sobie kobietę pracująca na wsi od 15 roku życia ( zwykle wczesniej ) która urodziła 3-4 dzieci i co najważniejsze dostanie za to około 1000 PLN ( TAK to nie żart ! ) emerytury z kobietą która do pracy poszła po studiach, mieszka w +200tyś ( wszyscy specjaliści miejscu ) , nie ma albo 1 dziecko itd . Czujesz różnicę w DOSTEPIE do opieki i ogólnie zmęczeniu „materiału” ?

    Dlatego dobry jest NISKI wiek emerytalny z NISKIM świadczeniem gwarantowanym – jak ktoś chce i MOŻE pracować to powinien być do tego zachęcany,

  40. @karorryfer

    Nie czepiam się o dane bo akurat są mało istotne, tylko czepiam się tego że pisałeś że powodem podniesienia wieku emerytalnego było zbliżanie się do progu 60% zadłużenia. Otóż nie było to powodem. Bo w pierwszych latach reformy jej wpływ na zadłużenie był niewielki.

  41. Oddzielmy muchy od kotletów. Najgorszym możliwym politycznym syfem byłoby przyjęcie euro. Tutaj potencjalnym winnym jest PO. Zaraz na drugim miejscu jest nieodpowiedzialność budżetowa. Jednoznacznym sprawcą jest PiS. Przy osłabieniu koniunktury możemy zapłakać. Na trzecim miejscu jest ograniczenie praworządności i demokracji. Tu znowu PiS.

    Pozostałe sprawy uznaję za dużo mniej istotne od tych trzech kluczowych. Afery robią jedni i drudzy, komfort homosiów niezbyt mnie obchodzi itd. Czysto subiektywnie dodałbym dwa tematy które DLA MNIE są znaczące. PO rozwaliła giełdę. PiS promuje kościół katolicki, którego nie lubię i nie cenię.

    W sumie dla większości z Was wybór pomiędzy PO a PiS jest oczywistością. Podziwiam Waszą jednostronność, nie mam Waszego komfortu decyzyjnego. Obie strony uważam za równie paskudne. Bynajmniej nie oczekuję na partię aniołów. To niemożliwe. W politykę z definicji idą syfiarze, najgorsi z nas. Jednak chciałoby się mieć do wyboru coś mniej złego.

  42. @39
    „Zaraz na drugim miejscu jest nieodpowiedzialność budżetowa.” Tutaj się mylisz.
    Nieodpowiedzialnością było tolerowanie przez lata przekrętów VAT, nie płacenia podatków CIT przez korporacje. W rozdawnictwie PIS zaszedł teraz za daleko, ale likwidacja nędzy u dzieciaków to duży plus którego PO nigdy by nie zrobiła. Skala rozdawnictwa jest podobna to skali wyłudzeń i optymalizacji.
    Klasę polityczną ogólnie mamy fatalną, ale ogoś trzeba wybrać a ci fachowcy z PO, którzy zrobili inwestycje KGHM w Chile, i Kanadzie, Lotosu w YME, Polic w Senegalu, PKP Cargo w AWT itd. to ja już wolę np. Obajtka , który nic nie zrobił dobrego, ale też nic ważnego nie zepsuł, a pensję ma dużo mniejszą.

  43. Gdzieś pojawiła się w sieci analiza jakigoś chińskiego banku, że ichniejszy indeks giełdowy zaliczy w tym roku 50% spadku.

    [Gdyby Pan czytał moje wpisy do bloga to wiedziałby Pan jakiego banku ;-))) PK]

    Patrząc na zachowanie giełd myślę, że nie tylko chińska giełdę czeka – 50% ale większość giełd. Jest tak nieprawdopodobnie irracjonalne trzymanie za uszy giełd, że jak to w którymś momencie pi…. to będzie powtórka z 2009 roku. Chwilowo oczywiście wydaje się, że spaść nie może bo nie widać żadnych powodów ku temu ale właśnie w takich momentach jest najciekawiej i jazda zaczyna się w najmniej spodziewanym momencie. Wydaje się, że nie zdarzy się to przed wakacjami ale już okres od sierpnia do listopada wydaje się idealnym aby zaliczyć ostry zjazd, zapewne poprzedzony nowymi rekordami. Problemy myślę zaczną się od rynku technologicznego który złapał zadyszkę. Wszyscy giganci mają problemy ze sprzedaży i kolejne produkty sprzedają się dużo gorzej od założeń. Apple, NVIDIA, Facebook, Intel mają coraz większe problemy z uplasowaniem swoich produktów po abstrakcyjnych cenach a do tego dochodzą problemy z technologią szczególnie u Intela i NVIDII którzy stoją właściwie w miejscu. Coś też się dzieje chyba w Deutche Banku, który chyba cały czas ma trupa w szafie.

  44. @ Artur17

    1.Założyłeś że poprawa ściągalności VAT jest politycznym sukcesem PiS. A to mogło być tak że poprzednia ekipa przygotowała procedury, obecna zebrała owoce. Przecież to stało się dzięki JPK, który został wprowadzony ustawą we wrześniu 2015.

    2.Natomiast na pewno to PiS dodał mnóstwo wydatków sztywnych do budżetu i jeszcze na dokładkę szokująco obniżył wiek emerytalny kobietom, co długoterminowo ma kolosalne znaczenie. Więc według kryteriów obiektywnych to jednak Jarozbaw podkłada budżetową bombę pod Polskę.

    3.PiS kupił Możejki. To było jeszcze głupsze niż absurdalne inwestycje mianowańców PO. Zawsze tłumaczyłem że firmy państwowe to nieudolność do kwadratu.

  45. @ Tom # 41

    Nie bój. Nic nie spadnie. Na koniec roku zobaczysz WIGi na znacznie wyższych poziomach niż obecnie. Hossa także w przyszłym roku. I nie będzie w tym żadnego absurdu. Wyceny na GPW są niskie.

  46. 44
    Wyceny w stosunku fundamentów są bardzo wysokie, w stosunku do giełd w USA nie.
    Wycena CD Projektu to kosmos, gdyby co roku wypuszczali Wiedźmina to może było by OK
    Orlrn, Lotos po okresie rekordowych marż, wyników już raczej nie poprawią.
    KGHM zadłużenie rośnie mimo dobrych cen miedzi i za chwilę będzie mega problem.
    Energetyka wiadomo- następne lata walka o dodatnie przepływy.
    Banki ten rok, po składce na BFG będzie słabszy, PZU raczej też. CCC też problem z długie, marżami i handlem w niedzielę. LPP -wchodzi tani Primarkt. Może Dino ma dobre perspektywy, ale tani już nie jest. Telekomy też już drogie w stosunku do perspektyw, bicnes Cyfrowego Polsatu w dobie netflixa jest schyłkowy.
    Na razie jest gra pod opchnięcie wszystkiego PPK.

  47. ogif 44
    Może na GPW wyceny są niskie, ja mówiłem głównie o USA, ale przy spadku w USA jakoś nie wierzę we wzrosty na GPW. Od 3 miesięcy stoimy w miejscu a patrząc na opcje to szykuje nam się kolejne 3 miesiące stania w miejscu. (stanie w miejscu to bujanka między 2250 a 2400). Opcje ustawiane są dokładnie jak 3 miesiące temu więc w ciemno mógłbym założyć że czerwcowe opcje rozliczymy w okolicach 2350. Chwilowo wydaje sie, że idziemy znów na 2430 a potem pewnie znów zjazd i tak w kółko.
    Nie liczyłbym na PPK, chwilowo ludzie, których znam szukaja tylko informacji jak można sie będzie z tego wypisać, bo wiedzą, że będzie taka możliwość. Gdyby rząd przekierował kasę z OFE do PPK to wóczas wyglądało by to inaczej ale OFE będzie jako rezerwa dla rządu na gorsze czasy więc i z PPK nic niebędzie.
    500+ na wszystkie dzieci powinno być od początku, mogło to być 250 zl ale na każde dziecko.

  48. Paru mato-liberałów pisało że +500 nie wpływa na dzietność – a dziś bankier publikuje twarde dane potwierdzające że jest przeciwnie.
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Eurostat-Polka-rodzi-pierwsze-dziecko-w-wieku-27-lat-7648211.html
    Przy okazji warto dodać ponownie że w Polsce spada liczba kobiet w wieku rozrodczym a za kilka lat będzie to absolutny dołek – więc to jest naprawdę ostatni dzwonek aby coś z tym zrobić !

    @ogif – Możejki były nieoplacalne to fakt – ale w tym wypadku ważne były też cele polityczne – i po latach co prawda jakis przełom w stosunkach z Litwą jednak jest.
    Choć oczywiście Orlen i KGHM powinne być prywatne w przeciwieństwie chociażby do przynajmniej jednego operatora telekomunikacyjnego w którym państwo powinno mieć pakiet kontrolny albo chociaż złotą akcję.

    Artur17 słusznie napisał że dotychczas to EKONOMIŚCI ( = mainstreamowa większość ) się myliła ( i to bardzo GRUBO ) a PIS potrafił świetnie zbilansować wydatki . Po takie wtopie to ci ekonomiści są jednak zdecydowanie mniej wiarygodni opcja przeciwna ( nazwijmy ją MMT hehe 🙂

    Krótko mowiąć PO dowiodła swojej słabości wielokrotnie ( po raz kolejny teraz biorąc Millera i Cimoszewicza zagrożonych scianiem przez MTK https://audycje.tokfm.pl/podcast/73601,Grozby-pod-adresem-Miedzynarodowego-Trybunalu-Karnego-to-gra-solo-Johna-Boltona )
    PiS natomiast daleko od ideału ale nie stanowi żadnego zagrożenia dla demokracji czego dowiodły ostatnie wybory samorządowe.

  49. Jeszcze jedno- w tym roku budżetowi pomoże NBP, w przyszłym jedynym sensownym rozwiązaniem poza cięciem wydatków (niepopularne) będzie szybko wracająca do ZUS kasa z OFE i zmniejszenie dotacji do ZUS. 20 mld rocznie przez kolejną kadencję pomoże finansom publicznym, wyprzedaż na GPW częściowo zrównoważą PPK, a nikt już się nie przejmuje tym co się dzieje z OFE.

  50. @ ogif,
    Co jest nie tak z Mozejkami? Nie przynosza zysku i dywersyfikacji?
    M

  51. @ Artur17 # 45

    Nie masz racji. Do oceny taniości najlepiej przyjąć wskaźnik p/bv dla indeksu. Mianownik nie jest tak zmienny jak w klasycznym p/e. Dla WIG20 mamy 1.6 niedrogo, dla mWIG40 1.5 niedrogo, dla sWIG80 1.2 tanio. To są kryteria obiektywne.

    Wielka zwała w 2007-09 była z poziomu ponad 3=p/bv.

    Średniaki i maluchy mają piękną przestrzeń do wzrostów. WIG20 w mniejszym stopniu, ale otrzyma dodatkowy impuls – za kilka miesięcy koszmarni idioci z PiS stracą władzę w spółkach. Jednak mianowańcy PO nigdy nie byli aż tak niskiej jakości jak żuczki od Jarozbawa. To nie dotyczy wyjątku jakim jest prezes Jagiełło, ale on był i pod poprzednią władzą.

    Głównym hamulcowym pozostaje niepewna przyszłość resztek OFE. Chyba jest szansa na w miarę pozytywne rozstrzygnięcie pod koniec roku.

  52. @ogif #43

    Ad.3 Ja wiem, że to pisowska inwestycja – stąd ten”:)” na koniec. Jakoś nie mogłem się powstrzymać po 40 komentarzu…

  53. @ Karroryfer # 47 „PiS potrafił świetnie zbilansować wydatki.”

    Wiara w Jarozbawa odebrała Ci rozum. Bilansowanie wydatków na pięcioprocentowym wzroście gospodarczym jest dziecinnie proste. Problem w tym że wzrost klapnie a wydatki sztywne pozostaną.

  54. ogif 44 i 52
    Jesteś nie konsekwentny. Jeśli giełda będzie dużo wyżej niż teraz jak uważasz (Ja mam inne zdanie ale nie ważne) to PiS nie będzie miał żadnych problemów ze wzrostem godpodarczym i wydatkami. Giełda nie będzie rosła jeśli zacznie się poważny spadek wzrostu gospodarczego. Narazie nie ma problemu czy będzie to zobaczymy. Chwilowo brzmisz jak PO w 2015 – to sie nie spina, PiS sobie nie poradzi itd itp. Zapominasz o śwince skarbonce jak by co 🙂 ponad 100 mld czeka aż ktoś je przytuli gdy zajdzie taka potrzeba. Pieniądze z 500+ i od emerytów w momencie zostaną wydane na rynku więc PKB znów wzrośnie. Na miejscu rządu pieniędzy poszukałbym w służbie zdrowia i u lekarzy. Ile tam jest patologii i nie ujawnionych dochodów. Ile ludzie zrobili sobie”badań” , których nawet nie wiedzieli że robili na kase chorych. Znam przypadek dentystki, która aktualnie jest sprawdzana gdzie przyjmując prywatnie wpisywała ludzi na kasę i brała kasę na lewo z funduszu a ludzie nic o tym nie wiedzieli. Było tego podobno grubo ponad 500 osób, w każdym razie policja miała do sprawdzenia długa listę pacjentów.
    PiS nie jest ideałem ale chyba już nigdy nie doczekam partii, którą mógłbym określić ideałem, myślałem kiedyś, że na „zachodzie” jest lepiej ale patrząc co wyrabia się np. w Niemczech to tam dopiero jest beznadzieja. Po kilku latach od sławetnego sylwestra skazano 3 osoby na kilka tysiecy zgłoszeń, a policjantów oskarża się o rasizm i inne bzdety. Czy to jest normaly kraj? Kiedyś może tak było ale już nie jest. Jakby to zrobili biali to pewnie służby nie miały by problemu z ich ukaraniem a opaleni widocznie nie byli widoczni w ciemności 🙂 i nie mogą ich znaleźć. A ty utyskujesz że PiS rozwala TK a kogo to obchodzi? Sądy w Polsce działają fatalnie, część sędziów dawno powinna siedzieć a nie orzekać ale jakoś nikt nic z tym nie robi od 30 lat.
    Problem naszej polityki jest taki, że PO całuje w 4 litery EU a PiS robi to samo USA. A większości zależy na kasie a nie na dobru Polski i to z każdej strony.

  55. @ogif – a tobie nienawiść do JK odbiera rozum – w 2011 roku mieliśmy wzrost 4.3% – co wtedy było dziecinnie proste ? podwyższanie wieku emerytalnego czy rozbiór OFE ?

    [Wtrącę się – jedno i drugie było sensowne. Należało jedynie 60. latkom wieku emerytalnego nie wydłużać. A OFE to nie był żaden rozbiór tylko prostowanie idiotyzmów z okresu tworzenia tego systemu. A teraz PO chce do tego idiotyzmu wrócić oddając obligacje… Dom wariatów. PK]

  56. @PK
    „…gdy MMT rządzi i wszyscy wydają ile chcą i drukują ile chcą…”

    Naprawdę nie ma sensu, abym zamiast autorów MMT streszczał ich publikacje. Tym bardziej, że są dostępne:
    http://neweconomicperspectives.org/mmt-scholarship

    Zamiast tego proponuję zilustrować temat krótkim przykładem pytań z badania „opinii” ekspertów o MMT:
    http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?attachment_id=41827
    „Question A: Countries that borrow in their own currency should not worry about government deficits because they can always create money to finance their debt.
    Question B: Countries that borrow in their own currency can finance as much real government spending as they want by creating money.”
    [A: Kraje, które pożyczają we własnej walucie, nie powinny martwić się o deficyt rządowy, ponieważ zawsze mogą kreować pieniądz na finansowanie swojego zadłużenia.
    B: Kraje, które pożyczają we własnej walucie, mogą sfinansować tyle rzeczywistych wydatków rządowych, ile zechcą, kreując pieniądz.]

    Badanie miało wykazać i wykazało, że eksperci są zdecydowanie „przeciw” poglądom głoszonym przez zwolenników MMT. Ale oczywista i poprawna odpowiedź osoby, która naprawdę zapoznała się z materiałami publikowanymi od wielu lat przez ekonomistów z grupy MMT (L. Randall Wray, Warren Mosler, Stephanie Kelton, Bill Mitchell, inni) będzie następująca:
    A: TAK, zdecydowanie powinny się martwić deficytem!
    B: Zdecydowanie NIE mogą finansować ile tylko zechcą!

    A więc sensowna odpowiedź jest dokładnie taka sama, jak typowa odpowiedź ekonomistów głównego nurtu. WTF??? Dlaczego tak ????

    Na tym właśnie polega problem, że opinie na temat tego, co rzekomo jest w MMT, propagowane są na podstawie twierdzeń często nie tyle wyssanych z palca, tendencyjnie zafałszowanych, co nawet wprost SPRZECZNYCH z tezami publikowanymi w literaturze MMT. Te dwa powyższe pytania, rzekomo „na temat MMT”, są przykładem takiej manipulacji.

    Wyjaśnię, jak moim zdaniem może odpowiedzieć literatura MMT na te dwa „pytania”.

    Pytanie A:
    1) Każdy kraj powinien się MARTWIĆ o deficyt/nadwyżkę sektora rządowego, ale nie WYŁĄCZNIE o ten sektor, ponieważ nie można go analizować w oderwaniu od pozostałych składników bilansu państwa – sektora prywatnego i salda rozliczeń z zagranicą. Tylko CAŁOŚĆ ma sens ekonomiczny (bilansuje się na zero) i tylko tak można deficyt rządowy analizować. Z punktu widzenia MMT nadwyżki budżetowe tak samo są pożądane i konieczne jak deficyt, wszystko zależy od wielkości pozostałych składników. Ani deficyt, ani nadwyżka nie jest sama z siebie zła czy dobra.
    2) MMT twierdzi, że ustalanie a priori wielkości deficytu/nadwyżki sektora budżetowego, IGNORUJĄC pozostałe składniki nie ma sensu – np. zakładanie progu max 3% deficytu budżetowego w oderwaniu od wielkości pozostałych składników bilansu jest błędem (nie może być celem polityki tylko jeden składnik wyjęty z całości, a taka polityka co do zasady nie będzie działać).
    3) Sugerowanie, że rząd „zawsze może wykreować pieniądz” na finansowanie deficytu sektora rządowego, zawiera w sobie nieprawdziwą tezę, że istnieje JAKIEŚ inne finansowanie, które NIE pochodzi z kreowania pieniądza. W rzeczywistości wszystkie wydatki, cały deficyt, był i jest w 100% kreacją pieniądza. Niezależnie od polityki, CAŁY dotychczasowy tzw. „dług publiczny” i tak pochodził, pochodzi i będzie pochodził z „kreowania pieniądza” przez rząd, ponieważ nie ma innego źródła pieniądza, niż kreowanie pieniądza przez jego EMITENTA.

    Pytanie B:
    1) KAŻDA kreacja pieniądza (obojętnie, rządowa, przez wydatki z deficytu, czy prywatna, przez akcję kredytową banków) jest potencjalnie INFLACJOGENNA i jest realnie ograniczona (tj. „tyle ile mogą/powinni”, a nie „tyle ile zechcą”).
    2) Każda kreacja pieniądza (a więc i każda MOŻLIWOŚĆ osiągania deficytu/nadwyżki) jest ZAWSZE ograniczona REALNYMI DOSTĘPNYMI w danej sytuacji zasobami. Nie można kupić czegoś, czego fizycznie nie ma (tj. nie ma już bezrobotnych do zatrudnienia, firm do wynajęcia, fabryk do produkowania, itd.).
    3) Rząd może realizować rzeczywiste wydatki JEDYNIE, gdy istnieją realne zasoby, które może kupić – albo są to bezrobotni i nie wykorzystane moce produkcyjne, albo rząd musi sobie takie WOLNE zasoby stworzyć odpowiednią polityką (np. wcześniej podatkami „odebrać” część zasobów siły roboczej z sektora prywatnego).
    4) Pozostawienie wolnych, nie wykorzystywanych zasobów (np. rzeszy bezrobotnych, zamkniętych fabryk, itp.), których NIE WYKORZYSTUJE do swoich celów sektor prywatny, jest marnotrawstwem. Oznacza, że gospodarka pracuje poniżej swoich możliwości, a koszty tego marnotrawstwa i tak ponoszą podatnicy.
    5) Dobrobyt tworzy się pracą, więc nie można wykreować „więcej” dobrobytu samą kreacją pieniądza. Natomiast można niszczyć posiadany dobrobyt przez sztuczne OGRANICZANIE kreacji pieniądza, ponieważ brak pieniądza BLOKUJE możliwość kupowania pracy (tworzy bezrobocie i powoduje bankrutowanie firm).

    Jedna zasadnicza uwaga na temat MMT – nie można MMT „wprowadzić w życie”. MMT nie proponuje żadnej nowej formy kapitalizmu, ani NIE POSTULUJE ZMIAN, wymyślenia jakiegoś nowego sposobu kreowania pieniądza, budżetu, podatków. MMT jedynie OPISUJE zgodnie z rzeczywistością (a nie nadrzędną ideologią) jak ten system działa, robiąc to w inny sposób, niż podręczniki głównego nurtu, ale całkowicie w ramach obecnego systemu, takiego, jaki on jest.

    Z punktu widzenia ekonomistów MMT, prawie wszystkie kraje po prostu „stosują” MMT od dawna, ponieważ MMT to tylko opis tego co i tak funkcjonuje, a nie postulat wprowadzenia czegoś NOWEGO. W zasadzie jedynym istotnym postulatem ekonomistów MMT, który można by zaklasyfikować jako propozycję zmiany, jest lansowany program gwarancji pracy. Jednak nawet ten element jest przedstawiany przez dziennikarzy inaczej, niż to można przeczytać w materiałach MMT, gdyż program JG jest proponowany jako mechanizm zapewniający alternatywny sposób zarządzania buforem zbędnej siły roboczej oraz kontrolowania inflacji, alternatywny dla obecnie stosowanego bufora w postaci utrzymywania armii bezrobotnych na zasiłkach. Wszystko w ramach OBECNEGO SYSTEMU, a nie jako ekstra wydatki lub „nowa” polityka ekonomiczna.

    To, co napisałem, może być zaskakujące. Skoro MMT nie proponuje naprawiania kapitalizmu, jest konserwatywnym i zachowawczym nurtem w ekonomii, to skąd tyle hejtu i taka zaciekła krytyka? Powodem ataku na MMT jest ideologia, a nie spory na tematy techniczne. Spory merytoryczne mają tyle samo sensu, co tłumaczenie ekonomistom z BOE, że błędnie opisują funkcjonowanie ich bankowości w swoich dokumentach.

    Natomiast niewybaczalnym grzechem MMT jest opisywanie mechanizmów makroekonomicznych w sposób PRAWDZIWY, nastawiony na zgodność z realiami. Taki opis narusza taboo i podkopuje podstawowe mechanizmy chroniące interesy kapitału, tj. podważa UŻYTECZNY zespół fałszywych, popularnych przekonań w rodzaju „państwo nie ma własnych pieniędzy”, „nasze dzieci będą spłacać dług publiczny”, „państwo jest jak gospodarstwo domowe”, „wysoki deficyt prowadzi do bankructwa państwa” gdy nabywcy obligacji „odmówią kupowania” i tym podobne obiegowe mity.

    Te powszechnie propagowane bajki na temat katastrofy „długu” publicznego, ta bezzasadna histeria inflacji, której uparcie nie ma, wszystko to skutecznie BRONI NAS przed możliwą presją SPOŁECZNĄ. Za zasłoną kłamstw można pomnażać majątki bez ryzyka, że plebs – czyli większość – rękami wybranych polityków odbierze nam nasze zyski.

    Najlepszym więzieniem jest więzienie własnego umysłu. Dlatego dopóki plebs wierzy, że KAŻDY deficyt jest zły i że będą go SPŁACAĆ ich wnuki, dopóty własnymi rękami będzie sobie samemu zaciskał pasa, popierał debilne austerity, likwidował własne państwa, pozbawiał własnych polityków władzy nad pieniądzem i ekonomią, dołował swoje własne płace i potulnie siedział na bezrobociu.

    [Nie potrzebowałem wykładu. Chciałem kilku sensownych punktów. Jak widać to prawda że zwolennicy MMT tego zrobić nie potrafią ;-))) PK]

  57. Wiek emerytalny.
    Kto wprowadza podwyźszenie wieku emerytalnego ( PO), ten zyskuje najwięcej, ponieważ w pierwszych latach od chwili wprowadzenia tej reformy poniesione wydatki na emerytuty są mniejsze a tyle o ile są mniejsze, to o tyle w przyszłości jak inni będą rządzić będą większe.
    A kto wprowadza obniżenie wieku emerytalnego (PIS), ten strzela sobie w kolano, ponieważ jest odwrotnie; w pierwszych latach po obniżeniu wieku emerytalnego całowite wydatki na emerytury wzrastają a tyle o ile wzrosną, to w przyszłości jak będą inni rządzić o tyle będą mniejsze.

  58. @ Gospodarz # 54

    OFE kupujące państwowe obligacje było balcerowiczowską bzdurą i jednocześnie eldorado dla zagranicznych instytucji finansowych. Jednak pozytywnym efektem ubocznym była solidna giełda nad Wisłą. Można było zlikwidować patologię, ale nie niszczyć GPW. Wystarczyło po zaborze części obligacyjnej resztę OFE sprywatyzować i dalej działałyby jako fundusze polskich akcji. Niewielka część emerytury powinna być lokowana w ten sposób więc byłoby to wszystko poprawne.

    Tusk bezmyślnie zniszczył giełdę. Vincent też półgłówek. Okazało się że w całym rządzie Donalda nikt się na tym nie znał.

    [Z epitetami się nie godzę. Z diagnozą tak. PK]

  59. @ Karroryfer # 54

    Każdy polski patriota szczerze nienawidzi Jarozbawa. To oczywiste. Przecież on nadmiernie skłócił Polaków, demokrację zamienił w dyktaturę większości parlamentarnej, poniszczył niezależne instytucje. A teraz jeszcze naraża Polskę na grecki scenariusz.

    @ Tom # 53

    Hossa nie ma większego związku ze wzrostem gospodarczym. Od wielu lat bardzo silnie rośnie polskie PKB a nasze WIGi prawie wcale. Więc spokojnie może dojść do sytuacji odwrotnej, która nadrobi zaległości.

    Sfałszowanie składu TK jest ciężkim przestępstwem i ma znaczenie. Jarozbaw uzyskał społeczny mandat w ograniczonym wymiarze. Tylko większość zwykła, bez konstytucyjnej. Sam sobie przyznał pełną władzę. Przestępstwo.

  60. @PK
    Propozycja kilku sensownych punktów, zgodnie z życzeniem:

    1) Opisywać funkcjonowanie gospodarki i rynków w sposób zgodny z rzeczywistym ich działaniem. Zgodnie ze stanem faktycznym przedstawiać rolę i funkcję pieniądza w gospodarce kapitalistycznej.
    2) Prowadzić politykę zrównoważonego rozwoju w interesie całej gospodarki i wszystkich obywateli. Stosować politykę pełnego zatrudnienia, ograniczonej inflacji i przeciwdziałać nierównowagom w obrotach z innymi krajami (zarówno deficytom jaki i nadwyżkom).
    3) Przywrócić polityczny nadzór nad gospodarką przez demokratycznie wybrane władze.

    Wystarczy, czy dorzucić jeszcze więcej?

    [To jest kwintesencja MMT? Przecież to zbiór truizmów… PK]

  61. @ogif – chcesz powiedzieć że ponad 50% wyborców ( doliczam K15, RN i BS itp ) to nie są patrioci czy jedynie (wzorem GW z lat 90tych) starasz się zadekretować kto wg ciebie jest godzien tego miana ?

    Skład TK nie jest zwałszowany tylko ( jedynie 🙂 zmanipulowany – PiS tutaj wykazał po raz kolejny się słabością legislacyjną bo gdy zwołał posiedzenie sejmu 10 dni wcześniej to nie było by podstaw nawet FORMALNYCH aby negować wybór. Ale czym innym niż próbą zwałszowania skladu TK było wybranie sędziów do niego na 2 tygodnie przed końcem kadencji przez poprzednią większość sejmową ?
    Przypomnę też np w USA Kongres przez ROK blokował kandydata prezydenta do SN – także nie jest to nic nadzwyczajnego nawet w starej demokracji

  62. @ Karroryfer # 60

    Generalnie z patriotyzmem jest u nas kicha. Ale wyborca ma skrajnie ograniczony wybór. Od lat praktycznie tylko PiS lub PO. Więc niektórzy głosują na PiS obawiając się euroentuzjazmu PO, jednocześnie zdając sobie sprawę z tego że Jarozbaw to największa kanalia polskiej polityki.

    Gdyby pisiory były rozgarnięte to byłaby inna rozmowa. Realia są takie że popełnili poważne przestępstwo zamachu na konstytucyjny organ RP. Nie opublikowali orzeczeń TK – też przestępstwo.
    HELOŁ rozmawiamy o przestępcach, którzy podnieśli rękę na polską demokrację.

  63. https://www.bbc.com/news/uk-politics-47636011
    Zdaje się że szanse twardego Brexitu mocno wzrosły – przed wyborami nie wynegocjują nic nowego a obecna umowa jest dla UK równoznaczna z wywieszeniem białej flagi. Płakać bym nie płakał ale żeby mocarstwo atomowe zgodziło się na warunki gorsze niż Norwegia to raczej mało prawdopodobne …

  64. @PK
    „To jest kwintesencja MMT? Przecież to zbiór truizmów…”

    Miało być „w krótkich punktach podstawowe założenia”. Że za krótko i truizmy? To proszę bardzo, będzie sama kwintesencja, jeszcze krócej:

    – MMT to OPIS funkcjonowania gospodarki i rynków finansowych, zgodny z rzeczywistością –

  65. Okazuje się że być może +500 na pierwsze dziecko jest bardziej potrzebne niż wszyskim sie tutaj wydawało. Ponieważ urodzin 2go dziecka mamy rekordowo dużo
    https://www.thefirstnews.com/article/baby-boomers-polish-women-have-the-highest-rate-of-second-births-in-the-eu-5206
    to wynika z tego że za nasz ciągle nie wysoki współczynnik urodzeń odpowiada fakt że zbyt mało kobiet decyduje się na dziecko PIERWSZE !

    @ogif – Zgadza się patrioci mają niewielki wybór – a ci którzy mają trochę wiedzy historycznej wyniesionej z domu lub ( rzadziej ) ze szkoły na pewno nie zagłosują na partie które „sprawiedliwości” szukają za granicami.
    ( ciągle nie rozumiem jak intelignetni niby ludzie nie kojarzą że Targowica odbywała się w obronie „państwa prawa” i czym się skończyło a szukanie protekcji za granicami )

    PS. Przyznawanie się do nienawiści JK ( czy do kogokolwiek) w ogóle zajebiście świadczy o „wykształconych z wielkich miast” . Zwłaszcza w kontekście tego co pisaliście ( = większość tu ) 2 miesiące temu. Ja Tuska nie lubię i uważam go za szkodnika ( tak naprawdę pomniejszego choć na afiszu) ale nigdy nie życzyłem mu niczego złego osobiście.

  66. #55@PK

    ……[Nie potrzebowałem wykładu. Chciałem kilku sensownych punktów. Jak widać to prawda że zwolennicy MMT tego zrobić nie potrafią ;-))) PK]….

    U podstaw MMT stoją dwie prawdy:

    1. Równanie Fishera… które mówi, że aby gospodarka rosła, proporcjonalnie do wzrostu musi rosnąć ilość pieniądza w obiegu (M1)… inaczej gospodarka się „udusi”… recesja, brak popytu, niewykorzystanie sił wytwórczych, wzrost bezrobocia.

    2. Analiza funkcjonowania współczesnych systemów finansowych „fiat money” (zasady księgowości w systemie bankowym + matematyka… patrz publikacje ekspertów ekonomicznych Banku of England) prowadzi do wniosku, że istnieją dwa źródła wzrostu ilości pieniądza w obiegu M1:

    a) kredyty bankowe.
    Niestety jest to wzrost chwilowy… Spłata kredytów prowadzi do zmniejszania ilości tych pieniędzy, które pojawiły się na skutek udzielonych kredytów… a jeszcze oprocentowanie dodatkowo wysysa pieniądz z obiegu.
    To powoduje, że kredyty bankowe nie są rozwiązaniem na dłuższą metę.

    b) deficyt rządowy.
    Analiza przepływów pieniądza pomiędzy rządem a pozarządowymi podmiotami gospodarczymi z udziałem banków komercyjnych prowadzi do wniosku, że deficyt budżetu rządowego powoduje WZROST ilości pieniądza w obiegu M1 a nadwyżka w budżecie rządowym powoduje ZMNIEJSZENIE ilości pieniądza w obiegu M1.

    Prosty matematyczny dowód na to, według metodologii stosowanej przez ekspertów Banku of England, można znaleźć w:

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com

    Opisana w linku rola rządowego deficytu (lub nadwyżki) w zmianach ilości pieniądza w obiegu M1, to jest podstawowe twierdzenie twórców MMT… amerykańskich profesorów ekonomii, cytowanych przez @jacka.

    Warto zapoznać się z rozumowaniem w powyższym linku aby poznać prawdę o MMT… lub obalić znajdujący się tam wywód 😉.

    P.S.
    W powyższym linku znajdują się odnośniki (linki) do publikacji ekspertów Banku of England na którym oparty jest ten tekst.

    [Ok. Nadal nie poważam MMT, ale rozumiem założenia. PK]

  67. @ Karroryfer # 64

    1.Tusk jest zwykłym politykiem, normalna kanalia. Jarozbaw to kilka poziomów moralnych niżej od zwykłych polityków. Przede wszystkim dlatego że swojego konkurenta oskarżył o masowy mord, co praktycznie uniemożliwiło jakąkolwiek z nim normalną rywalizację. Zrobiło się przesadnie wrogo.
    Ponadto aspiruje do władzy dyktatorskiej pomimo braku społecznego poparcia. Nigdy nie popierała go większość obywateli, nie wspominając o większości konstytucyjnej.

    2.Z tą Targowicą to niestety masz rację. Zawsze było sporo Polaków którzy chcieli żeby Polska przestała istnieć. Teraz też tak jest. Dlatego nie głosuję na PO. Oni tolerują jawnych zdrajców z Grupy Spinelli. Róża Thun nawet pierwsze miejsce na liście dostała. Dziwię się, ponieważ Schetyna raczej nie jest facetem gotowym Polskę stopniowo likwidować. Patriota, działacz NZS i Solidarności Walczącej. W stanie wojennym nie zajmował się szukaniem pożywienia dla kotów.

    3.Myślę że 500+ nie ma wpływu na dzietność. Kto przy zdrowych zmysłach zechce dziecka dla pięciu stówek? Ewentualnie jakaś głęboka patologia, a nie bardzo mamy interes żeby pijacy się rozmnażali.

  68. #65@PK

    To o czym piszę to nie są ZAŁOŻENIA tylko WNIOSKI wypływające z analizy funkcjonowania systemów finansowych… głównie sposobów wykonywania przelewów bezgotówkowych przez banki komercyjne pomiędzy różnymi podmiotami… w tym firmami i obywatelami a rządem.

    To się dzieje we wszystkich współczesnych systemach finansowych…
    To nie jest propozycja… to jest RZECZYWISTOŚĆ.

    P.S.
    Czy można poważać… lub nie poważać prawdziwości równania: 2+2=4… albo teorii Kopernika… lub teorii względności… albo fizyki kwantowej?

  69. @krak15 – ciekawe jak MMT ( albo jakakolwiek inna teroria ) radzi sobie ze strefą Euro – np teraz Niemcy mają od 3 lat nadwyżkę budżetową co powinno ( wg powyższego) prowadzić do zmniejszenia ilości pieniedzy w obiegu M1 i recesji ( zmniejszenia aktywności gospodarczej ) – co w sumie własnie obserwujemy. Tylko czy jest to na pewno skutek przewidziany przez MMT czy jednak wojen handlowych albo może dostosowania do krajów południa euro ?
    😉

  70. @Ogif
    ad 3 Zapominasz ty jak i większość komentatorów ekonomicznych że w Polsce mediana płacy to ciągle coś koło 2500 netto. W takim wypadku +500 na pierwsze to może być zasadnicza różnica czy na dziecko mnie stać czy nie.

    ad 2 cieszę się że tu się zgadzamy – bo dla mnie to dosć fundamentalne 🙂

  71. @ Karroryfer # 69

    Ty zapominasz o zasadzie że im biedniejsze społeczeństwo tym więcej rodzi się dzieci. Więc nie ma czegoś takiego jak „nie stać ich na dziecko”.

    Tak, istnienie realnej Polski jest sprawą fundamentalną. Jestem szczerze wstrząśnięty tym że bardzo wielu Polaków chce naszą ojczyznę zlikwidować, rozpuścić w niemiecko-francuskiej coraz bardziej zintegrowanej UE. Cała nadzieja w tym że idee Macrona przegrają i powstanie Europa Ojczyzn. Wtedy wreszcie nasi rodzimi targowiczanie nie będą mieli nas z czym integrować.
    Nie tylko Róża Thun mnie szokuje. Radek Sikorski także. Nie wiem co oni mają z głową, ale najwyraźniej uważają państwa narodowe za wiochę, archaizm i głupstwo.
    Szkoda że po drugiej stronie jest zdemoralizowane polactwo Jarozbawa zamiast normalnych patriotów.

  72. #68@karroryfer

    Dla prostoty komentarza nie pisałem o wpływie bilansu handlowego na zmiany pieniądza w obiegu M1.

    Podstawowe równanie MMT uwzględnia również wpływ bilansu handlowego… w krajach eksporterach netto (Niemcy, Chiny) rośnie M1, w krajach importerach netto (Południe Europy) maleje M1… Stąd kłopoty południowych krajów Europy strefy euro… oraz dobry stan gospodarki Niemiec.

    Dla wszystkich krajów strefy euro wspólna waluta euro jest funkcjonalnie pieniądzem zagranicznym… bo krajowe banki centralne nie mają prawa emisji euro… co powoduje niemożność obrony ich gospodarki przez dewaluację waluty… patrz tekst Kawalca:

    http://bi.gazeta.pl/im/4/11512/m11512164.pdf

    Wspólny obszar walutowy (euro) ma sens tylko wtedy jeżeli jest wspólny budżet, który wyrównuje różnice pomiędzy różnymi obszarami (państwami) podobnie do budżetu federalnego USA.
    Proponował to Macron, ale Niemcy to praktycznie zablokowały… więc strefę euro czeka nieuchronny rozpad…
    Takie jest stanowisko MMT w sprawie euro.

    Polska jest przykładem prawidłowego funkcjonowania systemu finansowego z własną walutą. Podczas kryzysu lat 2008 2011 mieliśmy deficyt sięgający 7%, co w połączeniu z rynkowym obniżeniem kursu złotówki uchroniło nas przed recesją („zielona wyspa”).
    Niski kurs złotówki powoduje mniejszą opłacalność importu i większą opłacalność eksportu… Dodatkowo niższe płace (względem krajów strefy euro) powoduje przenoszenie części produkcji z Niemiec do Polski.

    Czy obecnie potrzebny jest w Polsce większy deficyt?… dopóki mamy dotacje unijne oraz współpracę z Niemcami, to nie.
    Ale jeżeli nastąpi osłabienie koniunktury i gospodarki Niemiec a dodatkowo skończy się dopływ pieniędzy unijnych to konieczne będzie zwiększenie deficytu… ale lepiej nie na prostą konsumpcję ale na wspomożenie inwestycji, zwłaszcza w postęp techniczny.

  73. @karroryfer #68
    „[…] ciekawe jak MMT ( albo jakakolwiek inna teroria ) radzi sobie ze strefą Euro – np teraz Niemcy mają od 3 lat nadwyżkę budżetową co powinno ( wg powyższego) prowadzić do zmniejszenia ilości pieniedzy w obiegu M1 i recesji ( zmniejszenia aktywności gospodarczej ) – co w sumie własnie obserwujemy. Tylko czy jest to na pewno skutek przewidziany przez MMT czy jednak wojen handlowych albo może dostosowania do krajów południa euro ?”

    .
    MMT nie jest „teorią”, tylko opisem. Można zadać pytanie „jak należy ROZUMIEĆ tą sytuację z punktu widzenia MMT, a jak należy ROZUMIEĆ ta sytuację z punktu widzenia klasycznego, neoliberalnego ekonomisty głównego nurtu”.

    Nawiasem mówiąc, nadwyżka budżetowa (rząd wydaje mniej, niż ściąga za pomocą podatków), nawet permanentna, NIE PROWADZI do zmniejszenia ilości pieniądza w obiegu, JEŻELI bilans rozliczeń z zagranicą wykazuje nadwyżkę jeszcze większą, niż dana nadwyżka sektora budżetowego. Właśnie o tym nas uczy MMT, że nie można zrozumieć sytuacji na podstawie tylko jednego składnika (deficytu budżetowego), pomijając KONTEKST pozostałych – deficytu/nadwyżki sektora prywatnego i bilansu rozliczeń z zagranicą.

    Neoliberalna ekonomia „nie radzi sobie” (tj. nie można zrozumieć co i dlaczego się dzieje), ponieważ usiłuje wyciągać generalne wnioski o sytuacji na podstawie jednego składnika (tylko deficytu budżetowego), gdy tymczasem na stan gospodarki ma wpływ bilans jako CAŁOŚĆ.

    Patrząc TYLKO I WYŁĄCZNIE na deficyt budżetowy nie da się powiedzieć, czy polityka rządu jest ekspansywna czy nie! Niemniej doświadczenie uczy, że utrzymywanie nadwyżki budżetowej ZAWSZE kończy się kiedyś recesją, dlatego, że TYLKO I WYŁĄCZNIE sektor budżetowy MOŻE dowolnie długo utrzymywać się w deficycie (kreować pieniądz). Sektor prywatny może utrzymywać deficyt (zadłużać się) jedynie przejściowo (z oczywistych powodów), a dodatni bilans rozliczeń z zagranicą również ma charakter przejściowy (zarówno napływ kapitału jak i nadwyżki handlowe nie są, bo nie mogą być wieczne).

  74. Tak przy okazj dyskusji o teoriach ekonomicznych oraz w świetle
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Szwajcarzy-utrzymali-ujemne-stopy-procentowe-7648754.html
    ciekawy jestem czy ktokolwiek ( nie tylko MMT ) jest w stanie WYTŁUMACZYĆ jakim cudem kurs
    USD/CHF jest prawie stały od kilku lat podczas gdy w jednym kraju stopy są -0.75 a w drugim ponad 3% wyższe podczas gdy jest ono mocarstwem nie tylko jądrowym ale i technologicznym dysponentem waluty światowej a w dodatku jest w stanie wymusić od helwetów ( i nie tylko ) haracz na praktycznie dowolnie wydumanej podstawie …

  75. Chyba będzie DUŻY problem z budżetem 2019r. Minister na chorobowym, chyba nie chce wziąć na siebie tego ciężaru. Szkoda że psute są finanse publiczne, które zostały własnie przez tą ekipę naprawione.
    Los OFE chyba przesądzony, co to oznacza dla naszej GPW chyba wiemy.

  76. @artur17 #74
    „Chyba będzie DUŻY problem z budżetem 2019r”

    .
    Jaki problem przewidujesz?
    Deficyt sektora publicznego będzie za mały czy za duży i względem czego?

  77. @LONGOWANIE
    NA DJIA zablysnal GOLDEN CROSS.
    Za tydzien zablysnie na NASDAQ a potem na SP500. Jeszcze dodajmy cene WTI powyzej 63usd a wtedy powstana idealne warunki pod kwietniowe wyniki spolek i bedzie mozna rozprowadzac 3 miesiace zbierany walor.

    [Powinienem usunąć bo był Pan zbanowany. Ale ja szybko wybaczam (chociaż nie zapominam). Będzie Pan po obserwacją. PK]

  78. @PK
    Przeczytałem coś takiego:
    „Of course, modern Keynesians (unless they are of the MMT variety) do not promote unending printing of money for governments and the private sector to spend. That’s because they have been forced to recognise; as John Law found in 1719-20; and as Keynes found in 1933; and as Abe in Japan has found now; and the secular stagnationists also accept, printing money does not work if capitalists and bankers hoard that money or switch it into speculative investments in financial assets.”

    .
    Pięknie. Mit raz puszczony w ruch poszedł w świat i już się tego nie odkręci. Następne 20 lat te głupki z MMT, którym się wydaje, że można drukować ile się chce i wydawać ile się chce nie zważając na nic, spędzą na jałowych i beznadziejnych tłumaczeniach, że to nieprawda, że nie można, że to nie oni napisali, że nigdy tego nie twierdzili, itd.

    Są beznadziejnie ugotowani, już nie mają żadnych szans. Wszyscy przecież już to wiedzą, że MMT to jest bzdura, bo przecież byle dureń wie, że nie można drukować ile się chce. Wszyscy lepiej wiedzą co MMT ma do powiedzenia na ten temat, więc po co to sprawdzać?

    [Dla zwolenników MMT warty przeczytania jest tekst Stodolaka w dzisiejszym DzGP pt. „Popkonomia”. Baaardzo złośliwy 😉 PK]

  79. @ Artur17 # 74

    Przed wyborami nie zrobią nic niepopularnego z OFE. A po wyborach będzie pat – premier Schetyna i prezydent Duda. Ewentualnie za półtora roku Tusk zmieni Dudę, ale to nadal będzie pat. Byli przyjaciele z boiska szczerze się nienawidzą. Może zabraknąć politycznej siły do jakichkolwiek niekorzystnych zmian w OFE.

  80. @PK
    „Dla zwolenników MMT warty przeczytania jest tekst Stodolaka w dzisiejszym DzGP pt. „Popkonomia”. Baaardzo złośliwy 😉 PK”

    .
    Słyszałem o tym rano w TokFM. Oczywiście z uwagą prowadzącej „o drukowaniu ile się tylko chce”. Szkoda czasu na prostowanie i tłumaczenie. To jak przeprowadzanie dowodu, że nie jest się wielbłądem.

    [Red. Dziadykiewicz rzeczywiście tak powiedziała, ale nie o tym jest ten artykuł. Ale oczywiście – najlepiej jest nie przeczytać – dzięki temu nadal można zachować wiarę w teorię ;-))) PK]

  81. @PK

    Porozmawiajmy konkretnie… bez złośliwości, zacietrzewienia i ideologii (wiary).

    1. Równanie Fishera… MV = PT
    mówi, że jeśli ilość pieniądza w obiegu M rośnie szybciej niż produkcja dóbr i usług T, to skutkiem jest wzrost cen P, czyli inflacja (hiperinflacja).
    Natomiast, jeśli ilość pieniądza w obiegu M rośnie wolniej niż produkcja dóbr i usług T, to skutkiem jest spadek cen P, czyli deflacja, recesja i bezrobocie…

    Prawda, czy fałsz?

    2. Aby gospodarka rosła stabilnie, to według wzoru Fishera, PROPORCJONALNIE do wzrostu T musi rosnąć ilość pieniądza w obiegu M… nie za dużo i nie za mało… tak aby utrzymać stabilność cen (cel inflacyjny)

    Prawda, czy fałsz?

    3. Deficyt budżetu rządowego powoduje WZROST ilości pieniądza w obiegu M a nadwyżka w budżecie rządowym powoduje ZMNIEJSZENIE ilości pieniądza w obiegu M.

    Prawda, czy fałsz?

    4. Wniosek z 1, 2 i 3:

    Aby gospodarka rosła stabilnie… bez nadmiernej inflacji i deflacji, to powinien STALE występować deficyt rządowy… nie za duży i nie za mały… taki aby utrzymać cel inflacyjny.

    Prawda, czy fałsz?

    [Nie dam się wciągnąć w tą dyskusję. Obserwowałem Panów dyskusje na ten temat i wiem że można ją ciągnąć w nieskończoność. Dla mnie MMT jest nieporozumieniem. PK]

  82. #81@PK

    Mnie nie chodziło, aby Pana wciągnąć w dyskusję o MMT… tylko o odpowiedź na 4 konkretne pytania… ale jak Pan nie chce odpowiedzieć… to Pana prawo…

    Ale dziękuję, że zamieścił Pan mój komentarz zawierający te pytania… może zainteresują one czytelników Forum… i ktoś z nich zechce odpowiedzieć na te pytania… najlepiej z uzasadnieniem.

    Pozdrawiam, krak15 😉

  83. @PK #79
    „Red. Dziadykiewicz rzeczywiście tak powiedziała, ale nie o tym jest ten artykuł. Ale oczywiście – najlepiej jest nie przeczytać – dzięki temu nadal można zachować wiarę w teorię ;-))) PK”

    Nazbyt szanuję Pana czas, aby zajmować się tym artykułem, który już w pierwszym zdaniu pokazuje poziom „wiedzy” o MMT:

    „[…] Istnieje jednak coraz bardziej wpływowa grupa ludzi, która – wybaczcie to dosadne stwierdzenie – na głowę upadła. Jej poglądy pozwalają uznać program budowy 10 elektrowni atomowych w Polsce czy jakikolwiek inny gargantuiczny wydatek budżetowy za realny.”

    Przecież to klasyczny straw man, identyczny jak mój przykład z #55.

    Po co wyjaśniać, że piramidalna głupota pomysłu gargantuicznego wydatku budżetowego na budowę 10 elektrowni atomowych zostałaby wyśmiana przez każdego ekonomistę z kręgu MMT? Mam przekonywać, że są tony literatury MMT, o tym, dlaczego taki wydatek jest nierealny? Niechętnych to i tak nie przekona.

    Zaprawdę, to raczej autor tego artykułu „na głowę upadł”. Czytałem już dużo wartościowych tekstów krytycznych o MMT (gdy tylko mogę, to zawsze je czytam), ale ten klasyfikuję na poziomie śmiecia propagandowego bez wartości poznawczych.

  84. @PK
    „Nie dam się wciągnąć w tą dyskusję. Obserwowałem Panów dyskusje na ten temat i wiem że można ją ciągnąć w nieskończoność. Dla mnie MMT jest nieporozumieniem. PK”

    .
    OK

    Ciekawe co jest tym „nieporozumieniem”? Ale tego się nie dowiemy.
    Mam znajomego, który zawsze, gdy czegoś nie wie, odpowiada: „teraz nie ma czasu”. :))

  85. Co do wydatków na 10 atomówek to nie zastanawiałem się nad tym poważniej – ale tez zupełnie noe rozumiem dlaczego miałby być on tak zupełnie nierealny ? Przecież jak Francją budowała swój przemysł atomowy to była znacznie biedniejszym krajem niż obecnie i mi. Dzięki temu zrobiła duży skok rozwojowy. Budowa tylu elektrowni jest nierealna ale z powodów politycznych zewnętrznych i wewnętrznych …

  86. @Karroryfer #85
    „[…] Co do wydatków na 10 atomówek to […] tez zupełnie nie rozumiem dlaczego miałby być on tak zupełnie nierealny […]”

    .
    Taki wydatek jest w oczywisty sposób nierealny, ponieważ nie ma w Polsce dostępnych FIZYCZNYCH zasobów do jego realizacji – nie posiadamy tylu firm, zasobów materiałów, bezrobotnych do zatrudnienia przy budowie, specjalistów do kierowania pracami. Nawet rozpoczęcie budowy tylko JEDNEJ z dziesięciu elektrowni będzie problemem. Tego stanu NIE DA SIĘ zmienić za pomocą emisji pieniądza – nie można kupić pracy i zasobów, których zwyczajnie nie ma na sprzedaż. Można co najwyżej zafundować sobie inflację, bańki spekulacyjne, załamanie kursu i odpływ kapitału.

    To truizm, że państwo będące emitentem własnego pieniądza fiat, zawsze MOŻE go dowolnie kreować, ale to bynajmniej nie oznacza, że za pomocą pieniądza (dobra wirtualnego) można pokonać ograniczenia realnego świata (fizyczne ograniczenia).

    Dlatego twierdzenia w rodzaju „[zwolennicy MMT uważają taki] czy jakikolwiek inny gargantuiczny wydatek budżetowy za realny” jest totalną bzdurą i świadczy o ignorancji autora (Stodolak) lub po prostu o prowadzeniu celowej dezinformacji.

    Ukrytym celem tej propagandy neoliberalnej jest budowanie fałszywego mitu, że gospodarka i polityka rządu jest limitowana przez ograniczenia i możliwości pozyskiwania „finansowania” (pytanie kiler: jak mamy to sfinansować?), gdy tymczasem z wszystkich czynników warunkujących podjecie tak „gargantuicznej” inwestycji – sporów politycznych, know-how, społecznej akceptacji, wymagań środowiskowych, posiadania fabryk materiałów i braku pracowników, TYLKO JEDEN ZASÓB jest tak naprawdę dla nas dostępny w dowolnej, wymaganej ilości – pieniądz fiat – czyli Złoty, za który rząd zawsze może kupować DOSTĘPNĄ pracę i towary.

    Osobiście, to odczuwam niesmak, gdy polityczni komedianci rzucają bzdurne hasła dla poklasku, a poważni ludzie traktują to na serio.

  87. @krak15 #81
    „Porozmawiajmy konkretnie… bez złośliwości, zacietrzewienia i ideologii (wiary).”

    .
    Można zaproponowane przez Ciebie kwestie po raz kolejny wałkować, ale co to zmieni? Najprawdopodobniej nic to nie da.

    Moim zdaniem płaszczyzna sporu NIE leży w technicznych aspektach MMT!

    Atak na zwolenników i ich poglądy, ostatnio na świecie tak gorliwy, ma swoje podłoże ideologiczne i walka toczy się o coś zupełnie innego, niż poprawność opisu funkcji pieniądza we współczesnym systemie kapitalistycznym.

    Jedną z podstaw neoliberalizmu jest ustawiczne przekonywanie ludzi, że mamy do dyspozycji skończone, ograniczone zasoby pieniądza (finansowanie), za które można kupić nieskończenie dużo towarów i pracy (rynek zawsze dostarczy odpowiedź).

    Rzeczywisty, realny, otaczający nas Świat funkcjonuje dokładnie ODWROTNIE. Ilość dostępnego pieniądza jest nieograniczona, a prawdziwe zasoby do kupienia są ZAWSZE limitowane. Ogranicza nas środowisko, dostępna energia, odpady, informacja, wiedza, siła robocza. Właściwe, to gdzie nie spojrzeć, to ściana.

    Będziesz atakowany, ponieważ obalasz mit, na którym od lat budują swoją potęgę rynki finansowe. Mit „ograniczenia” finansowania pozwala im robić rzeczy wprost nierealne, np. odbierać środki na leczenie dzieci i przeznaczyć je na zyski korporacji/zarządów, a motłoch nie łapie za widły, tylko kiwa głową ze zrozumieniem. :)))

  88. Pani Aleksandra Dziadykiewicz w porannej audycji w TokFM znowu uraczyła nas kompletem neoliberalnych bajek i mitów, komentując obietnicę premiera utrzymania deficytu poniżej 3% PKB. Publika została postraszona „długiem, który będą spłacać nasze dzieci (!!)”, przekroczeniem 3% progu, którego „NIE MOŻNA przekroczyć”, oraz oczywiście, jak zwykle zostaliśmy przy okazji pouczeni, że należy „oszczędzać w dobrych czasach” aby „mieć z czego” wydawać w okresie recesji.

    Jak długo jeszcze komentatorzy ekonomiczni będą traktować nas jak ciemny lud, którego należy ustawicznie straszyć, bo jest za głupi by pojąć i zaakceptować świat w którym żyje?

    Takie bajki opowiada światła i rozsądna osoba, którą lubię słuchać i którą w żadnym razie nie podejrzewam o ignorancję. Więc PO CO TO robi?? Schlebia obiegowym poglądom słuchaczy?

    p.s.
    Czy planowany deficyt 3% jest za duży? A skąd mamy to wiedzieć, skoro podaje się jeden składnik bilansu pomijając pozostałe! Być może 1% to ZA DUŻO, a być może 4% to ZA MAŁO, wszystko zależy. Na tym właśnie polega debilna austerity, że bezsensownie zalecamy „zaciskamy pasa” nie wiedząc czy to właściwie robimy czy nie robimy i czy w ogóle jest to potrzebne. Wszystko w imię ideologii neoliberalnej i zabobonu wskaźnika z sufitu, oderwanego od warunków w jakich ma być stosowany.

    [Bez względu na to, czy ktoś poważa MMT (ja nie) czy nie to Dziadykiewicz oczywiście ma rację. Nie chodzi bowiem o to, kto co uważa za słuszne. To nie a żadnego znaczenia. Ma znaczenie to, że rynki finansowe kierują się klasyczną ekonomią. I znowu: nie ma znaczenia czy mają rację, czy nie. Jeśli wypatrzą ofiarę to nic jej nie pomoże, że ma ona swoją walutę. Wręcz odwrotnie – zaszkodzi, bo co prawda rajd na walutę zwiększy konkurencyjność gospodarki danego kraju, ale znacznie zwiększy inflację i uderzy po kieszenie obywateli tego kraju. Powtarzam: nie ma znaczenia czy MMT jest teorią słuszną czy nie jest. PK]

  89. @PK
    „[…]Nie chodzi bowiem o to, kto co uważa za słuszne. To nie a żadnego znaczenia. Ma znaczenie to, że rynki finansowe kierują się klasyczną ekonomią. I znowu: nie ma znaczenia czy mają rację, czy nie. Jeśli wypatrzą ofiarę to nic jej nie pomoże, że ma ona swoją walutę. […]”

    I to jest przynajmniej uczciwe postawienie sprawy! Zgadzam się z Pana zdaniem.

    Pozostaje nam tylko wznieść okrzyk pochwalny:
    Międzynarodówka Rynków Finansowych niech żyje! Niech żyje! Niech żyje! :)))

    [Walczenie ironią z realiami ma bardzo mały sens (o ile w ogóle go ma). PK]

  90. @PK
    To tylko delikatna ironia, bo czyż nie zgadzamy się, że żyjemy w realnej dyktaturze rynków finansowych?

  91. Skoro wzięło się dług publiczny w obcych walutach to nastąpiło oczywiste, dobrowolne uzależnienie się od Międzynarodówki Rynków Finansowych, nieprawdaż? Tu nie powodu do ironii, są twarde realia.
    Więc nawet teoretyzowanie o MMT nie ma najmniejszego sensu. Prędzej ludzie staną się nieśmiertelni niż Polska uniezależni się od rynków finansowych. Tym bardziej że przed nami właśnie wzrost zadłużenia publicznego, aby PiS dostał kilka procent głosów więcej.

  92. #88@PK

    ….Powtarzam: nie ma znaczenia czy MMT jest teorią słuszną czy nie jest. PK]…

    Oczywiście…

    Znaczenie ma, czy wzór Fishera (który powstał wiele lat przed MMT) jest słuszny… (i jego wnioski dotyczące wpływu ilości pieniądza na zjawiska inflacji i deflacji)… Przecież to ekonomia klasyczna!

    Znaczenie ma też jak zmienia się ilość pieniądza w gospodarce (sektorze pozarządowym) jeżeli wydatki rządu są większe od jego dochodów (deficyt).

    Przecież pieniądze z wydatków rządu WPŁYWAJĄ do gospodarki a podatki powodują WYPŁYW pieniądza z gospodarki… Jaki jest bilans wynika z prostej matematyki… czy to jest sprzeczne z ekonomią klasyczną?

    I nawet fanatyczni wolnorynkowcy popierają obniżanie podatków aby więcej pieniędzy pozostało w gospodarce… inwestycje i popyt, stymulujące rozwój… czy to też nie jest ekonomia klasyczna? („impuls fiskalny”)

    A co piszą źródła MMT na temat przypisywanym błędnie MMT szaleństwach „dodruku”… warto sięgnąć do źródła (MMT Wiki)… cytuję:

    ….”Too Large Deficits Lead to Inflation

    The fact that a modern money regime has no operational financial constraints does not imply that it should deficit spend recklessly – or too little for that matter – without constraints at all, as per some „deficits do not matter” doctrine. It is able to do so operationally – but deficits do matter.

