Odrzucenie gorącego kartofla

Nowy pomysł kancelarii Prezydenta Dudy i Komitetu Stabilności Finansowej mający na celu rozwiązanie kwestii kredytów walutowych (nie tylko we frankach) wzbudził potężny optymizm na GPW – w sektorze bankowym. Mówiono, że gołym okiem widać dla kogo te propozycje są korzystne (w domyśle: dla banków). Nie do końca tak jest, co postaram się poniżej udowodnić.

Udało im się kupić franki po starej cenie | Dyskusja.biz

Jedno jest pewne – nie ulega wątpliwości, że z punktu widzenia wszystkich kredytobiorców, dla których stabilność sektora finansowego jest niezwykle ważna, oraz dla całej gospodarki, czyli dla wszystkich Polaków, olbrzymim plusem jest to, że problem przewalutowania zszedł z linii banki – politycy na linię KSF/KNF – banki, czyli, że będzie to dyskusja między fachowcami.

Jest też pewne, że przesunięcie problemu z kancelarii Prezydenta do KSF/KNF jest czymś na kształt przerzucenia gorącego kartofla w inne ręce. Co prawda kancelaria twierdzi też, że jeśli postępy na linii KNF – banki nie będą odpowiednie to przygotuje projekt przymusowej restrukturyzacji. To ma być taki bat na KNF, ale jakoś wątpię, żeby został użyty.

Poprzednie propozycje były wręcz kuriozalne. Groziły załamaniem sektora bankowego, skokowym wzrostem ceny franka i wepchnięciem Polski w recesję. I nie są to czcze pogróżki. Nie można dać sobie robić bałaganu mózgowego krzykami „frankowiczów”, którzy walczą o swoje i mają prawo to robić. Tyle tylko, że w wielu wypowiedziach stosują nieczyste chwyty i zapominają o większym dobru, jakim są wszyscy Polacy i gospodarka.

W dniu zaprezentowania nowych rozwiązań (propozycji) pisałem, że najgorzej, by było gdyby pojawiły się w trakcie sesji. Niestety tak właśnie się stało. Gdyby konferencja miała miejsce po sesji to inwestorzy mieliby czas na przemyślenia i reagowaliby bardziej racjonalnie. Dlatego też takie propozycje powinny być zawsze prezentowane po sesji.

Zobaczmy co działo się na GPW. Już rano we wtorek 2. sierpnia pogłoski na temat projektu ustawy „frankowej” rozpowszechnione przez „Rzeczpospolitą” całkiem mocno podnosiły ceny akcji banków, dzięki czemu WIG20 rósł niespecjalnie zwracając uwagę na przecenę na innych rynkach. Podczas konferencji prasowej w kancelarii Prezydenta optymizm jeszcze bardziej wzrósł.

Jakie były propozycje? Dowiedzieliśmy się, że spready będą do zwrotu (z ograniczeniem do 350 tys. zł. kredytu i do 2011 roku, kiedy to można było już samodzielnie kupować franki) plus odsetki (połowa ustawowych), a o reszcie (przewalutowaniu) zadecyduje się później (za rok).

Sektor bankowy ma ponieść z tego tytułu stratę w wysokości około 4 mld zł. (3,6 – 4 mld). Tyle tylko, ze jest to strata związana ze spreadem przy wypłacaniu kredytu – nie ma kosztów związanych ze spreadem stosowanym przy spłacie rat.

Nadzorca (KNF we współpracy z Komitetem Stabilności Finansowej) ma wymusić „dobrowolne’ przewalutowanie. Ostrożnościowe współczynniki (wymogi) kapitałowe zwiększone mają być tak, żeby zmuszało do zmniejszania portfela kredytów walutowych, bo inaczej spadną współczynniki bezpieczeństwa kapitałowego i być może pojawi się konieczność zwiększenia kapitału. Będzie to czynione najpewniej przez zwiększenie wagi ryzyka dla kredytów walutowych.

Każdy bank osobno miałby zaprojektowaną ścieżkę dojścia do założonego współczynnika (nie wiemy, jak stroma miałaby być taka ścieżka). Założeniem jest, że przewalutowanie będzie atrakcyjne dla klienta. Pytanie tylko, czy takie indywidualne podejście nie uderzy w konkurencyjność banków. Czy nie będzie tak, że sztucznie zostanie obniżona konkurencyjność jednego, a podniesiona drugiego?

Można jednak powiedzieć, że propozycja jest w miarę rozsądna. Zwrot ograniczonych spreadów wydaje się być sprawiedliwy. Rozłożenie przewalutowania w czasie (nie wiemy jak długim) też nie jest bez sensu, bo kredyty walutowe mogą z czasem (gdyby frank gwałtownie podrożał) stać się zagrożeniem dla sektora bankowego. Wszystko zależy od tego jakie warunki (współczynniki, droga dojścia, kurs przewalutowania) ustali KNF.

Podsumowując – sektor bankowy i GPW mają około 12 miesięcy względnego spokoju. Nic więc dziwnego, że akcje banków mocno (nawet kilkanaście i więcej procent) drożały, a WIG20 zyskiwał we wtorek 2.08 blisko trzy procent (zakończył wzrostem o 2,36%). Jeszcze lepiej zachował się złoty. Kursy walut spadały zarówno w dzień konferencji jak i w środę 3.08. Spadała też rentowność obligacji. Widać było, że rynki finansowe bardzo doceniły zwrot w myśleniu kancelarii Prezydenta, która wreszcie zwróciła uwagę na problemy całej gospodarki, a nie wąskiej grupy zainteresowanych rozwiązaniem problemu kredytów walutowych.

Inwestorzy zareagowali zgodnie z zasadą Scarlett O’Hary z „Przeminęło z wiatrem”: „pomyślę o tym jutro”. Problemy z bankami pojawią się bowiem nie za chwilę, a być może za wiele miesięcy. Nie wydaje mi się, żeby wpływ tej propozycji na GPW był trwały. Wszystko teraz zależy od koniunktury na innych giełdach.

I jeszcze jedna uwaga – jeśli ośrodkowi kreującemu wszystko w polskiej polityce (proszę się domyślić, o jaki to ośrodek chodzi 😉 to rozwiązanie się nie spodoba to za chwilę może się okazać, że nadzór nad bankami wraca do NBP (już tam był, więc nie byłoby to nic nadzwyczajnego), a warunki postawione bankom niewiele się różnią od wcześniejszych propozycji…

 

 

 

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. GPW i pozostałe rynki finansowe w Polsce poszukują spokoju i stabilnego oparcia od dłuższego czasu .
    Mam wrażenie że obecna sytuacja pozwala na uspokojenie i chwilę normalności ( przy założeniu że gdzieś znowu nie wybuchnie jakaś „bomba”) , dlatego reakcja rynków jest dość gwałtowna .
    Powinno to przełożyć się na wzrosty indeksów oraz stabilizację waluty i obligacji w wąskich granicach .

    Publika w naszym kraju też jest zmęczona ostrymi wahaniami nastrojów i ten stan także może sprzyjać uspokojeniu w krótkim okresie .

    Co do polityki to mityczne teczki z gotowymi ustawami okazały się totalnie puste a większość działań i ustaw rządzących to prowizorka i chaos bez przygotowania i analiz .

    Na razie wakacyjnie .I tego wszystkim życzę .

  2. W większości umów kredytów klauzla dotycząca przeliczania CHF na PLN (lub odwrotnie) jest klauzulą niedozwolona (czyli nielegalną), więc w tym kontekście nie rozumiem tego „w-miarę-rozsądku” propozycji prezydenta. Jeśli jest niezgodna z prawem to banki powinny ją usunąć z umowy, zadośćuczynić poszkodowanym i jeszcze zapłacić karę. Chyba, że „w-miarę-rozsądek” podpowiada, że banki są ponad polskim prawem.

  3. Panie Piotrze, ten limit wynosi 350 tyś a nie 300 jak Pan napisał.

    [Słusznie. Przeskoczyło mi coś 😉 Poprawię, dziękuję. PK]

  4. Nie mówią nic o osłabieniu franka. W ogóle tego nie zakładają czy tylko nie mówią?

  5. uważam, że sprawa kredytów frankowych w ogóle nie powinna być rozpatrywana. Pamiętam jak w 2008 roku tzw. frankowicze wręcz szydzili z osób biorących kredyty w złotym, uważając ich za frajerów . Nawet redaktorzy w tak poważnych programach jak tvn cbc biznes wręcz chwalili spryt wszystkich biorących kredyt we frankach na własne M.. nota bene z cenami już z sufitu. Każdy brał taki kredyt na własne ryzyko i nie wierzę by banki wciskały na siłę komuś kredyty frankowe. Po prostu symulacja spłaty kredytu frankowego była znacznie korzystniejsza niż w złotym. A co będzie jesli po tych przewalutowaniach nagle ruszy inflacja w Polsce i oprocentowanie kredytów w złotych skoczy na kilkanaście procent??? Czy wtedy znów zobaczymy manifestacje byłych frankowiczów nabitych w butelkę przez Rząd , bo zmuszonych do przewalutowania na złoty??? Ta poprawność polityczna jest już wkurzająca.

  6. Nie wiem dlaczego pisze Pan że zwrot spreadów wydaje się sprawiedliwy. On byłby sprawiedliwy gdyby:
    – spread od przewalutwanie (przy wypłacie) oddano w CHF – czyli byłby on odejmowany od kwoty kredytu na początku
    – zwrócono by również odsetki płacone w ratach od tej kwoty – również we CHF. W kazdej racie jest część odsetkowa

    Tzn. powiedzmy ze wziąłem kredyt na 100 000 CHF.
    Zwracamy spread przy przewalutowaniu- dla uproszczenia przyjmijmy ze to 10% – 10 000 CHF.
    Kazda rata zawiera dwie części – odsetkową i kapitałową.

    Podobnie przy ratach- dodatkowy koszt wynikajacy z przewalutowania to 10%.

    10% dotyczy tylko operacji wymiany – tzn. bank zamiast po kursie 3.0 przeliczył po kursie 3.3 . Czyli albo mam większą kwotę w złotówkach , albo mniej franków za te złotówki otrzymałem (indeksowany/ denominowany).

    Powiedzmy , że spłacamy kredyt przez 100 miesięcy. I oprocentowanie wynosi 1% miesiecznie.

    A co za tym idzie rata kapitałowa powinna być płacona od od 90 000 a nie od 100 000 .
    I odsetki również powinny liczone od kwoty 90 000 a nie 100 000.

    Co oznacza że na starcie mamy zobowiązanie o 10% większe.
    Czyli rata kapitałowa powinna wynosic 900 a nie to 1000 CHF. I odsetkowa to 9 CHF a nie 10 CHF.

    W pierwszym przypadku spłacamy 1000 CHF kapitału i 10 CHF . Spread wynosi 10 % – czyli zamiast 3PLN * 1010 = 3030 zapłaciłem 3333 PLN – rożnica to 303 PLn- I tę kwotę ma zwrócić bank.
    Ale uwaga!!!

    powinienem zapłacic 900 CHF kapitału I 9 CHF odsetek . Przemnożone razy kurs 3 = 2727

    czyli kwota powinien zwrócić bank – to 3333- 2727 = 606 PLN
    czyli poza kwota 303 pln na kursie bank zabrał mi 303 pln na niewłaściwie policzonych kwotach.

    Oczywiście za przetrzymywanie tych pieniedzy bank powinien również zapłacić odsetki – ustalono odsetki w wysokości połowy odsetek ustawowych (dlaczego połowę to nie rozumiem konkretnie – kuriozum zupełne)

    Mówiąc krótko – „oddadzą” tylko różnicę wynikającą z niewłaściwego kursu ale zatrzymają nienależnie pobrane kwoty.
    Mogę się oczywiście mylić I mechanizm uwzględnia zwrot tych kwot . Ale jestem przekonany , że tak nie jest bo z wyliczeń przykładowych wynikało , że zwrot będzie wynosił około 6 % kwoty pierwotnej kredytu. A przy spreadzie 3% (to mniej wiecej tyle banki sobie liczyliły) odsetki od odsetek itp. wyniosłby znacznie wiecej.

    kolejne kuriozum – to to, że spread kwota jest przeliczana na złotówki ( po kursie z dnia – czy to zaciągnięcia kredytu czy to raty) a następnie przeliczana na złotówki po kursie BIEŻĄCYM. No to już jest coś co kompletnie nie do przyjęcia jest. Bo albo brałem kredyt we frankach – I wtedy spłacam we frankach . Wobec bank też powinien zwrócić nienależnie pobrane kwoty we frankach… Jeśli banki dokładnie informowały klientów o ryzyku kursowym to zakładam że dokładnie wiedzą czym ono jest. I że skoro zabrały 100 CFH to powinny oddać 100 CHF a nie 100 CHF w złotówkach po kursie z dnia kiedy to zabrały… „Frankowicze” chcą dokładnie tego samego i banki twierdzą że to łamanie umów itp.

    Żeby uznysłowić o czym tak naprade mówimy – powiedzmy że w wyniku spread bank zabrał „Frankowiczowi” 3000 CHF. Teraz ma zwrócić .

    W przypadku franków – 3000 = 3000
    Ale 3000 X 2,3 (przykładowy kurs z dnia wypłaty kredytu) – 6600
    6600 / 4 (kurs bieżący) – 1650 CHF

    Czyli zabrał 3000 CHF ale oddać ma 1650CHF.
    Podobnie z każdą ratą.

    Odsetki są oczywiście w obu przypadkach należne (wysokość to już zupełnie inna sprawa – mogę się zgodzić że we frankach poinny być niższe niż w PLN).

    No naprawdę jeśli tak ma wyglądać „zwrot nienależnie pobranych kwot…

    Kompletnie nie rozumiem jak można było po tylu miesiącach wypuścić taki bubel. . Mentalność Kalego – jak Kali ukraść krowy to dobrze jak Kalemu to złe.

    Mowiąc krótko w kazdej racie zawarta jest kwota o 10% większa niż powinna

    Czyli spread (ale oczywiscie powinien byc zwrocony – ale dodatkowo

  7. Prawdopodobnie konsultowano to z Jarozbawem. W tym obozie nie ma nikogo autonomicznego. Duduś może tylko wybrać kolor długopisu jakim podpisuje.
    [A sprawa Kurskiego? Dla mnie to wygląda podobnie. KSF pod wodzą AG coś wymyślił, a posłowie mogą to zmienić. Na to liczy Pawlicki. PK]

    Co do meritum to diabeł tkwi w szczegółach. KNF może przećwiczyć banki na kolejne 20mld oprócz speadów. Ułoży się narastający przymus zmniejszania odsetka kredytów walutowych i w ten sposób rozłoży się to na kilka lat. W tym czasie frank trochę klapnie i jakoś to będzie.

  8. „zapominają o większym dobrze, jakim są wszyscy Polacy i gospodarka”
    DOBRU- Panie Piotrze. Przepraszam ale strasznie kole w oczy.

    [To ja przepraszam i dziękuję – już poprawione. Nienawidzę błędów językowych, ale nikt nie jest bezbłędny… PK]

  9. Sprawiedliwe??!!!
    Dlaczego kwota jest przeliczna na złotówki w dniu wypłaty transzy / zapłaty raty a potem na powrót na walutę po kursie . Zabrali w walucie to powinni oddać w walucie.. To co oddadza to odrobia na kursie walutowym… No naprawde dajecie „frankowiczom” argument – oni też wezmą kwotę we frankach przelicza na złotówki w dniu zaciągnięcia kredytu a następnie oddadza przeliczoną na franki po kursie bieżacym…
    Super. Naprawdę jakiś geniusz to wymyślił.

    Oddamy ale tylko połowę . zapłacimy odsetki ale tylko połowę. A poza tym to oddamy ale w ogóle niewięcje niż. Czyli zabrałem 100000000 oddam połowe ale nie wiecej niz 350 000 . GRATULACJE

  10. Witam mam znajomych którzy wzięli 500 000CHF w 2008r. kredyt na budowę pięknego domu pod Wrocławiem i nic ich nie obchodziło ze ceny wykonastwa i materiałów siłą rozpędu były jeszcze wysokie. Liczyło się że mają się wprowadzić jak najszybciej. Na budowę 250m2 wydali 1mln zł. Teraz płaczą. Ale to ich wybór. Nikt im nie kazał . Czy ma za to teraz bank za ich głupią decyzję i wprowadzanie się natychmiast tu i teraz. Tak naprawdę za tych frankowiczów zapłącimy my podatnicy, tak jak za progrram 500+ ( obnizka orocentowania lokat) BAnki nie dadzą sobie zrobić krzywdy.

  11. @Michał #8

    „Nie wiem dlaczego pisze Pan że zwrot spreadów wydaje się sprawiedliwy. On byłby sprawiedliwy gdyby […]”

    .
    Bank jest instytucją komercyjną, udziela kredytu dla ZYSKU, oczywiście swojego, nie klienta. Odpowiednio korzystne obliczenie spreadów było z całą pewnością wliczone w rentowność udzielonego kredytu. Dzięki takim sztuczkom można było udzielać kredyt na niższe oprocentowanie (np. podobnie jak producenci drukarek zaniżoną cenę drukarki odbijają sobie w zawyżonej cenie tonerów, więc sprzedają swoje drukarki „taniej”).

    „Sprawiedliwość” zwrotu spreadów jest dyskusyjna, moim zdaniem wcale nie należy ich zwracać., ponieważ ich „zawyżenie” można kwestionować dopiero po wyrwaniu ich z kontekstu i udawaniu, że stanowiły jakieś ekstra zyski oderwane od całej reszty. Formalnie może jest to „sprawiedliwe”, ale de facto jest to odbieranie bankowi NALEŻNEGO mu zysku, dla którego ten kredyt udzielił. Jak się komuś nie podobało płacić spredów i brać na siebie ryzyko kursowe, to trzeba było brać niby „droższy” kredyt w PLN.

    Jak to już tutaj wielokrotnie pisałem, moim zdaniem, bardziej w interesie publicznym niż jakiejś grupy kredytobiorców, należało już dawno odfrankowić te kredyty z ZACHOWANIEM zysków banków, co jednak oznacza rozwiązanie nie do przyjęcia dla OBU stron, zarówno banków jak i klientów – ponieważ każda strona chce oczywiście „wygrać” kosztem tej drugiej. 🙂

  12. @ Gospodarz # 9

    Jarozbaw nie ma interesu aby pomagać frankowiczom. To zamożni ludzie, nie jego elektorat. Jedyną motywację miał Duduś bo wyjątkowo bezczelnie, idiotycznie i wyraźnie obiecywał radykalne przewalutowania po kursie wzięcia kredytu.
    Posłowie coś zmienią, ale nie utopią banków i wraz z nimi całej gospodarki.

  13. @ jacek

    https://bankunderground.co.uk/2016/07/25/central-bank-digital-currency-the-end-of-monetary-policy-as-we-know-it/

    Tekst ciekawy, pomaga poukladac pieniadze w glowie.

    „CB reserves are risk-free. Bank deposits are not, because banks engage in lending that incurs at least some risk.”

    W samo sedno. Czyli mamy jeden obieg pieniedzy w ryzykownych kontach bankowych i drugi obieg w bezpiecznych kontach w BC.

    „If households and firms were given access to CBcoin accounts at the CB, banks’ dominant role as providers of payment services would be called into question. As a risk-free, interest-bearing asset, CBcoin would be preferable to bank deposits”

    Nie tylko CBcoin. Konto w zlotowkach w NBP tez brzmi kuszaco. I dlatego zapewne ustawa o NBP wprost pozwala tylko panstwowym instytucjom typu ZUS, samorzady, etc. posiadac konto w NBP. Prywatni nie sa mile widziani.

    „Commercial banks currently have the power to create money.”

    One tworza nie pieniadz, ale obietnice pieniadza. Przeciez konto w banku jest obarczone ryzykiem i dopiero w momencie przelewu/wyplaty obietnica pieniadza staje sie pieniadzem (ktory wczesniej powstal w BC).

    „Another scenario would see a large-scale shift of customer deposits into CBcoin, forcing banks to sell off their loan books. […] Under this scenario, the contraction of broad money (bank deposits) […] would mark the demise of fractional reserve banking”

    No i staje sie jasny zakaz otwierania konta w NBP. Nie opedzono by sie od klientow, kazdy chce miec bezpieczne konto, nawet w papierowym pieniadzu, nie tylko w CBcoin.

    „demise of fractional reserve banking”

    IMHO banki to rynki ryzyka*, w banku centralnym zawsze wyplacalnym nie ma ryzyka. Wiec nie ma alokacji kapitalu i nie ma inwestycji, nie ma bankowosci. Pieniadze (nie tylko CBcoin) ograniczone do banku centralnego to kartki na cukier, rozdawane arbitralnie.

    Chociaz kto wie? Mamy juz gospodarke sterowana panstwowymi dotacjami, moze doczekamy sie dochodu obywatelskiego wyplacanego kazdemu na konto w NBP.

    *rynek ryzyka:
    http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/wydarzenia-archiwalne/20-pytan-do—–andrzeja-slawinskiego,23,3

  14. #9, ogif musi mieć w głowie dużą porcje lodów
    aby w sytuacji gdy część wyborców uważa Kaczyńskiego za zbawcę, a cześć za człowieka,
    który tylko
    likwiduje….. instytucje demokratycznego państwa
    -nazywać go Jarozbawem.

  15. @ Gospodarz # pogadanka

    Ktoś opracuje dobry komputer optyczny lub kwantowy o gigantycznych mocach obliczeniowych. Ewentualnie jakąś inną przełomową technologię. Co wtedy stanie się z tym kryzysem który od wielu lat bezowocnie Pan zapowiada?

    Przypuszczam że rozwój technologii będzie przyspieszał i w takich warunkach kryzys większy od subprime się nie wydarzy. Świat zbyt szybko idzie do przodu aby działy się takie brzydkie rzeczy w gospodarce.

    [Widzę, że niewiele Pan zrozumiał. Mówiłem o kryzysie, który doprowadzi do helicopter money, więc będzie okazją do kupna akcji. A co będzie potem? Zapewne utrata wiary w fiat money. Ale mnie już tutaj wtedy nie będzie ;-). PK]

  16. @ Gospodarz # 17

    Do utraty wiary w fiat money niezbędna byłaby wysoka inflacja, nieprawdaż?

    Pedro Kuczyński jest dwanaście lat starszy od Piotra Kuczyńskiego i właśnie uśmiechnięty rozpoczął pierwszą kadencję. Nawet się wczoraj publicznie gimnastykował przed pałacem prezydenckim. Pesymizm Pana dobija.
    Wprawdzie blog powoli umiera, ale Pan jeszcze nie. Głowa do góry i proszę się zachwycać wspaniałym postępem w wielu dziedzinach zamiast nam tu marudzić o nadchodzących tragediach, które wcale nie nadejdą.

    [Blog nie umiera. Kilka lat temu też Pan to wieszczył. Chciejstwo. Umrze ze mną. Pada Forum bo gimbaza ma wakacjach, analfabeci się wyłączyli, a mnie nie zależy na prowokacyjnych wpisach. Co do reszty to oczywiście nie zmieniam zdania. PK]

  17. -Belka!
    Ukazała się książka niezwykła …………………”Selfie” Marka Belki
    i jak każda nieprzeciętna propozycja spojrzenia na rzeczywistość nas otaczającą,
    nie wywołała fermentu…………. na jaki zasługuje.
    -Co w niej nadzwyczajnego? Kilka piękności.
    Zaczynając od doskonałego pióra, a kończąc na…….. nietypowej u ekonomistów postawie.

  18. @ogif @17

    „Ktoś opracuje dobry komputer optyczny lub kwantowy o gigantycznych mocach obliczeniowych. […]”

    Inny punkt widzenia:

    „The problem in developed capitalist countries, in both the EU and North America, is that income derived from capital has been winning at the cost of labor. Income derived from capital has grown enormously, while income derived from labor has been declining dramatically. That is the real problem. The domination of capital (led by financial capital) within European establishment institutions explains this situation. The lack of democracy in EU institutions is based on this. And, it has nothing to do with technological changes.”
    (https://www.socialeurope.eu/2016/08/nation-state-welfare-state-dead-critique-varoufakis/)

    Przecież to nie technologia, ani jej brak jest PRZYCZYNĄ kryzysu, więc ŻADNE zmiany technologiczne nie usuną jego przyczyn. Co najwyżej go zaostrzą, doprowadzą do przyspieszenia i tak toczących się przemian, czy też spowodują, że problemy staną się po prostu bardziej widoczne (np. przyspieszą proces narastania nierówności).

    Gorliwa wiara w to, że technologia może uszczęśliwić ludzkość BEZ ZMIAN USTROJOWYCH to albo przejaw skrajnej naiwności, albo jakaś manipulacja w celu odwrócenia uwagi od istoty problemów tego świata.

    .
    p.s.
    Także jestem na wakacjach.

  19. p Piotrze co Pan sadzi o komunikacie KNF dotyczacym PKO BP jakie jest podloze tej decyzji i jakie moze miec konsekwencje. Pozdrawiam Andrzej

    [Nie znam sprawy. Sprawdzę i odezwę się. PK]

    [Przeczytałem. To wygląda jak początek zmuszania banków do zajęcia się sprawą przewalutowania kredytów. Stworzenie bufora może zmusić bank albo do podniesienie kapitału albo do zmniejszenia portfela kredytów walutowych. Może to taka kanarek w kopalni? Dość dziwny ruch. PK]

  20. @ Jacek # 21

    Nie zajmuję się nawracaniem ekonomicznych Świadków Jehowy. Tkwij sobie w swoich dziwacznych poglądach. Mnie to nie przeszkadza.

  21. @ Gospodarz # 19

    Ale raczej Pan nie zaprzeczy że w najbliższych latach dojdzie do wielu skoków technologicznych. Znaczących! Nawet dotychczasowe skoki nie zostały jeszcze w pełni zagrane. Internet dopiero zaczyna. Genetyka nawet nie zaczęła. Roboty w powijakach. To się zmieni.

    Silny rozwój technologii niekoniecznie pomoże na zadowolenie społeczne, ale wzrost gospodarczy poprawi. Dlatego nie widzę tego tak czarno jak Pan. Moim zdaniem świat nadal będzie się dynamicznie rozwijał. Malkontenci i tak nazwą to kryzysem, ale malkontenci już tak mają. Dla nich kryzys jest cały czas. Dla mnie tylko podczas znaczących recesji.

    [Myli Pan porządki. To co stanie się za 50 lat nie zmieni tego, co stanie się za lat kilka. PK]

  22. Dziś pokazało się trafne podsumowanie tego co się dzieje i co nas czeka w światowej gospodarce . Jest pesymistyczne ale przecież uczestnikom tego bloga znane . Potwierdza to co Pan Panie Piotrze ogłasza od kilku lat , że krach jest nieunikniony . Chciałbym porozmawiać czy w ogóle podejmowanie jakichkolwiek działań bez rozwiązania kryzysu zadłużenia , ma sens . Czy warto w ogóle podejmować i ponosić koszty wdrażania planów modernizacyjnych (Morawieckiego itp.) nie zabezpieczając się (zmniejszając zadłużenie) przed uderzeniem krachu?. Link tu jeżeli można oczywiście.
    http://stooq.pl/n/?f=1085644

  23. @ jacek # 21

    100% zgoda. To mała podaz pieniądza nie nadaża za skokiem technologicznym a sam postęp rodzi nowe problemy społeczne i nierówności

  24. Odtworzenie scenariusza Jarosława Kaczyńskiego.
    Teza :
    Scena polityczna i społeczna została w Polsce zamurowana przy pomocy instytucji dotychczas działających, powodujących dysfunkcje ustrojową, hamującą rozwój społeczny i gospodarczy.

    Wnioski i plan działania na najbliższe osiem lat.
    Wykorzystując mechanizm demokratyczny potrzebny do zdobycia władzy partia zwycięska „wszelkimi możliwymi”
    (na granicy prawa lub z przekraczaniem prawa
    i dobrych obyczajów)
    ale z założenia pokojowymi środkami
    obsadza swoimi ludźmi istniejące instytucje,
    lub je likwiduje, jeśli na skutek kadencyjności jest to niemożliwe o zrobienia na drodze dotychczas obowiązującej demokratycznej pragmatyki.

    – Realizacja powyższego ma dać w ręce władzy narzędzia do prowadzenia sprawnej, centralnie prowadzonej polityki,
    bez zbędnych, uciążliwych czasochłonnych, uzgodnień.
    – W tym celu ma nastąpić powszechna wymiana administracji na
    ludzi uzależnionych od nowej władzy: wdzięcznych,
    gotowych do spełniania każdego polecenia z góry, nawet takiego, które budzi zastrzeżenia.

    – Przegłosowywane są zmiany w systemie prawnym, które
    mają uniemożliwić w przyszłości
    pociągnięcie do odpowiedzialności
    karnej i politycznej
    „wykonawców”, którzy zgodnie z dotychczasowym systemem prawnym byliby ciągani po sądach za nadużycie władzy, lub przekroczenie prawa.

  25. @ Gospodarz # 24

    Za 50 lat to cuda-wianki, osobliwość, nieśmiertelność itd.
    Ale znacznie wcześniej mnóstwo doniosłych odkryć naukowych. Wiele z nich będzie potężnymi pozytywnymi impulsami dla gospodarki. Coraz silniejszymi i coraz częściej, intensywniej. Nauka jest w fazie wykładniczego rozwoju. Zaś funkcja wykładnicza wygląda tak jak wygląda. Efekty wszystkich zadziwią. Także te „za kilka lat”.

    Zaraz wszyscy się na mnie rzucą że jestem naćpany itd. Bardzo trudno jest przyjąć do wiadomości wielkie nadchodzące zmiany. Na ogół wygrywa sceptycyzm.
    Mój ulubiony przykład to Bill Gates, który 30 lat temu po wprowadzeniu PC 386 odetchnął z ulgą i powiedział że ta maszyna to już każdemu wystarczy. Jeden z najbystrzejszych umysłów epoki, będący na bieżąco z rozwojem technologii coś takiego miał w głowie.
    Różnica pomiędzy 1986 a 2016 jest oszałamiająca. Nie mniejsza będzie pomiędzy 2016 a 2030 bo teraz sprawy dzieją się szybciej. 2046 to już jest wręcz niewyobrażalny.

    NADCHODZĄCE LATA TO JEST FATALNE ŚRODOWISKO DLA RECESJI GOSPODARCZYCH.
    Jakieś będą. Lokalne to nawet już są. Ale oczekiwanie na coś większego od subprime crisis to prawdopodobnie największy błąd prognostyczny Gospodarza.

    [Może Pan przestać powtarzać na okrągło to samo? To naprawdę nie ma sensu. Szczególnie, że może się tak stać, że nie doczekamy (ja nie doczekam) sprawdzenia prognoz. W tej sytuacja to strzyżono – golono nie ma najmniejszego sensu. Może Pan wierzyć w swoje przeczucia (bo nie prognozy), a ja będę wierzył w swoje. Wcześniej będzie potężny kryzysy niż super odkrycia. PK]

  26. @ Gospodarz # 28

    To Pan nieustająco powtarza że nadchodzi wielki kryzys, większy od subprime. Spieramy się o to już wiele lat. Początkowo sytuował Pan timing na 2012-2013. Teraz przesunął Pan na nieustające: „za kilka lat” lub wręcz stosuje wybieg: „po śmierci”. Tymczasem lata mijają, gospodarki rosną, SP500 dwa razy wyżej, DAX i Nikkei też dużo wyżej niż kilka lat temu.

    [Nudzi Pan. PK]

  27. Próbuję znaleźć jasne strony planu Kaczyńskiego
    W najnowszej historii mamy dwa niewątpliwe przykłady, gdy dyktatura doprowadza do sukcesu gospodarczego
    a potem społecznego, to:
    dyktatura Parka w Korei Płd. i
    Singapur rządzony autorytarnie przez Lee.
    Jednak w obu tych wypadkach mamy do czynienia z wizjonerami rozwoju, którzy wiedzieli jaki jest ich cel działania i zdecydowanie do niego dążyli, koncentrując wysiłki na programie pozytywnym.
    Władza była dla nich narzędziem pozwalającym na realizacje celu, a nie celem samym w sobie.
    Jarosław Kaczyński nigdy i nigdzie wizji rozwoju nie przedstawił, dlatego determinacji dla jej wdrożenia nie miał.
    -Jego sposób myślenia i zachowanie jest też podobny do tego, który zaprezentowali Amerykanie w Iraku: ” Obalimy okrutnego dyktatora, to powstanie demokracja ”
    U podłoża takiej postawy leży przekonanie, że dobro powstaje automatycznie jeśli usunie się to co jest złe.
    Jeżeli brakuje pozytywnego programu rozwoju to nic bez niego pozytywnego nie powstaje, o czym wiedzą rolnicy: nie wystarczy usunąć chwasty jeśli nie zasieje się ziarna. – Samo się nie zasieje!
    Kaczyński
    brak wizji rozwoju gospodarczego i społecznego chce zastąpić patriotyzmem.
    -To jak nauczanie Kościoła, który
    od tysięcy lat grzesznego człowieka próbuje zmienić na takiego, który bliźniego traktuje jak siebie samego!

  28. @ Jarek # 25

    To jest słabe. 300%PKB całkowitego zadłużenia w państwach rozwiniętych przedstawia się jako nadchodzącą katastrofę. BŁĄD. Jest druga strona tych 300% – oszczędności. One w starzejących się społeczeństwach są ogromne. Muszą takie być. Więc dług też musi taki być.

    Każdy widzi że nawet tak ekstremalny przykład jak Japonia nie prowadzi do katastrofy, lecz tylko do dryfu. Przypadek Europy jest znacznie łagodniejszy niż japoński. Tu aż tak staro nie jest i raczej nie będzie bo niektóre pontony dopłyną. Spokojnie możemy dryfować nawet kilka dekad. Znacznie szybciej włączy się czynnik N czyli inwazja nowych technologii, które zmienią reguły gry.

    Ameryka to w ogóle nie jest problem. Oczywiście tamtejsza biedota nadal gnije w gettach, ale jako całość USA to jest jeden wielki rozkwit. Najlepsze uniwersytety, przyciągają najlepszych ludzi z całego świata, stosunkowo szybko wdrażają nowości. Im wystarczy kilka lat dryfu żeby czynnik N zadziałał jako turbina wzrostu.

  29. @31Ogif
    Zadłużenie Japonii jak pamiętam jest w całości zadłużeniem wewnętrznym . Japonia to nie jest dobry przykład, to wyjątek od reguły . Żaden inny kraj nie ma takiej struktury zadłużenia .
    Oszczędności w krajach starej demokracji oczywiście są ale są to w większości oszczędności zgromadzone w różnych funduszach w tym funduszach emerytalnych . Co do postępu jako siły napędowej to tu mam kolejny artykuł podważające dziś jego istnienie .
    http://networkeddigital.com/2014/12/12/dlaczego-postep-sie-zatrzymal/
    Pompowanie w gospodarki wykreowanego pieniądza przesuwa w czasie nieuniknione . Zapewne na początku tej polityki wierzono w to co napisałeś , że pojawi się coś co nas uratuje . Niestety dziś nie widać światełka .
    Ostatnim aktem tej polityki będzie „helicopter many ” .

  30. @ Jarek # 32

    USA mają tak samo wewnętrzny dług jak Japonia. Cały we własnej walucie. Zero problemu. Mogą dryfować dłuuuugo bez żadnej katastrofy. Zresztą rosną dosyć szybko więc trudno nazwać to dryfem.
    Europa już tak lekko nie ma, ale praktycznie rzecz biorąc można uznać że największe gospodarki D i UK mają podobnie bezpieczny dług. F raczej też ma własną walutę, bo kontrolowany przez Niemcy EBC nie odważy się ich utopić. Problematyczne są Włochy i Hiszpania.

    Opowieści o zatrzymaniu się postępu technicznego to jest coś najgłupszego co można powiedzieć. ABSOLUTNIE NAJGŁUPSZEGO. Rozwój jest bardzo dynamiczny. Po prostu nie rozumiemy wielu odkryć lub nie rozumiemy ich znaczenia dla przyszłości.
    Zaprenumeruj sobie „Wiedza i życie” lub „Świat nauki” i nie grzesz więcej.

    Kilka odkryć z ostatnich kilku ZALEDWIE KILKU lat:

    -bozon Higgsa
    -fale grawitacyjne
    -mnóstwo egzoplanet (ten temat zaraz przyspieszy bo stary teleskop Hubble’a wymienimy na nowy Webba, a w 2025r poleci na orbitę teleskop WFIRST z przesłoną antygwiazdową i sobie dobrze obejrzymy te planety)
    -bioprotezy kierowane myślą, oko bioniczne, chipy współpracujące z mózgiem
    -dwukrotne wydłużanie życia zwierzątek laboratoryjnych poprzez stymulowanie określonymi genami
    -odmładzanie myszy poprzez wydłużenie telomerów
    -cały czas dynamiczny rozwój elektroniki, internetu, energetyki OZE, nanotechnologii, medycyny i paru innych temacików, postępuje automatyzacja i robotyzacja, ruszyły wielkie projekty badania ludzkiego mózgu.

    Oby taki zastój trwał nadal ;-)))

  31. Byłbym szczęśliwy gdyby wreszcie pojawił się „ośrodek sterujący gospodarką”. Taki jak np w DE ( nie wspominając o Izraelu , USA czy też Chinach ) gdzie niewidzialna rękę „rynku” potrafiu zmusić banki do finansowania budowy kolejnego gazociągu – bo choć jest on nieopłacalny dla branży to jest jednoczesnie bardzo opłacalny dla innych branż …

  32. Szukam pozytywów „dobrej zmiany” (może ktoś mi pomoże)

    -Dla rodzin wielodzietnych”
    -500+” jest niewątpliwie takim pozytywem.

  33. -Belka
    Kapitalne są jego
    portreciki polityków „malowane” kilkoma kreskami: Kwaśniewskiego, Busha juniora, Hillary Clinton.
    I jego kulturalna dyskrecja wobec niektórych.
    -Jego podejście do ekonomi jako tworu żywego, dynamicznego, a nie statycznego opartego na dogmatach.
    A dobry ekonomista to ten, który potrafi dostrzegać przewidywane sprzężenia zwrotne.
    – Dystans do siebie, pokażcie mi drugiego takiego.

  34. #35 @kot – dziad pod kościołem ma więcej godności niż osoba w internecie żebrząca o partnera do dyskusji.

    [99% pewności, że jest to post Warszawiaka żebrzącego o to, żeby inni poszli jego ścieżką i samo-wyłączyli się z Forum. ;-))))))))))) PK]

  35. #15 Naiwne pytania
    Cytowany artykuł jest pochodną projektu Islandzkiej Reformy Monetarnej… o której pisałem na forum w 2015 roku.
    Proponuje on aby wszystkie podmioty ekonomiczne (banki komercyjne, firmy, obywatele etc.) miały w BC Konta Transakcyjne które służyłyby do dokonywania bezgotówkowych płatności (obecnie służą do tego depozyty „a vista” na kontach w bankach komercyjnych)…..
    Te konta w BC zawierałyby BCcoin…. (określenie z artykułu)…. i byłyby w 100% bezpieczne……

    Oprócz tego istniałyby Konta Inwestycyjne w bankach komercyjnych… (odpowiednik obecnych lokat terminowych w bankach komercyjnych)….. Służyłyby one do inwestowania wolnych środków (oprocentowanie)….. Banki komercyjne mogłyby POŻYCZAĆ te środki kredytobiorcom (inwestować)….. bez kreacji pieniądza depozytowego, tak jak to dzieje się obecnie……

    Środki na Kontach Inwestycyjnych byłyby obarczone ryzykiem (w odróżnieniu od Kont Transakcyjnych, pozbawionych ryzyka)….

    Szczegóły działania takiego systemu finansowego są opisane w:
    https://www.forsaetisraduneyti.is/media/Skyrslur/monetary-reform.pdf

  36. @ Kot # 35

    Widzę kilka pozytywów.
    -nie idziemy w kierunku przyjęcia euro, zatrzymano proces likwidacji Polski, nie oddajemy suwerenności w zamian za pochwały z Berlina
    -twarde NIE dla napływu muzułmanów
    -jest śmieszniej

    # 36
    Belka to cienias. Wprowadził wyjątkowo bezmyślny podatek. Wszędzie na świecie inwestycje długoterminowe mają preferencje podatkowe. Wszędzie oprócz Polski, kraju który akurat bardzo cierpi z powodu braku rodzimych oszczędności. Być może tu będzie kolejny plus dobrej zmiany bo Morawiecki zapowiedział istotną korektę belkowego podatku.

  37. Nauka nie rozwija się wykładniczo lecz….. skokowo.

    Rewolucyjny wpływ nauki na świat świat rzeczywisty
    i nasze życie (ostatnie sto lat) to:
    teoria względności rok 1916,
    teoria kwantów 1925 (ponad połowa rzeczy współcześnie produkowanych istnieje dzięki jej odkryciom)
    -telewizja 1928
    -internet 1962-1969.
    -telefon komórkowy 1973-1983

    ps.
    Bozon Higgsa to rok 1964
    Fale grawitacyjne
    są wnioskiem z ogólnej teorii względności -rok 1916

  38. -Minęły zatem trzydzieści trzy lata bez rewolucji o podobnej skali.
    Konsumujemy osiągnięcia naukowe dokonane po wojnach światowych pierwszej i drugiej. Mimo, że mamy przyspieszający stale rozwój instytucji naukowych i liczebności ludzi parających się nauką i nakładów na naukę.

  39. @ Kot # 41

    Jednak wykładniczo. Praktycznie każdy współczesny naukowiec tak twierdzi. Przynajmniej każdy fizyk, astronom, genetyk, nanotechnolog, elektronik, informatyk, robotyk. Innych dziedzin np. kulturoznawstwa lub archeologii wykładniczy postęp może nie dotyczyć.

    Jest zasadnicza różnica pomiędzy teoretyczną koncepcją bozonu Higgs’a i fal grawitacyjnych a ich eksperymentalnym potwierdzeniem. Wiele hipotez naukowych nie potwierdziło się w eksperymentach. Te się potwierdziły. Bozon trzy lata temu, fale grawitacyjne w zeszłym roku.

    Jeśli telewizji przypiszemy rok 1928, internet 1962 to zauważ że manipulacje genetyczne skutkujące znacznym spowalnianiem starzenia się organizmów żywych już od kilku lat udają się w laboratoriach. Być może jakiś podobny do ciebie sceptyk za 50 lat będzie twierdził że odwracanie starzenia to nic nowego bo już w 2012 roku były pierwsze sukcesy.
    Podobnie od kilku lat funkcjonują już mózgi biologiczne połączone z elektronicznymi chipami.

  40. – Temat doktoratów: „głupota u ludzi inteligentnych” i „głupstwo polskie”.
    Jeśli chodzi o temat pierwszy to „ogif się nadaje” ( parafraza powiedzenia Marka Belki ), zresztą nadje się też jako obiekt badawczy w temacie drugim.
    W/w po przekartkowaniu dwóch książek M. Kaku zaczął zabierać głos na Forum jako ten, dla kogo nauka nie ma tajemnic.
    Tymczasem nie łatwo jest znaleźć kogoś, kto reprezentowałby równie odległy biegun
    podejścia naukowego do rzeczy jak w/w
    Podstawowym narzędziem delikwenta, który zajmuje się nauką , jest kosz na śmieci, w którym lądują , pomysły, twierdzenia, hipotezy,
    które zostały zdyskwalifikowane przez swojego twórce podczas krytycznej obróbki.
    Wydawałoby się, że myślenie krytyczne u ogifa osiągnęło poziom kuriozalności niemożliwy do prześcignięcia, gdy
    podaje tytuły i numery stron, na których mają się znajdować zdania potwierdzające jego poglądy, a tam stoi jak byk coś dokładnie odwrotnego.
    A jednak ogif osiąga coś niebywałego, bijąc swój własny rekord głupoty,…….. dalej upiera się przy swoim, idąc w zaparte.
    Przy okazji wyboru nowego prezydenta USA wyszło na jaw, że aktualna żona kandydata Trumpa mocno zapętliła swoją swoją wypowiedź.
    Gazety amerykańskie skomentowały to w ten sposób, że to dlatego iż : „wszak ona pochodzi z Europy Wschodniej, a tam
    nie uczą w szkołach myślenia krytycznego”

  41. -Gdy Einstein domykał po wielu miesiącach nieudanych prób ogólną teorię względności wygłosił cykl kilku wykładów. I na każdym kolejnym poddawał krytyce swoje własne twierdzenia z poprzedniego wykładu zastępując je nowymi formułami i tak kilka razy. -Niesamowite

  42. @ Kot # 44

    Jaki masz cel???? ;-))

    Oczywiście nie jestem naukowcem i moja wiedza ogranicza się do znajomości kilkudziesięciu książek popularno-naukowych oraz lektury dwóch miesięczników (#33). Roboczo możemy nazwać to głupotą. Nie oburzam się bo bardzo mi daleko do naprawdę mądrych ludzi.

    ALE CZEMU BEZCZELNIE ŁŻESZ????
    Przecież każdy może osobiście sprawdzić co pisze Kaku, Hawking lub Kurzweil. Oni niewątpliwie piszą o przeniesieniu ludzkiego umysłu na nośnik niebiologiczny.
    Możesz pisać że ci naukowcy nie mają racji. Sam nie jestem pewien czy mają. Ale nie możesz twierdzić że oni tego wyraźnie nie piszą, bo to ordynarne kłamstwo z twojej strony.

    @ Gospodarz

    Tak się szczęśliwie składa że czytał Pan książki Kaku. Proszę potwierdzić że Kot kłamie. O dziwo, precyzyjne cytaty nie wystarczyły i Kot nadal chce wprowadzać czytelników w błąd.

    [Zgadza się. Kaku pisze o o przeniesieniu ludzkiego umysłu na nośnik niebiologiczny. PK]

  43. – A ja nie kwestionowałem nigdzie, na blogu, możliwości przeniesienia ludzkiego umysłu na nośnik techniczny.
    -Na Planet + jest filmik na którym naukowiec, który właśnie mówi o takiej możliwości,
    i wzdraga się na myśl, że jego świadomość mogłaby zostać przeniesiona na nośnik techniczny:
    „ocknąć się świadomy, że nie mam rąk i nóg?! -straszne.
    Ostatnio nie lubię ogifa za podły wpis, po którym powinien przeprosić co najmniej trzy osoby na blogu
    -ale nie na tyle, aby się ziściło jego marzenie o nieśmiertelności na nośniku technicznym.

  44. @ Kot # 47

    Kłamczuch złapany na kłamstwie nadal kłamie.
    Służę cytatem Kota z dnia 10 czerwca:
    „ogif, nieśmiertelność w pudełku? … -zamiast myśleć -zmyślasz.
    Powołujesz się na „Fizykę przyszłości” Michio Kaku – tam tego NIE MA.
    NIe ma też tego w wypowiedziach Stephena Hawkinga”
    i kolejny z 20 lipca:
    „-ogif…..Czyżby? -to odświeżę ci pamięć.
    Najpierw powołując się na autorytety Hawkinga i Kaku twierdziłeś, że można twoją inteligencje wraz osobowością zamknąć w pudełku,
    Upierałeś się, że na sto procent i wskazałeś strony gdzie gdzie tak napisał Kaku,…….Okazało się, że nic takiego na podanych przez ciebie stronach, ani na pozostałych, M. Kaku nie napisał!”

  45. Dobrze rozumiem sceptycyzm wobec tego co piszą niektórzy naukowcy. Sam jestem trochę sceptyczny, a Kurzweil wręcz mnie odrzuca bo przesadza z optymizmem tzn. generalnie może mieć rację i warto przeczytać jego książkę „Nadchodzi osobliwość” ze szczególnym uwzględnieniem rozdziału „Odpowiedź na krytykę” ale timingi które podaje uważam za nierealistyczne.
    Moim zdaniem bardzo dziwne czasy nie nadejdą szybko, ale po drodze będzie się w nauce sporo działo więc oczekuję dużej dynamiki zmian i silnego wzrostu PKB. Jedne odkrycia napędzają kolejne.

    Bez obaw ;-)) nikt waszych dzieci nie przeniesie do pudełka bez rąk i nóg. Pojęcie pudełka wprowadził któryś ze sceptyków, może nawet sam Kot. Traktowałem to jako kolokwializm na określenie nośnik niebiologiczny i nawet używałem tego słowa, ale on chyba zrozumiał to zbyt dosłownie.
    W czasach gdy skopiowanie mózgu stanie się możliwe z pewnością będą istniały znakomite robotyczne ciała wyposażone we wszystkie ludzkie zmysły plus parę gadżetów ekstra.

  46. @ Gospodarz,

    http://audycje.tokfm.pl/gosc/Piotr-Kuczynski/179

    Serio uważa Pan, ze ta podwyzka minimalnego wynagrodzenia jest zbyt „gwałtowna” dla biznesu?

    W ciagu 10 lat aż 3 razy podwyżka była wyższa niż ta zaproponowana na 2018, nawet w latach kryzysowych z gorszymi wynikami macro. Faktem jest, ze nie ma inflacji, ale moim zdaniem nie ma sensu tego odkładac, bo warunki po 2020 mogą być trudniejsze niz obecnie i nie bedzie łatwo utrzymac dynamike.

    2007 936 4,10%
    2008 1126 20,30%
    2009 1276 13,32%
    2010 1317 3,21%
    2011 1386 5,24%
    2012 1500 8,23%
    2013 1600 6,67%
    2014 1680 5,00%
    2015 1750 4,17%
    2016 1850 5,71%
    2017 2000 8,11%

    Nie widać nadzwyczajnego skoku.

    Pozdrawiam M

    [Związki chciały 1920. Rząd dał 2000. Skoro związki chciały mniej to chyba o czymś świadczy. A ja zawsze serio myślę to co mówię;-) PK]

  47. @ Gospodarz,

    1920 (podwyżka o 70) to była wstepna propozycja ministerstwa a związki zawodowe chciały 1970.
    Rząd tylko zaokraglił hojnie do 2000 😉

    M

    [Ma Pan rację. Nie zmienia to postaci rzeczy, że rząd dał więcej niż chciały związki, a to wg mnie o czymś świadczy. PK]

  48. -Jak przebiegała polemika(choć przypominała bardziej rozmowę dziada z obrazem -każdy może prześledzić w „Good bye UK cz. 2”) -jeżeli będzie zainteresowany . Post 48 świadczy o stanie piszącego, który się poprawił w #49, ale nie na tyle aby zrozumiał w czym rzecz, bo zakładałem, że rozmawiam z uczestnikiem Forum , a nie z wymienianymi przez niego autorami.
    Nie przeczę, że padają i to z ust o znanych nazwiskach zdania mówiące o nieśmiertelności,
    jednak jednak to co wygadywał ogif bez kontekstu(!), było dalekim od tego,…. wyjściem przed szereg.
    ogif jak wielu, którzy nie bardzo rozumieją o czym piszą nie zacytował pełnej wypowiedzi żadnego z cytowanych autorów dotyczących użycia słowa nieśmiertelność człowieka.

    -Powinien się także zdecydować
    czy przenosi świadomość na nośnik niebiologiczny -czyli jaki? – Metal, plastik? ale
    mający ręce i i nogi i te rzeczy.
    Jak z jakiegoś materiału niebiologicznego – to po co mu ręce i nogi, skoro może mieć coś znacznie lepszego, sprawniejszego?!
    ale
    dla ogifa pomimo tych wszystkich przeróbek świadomość pozostanie niezmieniona, on będzie ciągle tym samym ogifem, który ma ochotę napić się z szwagrem.
    Ej ogif porozmawiaj raczej ze szwagrem, o szansach siatkarzy.

  49. -Jak przebiegała polemika(choć przypominała bardziej rozmowę dziada z obrazem -każdy może prześledzić w „Good bye UK cz. 2”) jeżeli będzie zainteresowany . Post 48 świadczy o stanie piszącego, który zdecydowanie się poprawił w #49, ale nie na tyle aby ogif zrozumiał w czym rzecz,
    bo ja zakładałem,że rozmawiam z uczestnikiem Forum , a nie z wymienianymi przez niego autorami.
    Nie przeczę, że padają i to z ust o znanych nazwiskach zdania mówiące o nieśmiertelności,
    jednak jednak to co wygadywał ogif bez kontekstu(!), było dalekim od tego,…. wyjściem przed szereg.
    ogif jak wielu, którzy nie bardzo rozumieją o czym piszą nie zacytował pełnej wypowiedzi żadnego z cytowanych autorów dotyczących użycia słowa nieśmiertelność człowieka. I nie ma tu nic do tego timing.
    -Powinien się także zdecydować czy przenosi świadomość na nośnik niebiologiczny -czyli jaki? – Zrobiony z, metalu , plastiku, ale mający ręce i i nogi i te rzeczy Jak z jakiegoś materiału niebiologicznego, to już nie będą ręce i nogi człowieka?

    -A tak nawiasem

  50. @ Gospodarz,
    Jasne, ze to zagrywki populistyczne i kupowanie elektoratu. Mogli też podwyższyć kwote wolna, która nie zmieniła się chyba od 2008, ale korzystniejszy dla rzadu jest ruch zwiększajacy (takze pośrednio) również wpływy budzetowe kosztem pracodawców.
    Jednak ze wzgledu na wciąż b. niska nominalna kwote (netto 1.355) uwazam, ze to był dobry ruch (bezrobocie jest relatywnie niskie), który ma wiecej plusów dodatnich niz ujemnych 😉 Te dodatkowe 30 pln nie robi duzej różnicy, biznes jakos to strawi i dostosuje sie do stycznia.

    Pozdr M

    [Nie twierdzę, że z tego będzie dramatu, chociaż przy mnie w samolocie jedna ze znanych ekonomistek wyliczyła, że biznes zapłaci za ten ruch (raczej my wszyscy dopłacimy) około 6-8 mld pln. Ja jestem za minimalną płacą, ale uważam, że powinna być zróżnicowana w zależności od regionu (w tym popieram Nowoczesną). Poza tym teraz już minimalne będzie wynosiła 50% płacy w całej gospodarce (w sektorze przedsiębiorstw jest większa o 6%) i to wg mnie jest poziom docelowy (w procentach). PK]

  51. @ Kot

    1.Osobista niechęć do mnie nie powinna skutkować kłamaniem. Gdy ograniczasz się do niepochlebnych opinii o mnie to wtedy jest w porzo.

    2.Gdyby mi ktoś dwa lata temu powiedział że ludzie kiedyś staną się nieśmiertelni to uznałbym go za wariata. Nadal niezbyt w to wierzę, ale gdy zmieniają się fakty to zmieniam zdanie. Liczne wypowiedzi wielu tęgich głów plus rozwój badań nad mózgiem i udane eksperymenty jego współpracy z elektronicznymi chipami plus perspektywa milion razy wydajniejszych maszyn informatycznych w przyszłości. To daje do myślenia.

    3.Poza tym są obiecujące eksperymenty w manipulowaniu genami celem powstrzymania starzenia. Być może biologiczna komórka musi umrzeć, ale organizm niekoniecznie. Wystarczy że nowo tworzone komórki nie będą coraz gorszej jakości. Chyba wydłużanie telomerów lub stymulacja genu NANOG lub coś jeszcze innego ma niesamowite perspektywy.

    4.Postęp w nanotechnologii być może stwarza perspektywę wpuszczania do krwiobiegu nanobotów zdolnych do zwalczania chorób i powstrzymywania starzenia / odmładzania.

    5.Nam obu i nie tylko nam nie mieści się to w głowie, ponieważ jest całkowicie sprzeczne z naszym doświadczeniem. Od zawsze wiemy że śmierć i podatki są absolutnie pewne.

    6.Wątpliwości natury ontologicznej, testu Turinga itd. fajnie omawia Kurzweil w ostatnim rozdziale swojej książki. Nie jest to miejsce na obszerne cytaty. Więc zainteresowanych odsyłam do lektury.

    7.Nigdy bym o tym nic nie napisał gdyby nie to że Gospodarz polecił książkę „Przyszłość umysłu”, którą nieco wcześniej przeczytałem. Zresztą zagadnienie nieśmiertelności, ale także eksplozji genetyki, robotyki, sztucznej inteligencji i nanotechnologii może mieć RADYKALNY wpływ na gospodarkę.

  52. @ Kot # 52

    Nie martw się o mój stan. Zadbaj o swój własny. Piszesz po nocach, wszystko ci się chrzani, wskazujesz posty których w ogóle nie jestem autorem. Twoje uwagi „metal, plastik?” są dziecinne.
    I nie kłam!!!! Cytowałem wypowiedź Kaku o nieśmiertelności. Całe rozdziały mam cytować żebyś był usatysfakcjonowany? Kup sobie wreszcie te książki i przeczytaj. Ileż można mnie naciągać na cytowanie? ;-))

  53. http://natemat.pl/25911,niesmiertelnosc-za-33-lata-naukowcy-twierdza-ze-odkryli-swietego-graala-nasze-mozgi-umieszcza-w-avatarze

    Zaczyna się słabo, ale dalej jest wyraźnie lepiej. Zwłaszcza DARPA zasługuje na uwagę. Organizacja więcej niż poważna, niestety nie ujawniająca zbyt wiele ze swoich aktualnych badań (Pentagon, tajemnica). Pracują, nie wiedzą kiedy się uda, nawet nie wiedzą czy się uda, jednak to już nie jest temat do lekceważenia. Chyba nowe idzie dużymi krokami.

    Nawet jeśli nieśmiertelności nie osiągniemy ale uzyskamy DUŻY postęp w nauce to światowy wzrost gospodarczy w latach 2017-2050 może być najlepszy w historii ludzkości. Systemy eksperckie i automaty mogą być radykalnie produktywniejsze od ludzi. Ponadto nowe dziedziny i związane z nimi nowe usługi też będą mocno stymulowały wzrost gospodarczy.
    JEŚLI będziemy potrafili uniknąć wojennej zagłady to mamy przed sobą WIELKĄ przyszłość. Niestety wraz z rozwojem nauki rozwijają się także środki zniszczenia, a ludzkie zacietrzewienie i agresja wciąż bez zmian.

  54. Ponieważ pewne głosy jakoś ostatnio ucichły to tak dla przypomnienia
    http://waluty.com.pl/a116468-trwa_dobra_passa_dla_zlotego.html

    Nie traktuje tego jako dowód na cokolwiek – w przeciwieństwie do przeciwników DZ ze stycznia …
    😛

    [I co to ma niby udowodnić? Że „dobra zmiana”, czyli tajemnicze DZ, sprzyja złotemu? A może by Pan tak spojrzał na wykresy od maja zeszłego roku (wybory prezydenckie)?

    I może też zauważyłby Pan, że ostatnie, spore umocnienie złotego wynika z DZ z kreską nad nią (czyli nie-DZ), bo złoty zyskiwał z powodu odpuszczenia sprawy kredytów walutowych, odsunięcie sprawy wieku emerytalnego i kwoty wolnej oraz poprawy nastroju w stosunku do EM. Dlatego też lepiej wygląda GPW.

    Ale wolno Panu oczywiście kochać DZ. Powodzenia :-). PK]

  55. @ Gospodarz,
    Jaki jest cel / korzysci ze zrożnicowania placy minimalnej w zależnosci od regionu?
    Pozdr M

    [Taki, że w moim olsztyńskim 12 zł./h to majątek, bo norma to 5-6 zł., a w Warszawie to nic nadzwyczajnego. PK]

  56. „[Taki, że w moim olsztyńskim 12 zł./h to majątek, bo norma to 5-6 zł., a w Warszawie to nic nadzwyczajnego. PK]”

    Prowincjonalna podolsztyńska logika….. 😉
    a u nas na Mazowszu, to podobno mówią, że w państwie demokratycznym za Jarosława I płace minimalne powinny być równe a w Warszawie były i będą rynkowe…. i tak wyższe….. wymuszone przez brak rąk do pracy…..
    Myśleć Panowie…. podobno myślenie nie boli jak to na blogu mawiał………

    Serdecznke pozdrawiam Wasz Warszawiak po tygodniowym bojkocie…. 😉

  57. @ Gospodarz,
    „[Taki, że w moim olsztyńskim 12 zł./h to majątek, bo norma to 5-6 zł, a w Warszawie to nic nadzwyczajnego. PK]”

    Pytanie czy Nowoczesna chciałaby podwyższyć płace minimalna dla Warszawy i innych aglomeracji czy może raczej obniżyć dla regionów np. ściany wschodniej. Obawiam się, ze to drugie.
    Myślę, ze różnicowanie płacy minimalnej generalnie powodowałoby pogłębianie i utrwalanie różnic miedzy poziomem życia w zależności od regionu, rozwarstwienie społeczne też pewnie by wzrosło w skali całego kraju.
    Zakładam, że celem regulacji rządowych powinno być minimalizowanie rozwarstwienia i różnic w jakości życia miedzy regionami i miastem a wsią. Jeśli obniżamy poziom do bardziej zgodnego z rynkiem, który wyznaczył cene nisko (800 pln brutto jest głodowe) tylko dlatego, ze bezrobocie jest wysokie (kilkanaście lub kilkadziesiąt procent) to płaca minimalna przestaje spełniać swoja role. W Warszawie nie ma realnego bezrobocia, płaca minimalna w tej chwili nie jest chyba wcale potrzebna, raczej rynek pracownika, pewnie trudno znaleźć kogoś wartościowego do normalnej pracy za 1.350 na rękę, regulacja może zadziałać jeśli sytuacja się pogorszy.
    Problem widzę tez w tym, ze te różnice w wynagrodzeniach rynkowych nie wynikają z regionów jako takich ale sa wywołane znacznie wyższymi wynagrodzeniami w największych miastach. Podział wyodrębniający największe aglomeracje wydaje mi się trafniejszy niż podział regionalny, ale generalnie to myślę, ze nie warto różnicować, bo więcej plusów ujemnych jest chyba, ze chcemy po porostu zrekompensować wyższe koszty utrzymania (nieruchomosci) w dużym mieście i zaproponować powyżej 2.000.
    Pozdr M.

  58. @gospodarza – .Nowoczesna i (regionalna ) płaca minimalna.? Dobry żart w stylu Petru.
    Pewnie było by tak że w Wawie jest 4k a w Mławie 1.5k
    W Polsce nie ma problem płacy minimalnej nie wystepuje regionalnie – on występuje tylko w pewnych regionach ( i branżach )
    Rząd tego nie uwzględnił – ale 500$ AD2016 to naprawdę jest minimum minimum

  59. @PK – ja nie kocham DZ – ja po prostu znacznie bardziej nie lubiłem PZ …

    {nie wiem o co chodzi, ale znając Pana z góry się nie zgadzam 😉 PK]

  60. Steve Keen w ” Dzienniku Gazeta Prawna” z 5-7 sierpnia
    „Neoliberalizm ma do długu stosunek kompletnie irracjonalny. Z jednej strony mieliśmy całkowicie ignorowane wpływu długu prywatnego dla stabilności ekonomicznej
    Z drugiej obsesja na punkcie długu publicznego
    Tymczasem powinno być odwrotnie.
    Dlaczego ?
    Bo dług publiczny jest dużo mniej niebezpieczny.
    ..dług publiczny spowodowany na przykład utrzymywaniem państwa dobrobytu jest pomysłem dużo lepszym niż wycofywanie się z kolejnych dziedzin życia i mówienie obywatelom, że sami muszą zadbać
    o edukacje , zdrowie, mieszkalnictwo i opiekę nad starszymi
    Bo to jest prosta droga do eksplozji długu prywatnego .
    Którego kumulacja potrafi zwalić na kolana nawet najbogatszą gospodarkę.
    Skoro problemem jest dług prywatny[!],
    to może rozbroić go za pomocą rozbudowy państwa dobrobytu , które zdejmie obywatelom z szyi sznur zadłużenia,
    na edukację , zdrowie, czy mieszkanie.
    To właśnie jest lekcją kryzysu lat 2007-2008 ”
    – Steve Keen

  61. „Rozmowa” z trollem wygląda tak:
    ogif
    -„Ludzie uzyskają nieśmiertelność po przez przeniesienie ich świadomości na nośnik NIEBIOLOGICZNY”
    kot
    -„nośnik niebiologiczny, a zatem na nośnik wykonany plastiku, lub metalu”
    ogif.
    -„Twoje uwagi „metal, plastik?” są dziecinne”
    -Domaganie się od ogifa odpowiedzi na pytanie -z czego ma być zrobiony nośnik niebiologiczny, na który ma być przeniesiona świadomość,
    nośnik, który
    nie będąc biologicznym jednocześnie nie jest ani metalem, ani tworzywem sztucznym, jest pozbawiona sensu,
    gdyż ogif jak już deklarował -nie będzie odpowiadał na zadawane pytania wtedy, gdy jest pytany,
    tylko wtedy, gdy wtedy kiedy będzie miał ochotę i nie koniecznie do rzeczy (takie to panisko z ogifa) .
    jak w #48
    -nie porównuje wypowiedzi kota z wypowiedzią Kaku -tylko wypowiedź kota z wypowiedzią kota.
    I porównując wypowiedź kota z wypowiedzią kota wyciąga wniosek, że kot kłamie.
    Taka to jest logika trolla

  62. @ Kot # 65

    Coraz słabszy jesteś. Przecież specjalnie dla ciebie zalinkowałem (#57) putinowski projekt Awatar gdzie masz wyjaśnione do czego planują ten umysł przenosić. Zatem twoje uwagi są niedorzeczne.

    Nie dość się nakłamałeś? Dalej chcesz łżeć? Po co?
    -zrelacjonowałem że Kaku przewiduje przenoszenie umysłu na nośnik niebiologiczny co przyniesie ludziom nieśmiertelność
    -ty SKŁAMAŁEŚ że fantazjuję bo w jego książkach nic takiego nie ma
    -poprosiłem Gospodarza żeby jako osoba znająca treść tych książek wystąpił w roli arbitra; wypowiedział się jednoznacznie
    -zareagowałeś kolejnym KŁAMSTWEM; w #47 łżesz że niby czegoś takiego nie napisałeś
    -w #48 udowadniam że co najmniej dwukrotnie napisałem
    -pomimo tego starasz się znowu coś kręcić

    Dosyć tych piramidalnych kłamstw Kota! W tym momencie nie chodzi mi o to czy Kaku może mieć rację czy przesadza. Istotne jest aby tu bezczelnie nie łżeć. Różnice poglądów wystarczą, kłamstw tu nie potrzeba.

  63. EDIT literówkę popełniłem. Zamiast „dwukrotnie napisałem” winno być „dwukrotnie napisałeś”. Sorry.

  64. @ Gospodarz,

    Czy mogłby Pan zerknąć na # 62? Chciałbym dowiedzieć się/zrozumieć w czym wg. Pana tkwi przewaga regionalnej nad jednolitą. Przeglądałem opracowanie FOR z tego zakresu, ale nie widze w nim konkretnych, mocnych argumentów.
    Z góry dziękuje za odpowiedź. M

    [Ja uważam (pogląd FOR mnie nie interesuje), że po prostu firmy np. w olsztyńskim nie będą w stanie płacić 12 zł/h., czy 2000 zł./miesiąc Bezrobocie w Warszawie to okolice 3%, w olsztyńskim > 25%. Nie da się wyrównać warunków sztywno ustawiając płacę minimalna na wysokim poziomie. Dlatego uważam, że powinno się zaczynać od zróżnicowanej płacy minimalnej, a potem, przez kilka lat stopniowo zmniejszać różnice między regionami jednocześnie działając na rzecz zrównoważonego rozwoju kraju. PK]

  65. Nieśmiertelność z sensem i bez sensu
    Nieśmiertelność ? Jak najbardziej w zasięgu ręki, powiedzmy trzydziestu lat ale nie ta ogifa i Hawkinga. (bzdura ogifa i realność Hawkinga)
    Człowiek jest ewolucyjnie ukształtowanym
    tworem biologicznym i dopóki mowa o człowieku -to takim pozostanie.
    A śmierć -to główne narzędzie ewolucyjnego rozwoju.
    Śmierć niszczy i tworzy jednocześnie.
    Świat zaludniony przez nieśmiertelnych długo by nie potrwał.
    Już dość kłopotów ludzkości narobi możliwość przedłużenia życia powiedzmy o sto lat. A zatem nie tedy droga do nieśmiertelności.
    Ale jak mówię w zasięgu reki jest inny rodzaj nieśmiertelności.
    Dzięki której w przyszłości będzie można „wskrzeszać zmarłych i obcować z nimi, tyle, że oni nie będą żywi lecz będą funkcjonować jako doskonałe awatary hologramowe, z którymi będzie można się porozumiewać.
    Będzie można zatem ” wskrzesić” w ten sposób swoją kochaną babcie, zmarłego małego synka, ulubionego psa.
    Będzie to możliwe za sprawą coraz pełniejszego dokumentowania każdego momentu, naszego- nas wszystkich- życia.
    Odtworzenie każdego na podstawie takiej dokumentacji jako tworu czystej informacji i pełnego złudzenia rzeczywistości nie powinno być specjalnie trudne, a w każdym razie niemożliwe.

  66. @ Kot # 70

    Nie wiem czemu podpierasz się jakimś kiepskim ozdobnikiem zestawiającym porównawczo zwykłego ogifa z mega-wybitnym Hawkingiem, ale widocznie nie radzisz sobie emocjonalnie.

    W sprawie sensownej nieśmiertelności mamy zupełnie inne zdanie. Ta którą proponujesz byłaby kompletnie bez znaczenia. Taka o której piszą Kaku, Hawking, Kurzweil całkowicie zmieni świat.

    Prawisz truizmy: „człowiek jest ewolucyjnie …. „, ale weź pod uwagę że:
    -ewolucja nie musi, nawet nie powinna, zakończyć się na homo sapiens
    -zamiast czekać tysiące lat na korzystne mutacje możemy proces znacznie przyspieszyć
    -przeniesienie ludzkiego umysłu na trwały nośnik, fuzja z AI to ciekawe kierunki dalszej ewolucji; wprawdzie już nie biologicznej, ale dzięki temu znacznie szybszej
    -śmierć była potrzebna i pożyteczna, ale chyba przestała być

  67. „[Taki, że w moim olsztyńskim 12 zł./h to majątek, bo norma to 5-6 zł……….PK]”

    Norma cwaniacka, zlodziejska wykorzystujaca tam tak wysokie bezrobocie, ktore nie ma nic wspolnego z:

    „…..po prostu firmy np. w olsztyńskim nie będą w stanie płacić 12 zł/h., czy 2000 zł./miesiąc”

    PO-wska logika…..

    Od 1 stycznia 2016 r. wysokość minimalnego wynagrodzenia dla pracownika zatrudnionego na pełen etat nie może być niższa od kwoty 1 850 zł (brutto) miesięcznie a jezeli tak, to prosze podac, ktore firmy nie stosuja sie tych przepisow……. w ten sposob spelni Pan swoj patriotyczny obowiazek i ulatwi prace policji skarbowej……

    Spolecznym doradcom juz dziekujemy….. mieliscie 8 lat na to zeby klasa robotnicza i nie tylko nie byla w tak bezczelny sposob wykorzystywana a teraz prosze podwinac ogonek i tylko przygladac sie jak mozna sprawiedliwie rzadzic.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

    PS.
    „Nie zmienia to postaci rzeczy, że rząd dał więcej niż chciały związki, a to wg mnie o czymś świadczy. PK]”

    Oczywiscie ze swiadczy…. swiadczy o tym, ze to Jaroslaw I daje a nie Duda ze zwiazkow…..

    [Nudzi mnie Pan śmiertelnie… Nie wchodzę w bezsensowną „dyskusję”. PK]

  68. „[Nudzi mnie Pan śmiertelnie… Nie wchodzę w bezsensowną „dyskusję”. PK]”

    Moj wpis nie byl wpisem dyskusyjnym tylko informujacym czy przypominajacym jakie sa obecne przepisy….. a jezeli tak, to nudzi ten co dyskutuje z faktami….. niekoniecznie na tym forum i zapewne nudzi szczegolnie obecnych decydentow, ktorzy juz niejednokrotnie mowili……

    Panu juz dziekujemy.

    W.

    [Pan już ma w czubie? nie widzi Pan, ze się Pan kompromituje? Może jeszcze tydzień bojkotu? 😉 PK]

  69. Panie Piotrze
    Pisze pan o roznych stawkach godzinowych w roznych regionach … moglby sie pan odniesc na sytuacji w europie zachodniej dlaczego nie ma takiego rozwiazania w landach wschodnich u naszego sasiada ? czy na terenie UK ( prosze nie odpowiadac tylko ze Niemcy czy UK na to stac by doplacac do tego ). Taki londyn ma minimalna stawke jak reszta UK mimo ze koszty zycia sa niejednokrotnie dwu krotnie wyzsze i z tego co wiem biznes smiecowy nie kwapi sie do podnoszenia placy minimalnej tylko dalej placi tyle samo co na prowincji. Czy mysli pan ze taki Mcdonalds , Tesco czy innego tego typu biznesy beda placic wiecej same z siebie w Warszawie a mniej w Olsztynie ?

    pozdrawiam ze Szkocji

    [To, że inni mają tak, a nie inaczej nie znaczy, że mają rację. PK]

  70. „Może jeszcze tydzień bojkotu? ? PK]”

    Panie Szanowny, jeśli ja robię krok w tył, to tylko po to, żeby wziąć rozbieg……

    „Pan już ma w czubie? ”

    Bojkot miał i ew. miałby na celu wyeliminowanie Pana robienie na blogu za przedszkolankę czy za przeproszeniem kaprala…. a jak widać cel ten nie został osiągnięty…. a szkoda…. dla nas wszystkich szkoda….

    Pomimo to serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  71. Po dobrej zmianie wzrost gospodarczy słabszy niż przed dobrą zmianą. Odstraszanie inwestorów mocniej ciągnie nas w dół niż stymulacja 500+ w górę.

  72. http://nt.interia.pl/technauka/news-odkryto-ze-swiatlo-moze-istniec-w-nieznanej-nam-dotad-formie,nId,2250643

    Kolejne „drobne” odkrycie zwiastujące rzekomą kontynuację rzekomego zastoju w nauce ;-))
    Zwróćcie też uwagę że naukowcy manipulując genami lub kombinując z enzymami zdołali niedawno podwoić życie zwierzątek laboratoryjnych (szczury, muszki, nicienie). W przypadku drożdży osiągnięto nawet 10-krotne wydłużenie życia.

    Nie wykluczone że w ciągu 10-20 lat powstaną technologie ZNACZNIE wydłużające ludzkie życie. Być może nawet już powstały (patrz CEO BioViva wydłużyła sobie telomery). Zaś za kilkanaście lat będą szeroko stosowane. Dzięki temu znacznie więcej roczników ludzi ma szanse doczekać maszyn informatycznych wystarczająco potężnych aby transferować umysł na trwały nośnik. Zwłaszcza jeśli prawo Moore’a zostanie zachowane dzięki sukcesowi komputerów optycznych lub kwantowych.

    Nadchodzi osobliwość?
    Pozostaję sceptyczny. Myślę że dopiero pod koniec bieżącego wieku lub nawet jeszcze później, ale nie potrafię wykluczyć że jednak wcześniej. Timing Hawkinga i Kurzweila (2045) ma pewne szanse realizacji.

  73. @ogif – jeśli doczytałeś do końca to powinieneś wiedzieć że wg. nauki naturalne i udowodnione jest degenerowanie gatunków w takich okolicznościach jak obecnie homo sapiens.
    Jednym z przejawów takiego przyśpieszonego degenerowania jest in vitro – pary które w naturalnych warunkach nigdy nie miały by dzieci obecnie domagają się państwowego ( sic !) wsparcia dla ich posiadania ( jakby za mało było sierot adopcyjnych) .

  74. (neo)liberałom ( o dziwo z gospodarzem na czele ) chciałbym przypomnieć że podnoszenie płacy minimalnej NIE było by konieczne gdyby ci sami wielbiciele rynku nie sterowali nim poprzez np. dopuszczenie prawie nie ograniczonej konkurencji taniej siły roboczej ze wschodu.
    To niby humanitarne podejście ma podobne konsekwencje jak drenowanie przez Niemcy i Wielką Brytanię siły roboczej z Polski. W długim terminie oznacza że na Ukrainie nie będzie z czego wypłacać nawet obecnych głodowych emerytur. W Polsce natomiast pozwałało na utrzymywanie przez lata ekstensywnego modelu rozwoju.
    Obecnie wprowadzenie płacy minimalnej w wysokości 12pln nie będzie miało większego znaczenie bo słabo opłacane kobiety same zaczeły odchodzić z pracy ( +500 ) więc rynek dosyć szybko się dostosowuje.
    Drugą rzeczą której – z celowym uporem – nie dostrzegają (neo) tzn „liberałowie” to nieuczciwa konkurencja na rynku pracy 40 i 50 letnich „emerytów” ( i rencistów ) .
    Dlaczego wprowadzająć wiek emerytalny 67 nie wprowadzono ostrzejszych ograniczeń „dorabiania” ludzi na wcześniejszych emeryturach ?
    Dlaczego nikt tego nie zgłosił do TK ?

  75. @ „nie wiem o co chodzi, ale znając Pana z góry się nie zgadzam ? PK”

    Miło mi – byłbym zaniepokojony gdyby się Pan ze mna zgadzał. Cenię pańskie opinie w kwestiach giełdowo-rynkowych ale z politycznymi to …

  76. @ Karroryfer # 80

    W sensie darwinowskim to wiele rzeczy nie ma sensu. In vitro to mały problem. Gorzej że duży silny facet nie ma prawa zatłuc małego cherlawego faceta i zgwałcić jego żony. Przez tą bezmyślną prawną i obyczajową ingerencję w naturalny proces rodzą się potem jakieś kurduple. O zgrozo, niektórzy zostają prezesami partii politycznych i odreagowują swoje kompleksy kosztem wielkiej liczby ludzi.

    Mówiąc poważnie: klasyczna ewolucja biologiczna została zakończona gdyż gatunek homo sapiens stworzył naukę i dalszy bieg ewolucji odbędzie się pod jej dyktando. To będzie znacznie szybszy proces niż te miliony i miliardy lat, które potrzebowała natura. Za sto lat klasyczny homo sapiens już zejdzie ze sceny, wyląduje w ZOO. Planetę wezmą homo cyborgicus lub homo electronicus. Niektóre z nich mogą mieć osobowość byłych homo sapiens.

  77. @ogif #78

    rozumiem że tylko bardzo zamożni. Cieszę się ich szczęściem. Na razie długość życia białych spoza elit spada:

    http://www.pnas.org/content/112/49/15078.abstract

    This paper documents a marked increase in the all-cause mortality of middle-aged white non-Hispanic men and women in the United States between 1999 and 2013. This change reversed decades of progress in mortality and was unique to the United States; no other rich country saw a similar turnaround. The midlife mortality reversal was confined to white non-Hispanics; black non-Hispanics and Hispanics at midlife, and those aged 65 and above in every racial and ethnic group, continued to see mortality rates fall. This increase for whites was largely accounted for by increasing death rates from drug and alcohol poisonings, suicide, and chronic liver diseases and cirrhosis. Although all education groups saw increases in mortality from suicide and poisonings, and an overall increase in external cause mortality, those with less education saw the most marked increases. Rising midlife mortality rates of white non-Hispanics were paralleled by increases in midlife morbidity. Self-reported declines in health, mental health, and ability to conduct activities of daily living, and increases in chronic pain and inability to work, as well as clinically measured deteriorations in liver function, all point to growing distress in this population. We comment on potential economic causes and consequences of this deterioration.

  78. @ Comedy # 84

    Procedury spowalniające/zatrzymujące/odwracające starzenie ludzi zostaną opracowane z żądzy zysku. Greed is good. Klasyka. Więc najpierw skorzystają milionerzy. Jakiś czas później koszty spadną i będzie stać zamożnych. Podopieczni opieki społecznej nieprędko dołączą.

    Mniejsza o powyższe. Mnie zafascynowało to że jest wysokie prawdopodobieństwo stworzenia takich procedur. Skoro działają na zwierzątkach laboratoryjnych to za jakiś opracują coś podobnego dla ludzi. Nawet skromne wydłużenie ludzkiego życia o 50% to będzie duży numer. W tym kontekście dzisiejsze gorące spory o wiek emerytalny wydają się pozbawione sensu.

  79. http://www.wsensie.pl/po-godzinach/14973-rewolucja-w-medycynie-czy-wielka-sciema-bedzie-lek-odwracajacy-proces-starzenia

    Jak w tytule. Może to już blisko a może ściema. Jednak na myszach zadziałało świetnie. 99% DNA mamy wspólne z myszami, bardzo często reagujemy podobnie. Są ochotnicy i jest najtrudniejsze – zgoda rządu Japonii na testy na ludziach. Generalnie: jeśli nie teraz to trochę później, ale to się stanie.

    Tak czy owak, przypuszczam że lata dwudzieste będą prawdziwą rewolucją w biotechnologii i genetyce. Zapowiadany przez Gospodarza kryzys większy od subprime nie ma już dużo czasu. Naukowa rewolucja rozwija skrzydła.

  80. @ogif – twoja interpretacja teorii Darwina to nie przymierzając Leninowska wersia marksizmu
    Rodzaj ludzki ewoluował właśnie promując osobniki inteligentniejsze a nie tylko silniejsze.
    To wydawało się ( na tym blogu ) oczywisite.
    Zresztą w żadnej z tych interpretacji nie da się obronić PAŃSTWOWEGO interesu w finansowaniu prywatnych eksperymentów ( przypominam że ciągle więcej jest sierot w domach dziecka niż chętnych)

  81. @ogif – możesz pójść dalej i przypomnieć że nasze DNA pokrywa się w 50% z bananem i/lub kapustą – często nawet to można zauważyć
    😛

  82. @ Karroryfer # 87

    W temacie darwinizmu żartowałem. Myślałem że na tym blogu to oczywiste ;-))

    W temacie in vitro mam zupełnie inne zdanie. Zresztą wszystkie europejskie kraje to finansują. My przestaniemy z powodów czysto religijnych. To jest chore gdy biskupi mają wpływ na podobno świeckie państwo.

  83. @ogif – wszystkie europejskie kraje rozumiem masz na mysli UE ( +EEA ) ? Cóż to za argument. In vitro jest finansowane ze względów ideologicznych ( to jedno ) oraz co nie bez znaczenia – koncerów biotechnologicznych.
    Można dyskutować o moralności ale tu raczej o gospodarce – póki nie mamy firmy która mogła by coś tu opantentować to jasne jest że nie jest żadnym interesem fiansowanie tego z budżetu !
    To nie ma nic wspólnego z zakazem – tylko na litość nie za publiczną kasę !

  84. Anne Applebaum* porównuje Putina i Erdogana i widzi dość nieistotne różnice
    [Putin ]
    „… Aby zastraszyć dziennikarzy, dba o to, żeby od czasu do czasu któregoś zamordowano [czy to jest udowodnione?]
    aby przerazić oligarchów, zamknął jednego z nich na dziesięć lat [to źle czy dobrze?]
    Sprawuje kontrolę nad gospodarką za pomocą systemu kolesiostwa i
    przekupstwa [?]na skalę zatykającą dech w piersiach. [Szczerek wczoraj napisał w Wyborczej napisał, że korupcja zmniejszyła się].”
    -[Erdogan niewątpliwie morduje oraz wsadza do więzienia tysiące (i to ludzi, którzy nie mieli do nic wspólnego z zamachem ).- To mają być nieistotne różnice!?
    -Zachowanie Erdogana jest niewątpliwie paranoiczne -Zgoda]

  85. @ Kot # 90

    Argument niezły bo zazwyczaj (nie zawsze!) warto postępować tak jak kraje cywilizowane, a nie np. Putinland gdzie państwowego programu in vitro nie ma.

    Etyką (na potrzeby państwa) powinni się zajmować etycy, a nie konferencja biskupów.

    Wzrusza mnie troska o publiczną kasę ;-)) Najjaśniejsza wydaje 42%PKB, w tym między innymi na kompletne bzdury i zmarnowanie. Więc wydatek 0.00001%PKB na to żeby uszczęśliwić (wyleczyć) kilka tysięcy rodzin to nie jest żadna katastrofa. Tym bardziej że tak narodzone dzieci są bardzo chciane i rodzice zapewnią im dużo lepszą opiekę niż przeciętnie to bywa.

    # 91
    Twoja sympatia dla Putina to kuriozum. Przestań tu uprawiać wrogą Polsce propagandę. Tak się złożyło że Putin odnosi się do nas wrogo i wspieranie go jest zwykłym świństwem, zdradą.

    Zupełnie nie wiadomo kto bije (czasem zabija) rosyjskich dziennikarzy ;-)) Dowodów brak.

    Zamknął nieposłusznego oligarchę. Posłuszni mogą kraść bez żadnych ograniczeń. Pisanie o spadku korupcji w Rosji to są Tworki.

    Na pewno nie będę bronił Erdogana, o którym mam bardzo złe zdanie. Jednak to nie Erdogan wymordował tysiące ludzi w Donbasie. Tej wojny nie wywołały krasnoludki lecz agresja Putina na sąsiednie państwo.

  86. Witam Panie Piotrze .Mam nadzieje ze miewa sie Pan dobrze .Takie krotke info z rynku pracy.Zaczyna byc ciezko z naborem ludzi do pracy.Jest to zwiazane moim zdaniem przede wszystkim z rosnaca swiadomoscia pracownika plus efekt programow stymulujacych 500 plus itd.Generalnie znalezc dobrego pracownika jest trudno.Podobno agencje pracy oferuja pracownikow z Ukrainy po 16 pln za godz i pracowce nic nie interesuje .Podobno bo nie korzystalem z tego.Tyle z rynku .Jak by mial Pan chwile prosiblym o wrzucenie Pana opinii co do rynku zlota do konca roku .Zdrowia .Pozdrawiam

    [Zdrowie ok. W 16 PLN dla pracownika (fizycznego) z Ukrainy nie wierzę. Złoto? Czekamy na jedno z dwóch przełamań – 1.315 sygnał sprzedaży, 1375 sygnał kupna. Nie da się na tym etapie powiedzieć który nastąpi. PK]

  87. 16 to za dużo czy za mało ? W moim mieście sprzątaczki i pracownicy do prac dorywczych w ogrodzie itp właśnie tyle biorą.

  88. @ karroryfer, #87

    „Rodzaj ludzki ewoluował właśnie promując osobniki inteligentniejsze a nie tylko silniejsze.
    To wydawało się ( na tym blogu ) oczywisite.”

    ewoluował – tak właśnie, ale czas przeszły jest tutaj kluczowy! Obecnie to już nie jest takie oczywiste, teraz jesteśmy coraz ładniejsi i coraz głupsi, dlatego, ze ładniejsze kobiety mają przeciętnie więcej dzieci a inteligentniejsi ludzie maja przeciętnie dzieci mniej … … …

    Pozdr M

  89. @ Magnavox # 96

    Głównym zakłóceniem, praktycznie likwidacją ewolucji biologicznej homo sapiens, jest utrzymywanie przy życiu osób ciężko chorych. To że niezaradni dostają socjal zamiast umierać z głodu też jest bardzo anty-ewolucyjne. I tak dalej.

    Teraz jest inna epoka i nie ma co patrzeć na stare darwinowskie metody. Przyszłością jest ewolucja technologii i nasza fuzja z technologią. Akurat to idzie szybciutko i przyspiesza. Wielu nie zauważa przyspieszenia ponieważ funkcja wykładnicza na krótkim odcinku wygląda tak jak funkcja liniowa.

  90. A propos rzekomo nadchodzącej katastrofy. Mocną przesłanką takich prognoz jest obecna polityka banków centralnych. Zupełnie inna niż dawniej, potencjalnie groźna tzn. gdyby podobne metody zastosowano w starych czasach to wywołanoby gigantyczny kryzys.

    Jednak coraz dynamiczniejszy rozwój nauki i technologii powoduje szybki wzrost produktywności i silną presję deflacyjną. W takich okolicznościach przyrody polityka pieniężna musi być zupełnie inna niż w czasach wolniejszego postępu. Więc w nowych czasach polityka banków centralnych wcale nie wygląda tak głupio jak niektórym się wydaje. Gospodarz myśli że to tylko odsuwanie mega-kryzysu. Moim zdaniem jest w błędzie. W 2030 roku świat będzie dwa razy bogatszy niż obecnie. Po drodze wiele miłych zaskoczeń (objawów implementacji nowych technologii) a nie jakieś dramaty gospodarcze.

  91. Nikt tak pięknie, pozytywnie i z nadzieją nie wyraził się o Ukrainie jak Timothy Snyder
    w rozmowie/wywiadzie z Pawłem Szremetem.
    Powiedział, że Ukraina, aby przetrwać, musi przestać być postrzegana jako wieczny kryzys, natomiast
    powinna być postrzegana jako problem europejski.
    -Wyraził nadzieję, że dzisiejsi oligarchowie Ukraińscy są podobni do oligarchów Amerykańskich z końca dziewiętnastego wieku,
    Którzy jednak w -dwudziestym oddali…. obszar polityki politykom.
    -Zapomina tylko o tym, że to co jego zdaniem (pełna zgoda)
    jest najważniejsze w dobrze funkcjonującym społeczeństwie: przestrzeganie „reguł gry”
    w dziewiętnastym wieku w Ameryce
    należało do sfery świadomości/kultury Amerykanów…….
    na Ukrainie, natomiast, jest nadal domeną gry interesów partykularnych reprezentowanych przez ……
    (A nasz blogowy troll będzie znowu bredził o zdradzie. W końcu Polska jest w stanie wojny, są nawet polegli.)

  92. @ Kot # 99

    Krytycyzm wobec Ukrainy nie ma nic wspólnego ze zdradą. Guzik mnie Ukraińcy obchodzą. Natomiast zmienianie granic państwowych siłą to jest coś bardzo anachronicznego, bardzo putinowskiego i bardzo niebezpiecznego.
    Ty plujesz na Ukrainę celem relatywizowania tego co robi Putin. To jest oczywista zdrada zarówno cywilizowanej części ludzkości jak i zdrowego rozsądku. Nie potrzebujemy wojen zaborczych w XXI wieku.

  93. @Magnavox – punkt dla Ciebie. Oczywiście wiedziałem o tym zastrzeżeniu do teori ewolucji w przypadku człowieka i jego cywilizacji. Ale i tak jest to groźne bo „nienaturalne” …

  94. @ogif – wg twojej matematyki to Polski PKB to 220 BILIONÓW !
    Ten twój nieideologiczny program oznacza że każde dziecko w nim urodzone kosztuje NAS 10mln PLN ! Jak to nie jest ideologia to ja jestem święty turecki

  95. @ Karroryfer # 104

    Coś tam śmiesznie liczysz. Procedura in vitro kosztuje kilkanaście tysięcy, a nie 10 baniek. Potrzeba posiadania dziecka nie jest ideologią. To są autentyczne potrzeby obywateli.

    # 102

    Obawiam się że co do wojen możesz mieć rację. Niestety jest spore ryzyko że zanim wspaniale rozwiniemy genetykę, nanotechnologię, robotykę i sztuczną inteligencję to się po prostu pozabijamy wykorzystując w ten sposób zdobycze nauki. Głupie i smutne. Tym bardziej jestem krytyczny wobec kotów relatywizujących agresję Putina.

  96. @ karroryfer, # 103,

    ” Ale i tak jest to groźne bo „nienaturalne” …”

    To sa Twoje własne przemyslenia-wynurzenia czy może Radio M lub cos podobnego?
    Zapomniałes o bruździe na czole…
    M

  97. @107
    Te słabe wyniki wyglądają naprawdę niezrozumiale chyba że zachodzą procesy o których jeszcze niewiele wiadomo . Nie zadziałała „stymulacja” 500+ choć te pieniądze lecą od ręki na rynek. Coś ściągnęło wynik w dół a podawane „post factum” przyczyny budzą niekiedy zdumienie . Z giełdy przyspiesza proces wyprowadzania przez właścicieli co wartościowszych prywatnych spółek . Rośnie zadłużenie i będzie rosło bo nie da się pewnie zrównoważyć nowych programów socjalnych zwiększonymi dochodami budżetu . Inwestycje stoją bo w mojej ocenie do ich realizacji potrzebny jest pewien luz decyzyjny w który należy wkalkulować ryzyko popełnienia błędu . W obliczu narastającej opresyjności i osłabionej ochrony swobód gwarantowanych między innymi przez niezależne sądownictwo trudno będzie znaleźć kogoś kto podejmie decyzję obarczoną cieniem ryzyka . Ta sama skłonność może też być udziałem pozostałych obywateli mających w planach podjęcie ważnych długofalowych decyzji . Próby ręcznego sterowania czy powrót gospodarki centralistycznej jak pamiętamy nie mogą się powieść bo tłumią naturalną umiejętność polaków do podejmowania gry rynkowej na własne ryzyko i za własne pieniądze a z kolei inwestycje zagranicy podejmowane są na podstawie wielu przesłanek w tym bez wątpienia politycznych, mających w określonych sytuacjach decydujące znaczenie . Ciekawym wskaźnikiem będzie finał ogłoszonej w kwietniu inwestycji Mercedesa .

  98. Pojecie a relatywizacja
    Gdyby go nie zastosować to sądy mając do czynienia z wypadkiem ewidentnego morderstwa musiałyby
    zawsze wymierzać jeden jedyny wymiar kary.
    Taka to z ogifa p. zasadniczka

  99. Być może dla innych bloggerów dwa komentarze dziennie to byłby sukces, ale Gospodarz przez lata miewał 20-30 każdego dnia.
    To już chyba koniec. Frekwencja jak w p. gazecie kota ;-))
    Ostatni gasi światło.

    [Maruda ;-).Cykliczne chciejstwo;-). Nudzi się Panu po prostu, tak jak i graczom na rynkach. PK]

  100. @ogif – ale to dane z wiarygodnego ;P żródła !
    http://wyborcza.pl/1,75398,18286369,Rzadowy_program_in_vitro_po_dwoch_latach__Urodzilo.html

    Wydano ponad 220mln, urodziło się ~2300 dzieci !

    Procedura kosztuje PRYWATNIE kilkanaście tyś ale nie oznacza ona dziecka !
    Jak byk więc wychodzi że „koszt” takiego dziecka to dla budżetu ~100 tyś PLN ( powyżej miało być 0.1 mln a nie 10 )

    I powtarzam program jest absurdalnie nieefektywny ! Jeśli zaoferujemy nawet 50 tyś za urodzenie dziecka
    http://kobieta.interia.pl/archiwum/news-kobiece-brzuchy-do-wynajecia,nId,408140
    to urodzi ich się nie 2 tyś ale 20 a nawet 100 tyś i to bez żadnych dodatkowych kosztów administracyjnych.
    http://kobieta.interia.pl/archiwum/news-kobiece-brzuchy-do-wynajecia,nId,408140
    Zresztą sam ten program był kolejnym programem dla WYBRANYCH czyli krewnych i znajomych królika bo państwa nie stać na sfinansowanie tego dla wszystkich co miało by kosztować nawet 10 mld PLN !

    http://natemat.pl/22769,rzad-policzyl-refundacja-in-vitro-to-10-miliardow-czy-warto-waszym-zdaniem

    @Magnavox – jesteś widoczny sposób zaczadzony ideologią więc dla otrzeżwienia – co sądziśz o zwyciężczyniach 800m oraz skandalicznym komentarzu Hołdysa ?

  101. @ karroryfer,

    Zaczadzeniem jest krytykowanie in vitro podając absurdalne argumenty.
    Większość terapii/leków/interwecji jest „nienaturalna”. Ziołolecznictwo to raczej wąska działka ;-).
    O ile jeszcze jestem w stanie zrozumieć pewne obawy dotyczące sposobu finansowania z budżetu terapii dostarczanych przez zagraniczne koncerny to mówienie o nienaturalności jest dziwactwem.
    In vitro jest znacznie bardziej efektywne niż 500+. To tylko jednorazowo kilka czy kilkanaście tysięcy i efekt prawie pewny 
    Pytasz o biegaczki–medalistki – cóż one są w 100% naturalne (żadne tam in vitro) takie je Pan stworzył. Wybrałaś piękny przykład – świetny kontrargument wobec tego, co napisałeś wcześniej.
    O płci decydują chromosomy a nie facjata i poziom testosteronu. Przez pewien czas złota medalistka była poddawana „nienaturalnej” kuracji obniżającej jej naturalny poziom testosteronu, ale arbiter uznał to najwidoczniej za nienaturalne zachowanie i pozwolił jej startować w zawodach przy naturalnym poziomie testosteronu jakim obdarzyła ją natura 🙂 Arbiter myslał tak jak Ty 😉

    Polka najładniejsza.

    Nie wiem co Hołdys komentował i jak.
    Pozdr M

  102. @ karroryfer,

    „To tylko jednorazowo kilka czy kilkanaście tysięcy i efekt prawie pewny”

    Z tego co podałes wynika, ze powyższe zdanie musze chyba wycofać. Nie widziałem Twojego postu wcześniej. Byłem przekonany, ze metoda jest znacznie bardziej skuteczna, powyzej 50%
    M

  103. @Magnavox – przemyśl jeszcze resztę swoich poglądów i wypowiedzi. Tak się składa że znam kilka par w swoim otoczeniu które robiły invitro przed i w trakcie refundacji. Skutecznośc jest żałosna 9 nie zerowa oczywiśice) , a rodzice są SAMI sobie winni
    Przyczyny są bardzo RÓŻNE ( intensynwe odchudzania , (bardzo) rozrywkowy tryb życia – narkotyki , zbyt długie odkładanie ciąży = antykoncepcja hormonalna , aborcja itp )
    ŻADNA z tych przyczyn ( prawdziwych a nie gazetowych ) nie zasługuje na to abyśmy MY płacili z podatków za invitro.

  104. Jeszcze apropo 800m – to jest faktycznie piękny przykład odróżniający lewaka ( nawet jak się mieni liberałem ) od … nazwijmy to common sense 🙂

    Ma „kobita” męski poziom testosteronu ( = znacznie wyższy niż dopuszczalny dla kobiet ) to niech startuje z mężczyznami !
    Niech pokaże że jest najlepsza ! Nieustannie dziwi mnie że feministki ciągle tolerują fakt że ich kula w rzutach jest prawie o POŁOWE lżejsza ! Przecież to jawna dyskryminacja !

  105. karroryfer 115

    sposób myślenia i argumentacji świadczy o szczycie debilizmu. Ponieważ ja znam 2 pary, które miały problemy z zajściem w ciążę, skorzystały z sukcesem z in vitro, a nie miała miejsca żadna z podanych przez ciebie przyczyn to można postawić dokładnie odwrotny wniosek:

    1) przyczyny problemów z zajściem w ciążę są inne niż podałeś
    2) skuteczność in vitro jest 100%

  106. @ karroryfer,

    Nie ma nad czym myśleć bo to co piszesz jest zwyczajnie oburzające. Chciałbyś wybierać tych, którzy zasłużyli i maja być leczeni? Wiele chorób jest wywołanych niewłaściwym trybem życia/stresem, brakiem ostrożności, nieodpowiednia dietą, brakiem ruchu, nałogami itd, może nawet większość chorób.
    Rozumiem, ze niska efektywność terapii rodzi zastrzeżenia, ale twierdzenie, ze „rodzice są sami sobie winni” to prymitywna niedorzeczność.

    Moim zdaniem hiperandrogenizm powinien być leczony, ale farmakologiczna terapia byłaby przecież zupełnie nienaturalna i jak już dzięki Tobie wiemy nie godzi się taką stosować … 😉

    M

  107. @ogif
    Nie widac swietlanej przyszlosci dla WIG20. Wakacyjny szczyt 1870 stanie sie bariera do rozliczen serii wrzesniowej. Mozesz dobierac LONGI pod 60pkt podbitki lub szorty pod uderzenia podazy, ktore nastapia, jesli SP500 zacznie korygowac ostatnie podniesienie poprzeczki.
    Za tydzien powrot wakacyjnych wagabundow powinni przywitac poziomami ponad 2200 ale jesli nie wytrzymaja (zaledwie 10% szans) to rozprowadzenie rozpoczna bez „turystow”…:)

  108. @Magnavox – tak uważam że jeśli ktoś ma nadwagę i MIMO zaleceń lekarza nie chce schudnąć to MY nie powinniśmy być zmuszani do jego leczenia.
    Niech osoba taka spróbuje się ubezpieczyć prywatnie – to bardzo szybko schudnie !
    TAk wiem że jak ma 50kg madwagi to jest za późno – dlatego reakcja powinna zaczynać się od 5kg nadwagi ( oczywiście MUSI się to odbywać w warunkach dostępności profilaktyki i każda osoba z POCZĄTKIEM nadwagi powinna być kierowana przez lekarza rodzinego na badania. )

    Tak zdaję sobie sprawę że to utopia w tej chwili dlatego należy zacząć od rzeczy mniejszych –
    dlatego jestem za akcyzą na CUKIER ( słodkie napoje ), chipsy i całe to nowoczesne gówno.
    To już nie jest utopia ( vide GB itp)

    Co do terapi to mylisz się znów – jestem za pełną dostępnością KAŻDEGO leczenia ( z odpowiedzialnością producenta i lekarza za efekty )
    Do hiperandrogenizmu nie mam nic – pod warunkiem że nie oznacza ono przyzwolenia na wyższe stężenie (testosteronu niż dla wszystkich innych.
    Na zupełnie podobnej zasadzie jak mówiła Justyna Kowalczyk – ” też zaczyna odczuwać symptomy astmy”

  109. @kamil – aby obnażyć fałsz ( debilizm) twojego twierdzenia wystarczy jedno pytanie – twierdzisz że te 2 pary nie stosowały antykoncepcji hormonalnej ?

    PS. W twoim przypadku nie odmówię sobie drugiego – nie wstydzisz się przyznawać do takich znajomych ?
    😛

  110. @ karroryfer,

    A ortopeda powinien zamknąć gabinet na 4 spusty i wywiesić na drzwiach kartke z napisem „Gdyby kózka nie skakała to … ”
    Gadaj zdrów!
    M

  111. @Magnavox – możemy albo godzić się na uwiąd społeczny ( wykładniczy wzrost kosztów leczenia = wzrost podatków * wzrost liczby emerytów -> zapaść gospodarcza i śmierć tych których udawalismy że chcemy leczyć )
    Albo też podjąć radykalne kroki – walka z EPIDEMIĄ nadwagi ( i braku ruchu ) to jeden z głownych celów .

  112. karoryfer 121
    1. tak, tak twierdzę; ale zapomniałeś, że zamknąłeś temat pod tytułem „formułowanie wniosków ogólnych na podstawie kilku przypadków”
    2. nie, nie wstydzę się; puknij się w czółko; czółko młodzieńcze – bo wygląda, że twoje doświadczenie życiowe jest na poziomie max. 27 lat.

  113. @kamil – nie wstydzę się bo ? …. ( masz 27 lat ?)
    Z twoją zdolnością formułowania wniosków faktycznie nie warto polemizować – z mojej strony EOT

  114. kaloryfer 127
    i nawzajem, z głupcami nie warto nawet wymieniać informacji. Co dopiero poglądów

  115. @130
    Mam wątpliwości co do jednego stwierdzenia Pana Piotra w dzisiejszym wywiadzie Bankiera . Chodzi mi o tezę że w Polsce zbyt wiele banków sprzedano zagranicy . Ja nie uważam aby to był mankament bo i dla czego ma nim być ?.
    Przeczytałem z dużym zainteresowaniem artykuł Klausa Bachmanna i tam wydaje się jest wyjaśnienie dla czego takie stwierdzenie jest błędne .
    http://wyborcza.pl/1,75968,20599652,najbardziej-proniemiecki-rzad.html

  116. PK
    Yellen powiedziała dokładnie to co Pan sugerował że powinna powiedzieć :).

    [Widać myślimy podobnie 😉 PK]

  117. @Jarek – problem sprzedaży banków ( i generalnie firm państwowych ) to nie jest że sprzedano je zagranicy ! Problem jest taki że sprzedano je BEZ SESNU ( za tanio, bez uwzględnienia pozycji monopolistycznej lub po prostu w złym momencie) . Najlepszy przykład TP.SA – ale również STOEN ( inwestycja zwróciła się w – rok ! ) , Śląski itd. W przypadku Browarów i Ciechu itp widać wyraźnie że nie zagraniczyny inwestor jest najwiekszym problemem.

    PS. Linkując materiały za paywallem warto jest streścić. Nie każdy tutaj jest takim fanem tego medium aby za nie płacić …

  118. @133
    Horyzonty należy mieć szerokie . Proszę też nie krzycz ( nie używaj dużych liter tam gdzie nie są potrzebne )
    Prof. Bachmann dokonuje analizy polityki PiS pod kątem jej oddziaływania na gospodarki Polski i Niemiec .
    I tak „Szkodząc bankom, szkodzić sobie” – podatek bankowy będzie miał korzystne skutki dla niemieckich banków, niekorzystne zaś – dla ich polskich konkurentów i dla klientów polskich banków. I dalej następuje rozwiniecie którego nie zmierzam streszczać .
    Kolejny punkt to skutek ustawy zakazującej obrotu ziemią który jak zauważa prof. odciął od gruntów rolnych nie obcokrajowców a mieszkańców polskich miast .
    Następny rozdział to 500+ który zwiększa konsumpcję i tym samym import z Niemiec
    Jest jeszcze kilka punktów , moim zdaniem artykuł należy przeczytać
    Zdaniem profesora rząd polski będzie dalej się zadłużał sprzedając obligacje funduszom niemieckim, amerykańskimi i chińskimi a Berlin będzie się spokojnie przyglądać, jak w Warszawie drukują pieniądze, zwiększając deficyt budżetowy.

  119. @Krzys
    Na S&P wybicie z klina w dół i spadki.Namieszali w trakcie wystąpienia Yellen,po wybiciu z klina powrót do wnętrza i ponowne wybicie. Na FW20 w przyszłym tygodniu wzrosty do okolic 1840 ,a potem duże spadki.

  120. @ogif 46
    Odnośnie przeniesienia ludzkiego umysłu na nośnik niebiologiczny ( rozumiem przez to rodzaj zaawansowanego kontrolera) to ma nadzieję, że problemy natury technologicznej na to zbyt szybko nie pozwolą. A jeśli już dojdzie do takiego zdarzenia to w otoczeniu ludzi których mózgi będą mocno wspomagane podzespołami komputerowymi.
    Śmiesznie by wyglądała rozmowa z osobą (na nośniku niebiologicznym) dysponującą pamięcią absolutną , nieograniczona potrafiącą przetwarzać bezbłędnie informacje 🙂
    Ciekawe by było również postrzeganie czasu w oparciu o taktowanie zegara procesora
    [Ogif usiłuje udowodnić, że się nie nudzi, a Forum się skończyło, więc nie odpowiada ;-)PK]

  121. @Jarek – Tezy ciekawe. Co do banków to dłuzsza dyskusja. Ale twierdzenie że +500 służy niemieckiemu ( głownie ) eksportowi jest – orginalne. Na podobniej zasadzie można było by twierdzić że każdy wzrost konsumpcji wewnętrzenj w PL służy gospodarce niemiec ( z czym trudno się nie zgodzić 🙂
    Co do ziemi – no cóż od tego roku Niemcy ( czyli obcokrajowcy ) mieli dostać równy dostęp do kupna ziemi rolnej w Polsce. Jeśli wymóg wykształcenia rolniczego itp restrykcje ich uprzywilejowuje ( względem mieszkańców naszych miast) to jest to teza jeszcze bardziej orginalna
    🙂

  122. Nie przeczytałeś artykułu a wyciągasz wnioski na podstawie mojego bardzo powierzchownego streszczenia . Konkluzje profesora są inne . Nie ma sensu ciągnąć tego wątku dalej .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński