Pierwsze skutki 500+

Spędziłem w ostatnim czasie kilka dni na rodzinnym Podkarpaciu. Tematem numer jeden w dyskusjach jest oczywiście program 500 plus. Płatności dwóch lub nawet trzech rat od razu w ramach wyrównania były dla wielu prawdziwym zastrzykiem gotówki. Oto kilka konkretnych skutków o jakich słyszałem.

Z punktu widzenia gospodarki, a przynajmniej na Podkarpaciu można zaobserwować kilka zjawisk jakie związane są z wypłatami świadczeń. Nadmieniam, że są to konkretne przykłady z „życia wzięte”.

O głównym problemie jaki mógł wystąpić pisałem już kiedyś na łamach swojego bloga i  było to do przewidzenia. Część osób, która zarabiała minimalną pensję, po prostu rezygnuje z pracy. I tak w jednym z miast znajduje się duży zakład produkujący tapicerkę dla przemysłu samochodowego. Zatrudnia grubo ponad 1000 pracowników. Niestety głównym kryterium jego lokalizacji była tania siła robocza. Pracownicy zarabiali minimalne wynagrodzenie. Po wypłatach z 500+ rozpoczęły się masowe zwolnienia, szczególnie osób, które mają kilkoro dzieci. Pomysłem na zastąpienie pracowników są osoby z Ukrainy, ale zakład ma poważne problemy z kadrą. Może nie warto dramatyzować, ale jego przyszłość może stanąć pod znakiem zapytania.

Drugi przykład to osoby z jednej z małych przygranicznych miejscowości, które wykonywały prace chałupnicze dla drukarni. Osoby bezrobotne, często rodziny wielodzietne, od wielu lat dorabiające sobie właśnie tymi drobnymi pracami chałupniczymi. Niestety po wypłatach z 500+, a szczególnie po wypłacanym w czerwcu wyrównaniu duża część rodzin zrezygnowała z pracy twierdząc, że jest to nieopłacalne. Ale jest też pozytyw, ponieważ w jednej z rodzin za kilka miesięcy pojawi się szóste dziecko. Czyli program zaczyna działać… Szkoda, że osoby te same wykluczają się z rynku pracy.

Plusy programu są z pewnością takie, że po wyrównaniu wiele rodzin zdecydowało się na pierwsze od wielu lat wakacje i to z dala od rodzinnych stron. Królują Zakopane oraz wyprawy nad polskie morze. Ponadto ciekawym skutkiem programu jest to, że beneficjenci 500+ są teraz najbardziej poszukiwaną grupą wynajmującą mieszkania. W jednym z przypadków matka mająca dwójkę dzieci, żyjąca  w nieformalnym związku ze swoim partnerem otrzymuje wsparcie na dwójkę dzieci. Po wyrównaniu spłaciła swoje zadłużenie z tytułu wynajmu mieszkania, a co więcej nadpłaciła z góry jeden czynsz. Zatem mamy plusy na rynku wynajmu.

Oczywiście przytoczone przykłady wykorzystania pieniędzy z 500+ można mnożyć. Z pewnością wielu rodzinom przynosi on realną pomoc. Niestety obawiam się, że wielu rodzinom zaszkodzi strukturalnie, ponieważ świadomie rezygnują z pracy. To jest najgorszy jego skutek. Oczywiście nisko płatnej, ale jednak rezygnują z formalnej aktywności zawodowej.

Kamil Gemra