    Over-spending leads to inflation. It is true that, starting from a point of low capacity utilization, increasing nominal spending (aggregate demand) is likely to increase real output (goods and services) rather than price levels. There is however always a limit to how much capacity utilization can increase to absorb increasing nominal spending[14]. Effective demand will eventually exceed the potential of the real economy to expand to meet it. Demand side inflationary pressure will ultimately arise.

    In combination with a collapse in the production and taxation systems (typically in conjunction with war, civil unrest or regime change), the result could ultimately be hyperinflation. This was the case with Zimbabwe[15] and Weimar[15]). The economy is left in chaos with an unusable monetary system.

    So, governments do need to be spending constrained — and that is what budgeting is all about. However, budgeting can be improved if the constraints are correctly understood. It is always about inflation, not affordability.[16]

    Too Small Deficits Lead to Unemployment

    Government under-spending (or over-taxing) leads to an economy performing below potential, resulting in recession with unemployment and possibly even deflationary episodes.

    MMT views unemployment as unnecessary and harmful, as it results in huge permanent losses every day in foregone output and income. Add to that the depreciation of human capital, increasing family breakdowns, child abuse, crime, medical costs, skill loss, psychological harm, ill health, reduced life expectancy, loss of motivation, racial and gender inequality and loss of social values and responsibility[17]:129[18]. The personal, family and community losses are very large and persist across generations.”…

    https://web.archive.org/web/20141120204458/http://mmtwiki.org/wiki/Modern_Money_Systems

  93. @ Krak15 # 92

    Po co od lat „ewangelizujecie” w temacie MMT skoro to nie ma najmniejszego znaczenia praktycznego???
    Inna sprawa że większość ekonomistów zna wzór Fischera i bynajmniej nie podziela Waszych poglądów. Ale tak jak pisze Gospodarz, mniejsza o to, załóżmy roboczo że te wszystkie profesorskie głowy się mylą a racja jest po stronie MMT boys. Co z tego? W realnym świecie nie możemy odnieść żadnej korzyści z MMT-poglądów.

  94. @ ogif,

    Napisz jak bedzie wyglądał system pieniężny/kredytowy kiedy już wszyscy bedziemy nieśmiertelni. To juz za rogiem, więc trzeba miec plan.

    M

  95. #93@Ogif

    Pan Jourden z komedii Moliera zdziwił się, jak się dowiedział od nauczyciela literatury… że codziennie mówi PROZĄ.

    Podobnie wielu ekonomistów może być zdziwiony, że gospodarka takich krajów jak USA, UK, Japonia działa według MMT… bo MMT to nie propozycja zmian w ekonomii, tylko PRAWIDŁOWY opis działania współczesnych systemów finansowych… tak jak prawidłowym opisem działania systemu planetarnego okazała się teoria Kopernika, a nie epicykle Ptolomeusza.

    Ale, jak pisałem we wstępie do:

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com

    …” Jednak wyjaśnianie tej teorii przez twórców i propagatorów MMT poprzez używanie skonsolidowanego podmiotu: rząd-Bank Centralny, (co miało ułatwić jej zrozumienie) może być mylące.

    Rodzi to przeświadczenie, że jest to dopiero propozycja zmian w makroekonomii polegająca na finansowaniu wydatków rządowych pieniędzmi „drukowanymi” przez Bank Centralny, gdzie podatki służą tylko do zdejmowania nadmiaru pieniędzy z rynku, a jednym ze sposobów dostarczania pieniądza do gospodarki jest skup obligacji rządowych przez Bank Centralny (QE).

    Rzeczywistość jest jednak inna.

    Dyskusja na blogu Piotra Kuczyńskiego, (w której uczestniczyłem), na tematy makroekonomiczne, ze szczególnym uwzględnieniem funkcjonowania systemów finansowych wysokorozwiniętych państw (USA, Japonia, Wielka Brytania itp.), w której korzystaliśmy z opracowań ekspertów Angielskiego Banku Centralnego na temat udzielania kredytów przez banki komercyjne, zmieniła moje spojrzenie na te tematy.

    Dokładniejsza analiza działania systemów finansowych w oparciu o publikacje Bank of England [1] [2] doprowadziła mnie do zaskakujących konkluzji:

    Systemy finansowe USA i innych podobnych krajów już funkcjonują zgodnie z MMT

    Pieniądza do gospodarki, umożliwiającego jej wzrost, dostarcza nie „druk” pieniądza przez Bank Centralny czy QE ale deficyt rządowy, który w rosnącej gospodarce powinien stale być dodatni, czasami większy, czasami mniejszy, a dług rządowy nie powinien maleć.

    Skup obligacji rządowych przez Bank Centralny od banków komercyjnych nie zmienia podaży pieniądza w obiegu M1, a więc nie zwiększa inflacji i nie wpływa na poprawę koniunktury.

    Jest to zgodne ze stwierdzeniami twórców MMT…….. ale ich wyjaśnienia mogą wprowadzać w błąd (któremu sam kiedyś uległem).

    Poniżej przedstawiam analizę funkcjonowania współczesnych systemów finansowych ze szczególnym uwzględnieniem roli deficytu rządowego.”…

    Zachęcam do dalszej lektury….

    P.S.
    MMT wymyślili amerykańscy profesorowie ekonomii.

  96. @ogif #93

    Najwyraźniej nie zrozumiałeś sensu tej wymiany zdań. Jeżeli celna uwaga Gospodarza na temat MMT jest słuszna (a zapewne ma rację), to poprawność opisu ekonomii z puntu widzenia MMT faktycznie „nie ma znaczenia”, w tym sensie, że NIE DOWIESZ się czy „te wszystkie profesorskie głowy” indywidualnie zgadzają się z tezami MMT czy też nie!

    Po prostu wszyscy MUSIMY wykazywać LOJALNOŚĆ wobec rynków, DEKLARUJĄC manifest ekonomii klasycznej. Możesz sobie osobiście wierzyć, że niby „dług” publiczny trzeba spłacić albo i nie, to twoja PRYWATNA sprawa. Obiektywna prawda nie ma praktycznego zastosowania, ponieważ i tak w praktyce zawsze trzeba działać tak, jak gdyby klasyczna ekonomia była tą jedyną PRAWDZIWĄ.

    Chcąc efektywnie prowadzić politykę musisz być insiderem i robić to, co RYNKI uważają za „poprawne”, w przeciwnym razie zostaniesz zniszczony „dla przykładu”, za zdradę i wyłamywanie się z szeregu. Taka sama jest rola analityka czy profesora ekonomii – komentuje „obraz” świata przez okulary ekonomii klasycznej, a nie realny świat, bo ten jest wtórny. Rynki rządzą się własnymi „prawami” klasycznej ekonomii, funkcjonują we własnym świecie iluzji pieniądza, to rzeczywistość ma się do nich dostosować, a jak nie zechce, to się ją tam na siłę wepchnie.

    A @krak15 nie ma racji co do jednego – nie da się o MMT rozmawiać „bez ideologii”. Już samo podjęcie tego tematu JEST agresywne ideologicznie. Tu nie chodzi o praktyczność zastosowania równania Fishera, ale o obalanie dogmatów i zdradę interesów.

  97. @Magnavox
    „[…] jak bedzie wyglądał system pieniężny/kredytowy kiedy już wszyscy bedziemy nieśmiertelni.”

    .
    Zwyczajnie. Jak się nie spłaca kredytu, to wyciągają Ci wtyczkę z gniazdka i po sprawie. :)))))

  98. @ jacek,

    Kredyt bedzie mial tylko rate odsetkowa. Rata kapitalowa bedzie wynosic 0, bo kazda kwota dzielona przez nieskonczonosc to 0.
    Stopy niskie, wiec kredyty beda duze. Przy ujemnych stopach kredytobiorca bedzie dostawal dodatkowy kapitał co miesiac.
    Liczba niesmiertelnych kredytobiorcow bedzie rosła, wiec bilanse banków tez beda rosly w nieskonczoność.

    To MMT, w zasadzie FMT – Future MT.
    Ogif lansuje rychła, powszechna niesmiertelność, ale nie ogarnia, ze konsekwencja jest FMT, nieskończona podaz pieniadza, ciagły dodruk…

    M.

  99. 1.Nie angażuję się w MMT emocjonalnie. Mam to w nosie. Jacek i Krak aż trzęsą się z nerwów jaką to niby mają rację.

    2.Mam w nosie ponieważ MMT nie opisuje sytuacji gdy dług publiczny jest przynajmniej częściowo w obcej walucie. A to jest sytuacja Polski i Europy.

    3.USA i UK prowadzą całkiem klasyczną politykę makroekonomiczną. Widocznie nie słyszeli o MMT. Gdyby słyszeli to FED nie sypałby obligacjami w rynek ryzykując pogorszeniem koniunktury/recesją.

    4.Benefity z około-MMT-owych poglądów usiłuje czerpać Japonia. Niezbyt zachęcający przykład. Stoją w miejscu lub słabo się rozwijają podczas gdy świat szybko pędzi do przodu.

    5.Ludzie będą nieśmiertelni dopiero za 40-70 lat. Wtedy planetarną gospodarką będzie zarządzała silna AI. Nie musimy wychodzić przed szereg i wymyślać za nią rozwiązań. Szkoda czasu. Lepiej wyluzować, odprężyć się i radośnie obserwować szybko zmieniający się świat.

    6.Może niech Jacek z Krakiem przeniosą się na jakiś japoński blog. Pisanie o MMT w Polsce jest czystym nonsensem.

  100. @Magnavox #98
    „[…] Rata kapitalowa bedzie wynosic 0, bo kazda kwota dzielona przez nieskonczonosc to 0.[…] Liczba niesmiertelnych kredytobiorcow bedzie rosła, wiec bilanse banków tez beda rosly w nieskonczoność.”

    .
    Dobre. Ja sobie żarty stroję, ale faktycznie nieśmiertelność kredytobiorcy prywatnego zmieniłaby zasady gry.

  101. @ogif #99

    Podaruj sobie raz na zawsze pisanie uwag o MMT, bo nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz.
    Rzucanie uwag przez kogoś, kto NIC nie wie, jest właśnie „czystym nonsensem”.

    A takie już uwagi ignoranta: „nie opisuje sytuacji gdy dług publiczny jest przynajmniej częściowo w obcej walucie” są zabawne, jak zachowanie dziecka, które myśli, że jak czegoś nie widzi albo o tym nie słyszało, to to nie istnieje. :)))

    Traktujesz czytelników forum jak idiotów, którzy nie potrafią sami w 5 minut zweryfikować wypisywanych przez Ciebie bredni? Nieładnie. Zajmij się może czymś, na czym się znasz, może bicepsami?

  102. Obecnie największym zagrożeniem dla zadłużonych krajów jest ew. wzrost rentowności obligacji. Jednak zakładając, że rentowność polskich obligacji skarbowych utrzyma się na na obecnym poziomie, to pomimo tego, że przez najbliższe dziesięć lat średni roczny wzrost PKB znaczie zmniejszyłby się i wynosił tylko 2% a roczny deficyt w tym czasie byłby maksymalny i wynosił 3% w stosunku do PKB, to zadłuzenia Polski w stosunku do PKB osiągnęłoby granicę 60% dopiero za 9 – 10 lat a tzn że Polsce przy tym wariancie nie grozi wariant grecki a tzn że PIS może jeszcze przez dwie kadencje bezpiecznie rządzić.

  103. @ Jacek # 101

    1.Nie rozumiem tej huraganowej krytyki. Wszak nawet mięśniak łapie, że dopóki kilkadziesiąt procent polskiego zadłużenia jest w obcej walucie to musimy mieć deficyt finansów publicznych wiarygodny dla rynków finansowych, które dziwnym trafem mają w nosie MMT. Więc teoretyzujesz o świecie, którego nie ma i nie będzie.

    2.Bicki wczoraj robiłem. Nie ma pośpiechu. Ponownie przetrenuję je w piątek. Właściwie mógłbym już jutro. Mała partia mięśniowa to szybka regeneracja. Ale nie startuję w zawodach więc nie ma potrzeby się przemęczać. Lepiej zajmij się własnym treningiem. Jesteś rozdrażniony, opryskliwy i nerwowy. Przydałoby się Koledze trochę fitnessu dla zdrowotności.

  104. @jacek

    Krytykowanie tekstów bez ich przeczytania (bo nie ma sensu czytanie bzdur, szkoda czasu)… i wkładanie w usta adwersarzy twierdzeń, których nie wypowiedzieli…. to nie tylko praktyka na naszym Forum.

    To samo dzieje się w środowisku ekonomistów w USA:

    http://neweconomicperspectives.org/2019/03/the-day-orthodox-economists-lost-their-minds-and-integrity.html

    http://neweconomicperspectives.org/2019/03/a-conspiracy-against-mmt-chicago-booths-polling-and-trolling.html

  105. @Antoni #102
    Porównywanie Polski i Grecji w kwestii zadłużenia jest kompletnym nieporozumieniem.

    Dług publiczny Grecji, nie dość, że nieporównanie większy niż nasz, to jest w całości prawdziwym długiem w WALUCIE OBCEJ i w całości wystawia Grecję na ryzyko bankructwa (nie wspominając o wyłączeniu bankomatów…).

    Dług publiczny Polski jedynie w 1/3 jest prawdziwym długiem w walutach obcych, a reszta jest pozornym niby „długiem” we własnym pieniądzu kraju emitenta (tj. w Złotych), którego to zagrożenie niewypłacalności wynosi ZERO. Jak by nie było, to jednak gospodarka opiera się głównie na Złotym.

    Polska jest zagrożona wyłącznie z tytułu ryzyka kursowego i ewentualnych obstrukcji Międzynarodówki Rynków Finansowych (np. odpływu kapitału spekulacyjnego), nie ma natomiast mowy o niewypłacalności w Złotych.

    Grecja jest w CAŁOŚCI na łasce Międzynarodówki ponieważ NIE POSIADA WŁASNEGO pieniądza.

    Porównywanie Polski i Grecji jest elementem kampanii strachu i dezinformacji prowadzonej przez opozycję. To ryzykowna strategia, ponieważ może się po raz drugi okazać, że „jednak się da”. Utrzymanie deficytu poniżej 3% plus kolejny impuls popytowy może pogrążyć opozycję już na dobre, jeżeli niebo się nie zawali nam na głowy . :))

    (A ja pokazuje praktyka, zwykle prognozy oparte na klasycznej ekonomii, bez wątpienia ideowo jedynie słuszne /tu ukłon w stronę Gospodarza/, mają dziwną tendencję się jednak nie sprawdzać. Na taką okoliczność mamy czarne łabędzie i inne magiczne wynalazki.)

  106. @ogif – twoja teza o Japoni UK i US jest nie do obrony
    https://www.google.pl/publicdata/explore?ds=d5bncppjof8f9_&met_y=ny_gdp_mktp_cd&hl=pl&dl=pl#!ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=ny_gdp_mktp_cd&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=region&idim=country:JPN:GBR:USA&ifdim=region&hl=pl&dl=pl&ind=false

    nie znam się na zawiłościach MMT ale faktem jest że od lat kraje zachodu stosują zabiegi które z tradycyjnym a nawet NEO liberalizmem mają niewiele wspólnego. W dodatku magiczne „Rynki” to w coraz większym stopniu Chiny oraz Indie czy nawet Korea – wszystkie mają kapitalistyczną gospodarkę ale nazwanie jej otwartą to grube przegięcie. Z drugiej strony USA od poczatku stosują protekcjonizm gospodarczy oraz militarne interwencje w obronie swoich interesów.

    Wniosków jest z tego wiele – jednym z podstawowych jest sprawienie aby zadłużać się we własnej walucie. To jest jedno z większych osiągnieć Morawieckiego ( a więć PiS ) że udało się i to wyraźnie zmienić tendencję wyznaczoną przez tuskoland
    https://www.ceicdata.com/en/indicator/poland/external-debt–of-nominal-gdp

  107. @karroryferk #106

    Podany wykres NIE pokazuje zadłużenia w obcej walucie, ale według kryterium rezydenta. Wielkość faktyczna zadłużenia w walutach obcych jest inna.

    Zadłużenie SP na koniec lutego 2019 r. – dług w walutach obcych: ok. 273,9 mld zł, tj. 28,4% całego długu SP.
    (https://www.gov.pl/documents/1079560/1080340/zsp_2019_01.pdf/1ada71b7-6454-39f6-0a04-62b03a2224de)

    Zadłużenie Sektora Finansów Publicznych III kw./2018:
    Na koniec III kwartału 2018 r. udział długu zagranicznego w PDP wyniósł 30,5%,
    (https://www.gov.pl/documents/1079560/1080340/zsfp_2018_09.pdf/f5d8c521-2037-173e-23d5-062098a45e3a)

    Nie neguje to w żadnym stopniu pozytywnej oceny tendencji minimalizacji uzależnienia od długu w OBCEJ walucie.

  108. Mam takie przemyślenia . Fala populizmu w europie zachodniej słabnie . Populiści w kluczowych krajach tracą poparcie bo brexit działa na ludzi otrzeźwiająco i to widać w sondażach . Jednak proces ten może być przyczyną trwałego podziału , na umowną ” rozwijającą się innowacyjną północ” i „zapadające się populistyczne południe „. I widać kroki w tym kierunku w zacieśnianiu współpracy Niemiec gdzie ponownie wzrasta zaufanie do polityki Merkel i Francji gdzie ruch tzw, „żółtych kamizelek” zdezawuował się rabowaniem sklepów a Macron odzyskał inicjatywę . Kto się gdzie znajdzie na „północy” czy na „południu” to już zależy od inteligencji wyborców . Brexit się odbędzie ale kompromitacja nie minie . Ja byłem tuż przed głosowanie w sprawie Brexitu w Walii i proszę mi wierzyć wiedziałam co się stanie, zresztą pisałem o tym chyba na blogu PK. Uważam też że kryzysu na miarę Lehman Brothers na razie w długim terminie nie będzie . Po prostu gdyby pojawiła się jego groźba to nadrukują pieniędzy zrzucą ze śmigłowców , może rozdadzą złote monety 🙂 nie wiem ale sięgną po każde możliwe rozwiązanie . I bez tego zresztą świat się zmienia . Dotyczy to jednak strefy euro i dolarowej nami martwił się i bawił w ratowanie nikt nie będzie . Ryzyko poważniejsze niż grecki krach zatem istnieje i PK nie jest przesadnie pesymistyczny .

  109. „Polska jest zagrożona wyłącznie z tytułu ryzyka kursowego i ewentualnych obstrukcji Międzynarodówki Rynków Finansowych”

    Wyłącznie?????
    Przecież to jest zagrożenie śmiertelne, mogące prowadzić do bankructwa państwa i wprowadzenia rządów Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Te „skromne” 274mld długu w walutach obcych zupełnie wystarczyłoby żeby rozwalić państwo. Tym bardziej że łatwo może się podwoić gdy dojdzie do ataku na osłabienie złotówki. Poza tym jest też niemały dług prywatny w walutach obcych. To też ma znaczenie.
    Trend obniżania niezłotówkowego długu właśnie się zakończył. W warunkach łapówek wyborczych coraz trudniej będzie znaleźć nabywców coraz większego długu publicznego wyłącznie w naszej walucie.

  110. @ Karroryfer # 106

    Nie.
    Japonię nazywam czymś w rodzaju MMT-landu. Niestety nie jest to przykład zachęcający. Relatywna stagnacja. Ewidentnie przegrywają rywalizację z państwami prowadzącymi klasyczną politykę pieniężną i budżetową.
    Natomiast USA tylko w warunkach mega-kryzysu poszło bardzo niekonwencjonalnie JAKO ROZWIĄZANIE PRZEJŚCIOWE. Przecież potem deficyt budżetowy został ograniczony a zamiast kupowania obligacji przez FED i zerowej stopy procentowej mamy proces odwrotny, zmniejszający bilans banku centralnego oraz podwyżki stóp procentowych.

  111. Czy Polska jak inni Wielcy tego Świata stosuje tzw luzowanie ilościowe? Prawdopodobnie tak, ponieważ za PO udział inwestorów zagranicznych w polskim zadłużeniu rósł, natomiast za PIS maleje, jak również maleje dług w walutach obcych.
    Czy to dobrze? Bardzo dobrze.
    Czy krajom w tym Posce grozi z powodu tzw luzowania ilościowego hiperinflacja? Grozi ale tylko wtedy jak twierdzi Willem Midelkoop w swojej nędznej książce „Wielki reset. Walki ze złotem i koniec systemu finansowego”, gdy deficyt budżetowy przekroczy 40% wydatków z kasy państwowej

    [Nie stosuje. PK]

  112. #109 @ogif

    „Przecież to jest zagrożenie śmiertelne, mogące prowadzić do bankructwa państwa i wprowadzenia rządów Międzynarodowego Funduszu Walutowego.”

    Gdyby Polska weszła do strefy euro, to tego śmiertelnego zagrożenia nie byłoby.

  113. „[Nie stosuje. PK]”

    Jeżeli faktycznie nie stosuje, to Pana zdaniem powinna lub mogłaby?

    [Mogłaby, nie powinna obecnie. PK]

  114. @Borys #111
    Tzw „luzowanie ilościowe” NIE JEST emisją pieniądza i NIE zwiększa ilości pieniądza w obiegu. Nie ma takiej technicznej możliwości, aby za pomocą QE wywołać jakąkolwiek inflację, nie mówiąc o hiperinflacji.

    Luzowanie ilościowe jest operacją poziomą, to zamiana jednego rodzaju aktywów na inny rodzaj aktywów. Może mieć jedynie POŚREDNI wpływ na rynek. Wyniki prowadzenia QE są na tyle skromne, że wciąż trwają spory czy operacja ta miała jakikolwiek mierzalny i realny wpływ na gospodarkę (pomijając pozbycie się toksycznego śmiecia i poprawę bilansów :))) ).

    Podobnie operacja skokowego, radykalnego zwiększenia rezerw banków (zwiększenie M0) NIE MOŻE wywołać inflacji ani nie jest w stanie zmusić banki komercyjne do zwiększenia akcji kredytowej (banki NIE są ograniczone wielkością rezerw w prowadzeniu akcji kredytowej, wbrew obiegowym mitom).

    Nieświadomość czym naprawdę są operacje podejmowane prze BC prowadzi do całkowicie fałszywego strachu przed hiperinflacją, która akurat Z TEGO POWODU jest niemożliwa i jak pokazują przykłady wszystkich krajów, zwyczajnie nie miała miejsca. Żerują na tej ignorancji różne pismaki.

    QE jako narzędzie do osiągania celu inflacyjnego zawiodło całkowicie, co jest dość oczywiste (a dla zwolenników klasycznej ekonomi zupełnie niezrozumiałe, dziwne i sprzeczne z logiką konsekwencji „drukowania pieniądza”…)

  115. @PK
    Znalazłem dla Pana 7 punktów – jedna strona tekstu.
    Sam nie potrafiłbym tego tak dobrze napisać.
    http://neweconomicperspectives.org/2019/03/a-must-read-why-does-everyone-hate-mmt.html

    Tym razem to jest to, co Pan oczekiwał, nie jest to wykład, tylko hasła, krótko i zwięźle.
    Bezpośrednio od autora – L.Randall Wray.

    [Dziękuję. Przeczytałem, ale zwolennikiem MMT nadal nie będę (i nadal twierdzę, że dla rynków finansowych nie ma znaczenia, czy MMT ma rację czy nie). Dyskutować na ten temat nie chcę, bo nie mam czasu na dłuuugie dyskusje, w jakich zwolennicy MMT się specjalizują. Dziwi mnie tylko (oczywiście zaraz będzie dłuuuga odpowiedź ;-), że na poważnie popiera się podstawowy pkt. 2, kiedy emitenci własnej waluty np. Rosja czy Argentyna (i wielu innych) wielokrotnie bankrutowali 😉 PK]

  116. Po potraktowaniu z buta krzysa, który wprawdzie nieco odleciany jednak wnosi wartość dodaną , przestałem zaglądać na Forum.
    A tu dzieje się- teraz -za sprawą jacka i kraka15.
    -jacek
    Wynika z powyższego, że
    PIS, a właściwie Czerwińska, eksperymentuje z MMT i jeśli
    PKB (w tym produkcja) będzie wystarczająco rosnąć,
    eksport zapewni dostateczne pokrycie tego co jest DŁUGIEM (tutaj wisimy na Niemcach)
    a Rynki będą trzymane na dystans, a to nie jest niemożliwe, to Polska może być odporna zarówno na sztywne wydatki jak spowolnienie światowe. Itp itd .Zobaczymy!

    [Nie potraktowałem „z buta” Krzysia. Grzecznie go zbanowałem za to, co raczył wypisywać pod moim adresem (np. to, ze sam ze sobą pod innym nickiem dyskutuję). Po prostu zachowywał się niedopuszczalnie. A i tak ostatnio go wpuściłem z jego „szortowaniem”. Bo, jak napisałem, ja szybko wybaczam, ale nigdy nie zapominam… A Pan? Jak Pan chce to Pan wchodzi, a jak woli Pan się za kimś milcząco ujmować to Pan wola. PK]

  117. @jacek #114

    „Żerują na tej ignorancji różne pismaki.”

    Jeżeli pisząc pismaki miałeś na myśli Willema Middelkoopa, to się zgodzę, tylko że pisząc o tej ew. groźbie hiperinflacji w swojej książce podparł się on twierdzeniem szanowanego szwajcarskiego profesora i pisał tak:

    „Peter Bernholz,profedor emeritus Uniwersytetu Bazylijskiego w Szwajcarii, przeanalizował dwanaście najostrzejszych przypadków hiperinflacji. Doszedł do wniosku, że wszystkie zostały spowodowane przez finansowanie olbrzymich deficytów budżetowych poprzez kreację pieniądza ( czyli luzowanie ilościowe). W jego ocenie punktem przełomowym, w którym wystąpiła hiperinflacja, jest sytuacja gdy deficyt budżetowy przekracza 40 procent wydatków z kasy państwowej.”

  118. W rządzie otrzeźwienie
    https://stooq.pl/n/?f=1281728&c=1&p=4+22
    „Podczas prac nad kolejnymi projektami ustaw i nad planami działań resortów w przyszłym roku rząd będzie musiał znaleźć łącznie nawet 20-30 mld zł oszczędności, wynika z wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego. Premier podkreślił, że ze względu na realizację zakładanych projektów socjalnych i pomimo uszczelnienia i oszczędności, dojdzie do emisji nowego długu netto.”
    Natomiast po drugiej stronie festiwal populizmu.
    Wiosna 1600 zł minimalnej emerytury, PO oprócz 1000 zł podwyżek dla nauczycieli, proponuje jeszcze obligacje dla OFE (same odsetki to ok 5 mld rocznie). Czyli PO zbliża się w zapowiedziach do 4% deficytu PKB, a historia uczy, że są zdolni do tego.

  119. @ Cezary # 112

    Ależ byłoby! Znikłoby jedynie ryzyko kursowe. Niestety władza rynków finansowych byłaby jeszcze większa bo cały dług w obcej walucie.
    Jak zrolujesz dług publiczny gdy wskutek nadmiernego deficytu utracisz zaufanie rynków finansowych?
    MMT-boys zgłębiają teorię, której nie da się w Polsce zastosować.

  120. @Borys #117
    W przeciwieństwie do inflacji, która może zostać spowodowana błędami polityki rządu lub czynnikami zewnętrznymi (np. szok cenowy wywołany przez OPEC), czyli może być zaskoczeniem, być NIECHCIANA i niepożądana, to hiperinflacja ZAWSZE jest celowo wprowadzana przez rząd (zgadnij po co :))) ). Hiperinflacja jest niemożliwa bez CELOWEGO, świadomego działania rządu, który ją WYWOŁUJE.

    Jedynym sposobem wywołania hiperinflacji jest kreowania pustego pieniądza na ogromną skalę PRZEZ RZĄD. Jakoś ten prosty truizm umyka nawet profesorom. Rynek może wymuszać inflację, ale NIE hiperinflację. Rząd może inflację ignorować lub przeciwdziałać. Ale rynek nie jest w stanie wywołać hiperinflacji, ponieważ RYNEK nie może emitować potrzebnego do wywołania hiperinflacji znacznego nadmiaru pieniądza.

    Panu profesorowi pomyliły się przyczyna ze skutkiem. Jest oczywiste, że we wszystkich tych przypadkach ostrej hiperinflacji rządy najpierw decydowały się na luzowanie w celu nakręcenia hiperinflacji, a nie nadmierne deficyty PRZYPADKIEM i NIEOCZEKIWANIE doprowadziły do hiperinflacji, bo to nonsens.

  121. @Cezary
    „Gdyby Polska weszła do strefy euro, to tego śmiertelnego zagrożenia [bankructwa] nie byłoby.”

    .
    Bzdura. Każde państwo użytkownik CUDZEJ waluty (np. Euro), którego dług w całości (100%) jest długiem w walucie obcej, jest właśnie wystawione na ryzyko bankructwa. W szczególności takie kraje jak Grecja czy Polska (gdyby zrezygnowała z emisji własnego pieniądza).

  122. #115@PK

    MMT działa, jeżeli własna waluta ma PŁYNNY kurs… Natomiast Argentyna i Rosja miały kurs swojej waluty sztywno przywiązany do dolara… i dlatego możliwy był atak spekulacyjny, bo rezerwy dolarowe tych państw się wyczerpały.

    Podobnym przypadkiem był atak spekulacyjny Sorosa na funta brytyjskiego gdy kurs funta był sztywno związany z marką niemiecką. I właśnie ten atak był przyczyną ustanowienia płynnego kursu funta brytyjskiego, który od tego czasu stał się „fiat money”.

