Po rosyjsku niepatriotycznie

Forum Ekonomiczne w Krynicy-Zdroju od początku pomyślane było jako pomost między Polską i innymi państwami Europy Środkowej a poradziecką Europą Wschodnią.

Po rosyjsku niepatriotycznie 2

Podstawowe materiały, takie jak program czy lista uczestników, ukazywały się po polsku i rosyjsku. Potem, wraz ze wzrostem liczby gości z Europy i w ogóle ze świata, doszła mutacja angielska. Na podstawie doświadczeń oraz liczby zgłoszeń organizatorzy obecnie ustalają bezpośrednio przed forum nakład każdej wersji.

W tym roku charakterystycznym zjawiskiem jest nadmiar broszurek rosyjskich. Po zakończeniu forum pójdą po prostu na makulaturę. Przyczyną jest nie tylko mniejsza liczba uczestników ze Wschodu. Na przykład Ukraińcy, reprezentujący przede wszystkim proeuropejską część zachodnią, tradycyjnie dopisali. W patriotycznym odruchu postanowili jednak nie tykać wydawnictw w bardzo zrozumiałym, ale obecnie tak wrażym języku rosyjskim. Wolą czytać, a w ustnych wypowiedziach nawet dukać, po angielsku, aby tylko nie w języku agresora.

Całe forum przebiega w cieniu unijnych sankcji i odwetowego rosyjskiego embarga. Bo jak tu w ogóle przerzucać gospodarcze i szerzej pojmowane cywilizacyjne mosty na Wschód, skoro tak niedaleko toczy się krwawa wojna. Notabene Rosja jako państwo nigdy nie traktowała krynickiego spotkania poważnie, a już zwłaszcza po objęciu władzy przez Władimira Putina.

Zawsze była reprezentowana, ale przez naukowców, twórców, pojedynczych biznesmenów. Kreml czasami zdecydował się na delegowanie co najwyżej politycznego doradcy. Forum traktowane było nieufnie oraz podejrzewane o przesłanie podobne do znacznie późniejszego programu partnerstwa wschodniego UE. Cóż, być może w XXV edycji wersja rosyjska stanie się po prostu zbędna…

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski