ORDYNACJĄ PODATKOWĄ W PZPN

Ledwo pochwaliłem Sejm za nowelizację Ordynacji Podatkowej, w wyniku której decyzje podatkowe mają być wykonalne dopiero po uprawomocnieniu się.

Już chciałem napisać, że widocznie z tego powodu fiskus zaczął się tak spieszyć i zapowiedział egzekucję 18,5 mln złotych z rachunków bankowych PZPN z tytułu niezapłaconego podatku VAT i podatku dochodowego. Ale coś mnie tknęło i sprawdziłem co dokładnie uchwalił wczoraj Sejm. Otóż nie będą podlegały natychmiastowemu wykonaniu decyzje NIEOSTATECZNE. I tu jest ten niuans. Decyzja OSTATECZNA kończy postępowanie przed organami administracyjnymi, ale w dalszym ciągu nie jest PRAWOMOCNA, bo Sąd Administracyjny może ją uchylić. Nota bene zdarza się to dość często. Więc cały medialny harmider i triumfalizm wziął się z tego, że nie będą miały z mocy prawa klauzuli natychmiastowej wykonalności decyzje organów podatkowych I instancji, tylko dopiero II instancji. W „państwie prawa budującym społeczna gospodarkę rynkową” wyroki sądów są, jak widać, mają zupełnie inną rangę niż w jakimś tam byle jakim „państwie prawa”, które nie buduje „społecznej gospodarki rynkowej”.

Przy okazji zwróciłem uwagę, że w PZPN buszuje nie tylko urząd skarbowy ale i prokurator. Postawił on jednemu z kandydatów zarzuty „niegospodarności”, która ma polegać, na przekazaniu 320 tys. zł. Jakiemuś klubowi piłkarskiemu, a nie …. urzędowi skarbowemu. Taki zarzut nie trzyma się kupy, bo klub piłkarski to przynajmniej wyda forsę żeby przykupić sędziego, a ten forsę przepije i urząd skarbowy będzie miał większe wpływy z VAT i akcyzy na alkohol. A jakby tak od razu przekazać te pieniądze do urzędu skarbowego, to mniejszy byłby „obrót” po drodze. Banki mniej by zarobiły na przelewach, a przecież wiadomo, że to jest samo serce gospodarki.

Platforma obiecywała w kampanii wyborczej podatek liniowy i odłączenie ministerstwa sprawiedliwości od prokuratora generalnego. Za podatek liniowy „robią” stawki 18 i 32%. A prokurator robi zdaje się to, co spaprał minister sportu.

Jakby chodziło o czystość w sporcie, to wystarczy zrobić to, co proponuje Paweł Dobrowolski na swoim blogu: Zdemonopolizować sport=zabić PZPN

http://dobrowol.org/blog/2008/10/zdemonopolizowa_sport_zabi_pzp.html 

 

Robert Gwiazdowski
Robert Gwiazdowski