    Własna waluta musi mieć płynny kurs, aby aby stać się „fiat money”… jeżeli nie ma płynnego kursu to musi mieć wystarczające zasoby środka przywiązania (obcej waluty lub złota), aby przeżyć atak spekulacyjny, bo po wyczerpaniu zasobów tego środka (obrona przed atakiem) państwo czeka bankructwo… I dlatego USA odeszły od standardu złota, aby nie wyczerpać swoich zasobów złota.

    Kiedyś Belka oświadczył, że Polska mogłaby ewentualnie wejść do strefy euro… ale natychmiast, bez dwuletniego przebywania w przedsionku RM2… gdyż przebywanie w tym przedsionku groziłoby atakiem spekulacyjnym na złotówkę.

    [Wiedziałem że tak będzie ;-))) Rosja z rublem powiązanym do dolara? Coś się Panu pokickało. Owszem bronili kursu bo nie był płynny ale nie był też przywiązany dondolara jak peso. Upłynniwnie zeesztą tez im nie pomogło.PK]

  123. @kot #116
    „[…]PIS, a właściwie Czerwińska, eksperymentuje z MMT […]”

    .
    Wątpię. Moim zdaniem w 2015 po prostu kupowali elektorat, a następnie w panice, że (zgodnie z klasyczną ekonomią) spowoduje to niechybną inflację i katastrofę budżetu, szukali oszczędności w wydatkach gdzie się dało, poprawiali ściągalność itp.

    Moim zdaniem wyniki ich zaskoczyły, deficyt zmierzał do zera, okazało się, że impuls popytowy skierowany do BIEDNYCH sam się finansuje! Teraz widać pewne ruchy na sztuczne „robienie deficytu”.

    Nie wierzę w żadne nawrócenie tego betonu. Prędzej doczekamy się przegięcia w drugą stronę, forsowania nadmiernego deficytu na fali euforii z wyników poprzedniej „stymulacji”, wiary we własną moc i polityczny przymus kupowania kolejnych wyborów. To może doprowadzić do deficytu powyżej 3% i wzrostu inflacji ponad cel inflacyjny.

    Z tego festiwalu będzie jeden pożytek: skończy się era neoliberalnego debilnego austerity za przyzwoleniem i poparciem plebsu. Ludzie w końcu zrozumieją, że im też się coś należy, a nie tylko zaciskanie pasa i tyranie na pomnażanie majątków tłustych kotów.

  124. @jacek #120

    „Jest oczywiste, że we wszystkich tych przypadkach ostrej hiperinflacji rządy najpierw decydowały się na luzowanie w celu nakręcenia hiperinflacji, a nie nadmierne deficyty.”

    Kilka lat temu tzn wtedy gdy książka „Wielki reset……” była pisana, japoński deficyt budżetowy stanowił ok 25% w dtosunku do wydatków z kasy państwowej a obecnie z moich obliczeń (proszę sprwdzić) obecny deficyt wzrósł do 38% w stosunku do wydatków rządowych a tzn że zbliża się do granicy 40% a tzn że japońka hiperinflacja wisi w powietrzu a tzn że jeżeli do niej dojdzie, to byłaby zgodnie z Twoim twierdzeniem celowa japońska polityka i jeżeli do niej dojdzie a prawdopodobnie dojdzie, to czy ta japońska hiperinflacja będzie miała lub może mieć wpływ na inne gospodarki i rynki finansowe?
    Moim zdaniem może.
     

  125. @PK
    „[…] Dziwi mnie tylko (oczywiście zaraz będzie dłuuuga odpowiedź ;-), że na poważnie popiera się podstawowy pkt. 2, kiedy emitenci własnej waluty np. Rosja czy Argentyna (i wielu innych) wielokrotnie bankrutowali”

    Nie będzie „dłuuugiej odpowiedzi”, tylko cytat punktu 2, z którego Pan wyciąga ten wniosek:
    „Any country that issues debt only in its own currency and has a floating currency can be thought of as being monetarily sovereign. This means it cannot be forced to default on its debt”

    Niech czytelnicy forum sami wyrobią sobie zdanie, czy Pana uwaga jest celna.

    [Rosja (i nie tylko Rosja – oczywiście w innej walucie) w pewnym momencie uwolniła kurs rubla, ale i tak musiała zbankrutować. Ale wiem, że ze zwolennikami MMT można próbować dyskutować do śmierci, więc to mój ostatni dopisek na ten temat. PK]

  126. UWAGA WARIAT
    ” Hiperinflacja jest niemożliwa bez CELOWEGO, świadomego działania rządu”

  127. #122@PK

    ….”W listopadzie 1997 r., po tym jak rozpoczął się kryzys we wschodniej Azji, rubel stał się celem ataku spekulacyjnego. Centralny Bank Rosji (CBR) obronił kurs wymiany waluty, tracąc przy tym prawie 6 miliardów dolarów z rezerw walutowych”….

    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Kryzys_finansowy_w_Rosji_(1998)

    Kursu wymiany „fiat money” się nie broni… bo ma kurs płynny… Z DEFINICJI.

    [Obawiam się że nie zrozumiał Pan tego co napisałem. Ale mniejsza z tym – i tak w tej sprawie (MMT) nie dogadamy się. PK]

  128. @ogif – Japonia jest przykładem ale nie na MMT ale na to jak działa DEMOGRAFIA ! I faktycznie widać tam stagnację – ALE to jest stagnacja na bardzo wysokim poziomie.
    Widać też wyraźnie ( na przykładzie UK ) że polityka odwrotna ( w uproszczeniu ) działa jeszcze gorzej i to MIMO ratowanie demografii importem siły roboczej nawet białej w ostatnich latach.
    Dlatego też Japonia wcale nie jest antyprzykładem – wręcz przeciwnie mimo najstarszego społeczeństwa razą sobie bardzo dobrze a nawet nie poluzowali specjalnie mocno przepisów imigracyjnych …

  129. jacek 123, ale
    to nie ważne, czy Czerwińska ( choć myślę,że wie), a tym bardziej PIS posługują się świadomie teorią pieniądza MMT. Liczą się fakty.
    Pan Jourdain też nie wiedział, że mówi prozą. Czy wyobrażasz sobie, że do przeprowadzenia takiego eksperymentu (mimo,że dla PIS jest to przekupstwo wyborcze) zdolny byłby jakikolwiek inny rząd.
    Czy to co robi Czerwińska to jest czy nie jest MMT? -Prawda czy fałsz? Bądź konsekwentny jadę Twoją interpretacją MMT.
    A że PIS potrafi wszystko schrzanić to inna sprawa. Jednak widzę, że się pilnują, stąd się bierze ta bitwa z nauczycielami, niepełnosprawnymi!

  130. @Borys
    Japonia
    Inflacja zero:
    https://fred.stlouisfed.org/series/FPCPITOTLZGJPN
    Bezrobocie minimalne:
    https://fred.stlouisfed.org/series/LRUN74TTJPA156N
    Oprocentowanie 10-latek zero:
    https://fred.stlouisfed.org/series/IRLTLT01JPM156N
    Deficyt:
    https://fred.stlouisfed.org/series/GGNLBAJPA188N
    https://www.ceicdata.com/en/indicator/japan/consolidated-fiscal-balance–of-nominal-gdp
    Prawie połowa długu publicznego jest w rękach BoJ. Jak zechce to skupi resztę :)))

    Deficyt (finansów publicznych?) w stosunku do czego ma wynosić 38%?? Jakim cudem ma to doprowadzić do hiperinflacji? Masz jakikolwiek scenariusz takich wypadków?

    Zastanów się jeszcze raz czym chcesz straszyć. Zanim odpowiesz przeczytaj proszę:
    http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=40250
    http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=39185

  131. @artur17 – nie wydaje mi się – Morawiecki nieprzypadkowo był prezesem banku i pod jego rządami po scenariusze typu greckiego bym się nie martwił. Dziwi mnie natomiast że wszyscy ( prawie ) tutaj jak i wiekszość elity „Yntelektualnej” robi wszystko by zaciemić oczywisty FAKT że PiS wprowadził +500 na pierwsze dziecko pod naciskiem POPULIZMU POko.
    Przecież jasne jest dla wszystkich że partia socjalna ( by nie rzecz socjalistyczna ) nie może sobie pozwolić na przelicytowanie w socjalu w roku wyborczym.

    PS. W tym roku jak nawet balcerki potwierdzają z finansowaniem kiełbasy w wyborczej nie bedzie problemu a w przysłym zawsze można podnieść akcyze na paliwa, wyrównać VAT itp co miłościwie nam panujący ćwiczyli nie przez 3 ale przez ostatnich 30 lat

    PS2. +500 powinno być (jak dotąd) obwarowane kryterium dochodowym – ale przecież danie go wszystkim oznacza po prostu obniżkę podatków dla klasy średniej – odwieczny postulat liberałów.
    Więc O CO WAM CHODZI albo raczej WTF !

  132. @jacek, @Borys

    W dyskusji przewinął się temat wpływu luzowania ilościowego na inflację (hiperinflację).

    Wszystko zależy od tego od kogo skupuje obligacje Bank Centralny… patrz:

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com

    1. Skup obligacji od banków komercyjnych.
    Wtedy, jak wynika z rys.8, nie zmienia się ilość pieniądza w obiegu M1… a to oznacza, że nie rośnie inflacja i nie ma to wpływu na pobudzanie koniunktury w gospodarce.

    2. Skup obligacji od niebankowych podmiotów prywatnych (np. japońskich emerytów lub firm japońskich, lub innych).
    Wtedy, jak wynika z rys.10, rośnie ilość pieniądza w obiegu M1, a więc rośnie inflacja i koniunktura w gospodarce.

    Odpowiedź na pytanie jaki jest wpływ luzowania ilościowego zależy od tego który wariant skupu przeważa.

    Emeryt japoński po to kupował obligacje aby zabezpieczyć swój majątek finansowy… To samo może dotyczyć firm (również chińskich, trzymających obligacje skarbowe USA).
    Nie po to kupowali aby teraz sprzedawać (chyba, że będą zmuszeni przez kłopoty finansowe).

    Natomiast większość obligacji gromadziła się w Aktywach banków komercyjnych (rys.6 ). Jak pisałem na moim blogu, cały cykl pobierania podatków, wydatków rządowych i emisji obligacji w końcowym rezultacie prowadzi do wzrostu pieniądza w obiegu M1 oraz wzrostu ilości obligacji w Aktywach banków komercyjnych… bez większych zmian na koncie rządu w BC i kontach banków komercyjnych w BC (rezerwach). (rys.7).

    Powyższy cykl operacji można powtarzać wielokrotnie, co prowadzi do stałego zwiększania ilości pieniądza depozytowego, przy nie zwiększaniu stanu rezerw w Aktywach banków.  W dłuższym czasie może to doprowadzić do kłopotów z rozliczaniem przelewów pomiędzy bankami.

    Aby temu zapobiec (utrzymać względnie stały stosunek zasobu rezerw bankowych do pieniądza depozytowego) należy zwiększać odpowiednio ilość rezerw w bankach. Temu celowi służy kupowanie obligacji rządowych od banków komercyjnych przez Bank Centralny (rys. 8).

    Powyższy wywód… oraz obserwowany w rzeczywistości znikomy wpływ QE w USA na wzrost inflacji i pobudzenie koniunktury skłaniają do stwierdzenia, że w QE przeważał wariant 1.

    P.S.
    Luzowania ilościowego nie prowadzi rząd… bo rząd emituje obligacje a nie skupuje.

  133. @jacek

    „Deficyt (finansów publicznych?) w stosunku do czego ma wynosić 38%??”

    Przecież już pisałem jak to szwajcarski profesor to analizowsł i obliczał:

    „Peter Bernholz,profedor emeritus Uniwersytetu Bazylijskiego w Szwajcarii, przeanalizował dwanaście najostrzejszych przypadków hiperinflacji. Doszedł do wniosku, że wszystkie zostały spowodowane przez finansowanie olbrzymich deficytów budżetowych poprzez kreację pieniądza ( czyli luzowanie ilościowe). W jego ocenie punktem przełomowym, w którym wystąpiła hiperinflacja, jest sytuacja gdy deficyt budżetowy przekracza 40 procent wydatków z kasy państwowej.”

    Liczyłem to korzystając z innego źródła ale z tego:

    https://m.bankier.pl/wiadomosc/Rzad-Japonii-przyjal-rekordowy-budzet-na-2018-r-4051835.html

    „Rząd Japonii przyjął w piątek projekt budżetu na 2018 rok o rekordowej wysokości 97,7 bln jenów (ok. 862 mld dolarów), w związku z rosnącymi wydatkami socjalnymi i zwiększonym budżetem na obronę w obliczu groźby ze strony Korei Północnej.”

    „Deficyt budżetowy będzie sfinansowany poprzez emisję obligacji o wartości 33,7 bln jenów.”

    wychodzi mi podobna liczba ok. 34,5%.

    Jeżeli dane i informacje zawarte w pierwszym cytacie są prawdziwe a zapewne są, to należy uznać je za fakty a jeżeli tak, to groźba hiperinflacji w Japonii istnieje.

  134. @kot #129
    „[…] Czy to co robi Czerwińska to jest czy nie jest MMT? -Prawda czy fałsz? Bądź konsekwentny jadę Twoją interpretacją MMT.”

    .
    Już to wcześniej napisałem, że MMT nie można „wdrożyć” ani „zrobić”, ponieważ MMT nie jest NOWYM rodzajem polityki, ale jest jedynie (poprawnym) OPISEM jak funkcjonuje system. Czerwińska nie może go „robić”, tak postawione pytanie nie ma sensu. Z punktu widzenia MMT, cokolwiek ona robi albo zrobi, i tak „jest MMT” (dla kogoś, kto interpretuje fakty z punktu widzenia MMT) i „nie jest MMT” (dla kogoś, kto interpretuje z punktu widzenia ekonomii neoliberalnej).

    Jedyne sensowne pytanie powinno brzmieć: czy Czerwińska podejmując działania postrzega ekonomię przez pryzmat opisu klasycznego, czy może opisu zgodnego z MMT? Jak interpretuje fakty?

    Ty chcesz, aby na podstawie podejmowanych działań snuć hipotezę o motywach osób które te działania podejmują. Nie mam pojęcia co Czerwińska myśli o MMT, więc nie znam odpowiedzi.

    Poza tym, zgadzam się z Gospodarzem, że POWINNA deklarować jako swoje motywy podejmowanych decyzji dogmaty ekonomii klasycznej. Nawet gdyby osobiście była gorącą fanką Wraya, to spodziewam się po niej raczej żarliwych deklaracji lojalności wobec Międzynarodówki Rynków Finansowych. Samo życie.

  135. @Borys
    „„Deficyt budżetowy będzie sfinansowany poprzez emisję obligacji o wartości 33,7 bln jenów.”

    Już wiemy, że planowany wolumen emisji obligacji będzie 33,7 bln jenów.
    Zagadka. A jaki będzie deficyt budżetowy w % PKB ??
    (PKB około 530 bln jenów).

    Może jak porównasz wolumen obligacji z produkcją traktorów to wyjdzie bardziej przerażająca liczba?
    Tylko co z tego?

    Obudź się. O hiperinflacji nawet mowy nie ma.
    Popatrz na to:
    https://fred.stlouisfed.org/series/JPNMABMM301IXOBSAQ
    Widzisz tu gdzieś hiperinflację?

  136. @ Jacek # 135

    Jesteś bezmyślnym kłamcą. Trochę agresywnym komunistą opowiadającym jak to się ludziom wszystko należy i niby tylko parę tłustych kotów stoi na przeszkodzie powszechnego dobrobytu, trochę wariatem. Jestem zażenowany tym że z Tobą dyskutuję. Jestem zdziwiony tym że Gospodarz pozwala na kontynuację bzdur o MMT. Cóż, frekwencja bardzo słaba więc nawet wariat i pisiorscy agitatorzy się przydają.

    [Nie odpowiem tak jak powinienem odpowiedzieć… do połowy maja zaciskam usta. Wyjaśnię tylko spokojnie, że mnie „frekwencja” nie interesuje i nie wiem skąd ten powracający pomysł, że jestem nią zainteresowany. Powtarzam: zero zainteresowania. Od dawna to pisałem.

    A MMT nie jest mową nienawiści, więc ma prawo być dyskutowana, Tak samo jak AI, ćwiczenia na drążku itp. itd. ;-)))) PK]

    P.S.
    Bardzo ważnym komponentem inflacji są oczekiwania inflacyjne. One nie podlegają kontroli rządu, są emocjonalną reakcją, trudną do opanowania. Czasem wystarczy że w wyniku nieudolnej polityki gospodarczej inflacja sięgnie zbyt wielu procent i wtedy oczekiwania przyszłej inflacji zrobią resztę uruchamiając spiralę hiperinflacji. Czasem władze zdołają to opanować jastrzębią polityką pieniężną a czasem nie. Nawet jeśli zdołają to straty gospodarcze w wyniku wysokich stóp procentowych będą poważne.

  137. Każda bez wyjątku kreacja nowego pieniądza w obiegu jest POTENCJALNIE inflacjogenna, w takim samym stopniu, niezależnie od tego SKĄD pochodzi nowy pieniądz. To jest oczywisty truizm, znany nawet zwolennikom klasycznej ekonomii bajek.

    Oczywiste jest, że kreowanie nowego pieniądza (kredyty banków komercyjnych) przez sektor prywatny (osoby i firmy) stwarza potencjalne ryzyko inflacyjne. W Polsce około połowa kreacji nowego pieniądza w obiegu pochodzi z tego źródła, w wielu państwach rozwiniętych 2/3 .

    Zagadka: dlaczego miłośnicy histerii długu i inflacji nie walczą z emisją akurat TEGO inflacjogennego pieniądza? Ewidentnie tego NIE robią w stosunku do źródła, z którego przecież pochodzi często WIĘKSZOŚĆ wzrostu agregatu M3 !!! Oślepli? Ogłuchli?

    Podpowiedz: Trudno jest przekonać kogoś do zmiany poglądów, szczególnie gdy od pozostania przy starych zależy jego pensja… :)))

  138. @jacek

    „Obudź się.”
    „Widzisz tu gdzieś hiperinflację?”

    Zachowujesz się jak zarozumiały ignorant, ćwierćinteligent, cienki bolek albo jakiś pustak.

    „Peter Bernholz,profedor emeritus Uniwersytetu Bazylijskiego w Szwajcarii, przeanalizował dwanaście najostrzejszych przypadków hiperinflacji. Doszedł do wniosku, że wszystkie zostały spowodowane przez finansowanie olbrzymich deficytów budżetowych poprzez kreację pieniądza ( czyli luzowanie ilościowe). W jego ocenie punktem przełomowym, w którym wystąpiła hiperinflacja, jest sytuacja gdy deficyt budżetowy przekracza 40 procent wydatków z kasy państwowej.”

    Przyjmij wreszcie do wiadomości co analizował i do jakich wniosków doszedł szwajcarski profesor i to on a nie ja ostrzega przed zbliżajacą się prawdopodobną katastrofą.
    Jak widać o tej zależności Ty jak i pozostali na blogu nie byli świadomi, no bo przecież z 10 wklejonyvh przez Ciebie wykresów tego niebezpieczeństwa nie widać.
    Jak to mawiał blogowy klasyk, koniec tematu. Kropka.

  139. @Borys #140
    „Zachowujesz się jak zarozumiały ignorant, ćwierćinteligent, cienki bolek albo jakiś pustak.”

    .
    Dziękuję. Ja Tobie także życzę miłego dnia.
    (A to, że nie bronisz swoich poglądów i reagujesz na krytykę wściekłością, to tylko twój problem)

  140. PK ze 116 -Gdy Pan bije na odlew z poziomu atakującego robi się mało zabawnie. ….. -aż takim idealistą nie jestem. Po prostu zaktywizowali się ci, którzy nie mają nic do powiedzenia i zrobiło się na Forum nieciekawie.

    [Nie rozumiem Pana uwagi, a Pan najpewniej nie chce zrozumieć tego, co dopisałem pod 116. Szkoda, ale widać tak Pan wybrał. Co do obecności i oceny o „nieciekawych” wypowiedziach na Forum to radziłbym spuścić nieco z tonu… Oni mogą tez Panu cos niemiłego powiedzieć. PK]

  141. Panie Piotrze, czy istnieje jeszcze lista D, kto na niej jest i po upływie jakiego czasu z tej listy zostanie usunięty?

    [Proszę sobie tym głowy nie zawracać. Istnieje, ale są na niej dwie osoby, które od lat są na Forum, a ostatnio zamilkły. PK]

  142. @ogif #138
    „Jesteś bezmyślnym kłamcą. Trochę agresywnym komunistą opowiadającym […]”

    .
    Eeee, nudy. Dawniej było śmieszniej, i te epitety były zabawne.
    Wysil się i wymyśl coś o mnie nowego.

  143. @ Gospodarz # 138

    1.Frekwencja dla samej frekwencji nie byłaby żadną wartością dla bloggera, który nie żyje z reklam. Ale to jednak zupełnie inne czasy niż dawniej gdy wpisów było mnóstwo.

    2.AI ma kolosalną przyszłość. Warto o tym rozmawiać. Fitness jest kluczowym elementem aby tej przyszłości dożyć. Warto go uprawiać i promować. Natomiast nie znam żadnych zalet MMT jako koncepcji całkowicie utopijnej.

    3.Bardzo słusznie Pan zauważył że nawet gdyby MMT było słuszną słusznością to jest bez znaczenia jako niezastosowalne w realnym świecie. Myślałem że ten oczywisty wniosek kończy dyskusję o bzdurce MMT.

    [Proszę pozwolić ludziom walczyć o swoje poglądy, jeśli robią to nie obrażając innych. Dyskusja o MMT na świecie jest toczona (nawet popierana przez wielu ważnych polityków w USA), więc z pewnością nie zaszkodzi jeśli i u nas będzie.

    AI jest tematem bardzo ważnym aczkolwiek nie uważam, że pojawi się tak szybko (w pełnym wymiarze) jak Pan to zakłada. I jestem zdania, że docelowo wykończy ludzkość. Zmienia ją na Homo digitalis, ale to będzie górna warstwa bogaczy – reszta to będą pełzające robaczki. Dystopia? Tak, ale wg mnie realna.

    Tak, dawniej było mnóstwo komentarzy, teraz pozostali nieliczni. Widocznie bardziej interesujące są dyskusje na Facebooku czy ujadanie na Twitterze ;-). A może po prostu części ludzi nie odpowiadało towarzystwo. Po prostu tak jest i trzeba się z tym pogodzić.

    PK]

  144. Pytanie do Moderatora dlaczego wpuszcza na Forum hejt i mowę nienawiści : #126,#138.

    [To nie jest mowa nienawiści tylko obraźliwe określenia. To NIE JEST to samo, ale oczywiście nie powinno się pojawiać. Jeśli zaś chodzi o autora to Ogif do połowy maja ma u mnie fory i nie będę z nim walczył. Gdyby Pan bywał na Forum to wiedziałby Pan dlaczego. PK]

  145. Jeszcze jeden cytat… o ile Gospodarz pozwoli🙂

    …..”Przedstawione powyżej zasady funkcjonowania współczesnych systemów finansowych pozwalają stwierdzić, że rząd w swojej działalności finansowej ma pewien margines swobody. 

    Wydatki rządowe nie są ograniczone operacyjnie wielkością zebranych podatków. Mało tego, deficyt rządowy dostarcza sektorowi pozarządowemu pieniędzy umożliwiających rozwój i wzrost gospodarczy. Jedynym ograniczeniem wielkości deficytu jest możliwość wystąpienia nadmiernej inflacji. Z drugiej strony zbyt mały deficyt hamuje wzrost gospodarczy i może doprowadzić do recesji i wzrostu bezrobocia (wzór Fishera (1)).

    Natomiast rola QE jest niejednoznaczna.

    Jeżeli sprzedającymi obligacje rządowe Bankowi Centralnemu są podmioty pozabankowe (fundacje, firmy, obywatele) to zwiększa ilość pieniądza w obiegu M1, co zwiększa inflację i pobudza koniunkturę. Ale…. aby jakiś podmiot pozabankowy mógł sprzedać obligację rządową musiał ją kiedyś kupić, co zmniejszyło wtedy ilość pieniądza w obiegu M1, a więc zmniejszyło inflację i osłabiło koniunkturę….. bilans tych operacji się się zeruje.

    Natomiast kupowanie obligacji przez Bank Centralny od banków komercyjnych nie ma wpływu na wzrost pieniądza w obiegu M1, jest neutralne dla inflacji i koniunktury, jedynie zwiększa ilość pieniądza M0 w systemie rezerw banków komercyjnych co wpływa na obniżenie rynkowej stopy procentowej na rynku pożyczek międzybankowych, ułatwiając rozliczenia pomiędzy bankami (pieniądz M0 znajdujący się w rezerwach banków nie może być wykorzystany  do udzielania kredytów [2] s. 3).

    REASUMUJĄC: Obniżanie deficytu rządowego i oszczędności budżetowe rządu (austerity) osłabiają wzrost gospodarki i nic na to nie pomoże skup obligacji rządowych od banków komercyjnych przez Banki Centralne”……

    AMEN

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com

    [Dlaczego mam nie pozwolić? Nawet link do Pan blogu puszczę. To, że nie popieram MMT nie znaczy, ze mam tępić jej zwolenników. PK]

  146. @ogif
    „[…] Bardzo ważnym komponentem inflacji są oczekiwania inflacyjne. One nie podlegają kontroli rządu, są emocjonalną reakcją, trudną do opanowania. Czasem wystarczy że w wyniku nieudolnej polityki gospodarczej inflacja sięgnie zbyt wielu procent i wtedy oczekiwania przyszłej inflacji zrobią resztę uruchamiając spiralę hiperinflacji. Czasem władze zdołają to opanować jastrzębią polityką pieniężną a czasem nie.[…]”

    .
    Niech twój przykład będzie punktem wyjścia. Potrafisz w jakikolwiek sposób przedstawić scenariusz, gdy po uruchomieniu oczekiwań inflacyjnych, duża inflacja np. 15% jak kiedyś w US czy innych krajach, zamienia się w hiperinflację (jak np. w Wenezueli), ale oczywiście w warunkach „jastrzębiej polityki pieniężnej”, jak sam napisałeś.

    Podaj ten magiczny sposób, JAK POMIMO „jastrzębiej polityki pieniężnej”, ma się zrealizować sugerowany przez Ciebie scenariusz: „a czasem nie” ??? 😛 😛 😛

    Ty NAPRAWDĘ wierzysz, że radykalne wzrosty agregatów pieniężnych mogą się odbyć SAME Z SIEBIE, wbrew woli i działaniom emitenta czyli rządu, podjętych UPRZEDNIO na MASOWĄ skalę ?? Cud jakiś?

    Jak podtrzymać spiralę wzrostu cen i płac, zajadając że już wystąpiła, nawet to jest już problemem. BC nie jest w stanie tego zrobić, ponieważ nawet masowe zwiększanie M0 będzie tylko powiększać rezerwy banków komercyjnych i NIE zasili wzrostu M3! Jedynym sposobem jest radykalne zwiększenie wydatków budżetowych, ale jak to technicznie zrobić, aby zapewnić np. podwajanie M3 co miesiąc? Rozdawać pieniądze z ciężarówki na ulicach? Może nie wystarczyć. Podwajać pensje budżetówce co miesiąc? Indeksować automatycznie wszystkie urzędowe ceny? Co jeszcze trzeba robić, bo w przeciwnym razie hiperinflacja SZYBKO załamie się i utonie w recesji, bezrobociu i deflacji. Musisz być szalony, jeżeli wydaje Ci się, że to wszystko tak dzieje się SAMO albo z „przymusu” rynku.

  147. Jeżeli mową nienawiści nie jest obrażanie interlokutora , to bezdyskusyjne jest,
    że
    jest to zastępowanie argumentu merytorycznego argumentem ad personam .
    Nie wykluczam mocnych słów w dyskusji ale hejtem jest używanie obraźliwych słów zamiast argumentów merytorycznych.
    A z tym mamy do czynienia w #126, a zwrot „jesteś bezmyślnym kłamcą” #w 138 , który ucina dyskusje na forum dyskusyjnym dyskryminując rozmówce jako partnera dyskusji jest hejtem klasycznym

  148. @_dorota
    Strachy na Lachy! Kiedy się tylko da, słyszymy mantrę o konieczności podnoszenia stóp procentowych, jako rzekome remedium na inflację. Klasyka histerii „długu”.

    A tu ani inflacji, ani podnoszenia stóp. 😛

    Jak „klasyczna ekonomia” tłumaczy powszechną nieskuteczność „walki” z inflacją za pomocą stóp procentowych? Ano nie tłumaczy, tylko olewa wyjaśnienia, bo wiara w stopy procentowe działające jak w XIX wieku to dogmat ideologiczny, więc tym gorzej dla faktów.

  149. -Miałem na myśli to, że decydenci postrzegając funkcjonowanie obiegu pieniądza ,
    w relacji do
    rzeczywistości gospodarczej
    i do rynków finansowych
    na sposób „klasyczny” lub MMT
    uznają politykę gospodarczą klasyczną -za poprawną
    ….lub jej przeciwną
    -wywodząca się z MMT -za poprawną.
    Ponieważ nadal powszechnie obowiązuje klasyka próba zastosowania wniosków płynących z MMT w polityce gospodarczej – była dotychczas niemożliwa.
    I przyszedł do władzy w Polsce PIS , dla którego gospodarka liczy się o tyle na ile dołująca gospodarka zagraża wygraniu wyborów.
    Więc Morawiecki jak najbardziej gada jak klasyk , a PIS stosując korupcje polityczną w celu wygrania wyborów działa obiektywnie mimo,że nieświadomie -tak jakby kierował się znajomością MMT. Jeśli pozostałe parametry gospodarcze będą na dostatecznie wysokim poziomie
    -gospodarka powinna się rozwijać.
    Liczy się to, że właśnie w Polsce mamy politykę zgodną z MMT. A to, że decydenci dalej uważają, że działają zgodnie z klasyką , to nie ma znaczenia , a nawet lepiej.

  150. Trudno czytać forum, kiedy nadaktywnemu forumowiczowi wydaje się, że jego mądrości własnej roboty, które ślina na język akurat przyniosła, są zawsze warte publikacji i w każdym temacie oczywiście.
    Większość czytelników to widzi, oczywiście poza autorem tych mądrości, ale on jest usprawiedliwiony. Ćwiczenia siłowe podnoszą poziom testosteronu a ten upośledza autorefleksje (fakty potwierdzone badaniami naukowymi), więc można radośnie głosić wszystko.

    M

  151. Kto chce się pośmiać z neoliberalnej propagandy?

    Zapraszam na bankier.pl:
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Skad-rzad-bierze-pieniadze-7649980.html

    Niezawodny Krzysztof Kolany serwuje taki beton, że aż zabawny.
    Wiadomo – rząd nie ma własnych pieniędzy, dług będą spłacać nasze dzieci, skończymy jak Wenezuela, itd.
    Jak katarynka, niereformowalna i 100% przewidywalna, ta sama zdarta płyta od lat.

    [Nie pomyślał Pan, ze Kolany (który wg mnie ma rację) może powiedzieć o Panu dokładnie to samo, co Pan napisał w ostatnim zdaniu? Proszę się pogodzić z tym, że zwolenników MMT jest bardzo, bardzo mało. Owszem zdaje się, że Bernie Sanders ją wyznaje i Alexandria Ocasio-Cortez, ale to na razie jeszcze nie jest mainstream 😉 Mniej pogardy radzę… PK]

  152. @PK
    „Nie pomyślał Pan, ze Kolany (który wg mnie ma rację) może powiedzieć o Panu dokładnie to samo, co Pan napisał w ostatnim zdaniu? ”

    .
    Ależ właśnie pisze!
    Dlatego to jest zabawne, że on prawdę nazywa „mitem”, a mit „prawdą”. Jak odbicie w lustrze.
    Od lat czytam to, co wypisuje, kiedyś mnie dziwił, teraz już mnie tylko bawi.

    [No cóż, Pan też „prawdę nazywa „mitem”, a mit „prawdą”” ;-))))) więc jesteście na remis. PK]

  153. #154@PK

    W czasach Kopernika mainstream wierzył w epicykle Ptolomeusza.

    To, że mainstream liczy więcej ludzi niż zwolennicy nowych teorii o niczym nie przesądza… liczą się dowody… oraz wyniki eksperymentów.

    Poczekajmy na następny kryzys i zobaczymy jak poradzą sobie USA i Japonia… a jak poradzi sobie strefa euro… stosująca niemieckie (protestanckie) zalecenia oszczędzania (austerity), nadwyżek budżetowych itp.😉.

  154. @ Gospodarz # 145

    Za te kilkadziesiąt lat, w świecie bardzo silnej AI będzie ekstremalnie. Bardzo dobrze lub bardzo źle. Łatwo przewidzieć że nie będzie tak sobie, średnio. Nie sposób przewidzieć które ekstremum stanie się faktem.
    Panu, także mnie, jest przyjemniej założyć że to będzie bardzo źle, ponieważ umrzemy zanim to się stanie. Ale młodziaki mogą spróbować dożyć do tych czasów i nie wykluczone że wylądują w prawdziwym, niereligijnym raju. Chociaż wieczność jest ryzykowna więc nasz śmiertelny los może okazać się całkiem przyjazną opcją. Nie wiem.

  155. Widze ze na forum najpopularniejszego polskiego analityka gieldowego nie ma komentarzy dotyczacych gieldy tylko polityki :-).To chyba symptomatyczne bo jestesmy w kraju jednej z 3 najgorszych gield- obok rumunii i bulgarii jestesmy najgorszym rynkiem swiata.Pamietam te komentarze z zeszlego roku jak to PPK poprawi sytuacje- a tymczasem wig20 ledwo utrzymuje plus w tym roku a gpw ma najnizsze obroty od kikunastu lat.Likwidacja OFE + wybor PiS na kolejna kadencje+realizacja piatki kaczynskiego= wig20 leci na 1000 punktow po 2022 roku.Ciekawe gdzie bedzie wtedy złoty-nie bedziemy druga Irlandia ale jak mowi gospodarz druga Grecja ;-(

  156. @ze slaska – ale przecież to właśnie Gospodarz od dawna odmawia komentarzy bieżacych wydarzeń giełdowch ( a to praca w państwowym banku a ostatnio wprost że go to nie interesuje ) za to chętnie i często komentuje tak makroekonomicznie że aż politycznie 🙂 – trudno się dziwnić że i na blogu tak.
    Zresztą na naszej giełdzie taka flauta (od lat zresztą ) że trudno się nią pasionować 😉

    [Głupoty Pan opowiada. Ale rozumiem że nieświadomie. Po pierwsze cdziennie pojawiają się o 9:00 moje komentarze (skrócone – dla Xeliona i idą pełne), a po drugie we wpisach do bloga jest najczęściej też o rynkach. PK]

  157. Apropo Kolanego ( i też trochę całej tradycyjnej ekonomi )

    Porównania do domowego budżetu są tak głupie że aż ABSURDALNE.
    Przedewszystkim dlatego że państwo nie rodzi się ani nie umiera ( a nawet jeśli to są to setki lat a nie dziesiątki ) co zasadniczo zmienia perspektywę !
    (dodatkowo też nie ma ograniczeń takich że do ~18 dochodów brak, po 40 dochody się stabilizują a po 65 spadają)

    Wyobraźmy sobie że jesteście NIEŚMIERTELNI ( = nie starzejecie się ) co jest konikiem kolegi tutaj 😉 i że wiecie że z roku na rok będziecie mieli coraz WYŻSZE dochody – czy naprawdę ktokolwiek ograniczła by wydatki na coś co uznacie za konieczne tylko dlatego że w danym roku nie starcza wam na to zarobionych pieniędzy ???
    To oczywiście nie znaczy że pochwalam wydawanie bez sensu ( bo kończy się to niewolą gospodarcza a potem polityczną ) – ale jedynie że budżet państwa NIE jest prawie w niczym podobny do budżetu domowego a takie uproszczenia są użyteczne ale na poziomie co najwyżej gimnazjum !

  158. @Gospodarz – przecież wielokrotnie w podsumowaniach tygodnia ( u Sołtysa ) mówi Pan że nie ma czasu ani ochoty śledzić zwłaszcza mniejszych spółek. I nie jest to zarzut z mojej strony tylko stwierdzenie faktu – a komentarze na blogu raczej to potwierdzają. Co zresztą jest całkiem przyjemne bo czytanie neofitów się że jakaś spółka wzrosła 20% przy obrocie 5000 PLN jest czystą stratą czasu.

  159. -Gdy pieniędzy w gospodarce jest za mało -mamy – stagnacje, recesję,
    jeśli za dużo- inflację, hiperinflacje.
    Zatem od tego jak działa mechanizm kreacji i DOSTOSOWANIA ilości pieniędzy wpuszczanych do obiegu gospodarczego zleży jej dobrostan . Kto by pomyślał, że od braku lub nadmiaru papierków z wizerunkiem albo cyferek na ekranie zależy los gospodarki i nas wszystkich.
    I to wbrew naturalnemu, że „pieniędzy nigdy za dużo”…..
    Kreacja ilości pieniądza odpowiednia dla wielkości wytworzonego przez gospodarkę produktu
    to jej być albo nie być, rozwijać się lub zwijać. Jak wcelować w ten punkt równowagi i czy możliwe jest świadome celowanie,
    czy też niema co sobie zawracać głowy, bo i tak nie mamy na to bezpośredniego wpływu.
    Rodzi się zatem pytanie skąd się biorą nowe, niezbędne dla rozwijającej się gospodarki pieniądze? Czy są kreowane z automatu zgodnie z zapotrzebowaniem , czy tworzone w wyniku decyzji politycznych.
    Tak jak rozumiem jacka i kraka15 bo opieram się na ich interpretacji MMT, błąd który
    popełnia klasyka polega na tym, że oddaje ten niezwykle ważny i wrażliwy mechanizm kreacji pieniądza siłom rynkowym , a polityce pozostawia rolę pomocniczą.
    Takie podejście opiera się na błędnym założeniu, chyba nie bardzo uświadomionym, że siły rynkowe
    także w wypadku dostosowania ilości pieniądza do potrzeb rozwijającej się gospodarki są w stanie tę równowagę zapewnić. Tymczasem każdy kolejny kryzys udowadnia, że siły rynkowe na dłuższą metę nie są zdolne do zapewnienia równowagi między podażą pieniądza, a popytem na niego.

  160. Jakoś bez większego zainteresowania przeszły dane z Japonii w #137… deficyt 33.7 bln, PKB 530 bln… Co daje 6.3% …. czyli grubo więcej niż 3%.

    Czy Japonię czeka procedura „nadmiernego deficytu”?…😉

    A czy czeka hiperinflacja?…
    Wszystko zależy od japońskich emerytów i przedsiębiorców.. jeżeli kupią znaczną ilość wyemitowanych obligacji, to diabli wezmą cały ten wzrost M1.😉

  161. Drogi Kraku!

    „Jakoś bez większego zainteresowania przeszły dane z Japonii w #137…”

    W #137 te dane z Japonii były tylko przez Jacka cytowane a przez #Borysa w #134 podane.
    Też tak jak i Ty Kraku jestem zainteresowany czy zależnosć, o której pisał szwajcarski profesor jest ważną informacją ostrzegajacą o ew. zbliżającej się hiperinflacji w Japonii.
    Gdybyś Kraku był taķ uprzejmy, to napisz co o tej zależności sądzisz….. bo Jacek niestety na blogu za przeproszeniem pali Głupa i jest szkodnikiem Waszego MMT.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  162. @ Gospodarz,

    Świnka stłuczona bedzie…

    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/mateusz-morawiecki-oddamy-polakom-aktywa-ofe/4m534sl

    M.

    [Jest problem. To napiszę w poniedziałek:

    Premier Morawiecki powiedział, że „25 proc. aktywów OFE, w tym aktywa ulokowane w zagranicznych akcjach i obligacjach, trafiłoby do Funduszu Rezerwy Demograficznej. Pozostałe 75 proc. trafiłoby na specjalne, prywatne konta emerytalne obywateli”. Dzięki temu FRD dostałby około 35 mld PLN (a ma już 42 mld). Można by z niego przesunąć 30 mld do FUS, co zmniejszyłoby o tyle samo dopłatę z budżetu do FUS i byłyby pieniądze na „piątkę PiS”.

    Wydawało się, że dla giełdy doskonały pomysł, dla gospodarki w dłuższym terminie bardzo słaby. Być może jednak w reakcji spadkiem indeksów chodziło o sformułowanie „na specjalne, prywatne konta emerytalne obywateli”, a nie „prywatne TFI”. To może sygnalizować, że 75% trafiłoby do ZUS, co bardzo by się inwestorom nie podobało. Jeśli nie o to chodzi to sprawa wymaga szybkiego wyjaśnienia.
    PK]

  163. #143
    „[Proszę sobie tym głowy nie zawracać. Istnieje, ale są na niej dwie osoby, które od lat są na Forum, a ostatnio zamilkły. PK]” – w internecie piszą, że to Pan @Warszawiaka blokuje.

    [Nie obchodzi mnie to, co „Piszą w Internecie”. Pewnie sam Warszawiak to pisze. A może Pan jest jego alter ego? ;-))) Warszawiak nie jest blokowany. Po prostu od dawna nic nie pisze (tutaj nie pisze ;-)))). PK]

  164. @ Gospodarz, #164,

    Zastanawia mnie czy nie pojawią się pozwy związane z tym, ze obywatele zostają potraktowani w różny sposób, niesprawiedliwie, niezgodnie z konstytucją.
    Osoby, które same zdecydowały o przejściu z OFE do ZUS wcześniej otrzymały odpowiednie zapisy na kontach w ZUS.
    Natomiast osoby, które pozostały w OFE, niezależnie od tego czy dostaną 75% do TFI czy na konta do ZUS, wcześniej tracą zupełnie 25%.
    Słabe to jest. Co zmiana w systemie, to potwierdzenie, ze niskie zaufanie obywateli do państwa jest jak najbardziej zasadne.
    M.

    [Niestety 🙁 PK]

  165. @szortowanie
    Czy to nie jest najlepszy moment na rozprowadzanie?
    Za 3 tygodnie bedziemy kontestowac wyniki Protekcjonizmu Donalda Trumpa.
    Nalezy podbic wartosc przed rozprowadzeniem. Pytaniem pozostaje termin: teraz czy poczekac?
    Lada chwila zablysnie GOLDEN CROSS
    https://stockcharts.com/h-sc/ui?s=spx
    za kilka sesji w przyszlym tygodniu na NASDAQ rozblysnie trzeci GOLDEN CROSS

  166. „Natomiast osoby, które pozostały w OFE, niezależnie od tego czy dostaną 75% do TFI czy na konta do ZUS, wcześniej tracą zupełnie 25%.”

    Czyżby:

    „Natomiast pozostałą 1/4 przejmie państwo – na Fundusz Rezerwy Demograficznej. Równowartość tych pieniędzy zostanie nam zapisana na subkoncie w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych.”

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  167. #158 ze śląska

    Razem z Bułgarią i Rumunią brylujemy też w innej statystyce

    https://elektrowoz.pl/wp-content/uploads/2019/03/Stawki-godzinowe-w-Europie.jpg

    Uważam, że Polska potrzebuje uszczelnienia systemu płatniczego np poprzez dowalenie znacznie większej akcyzy na auta. Rocznie wydajemy na te wozidła (zakupy, utrzymanie samochodów, utrzymanie dróg, policja, koszty wypadków itp itd) coś ze 200 mld zł. Nie stać nas na takie fanaberie a przez ich zaspokajanie cierpi szereg dużo ważniejszych dziedzin. Niestety nie wierze żeby któryś rząd zdobył sie na ograniczenie motoryzacyjnego szaleństwa

  168. Sprawdziłem że stopa zwrotu w OFE w którym mam środki wyniosła w ostatnich 3 latach 21%.
    To zupełnie dobry wynik jak na tak marny rynek .
    Teraz kolejni jumacze zarąbią mi tę kasę i co im można zrobić ?.
    A Pan Piotr kiedyś dość ciepło przyjmował te zabiegi .
    Szkoda że nie założył Pan konta w OFE .
    Na serio myślę o emigracji . Daleko . Bardzo daleko .

  169. „Warszawiak nie jest blokowany. Po prostu od dawna nic nie pisze (tutaj nie pisze ;-)))). PK]” – Internet nie kłamie, Pan też nie a podobno blokada jest, może jako spam. Dziwne.

    [Warszawiak najwyraźniej udaje Daniela. Ciekaw jestem co jeszcze wymyśli. Totalna głupota. I oczywiście żadnej blokady nie ma. Zresztą ponwyżej się pojawił.
    I rzeczywiście znalazłem 2 posty w spamie. Ale ja reguł dla spamu nie ustalam. Robi to portal. I jeśli post się nie pojawia to wszyscy wiedzą że trzeba mnie o to zapytać.
    Dość tych bzdur, bo zaraz blokada będzie – na „Danielu” vel Warszawiaku. PK]

  170. @Jarek – jak ktoś tak pisze to jedyne co mam do powiedzenia to DOTRZYMAJ SŁOWA i wyjeżdzaj – dziwnym trafem prawie nikt z publicznie deklarujących od paru lat wyjazd nie zrobił tego ( a 90% szkoda ).
    Co do OFE – ja też mam ciągle środki. Też mnie wkurzają takie plany – ale jak chcesz zmiany to skrzyknik kolegów i róbcie kampanie Gwiazdowskiemu a nie jakimś POpłuczynom

    „Rating Polski odzwierciedla zdywersyfikowaną gospodarkę i silne fundamenty makroekonomiczne podtrzymywane przez zdrowe ramy polityki gospodarczej i silny sektor bankowy . Te czynniki równoważą niski poziom PKB na mieszkańca i wysoki dług zewnętrzny – tak swoją decyzję uzsadnili analitycy Fitcha.”

    Aż za bardzo optymistyczne – ciekawe co na „zdrowe ramy polityki gospodarczej” powie gospodarz, ogif albo dorota ( pewnie gdzieś tam ściska 😉

    [Agencje ratingowe lubią się nieomylnie mylić. Ale skoro dla Pana to wyrocznie to gratuluję ;-))) PK]

  171. @ Karroryfer # 174

    Zdrowych ram polityki gospodarczej już nie ma. Rozwaliła je piątka Jarozbawa, dobiją roszczenia nauczycieli i innych pracowników budżetówki, rozbudzone fajerwerkami rządowego rozdawnictwa.
    Podobno zgodnie z regułą wydatkową przyszłoroczne wydatki publiczne powinny wzrosnąć o 40mld, a wzrosną o ponad 100mld. To na razie da się podłatać np. prymitywnym zaborem kilkudziesięciu mld z OFE, ale w 2021 roku będzie duży kłopot.
    Właściwie PiS powinien dostać drugą kadencję żeby musiał sam zjeść tą żabę. Najwyraźniej Jarozbaw nie wierzy w swoje powodzenie wyborcze i szykuje koszmar finansowy znienawidzonym konkurentom.

    P.S.
    Ma się ukazać książka znakomitego autora Maxa Tegmarka „Życie 3.0”.
    HELOŁ bynajmniej nieśmiertelność nie jest moim konikiem, jak raczyłeś napisać. Zamierzam kopnąć w kalendarz za jakieś 30 lat i pozostać w nicości na zawsze. To jest przede wszystkim konik ludzi religijnych, którzy wierzą w życie wieczne, na ogół bez większej refleksji jak miałoby takie nieskończone życie wyglądać.
    Wcale nie zazdroszczę ludziom którzy za te 40-70 lat będą musieli podejmować decyzje czy zgadzać się na cyfrową, świadomą nieśmiertelność. Może nie być opcji samobója jak w filmie „Dzień świstaka”.
    Gdyby opcja była to OK. Też chętnie bym wybrał życie POD WARUNKIEM że będę mógł zdecydować o jego zakończeniu gdy np. po trzech tysiącach lub milionach lat mi się znudzi. A może być tak że obowiązkowe będą miliardy lat bez końca. Bałbym się tego.

  172. @ Warszawiak

    Nie wiem, co się stało (ZDECYDOWANIE nie wiem), ale rzeczywiście tak jak Pan jako Daniel napisał, wszystkie Pana posty (a było ich kilka) lądowały w folderze „Spam”. Mam w nim ponad trzysta postów i NIGDY go nie sprawdzam o ile nie dostanę informacji, że komuś post nie wszedł. Pan mi o tym napisał, jak widzę w spamie (przywróciłem), ale oczywiście wylądowało to w spamie, więc do mnie to nie dotarło. Napiszę do IT w Bankierze, żeby system przestał uznawać Pana posty za spam (czasem ta AI nie jest taka głupia) ;-))). W razie problemów proszę mi o tym napisać pod innym nick-iem ale ze swoim podpisem albo na mój mail w Xelionie. Tajny nie jest.

  173. W porządku.
    Panie Piotrze, od kilku czy kilkunastu tygodni zauważyłem opóźnienie w ukazywaniu się już akceptowanych postów tzn najpierw ukazuje się liczba postów a dopiero po jakimś dłuższym czasie posty ale odwrotnie też to się zdarza.

    Warszawiak.

    [W Pana przypadku to było ostatnio oczywiste, bo wygrzebałem ze spamu wszystkie Pana posty i porządek pewnie się popsuł. Jeśli chodzi o innych to może jeśli zbierze się kilka postów i akceptuję „od góry” czyli od najnowszych to jest taki efekt. Postaram się akceptować wg zasady FIFO. PK]

  174. @ogif – to jest twoja ( i tzn lemingów ) ocena zresztą z grubsza niezależna od tego co ten rząd faktycznie robi ( 3 lata temu były dokladnie te same argumenty i zdziwiene że tylko jedna agencja obniżyła ranking)
    Niezaleznie od tego jak faktycznie oceniamy rozszerzenie +500 (a jak już pisałem mozna to też zakwalifikowac jako obniżka podatku dla klasy średniej ) to wielu „ekspertów” tak skompromitowała swoją ekspercką wiedzę przez ostatnie lata że gdyby miało odrobinę HONORU ( trudne słowo ) to nie wypowiadało by się na ten temat albo przynajmniej robiło to mniej kategorycznym tonem jeśli nie chcą całkowicie przesunąć się do sekcji kabaretowej.

  175. @Warszawiak #170
    „[…] czy zależnosć, o której pisał szwajcarski profesor jest ważną informacją ostrzegajacą o ew. zbliżającej się hiperinflacji w Japonii.”

    .
    Nie wyraziłem się dostatecznie jasno, więc sprecyzuję. Moim zdaniem, wspomniany profesor się myli i nie ma oznak zbliżającej się hiperinflacji w Japonii.

    W szczególności stosunek wielkości deficytu budżetowego w do wydatków budżetowych nie jest wskaźnikiem zbliżania się hiperinflacji. Japonia jest trzecią gospodarką świata i kwotowo duży deficyt budżetowy nie świadczy o żadnym zagrożeniu. Żadne zobowiązania Japonii we własnej walucie nie mogą być niewypłacalne i nie mogą prowadzić do bankructwa. BoJ posiada połowę wszystkich zobowiązań i może skupić więcej. Nie obowiązują ich i nie stosują debilnych ograniczeń 3% deficytu. Planowany 6% deficyt (do PKB !!!) to NIE JEST duży deficyt, patrząc na doświadczenia współczesnych gospodarek krajów rozwiniętych. Jakkolwiek polityka gospodarcza rządu Japonii nie zawsze jest skuteczna i kraj ten ma ewidentnie problem demograficzny, to katastroficzne wizje są moim zdaniem całkowicie nieuzasadnione i przesadzone.

  176. @180 karroryfer
    Co do emigracji jako że nie mam już 20 lat to powinna ona być dobrze przygotowana . I tyle mogę powiedzieć że najdalej za kilka lat będę mógł wyjechać i starać się o legalny stały pobyt a co za tym idzie legalną pracę ubezpieczenie etc , etc . Oczywiście chodzi o kraj poza UE . Mam łatwiej o tyle że na emigracji przebywa część mojej rodziny która mi to ułatwi . Moja konkluzja dotycząca emigracji ostatnich kilku lat jest taka i wynika ona z doświadczeń empirycznych na własnej rodzinie że obecnie emigrują osoby posiadające dobre wykształcenie i jasno określone cele których realizację wykluczają w Polsce . Z różnych przyczyn których jedna staja się zasadnicza i których egzegezy nie będę teraz dokonywał bo to temat na książkę .
    Co do Gwiazdowskiego to mój stosunek do niego jest ambiwalentny bo jak pamiętam po wprowadzeniu QE1 prognozował ze dolar stanie się wart mniej niż papier na którym go wydrukowano na dodatek zalecał branie kredytów tej walucie . No cóż ….. .

  177. Jacek!

    Czy czytałeś książkę, którą na blogu w #26 polecał @Andrzej:

    „Wielki reset. Walki ze złotem i koniec systemu finansowego”- Willema Midelkoopa

    prawdopodobnie nie, nie to , żebym polecał, bo autora oceniam jako następnego nawiedzonego naganiacza na złoto jak nasz Jocker czy Krzysztof Kolany 😉 ale wiele, danych, wykresów, liczb krótko faktów zostało w tej książce zawartych.
    Jednym z faktów jest to:

    „….przeanalizował dwanaście najostrzejszych przypadków hiperinflacji. Doszedł do wniosku, że wszystkie zostały spowodowane przez finansowanie olbrzymich deficytów budżetowych poprzez kreację pieniądza ( czyli luzowanie ilościowe). W jego ocenie punktem przełomowym, w którym wystąpiła hiperinflacja, jest sytuacja gdy deficyt budżetowy przekracza 40 procent wydatków z kasy państwowej.”

    Czy zgadzasz się z tym faktem?
    Jeżeli tego faktu nie obalisz to musisz się z nim zgodzić, dlatego na podstawie tego faktu istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że jeżeli ta zależność w Japonii wystąpi i utrzyma się przez jakiś czas (?) to….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Idę na rower.

  178. @ Karroryfer # 186

    Ktoś postanowił z zamkniętymi oczami przejść przez jezdnię na czerwonym świetle. Eksperci ostrzegali że tak nie wolno, że ryzykowne. Ale udało się, człek szczęśliwie dotarł na przeciwległy chodnik. Teraz zamierza ponowić próbę i wyśmiewa ekspertów.

    Za pierwszym razem przedstawiono źródła finansowania podarków wyborczych. Uszczelnienie VAT plus podatek bankowy plus podatek od dużych sklepów. Źródła wydawały się wątpliwe, ale w warunkach wzrostu gospodarczego okazały się wystarczające.
    Tym razem nawet nie podano źródeł finansowania!!!!! Jednorazowym może być dalsza grabież OFE, ale co dalej? Nieodpowiedzialny Jarozbaw i zdumiewająco nieetyczny Morawiecki (on rozumie jakie świństwo robi ojczyźnie) postanowili wygrać wybory za WSZELKĄ cenę. Co tam Polska? Ważna jest osobista władza.

  179. #180 @ogif

    Antoni w #108 pisał tak:

    „Obecnie największym zagrożeniem dla zadłużonych krajów jest ew. wzrost rentowności obligacji. Jednak zakładając, że rentowność polskich obligacji skarbowych utrzyma się na na obecnym poziomie, to pomimo tego, że przez najbliższe dziesięć lat średni roczny wzrost PKB znaczie zmniejszyłby się i wynosił tylko 2% a roczny deficyt w tym czasie byłby maksymalny i wynosił 3% w stosunku do PKB, to zadłuzenia Polski w stosunku do PKB osiągnęłoby granicę 60% dopiero za 9 – 10 lat a tzn że Polsce przy tym wariancie nie grozi wariant grecki a tzn że PIS może jeszcze przez dwie kadencje bezpiecznie rządzić.”

    Obal to co @Antoni napisał a jak nie, to nie marudź. Marudziłeś 4 lata temu… wypada żebyś teraz na ten temat milczał ze swoją zerową wiarygodnością.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Ogif bądž tak dobry i odpowiedz mi na ten zawieruszony wpis, który się teraz ukazał:

    #19 @ogif

    „Kompletne bzdury.”

    Prawdopodobnie masz rację ale taką dietę zaleca dietetyczka p. Joanna Zielewska a jeżeli tak, to nie sadzę, żeby to robiła (na tak wysokim szczeblu) i nie miala podstaw i to naukowo popartych.
    Mozliwe, że to Ty jesteś w błędzie i bazujesz na wiedzy sprzed wielu lat, co juz Ci Dorota o ile pamiętam sugerowała….
    Ogif, ważę 85kg, mam 182cm wzrostu, 67 lat…. jeżeli chciałbym schudnąć i mieć 80kg, to jedząc identycznie jak do tej pory i jeżdżąc codziennie na rowerze 21,5km i spalajac ok 1000kcal, to po 5 tygodniach osiągnąłbym tą wagę 80kg… i wyglądał jak szkapa… 😉

    ile będę ważył wg Twojej teorii gdybym jeździł na rowerze codziennie te 21,5km przez cały rok?

  180. #189 Warszawiak

    ….”finansowanie olbrzymich deficytów budżetowych poprzez kreację pieniądza ( czyli luzowanie ilościowe)”….

    1. Przez „luzowanie ilościowe” rozumie się skup obligacji rządowych przez Bank Centralny… głównie od banków komercyjnych… to zwiększa jedynie ilość pieniądza M0 w Aktywach banków komercyjnych… i nie zmienia ilości pieniądza w obiegu M1… a więc nie ma wpływu na inflację, co było widoczne podczas QE zarówno w USA jak i Japonii… patrz #139

    2. Deficyt rządowy nie jest finansowy przez kreację pieniądza… (luzowanie ilościowe)… ODWROTNIE… to deficyt rządowy kreuje pieniądz w obiegu M1… patrz rozdział „ROLA RZĄDU W SYSTEMIE FINANSOWYM” w:

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com

    A ponieważ wzrost ilości pieniądza M1 powoduje inflację, to bardzo duży deficyt (olbrzymie wydatki i bardzo małe wpływy podatkowe…z powodu załamania gospodarki, Wenezuela, Zimbabwe, Weimar) powoduje hiperinflację (rozdział „WZÓR FISHERA” tamże)…

    Nie jest to możliwe w Japonii… bo ma bardzo silną i wydajną gospodarkę.

    PS… Wróciłem z roweru 😉

  181. ogif – jak zwykle zgrabne odwracanie kota ogonem – budżet na 2-3 lata do przodu to nie jest porównywalny do przejścia na czerwonym świetle a POPRZEDNIE PROGNOZY ekspertów ( w tym wypadku raczej tzn mimo bardzo wysokich finkcji które pełnili ci „fachowcy” mówiły wyraźnie że się zawali nie zaleznie od wzrostu gospodarczego ( to zresztą też nudne bo w 2012 mieliśmy też 4.3% wzrostu i przyrostu ściągalności VAT praktycznie nie było ! )
    To tyle nt poko ekspertów oraz forumowych wróży.

    Jeszcze co do etyczności – myślisz że Tusk albo Schetyna nie rozkrecili by wydatków gdyby byli pewni że od tego zalezy ich władza ??? Oni tego nie zrobili w 2015 po prostu dlatego że byli PEWNI że wygrają
    ( zakonnica na pasach to było jeszcze 2 miesiące przed wyborami ) – a po wtopie Komorowskiego było już za późno na korektę kursu a na nowelizację budżetu w czerwcu nie nabrał by się nawet najgłupszy.

  182. @Jarek – nie wnikam w twoje indywidualne motywy – natomiast alergicznie reaguję na teksty o wyjeżdzaniu z powodu władzy PiS podczas gdy obecnie powodów do wyjeżdzania jest NAJMNIEJ od 25 lat ( tak mniej więcje do 1993 to można było mieć nadzieję że będzie lepiej – szybciej ).
    W dodatku z reguły mówią to ludzie którzy przez te lata popierały władze których polityka spowodowała jakieś 2.5 mln FAKTYCZNEJ emigracji.

