Jedna z najdroższych autostrad na świecie

Za przejazd autostradą A2 z Warszawy do Świecka wg kalkulatora kosztów podróży zamieszczonego na stronie Autostrady Wielkopolskiej trzeba zapłacić blisko 80 zł na bramkach.

Rozumiem, że autostrady muszą być płatne – bo są drogie w budowie i utrzymaniu. Nie rozumiem tylko dlaczego ceny za przejazd muszą być tak oderwane od możliwości finansowych Polaków. Wiem, że w tym momencie można napisać, że już lepiej zapłacić kilkadziesiąt złotych za wygodny przejazd autostradą niż ryzykować życiem na jednopasmowej krajówce. Nie o to chodzi – to oczywiste, że w większości wypadków lepiej jechać autostradą, ale wysokość opłat mnie osobiście oburza.

W wielu krajach UE autostrady są płatne m.in. we Francji, w Czechach czy w Hiszpanii. Są dwa główne modele poboru opłat – winietki albo bramki.

W Czechach za rok korzystania z autostrad trzeba zapłacić ok. 270 zł. Za rok! Warto nadmienić, że nasi południowi sąsiedzi ustawą zwiększyli długość sieci autostradowej o blisko 500 km bowiem 1 stycznia 2016 roku status autostrady otrzymało 13 dróg ekspresowych. Mam nadzieję, że polscy politycy nie wpadną na podobny pomysł i nie zmienią statusu polskich ekspresówek na autostrady tylko po to by wprowadzić na nich opłaty dla samochodów osobowych i innych lekkich pojazdów.

Można się kłócić o różnicę w standardach – niektórzy uważają, że czeskie, austriackie i nawet niemieckie drogi delikatnie rzecz ujmując – wymagają remontów. Moim zdaniem to przesada – połowa polskich autostrad non stop jest w remoncie i jakoś nie przeszkadza to pobierać opłat za przejazd.

W Austrii za roczną winietkę zapłacimy 425 zł.

W Niemczech szykują się do poboru opłat, ale na razie rząd się wstrzymał z uwagi na spór z Komisją Europejską. Niemcy w zasadzie chcieli objąć obowiązkiem opłat tylko samochody spoza RFN – winiety kupować mieli wszyscy, ale równocześnie Niemcom obniżono by podatek samochodowy, który zależny jest od pojemności silnika i emisji spalin (za mazdę 3 1.6 w benzynie z 2007 roku wynosi on 108 euro na rok). Winieta na 10 dni miała kosztować 10 euro, na 2 miesiące – 22 euro a na rok – do 130 euro (540 zł).

Cennik paryski

No dobra, wymieniłem tanie kraje. Uczciwie czas na drogie. W Hiszpanii za przejazd z Barcelony do Saragossy (ok. 320 km) zapłacimy 28 euro (117 zł). We Francji za trasę ze Strasburga do Paryża (490 km) zapłacimy 38 euro (160 zł). Inaczej, za przejazd 1 km autostradą (ceny zależą od odcinków) w tych krajach trzeba zapłacić średnio ok. 9 eurocentów.

W Polsce za przejazd z Warszawy do Zielonej Góry (moje rodzinne miasto) na bramkach muszę zostawić 72 zł, czyli jakieś 15 groszy za 1 km (autostrada obejmuje ok. 90% trasy). Ale opłaty są różne w zależności od odcinka – od 1 marca za przejazd A2 z Konina do Nowego Tomyśla (prywata) trzeba zapłacić 54 zł (podwyżka o 3 zł) – w sumie długość tej trasy wynosi 150 km, co daje nam zawrotne 35 groszy za 1 km!

Innymi słowy, cena za przejazd tym odcinkiem „kulczykówki” jest praktycznie taka sama jak ceny najdroższych autostrad w Europie. I to w Polsce, gdzie Pani siedzącej na bramce płaci się 5 razy mniej niż jej odpowiednikowi we Francji (a Hiszpanii 3 razy mniej). Nie uwierzę, chociażby z uwagi na koszty płacowe, że utrzymanie autostrady w Polsce wynosi tyle samo co we Francji. Nie zauważyłem też by na tej trasie znajdowały się WYSOKIE GÓRY przez, które trzeba było się przebijać ani kilkunastokilometrowych mostów nad głębokimi KANIONAMI.

Biorąc pod uwagę zarobki, to przeciętny Francuz za przejazd autostradą z Konina do Nowego Tomyśla przeznaczy 0,06% swojego wynagrodzenia. Statystyczny Polak na opłacenie tej trasy musi zarezerwować prawie 2% pensji. Moim zdaniem to granda i chyba to jedyny przypadek gdzie naprawdę chciałbym, aby ustawodawca zaingerował.

Z ciekawostek: za przejazd mostem Oresund łączącym Danię ze Szwecją przez cieśninę Sund, czyli w sumie przez Bałtyk trzeba zapłacić 48 euro (3 euro za 1 km).  Za wycieczkę Eurotunelem pod dnem kanału La Manche płacimy niecałe 30 euro (60 eurocentów za 1 km) a za przejazd tunelem pod Mont Blanc łączącym francuskie Chamonix z włoskim Courmayeur (12 km) wjeżdżając z francuskiej strony trzeba zapłacić 43,5 euro (54,3 z możliwością powrotu) a wjeżdżając z Włoch – 44,2 euro (55,2 euro z możliwością powrotu). Różnica wynika z wartości VAT-u (Francja -20%, Włochy – 22%). Perspektywa ma znaczenie:)

Łukasz Piechowiak
Łukasz Piechowiak