Odpowiedzi na pytania czytelników – część VII

Niektórzy z was mogą być zaniepokojeni rozwojem wydarzeń związanych z zadłużeniem strefy euro i USA w ciągu ostatnich kilku tygodni. Chciałbym podzielić się z wami swoimi przemyśleniami na ten temat i odpowiedzieć na kilka pytań otrzymanych od czytelników bloga.

Czy bardzo martwią Pana aktualne problemy strefy euro i USA z zadłużeniem?
– Peter, USA

Sytuacja w Europie nie wydaje mi się tak poważna, jak kryzys zadłużenia w USA, zarówno jeżeli chodzi o skalę problemu, jak i możliwy wpływ na globalną gospodarkę. W związku z tym uważam, że świat powinien się dziś skoncentrować przede wszystkim na problemach gospodarki amerykańskiej. Musimy także pamiętać, że znaczący wpływ na tolerancję dla wysokiego zadłużenia mają nastroje inwestorów. Należy zatem skupić się na stymulowaniu rynkowego optymizmu, który może słabnąć, gdy poziomy długów będą rosły. Pęczniejące zadłużenie może przekładać się na osłabienie walut, a zatem inwestorzy mogą unikać walut najbardziej zadłużonych krajów. Jedną z metod przeciwdziałania negatywnym skutkom deprecjacji waluty jest dokonywanie inwestycji, których wartość ma szansę rosnąć w dłuższej perspektywie, redukując niekorzystny wpływ inflacji i spadku siły nabywczej pieniądza.

Jeżeli chodzi o Europę, będziemy nadal uważnie obserwować wschodzące rynki tego regionu, na czele z Rumunią, Rosją
i Polską. W Rumunii ciągle dostrzegamy mnóstwo możliwości, przede wszystkim w takich sektorach, jak energetyka czy transport. Niezwykle interesująco wygląda także Rosja, gdzie największym potencjałem wzrostowym wyróżniają się sektory rolnictwa, zasobów naturalnych i ropy naftowej. Z kolei duży potencjał Polski wynika z solidnej struktury politycznej oraz dodatniego wzrostu produktu krajowego brutto (PKB). Polska była jedynym krajem Unii Europejskiej, który utrzymał dodatni wzrost PKB przez cały okres globalnego kryzysu finansowego w latach 2008 – 2009.[1]

Jak ocenia Pan możliwy wpływ podniesienia limitu zadłużenia budżetowego w USA na rynki wschodzące?
– Joseph, Filipiny

Podniesienie limitu zadłużenia Stanów Zjednoczonych było nieuniknione, ponieważ nie było innego sposobu na rozwiązanie najpilniejszych problemów krótkoterminowych. Ostatnio uwagę całego świata skupiła obniżka ratingu wiarygodności kredytowej USA. Ogólnie rzecz biorąc, krótkoterminowy wpływ problemów z amerykańskim zadłużeniem na rynki wschodzące był mniej więcej taki sam jak wpływ na rynki światowe i uwidocznił się w dezorientacji, zmienności i spadku nastrojów inwestorów. Niemniej jednak, w średniej i dłuższej perspektywie, biorąc pod uwagę wzrost podaży pieniądza oraz utrzymujące się rozluźnienie polityki pieniężnej nie tylko w USA, ale i w innych częściach świata, spodziewamy się wzrostu inflacji we wszystkich krajach, w tym na rynkach wschodzących.

Jaki może być ogólny wpływ takich warunków na rynki światowe?

Sądzę, że jest mało prawdopodobne, by sam europejski kryzys zadłużenia budżetowego wywołał ogólnoświatową recesję, ponieważ wiele krajów na całym świecie nadal notuje coraz szybszy wzrost gospodarczy. Według prognoz MFW, tempo wzrostu gospodarczego na rynkach wschodzących ma wynieść w tym roku 6,6%, czyli byłoby trzykrotnie szybsze niż tempo 2,2% prognozowane dla gospodarek rozwiniętych.[2] Rosnąca konsumpcja i coraz wyższe poziomy dochodów na obywatela, w szczególności na rynkach wschodzących, cały czas skłaniają nas do koncentracji na rynku konsumenckim i surowcach.