    Co do Gwiazdowskiego to nie pamiętam jego porad w sprawie franka a zwłaszcza KIEDY to było – bo przecież branie kredytów w CHF było i jest opłacalne ( ZA WYJĄTKIEM 2008 i końcówki 2007 ).

  183. #192 krak15

    „Nie jest to możliwe w Japonii… bo ma bardzo silną i wydajną gospodarkę.”

    Ty naprawdę Kraku opròcz swjego pamiętnika nic mie czytasz….. ci co przykładowo prowadzili wojny też mieli silną i wydajną gospodarkę.

  184. @ Warszawiak # 191

    W pierwszej sprawie nie chce mi się odpisywać. Powiem tylko że wszyscy się mylą więc albo wszyscy mają zerową wiarygodność albo pomyłka nie oznacza utraty wiarygodności.

    Odnośnie odchudzania rozumiem że jest mnóstwo sprzecznych poglądów w temacie. Swój przedstawiłem w #22 według nowej numeracji postów. Moim zdaniem jest to pogląd zgodny z najwspółcześniejszą wiedzą naukową. Na pewno jest zgodny z praktyką. Właśnie jako praktyk nigdy nie polecam fafuśniakom żeby niewiele jedli i dużo biegali. Oni takiego zalecenia nie byliby w stanie wcielić w życie. Tym bardziej że są to ludzie o złych nawykach i braku silnej woli. Przecież utyli i samodzielnie nie potrafili schudnąć. Dlatego przyszli do mnie po pomoc.

    Podajesz swoją wagę i wzrost. To zbyt mało informacji. Potrzebny skład ciała. Być może jesteś silnym mężczyzną o 73kg beztłuszczowej masy ciała plus 12kg tłuszczu. Być może jesteś słabiutki – 60kg beztłuszczowej plus 25kg fałdek. Prawdopodobnie coś pośrodku. Przypuszczałbym że znacznie bliżej drugiej opcji (te 67 lat na to wskazuje), ale podciągasz się na drążku (przy tej wadze to bardzo wymagające ćwiczenie) więc nie wykluczam pierwszej opcji.
    A propos zrzucenia 5kg. Zależy jaką tkankę miałbyś zrzucić. Jeśli 5kg tłuszczu to w każdym przypadku uzyskasz poprawę sylwetki. Jeśli 5kg mięśni to faktycznie ruch w kierunku „wyglądu szkapy”.

  185. @194 karroryfer
    Co do Gwiazdowskiego to nie chodziło o franka tylko o dolara . Twierdził ze luzowanie ilościowe doprowadzi do upadku dolara . Nie polecał kredytów we franku .

  186. @ Karroryfer # 193

    Nie nadaję się na obrońcę PO gdyż uważam ich za Targowicę-light, zagrożenie dla naszej niepodległości. Jednak gdyby tylko o finanse publiczne chodziło to po maju 2015 już wiedzieli że mogą przegrać i jednak nie zaproponowali łapówek wyborczych. W tym temacie PiS jest na etycznym dnie oferując wydatki bez pokrycia.
    Taki mamy wybór. Pomiędzy Targowicą-light i autokratyzmem z niewypłacalnością-light. W dodatku obywatele masowo powariowali i albo udają że stopniowe likwidowanie niezależności na rzecz potężnych Niemiec nie jest problemem albo udają że niby znakomity Morawiecki wszystko dobrze policzył i da radę, ponieważ raz FUKSEM mu się udało.

  187. #195@Warszawiak

    W #170 chciałeś abym wyraził swoją opinię na temat 6% deficytu Japonii… no to napisałem… jak umiałem😉

    To, dlaczego w Japonii nie będzie hiperinflacji wynika z analizy wzoru Fishera.

    A to, dlaczego luzowanie ilościowe nie finansuje deficytu rządowego i dlaczego nie powoduje inflacji wytłumaczyłem w #139 i na moim blogu… i to jest właśnie moja opinia… i uzasadnienie… chcesz się dowiedzieć… to czytaj.

    Nie będę wklejał na Forum całego mojego bloga… i tak Gospodarz był na tyle uprzejmy, że pozwolił mi na zacytowanie fragmentów w #101 i #153

    PS
    Czytam również wiele tekstów innych autorów… polecam zwłaszcza publikacje ekspertów ekonomicznych Banku of England na których wzorowałem mój tekst na blogu (linki na końcu tekstu).

    Jednak uważam, że obecnie nie ma sensu czytać tekstów twierdzących, że Ziemia jest płaska… albo planety poruszają się po epicyklach.😉

    A w dziedzinie ekonomii… sądzę, że żyjemy w czasach przełomu (#162).

  188. Robert Biedroń szedł do wyborów pod sztandarem „inna polityka jest możliwa”, a więc w kontrze zarówno do PO jak do PIS. Pociągnął za sobą 14% tych którzy od dłuższego czasu twierdzili, że nie mają na kogo głosować. I gdyby był konsekwentny mógłby tylko zyskiwać. Ale nie wytrzymał ciśnienia oskarżeń o to, że toruje drogę PIS-owi do ponownej wygranej.
    Zwinął sztandar. Zwolennicy poczuli się zawiedzeni. Sondaże to wychwyciły.
    Odwrócenie się od przesłania, które budzi nadzieje i trafia w oczekiwania równa się utracie wiarygodności zabójczej dla polityka. To tak jakby kapitan statku zgubił busolę.
    Gdy przestał wierzyć swojemu politycznemu instynktowi zdał się na speców od marketingu politycznego. Pod ich wpływem zaczął zaklinać rzeczywistość.
    „Stwierdzenie, że na konwencji założycielskiej było nas tysiące, a teraz są nas miliony pogrąża wiarygodność RB. I to widać. Co stwierdzam z wielką przykrością. I jako niepoprawny optymista
    będę na niego głosował.

  189. @Jarek – tak myślało bardzo wielu w 2009 – zwłaszcza zwolennicy tradycyjnej monetarystycznej szkoły ekonomi.

  190. Drogi Kraku.

    „W #170 chciałeś abym wyraził swoją opinię na temat 6% deficytu Japonii… no to napisałem… ”

    Kraku, to nie jest w Twoim stylu takie zbaczanie z tematu…. zależało mi i zależy, żebyś to właśnie Ty wypowiedział dię na temat tych 40% tzn zależności deficytu budżetowego w stosunku do całkowitych wydatków a Ty mi tu zalewasz o jakiś procentach w stosunku do PKB…. przez wiele lat Japonia miała wiecej niz 6%, jednak ta zależność, o ktòrej ja piszę (40%) nie występowała a obecnie do niej się zbliża a na tą zależność mają obecnie wpływ zwiększone wydatki zbrojeniowe też.
    Podobno ok. 50% japońskich przychodów jest przeznaczone na obsługę długów… co Ty na to?
    Kraku – spręż się…. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  191. Ogif.

    „W pierwszej sprawie nie chce mi się odpisywać. ”

    Zostawmy wiarygodność ale nie tchórz i nie unikaj konkretnego zajęcia stanowiska w sprawie katastrofy…. ponownie proponuję, żebyś przedstawił swój scenariusz dot. zadłużenia Polski w stosunku do PKB w najbliższych kilku latach i napisz gdzie Antoni popełnia błąd:

    „Antoni w #108 pisał tak:

    „Obecnie największym zagrożeniem dla zadłużonych krajów jest ew. wzrost rentowności obligacji. Jednak zakładając, że rentowność polskich obligacji skarbowych utrzyma się na na obecnym poziomie, to pomimo tego, że przez najbliższe dziesięć lat średni roczny wzrost PKB znaczie zmniejszyłby się i wynosił tylko 2% a roczny deficyt w tym czasie byłby maksymalny i wynosił 3% w stosunku do PKB, to zadłuzenia Polski w stosunku do PKB osiągnęłoby granicę 60% dopiero za 9 – 10 lat a tzn że Polsce przy tym wariancie nie grozi wariant grecki a tzn że PIS może jeszcze przez dwie kadencje bezpiecznie rządzić.”

    Napisz a jak nie to lepiej zajmij się swoim drążkiem…..

    Serdecznie pozdraeiam, Warszawiak.

  192. Czek lista obowiązków państwa -karroryferom dla przypomnienia
    -dbałość o stan służby zdrowia i szkolnictwa
    -sądy maksymalnie uniezależnione od wpływów partyjnych,
    -sprawna administracja
    -polityka zagraniczna i obronna oparta o drożne, aktywne , sojusze i powiązania gospodarcze
    – i oczywiście troska o kondycję gospodarki.
    Wszystkie te obowiązki i powinności państwa są równie ważne.
    I na koniec dbałość o kondycje społeczną wyrażającą się
    stopniem wykluczenia społecznego i ekonomicznego jednostek i grup ;
    poziomem wzajemnej agresji i łagodzenia lub eskalowania podziałów.

  193. https://biznes.interia.pl/news/rzad-chce-likwidacji-ofe-jeszcze-przed-wyborami,2607719,8656

    Witam Panie Piotrze, bardzo proszę o komentarz w tej sprawie,
    jakie mianowicie mogą być skutki dla naszej giełdy w krótkim i dłuższym terminie

    [Powyżej znajdzie Pan w moim dopisku do jednego z postów to, co napiszę w poniedziałkowym komentarzu. Generalnie:jeśli 75% będzie NAPRAWDĘ własnością prywatną bez możliwości upaństwowienia to byłaby to doskonała informacja dla GPW. Czekam na precyzyjny opis tej propozycji. Obawiam się, że do momentu przyjęcia przez Sejm wiele się może jeszcze zmienić. PK]

  194. @Warszawiak #189
    „[…] Jeżeli tego faktu nie obalisz to musisz się z nim zgodzić, dlatego na podstawie tego faktu istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że […]”

    .
    Chyba żartujesz. Faktów się nie obala, tylko przyjmuje do wiadomości, a to nie jest żaden „fakt”. Ja nie muszę go obalać, to AUTOR ma swoja tezę udowodnić. Nie wiem co właściwie miałbym obalać? Z samego istnienia korelacji nie wynika związek przyczynowo-skutkowy!! Trzeba przeprowadzić DOWÓD (przynajmniej tezę uzasadnić), a korelacja może być co najwyżej potwierdzeniem przedstawianej teorii. Jaką teorię rzekomych PRZYCZYN katastrofy przedstawił ten „profesor”? Jaki jest jego zdaniem scenariusz rozwoju przyszłych zdarzeń?

    Jak podasz jakikolwiek racjonalny powód UZASADNIAJĄCY tą tezę, to będziemy polemizować. I to na autorze (lub Tobie w jego imieniu) ciąży obowiązek przekonania mnie, że teza jest prawdziwa.

    Pamiętaj (zasady logiki) – z fałszywej tezy można poprawnie wywieźć KAŻDĄ tezę.
    Nie ma argumentów – nie ma polemiki.

  195. @Warszawiak #189
    „[…] Obecnie największym zagrożeniem dla zadłużonych krajów jest ew. wzrost rentowności obligacji.”

    .
    Czyżby? A dla JAKICH krajów?

    Od wielu lat na forum wskazujemy jak NAPRAWDĘ funkcjonuje współczesny sektor finansowy oparty na pieniądzu fiat. Jednak pewne prawdy, wbrew twierdzeniom ekonomistów, wbrew powszechnie dostępnym przykładom z życia, nadal komuś umykają.

    Kto DECYDUJE o rentowności japońskich obligacji? Rynek? Tak myślisz? To sobie sprawdź. Jak BoJ zechce to ZIRP będzie tam do końca świata i do tego skupi wszystkie zobowiązania. Kto im zabroni, Ty? Rynek może im g. zrobić i doskonale to wszyscy inwestorzy wiedzą.

    Znasz zasady aukcji obligacji w Polsce? Sprawdź sobie, czy primery dealers mogą wysoko podskoczyć.

    ŻADNE państwo, emitent własnej waluty, NIE musi emitować obligacji w celu „finansowania” swojego deficytu. Każde z tych państw, US, UK, Japonia czy nawet Polska robi to wyłącznie dlatego, że właśnie tak CHCE, że ustanowiło DOBROWOLNIE samo sobie takie prawo, ponieważ uważa, ze ten sposób sponsorowania RF jest OK, oraz rynek POTRZEBUJE bezpiecznej lokaty dla swoich nadwyżek aktywów.

    Nie ma najmniejszych wątpliwości, że w przypadku wystąpienia zagrożenia i realnej potrzeby, kiedyś dobrowolnie przyjęte ograniczenia zostaną natychmiast złamane, tak, jak EBC złamał unijne prawo, finansując deficyty krajów użytkowników cudzej waluty Euro, aby spekulanci wiedzieli, że „zrobi wszystko co będzie konieczne” aby obronić Euro.

  196. @ Warszawiak # 203

    To nie tchórzostwo. Nie muszę wyrażać opinii na każde Twoje pytanie. Moje poglądy i tak są jako tako znane Forumowiczom.

    Antoni przyjął założenie utrzymania rentowności polskich obligacji. Całkowicie błędne gdyby miało dojść do obaw o naszą wypłacalność.

    Jarozbaw z przydupasem Morawieckim popełniają zbrodnię narażenia Polski na DUŻE kłopoty finansów publicznych. Nie wiem czy to zagrożenie się zmaterializuje. Nie znam przyszłego wzrostu gospodarczego oraz innych przyszłych okoliczności. Ale może się zmaterializować. Samo ryzykowanie w tak ważnej sprawie jest zbrodnią. W dodatku z niskich pobudek.

  197. Jacek!

    Jak zwał tak zwał:

    „….przeanalizował dwanaście najostrzejszych przypadków hiperinflacji. Doszedł do wniosku, że wszystkie zostały spowodowane przez finansowanie olbrzymich deficytów budżetowych poprzez kreację pieniądza ( czyli luzowanie ilościowe). W jego ocenie punktem przełomowym, w którym wystąpiła hiperinflacja, jest sytuacja gdy deficyt budżetowy przekracza 40 procent wydatków z kasy państwowej.”

    Z powyższego cytatu jednoznacznie wynika, że w tych dwunastu przypadkach tuż przed wystąpieniem hiperinflacji deficyt budżetowy w stosunku do całkowitych wydatków wynosił 40 lub więcej procent.
    W książce nie są wymienione, w których krajach i w którym roku te 12 przypadków wystąpiło.
    Sprawdzę czy w „Przypisach” i odnośnikach jest coś więcej na ten temat.
    Zakładam, że autor i szwajcarski profesor nie kłamie i to co piszą jest prawdą a tzn że mamy do czynienia z dwunastoma faktami!
    Czy na bazie tych faktów pan prof. doszedł do prawidłowych wniosków? Nie wiem.
    Czy były przypadki, kiedy przez jakiś czas (jaki?) te 40% występowało a pomimo tego do hiperinflacji czy innej katastrofy nie doszło? Nie wiem?
    Ajeżeli tak byłoby i Ty lub Kraku mógłby to udowodnić, to znaczyłoby, że autor i prof. to zataili a jak tak, to pachniałoby oszustwem.

    Tak jak to Kapusciński twierdził, nikt nie jest wstanie wszystkiego przeczytać a każdy kto czyta i coś ciekawego lub jego zdaniem interesującego napotka, to z moralnego pkt widzemia ma obowiązek z tym się podzielić… najlpiej wklejając dany cytat i to nie ma nic wspólnego z chęcią kogokolwiek udupienia…. a konkretnie Ciebie czy Kraku a jak już, to tak tylko przy okazji… 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  198. Ogif.

    „Nie muszę wyrażać opinii na każde Twoje pytanie”

    Oczywiście, że nie musisz ale MUSISZ uzasadniać swoje twierdzenia, te o katastrofie też! tym b. ze już wielokrotnie na blogu dałeś d….!

    Warszawiak. 

  199. @Warszawiak #209
    „[…] Czy były przypadki, kiedy przez jakiś czas (jaki?) te 40% występowało a pomimo tego do hiperinflacji czy innej katastrofy nie doszło? Nie wiem? A jeżeli tak byłoby i Ty lub Kraku mógłby to udowodnić, to znaczyłoby, że autor i prof. to zataili a jak tak, to pachniałoby oszustwem.”

    .
    Jeszcze raz powtarzam pytanie: jakie rozumowanie (jaki związek przyczynowo skutkowy pomiędzy wydatkami a wystąpieniem hiperinflacji) podał ten „profesor”, którego to POTWIERDZENIEM poprawności ma być ta statystyczna korelacja??

    COŚ musiał podać jako przyczynę. Chyba nie stwierdził, że przyczyną jest „statystyka”?

  200. @Warszawiak

    A może te 40% to skutek… a nie przyczyna?

    Wyobraźmy sobie kraj w którym dochodzi do załamania gospodarki… (przegrana wojna, duża katastrofa żywiołowa, wojna domowa, destrukcyjna rewolucja, gospodarka realnego socjalizmu).

    Zdolności wytwórcze znacząco spadają… więc spadają podatki.

    Rośnie bezrobocie, pojawia się bieda… Władze chcąc utrzymać panowanie w kraju, uspokoić żądania społeczeństwa, które jest wrogie władzy, przeznaczają duże wydatki rządowe na zasiłki dla bezrobotnych i wydatki socjalne…

    Oba czynniki powodują wzrost deficytu.
    Nie jest on zamierzony przez władze (jak w przypadku Japonii), ale jest wynikiem wydarzeń nad którymi władze utraciły kontrolę.

    A hiperinflacja?

    Zmniejszone drastycznie zdolności wytwórcze gospodarki nie są w stanie sprostać popytowi finansowemu ludności i szybko rosną ceny.
    Jednocześnie pojawia się błędne koło ucieczki od pieniądza, co zwiększa popyt i powoduje gwałtowny wzrost cen.
    A na dodatek rząd, chcąc utrzymać władzę wprowadza indeksację płac, co skutkuje samonapędzającym się mechanizmem błędnego koła.

    Czy owe 12 przypadków nie dotyczyło takich właśnie zjawisk?

  201. @ Warszawiak # 210

    Polityk łaskawie „daje” ludowi kilkadziesiąt miliardów złotych rocznie i nie przedstawia źródeł finansowania. Krytyka takiej sytuacji nie wymaga uzasadnień. Sytuacja oczywista. To Ty dajesz d… nie rozumiejąc tej oczywistości.

    Nie piszę o katastrofie. Piszę o ryzyku katastrofy. Niepotrzebnym i szkodliwym ryzyku. W tej chwili z tego ryzyka można dworować, ale gdy nadejdzie recesja (a kiedyś nadejdzie) to wtedy będzie czas weryfikacji tego ogromu wydatków sztywnych.

  202. @jacek @ krak15

    Obaj kombinujecie jak pies pod górkę.
    Ponownie ale krótko.
    W #140 @Borys wkleił omawiany cytat . Ten cytat pochodzi z krótkiego rozdziału zatytułowanego:

    „42. Kiedy deficyt budżetowy staje się niebezpiecznie wielki?”

    Tę książkę jako ebooka mam na tablecie, bez możliwości kopiowania, dlatego nie wklejam nic więcej, bo mi się nie chce dwoma paluszkami przepisywać. W tym rozdziale na tenat tych 12 hiperiflacji nie ma nic więcej, dlatego przy założeniu, że to jest pewnik, liczyłem na to, że rozbierzecie obaj ten problem czy wskaźnik na czynniki pierwsze… jednak Wy wolicie ten Wasz domek z kart podpierać szukając dziury w całym.

    Ja z Wami w pingponga nie zamierza grać, ale na koniec zawsze możecie stwierdzić, że pomimo, że jakiś kraj ma duży deficyt budżetowy, który stanowi 40 lub więcej % w stosunku do całkowitych wydatków, to zagrożenie hiperinflacją czy inną katastrofą nie istnieje…… no bo przecież z własną walutą i MMT takich zagrożeń nawet wtedy brak…

    🙂 🙂 🙂

    W.

  203. @205 PK
    Nie będzie mechanizmu suwaka ? ja w to po prostu nie wierzę bo ZUS potrzebuje tych pieniędzy i będzie zawsze ich potrzebował jak tlenu. Wydaje mi się że równie dobrą informacją było by to że rząd ostatecznie i definitywnie odwali się od OFE na wieki . Giełda również zapiała by z zachwytu . Gdy w tym nowym czymś co ma powstać pozostanie mechanizm suwaka to te moje pieniądze podobnie będą moje jak są moje dziś w OFE 🙂 .

  204. @Warszawiak #214
    „[…] W tym rozdziale na tenat tych 12 hiperiflacji nie ma nic więcej, dlatego przy założeniu, że to jest pewnik, liczyłem na to, że rozbierzecie obaj ten problem czy wskaźnik na czynniki pierwsze […] ale na koniec zawsze możecie stwierdzić, że pomimo, że jakiś kraj ma duży deficyt budżetowy, który stanowi 40 lub więcej % w stosunku do całkowitych wydatków, to zagrożenie hiperinflacją czy inną katastrofą nie istnieje…… no bo przecież z własną walutą i MMT takich zagrożeń nawet wtedy brak…”

    .
    Tak jak przypuszczałem, to co wkleił @Borys i co Ty cytujesz to zwykły śmieć naganiacza na histerię długu publicznego.

    Nie przez przypadek wielkość deficytu budżetowego określa się względem PKB.
    Japonia ma 6% deficytu, a nie 40% i jest „mały”, a nie „duży”.

    Poza tym MMT nic do tego nie ma. Klasyczna, neoliberalna ekonomia odpowie Ci to samo. Ty się bawisz w trollowanie, nic więcej.

  205. @kot napisał(a):
    Czek lista obowiązków państwa -karroryferom dla przypomnienia
    -dbałość o stan służby zdrowia i szkolnictwa – so what ?
    -sądy maksymalnie uniezależnione od wpływów partyjnych – a ja głupi myślałem że chodzi o to aby sądy były SPRAWNE i możliwie bliskie POCZUCIU SPRAWIEDLIWOŚCI obywateli ( czyli WYBORCÓW )
    -sprawna administracja – no i ?
    -polityka zagraniczna i obronna oparta o drożne, aktywne , sojusze i powiązania gospodarcze – chodzi ci o te sojusze co budują Nord Stream 2 czy może wysyłają naszych chłopców do Afganiststanu ?
    – i oczywiście troska o kondycję gospodarki – no tu już strzeliłeś sobie samobója po prostu

    Jak widac jesteś kotem nie godnym spania na kaloryferze ale pod nim ;PO

  206. @Ogif „Samo ryzykowanie w tak ważnej sprawie jest zbrodnią. W dodatku z niskich pobudek.”

    Życie to ryzyko – ale ty widze jesteś za tym aby jak balcerek podnosić stopy i ciać wydatki niezależnie od sytuacji gospodarczej. W dodatku jeszcze raz powtórze bo jak widzę ostania ławka i niedociera – to ta niby „odpowiedzialna” opozycja zaczeła licytację i lansowała ten nieco idiotyczny pomysł (kasę faktycznie można wydać lepiej było )
    A ponieważ był to pomysł który głosiło PiS przed wyborami 4 lata temu ( i udanie się z niego WYCOFAŁO ) to nie trzeba geniusza aby stwierdzi że nie mogło sobie pozwolić na przelicytowanie w tej dziedzinie.

    Ja rozumiem ludzi którzy zgadzają się że nasza klasa polityczna jest generalnie do du.. ale ludzi którzy twierdzią że lepiej wrócić do przeszłości wypada zapytać – dlaczego cofać się tylko 4 lata można przecież cofnąć się o 30. I w sumie odpowiedz już jest nie ma to jak lista z sekretarzami PZPR – Boni ,Rossati, Cimoszcze, Miller – same tuzy walki o wolnośc i demokrację uzupełnieni o tańczącą z dinozaurami, żonę Św.

  207. Jacku, pomimo wszystko Drogi.

    Piszasz do mnie czule:

    „Ty się bawisz w trollowanie, nic więcej.”

    Czyżby?
    Zakładam, że dwa kraje mają identyczny PKB i deficyt budżetowy też, jednak ten deficyt pierwszego kraju stanowi 10% w stosunku do jego wydatków a w tym drugim kraju 40%, to dla mnie jest to cenna informacja, której Ty nie znałeś, nie znasz i nie czujesz a tzn że że z Ciebie makroekonomista jak z koziej d…. trąba. Kropka.
    Kraku, ratuj swojego kumpla z blogowej bandy MMT-owskiej, bo On cienki jak szczypiorek na Wiosnę… 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  208. @Warszawiak @219

    Ty naprawdę trollujesz!

    Może zaproponuj KE zmianę traktatów i postawienie warunków nadmiernego deficytu względem „wydatków budżetowych” zamiast względem PKB. 😉 😉 😉 😉 😉

  209. @szortowanie
    To nie Prima A Prilis lecz Trumpoteki ciag dalszy, ktory zaprowadzi LONGOWCOW na lokalny szczyt, dziwnie zbiezny z corocznym okresem publikacji wynikow spolek.
    Obecny okres wynikow (kwiecien 2019) bedzie testem wydajnosci polityki Trumpa.
    W 2018 swietowalismy zmiany podatkowe. Teraz w kwietniu przetestujemy: czy poprawa jest WYSTARCZAJACO uzasadniona „wojna handlowa” (zmianami celnymi) USA.
    Obecnie pompujemy pod ugode, w ktorej Xi nie straci twarzy a protekcjonizm stanie sie faktem w bilateralnych stosunkach Chimeryki.

  210. -karroryfer , od roku mam kota, który się przyplątał jako mały kotek i teraz wyrósł na dużego kocura,
    łowcę . Łowi myszy i bawi się nimi dopóki myszka nie padnie na atak serca, a w przerwach przebywa głównie na parapecie okna.
    -Nie zauważyłeś, że czek lista dotyczy KAŻDEJ władzy państwowej.
    -Czy uważasz, że jest wyczerpująca, a może należy coś do niej dodać .

  211. @ Karroryfer # 218

    1.Pomiędzy głupim rozdawnictwem a balcerowiczowskim zaciskaniem pasa jest sporo miejsca na dobre rozwiązania.

    2.Lubię ryzyko. Ale ryzykowanie że najbliższa dekoniunktura wepchnie Polskę w łapy Międzynarodówki Rynków Finansowych jest ryzykiem nie do przyjęcia. Podłość Jarozbawa. Kropka.

    3.Kłamiesz pisząc że licytację rozpoczęła opozycja. Festiwal nieodpowiedzialności zapoczątkował Jarozbaw cztery lata temu. Dżin został wypuszczony z butelki i już nikt nie zdoła wsadzić go z powrotem. Teraz wszyscy politycy będą proponowali łapówki wyborcze.

  212. #223
    Nie masz wplywu na decyzje RF i tych ktorzy wydaja wyroki.
    Gdy atak nastapi na Rozwiniety Wiekszy Rynek, bedzie mniej bolesny niz na zdlawiony agonia zaciskania pasa na kregoslupie.(mniejszy rynek). W pierwszym wypadku jest na czym ciac w drugim a’la Leszek Bee nie ma, wiec pozostaje totalna katastrofa.
    Niedlugo Rumunia przegoni Polske w placach i bedziemy w jednej ekipie z Bulgaria na szarym koncu jak Kubica z Russelem w Wiliamsie. 🙁
    Stosowanie diety chuderlakom ewidentnie nie sluzy WF-isto.

  213. #219@Warszawiak

    O inflacji (deflacji) decyduje wzór Fishera: MV=PT
    Gdzie M to ilość pieniędzy w obiegu, V to szybkość obiegu pieniądza, P, to średnie ceny, T to ilość transakcji kupna sprzedaży… a PT to jest właśnie PKB…
    Widzisz gdzieś w tym wzorze wydatki rządowe?

    Wytłumaczenie, jak ze wzoru Fishera wynika inflacja znajdziesz w rozdziale „Wzór Fishera” w:

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com

    [Puściłem ten link, ale ostatni raz Panu pozwalam na autoreklamę. PK]

  214. -jacek Warszawiak nie trollował , tylko oczekiwał prostego wyjaśnienia. Nie możesz imputować złej woli bez wystarczającej pewności – a takiej nie możesz mieć.
    -Jak w końcu ma się te 40% do zadłużenia Japonii?

  215. @ogif – nie wiem czy jesteś tak zafiksowany na swojej wizji że nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem 2 zdań czy świadomie ( wzorem tvn ) próbujesz ustawić przeciwnika w jak ci wygodnie i walczyć z tezą której NIE głosiłem ?!?

    Otóż jeszcze raz powtórze jak blogowej dorotce – PO nie rozpętywała w 2015 festiwalu obietnic ponieważ była PEWNA ponownej wygranej ( jak większość – ja w sumie też ) . W 2014 było dla prawie wszystkich oczywiste że PiS nawet jak wygra to niewielką przewagą i nie będzie w stanie utworzyć koalicji. Tak było do wczesnej wiosny 2015 – a jak nagle Komor przegrał to był maj i za późno na nowelizację budżetu i obietnice ( choć nie za póżno na przekręty z TK )
    A po przegranej było najpierw schadenfreude z obniżki ratingu a pare miesiecy po +500 i SĄDAŻACH nagle okazało się że należy je rozszerzyć na pierwsze dziecko.

    Naprawde nie rozumiem jak można być tak ślepym na obietnice i zwłaszcza czyny PO widząc jednocześnie każdą nawet jedynie symboliczną ( jak stadnina ) wtopę PiS ( ja je również widzę wyraźnie – tylko staram się zachować trzeźwy osąd co ważne jeszcze nie zakłócony o wielkomiejski „postepowy” punkt widzenia)

  216. „Kto ma przewagę w negocjacjach dotyczących płac albo świadczeń pracowniczych? Kto dominuje na rynkach, a kto musi się poddać rynkowym siłom? Kto ustala agendę negocjacji handlowych, a kto nie jest dopuszczony do stołu? Tym wszystkim ekonomia się nie zajmuje – a powinna.”
    -Rodrik

  217. @227 Karroryfer
    Nie to nie było tak . PO nie spodziewała się wygranej w 2015r i ta partia na nią nie liczyła . Żaden sondaż nie dawał jej wygranej . Ta świadomość pomogła Tuskowi podjąć decyzję o rezygnacji z premierowania i rozpoczęciu kariery w Brukseli . PO nie była zdolna do rozdawnictwa pieniędzy (ja tak to nazywam) dla tego że w tamtym czasie zdominowana była przez liberalne poglądy ekonomiczne które wykluczały pompowanie pieniędzy wprost do kieszeni części obywateli na podstawie kryteriów innych niż ekonomiczne . Poglądy te kształtowały politykę PO i wywodziły się wprost z KLD (Kongres Liberalno Demokratyczny). Zaskoczeniem była na pewno przegrana Komorowskiego, zaskoczeniem również dla PiS . Podsumowując, w mojej ocenie obecna fala socjalnego wzmożenia będzie lawiną kamieni dla przyszłych pokoleń . Po prostu nie ma darmowego obiadu .

  218. @Jarek – jesli chcesz wykazać że PO wtedy kierowało się odpowiedzialnością bo była zdominowania przez KLD to wystaczy rozpatrzyć 2-3 prawdziwe case’y aby stwierdzić jaki to bulshit. – np PKOSA
    ( więcej mi tutaj https://www.bankier.pl/wiadomosc/Polski-budzet-stracil-na-prywatyzacji-bankow-200-miliardow-1469454.html)

    PS. Oczywiście jestem za prywatyzacją i to jak najszersza łącznie z Orlenem i KGHM ( choć tutaj może bez działki srebra ) ale nie wszystkiego jak leci za każdą cenę ( + raczej niewątpliwa łapówka – alternatywna wersja jest to że sprzedający byli debilami ) a zwłaszcza nie sprzedaje się całego RYNKU ( jak „prywatyzacja” TPSA )

  219. @kot #226
    „[…] oczekiwał prostego wyjaśnienia. Nie możesz imputować złej woli bez wystarczającej pewności – a takiej nie możesz mieć.
    -Jak w końcu ma się te 40% do zadłużenia Japonii?”

    .
    Ludzie – co wy z tymi 40% ??????
    Zaraza jakaś?

    Ja NIE ZNAM żadnego sensownego uzasadnienia, że wielkość deficytu ma być porównywana z „wydatkami budżetowymi”, cokolwiek ktoś przez to rozumie. @Warszawiak TAKŻE nie zna takiego uzasadnienia i jestem pewnie, że go nie przedstawi. Ten „profesor”, także tego nie uzasadnił, co przecież @Warszawiak sam napisał.

    O czym więc my tu w ogóle mamy dyskutować??

    .
    Deficyt budżetowy (emisja NOWEGO pieniądza przez państwo) mierzy się w stosunku do PKB w okresie tego deficytu, ponieważ to ma SENS ekonomiczny i właśnie to o czymś świadczy. Japonia ma 6% deficytu.

  220. Co do rachub to PO liczyło się że przegra z PiS wybory ( po numerze z podniesieniem wieku emerytalnego i OFE było to nieuniknione ) ale NIE liczyło że PiS będzie rządziło samodzielnie bo żaden sondaż na to nie wskazywał ( zresztą faktycznie samo wejście SLD wystarczyło by aby PiS nie miał samodzielniej większości ) Sądzono również że ewentualna koalicja z Kukiz15 skończy się po roku najwyżej 2 tak jak poprzednio z Lepperem.

    To są przecież ogólnie znane i uznane fakty – dziwię się że muszę je tutaj przypominać. Naprawdę macie tak krótką PAMIEĆ ?!

  221. #229
    Powstal oligarchiczny Rynek z reprezentacja 1% wolnosci w skrocie OLIGOPOL, ktory niebawem przeksztalci sie w MONOPOL. NEOliberalizm ma taka reprezentacje a reszta 99% populacji to divaki wpatrzone w ekran, ktorym wydaje sie ze maja na cos wplyw jak kibicom w trakcie meczu. 🙁
    Czasy udzialu sily roboczej zakonczyly sie, gdy korporacje oglosily new deal (po zabiciu przywodcow zwiazkowych w USA) jak kto woli wprowadzili NWO.

  222. @ Karroryfer # 227

    Generalnie piszesz jak zawodnik z pisowskiej fabryki trolli. Usiłujesz zamydlić rzeczywistość. Fakty są takie że festiwal rozdawnictwa łapówek wyborczych wymyślił Jarozbaw. Wymyślił, wprowadził i kontynuuje. On i tylko on. Tak samo jak on wprowadził do polskiej polityki nienawiść zamiast rywalizacji, gdy oskarżył konkurenta o morderstwo 96 osób.

    Trudno będzie to zatrzymać także dlatego że teraz praktycznie wszystkie opcje polityczne muszą kontynuować nadmierne wydatki, a nawet zapowiadać jeszcze większe. Dlatego budżet czekają DUŻE kłopoty przy najbliższej dekoniunkturze.

    Nie kłam, pozostań przy retoryce że lepszy byle jaki PiS niż Europejczycy którzy chcą być w jądrze, jakoś nie rozumiejąc że mając kilka procent głosów nie decyduje się o niczym. Po Brexicie pakiet kontrolny w UE trzymają D+F. Nie mamy na to wpływu. Za to możemy zachować pakiet kontrolny w Polsce. Targowiczanie chcą go oddać w zamian za miejsce przy europejskim stole, gdzie zostaną wysłuchani i …przegłosowani.

  223. #231 Karroryfer
    Posiłkujesz się linkiem pod którym kryje się wiekowy wywiad z człowiekiem które jest obecnie czynnym politykiem jednej z opcji politycznych a w chwili gdy wygłaszał swoje opinie był aktywnym uczestnikiem sporu politycznego po jednej ze stron. To raczej nikogo do niczego nie przekona .
    Co do prywatyzacji czy sprzedaży jak ją nazwać to ja trzymam się zasady że sprzedaje się wtedy kiedy zachodzi taka konieczność za cenę którą gotowy jest zapłacić rynek . Wszystko inne to rzeczywistość baśniowa ulubiona przez część naszych rodaków jako że jesteśmy narodem poetów i pisarzy a nie matematyków i fizyków . Brak mi bardzo powszechnie dostępnych niezależnych analiz, dla tego poszukuję ich poza polskim internetem .

  224. Ogif.

    „Usiłujesz zamydlić rzeczywistość.”

    Przygadał kocioł garnkowi.
    Ty oprócz Młodego Technika nic nie czytasz….. przeczytaj na początek wszystkie książki Zygmunta Baumana a jak nie masz piniędzy, bo łatwiej Ci wydać na Pershinga, żeby Szwagra ugościć, niż na książki, to czytaj chociaż ze zrozumieniem blogowego Jacka…. jak ma lepsze dni….
    „Łapownictwo” wyborcze nie jest polskim problemem tylko ogólno światowym a całkowitą odpowiedzialność ponosi neoliberalizm i jego wielbiciele: Dorota, Marcinek, Ty i Wam podobni.
    Łatwo przekupić gołodupca, który nie ma na chleb niż sytego godnie żyjącego obywatela…. i właśnie o tym Warszawiak i Warszawiakowi podobni ostrzegali 4 lata temu…. a

    Ty tego problemu nie dostrzegałeś.

    To wasza arogancja i bezczelność doprowadziła do tych licytacji a na polskim rynku całkowitą odpowiadzialność ponosi za to Tusk i jego mianowana przez niego następca. Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Panie Piotrze, proszę podać dane Ogifa do najbliższej prokuratury, jeżeli Ogif ponownie nazwie Jarka kanalią.

    [Nie czytałem, ale jeśli tak było to znaczy, że muszę zacząć czytać, bo Ogif korzystając do połowy maja z immunitetu się rozzuchwala. Obrażanie kogoś inwektywami jest niedopuszczalne. Ale do prokuratora nikogo podawał nie będę. Niech to robi obrażony, jeśli uważa, że to ma sens. PK]

  225. #237

    Jarek, to był ten z Nowogrodzkiej.
    A z tą ptokuraturą, to był taki niby żarcik, żeby każdy tchórz ukrywający się pod nickiem nie czuł się całkowicie bezkarny.

    W.

    [;-))))) ok. ale podtrzymuje swoją odpowiedź po poprzednim postem. PK]

  226. @Jarek #236
    Czyli wypowiadasz sie nie majac zadnej wiedzy na temat? BRAWO!
    Jesli nie uczestniczyles w podejmowaniu decyzji i nie rozwazales innych rozwiazan poza narzucona szybka wyprzedaza to jestes dyletantem. Pozostaje bic Brawo… za wolnosc slowa. 🙂 🙂 🙂

  227. Jarek 236
    Czy sprzedałbyś mieszkanie z którego masz 24000 rocznie za 60000 zł. Bo akurat ktoś przechodził i tyle chciał zapłacić?
    Tak wyglądała prywatyzacja UD,UW,SLD, PO. Sama ziemia pod sprzedanymi spółkami SP w kilku największych polskich miastach była warta więcej niż łączne wpływy z prywatyzacji.
    Sektor produkcji cementu sprzedano za mniej niż łączny obecny zysk sektora, a wiadomo było że mamy środki UE do wykorzystania. Oligopol dyktuje dzisiaj ceny a zyski płyną za granicę.

  228. Pozbawianie plebsu wpływu na państwo, czyli demontaż demokracji poprzez praktyczne UBEZWŁASNOWOLNIENIE polityków, jest ważnym elementem neoliberalnej kontrrewolucji skierowanej przeciwko motłochowi.

    Schemat działań jest bardzo prosty:
    1. Przekonać motłoch, że politycy są be.
    2. Zaproponować zarządzanie przez „ekspertów” (np. „niezależność” BC, podległość pod KE, itp.)
    3. Wdrożyć i obsadzić właściwych „ekspertów”.
    4. Zarabiać bezkarnie i robić co się chce, nie ryzykując obstrukcji ze strony bezsilnych polityków.

    Ofiary takiego prania mózgu są wszędzie wokół nas. Także na tym forum. Mogą nawet nie zdawać sobie z tego sprawy.

    Typowym objawem zakażenia jest nazywanie woli politycznej społeczeństwa, czyli ISTOTY demokracji i wolności – „populizmem”. Partie polityczne właśnie od tego są, aby obiecywać i usiłować realizować swoje obietnice. To truizm.

    Bardzo łatwo dajemy się zmanipulować, ponieważ mamy naturalną skłonność przyjmować w dobrej wierze rzekomą „apolityczność” różnych instytucji, jako pozytywną i zapewniającą „lepsze” ich funkcjonowanie. Tymczasem jest to jedynie miraż i oszustwo, któremu dajemy się uwieźć. Tym bardziej, że lubimy zrzucać z siebie odpowiedzialność na innych.

    Instytucja, która czymkolwiek faktycznie rządzi (np. Bank Centralny) NIGDY nie jest apolityczna, ponieważ to niemożliwe! Jeżeli została oddana w ręce „ekspertów” to jedynie oznacza, że demokratyczne władze (czyli wybrani przez nas politycy) zrzekają się dobrowolnie władzy, którą w naszym imieniu POWINNI sprawować, na rzecz innej, niewybieralnej i nieusuwalnej GRUPY (kimkolwiek by ona nie była). Tak umiera demokracja, w szumnych hasłach i przy aplauzie naiwnych.

  229. @Jarek #236
    Gdy wyprzedaje sie zyskowny biznes to jest przyklad glupoty lub szwindlu tj z bankami albo spodziewamy sie klopotow (w pozytywnym sensie) i unikamy katastrofy.
    1. Czyzby management z nadania politycznego nie radzil sobie w bankach?
    2. Upadlosc grozila calemu sektorowi? Wyprzedaz to naprawa? Wierzysz w to?
    3. Dlaczego calosc managementu „nie radzacego sobie” zostala „przy korycie” pod okiem prywatnego wlasciciela?
    4. Dlaczego nie nastapila wymiana niezdatnego personelu i zastapienia go nowymi, zdolnymi?

    Czy zyskalismy wiarygodnosc na RF, bo sektor bankowy zostal oddany w obce rece i jest przez niego nadzorowany? Podobnie polskojezyczne Mass-media hehehe
    Czy chodzilo oto aby przygotowac grunt pod akcje kredytowa w CHF?
    Szwindel podobny jak powstanie OFE, wehikul spekulacyjny wykreowany przez Marka G. ciemnego ucznia Leszka Bee.
    Czy chodzilo o uzyskanie szybkiego uznania agencji ratingowych dla bankow? Przygotowanie gruntu pod kolejna fale zadluzania w walutach obcych?
    Czy o to chodzilo??

    WNIOSEK:
    Co polskie jest niemiarodajne, z zalozenia zle i falszywe! (opcja Leszka Beee)
    Wiarygodnosc polega na utracie niezaleznosci.
    Prawdziwy nadzor i Wiarygodnosc to: Niemcy, Francuzi etc. majacy wglad jako obcy, niezalezni od rzadu RP dysponenci akcji kredytowej na terenie RP!

  230. @Jarek – o to bardzo ciekawe – sprzedawałeś kiedyś mieszkanie ? W 2009 np. Sprzedawać po twojemu to można samochód ale fabryki to jest dużo więcej niż mieszkanie – i można POCZEKAĆ na poprawę koniunktury chyba że jest się BANKRUTEM ( co najmniej od 1995 nim NIE byliśmy ).
    A sprzedanie rynku – tak jak przytaczana TP.SA albo nie tak dawno RWE Stoen to już w ogóle jest sabotaż gospodarczy !

  231. @Ogif – znów zarzucasz mi coś co sam robisz ale dobra w ocenie PiS raczej trudno liczyć u ciebie nawet nie na bezzstronność ale wręcz na zachowanie logiki do końca.
    Choćby przypomnę fakt który pomijasz jest taki że PO mogło utrzymywać społeczeństwo w stanie zaszczucia ( = braku istotniejszych oczekiwań płacowych) dzieki FAKTYCZNEMU monopolowi informacyjnemu. Myślę że to jest przyczyną tak wściekłego ataku na TVP – której nie jestem fanem i zgadzam się z wieloma krytykami POD warunkiem jednak że te krytyki obejmuja też TVN ( Polsat niedawno zmienił strategię 😉 GW, Rzepe,Fakt, itd Efektem było to
    https://www.forbes.pl/gospodarka/nierownosci-w-polsce-lata-1989-2005-wspolczynnik-giniego-ile-ma-1-proc-najbogatszych/3pdqnfc

    Pozostańmy więc przy jednej konkluzji co do której się zgadzamy – PO jest jeszcze gorsze

    [Konkluzja pasuje do Pana ;-))) A potem się dziwimy, że społeczeństwo generalnie niewiele rozumie. PK]

  232. „Taka intelektualna matryca przekłada się na konkretne przekonania. Jeśli wierzy się, że to kultura odpowiada na nasze zacofanie, a nie gospodarka, wtedy sądzimy, że ludzi trzeba wychowywać. To rodzaj wzmocnienia roli elity jako grupy prowadzącej społeczeństwo. Mówiąc dosadnie, czuje się ona zobowiązana do wtłoczenia pakietu czy to przekonań nowoczesnych i postępowych, czy też narodowych i patriotycznych w umysły współobywateli, wszystkim tym, którzy mają cierpieć na mentalny paraliż owocujący jakoby słabością gospodarczą kraju.”

    https://forsal.pl/artykuly/1405581,skad-sie-bierze-polska-peryferyjnosc-zarycki-z-zaleznosci-kapitalowej-a-nie-kultury-folwarcznej-wywiad.html?fbclid=IwAR2YnxpJofEtGy56Aqn5_gBTo5qsP32DBFHUF-w1oLGN3FT9GYC1nETJcBc


  233. „@JanSpiewak
    4h4 hours ago

    Właśnie Wojewódzki Sąd Administracyjny uwalił decyzję odbierającą matce Marka Mossakowskiego kamienicę na Otwockiej. Nie ma i nie było żadnej afery reprywatyzacyjnej, wbijcie to sobie do głowy.”

  234. To ostatnie ze specjalną dedykacją dla wszystkorozumiejącego oczywiście Gospodarza

    [Niechętnie wchodzę w dyskusję z osobami Pana pokroju, więc krótko:w odróżnieniu od Pana ja uznaję wyroki sądów i nie uzurpuję sobie prawa do ich podważania. Nie mam ku temu kompetencji, a z powodów politycznych (Pana przypadek) niczego nie mam zamiaru przesądzać. PK]

  235. # 241

    Wenezuela realizowała wolę ludu. Grecja realizowała wolę ludu. Argentyna – kiedyś jedno z najbogatszych państw świata wielokrotnie realizowała wolę ludu.
    Z kolei w wielu krajach muzułmańskich jest autentyczna demokratyczna większość żeby wprowadzić szariat i np. cudzołożników uśmiercać przez ukamieniowanie. Lud by się cieszył takimi egzekucjami bezbożników.
    Brexit to też wiola ludu. Wątpię żeby na tym dobrze wyszli. Na Ukrainie chyba komika bez politycznego doświadczenia wybiorą – wola ludu.

    Świat jest skomplikowany. Na pewno trzeba tak rządzić żeby owoce spływały do szerokich grup społecznych, ale populizm bywa drogą do biedy i kłopotów.

  236. Zwracam się do twórców algorytmu „ogif”.
    Mam was! W #249 oblaliście Test Turinga! 🙂 🙂 🙂
    Najwyraźniej wasza AI jest za mało „i”, by udawać kogoś więcej niż 13-latka.

  237. „Potocznie populizm oznacza działania polityczne zmierzające do zdobycia władzy i wpływów poprzez schlebianie oczekiwaniom społecznym i składanie nierealnych obietnic.”

    A jeżeli tak tzn że Jarosław Kaczyński i jego PIS populistyczny nie jest! Kropka.

    [Krótkie uzasadnienie poproszę. PK]

  238. „….składanie nierealnych obietnic.”

    …składali ale jak się okazało i okazuje realne!

    [Gdyby Pan wziął duży kredyt to mógłby Pan obdarować dzieci/wnuki tyle, ze za rok/dwa by Pan zbankrutował. Taka polityka na skale krajową nazywa się populizmem. I nie wierzę, żeby Pan o tym nie widział. Niech się Pan jednak pocieszy – taką samą politykę prowadzi teraz PiS, PO, Wiosna… Dlatego idziemy grecką drogą. Jak napisałem w tekście wpisu. PK]

  239. „….Pan zbankrutował. Taka polityka na skale krajową nazywa się populizmem.”

    Pan, Panie Szanowny przypuszcza a tzn że populizmem będzie dopiero wtedy jak zbankrutuje. Dzisiaj populizmem nie jest! Kropka. 

    Grecką drogą będziemy szli jak dług znacznie przekroczy 60% w stosunku do PKB a przy moich założeniach w najbliższych 10 latach Polsce to nie grozi, Szanowny Pan ma załozenia inne, dlatego pięknie się różnimy a kto ma rację przyszłość pokaże.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [:-)))) prześmieszne. Musi Pan z Jackiem pogadać. PK]

  240. @Karroryfer , Krzys
    Najważniejszy w dyskusji o prywatyzacji jest kontekst czasu a w zasadzie czasów .. Bez tego dyskusja jest bezprzedmiotowa i prowadzi na manowce . Moim zdaniem nie ma zasadniczej różnicy pomijając kwestię skali , w sprzedaży pary butów i wieżowca .Jak ktoś ją widzi to niech mi wskaże. Uważam też że niezależności sądów należy bronić zawsze i wszędzie ponieważ sąd to ostania bariera chroniąca obywatela przed państwem . Aha i jeszcze jedno, sprzedałem kiedyś mieszkanie .

  241. #250

    jacek odleciał – co można było zauważyć już dawno temu. Teraz dodatkowo paranoja:)
    Ciekawe co jeszcze odkryje?

  242. „Potocznie populizm oznacza działania polityczne zmierzające do zdobycia władzy i wpływów poprzez schlebianie oczekiwaniom społecznym i składanie nierealnych obietnic”
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Populizm

    .
    Tak, ale to jest prymitywne rozumienie tego terminu przez to folwarczne społeczeństwo na peryferiach Europy. Świadczy przede wszystkim o spustoszeniach jakie w umysłach plebsu uczyniła przez 30 lat skuteczna neoliberalna propaganda.

    Używane od XIX wieku słowo „populizm” to orientacja w działaniach czy poglądach na lud czy też społeczeństwo, naród, w przeciwieństwie do „elitaryzmu”, czyli orientacji na wybraną grupę, klasę władzy czy posiadaczy bogactwa.

    Pejoratywne znaczenie przypisywane „populizmowi” to stosunkowo nowe użycie tego terminu w Europie, typowe zawłaszczenie i ideologiczna manipulacja na pierwotnym znaczeniu tego słowa.

    Wystarczy porównać historię i bogactwo interpretacji pojęcia „populizmu” z prostactwem stwierdzenia o „składaniu nierealnych obietnic” :
    https://en.wikipedia.org/wiki/Populism
    https://fr.wikipedia.org/wiki/Populisme_(politique)

    Społeczeństwo nieuków skąpiących na kształcenie swoich dzieci na nic dobrego nie zasługuje. Dla tej szarej masy wielbicieli złotych myśli Korwina o karykaturze liberalizmu, wszystko co wystaje ponad śmieciową pracę za głodową pensję, zawsze będzie tylko „nierealną obietnicą”.

  243. @Gospodarz – jeśli wyrok sądu jest tak kuriozalny że podważaja go albo co gorsza wyśmiewają go ludzie od prawa do lewa ( Śpiewak to raczje nie jest krypto pisowiec ) to oznacza że coś z nim głęboko nie jest tak.

    Więc stwierdzenie „nie komentuję wyroków sądów” jest z Pana strony po prostu POLITYCZNYM UNIKIEM (który rozumiem jeśli stosują politycy w niewygodnych dla nich sprawach)

    [Nie jest żadnym unikiem. To Pan robi uniki broniąc się przed określoną polityczną afiliacją. PK]

    PS. A ta sprawa raczej nie jest skomplikowana prawnie – tutaj dla naszego kochanego sądu przepisanie majątku na matkę było wystarczające do uznania nieodwracalnych skutków prawnych – wypisz wymaluj lata 90te miedzy Pruszkowem a Wołominem …

  244. @ogif „Wola ludu” to coś co podlega sterowaniu i modyfikacji. Nawet profesor politologi z albo matematyki ma zwykle dosyć blade pojęcie o (makro)ekonomi a co wymagać od większości od która udało się nawet wmówić że cola i McDonald są fit.
    Losy narodów zależą od jakości elit ( nawet tych rewolucyjnych ) oraz siły i wypadkowej nacisków z zewnątrz. (zwykle to zjawiska splatane).

  245. @Jarek – też kiedyś tak w uproszczeniu myślałem – ale weź sobie przyklad miliardera i przecietnego Kowalskiego i wypadek -obaj tracą 99% majątku. Ten pierwszy ciągle ma 1 mln czyli dach nad głową i jedzenie. Temu drugiemu zostaje powiedzmy 1000 – za który nie wynajmie mieszkania ani nie kupi jedzenia dla dzieci na dłużej. Wtedy sprzedać może nawet przysłowiowe buty. A jeśli sprzedawałeś mieszkanie to tym bardziej powinieneś wiedzieć czym to się rózni ( jak wspomiałem sprzedawanie banków i rynków różni się jeszcze bardziej choć oczywiście podstawowe reguły obowiązują – i nikt normalny nie sprzedaje czegoś co mu przynosi 10-20% rocznie )

  246. Sprowokowany do odpowiedzi przez kilka osób 😉 zapomniałem po co znów tu zaglądnąłem ( obiecuje że razem z wiąsną będe coraz rzadziej co pewnie wielu ucieszy 🙂 a chodzi mianowicie o zdementowaną ( co jak wiadomo podnosi jej wiarygodność 🙂 wiadomość
    https://innpoland.pl/151405,podatek-katastralny-sfinansuje-piatke-kaczynskiego

    Myślę że własnie wprowadzenie +500 na pierwsze RADYKALNIE zwiększa prawdopodobieństwo tego podatku w najblizszych latach – co jak pisałem jest z kilku powodów raczej dobrą wiadomością dla gospodarki choć oczywiście wszystko zależy od implementacji.
    Brak aktualnych wycen nie jest żadnym problemem bo wzorem kilku krajów można wprowadzić wycenę przez własciciela …
    Dobrej nocy i do usłyszenia po Świętach 🙂

  247. – jacek nie o ten wskaźnik pytałem. Korelacja kto by jej nie używał jest tylko wskazówką, a nie dowodem i tak powinna być traktowana. A jeżeli Japonia przekracza wskaźnik korelacyjny to znaczy tylko, to że jest nie wystarczająca do tego aby na jej podstawie wyciągać wnioski, na których buduje się politykę ekonomiczną.
    – Zauważyłem an Forum anglojęzyczny cytat, w którym MMT jest bliskie Keynesowi ( co wydaje mi się innym ujęciem tego samego)
    i chciałem zdanie zacząć tak: „któryś z kolegów albo koleżanka zamieścił …..” i wtedy pomyślałem , czy na tym blogu panują stosunki koleżeńskie?
    A wiec życzliwe mimo,że czasami ostro formułowane. Ludzi, którzy są zainteresowani określonymi tematami, i ich drążeniem, czy też jest to miejsce, w którym aby poczuć się lepszym, dowartościowanym trzeba dowalić rozmówcy obraźliwym słowem i wykręcić się w ten sposób od odpowiedzi na zadane pytanie.

  248. Ostrzeżenia ,że w Polsce będzie Grecja są nadużyciem, bo Polska ma własna walutę.

    [I nic jej to nie pomoże, co zobaczymy za kilka lat. Top będzie klęska MMT 😉 PK]

  249. @ Warszawiak # 254

    Już teraz wiemy że Gospodarz ma rację, a Ty głupiejesz w szybkim tempie. Prawdopodobnie zaszkodziło Ci czytanie tekstów ultra-radykała Jacka. Apolityczna Minister Czerwińska odchodzi, nie chce mieć nic wspólnego z tym politycznym syfem Jarozbawa i Morawieckiego.

    Dokonajmy eksperymentu myślowego: Premier przewiduje w najbliższym czasie 3-4% wzrostu PKB. W oparciu o to założenie spodziewa się że deficyt finansów publicznych wyniesie 2-3%. Jest kampania wyborcza więc założenia Morawieckiego są zbyt optymistyczne. Ale nawet gdyby się ziściły to pozostaje pytanie co się stanie z deficytem gdy wzrost PKB spadnie? Przecież może być tylko +1% lub nawet -2% w którymś z nadchodzących lat. Co wtedy???? Mocno wbijemy w procedurę nadmiernego deficytu i przez kilka lat polskimi finansami będzie współzarządzała Komisja Europejska tnąc wydatki, zwiększając podatki i dusząc wzrost gospodarczy.

  250. @kamil #256
    Ty także chcesz oblać Test Turinga? 🙂
    Następnym razem dodam wyraźny dopisek: „p.s. Dla opornych: to jest żart”

  251. @jacek 237

    mówiąc o populizmie trzeba zacząć od senatu Republiki Rzymskiej i stronnictwa Populares założonego przez braci Grakchów, pełniących funkcję trybunów ludowych. Stronnictwem przeciwnym i dominującym byli Optimates, reprezentanci bogatych posiadaczy ziemskich. Bracia Grakchowie wprowadzili reformy mające ulżyć roli miejskiej biedoty czyli plebejuszy, między innymi darmowe racje zboża a później chleba. Zapewnienie darmowego chleba biedocie utrzymywało chwiejną stabilność rzymskiego porządku publicznego, stąd pogardliwe określenie Juvenala „chleba i igrzysk” (Juvenal, oczywiście był zamożnym zwolennikiem Optimates. Jak widać złote myśli reprezentantów bogatej elity trwają tysiąclecia a po opiniach biedoty nie pozostaje nic).

    Najsłynniejszym członkiem Populares był Juliusz Cezar, który w sojuszu z ludowcami przeprowadził zamach stanu umniejszający rolę Senatu. Historię tę opisuje Cyceron, niezbyt pochlebnie wyrażając się o Cezarze i załamując ręce nad upadkiem Republiki. Cyceron był oczywiście członkiem Optimates.

    Nihil novi sub sole.

  252. @PK
    „I nic jej to nie pomoże, co zobaczymy za kilka lat. To będzie klęska MMT”

    Raczy Pan sobie żartować. Proszę najpierw sprawdzić co ekonomiści z grupy MMT piszą o używaniu CUDZEJ waluty i zadłużeniu się w CUDZEJ walucie. Jak ich groźby i ostrzeżenie się spełnią, to nazwie Pan to „klęską”?? To, że mieli rację, słusznie ostrzegając i przewidując konsekwencje?

    Czy to nie „klasyczna ekonomia” neoliberalna ukrywa przed społeczeństwem zaciąganie długu w CUDZYM pieniądzu? Czy to nie oni zakłamują rzeczywistość pomijając to ryzyko, przykrywając kwestie napływu kapitału spekulacyjnego (kupowanie długu przez nierezydentów) bzdurną histerią niby „długu” publicznego?

    Dość to zabawne odwracanie kota ogonem.

    [Używanie cudzej waluty jest w sposób oczywisty (dla klasycznych ekonomistów też) bardziej groźne, ale używania własnej wcale nie broni przed bankructwem, co błędnie zakłada MMT. To jest moje zdanie i z pewnością żadne dłuuugaśne kontry tego nie zmienią, więc proszę sobie ich oszczędzić. Sprawdzimy za kilka lat. PK]

  253. @ Karroryfer # 259

    Zgoda. Właśnie dlatego tak wielkie zło uczynił Jarozbaw silnie ukierunkowując wolę ludu na otrzymywanie łapówek wyborczych.

  254. # 263

    Mamy duży dług publiczny i prywatny w obcych walutach. Utopia MMT jest w takim przypadku niezastosowalna.

  255. „…….zobaczymy za kilka lat……. PK]
    „Dlatego idziemy grecką drogą. Jak napisałem w tekście wpisu. PK]”
    „……W Grecji, przed wejściem do Unii Europejskiej, zadłużenie wynosiło 25% PKB, siedem lat później, przed przyjęciem euro, było już 100% PKB….PK”

    „kilka – zaimek oznaczający w sposób przybliżony liczbę większą niż 2 i mniejszą niż 10.”

