Panie, dobrze tym bankom!

Podczas częstych kursów warszawskimi taksówkami lubię rozmawiać z ich kierowcami. Można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Niedawno moją uwagę zwróciło rozgoryczenie jednego z kierowców związane z bankami. Był on mocnym zwolennikiem podatku bankowego.

FOT. MICHAL TULINSKI/FORUM

Miły pan rozpoczął swój wywód na temat tego jakie banki są złe. Wspominał o sytuacji sprzed lat, gdy ktoś zaciągnął kredyt na jego dane. Bank nie chciał dać wiary, że to nie on występował o kredyt, tylko doszło do kradzieży jego danych osobowych. Cała batalia o wyjaśnienie sprawy trwała ponad rok.

Później taksówkarz przeszedł do bardziej ogólnych spostrzeżeń dotyczących bankowości. W dosadnych słowach stwierdził, że w placówkach detalicznych pracują coraz młodsze i przypadkowe osoby, które niczego nie doradzają, a tylko sprzedają różne produkty. Po kilkunastominutowym narzekaniu powiedział jasno i wyraźnie, że najlepszym posunięciem nowego rządu jest wprowadzenie podatku bankowego! Podsumował – „Panie, dobrze im tak!”

Co ciekawe w wielu kwestiach zgadzam się ze wspomnianym taksówkarzem. Jakość obsługi w bankach detalicznych jest na niskim poziomie. Ze względu na konieczność wyrabiania wyśrubowanych planów nawet pani w kasie proponuje kredyt hipoteczny lub „darmową pożyczkę. Do tego PRowi banków nie pomagają kwestie związane z kredytami frankowymi, a także wszelkiej maści afery związane chociażby z polisami inwestycyjnymi.

Sam mam złe wspomnienia związane z obsługą bankową. Najdziwniejsze zdarzenie miało miejsce kilka lat temu, kiedy to pojawiłem się w banku, który jest znany z agresywnego modelu sprzedaży. „Doradca klienta” usilnie namawiał mnie do innego produktu niż lokata bankowa. Miałem chwile czasu, więc postanowiłem dać się wykazać panu sprzedawcy. Otóż pan zaczął mnie przekonywać do inwestycji w ropę poprzez produkt strukturyzowany. Mieliśmy czekać na wzrosty cen ropy. Było to w 2013 roku. Zacząłem drążyć temat skąd on wie, że ropa będzie drożała? Sprzedawca powoływał się na różne analizy, ale widząc, że to nie do końca do mnie przemawia postawił wszystko na jedną kartę. Pod koniec dyskusji rzucił rozpaczliwym argumentem – proszę Pana, nie ogląda Pan telewizji?!!! Przecież widać, że będzie wojna w Iranie, przez co ropa pójdzie do góry. Stany zaatakują Iran za 3 miesiące najpóźniej! Rzecz działa się w 2013 roku, a jak widać prognozy mówiąc delikatnie się nie sprawdziły.

Niestety społeczeństwo nie zdaje sobie sprawy z roli banków w gospodarce. Uważa je raczej za krwiopijców czających się na ich pieniądze. Banki w wielu wypadkach nie pomagają walczyć z tymi opiniami, przez co taksówkarze mają tematy do dyskusji.

Kamil Gemra