Jak dotąd nie odnotowaliśmy większego wpływu problemów zadłużonych gospodarek rozwiniętych na rynki wschodzące,
w tym na napędzane eksportem gospodarki azjatyckie. Sądzimy, że eksport azjatycki utrzyma trend wzrostowy i nadal będzie motorem wzrostu w tym regionie. Musimy pamiętać, że pomimo obaw związanych z europejskim kryzysem zadłużenia budżetowego, region azjatycki cały czas konsumuje. Co więcej, Azja staje się coraz mniej zależna od rynków eksportowych USA i Europy. Dla wielu tych krajów, USA i Europa nie są już największymi odbiorcami eksportowanych towarów i usług. Przykładowo, 41% eksportu chińskiego i 58% eksportu tajskiego przepływa na inne rynki azjatyckie.[3]

W naszej ocenie, problemy związane z amerykańskim długiem jeszcze bardziej uwydatniły potencjał rynków wschodzących. Kilka krajów rozwijających się ma niższe wskaźniki zadłużenia do PKB i większe rezerwy walutowe niż wiele gospodarek rozwiniętych. Możemy spodziewać się wzmożonej dywersyfikacji aktywów inwestorów i odpływu części kapitału od USD
i amerykańskich papierów skarbowych w kierunku rynków wschodzących; takie zmiany już znajdują odbicie w znaczącej aprecjacji walut krajów rozwijających się. Innym sygnałem takiego trendu są spready instrumentów CDS, które są węższe dla niektórych rynków wschodzących niż dla krajów rozwiniętych, co sugeruje, że te pierwsze są przez inwestorów postrzegane jako obarczone mniejszym ryzykiem niewypłacalności.


[1] Źródło: CIA World Factbook. Polska: Gospodarka, 5 lipca 2011 r.

[2] Źródło: MFW, „World Economic Outlook Update”, czerwiec 2011 r. © 2011 Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Wszelkie prawa zastrzeżone.

[3] Źródło: ITC (Komisja Handlu Międzynarodowego); kalkulacje przeprowadzone na podstawie danych statystycznych COMTRADE. Kalkulacje przeprowadzono na podstawie danych z 2010 r.

Informacja  natury prawnej

Informacje zawarte w tym artykule nie stanowią kompletnej analizy wszystkich istotnych faktów dotyczących jakiegokolwiek kraju, regionu czy rynku. Wszelkie przedstawione w artykule komentarze, opinie i analizy reprezentują wyłącznie zdanie dr Mobiusa i mają charakter wyłącznie informacyjny. Biorąc pod uwagę zmienność warunków rynkowych i ekonomicznych, wszelkie komentarze, opinie i analizy dr Mobiusa są w pełni aktualne wyłącznie w dniu ich publikacji i mogą ulec zmianie bez odrębnego powiadomienia. Wyrażone opinie mają na celu zobrazowanie sposobu, w jaki dr Mobius analizuje rynki papierów wartościowych, a komentarze w żadnym wypadku nie stanowią indywidualnych porad lub rekomendacji inwestycyjnych ani zachęty do nabycia, sprzedania lub utrzymywania jakichkolwiek papierów czy stosowania jakiejkolwiek strategii inwestycyjnej. Czytelnik może podejmować decyzje w oparciu o zawarte w artykule informacje wyłącznie na własne ryzyko. Przed podjęciem jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych, zalecamy skonsultowanie się z profesjonalnym doradcą.

Dane pochodzące z zewnętrznych źródeł mogły zostać wykorzystane na potrzeby opracowania niniejszego komentarza. Takie dane nie zostały odrębnie zweryfikowane, potwierdzone ani poddane jakiejkolwiek kontroli przez dr Mobiusa ani Franklin Templeton Investments i nie gwarantujemy, że są one w pełni precyzyjne.

Franklin Templeton Investments i dr Mobius nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek straty wynikające z wykorzystania zawartych w artykule informacji, opinii lub szacunkowych danych.

Źródło: URL http://mobius.blog.franklintempleton.com/, 17 sierpnia 2011

Opinie wyrażone przez autora są na dzień publikacji: 17 sierpnia 2011

© Copyright 2010 Franklin Templeton Investments. Wszelkie prawa zastrzeżone

Mark Mobius
Mark Mobius