    Pan, Panie Szanowny twierdzi, że w najbliższych latach wysokość polskiego długu w stosunku do PKB znacznie wzrośnie tzn przekroczy 60% a nawet sugeruje, że może się zblizyć do 100%, natomiast ja w #254 podobno „prześmiewczo” 🙂 🙂 🙂 twierdziłem co twierdziłem.

    Jak już pisałem, przyszłosć pokaże kto ma rację, problem w tym, że może być nam trudno sprawdzić kto miał rację, ponieważ średnia krajowa długości życia wynosi dla mężczyzn obecnie ok 74 lat a ja przykładowo żeby nie zapeszać planuję najpierw dociągnąć do średniej a dopieto póżniej jak dociągnę ten cel przesunąć ale nie mam pewności, że ten cel osiągnę 😉 .

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Przypominam, że nic się nie zmieniło. Nadal jest Pan na liście D i nadal nie mam ochoty z Panem dyskutować. Szczególnie, że nie ma to wiele sensu. Napisze tylko, że w całości podtrzymuje swoje opinie i śmieszą mnie pańskie. PK]

  256. Ogif.

    „Przecież może być tylko +1% lub nawet -2% w którymś z nadchodzących lat. Co wtedy???? ”

    No właśnie – co wtedy? Napisz konkretnie, tak jak to Antoni napisał:

    „Antoni w #108 pisał tak:

    „Obecnie największym zagrożeniem dla zadłużonych krajów jest ew. wzrost rentowności obligacji. Jednak zakładając, że rentowność polskich obligacji skarbowych utrzyma się na na obecnym poziomie, to pomimo tego, że przez najbliższe dziesięć lat średni roczny wzrost PKB znaczie zmniejszyłby się i wynosił tylko 2% a roczny deficyt w tym czasie byłby maksymalny i wynosił 3% w stosunku do PKB, to zadłuzenia Polski w stosunku do PKB osiągnęłoby granicę 60% dopiero za 9 – 10 lat a tzn że Polsce przy tym wariancie nie grozi wariant grecki a tzn że PIS może jeszcze przez dwie kadencje bezpiecznie rządzić.”

    Ponownie pytam, jakie zadłużenie Polski przewidujesz za 5 czy 10 lat, pisanie o katastrofie jest Twoim marudzeniem z uzasadnieniem trzynastolatka…. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  257. @PK
    Żadnej kontry nie będzie – bo ja nie o tym, czy MMT przed czymś broni czy też nie!

    Zwróciłem natomiast uwagę na to, że przypisuje Pan winy OBECNIE popełniane przez ekonomistów posługujących się opisem KLASYCZNYM, innym ekonomistom, którzy przed takim postępowaniem PRZESTRZEGAJĄ i są takiemu postępowaniu (tj. rozdawnictwo – wydatki przekraczające dostępne zasoby, zadłużanie się w cudzej walucie, itd.) przeciwni.

    Uważa Pan, że to jest w porządku?

  258. @ComedyDrama
    Cieszę się, że nie ja jeden ubolewam nad żałosną degeneracją pojęcia populizmu jaka ma miejsce w Trzeciej Neoliberalnej.

  259. Ponownie twierdzę, że pisowskie postępowanie nie ma nic wspólnego z populizmem, jednak propozycja i realizacja 5+ była i jest ryzykowna, ponieważ grozi to strajkiem generalnym …. szczegolnie zagrożenie
    jest ze środowisk zaniedbanych, w tym nauczycieli i służby zdrowia. I wtedy te dodatkowe wydatki na nauczycieli i pracowników służby zdrowia i …… mogą być nierealna i dopiero wtedy będzie mozna mówìć o populiźmie. Czy to zagrożenue PIS i Jarek widział?
    Zbliżają się interesujące czasy… miesiące.

    Warszawiak

    [A ja ponownie piszę, że zarówno PiS jak i PO oraz Wiosna weszły na drogę populizmu, która się źle skończy. Pańskiego ponownego, ponownego twierdzenia już nie puszczę.PK]

  260. #Wyjaśnienie do #163.
    Wyraziłem się nieściśle za co przepraszam .Zamiast „Ostrzeżenia ,że w Polsce będzie Grecja są nadużyciem, bo Polska ma własna walutę.”
    Powinno być: Polskę od Grecji różni to,że Polska ma własną walutę , dlatego powoływanie się na scenariusz grecki jest nadużyciem.
    Co nie znaczy,że w Polsce nie może nastąpić kryzys. Może, jak w każdym innym kraju na skutek zbiegu niekorzystnych okoliczności lub fatalnej polityki.

  261. @ Warszawiak # 271

    Napisałem co wtedy!
    Wtedy będzie deficyt finansów publicznych powyżej 3% i nieprzyjemne oszczędności pod dyktando procedury nadmiernego deficytu. To łagodny wariant.
    Przy wyraźniejszym kryzysie może się zdarzyć naprawdę wysoki deficyt i wtedy będzie „procedura” Międzynarodówki Rynków Kapitałowych. Bardzo bolesna z dyktaturą IMF.
    Poza tym łagodny wariant ma potencjał przejścia w ostry. Komisja Europejska narzuci oszczędności podczas złej koniunktury i to może poskutkować wzrostem deficytu zamiast jego ograniczeniem.

    Więc naprawdę nie warto pompować deficytu podczas solidnego wzrostu PKB. Lepiej zostawić sobie tą możliwość na gorsze czasy. To są podstawy prawidłowej polityki makroekonomicznej.

  262. @ogif #269
    Utopie stosuja brytyjczycy, im wolno. Czy wiesz dlaczego?
    Po jakim okresie od 12 kwietnia zaczna odczuwac rozstanie z Merkellandem?
    USA i Japonia chetnie zadrukuja wzrosty, bo spekulanci sa za mali (nawet z pomoca Chin ) na atak na USA czy Japonie.
    Nie odwaza sie na finansowy Pearl Harbour.
    FED i BoJ moga zastosowac bron ultymatywna przeciwko spekuli.
    Polska i praktycznie cala Reszta Swiata nie posiada opcji nuklearnej, wiec sa szachowani pojeciem nadmiernego deficytu. Dziala to wg zasady „co wolno Wojewodzie, to nie tobie ….”
    Zapytaj czy Chiny (2-ga gospodarka Swiata) chetnie zastosuja MMT w praktyce?

  263. #276
    Pompowaniem deficytu zajmowal sie rzad Adenauera. Czy Niemcy wyszly na tym zle?
    Francuzi takze pompowali deficyt. Czy sa w gorszej sytuacji niz Polska?
    Co to jest „nadmierny deficyt”? Gdzie jest allokowany? Kto na nim najwiecej zyskuje?
    Znasz definicje? Odnosi sie go, do poziomu arbitralnie wyznaczonego przez politykow UE.
    Czy uczciwe jest stosowanie tych samych ograniczajacych procedur wobec chuderlakow i wobec tlusciochow? Co powiesz na to dietetyku?
    Propagujesz wizje Europy dwoch predkosci po wsze czasy!

  264. .
    Kwestionując twierdzenie kota, że sądy powinny być
    -” maksymalnie uniezależnione od wpływów partyjnych”
    ..karroryfer napisał
    ” – a ja głupi myślałem że chodzi o to aby sądy były SPRAWNE i możliwie bliskie POCZUCIU SPRAWIEDLIWOŚCI obywateli ( czyli WYBORCÓW )”
    Czy przemyślałeś krytycznie to twierdzenie?!

  265. „To są podstawy prawidłowej polityki makroekonomicznej.”

    Powiedzmy, że zostałeś przypadkowo wystawiony na łatwy cel…. prawdopodobnie zostaniesz rozjechzny czołgiem a może tylko walcem…. 😉

  266. „O co walczą rolnicy? Wśród ich postulatów są m.in. wprowadzenie przepisów nakładających na sklepy wielkopowierzchniowe obowiązku oferowania do sprzedaży produktów rolno-spożywczych z minimalnym udziałem 51 proc. produktów pochodzenia i produkcji krajowej, graficzne znakowanie produktów rolno-spożywczych flagą kraju pochodzenia produktu czy nałożenie na Rosję embarga na sprzedaż do Polski węgla kamiennego – do czasu zniesienia przez Rosję ograniczeń w eksporcie polskich owoców i warzyw.”

    https://warszawa.onet.pl/warszawa-protest-rolnikow-osiem-godzin-utrudnien-w-stolicy/vvjylzr#slajd-5

    Na miejscu Jarka, wysłałbym jednostkę specjalną z przedłużonymi pałkami i rozpędziłbym to antyeuropejskie towarzystwo
    Czy ktoś wie czy i jak Jarek poradzi sobie z tymi nasilającymi się protestami w dużej częśi spowodowanymi obecną kiełbasą wyborczą…. no bo jak na kiełbasę jest, to tym bardziej dla nas musi się znaleźć.
    Mam wrażenie, że Jarek się zagubił lub został wpuszczony w maliny.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

  267. Mój zaprzyjaźniony Ukrainiec mówi,że na Ukrainie jest praca tylko nie ma pieniędzy.
    Finanse , obieg pieniądza, kreacja pieniądza, a co najważniejsze właściwa ilość pieniądza to wiedza tajemna pełna niespodzianek zawiłości i niejasności, zakłócana wpływami przyszłych oczekiwań- nie tylko trudna do zrozumienia dla plebsu ale także jak się okazało dla Greenspana, na dodatek w takiej zmąconej wodzie świetnie się czuje spekula i kapitał.
    Rzecz w tym ,że koniecznej(ani za dużej , ani za małej) ilości pieniądza w gospodarce nie jest w stanie zapewnić mechanizm wolnorynkowy, a powtarzające się kryzysy są tego świadectwem; również ręczne wprowadzanie brakującego pieniądza do gospodarki jest zadaniem trudnym. Tym bardziej trudnym, że nie tylko ilość nowych pieniędzy ma znaczenie ale miejsce , w którym te pieniądze zostają wprowadzone.
    Moim zdaniem dużym ułatwienie w orientowaniu się w tej materii (na potrzeby teoretycznych roztrząsań) byłoby użycie zamiast pojęcia pieniądz pojęcia zobowiązanie. Ilustruję -gdy mowa o pieniądzu kreowanym z deficytu budżetowego, który jest wszak niczym innym jak podejmowaniem przez państwo zobowiązań.

  268. Luzowanie ilościowe” to podobno wprowadzanie pieniędzy do wewnętrznego obiegu bankowego, obniżka podatków dla bogatych, jak pisze Stiglitz,
    to zasilanie rynków spekulacyjnych i wykup własnych zobowiązań.
    Skutecznym gospodarczo sposobem wprowadzania pieniądza do gospodarki w Polsce jest pieniądz korupcyjny.
    Rozstrzygającym pytaniem jest: czy podczas kolejnego spowolnienia pozostaniemy powtórnie zieloną wyspą czy nie.

  269. @ krzys # 278

    U kolegi dramatyczna niewiedza w temacie niemieckiego cudu gospodarczego. Proszę poczytać
    http://www.historycy.org/index.php?showtopic=18824
    Natomiast Francuzom polityka stosunkowo wysokich deficytów nie wychodzi na zdrowie. Bardzo słabo się rozwijają.

    W Polsce nadmierny deficyt to taki, z którego powodu mogą nas skrzywdzić silniejsi od nas. Bruksela, IMF, rynki finansowe.

  270. @ogif #284
    Po prostu nie wiesz. Przytaczasz sytuacje pacjenta, ktory po chorobie wstal.
    Czy nie lepiej bylo przyznac, ze nie posiadasz zadnej wiedzy nt deficytow? Dziekuje.
    MA50 przecielo od dolu Ma200=7492
    https://stockcharts.com/h-sc/ui?s=compq
    Trzeci zloty krzyz jasnieje na usiackim niebosklonie! Hurra!
    Teraz nastapi podbicie a za 2tygodnie bedziemy rozprowadzac!

  271. Miał pan władzę, aby powstrzymać banki od udzielania ryzykownych kredytów, co doprowadziło do kryzysu hipotecznego. Wielu radziło panu, aby tak zrobić. Teraz cała gospodarka płaci cenę za pańskie zaniechania! – zaczął przewodniczący Komitetu Henry Waxman. Ruszyła lawina pytań. – Kiedy po raz pierwszy zdał pan sobie sprawę, że nadchodzi załamanie rynku? Jak długo utrzymywał pan to w tajemnicy przed społeczeństwem?
    Greenspan wił się, popijał nerwowo wodę i przecierał pot z czoła. Aż w końcu dał za wygraną: – Popełniłem błąd. zakładając, że banki we własnym interesie będą same zdolne ochronić swoich udziałowców i swoje aktywa.

  272. @kot #262
    „[…] nie o ten wskaźnik pytałem. Korelacja kto by jej nie używał jest tylko wskazówką, a nie dowodem i tak powinna być traktowana. A jeżeli Japonia przekracza wskaźnik korelacyjny to znaczy tylko, to że jest nie wystarczająca do tego aby na jej podstawie wyciągać wnioski, na których buduje się politykę ekonomiczną.”

    .
    Japonia NIE przekracza żadnego „wskaźnika korelacyjnego”. Deficyt/nadwyżkę podaje się w stosunku do PKB. Deficyt w stosunku do „byle czego”, oznacza „byle co” i może wynosić „byle ile”. Na podstawie liczby z sufitu, np. 40%, można prowadzić propagandę, snuć teorie spiskowe, szukać wpływów kosmitów, a nie komentować politykę ekonomiczną.

    Chętnie poznam jakieś nowe teorie na temat deficytu, odmienne niż jego związek z PKB i emisją pieniądza, jeżeli ktoś takie przedstawi. Forum czeka – forumowicze także chętnie przeczytają i skomentują.

  273. https://pl.tradingeconomics.com/japan/government-budget-value

    To jest wykres bilansu budżetu Japonii w stosunku do PKB, szczególnie interesujący jest przy zakresie 10-cio letnim i maksynalnym ok 50-cio letnim. Wykres wygląda jak EKG pacjenta ze zdrowym sercem. Wykres ten jest pod stałą kontrolą i to już od ok. 50-ciu lat…. tylko amplituda trochę się zmieniła.
    Czy ktoś potrafi to uzasadnić…. wyjaśnić lub narysować ten wykres na najbliższe 10 czy 50 lat? 😉
    Kraku, zostaw pamiętnik, spręż się i próbuj…. 😉

    Warszawiak.

  274. @kot #282
    „[…] Moim zdaniem dużym ułatwienie w orientowaniu się w tej materii (na potrzeby teoretycznych roztrząsań) byłoby użycie zamiast pojęcia pieniądz pojęcia zobowiązanie. Ilustruję -gdy mowa o pieniądzu kreowanym z deficytu budżetowego, który jest wszak niczym innym jak podejmowaniem przez państwo zobowiązań.”

    .
    „podejmowaniem przez państwo zobowiązań” ??? Jakich znowu zobowiązań?

    Lata nachalnej propagandy neoliberalnej pracowały nad stworzeniem mitu, że wydatki budżetowe są FINANSOWANE za pomocą zbierania podatków i POŻYCZANIA pieniędzy przez państwo (gdy zaciąga zobowiązanie spłaty obligacji)!

    Deficyt budżetowy w rzeczywistości NIE JEST ŻADNYM „ZOBOWIĄZANIEM”. Nigdy i nikomu państwo nie będzie oddawać tego pieniądza fiat, którego sobie samo i dla siebie wykreowało z niczego.

    Wykreowany z niczego pieniądz po prostu krąży w gospodarce, która funkcjonuje DZIĘKI JEGO ISTNIENIU. Ten wykreowany przez państwo pieniądz staje się naszymi aktywami finansowymi, które używamy, gromadzimy i którymi płacimy podatki.

    Jakim ten niby „dług” publiczny może być „zobowiązaniem państwa”? Do niby czego?

    Ile to ja już razy pisałem, że NIE MA żadnego prawdziwego „długu” publicznego! To jest tylko taka OGÓLNIE PRZYJĘTA FORMA emisji pieniądza, ukrywająca prawdziwą naturę rzeczy. Umówiliśmy się, że państwo (jego politycy) nie mają prawa tak po prostu pieniądza stworzyć i wydać, tylko muszą go kreować w procesie na niby „pożyczania”. Państwo jednak nadal pozostaje realnie 100% emitentem, a my jesteśmy tylko użytkownikiem, bo rzeczywistości nie zmieni się nawet najładniejszą dekoracją.

    Jeżeli ktokolwiek może być w tym procesie „zobowiązywany” do czegokolwiek, to raczej my, obywatele dostajemy obowiązek płacenia podatków, a przez to stajemy się zobowiązani do pracy na rzecz państwa i współobywateli.

    p.s.
    Natomiast prawdziwym zobowiązaniem państwa (a więc i jego obywateli) jest rzeczywisty dług zaciągany w CUDZYM pieniądzu.

  275. jacek chciałem sie dowiedzieć od tych, którzy zajmują się tym tematem na ile w Japonii deficyt budżetowy przekracza / nie przekracza 40 procent wydatków z kasy państwowej. Czy coś pokręciłem?

  276. @Warszawiak #288
    „Czy ktoś potrafi to uzasadnić…. ”

    Co tu jest do wyjaśniania? Postaw jakąś tezę, napisz czego nie rozumiesz.
    Kwartalna zmienność nie jest oczywista? Kontrola rządu nad własnym budżetem jest dziwna?

  277. -jacek 289, chyba się mylisz. Nie istnieją pieniądze, za którymi nie idą zobowiązania emitenta ( w tym wypadku rządu)
    Oczywiście zobowiązania rządu wobec zagranicy są długiem, nad którym rząd traci kontrolę przejmowaną przez zagraniczny podmiot zgodnie z brzmieniem zobowiązania. W wypadku pieniądza krajowego rząd ma wiele możliwości rolowania itp.

  278. #291

    „Co tu jest do wyjaśniania? ”

    Widzisz takie cudo na wykresie i pytasz co tu jest do wyjaśnienia? Pokaż mi drugi rząd, który tak jak japoński ma do dzisiaj taką kontrolę nad takim wykresem, z którego nie wynika, żeby cokolwiek groźnego nadchodziło, dlatego moim zdaniem zaleznosc, o której pisał szwajcarski ptofesor moze okazać się tak ważna….. sprawiasz wrażenie aroganckiego Jełopa.
    Koniec z mojej strony japońskiego wątku.

    W.

  279. @kot #291
    Nic nie pokręciłeś. Dyskusja zaczęła się od zacytowania jakiegoś „profesora”, który stwierdził, że Japonii grozi hiperinflacja, wyciągając taka tezę ze stosunku deficytu budżetowego do wydatków publicznych. Nie wyjaśnił dlaczego takie ryzyko jego zdaniem powstało, więc tak naprawdę nie można tego ani skrytykować ani obalić.

    Toczy się więc wymiana zdań o niczym.

    Puść wodze fantazji, weź jakąś grubą liczbę, np. 80% i spróbuj za jej pomocą zbudować scenariusz hiperinflacji w Japonii. Opisz to na forum, będziemy polemizować.

  280. #289@jacek

    Tak to jest, jak używa się ogólnego pojęcia „państwo”… (mój zarzut wobec twórców MMT używających do prezentowania teorii MMT skonsolidowanego podmiotu rząd-bank centralny).
    Natomiast w praktyce rząd i BC to są odrębne organy państwowe.

    Rząd, mający konto w BC, aby uniknąć debetu (ujemnej wartości na koncie) który pojawia się gdy wydatki są większe niż podatki (deficyt) jest PRAWNIE zobowiązany do likwidacji debetu poprzez emisję obligacji, które kupują banki komercyjne (primary dealers)… patrz przypis 12 w:

    https://web.archive.org/web/20150121080408/http://mmtwiki.org/wiki/Money,_Government_and_Banking

    Te obligacje znajdują się w Aktywach banków komercyjnych i jednocześnie mają miejsce w bilansie księgowym rządu w Zobowiązaniach (tłumaczyłem to dokładnie na moim blogu).

    Ale to nie znaczy, że rząd powinien odkupywać zapadające obligacje, bo operacja odkupywania obligacji wymaga osiągnięcia przez rząd nadwyżki budżetu… a to zmniejsza ilość pieniądza w obiegu M1… i prowadzi do recesji (przykład recesji za Clintona).

    Natomiast obligacje może skupować BC, gromadząc je w swoich Aktywach… i tam mogą one być rolowane w nieskończoność i nie obciążają budżetu rządowego… bo BC (np. FED) zwraca odsetki od obligacji znajdujących się w jego Aktywach do budżetu rządowego… więc obligacje mogą leżeć wiecznie w Aktywach BC… i nikomu to nie szkodzi😉.

  281. @Warszawiak #293
    „[…] sprawiasz wrażenie aroganckiego Jełopa.”

    OK. To wytłumacz wiec jak dla Jełopa, na czym to zagrożenie polega.
    Ułatwię Ci zadanie i napiszę pierwsze zdanie:

    „Jak deficyt osiągnie 40% w stosunku do wydatków budżetowych, to dzieje się rzecz następująca …….. (tu wpisz swoją hipotezę co się stanie) ……… , a wtedy kończy się to hiperinflacją.”

    Do dzieła, Jełop grzecznie prosi.

  282. @kot #292
    „[…] chyba się mylisz. Nie istnieją pieniądze, za którymi nie idą zobowiązania emitenta ( w tym wypadku rządu)”

    .
    Widzę, że nie wyraziłem się dostatecznie jasno, więc konkretnie. W jakimś przykładowym roku rząd realizował swoje wydatki i miał jakieś wpływy. Na koniec roku wykazał deficyt finansów publicznych o wielkości np. 10 mld zł. Więc na koniec roku aktywa finansowe sektora niepublicznego były WIĘKSZE o 10 mld zł w stosunku do sytuacji, gdyby rząd wyszedł na zero.

    Twoim zdaniem, te dodatkowe 10 mld zł jest zobowiązaniem emitenta (rządu) DO CZEGO?.

    Na tym polega rodzaj pieniądza „fiducjarny”, że nie jest na nic innego wymienny, niż on sam. Emitent gwarantuje Ci, że możesz nim zapłacić podatki. Gwarantuje Ci ponadto, że jest on prawnym środkiem płatniczym. Ale chyba nie o tego rodzaju „zobowiązania” Ci chodziło.

    Moim zdaniem pomieszałeś dwie odrębne sprawy:
    a) naturę pieniądza fiat, rozumianą z punktu widzenia jego użytkowników (jest tokenem, IOU);
    b) oraz w jaki sposób emitent pieniądza go tworzy (ma monopol na kreację, więc jest pierwotnym źródłem wszystkich pieniędzy).

    Z punktu widzenia użytkowników (nas wszystkich) można powiedzieć: „Nie istnieją pieniądze, za którymi nie idą zobowiązania”, ale – bez słowa „emitenta”.

  283. Wzruszająca jest Wasza troska o Japonię, kraj tak bardzo nam odległy. Rozwój gospodarczy bardzo tam upośledzony. Od kilkudziesięciu lat padaka. Dodatkowy argument przeciwko teoriom zbliżonym do MMT. Najwidoczniej nie służą gospodarce. Empiria tego dowodzi.

    Tymczasem u nas zapowiedziano prywatyzację całego OFE, nie 75% lecz 100% środków. Mówiłem że przed wyborami rząd nie zrobi nic niepopularnego w tym temacie. Jednak nie wiedziałem że zrobi tak dobry ruch. Jeszcze poczekajmy bo zapowiedź a realizacja to nie to samo, ale chyba wreszcie jakaś pozytywna informacja dla GPW.

  284. @krak15 #295
    „Tak to jest, jak używa się ogólnego pojęcia „państwo”… (mój zarzut wobec twórców MMT używających do prezentowania teorii MMT skonsolidowanego podmiotu rząd-bank centralny). Natomiast w praktyce rząd i BC to są odrębne organy państwowe. […]”

    .
    Drogi krak15, wszystko to prawda, tyle, że tischnerowska. Cała ta gimnastyka z „podmiotami” i „pożyczaniem” samemu sobie służy tylko jednemu celowi – ma zaciemnić i uczynić niezrozumiałym to, co proste, oraz pozbawić polityków realnej władzy, którą POWINNI sprawować w naszym imieniu. Nie da się jednak naprawdę skutecznie zakłamać rzeczywistości, gdyż fizycznie nie istnieje żaden ZEWNĘTRZNY „organ”, od którego rząd mógłby „dostać” swój pieniądz. Jeżeli w gospodarce jest bilion zł aktywów finansowych wyemitowanych przez państwo, to choćby wyginać intelekt do granic niemożliwości, nie znajdziesz nikogo i niczego, kto ten bilion posiadał PRZED jego wyemitowaniem, i komu państwo ten bilion miałoby „zwrócić”.

    Wiem, że z perspektywy mrówki, która jest tylko użytkownikiem pieniądza, ciężko jest zaakceptować, że istnieje pierwotny „stwórca”, który ten pieniądz tworzy aktem swojej woli. Rząd NIE jest jak gospodarstwo domowe, niezależnie od tego jak bardzo byśmy CHCIELI, aby podlegał tym samym ograniczeniom co my i nie mógł kreować pieniądza tak, jak my nie możemy.

    Nie ujmując niczego opisom, które cytujesz, ani nie negując ich treści, chcę zauważyć, że nie mają one znaczenia dla zrozumienia bezsporności FAKTU emisji pieniądza przez państwo. Zaciemniają tylko i utrudniają zrozumienie istoty procesów zachodzących w gospodarce.

  285. Drogi Jacku!

    [ciach. Są gdzieś granice. Obrzucił Pan Jacka inwektywami. Stanowczo zbyt się Pan rozhulał. Posty z inwektywami (każdego autora, do polowy maja bez Ogifa 😉 będą usuwane. PK]

  286. @ogif #298
    Zamowienia w Niemczech spadaja czyto dobra informacja dla DAX czy przyspawanego wig20?
    Japonia jest nam odlegla to prawda.
    Japonia po prostu broni sie przed deflacja a jej stagnacyjny PKB jest 3-ci na Swiecie.
    Twierdzenie, ze to gospodarcza padaka jest kuriozalne i calkiem do odrzucenia.
    Ogi obudz sie! Wracaj z krainy koszmarow, gdzie Freddi Kruger czai sie!
    PS
    Testujemy gorne ograniczenie 2420 formacji W podwojnego dna. To sa poziomy pod rozprowadzanie a z drugiej strony zdecydowane wybicie ponad 2420+1% moze ugruntowac w technikach przeswiadczenie o Hossie z celem 2770-2800.
    Podobnie ropa po zdecydowanym przebiciu pivotalnego 63usd i sredniej MA200 moze dolaczyc jako 4-ty jezdziec Apokalipsy WZROSTOW. Ogif prosze nie pisz w tym temacie „o zuchu Wolodii”
    To obawy o Wenezuele pompuja oczekiwania wzrostowe na ropie.

  287. @ Gospodarz, #300,
    Czy Pan subtelnie zacheca Ogifa to bezkarnego stosowania obelżywosci? 😉 Juz sie rozbisurmanil przesadnie.
    M

    [Zdecydowanie nie zachęcam! Po prostu będę mu wycinał słowa, a nie cale posty 😉 PK]

  288. ogif
    Wrzutka z OFE to chyba lobbing Borysa. Sytuacja w budżecie robi się bardzo zła, dlatego Czerwińska chce odejść. Trzeba będzie szukać miliardów więc realny scenariusz dla OFE jest inny. Już zaczęło się cięcie etatów, wydatków bieżących tylko do mediów jeszcze nie doszło. A trwa licytacja PO i PIS na rozdawnictwo. PO na razie „wygrywa” z 17 mld dla nauczycieli. Jak jeszcze eksport do Niemiec się posypie będzie dramat. Odpisy w bankach na zagrożone kredyty już rosną o ok 30 %
    https://stooq.pl/n/?f=1283138&c=1&p=4+22

  289. @ Krzys # 301

    Dlaczego posługujesz się kłamstwami?
    Niedawno próbowałeś kłamać że Adenauer pompował deficyty budżetowe. Teraz kłamiesz w sprawie japońskiego wzrostu, który od 1991 jest dramatycznie słaby. W tym samym okresie neoliberalne państwa dokonały gigantycznego wzrostu gospodarczego podczas gdy MMT-owa Japonia walczyła z zerem.
    https://pl.tradingeconomics.com/japan/gdp-growth

    @ Magnavox # 302

    Nie wiem z czym masz problem. Może lepiej zajmij się własnym charakterem. Mentalność donosiciela z pierwszej ławki to wstydliwa przypadłość.

    Obawiam się, że tego już nikt nie przeczyta. Radzę powtórzyć pod nowym wpisem do bloga. PK]

  290. s-jacek,Od dawna nawet w mikrozakupach używam kart płatniczych . Nie lubię wyjmować ani muszelek z woreczka, ani z portmonetki materialnych pieniędzy .
    Odkąd pieniądz stał się zapisem na kontach osobistych i instytucjonalnych lepiej widać, że jest, niczym innym niż, zobowiązaniem emitenta do zapewnienia takich dziwnych rzeczy, powszechnie w teorii i praktyce znanych, jakie tylko pieniądz potrafi zapewnić.
    Piszesz
    -„Z punktu widzenia użytkowników (nas wszystkich) można powiedzieć: „Nie istnieją pieniądze, za którymi nie idą zobowiązania”,
    ale – bez słowa „emitenta”.”
    -Jeśli istnieją zobowiązania, to musi istnieć realny podmiot, który się zobowiązuje!
    Kiedy okaże się,
    że to jednak państwo-emitent ( z uwzględnieniem zastrzeżeń kraka15) swojej waluty ma się ze swoich zobowiązań wywiązać ?
    -Gdy miga na czerwono wskaźnik nadmiernej inflacji. Wówczas skutecznie państwo powinno podnieść podatki, co jest trudne (lub niemożliwe) politycznie do przeprowadzenia.
    po to aby zmniejszyć zakup.
    Lub spowodować wzrost produkcji i usług.
    Przywracając równowagę
    między ilością pieniądza i zasobem produkcji towarowej i usług.

    [Kolejny raz: jest nowy wpis, o czym informowałem. Ten post nie będzie już przez nikogo przeczytany…PK]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński