Najświeższe prognozy dla Korei

W ubiegły wtorek, 23 listopada, Korea Północna wszczęła artyleryjską potyczkę z Koreą Południową, ponownie zaostrzając napięcie na Półwyspie Koreańskim. Niezależnie od motywów tych działań, incydent ten ma większe znaczenie niż poprzednie prowokacje, ponieważ był to pierwszy atak artyleryjski na terytorium Korei Południowej od czasów wojny koreańskiej na początku lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, a powagę sytuacji zwiększa fakt, że obrażenia odnieśli także cywile.

W rezultacie, możemy spodziewać się narastających napięć geopolitycznych pomiędzy północą a południem jeszcze przez dłuższy czas. Niemniej jednak, dalsza eskalacja kryzysu jest mało prawdopodobna, ponieważ Korea Północna nie jest w stanie wywołać i prowadzić wojny w dłuższej perspektywie bez wsparcia swego głównego sojusznika, czyli Chin. Chiny są głównym dostawcą paliw na rynek północnokoreański. Relacje pomiędzy tymi dwoma krajami nie są łatwe, ponieważ Chiny już wcześniej nie wyrażały zgody na prowokacyjne działania Korei Północnej. Ponadto, rząd południowokoreański stara się zażegnać kryzys w sposób pokojowy. W Korei Południowej są ludzie, którzy opowiadają się za łagodzeniem stosunków z północnym sąsiadem. Z drugiej strony, ostatnie wydarzenia mogą wywołać spadek poparcia dla łagodnej polityki wobec Korei Północnej i zmusić południowokoreański rząd do zajęcia bardziej stanowczego stanowiska.

Jeżeli chodzi o wpływ kryzysu na rynek akcji, można zauważyć, że korekty wywoływane w przeszłości podobnymi wydarzeniami były krótkotrwałe i sądzimy, że tym razem powinno być podobnie. Poważne skutki były odczuwalne na rynku walutowym: kurs wona koreańskiego (KRW) poszedł w dół, a spready południowokoreańskich instrumentów CDS znacząco się rozszerzyły. Indeks Korea Composite Stock Price Index (KOSPI) zanotował na otwarciu 24 listopada spadek o ponad 2%[1], jednak zdołał odrobić straty i zakończył dzień w pobliżu poprzedniego poziomu. W okresie od początku roku, rynek zyskał jak dotąd 17% (w USD).[2] Przy założeniu, że sytuacja będzie się poprawiać, a kryzys nie przerodzi się w poważną konfrontację zbrojną, można się spodziewać, że rynek finansowy szybko osiągnie stabilizację, co sugerują wnioski z wpływu podobnych działań Korei Północnej w przeszłości. Przykładowo, po próbach jądrowych, jakie Korea Północna przeprowadziła w 2006 r. i 2009 r., rynek południowokoreański szybko odrabiał chwilowe straty.

Inwestorzy mają świadomość ryzyka geopolitycznego, jakie jest nierozerwalnie związane z Półwyspem Koreańskim, co widać w konsekwentnym zaniżaniu wycen na rynku koreańskim w porównaniu z innymi rynkami wschodzącymi. W następstwie obecnego kryzysu, papiery z tego rynku mogą być tymczasowo jeszcze bardziej niedoszacowane, ale ich kursy będą wracać do poprzednich poziomów wraz ze stopniową stabilizacją sytuacji. Indeks KOSPI zaczął odrabiać straty już po pierwszej godzinie sesji, a won zaczął zyskiwać na wartości po nocy spadków bezpośrednio po atakach.

Nasza filozofia inwestycyjna zakłada koncentrację na długofalowych możliwościach i perspektywach oraz wybieganie myślami poza krótkoterminowe zawirowania na rynkach. Nasze prognozy dla Korei Południowej są nadal optymistyczne, ponieważ jest to kraj, który nieprzerwanie buduje swój wzrost gospodarczy pomimo problemów natury geopolitycznej.


[1] Źródło: KOSPI, dane na dzień 24 listopada 2010 r.

[2] Źródło: KOSPI, dane na dzień 25 listopada 2010 r.

Informacja  natury prawnej

Informacje zawarte w tym artykule nie stanowią kompletnej analizy wszystkich istotnych faktów dotyczących jakiegokolwiek kraju, regionu czy rynku. Wszelkie przedstawione w artykule komentarze, opinie i analizy reprezentują wyłącznie zdanie dr Mobiusa i mają charakter wyłącznie informacyjny. Biorąc pod uwagę zmienność warunków rynkowych i ekonomicznych, wszelkie komentarze, opinie i analizy dr Mobiusa są w pełni aktualne wyłącznie w dniu ich publikacji i mogą ulec zmianie bez odrębnego powiadomienia. Wyrażone opinie mają na celu zobrazowanie sposobu, w jaki dr Mobius analizuje rynki papierów wartościowych, a komentarze w żadnym wypadku nie stanowią indywidualnych porad lub rekomendacji inwestycyjnych ani zachęty do nabycia, sprzedania lub utrzymywania jakichkolwiek papierów czy stosowania jakiejkolwiek strategii inwestycyjnej. Czytelnik może podejmować decyzje w oparciu o zawarte w artykule informacje wyłącznie na własne ryzyko. Przed podjęciem jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych, zalecamy skonsultowanie się z profesjonalnym doradcą.

Dane pochodzące z zewnętrznych źródeł mogły zostać wykorzystane na potrzeby opracowania niniejszego komentarza. Takie dane nie zostały odrębnie zweryfikowane, potwierdzone ani poddane jakiejkolwiek kontroli przez dr Mobiusa ani Franklin Templeton Investments i nie gwarantujemy, że są one w pełni precyzyjne.

Franklin Templeton Investments i dr Mobius nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek straty wynikające z wykorzystania zawartych w artykule informacji, opinii lub szacunkowych danych.

Źródło: URL http://mobius.blog.franklintempleton.com/, 29 Listopada 2010

Opinie wyrażone przez autora są na dzień publikacji: 29 Listopada 2010

© Copyright 2010 Franklin Templeton Investments. Wszelkie prawa zastrzeżone

Mark Mobius
Mark Mobius