Pourlopowe refleksje

Przez dwa tygodnie (od 7.07) byłem na urlopie, więc poniżej, w dużym skrócie, postaram się przedstawić kwintesencję tego, co w tym okresie wydarzyło się na giełdach akcji.

Można powiedzieć, że w USA kontynuowana była walka między dobrymi nastrojami, wynikającymi z publikacji raportów kwartalnych przez spółki, a obawami wynikającymi z rozwijającej się wojny handlowej między USA i resztą świata (przede wszystkim wojny USA – Chiny).

Zyski spółek z indeksu S&P 500 są wyższe o około 20. procent w porównaniu do tych sprzed roku, co pomagało bykom w wygenerowaniu nowych rekordów na indeksie NASDAQ i w podnoszeniu indeksu szerokiego rynku S&P 500. Można powiedzieć, że gracze nie bali się rozwoju wojny handlowej USA – Chiny.

Dla porządku jednak należy przypomnieć, że po pierwsze są również opinie zgodnie z którymi zwyżki indeksów były nieduże dlatego, że inwestorów jednak rozwój sytuacji niepokoił. Po drugie zaś pojawia się wiele komentarzy, w których autorzy twierdzą, że rynki zdecydowanie nie doceniają zagrożeń. Jestem po stronie tych ostatnich opinii.

Dwa tygodnie temu Donald Trump zatwierdził listę towarów chińskich na kwotę 200 mld USD, które mają zostać obłożone wysokimi cłami. W następnym tygodniu zagroził obłożeniem cłami całego importu z Chin i zdenerwował się tym, że Chiny osłabiają juana. To osobny temat, którego tutaj nie poruszę, ale faktem jest, że chiński rząd i bank centralny bronią się przed cłami osłabiając swoją walutę.

Rynki wydawały się w ogóle nie przejmować listą towarów do oclenia, ale powody były dość oczywiste. Cła mają wejść w życie we wrześniu, a to daje sporo czasu na negocjacje. Co prawda Chiny twierdzą, że one się nie toczą, ale pojawiają się też z ich strony pogłoski sugerujące prace nad uzyskaniem porozumienia. Graczy cieszyło to, że rząd chiński nie odpowiedział natychmiastowymi retorsjami na listę Trumpa. Rynki starały się więc „zapomnieć” o wojnie handlowej i reagować na wyniki spółek.

Pomagał im też Jerome Powell, szef Fed, który podczas cyklicznego wystąpienia przed komisjami Senatu i Izby Reprezentantów przedstawił bardzo różowy obraz gospodarki USA. Można powiedzieć, że niektórzy szefowie banków centralnych ryzykują przedstawiania wieloletnich prognoz, które z olbrzymim prawdopodobieństwem się nie sprawdzą.

W Polsce prezes Glapiński mówi o niskiej inflacji i stopach procentowych nawet do 2020 roku. W USA Jerome Powell mówi o „wieloletnim” rozwoju gospodarki amerykańskiej z niską inflacją i wysokim zatrudnieniem. Kto chce niech wierzy. Zagrożeń jest tyle, że takie prognozy wydają się być niezwykle ryzykowne.

Ja specjalnie bym się nie cieszył brakiem natychmiastowej chińskiej odpowiedzi na listę Trumpa. Chiny nie mogą odpowiedzieć podobnymi jak USA posunięciami z prostego powodu – import USA z Chin to ponad 500 mld USD, a import Chin z USA to ponad 100 mld USD. Chiny muszą przygotować strategię złożoną nie tylko z ceł. Pisałem już o tym parę tygodni wcześniej.

Na miejscu inwestorów na Wall Street niepokoiłbym się nie tylko cłami, ale i ogólną sytuacją polityczną. Po spotkaniu Trump – Putin w Helsinkach w USA rozpętała się prawdziwa burza. Miałem codziennie okazję widzieć jak media niesprzyjające prezydentowi Trumpowi oceniają ten szczyt. Padały słowa „zdrada”, „prezydent w rękach Rosji” i tym podobne.

Liberalne media uważają, że Rosja może mieć jakiegoś haka na Donalda Trumpa i dlatego jego zachowanie było takie jak cały świat obserwował. Nawet telewizja FOX i niektórzy Republikanie zaczynają się niepokoić. Naród amerykański jest zaś bardzo podzielony. 79% Republikanów uważa, że prezydent dobrze wypadł w Helsinkach, a 91% Demokratów, że to była katastrofa.

Dlaczego sytuacja jest naprawdę groźna? Nawet nie dlatego, że prezydent USA może być prorosyjski. Przede wszystkim dlatego, że opinie negatywne (a jest ich naprawdę potężna ilość) rozwścieczają Donalda Trumpa. Mając poparcie Republikanów i dobrze zachowującą się Wall Street (to też odbierze jako poparcie) będzie chciał kolejnymi swoimi posunięciami zasłonić, wymazać ten dziwny szczyt w Helsinkach.

Już w końcu tygodnia można powiedzieć, że wszedł w buty prezydenta Erdoğana twierdząc, że Fed działa na niekorzyść gospodarki podnosząc stopy, a dolar jest zbyt silny. Wynik tych wypowiedzi widzieliśmy w piątek (osłabienie dolara). To jednak jest tylko niewiele znacząca słowna interwencja. Prawdziwe zagrożenie niesie polityka protekcjonistyczna tego prezydenta. Skutki zobaczymy najpóźniej we wrześniu. Caveat emptor!

A co u nas? GPW przez dwa tygodnie stała w miejscu i dopiero w piątek, wbrew temu, co widać było na giełdach europejskich, gdzie indeksy spadały, pojawiła się znacząca zwyżka WIG20 (1,68%), dzięki czemu wygenerowany został sygnał kupna. GPW uwielbia takie dziwne metamorfozy. Teoretycznie piątkowe osłabienie dolara i interwencja Ludowego Banku Chin na rynku juana (zahamowane osłabienie) pomagały rynkom rozwijającym się, na czym skorzystała GPW, ale pamiętać trzeba, że lato się skończy, a wrzesień może być dla giełd bardzo trudny

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. literówki:

    „import USA z Chin to ponad 500 mld USD, a import Chin z USA ………. ” 

    „ponosząc stopy”

    Panie Piotrze, proszę nie zamieszczać tego wpisu.

    [Niby dlaczego? Że są literówki? Jak ma się przesunięcie czasowe 10 godzinne to nic dziwnego. A dane na temat eksportu Chin do USA (importu przez USA z Chin) i odwrotnie są prawidłowe (dopisałem te 100 mld USD). Proszę się nie mądrzyć tylko konstruktywnie krytykować. Nauczyciel się znalazł… PK]

  2. Panie Szanowny, nie oczekiwałem podziękowań ale zaskoczony jestem atakiem a ew. krytyka jeszcze będzie ale narazie nie chcę blokować Forum…. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Ataku to może się Pan spodziewać jeśli będzie Pan wypisywał głupoty. Wypisywania wezwań do usunięcie wpisu zamiast zwrócenia uwagi na literówki jest wg mnie aktem agresji. A ja po urlopie jestem nastawiony bojowo, więc ni radzę zaczynać. PK]

  3. Przecież ja pisałem o kasacji mojego wpisu, żeby nie wyglądało, że się mądrzę i Pana poprawiam….
    Idę na rower.

    [?? A to przepraszam. Bardzo przepraszam. Nie zrozumiałem. To ten 10 h jet lag 🙁 PK]

  4. @kot
    Szkoda moj post nt „nowoczesnej wiary w DOLARA” propagowanej przez jacka wraz z linkami do Ciebie wpadl do spamu gospodarza.
    Ja otrzymalem wiadomosc: „za szybko wysylasz posty” 🙁

    Dobra robota BYKOW na ropie dla nafciarzy: obecnie timing preferuje skup po wyprzedazy.
    Ropa nawet nie dotknela 65 usd co oznacza, ze WIELCY pozycjonuja sie pod dalsze dlugotrwale wzrosty, najblizszym celem jest nadbicie 75usd:
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=$WTIC

    [Nie mam w folderze „spam” Pana postu. PK]

  5. @PK
    Puscilem go w zeszlym tygodniu.

    [Zdecydowanie nie ma (sprawdzałem od 9.07). PK]

  6. Jestem laiczką. Proszę wytłumaczyć mi dlaczego wojna handlowa USA i Chin to katastrofa. Wszyscy straszą Armagedonem a 130 miliardowy USD eksport USA do Chin to jakieś grosze. Z tego co się orientuje amerykański PKB to 20 000 miliardów USD .

    Pozdrawia

    Zdenka Karlikowa

    [Zapraszam jutro. PK]

  7. „[Zapraszam jutro. PK]”

    Zaprasza Pan wszystkich, czy tylko Zdenkę? Jeżeli wszystkich, to też bym posłuchał lub przeczytał ale gdzie? 😉

    Patrzę sobie na dwudziestoletni wykres amerykańskiego Dolara i chińskiego Juana USD/CNY a tam robi się ciekawie tzn wykres zbliża się do punktu , od którego wykres podąży zdecydowanie na północ lub na południe, jeżeli na południe tzn że Trump wojnę czy bitwę wygrał a jeżeli na północ tzn że Chiny nie zamierzają się poddać i dalej walczą a tzn że może być tak, że spadną z wyższej wysokości a tzn że bardziej się poturbują. Czy Chiny będą chciały wykorzystać to, że posiadają ze wszystkich krajów najwięcej amerykańskich obligacji? Podobno nie, bo mogłyby same ucierpieć. Będzie ciekawie!

    [Mam zamiar krótko jutro odpowiedzieć. Nie wiem, dlaczego to ma być TEN punkt. Prawdziwy opór jest na 6,98, a Chiny robią z juanem to, co jest im wygodne. To nie jest wolny rynek. PK]

  8. „Prawdziwy opór jest na 6,98, a Chiny robią z juanem to, co jest im wygodne. To nie jest wolny rynek. PK]”

    A obecnie jest na ok. 6,7915 a tzn że tuż tuż a dlatego ten punkt, bo jak go przebije, to następny opór będzie b. daleko oddalony, tak sądzę 😉 .
    Chiny robiły to co było im wygodnie a wojna jest po to, żeby wolny rynek na tym polu też był…. i będzie! A jak będzie, to juan będzie przykładowo po 3,5 albo jeszcze niżej, jak to proponowano czy przewidywano w książce, którą wiele lat temu obaj czytaliśmy a żeby to osiągnąć, to Trump, żeby to osiągnąć , nie zawaha się wprowadzić na chińskie towary cło w wysokości 100 lub 200%.

    [Trump… brak mi słów, a obrażać obcych liderów nie wolno. W Polsce to jest karalne. Za to popierających DT można nazwać upośledzonymi intelektualnie 😉 PK]

  9. O nie Panie Szanowny, upośledznie intelektualne występuje u tego, kto nie potrafi dosyć prostego tekstu czytać ze zrozumieniem 😉 😉
    Ja nie popieram DT, tylko kibicuję Ameryce i wierzę, że to ona wygra, ponieważ na podstawie książki „Chiny światowym hegenomen?….” tylko jej można kibicować!!
    🙂 🙂 🙂

    [Uderz w stół, a nożyce się odezwą 😉 PK]

  10. #8
    „Za to popierających DT można nazwać upośledzonymi intelektualnie 😉 PK]”
    Ktorego Donalda T.??? 🙂 Na scenie politycznej jest ich dwoch!

    Prawdopodobnie doszlismy do momentu w ktorym lepsza jest zla alternatywa niz brak alternatywy.

    Hegemonem swiatowym jest nie pojedynczy kraj: USA lecz uklad CHIMERYKI + JPN.
    Dopoki on dominuje to Reszta Swiata musi sie dostosowac do regul jakie dyktuje:
    1. wiara w dolara (MMS) czyli Modern Monetary System jedynej prawdziwej waluty (inne to pochodne)2. tania produkcja w Fabryce Swiata (nie wazne jakimi sposobami ja utrzymuja)
    3. obnizanie podatkow w USA
    4. wszczynanie wojny handlowej ma za zadanie podbic swiatowe ceny towarow i wzmocnic pozycje USA w ukladzie binarnym CHIMERY przy okazji oslabiajac gospodarki Reszty Swiata.
    PS.
    Wampiry Finansowe nie pakuja manatek i nie opuszczaja w trwodze jaskin hazardu jakimi sa gieldy w USA. Oni akceptuja posuniecia administracji USA, bo uwazaja je za perspektywiczne!
    Jesli sa w bledzie (obledzie) to gra gorsza karta moze dluuuugo trwac!

  11. @ Zdenka

    W skrócie, dlaczego wojny handlowe są szkodliwe.

    1. Rzeczywiście stosunek 100:500 importu Chin z USA do importu USA z Chin powoduje, że to Chiny najbardziej odczują wojnę handlową.
    2. Dla USA eksport 100 mld USD to niecałe 0,5% PKB, ale wielu producentów (szczególnie żywności) dostanie mocno w skórę (Trump już podjął decyzję o dopłatach dla producentów żywności 16 mld USD).
    3. Obłożone cłami produkty z Chin (i zapewne w końcu z UE) zwiększą inflację w USA, co zaszkodzi gospodarce. O ile zwiększą? Nie wiem, są tylko szacunki.
    4. Uderzenie w chiński eksport zaszkodzi gospodarce Chin, która zmniejszy dynamikę wzrostu. To zaś uderzy w kraje Azji, które są obecnie bardzo chinocentryczne.
    5. Obniżenie wzrostu w Chinach i krajach Azji zmniejszy ich popyt na produkty europejskie i amerykańskie, co uderzy w gospodarki tych państw.
    6. Na tym nie koniec. Chiny mogą odpowiedzieć geopolitycznie (mocno wspierając Rosję, Iran i Syrię) wciągając USA nawet w lokalną wojnę (nie z Chinami).
    7. Chiny mogą bardzo utrudnić życie firmom amerykańskim, które u nich produkują swoje wyroby (np. Apple), co zmusi je do ograniczenia produkcji lub przenosin centrów produkcyjnych.
    8. To ostatnie plus nastroje giełdowe doprowadzą do spadku indeksów na całym świecie, co będzie szczególnie mocno odczuwane w USA, gdzie 60% rodzin posiada akcje (za pośrednictwem funduszy). Zmniejszenie poczucia bogactwa zmniejszy popyt konsumpcyjny, a PKB w USA w ponad 80% zależy od właśnie tego popytu.
    9. Jest tez jeszcze kwestia posiadanych przez Chiny obligacji USA. Ich sprzedaż byłaby swoistą bronią atomową, więc Chiny tego robić nie będą, ale wystarczą pogłoski, że do tego się przymierzają, żeby odnieść rentowność obligacji USA, co bardzo zaszkodziłoby gospodarce.

    Można jeszcze mnożyć te punkty, ale i tego chyba wystarczy.

  12. @ krzyś,

    „Wampiry Finansowe nie pakuja manatek i nie opuszczaja w trwodze jaskin hazardu jakimi sa gieldy w USA. Oni akceptuja posuniecia administracji USA, bo uwazaja je za perspektywiczne!”

    Reakcje rynku na wypowiedzi i działania DT w sprawie ceł nie swiadcza o tym by rynek akceptował wojne lub jej oczekiwał.
    Nadal jest szansa i czas na jakieś złagodzenie, porozumienie i docelowo przetrwanie do czasu, aż DT zejdzie ze sceny i stad brak paniki.
    M

    [To prawda, ale DT potraktuje to jako akceptację dla swoich szaleństw. I to jest niebezpieczne. PK]

  13. „…….docelowo przetrwanie do czasu, aż DT zejdzie ze sceny i stad brak paniki.”

    Ty sobie chyba Drogi Magnavoxie żartujesz….. a niby kiedy ten czas miałby nastąpić, za dwa czy sześć lat? A jak ten czas nastąpi, to co? Wygra Clintonowa czy clintonowo podobni? Panika to moze wystąpić lub już występuje ale na akcjach, które ta wojna celna dotyczy lub już dotyczyła a na indeksach niekoniecznie.

    Ciekaw jestem czy Zdenka jest zadowolona z odpowiedzi? Nie ja pytanie zadałem, to i nie ja zmuszony jestem ustosunkować sie do tych punktów…. ale najbardziej rozbawił mnie pkt 7 a dlaczego, no właśnie, jak myślisz Zdenko 🙂

    [Odpowiem za Zdenkę: bo niektóre misie mają małe rozumki ;-). Dopisałem jeszcze pkt. 9. PK]

  14. @ Warszawiak,

    A jaka część szerokiego rynku w USA bedzie dotknieta wojną? Jaki procent notowanych firm(wartosciowo) bezposrednio i posrednio ucierpi?

    Wszystkie amerykańskie wydmuszki z ‚operacjami’ poza USA odczuja cła i regulacje, które przywali im w odwecie państwo w którym działają. Nasdaq zawali sie pierwszy jesli wojna się rozkręci, jest już b. wysoko.

    „Greed is good” i wielka więc nadal, jeszcze walczy ze strachem i wygrywa, wspinamy sie ścianie, do czasu …
    M

  15. @Magnavox

    „A jaka część szerokiego rynku w USA bedzie dotknieta wojną? Jaki procent notowanych firm(wartosciowo) bezposrednio i posrednio ucierpi?”

    Jak masz takie dane, to napisz a jak nie masz, to se zajrzyj do wykresów każdej spółki danego indeksu i se tą częśc czy procent oblicz….

    Prawdopodobnie Gospodarz ze zbiegiem czasu dopisze jeszcze dziesiąty pkt a jeżeli tak, to moim zdaniem na tej liscie zabrakło, jaki wpływ ta wojna celna będzie miała na wykres EUR/USD tzn jaki cel założył sobie Trump i czy są teoretyczne szanse, że go osiągnie….. celem zapewne jest osłabienie dolara a jak tak tzn w jakim stopniu tzn o ile % powinien dolar stracić na wartosci w stosunku do euro, żeby Trump był zadowolony? Jak narazie to dolar się wzmacnia…

    A tak właściwie, to czy Trump ma możliwości wygrać z całym Światem..? Z Chinami tak ale czy ze Światem, wątpię.

    Krótko: jak długo musi ta wojna handlowa trwać, żeby można było poznać zwyciężcę a poznamy go po wykresach USD/CNY oraz EUR/USD!

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  16. @kamil #19
    US Qualcomm najwiekszy producent czipow do telefonow juz podlicza straty i obniza kwoty na przejecia konkurentow przyczyna sa problemy stwarzane przez administracje Chin.
    Nastepuje przegrupowanie sil i za namowa Izraela Trump zbliza sie z Putinem aby stworzyc sojusz USA-Rosja przeciwko coraz silniejszym Chinom. Nie rezygnuje z wojny handlowej.

  17. @kot #17
    Pisalem o zarzuceniu standartu zlota w 1971 i zastapieniu go przez Fiat Money.
    Pisalem o stworzeniu podczas kryzysu 2009 roku nowej wiary (ktora ekscytuje sie Jacek) na potrzeby Reszty Swiata: Modern Monetary System.

    MMS to teoria dopasowana do politycznych poczynan w USA, w ktorym „prawdziwa walute” (usd) mozna dodrukowywac wg potrzeb. Dolaczylem film na YT.
    Po falach strachu wywolanych kryzysem roku 2008-2009 i wahaniach decydentow w pozniejszy latach takze pozostali emitenci „twardych walut”: BoJ, ECB, BoE, SNB przyjeli MMS.

  18. @krzys #22
    „Pisalem o zarzuceniu standartu zlota w 1971 i zastapieniu go przez Fiat Money. […] teoria dopasowana do politycznych poczynan w USA, w ktorym „prawdziwa walute” (usd) mozna dodrukowywac wg potrzeb. […]”

    .
    Co ma do tego „standard fikcji złotej”?? Przecież od samego początku US, bez znaczenia czy obowiązywała fikcja złota czy nie, MOGŁO i kiedy chciało DRUKOWAŁO tyle pieniądza, ile trzeba! Przykład finansowania Wojny Secesyjnej to pies? A tryliony wydane na obie wojny światowe to Chińczycy im pożyczyli??

    Nie rozśmieszaj czytelników. Emitent własnego pieniądza ZAWSZE mógł i dalej może go sobie sam emitować. Tej oczywistości nie da się „odkryć”, czy „przyjąć” jako „teorii”, ponieważ ZAWSZE SIĘ TAK MIAŁO i tak już będzie.

    Pieniądz to zobowiązanie, a nie towar.
    ZOBOWIĄZANIE.
    Pora to w końcu zrozumieć.

    NIE DA SIĘ NAPRAWDĘ OGRANICZYĆ EMISJI PIENIĄDZA i nigdy się tego nie dało zrobić. Zobowiązanie jest niematerialne i jako takie nie poddaje się ograniczeniom. Zawsze mamy go tyle, ile ZDECYDUJEMY (biorąc kredyt, wystawiając weksel, robiąc wydatki budżetowe, emitując firmowe obligacje, itd.).

    Tylko materialny znak REPREZENTUJĄCY zobowiązanie (tj NOŚNIK pieniądza, token – moneta, banknot, itd) można ewentualnie ograniczać, ponieważ jest fizyczny (metal na monety, papier na banknoty, itd.). Że jest i było to nieskuteczne, historia pokazała już wiele razy. Pora przestać wypierać to ze swojej świadomości i pogodzić się z realnym światem.

  19. @ Magnavox 24,

    „Juz mamy pierwszy przykład złagodzenia i porozumienia…”

    Proszę sobie nie żartować!

    „Dodał, że będzie pracował wraz z Unią nad zreformowaniem Światowej Organizacji Handlu (WTO).” – Trump.

    I to moze być i powinno być głownym celem Trumpa i UE też! A tak właściwie to Ty czytałeś „Chiny światowym hegenomen?” czy jak wielu innych na tym blogu stosujesz zasadę….

    nie czytałem ale….. 🙂 🙂 🙂

  20. @jacek #23
    Niestety emitenci walut pochodnych musza czesc rezerw trzymac w walutach twardych. Dla nich obowiazuje stary „fractional reserve system” i pokrycie w prawdziwym pieniadzu!
    Tego nie mozesz traktowac jako absurdu.
    Zasady przyjete w Europie kontroluje bank bankow centralnych czyli Bank Rozrachunkow Miedzynarodowych w Bazylei. On ustala zasady a nie „niezalezny” NBP stosujac system ciagniec, wiec nie mozesz drukowac do woli.

    W obecnym Swiecie Zrodlem pieniadza jest wiara w DOLARA jako podstawowego srodka wymiany.
    Jesli nie bedziesz miec rezerw w zlocie lub usd to twoja waluta bedzie podlegac silnym wahaniom.
    Przy nadmiernym dodruku nie pokrytym odpowiednia uznana rezerwa spowodujesz zalamanie wymienialnosci i spadek jej wartosci wyrazonej w usd!

  21. Dziekuje serdecznie Panu za odpowiedzi ale nie ze wszystkim się zgadzam.
    Chińskie towary ostatnio gwałtownie tanieją / elektronika /
    Korei i Iranowi nie potrzeba chińskiego podjudzania ,wystarczy Trump/ zdziwie się jak Kim odda choć 1 atomówkę /
    Rosjanie sprzedali ostatni obligacje USA z 100 miliardów.

    Pozdrawia

    Zdenka

    [Nie widzę związku taniejących towarów z tym, o czym mówiliśmy, nie zgadzam się też jeśli chodzi o geopolitykę. Chiny mogą tu bardzo dużo. Rosjanie może i coś sprzedali, ale Chiny mają ich kilkanaście razy więcej… PK]

  22. @Zdenka #27
    „[…] Rosjanie sprzedali ostatni obligacje USA z 100 miliardów.”

    .
    A kto kupił?

  23. @krzys #30
    „[…] Jak to kto kupil 47mld US treasuries? Belgowie!”

    I co się takiego złego w US w związku z tym stało???

    Dług wyparował?
    Kury przestały znosić jajka?
    Krowy nie dają mleka?

    Hej tam, wszyscy wierzący, że Chiny mogą „przestać kupować” albo „sprzedać” obligacje US, jak tym można W PRAKTYCE zaszkodzić US, no jak???

    [Może by Pan chwilę pomyślał zamiast wzywać do pokazania jak zwiększenie podaży obligacji lub (co bardziej prawdopodobne) pojawienie się pogłosek o zwiększenie podaży wpłynie na ich ceny, a co za tym idzie na rentowności, a co za tym idzie na koszty kredytu w US. Szczególnie, że rentowność walczy obecnie z górnym, ograniczeniem 35. letniego kanału trendu spadkowego…. Chwila pomyślunku i już ma Pan odpowiedź. PK]

  24. Jacek!

    „A kto kupił?”

    Na odpowiedź nie masz co liczyć, dlatego bądź tak uprzejmy i przedstaw swój pkt widzenia na ten temat.

    Warszawiak.

  25. @PK
    „[…] pokazania jak zwiększenie podaży obligacji lub (co bardziej prawdopodobne) pojawienie się pogłosek o zwiększenie podaży wpłynie na ich ceny, a co za tym idzie na rentowności, a co za tym idzie na koszty kredytu w US. Szczególnie, że rentowność walczy obecnie z górnym, ograniczeniem 35. letniego kanału trendu spadkowego […]”

    .
    Taką właśnie dyskusję chcę sprowokować – i mam nadzieję, że na forum będzie dyskusja.
    https://fred.stlouisfed.org/series/IRLTLT01USM156N

    Mam także nadzieję, że wyjdzie ona poza schematy bajek, że „kupujący się obrażą i nie będą kupować”. Może nawet ktoś sam do tego dojdzie, że US ROBI CO CHCE Z RENTOWNOŚCIĄ i ma pierdylion sposobów by doprowadzić dokładnie do takiej, jaka ma być w interesie Wall Street.

    Nabywcy g. mogą im zrobić.

    [1. Wulgaryzmy świadczą zazwyczaj o intelektualnej niemocy. 2. Teza, że USA mogą robić co chcą z największym rynkiem świata jest bardzo (wg mnie) dyskusyjna ;-). PK]

  26. @kot @jacek
    Chcialbys ogladnac zeitgeista na YT?
    [ciach. Jutubów (jeśli je zauważę) nie puszczam. PK]
    Czy to nie dziwne, ze Kajmany maja 260mld UStreasuries przy 56tys ludnosci co 4,5mln usd per capita? BoE skupuje usiacki dlug poprzez fasade Kajmanow?
    Umowy swapowe wiaza miedzy soba glownie banki centralne FED, ECB, BoE, BoJ, SNB
    wiec moga sobie dowolnie pozamieniac dodruk poza rynkiem aby skupic to co sprzedaje Rosja.
    PS
    Wrzucilem 2s-ki 2282

  27. -jacek, czy uważasz, że zobowiązania nie podlegają ograniczeniom ?
    Zobowiązania wiążą się z ….
    zaufaniem i
    możliwościami zobowiązującego się do do wywiązania się z zobowiązania.

  28. Rentowność obligacji USA rośnie, bo rośnie deficyt rządu federalnego (większa podaż obligacji) oraz zmniejszył się popyt FEDu (przestał rolować zapadające obligacje w swoich Aktywach, aby podnieść rynkową stopę procentową).

    Jest to (moim zdaniem) działanie celowe, aby wpędzić gospodarkę światową w kryzys, co uderzy w Chiny i w UE (głównie Niemcy).
    Temu samemu służy „wojna celna”… (ograniczenie popytu USA na towary chińskie i niemieckie).

    Jeżeli USA mają katar, to reszta świata ma zapalenie płuc (moim zdaniem).

    Dlatego Amerykanie zafundowali sobie katar… a katar Amerykanom nie zaszkodzi, bo mają pieniądz światowy i FED, który może dowolnie sterować ceną dolara i obligacji… patrz:

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com/?m=1

  29. @kot #36

    Podlegają ograniczeniom, rzecz jasna, tylko w zupełnie innym sensie, niż materialne, wymierne ilości towaru. To jest podobnie, jak z prowadzeniem samochodu – możesz jechać tylko tyle, ile starczy Ci paliwa, a chęci do podróżowania nie da się ograniczyć – zawsze możesz CHCIEĆ pojechać jeszcze dalej, co oczywiście nie znaczy, że nie jesteś ograniczony potrzebą odpoczynku i twoimi możliwościami.

    To z braku rozumienia różnicy pomiędzy „podróżowaniem” (pieniądzem), a fizycznym „środkiem transportu” (monetą, banknotem, środkami na koncie) rodzi się niezrozumienie natury pieniądza.

    Ludzie BARDZO, ale to BARDZO chcieliby, aby ich „pieniądze” były jak „samochód”, podczas gdy one są „podróżą”. Tak samo jak do podróżowania nie da się nikogo ani „zmusić”, ani „zniechęcić”, tak samo nie mamy tak naprawdę kontroli nad pieniądzem i nigdy nie będziemy jej mieli, ponieważ możemy tylko POŚREDNIO wpływać na skłonności innych ludzi do podejmowania i respektowania zobowiązań. Ty to nazywasz zaufaniem, możliwością wywiązania się ze zobowiązań – tak właśnie jest, dodaj jeszcze sądy, policję, podatki, politykę. Wszystko to tworzy ILUZJĘ sprawowania kontroli nad czymś, co nie zależy tylko od naszej woli.

    Zbiorowa iluzja stwarza pokusę celowej manipulacji społeczeństwem, np. łatwego i pożytecznego kłamstwa, że na coś „brakuje” finansowania (pieniądza), gdy w rzeczywistości MY jedynie NIE CHCEMY tego czegoś. W ten sposób łatwo osiąga się cele (kieruje fizyczne zasoby w miejsca gdzie MY chcemy) UNIKAJĄC mozolnego i niekiedy niemożliwego przekonania ludzi, żeby ONI z czegoś zrezygnowali.

    Spróbuj przekonać ludzi, że CHCEMY latami trzymać np. milion na bezrobociu, dla dobra zysków wąskiej grupy właścicieli. Albo przekonaj ludzi, że wolimy budować stadiony niż szpitale dla dzieci. Powodzenia! Bez tych kłamstw i iluzji, tego nigdy nie dałoby się zrobić.

  30. Amerykańskie obligacje skarbowe.

    Znane oficjalne prognozy:

    Analitycy DB i inni szacują, że Departament Skarbu może w 2018 oraz 2019 roku wyemitować w kazdym z nich dług w wys. ok 1bln $ tzn ok dwa razy wiecej niz w roku 2017!

    Fakty:

    Udział międzynarodowych inwestorów ( w tym Chin i Japonii) stanowił w 2017 roku 16% calkowitego amerykanskieg długu a w 2008 roku stanowił aż 57%!

    W 2009 roku Fundusze Inwestycyjne posiadały 16% całkowitej wartosci amerykanskich obligacji skarbowych a 2017 roku ten udział zwiększył sie 3 krotnie i wynosił 49%!

    Każdy naganiacz będzie straszył Chińczykami, Japończykami a nawet Ruskimi (tak jak to było ze złotem) a prawdopodobnie Jacek ma rację i nic wielkiego czy grożnego sie nie stanie….. nawet straszenie Gospodarza z lutego tego roku amerykanską stagnacją gdy rentowność amerykańskich obligacji wzrośnie dwukrotnie i będzie wynosiła ponad 5% też moim zdanjem nie grozi, bo niby dlaczego, a powyzsze prognozy i fakty, to potwierdzają.

    Serdecznie pozdrawiam, szczególnie tych zagubionych, Wasz Warszawiak.

    [Najlepszy argument to „niby dlaczego”. Zabawny ten nasz Warszawiak; -)))). Sprawdzimy z czasem. PK]

  31. #41@ilpalazzo

    Kwestia inflacji (poruszona w linku) przedstawia się następująco:

    Inflacja rośnie gdy rośnie ilość pieniądza w obiegu M1 (gotówka poza bankami komercyjnymi (w kieszeniach obywateli i w kasach firm), plus depozyty na kontach w bankach komercyjnych)…. wzór Fishera).

    Deficyt rządowy pokrywany emisją obligacji rządowych kupowanych (w pierwszej kolejności) przez banki komercyjne powoduje adekwatny wzrost M1, a więc wzrost inflacji… pod warunkiem, że obligacje pozostają w Aktywach banków komercyjnych.

    Jeżeli obligacje są odsprzedawane dalej do sektora prywatnego, to powoduje zmniejszenie M1 i inflacji… a więc w końcowym rezultacie, w przypadku sprzedaży obligacji do sektora prywatnego (za pośrednictwem banków komercyjnych) nie zmienia się M1 i inflacja.

    Jeżeli obligacje są kupowane przez Bank Centralny od banków komercyjnych to nie zmienia się M1 i inflacja (rośnie tylko wielkość pieniądza M0 w Aktywach banków komercyjnych).
    Natomiast jeżeli Bank Centralny kupuje obligacje od podmiotów prywatnych (za pośrednictwem banków komercyjnych) to wzrasta M1 i inflacja.

    Udzielanie kredytów przez banki komercyjne powoduje wzrost M1 i inflacji… natomiast spłata kredytów powoduje zmniejszenie M1 i inflacji.

    To wszystko jest wytłumaczone dokładnie za pomocą analizy zmian bilansów księgowych (według metodologii stosowanej w publikacjach BoE) w:

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com/?m=1

  32. http://m.faz.net/aktuell/finanzen/finanzmarkt/warum-die-rendite-amerikanischer-staatsanleihen-nicht-staerker-steigt-15564011.html

    „…..rentowności na rynkach obligacji są sztucznie zniekształcone.”

    „Średnia z bieżących prognoz pokazuje rentowność dziesięcioletnich obligacji rządowych USA na koniec 2018 r. na poziomie 3,15 proc. Do końca 2019 r. Może osiągnąć 3,49 proc.”

    „- Bardzo często wiąże się to ze wzrostem aktywu, który był w tym trendzie, o szerokość kanału. Oznaczałoby to, że rentowności idą (w dłuższym okresie) w kierunku 5,5 proc. (obecnie nieco ponad 2,8 proc.). Tak wysokie rynkowe stopy procentowe doprowadziłyby co najmniej do stagnacji w USA – wyjaśnia Kuczyński. ”

    https://businessinsider.com.pl/gielda/wiadomosci/piotr-kuczynski-zaleca-obserwacje-wykresu-obligacji-usa/2dlsr3d

    „Sprawdzimy z czasem.” PK]

    Ano sprawdzimy czy wysokość rentowności amerykanskich 10-cio letnich obligacji będzie zbliżona do w/w czy do Pana, Panie Szanowny sugestii…..
    😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Jak to się często zdarza przekłamuje Pan moją wypowiedź. Ta prognoza wynikała z analizy technicznej i sygnału kupna (sprzedaży obligacji) jeśli rentowność wybije się z 35. letniego kanału. Na razie z nim walczy. Poza tym nie pisałem nic o czasie, w którym mogą osiągnąć 5,5%, więc porównywania ma się tak jak porównanie kartofli z pomarańczami. Radzę nie oszukiwać. PK]

  33. Panie Szanowny!

    Wklejając cały artykuł umozliwiłem kazdemu przeczytanie co Szanowny Pan na ten temat mówił, twierdził czy tylko sugierował a po upływie kilku miesięcy może Pan te sugestie skonkretyzować i podać swoje aktualne prognozy w czasie, w którym ja wkleiłem (średnia bieżących prognoz). Ja nie oszukuje, nie gdybam…. przewaznie wklejam fakty i konkretne prognozy.

    Warszawiak.

    PS.Zwracam uwagę na informacje zawarte w tym artykule, że rentownosci te są tworzone sztucznie a jezeli tak, to analiza techniczna Szanownego Pana będzie obecnie przewaznie wprowadzała w błąd….. Jacek robi wrażenie jakby to też wiedział…. natomiast Kraku15 nie za bardzo… 😉

    [Rentowności są TWORZONE sztucznie??? Coraz bardziej mnie Pan rozbawia; -) Dobry początek weekendu.

    Podtrzymuję w całości to, co wyżej napisałem. Proszę zaprzestać manipulacji.

    Rozumiem że była główna analityk GS nie wie co mówi?

    https://www-bloomberg-com.cdn.ampproject.org/v/s/www.bloomberg.com/amp/news/articles/2018-07-24/abby-joseph-cohen-is-more-concerned-about-bonds-than-equities?amp_js_v=a2&amp_gsa=1&usqp=mq331AQCCAE%3D#referrer=https%3A%2F%2Fwww.google.com&amp_tf=%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%3A%20%251%24s&ampshare=https%3A%2F%2Fwww.bloomberg.com%2Fnews%2Farticles%2F2018-07-24%2Fabby-joseph-cohen-is-more-concerned-about-bonds-than-equities

    PK]

  34. @PK
    „Rentowności są TWORZONE sztucznie??? Coraz bardziej mnie Pan rozbawia”

    .
    Tak, w US, Japonii czy GB, to rząd WYBIERA i USTAWIA rentowność. Rynki żyją ILUZJĄ – to tylko teatr dla plebsu.

    Robi się to tak:
    http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=34830
    ( Bank of Japan is in charge not the bond markets )
    „[…] in simple English means that the central bank (that is, the government) can always set bond yields at whatever level it chooses including zero.”

    Wystarczy przeczytać. Żadna tam wielka filozofia, ani tajemnica.

    http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=35543
    ( US Bond Markets cannot bring down Trump )

    Wszystkie te agencje, rynki, instytucje, ten teatr z podnoszeniem limitu „długu”, dziennikarze serwujący papkę propagandy, ma nas przekonać, że emitent pieniądza nie może („NIE MOŻE”!!??) go emitować, nawet jeżeli zechce. Ale nawet kompletny ignorant, nosi gdzieś, na samym dnie duszy, przywaloną śmieciem iluzji i bajek, tą oczywistą myśl – że emitent dolara, jedyny, potężny, nie może się przecież bać „buntu” nabywców obligacji. Że to oczywista ściema.

    Czyście więc poszaleli? Nabywcy obligacji do niczego US nie zmuszą, oni są na jego ŁASCE. I dobrze o tym wiedzą!

    [To Pana raczył oszaleć ;-)) Ale wolno Panu wierzyć w bzdury. Wszyscy oszukują tylko Jacek i jego żródła znają prawdę ;-)))))
    Jedynie BoJ jest w miarę niezależny od rynku (chociaż nie od inflacji) bo 95% długu Japonii mają Japończycy. MMT i jej wyznawcy…
    PK]

  35. Dziękuję panu Piotrowi za ciekawy wpis (jak zawsze zresztą). Chcialbym się tylko zapytać cóż to ma się stać we wrześniu na giełdach? Chodzi o realizację i wprowadzenie w życie pomysłów Trumpa (cła)? Na marginesie uwag o panu Glapinskim i inflacji to nie wiem czy znane sa panu przecieki z obozu jastrzębi w RPP, które pojawiły się w listopadzie zeszłego roku na oficjalnym tweecie PKOBP research (jeśli dobrze pamietam). Otóż wg tych informacji RPP jest skłonna tolerować nawet 4% inflacji bez podnoszenia stóp (cel 2,5+-1pp) więc ja jako oszczędzający wyrażam dyplomatycznie rzecz ujmując ‚głębokie zaniepokojenie’ bezpieczeństwem moich ciężko zapracowanych środków. I taką ostrożność oraz perspektywiczne podejście w odniesieniu do własnej finansowej przyszłości oraz działań naszych władz monetarnych zalecam każdemu kto łudzi się nadzieją podwyżek stóp i zwiększenia atrakcyjności lokat bankowych (co i tak nie nastąpi od razu jeśli w ogóle) oraz każdemu kto inwestuje w polski dług.
    No i oczywiście tym którym wydaje się że ich oszczędnosci i inwestycje żyją w próżni polecam też obserwację rosnących rentowności amerykańskiego długu a siłą nabywczą ich polskich miedziaków w portfelu oraz tym co się dzieje z polskim długiem w tym samym czasie. Zresztą to temat rzeka i można by tak ciągnąć i ciągnąć. jedno jest na 100% pewne – jeszcze chyba nigdy polityka wojen celnych nie zakończyła się a dłuższą metę dobrze dla inwestorów giełdowych czy to w kraju wprowadzających cła czy będących podmiotem tej swoistej kary

  36. @ Gospodarz # 46,

    Nie pisałem, ze ma sie tłumaczyć, ale jako osoba publiczna powinien być zdecydowanie bardziej ostrożny.
    Wystepując publicznie pod szyldem GetBacku S.A. w jakimś stopniu uwiarygadniał spółke w oczach potencjalnych obligatariuszy.
    Uważam, ze ekonomisci i eksperci bliżej zwiazani z rozprowadzaniem (banki) i kupowaniem (fundusze) obligacji wypadli znaczniej gorzej niż szara, amatorska ulica, która „inwestowała” w Amber Gold.
    M

  37. @jacek #47

    „Zobaczymy, kto się będzie śmiał ostatni.”

    Czy Ty przypadkiem Drogi Jacku do czegoś nie pijesz? A konkretnie czy Ty nie pijesz do złota tzn do tego, że w dniach i tygodniach kiedy złoto biło rekordy i wykres dotknął jakiegoś pkt czy przekroczył go, to byli tacy co na podstawie analizy technicznej informowali a moze tylko sugerowali lub wróżyli, że wykres może podążyć w kierunku 2700$…. i co? 😉

    Pan Piotr pisze:

    „Jedynie BoJ jest w miarę niezależny od rynku (chociaż nie od inflacji) bo 95% długu Japonii mają Japończycy.”

    Czyżby? Przecież Warszawiak w #40 był tak uprzejmy i informował:

    „Udział międzynarodowych inwestorów ( w tym Chin i Japonii) stanowił w 2017 roku 16% calkowitego amerykanskieg długu a w 2008 roku stanowił aż 57%!”

    A tzn, że jak w takim tępie ten udział miedzynarodowych inwestorów będzie malał, to w najbliższym czasie osiągnie poziom jak w Japonii a jeżeli tak, to istnieje prawdopodobieństwo, ze jednak te rentownosci nie wzrosną do sugerowanych poziomów a może nawet „nieznacznie” zmaleją…. kto wie…. 😉 a może to jesr celem Trumpa? Kto wie? 😉

    Fakty:

     „Według danych udostępnianych przez Departament Skarbu, amerykański dług publiczny wynosi już 20 162 176 797 904,13 dolarów (słownie: dwadzieścia bilionów sto sześćdziesiąt dwa miliardy sto siedemdziesiąt sześć milionów siedemset dziewięćdziesiąt siedem tysięcy dziewięćset cztery dolary i trzynaście centów).

    Na tę kwotę składają się dług będący w posiadaniu instytucji rządowych (5 539 515 584 857,14 USD) oraz w rękach pozostałych podmiotów (14 622 661 213 046,99), tzn. krajowych i zagranicznych inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. ”

    https://m.bankier.pl/wiadomosc/Dlug-publiczny-USA-przekroczyl-20-000-000-000-000-dolarow-7542682.html

    Serdecznie pozdrawizm, Wasz Warszawiak.

    [Warszawiak mądrzejszy od GS ;-). Sympatyczne. Sprawdzimy. A AT ma swoje reguły, które Warszawiak zna ale udaje laika. Ciągle ta sama.metoda.

    A co do wpływu Chin i Japonii to najprościej przeczytać to

    https://en.m.wikipedia.org/wiki/National_debt_of_the_United_States
    PK]

  38. „-Nie chcąc wydusić słowa o tym, że w ogóle trwa nasilająca się wojna klasowa, elity brną bez końca w teorie spiskowe o rosyjskim mataczeniu, o nagłym wybuchu spontanicznej mizoginii, o fali imigrantów, buncie maszyn i tak dalej.”
    …”gigantyczne straty spowodowane przez quasi-kryminalną działalność sektora finansowego zostały przetransferowane na barki klasy pracującej – która ich zdaniem już się niby nie liczyła.”
    „gotowość do zamknięcia oczu na pogłębiające się podziały klasowe i zastąpienia ich przez pomijającą koncepcję klasy politykę tożsamości stanowiła największy dar dla toksycznego populizmu.”
    -Warufakis

  39. „Wydatki budżetowe cięły prawie wszystkie zachodnie rządy – od Włoch przez Niemcy po Stany Zjednoczone. W sumie liczba ofiar austerity mogła więc pójść w setki tysięcy, a już setki milionów odczuły pogorszający się standard życia lub rosnące zadłużenie. Trudno o gorsze podsumowanie eksperymentu znanego jako polityka austerity.”
    -„Stymulowanie gospodarki powinno trwać tak długo, aż wzrost wróci do normy. Ale Wielka Brytania zdecydowała się postąpić zupełnie na opak.
    -„Na punkcie tej strategii oszalał wkrótce cały świat i zaciskać pasa w jakimś stopniu zaczęli wszyscy. Dowodem na to, jak absurdalna była popularność tej strategii, jest Norwegia, która również zaczęła ciąć wydatki, mimo że nigdy z długiem publicznym problemów nie miała, a obecnie dwudziesty rok z rzędu generuje nadwyżki budżetowe.”_Szymon Grela

  40. -„Trudno w pełni pojąć, dlaczego na punkcie polityki austerity oszaleli niemal wszyscy europejscy decydenci.
    Jeszcze trudniej zrozumieć, dlaczego tak długo się jej twardo trzymano. Można tłumaczyć, że były ku temu podstawy naukowe,
    ale byłby to raczej jeden z nielicznych przypadków, gdy ekonomiczny mainstream oparł się na badaniach empirycznych. Cały zresztą dowcip polegał na tym, że badania Alesiny i Ardagny oraz Reinhart i Rogoffa zostały po szybkiej weryfikacji całkowicie zdyskredytowane.
    Jeszcze lepiej było w przypadku Reinhart i Rogoffa, tych od progu 90 proc. długu względem PKB. W 2013 r. okazało się, że najzwyczajniej… pomylili się sporządzając arkusz kalkulacyjny
    -Można przyjąć, że światowi decydenci dali się nabrać. Ale przeczy temu fakt, że wyniki pierwszego z dwóch badań obalono, zanim jeszcze wprowadzono gdziekolwiek politykę austerity.”
    -Szymon Grela

  41. @kot #53
    „[…] Trudno w pełni pojąć, dlaczego na punkcie polityki austerity oszaleli niemal wszyscy europejscy decydenci. Jeszcze trudniej zrozumieć, dlaczego tak długo się jej twardo trzymano. […]”

    .
    Reinhart i Rogoff się NIE pomylili, oni tak jak im podobni w wielu podobnych publikacjach, po prostu KŁAMALI (celowo manipulowali danymi by „udowodnić” nieprawdziwe tezy) – robili to i robią nadal, ponieważ cel uświęca środki! Z pewnością czują misję ratowania świata i kapitalistycznej gospodarki przed kolapsem, a że przy okazji dadzą zarobić sobie i swoim kompanom, to taki miły bonus.

    Zwróć uwagę na systematycznie, od lat malejące rentowności gospodarek na świecie. To jest właściwe wytłumaczenie powodów tych działań „oszczędnościowych”, oni uważają, że z pomocą debilnego austerity uratują rentowność przed dalszym spadkiem, a poświęcenie losu plebsu jest tylko konieczną stratą, na która ich stać.

    Kalecki przewidział to sto lat temu. Trzymanie plebsu pod butem jest dla elit WAŻNIEJSZE niż zyski i bogactwo. Tu chodzi o uratowanie kapitalizmu.

  42. @Warszawiak #50
    „[…] Czy Ty przypadkiem Drogi Jacku do czegoś nie pijesz? […]”

    Do niczego nie piję. Po prostu nie ma większego znaczenia dla rentowności czy dług jest w rękach rezydentów czy nierezydentów. Rząd, emitent własnego pieniądza fiat (jak US lub Japonia) ZAWSZE decyduje o oprocentowaniu długu WE WŁASNEJ walucie! Może nią dowolnie manipulować i tworzyć pozory „rynku”, ale nie należy mieć złudzeń – to są TYLKO POZORY. Jak będzie kryzys albo wojna to ZAWSZE są pieniądze, rynku nie potrzeba, nikt się na dług nie ogląda tylko się je po prostu wydaje.

    PK nie ma racji w kwestii Japonii, ona wcale nie jest wyjątkowa „bo 95% długu Japonii mają Japończycy”. Liczy się tylko to, ile zadłużenia jest we WŁASNEJ walucie.

    Natomiast dług w walutach OBCYCH jest inny i stanowi zagrożenie dla emitenta obligacji. W takim przypadku w oczywisty sposób rentowność ZALEŻY od nastawienia rynków finansowych. PK i wszyscy czytelnicy forum zapewne doskonale to wiedzą.

  43. @jacek #55

    „Rząd, emitent własnego pieniądza fiat (jak US lub Japonia) ZAWSZE decyduje o oprocentowaniu długu WE WŁASNEJ walucie!”

    Czyżby? 😉
    Na obligacje muszą być chętni i do tej pory w US i Japonii byli, a jezeli tak, to nie ma problemu.
    Jak wiesz w 2018 roku podobno US planuje sprzedać dwa razy tyle ile sprzedali w 2017 roku. Zakładam, że w dalszym ciagu będą chcieli płacić ok. 3% rocznie ale na te marne 3% nie znajdą chętnych tzn chętnych będzie tyle samo ile w zeszłym roku, wtedy prawdopodobnie bedą zmuszeni podwyższyć oprocentowanie…. a moze nawet znacznie, a jezeli tak, to o tym zadecyduje Rynek czy te gołodupcy z Departamentu Skarbu? Co DS moze zrobić, żeby wszystkie obligacje sprzedać po oprocentowaniu nie wyzszym niż 3%.

    „Po prostu nie ma większego znaczenia dla rentowności czy dług jest w rękach rezydentów czy nierezydentów.”
    Zakładam, że Japończycy i Chinczycy nie będą w tym roku rolować obligacji a przypuśćmy, że jest ich 1/3 wszystkich co posiadają tzn ok 600mld$, to w takim przypadku ma znaczenie czy nie, bo ja sadzę, że:

    ” PK i wszyscy czytelnicy forum zapewne doskonale to wiedzą.” , że znaczenie ma!, 🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Po wysłuchaniu na bankier.tv wczorajszego wystąpienia Pana Piotra, gdzie Pan Piotr twierdził, ze nie ma podstaw do paniki związanej z rekordowym spadkiem akcji facebooka, postanowiłem w dniu jutrzejszym na odpowiedzialność Pana Piotra 😉 zakupić na CDF przy dźwigni 1 : 20 akcje facebooka , zakładając, że od chwili otwarcia pozycji wartośc akcji nie spadnie od tego pkt o więcej niż 4% i licząc na to, że na akcjach tych nastąpi odbicie, które w dłuższym czy krótszym czasie będzie równe lub większe ostniemu spadkowi.

    [Ostrzegam, że za chwile stracę cierpliwość i znowu wyleci Pan w kosmos… Nie było pytania o panikę i to, czy ma akcjach FB ma, czy nie ma sensu. To jest kłamstwo. Powiedziałem, że spadek ceny akcji FB JEST uzasadniony, bo FB zapowiada słabe wyniki w całym roku. Bezczelny kłamca. Ostatnie ostrzeżenie. PK]

  44. Czytam sobie po cichutku i powolutku kaiążkę Tomasza Stańko „Desperado. Autobiografia.” a tam Ś/P Pan Tomasz piesze tak:

    „Pamiętam z tamtych czasów moment, że widziałem w pociągu męzczyznę, który płacze. Powiedziałem: „Kurrrwa. Jak on może płakać.” Tak samo jak z tymi kijankami, poczułem rodzaj wstrętu, chęć odsunięcia się i pogardę dla tego kolesia. Czy nawet nie dla niego, nie, pogardę dla faktu, że on tak reaguje na życie.”

    Płakać to można oglądając film o miłości ale nie w życiu!

    Warszawiak.

    PS. Panie Piotrze, biorą z półek obok naszej 😉

  45. Myślę że prawdopodobieństwo implementacji mechanizmów wojen handlowych z Chinami nie jest duże. Trump wywołałby kryzys i tak już prawdopodobny w 2020r . Już rok temu wskazywano na ten rok jako potencjalny początek poważnej recesji i kłopotów budżetowych USA. Dokładanie do tego inflacji jaka się pojawi po wprowadzeniu ceł i niewątpliwym kollapsie indeksów to dla Trumpa samobójstwo w roku wyborczym. Więc tego nie zrobi albo zrobi to w ograniczonym zakresie lub krótkoterminowo. Przy jednym założeniu wszakże: że Trump jest zdrowy na ciele i umyśle bo jeśłi nie jest to cóż… Może zdarzyć się wszystko łącznie ze sprzedażą Alaski Pigmejom

  46. Panie Piotrze, na pytanie Pana red. czy istnieje obecnie groźba pęknięcia bańki na FAANG-u, Pan odpowiedział: „jeszcze chyba nie” i na tej podstawie doszedłem do wmiosku, że dalsze wielkie spadki na Facebook-u ze strony FAANG-u w najbliższych dniach czy tygodniach nie grozi, dlatego na bazie swojej wiedzy i swojego ryzyka otwieram jutro długą pozycję na Facebook-u. Kropka.

    Warszawiak.

    [Kłamca. Kropka. PK]

  47. @ Warszawiak,
    Lewarek rowerowy, a nie dzwignia. Po warszawiacku jest 1:500.
    M

  48. @Magnavox

    „Lewarek rowerowy, a nie dzwignia. Po warszawiacku jest 1:500.”

    Kłamca. 😉 Kropka.

  49. Przed południem gdy rynek był jeszcze zamknięy dałem zlecenie na 176 i czekam…. 😉

  50. @wszyscy
    Ukraincy pytaja:
    Dlaczego Polacy przyjezdzaja do Lwowa i niszcza cmentarz Orlat Lwowskich???
    Wsrod 10-ciu zatrzymanych przyjezdnych wandali z Polski podano nazwisko: Matesz Pasek.
    Prawda czy to typowe ukrainskie klamstwo typu: Krym nalezacy do Ukrainy??!

  51. -jacek
    W swoich wypowiedziach dotyczących gospodarki , gdy chwalisz, lub ganisz , określone działania,
    często ocierasz się o perpetuum mobile. -Bo,
    zarówno w twojej krytyce jak w zaleceniach pobrzmiewa absolut, a nie względność.

    Zauważ, że np. Polska jest przykładem spektakularnego sukcesu austerity .
    Z kolei Grecja (ale także Niemcy i Europa i USA) spektakularnymi ofiarami tegoż austerity.

    -Pieniądz będąc materialnym symbolem abstrakcyjnego zobowiązania służący do wymiany dóbr tu i teraz ale także
    jak każde zobowiązanie może służyć jako obietnica większych niż teraz korzyści w przyszłości (trafione inwestycje).
    Rozpatrzmy zadłużone we własnej walucie.
    Państwo, które jest władne kreować
    swój pieniądz-zobowiązanie może nakręcając rozwój gospodarczy i wywiązać się z zobowiązania, lub, gdy się nie uda, poprzez inflacje swój dług (zobowiązanie) bez pokrycia, rozłożyć na wszystkich swoich obywateli.
    W wypadku zobowiązań zagranicznych państwo i jego obywatele jeśli im gospodarka „nie wyjdzie” stają się zdane na laskę i niełaskę zagranicy.
    Zatem, pytanie”czy tworzyć nowy pieniądz i w jakiej ilości -czy nie?”
    -nie ma charakteru bezwzględnego.
    Wojna np. jest wspaniałą okazją do pozbycia się deficytów.
    Skorzystał z niej Roosevelt, ale także Hitler.
    Wojna też pokazuje jak w gospodarce ważny jest czynnik ludzki.
    (wojna to czas wyrzeczeń i ciężkiej pracy).
    -Niezwykle ważny jest -czynnik kulturowy.
    Czy nie jest zadziwiające jak Niemcy szybko i skutecznie odbudowali swoją gospodarkę, po zniszczeniach wojennych, biedzie i traumie klęski?

  52. @kot #65
    „Zauważ, że np. Polska jest przykładem spektakularnego sukcesu austerity .”

    .
    Tak, niewątpliwie jest to „sukces”. Do tego w bardzo, bardzo, polskim stylu, najpierw samo-zaorać się, a potem się ucieszyć, że jest się największym cierpiętnikiem i Chrystusem Narodów. Żenada.

    Nie wiem czy bardziej płakać, czy się śmiać.

    We wtorek szef Ryanaira Michael O’Leary zagroził strajkującym przeniesieniem działalności do Polski, gdzie swoją siedzibę ma spółka Ryanair Sun. Masz więc rację, że debilne austerity odniosło w tym kraju „spektakularny sukces” – widać ten kraj jest już takim syfem, że nawet straszy się nim niegrzeczne dzieci. 🙂 🙂

    Zaiste, wspaniały to „sukces”!! Jeżeli tak mają wyglądać polskie „osiągnięcia”, to życzę przyszłym pokoleniom totalnej klęski.

  53. @kot #65
    Polska jest przykladem samoumartwienia, ktore zafundowal Leszek Bee.
    Dzieki niemu zrownalismy sie z Rumunia! Jeszcze troche a Bulgaria dogoni
    „Polske mieszczaca sie na wschod od Wisly”. Wystarczy odwiedzic Bialorus, Rumunie i Podlasie aby zauwazyc, ze pozium sie wyrownal. WIELKI SUKCES austerity! ha ha ha
    Judykatura zapewne jest na wyzsszym poziomie rzetelnosci pracy niz Polsce a to generuje zjawisko braku zaufania dla urzedow: korupcja, nepotyzm, arogancja i ignorancja kroluja, bo „sa nie do ruszenia”

  54. -Uzasadnię
    -Jeżeli obecnie w Biedronce itp można zarabiać około 4000 /miesiąc to znaczy około 1000 euro /miesiąc,
    -Porównując z Francją gdzie wszystko jest około czterech razy droższe, to poziom życia przeciętnego Polaka niebotycznie wzrósł i dorównał praktycznie tamtemu.
    Moje obserwacje z okolic Warszawy to potwierdzają bida domy zamieniają się w całkiem zadbane i doinwestowane.
    Podwarszawskie miejscowości naprawdę dobrze wyglądają.
    Pewnie dotyczy to połowy Polski – Podlasia -nie.
    Ale i tak to potężny skok.
    To,że transformacja była robiona bez sensu, nie zmienia tych faktów.
    Natomiast Niemcy, Francja , Włochy, Anglia i USA maja gorzej niż trzydzieści lat temu to też fakt.
    Ps. w #65 użyłem błędnie pojęcia austerity w stosunku do USA.
    Liczyłem, że forumowicze , a szczególnie jacek wytkną mi ten błąd.
    Zapaść cywilizacyjna w USA (najbogatszego najbardziej rozwiniętego państwa) to wynik polityki neoliberalnej,
    a nie austerity.
    -kszys, Balcerowicz strzela, a Pan Bóg kule nosi. To jeszcze jeden dowód na to, że o gospodarce nie decyduje jeden czynnik.
    Układ wielu różnych czynników składa się na konstrukt sukcesu gospodarczego, a niektóre z nich mogą wyglądać kuriozalnie.
    Zatem obecny stan polskiej gospodarki , to nie jest zasługa B.
    Okazuje się ,że wpadliśmy w tak pomyślny układ,że nawet austerity nie zdołało temu przeszkodzić.

  55. Uprzejmie informuję, że z brakiem zdecydowanego odbicia na początku tygodnia na Facebook-u, dokonałem kasacji zlecenia pozycji długiej na tej akcji, istnieje zbyt duże ryzyko, że wykres dotknie pkt 176 i natychmiast zawróci a wtedy d…. blada.

    Warszawiak.

  56. Polska- robiąc to sama sobie- podczas transformacji ustrojowej gospodarczo została zrujnowana i skolonizowana,
    jak po przetoczeniu się przez nią wojny.
    Pierwszoplanową rolę w doprowadzeniu do tej zapaści polskiej ekonomii odegrał LB
    Jest jednak druga twarz LB już nie jako twórcy polityki gospodarczej ale guru ideologii, która miała przekonać Polaków, że nie mogą liczyć na jakakolwiek osłonę własnego państwa gdy padały zakłady pracy i PGR-y.
    LB autor klęski gospodarczej z tej roli wywiązał się znakomicie (i nie jest to powiedziane z przekąsem).
    Polak uznał za normalne, że gdy pozostaje bez środków do życia musi liczyć tylko na siebie.
    I tu następuje cudowna odmiana losu zostajemy przyjęci do członkostwa w UE .
    Unia ze swoimi pomocowymi programami zadziałała w zrujnowanym pozbawionym perspektyw kraju jak amerykański plan Marshalla dla powojennych Niemiec.
    Gdy do tego dodamy, że Polska stała się dla Niemiec wygodnym kooperantem, to otrzymujemy trzy silniki, które Polskę wyciągnęły z zapaści:
    -psychologiczny
    -dotacje unijne, które równoważyły szkody polskej austerity.
    -kooperacja z gospodarką niemiecką (pewne podobieństwo
    do związku gospodarek Chin i USA).

  57. @ Gospodarz,

    W uzupełnieniu do wczesniejszej dyskusji o rentownosci mieszkań na wynajem:

    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-warto-inwestowac-w-mieszkania-na-wynajem-Badanie-Bankier-pl-7605973.html

    Str 17: http://www.nbp.pl/publikacje/rynek_nieruchomosci/ceny_mieszkan_03_2018.pdf

    Dodam, ze moim zdaniem obecnie najwiekszy wpływ na podwyższone stawki czynszu ma ogromny popyt ze strony Ukaińców.

    M

    [A co się sprzeczaliśmy? Niestety nie pamiętam. PK]

  58. @ Gospodarz,

    Chodziło o spadająca wg. Pana opłacalność. Wstep do majowego wpisu poniżej, i była krótka dyskusja.

    „Polskie akcje są relatywnie tanie, konkurencja w postaci zakupu mieszkań na wynajem staje się coraz mniej opłacalna (bo rosną koszty zakupu mieszkań), a tymczasem indeksy na polskiej giełdzie zachowują się wręcz fatalnie. WIG20 był w chwili pisanie tekstu ponad czterdzieści procent pod szczytem z 2007 roku.”

    M.

    [Dzięki. Nie bardzo wierzę dane NBP. Ceny mieszkań rosną szybko – miejscami o 10%, a wynajmie tego nie widać. Ale specjalistą od tego rynku nie jestem, a szukać danych mi się nie chce. PK]

  59. Jesteśmy ofiarami iluminacji , przynajmniej większość z nas . Polityka zaporowych ceł Trumpa miał spowodować odwetowe reakcje Chin które w efekcie uderzyć miały ze zdwojona siłą w Amerykanów . Okazało się jednak że azjatycki tygrys jest lekko papierowy, armie jego z terakoty a fabryki to jedynie kopiarnie a nie centra innowacji zdolne zagrozić hegemonii krzemowej doliny . Tygrys może zostać bez gaci jak się nie postara . Trump pewnie śmieje się przy wieczornej whisky gdy czyta że juan może zastąpić dolara . Widać też zmianę w komentarzach analityków , wszyscy przycichli w negatywnych ocenach jego działań .

  60. #74 @Jarek

    „Widać też zmianę w komentarzach analityków , wszyscy przycichli w negatywnych ocenach jego działań .”

    Nie zauważyłem…. 😉
    Jarku, czy są znane Tobie dane, parametry czy wykresy, na bazie których można by z całą odpowiedzialnością twierdzić, że Trump w tej swojej globalnej wojnie handlowej na dzień dzisiejszy wygrywa?

    [Jarek najwyraźniej tkwi w swojej niszy, gdzie chwali się DT. Nikt nie mówił o zastąpieniu dolara przez juana w perspektywie kilku lat. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, jeśli mówi się o kilkunastu- kilkudziesięciu latach. Komentatorzy też wcale nie przycichli. Wszystko zależy gdzie i kogo się czyta. Po prostu większość zakłada, że trumpowskie działania to jedynie przygrywka do negocjacji. Tak zapewne jest, ale jeśli się przesadzi to Jarek się zdziwi tym, co się wtedy wydarzy. PK]

  61. ” Po prostu większość zakłada, że trumpowskie działania to jedynie przygrywka do negocjacji. Tak zapewne jest, ale jeśli się przesadzi to Jarek się zdziwi tym, co się wtedy wydarzy. PK]”

    Tak zapewne jest, że to jest przygrywka i jeżeli już do tych negocjacji dojdzie, to moim zdaniem jak już na blogu twierdziłem, celem do którego Trump będzie dążył podczas tych negocjacji, będzie urynkowienie chińskiej waluty tzn celem jest znaczne dochodzące do 100% umocnienie Renminbi, czy są na to szanse? wątpię. Tak, sztuka dyplomacji polega na nie przesadzeniu ale jezeli już do tego dojdzie a moim zdaniem jest duże prawdopodobieństwo, że dojdzie, to co wtedy się wydarzy? Wojna czy jednak Chińczycy wyciągną piątego asa z rękawa w formie obligacji i tym zaatatakują? Trump tego się nie boi i to on narazie rozdaje znaczone karty.

    [Zgadzam się. PK]

  62. O nie, nie . Może tak to zabrzmiało ale ja nie gram w zespole DT . Jednak Chiny to satrapia z dożywotnim sekretarzem na czele i jak to ma być nowy światowy standard a oni jego strażnikiem to ja dziękuję ale nie . Wydaje się też że popełnili błąd przed którym ostrzegał ich Deng Xiaoping. Pokazali siłę zanim naprawdę ją posiedli . Nowy Jedwabny szlak , Juan walutą światową ?. Not jet , not jet . Co do DT to jasne że to co robi to wstęp do negocjacji w końcu do biznesmen . Za to co robi z Europą co mówi o niej i kogo w niej wspiera ja nie mogę zaliczyć siebie do jego obozu . Ale powiedzcie sami czy za Chiny nie należało się wziąć ?. Co do uderzenia obligacjami , nie wierzę . To pała okuta z obu stron, walnie i użytkownika tak że może paść . Będą negocjacje i zapewne ustępstwa . Pytanie czy wystarczające .

  63. @PK
    Czy istnieje alternatywa dla usiackich obligacji? Czy tylko cash?

    Czy mozna spokojnie sie wyniesc z rynku obligacyjnego USA i przeparkowac pieniadze?
    Gdzie? Do chinskiego malego grajdolka?
    Moze rynki krypto wchlona, gdy rozrosna sie do rozmiarow porownywalnych z Tokamakiem rynku obligacyjnego USA zasilanym ciemna energia dodruku FED?
    W kocu zyjemy w epoce Balloon Doga!
    PS
    Czekam na spadki w rejon 2232. Nadal zywie nadzieje, ze zarobie na s-kach.

  64. @Jarek
    https://www.eurasiafuture.com/2018/08/03/turkey-officially-turns-to-china-for-a-long-term-economic-partnership/

    Czy ja się doczekam jakiegoś racjonalnego wytłumaczenia, w jaki sposób Chiny mogą uderzyć „pałą okuta z obu stron” obligacji US, czy też pozostanie to zagrożenie w sferze wiary w jakieś nieokreślone psychologiczne fochy sfrustrowanych „rynków”?

    Co takiego konkretnie miałoby położyć na łopatki dolara, jak już mityczne rynki otrząsną się z tego focha?

  65. Jacek!

    W #56 napisałem tak:

    „@jacek #55

    „Rząd, emitent własnego pieniądza fiat (jak US lub Japonia) ZAWSZE decyduje o oprocentowaniu długu WE WŁASNEJ walucie!”

    Czyżby? 😉
    Na obligacje muszą być chętni i do tej pory w US i Japonii byli, a jezeli tak, to nie ma problemu.
    Jak wiesz w 2018 roku podobno US planuje sprzedać dwa razy tyle ile sprzedali w 2017 roku. Zakładam, że w dalszym ciagu będą chcieli płacić ok. 3% rocznie ale na te marne 3% nie znajdą chętnych tzn chętnych będzie tyle samo ile w zeszłym roku, wtedy prawdopodobnie bedą zmuszeni podwyższyć oprocentowanie…. a moze nawet znacznie, a jezeli tak, to o tym zadecyduje Rynek czy te gołodupcy z Departamentu Skarbu? Co DS moze zrobić, żeby wszystkie obligacje sprzedać po oprocentowaniu nie wyzszym niż 3%.”

    „Czy ja się doczekam jakiegoś racjonalnego wytłumaczenia” – od Ciebie! 😉

  66. USA prowadzą ostatnio politykę dorzucania do pieca czyli cięć podatkowych. Będzie więc rósł deficyt budżetowy a co za tym idzie potrzeby pożyczkowe. jeśłi te potrzeby nie zostaną zaspokojone na rodzimych rynkach to potrzebny będzie kapitał z zewnątrz. zakładając EUR/USD na dzisiejszych poziomach iw tychokolicach oraz obecne stopy procentowe to przy uwzglednieniu zabezpieczenia ryzyka walutowego potrzeba znacznego wzrostu rentownosci amerykanskiego długu aby kapitał z Europy zaczął efektywnie płynąć w strone treasuries. Mówimy tu o poziomach znacznie wyższych niż 3% dla 10-latek. Obecne rentownosci w USA jeszcze nie są zbyt atrakcyjne aby kapitał ze swiata płynął tam szerokim strumieniem a taki ponoć będzie za rok, dwa potrzebny. Każdy sobie moze odpowiedzieć na pytanie czy rentownosci w obliczu rosnącego deficytu w USA będą rosły czy malały .

  67. @michał krzymuski #82
    „[…] Każdy sobie moze odpowiedzieć na pytanie czy rentownosci w obliczu rosnącego deficytu w USA będą rosły czy malały ”

    .
    Bez urazy, ale bzdury opowiadasz o rzekomym wpływie wzrostu deficytu, co to ma twoim zdaniem tworzyć mityczne „potrzeby pożyczkowe”. US nie jest gospodarstwem domowym, tylko EMITENTEM pieniądza. Aby pokazać Ci nonsens myślenia w kategoriach „rynku dyktującego rentowności”, przygotowałem Ci na jednym wykresie dług publiczny US i rentowność 10-latek.

    https://fred.stlouisfed.org/graph/fredgraph.png?g=kLVC

    Przyglądnij się dobrze, wyciągnij wnioski, posyp głowę popiołem i nie propaguj więcej tych mitów.

    Przeczytaj linkowane materiały w #45 i sięgnij do innych źródeł, a sam się przekonasz, KTO naprawdę ustala rentowność obligacji.

  68. Te Turki, to jakieś głupie muszą być, że sami sobie rentowność swoich 10-cio letnich obligacji ustalili na 18,5%…..
    Błazenada.

  69. @85 Warszawiak
    „Te Turki, to jakieś głupie muszą być, że sami sobie rentowność swoich 10-cio letnich obligacji ustalili na 18,5%…..
    Błazenada.”

    .
    Lepiej popatrz na wykres linkowany w #83 i przypomnij forumowiczom jak to rynki docisnęły US do 15%! Przypomnij mi proszę jak to się stało, kto to tak o-mało-co nie zbankrutował hegemona??

    Wymiękasz?

  70. „Wymiękasz?”

    W dalszym ciągu nie trzymasz się tematu zawartego w moich ostatnich wpisach tylko fruwasz w chmurach…

    Zatrzymajmy się przy Turcji i rozłóżmy problem turecki na czynniki pierwsze… masz Kraka15 do pomocy a jak nie, to wiesz… wiaderko.

  71. @ Magnavox
    No cóż, w kraju dzieją się rzeczy ciekawsze i ważniejsze niż publiczne samookreślanie się seksualne wnuczki towarzysza Millera. Choć – chyba podobnie jak Ty – jestem rozbawiona tym, że robi dziadkowi – komuniście kłopot 🙂
    Z jednej strony pusta jak opakowanie po jogurcie panienka (warta mniej więcej tyle, co opakowanie po jogurcie) a z drugiej strony lewicowy dziadunio, który ma problem z dogmatami lewicy.

    A w tle kapitał kulturowy obojga. Podobno frak dobrze leży dopiero w siódmym pokoleniu, ale czy na takich wytatuowanych równie dobrze wygląda, to nie wiem.

    [A propos jakiego postu Magnavoxa to było? Bo nie widzę w bliskiej odległości nic, do czego Pani miałaby się odnosić… Ale oczywiście wolno Pani pisać o duperelach ;-))) PK]

  72. Wnusia Millera.
    Z jaką łatwością można plebsem a jak się okazuje nie tylko, bo Dorotą też – manipulować. Od Millera to nie jeden mógłby się uczyć a jeżeli tak, to istnieje prawdopodobieństwo, że ten Stary Lis świadomie palnął i w ten sposób promuje swoją wnusię… kto wie czy nie pójdzie ona w politykę i zdobędzie poparcie plebsu, jak wielu jej podobnych…. w przeszłości i obecnie. 🙂 🙂

  73. @Warszawiak #87
    „[…] Zatrzymajmy się przy Turcji i rozłóżmy problem turecki […]”

    .
    Mowy nie ma. Chcę Ci uprzejmie przypomnieć, że dyskusja toczy się o obligacjach US i rzekomych problemach US, a nie jakiegoś popychadła, Turcji !!!

    Jak Turcja będzie światowym hegemonem, centrum finansowym świata, a jej waluta będzie walutą rezerwową, środkiem do handlu światowego i bezpieczną przystanią dla każdego spekulanta, to WTEDY POGADAMY O TURCJI.

    Na razie lokalne, podjazdowe wojenki finansjery i jej popychadeł z Waszyngtonu prowadzone w celu wysadzenia z siodła nielubianego lokalnego watażki, za pomocą podbijania inflacji i zawyżania stóp procentowych, nie bardzo mnie interesują.

    Co ty chcesz za pomocą przykładu Turcji udowodnić?? Może wytoczysz jeszcze przykład Grecji, nie mającej nawet własnej waluty! Czego to ma nas nauczyć w sprawie obligacji US, obligacji kraju który NIE ZADŁUŻA SIĘ WCALE W OBCEJ WALUCIE?

  74. @ Gospodarz
    Ad postu #10 skierowanego do mnie, na który po prostu odpowiedziałam.

  75. Jacek!

    „Rząd, emitent własnego pieniądza fiat (jak US lub Japonia) ZAWSZE decyduje o oprocentowaniu długu WE WŁASNEJ walucie!”

    Jacku, bądź tak uprzejmy i wstaw w ten nawias wszystkie kraje, do których można Twoim zdaniem zastosować to Twoje twierdzenie, ponieważ z tego twierdzenia wynikało, że można je zastosować do wszystkich, które są emitentami własnego pieniądza a te dwa wymienione potraktowałeś jako przykład z wielu. O ile dobrze pamiętam, to Grecję też na podobnych zasadach byś traktował, gdyby tylko nie miała euro a swoją walutę.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Wszystkich odsyłasz do swojego wpisu #45, zajrzałem a tam:

    „[To Pan raczył oszaleć……. PK]”

    Pełna zgoda z Gospodarzem!

    😉 😉 😉 😉 😉

  76. Mam takie wrażenie, że forumowicze patrzą na kwestie obligacji jak koń w kapkach na oczy, widząc problem w oderwaniu od całości funkcjonowania systemu finansowego.

    Nie dostrzegacie elementarnej kwestii – że we współczesnym świecie (prawie) cały pieniądz znajduje się na kontach w banku. Nie można się go pozbyć sprzedając obligacje, ponieważ ilość dolarów w systemie się nie zmieni tylko dlatego, że jakieś obligacje zmienią swojego właściciela! To są operacje poziome, one NIE ZMIENIAJĄ ILOŚCI PIENIĄDZA.

    Rzeczywistość jest taka, że pomijając gotówkę, to pieniądz nigdy nie opuszcza systemów bankowych, gdyż od czasu gdy został wykreowany (przez udzielenie kredytu lub wydatki publiczne z deficytu), aż do czasu faktycznego usunięcia go z systemu (przez spłatę kredytu lub zebranie podatków prowadzących do nadwyżki budżetowej), pozostaje go CAŁY CZAS TYLE SAMO – niezależnie od tego, kto komu co sprzedaje, a kto co kupuje. Aktywa TYLKO zmieniają właściciela.

    Cokolwiek Chiny zrobią ze swoimi obligacjami, nie ubędzie od tej operacji ani dolara, ani w US, ani na świecie. Co zresztą można zrobić z bilionem dolarów? Tylko dwie rzeczy – albo trzymać jako gotówkę (nieoprocentowaną) lub ZAMIENIĆ na obligacje (oprocentowane), które są TAK SAMO DOBRYM AKTYWEM JAK GOTÓWKA.

  77. @Warszawiak #92
    „Wszystkich odsyłasz do swojego wpisu #45, zajrzałem […]”

    .
    Nie przeczytałeś, tylko „zajrzałeś”.

    Zróbmy tak: PRZECZYTAJ.

    Jak już przeczytasz, to skrytykuj, to co PRZECZYTAŁEŚ.

    Jak już się wypowiesz co twoim zdaniem jest błędnie przedstawione np. w stosunku do opisu ustalania ceny obligacji w Japonii, to będziemy na ten temat polemizować.

    BEZ przeczytania tekstu, to będziesz pisał, że ja „oszalałem”, a ja będę Ci odpisywał, że to Ty „zgłupiałeś” i będziemy się bawić jak Jasio i Zdzisio w piaskownicy.

  78. Jacek!

    Obraź się lub nie ale Ty piszesz o d… Maryni, przejdź do konkretów, na początek zawartych w #92!

  79. Przeczytałem i niestety nie łapię jakiegoś nawiedzonego i niewiadomego pochodzenia wielbiciela Waszego MMT.
    Konkrety proszę – wstaw wreszcie w ten nawias pełną listę… 🙂 🙂 🙂

  80. @Warszawiak #92
    „[…] bądź tak uprzejmy i wstaw w ten nawias wszystkie kraje […]”

    .
    KAŻDY kraj, emitent WŁASNEJ waluty fiat NIE powiązanej z obcą walutą (czyli o PŁYNNYM rynkowym kursie wymiany), prowadzący WŁASNĄ politykę finansową (czyli kraj niepodległy z własnym rządem).

    Taki kraj jest EMITENTEM pieniądza, oczywiście JEDYNIE tego własnego. Każdy taki kraj MOŻE dowolnie ustalać oprocentowanie własnych obligacji (i nie tylko!) we WŁASNEJ walucie (zobowiązań w cudzej walucie cenę ustala rynek). JEŻELI ZECHCE.

    KAŻDY TAKI KRAJ MOŻE, ale to nie znaczy, że każdy to robi, ponieważ również może podjąć DOBROWOLNĄ decyzję, aby świadomie zrzec się tej możliwości !!!

    Grecy zrezygnowali z własnego pieniądza i niepodległości.
    Wiele krajów rezygnuje z własnej polityki finansowej przyjmując cudzą walutę zamiast własnej.
    Można zrezygnować z własnej polityki finansowej ustalając sztywny kurs wymiany (i utrzymać go przynajmniej do najbliższego krachu).
    Można oddać decyzje finansowe w ręce obcego banku i innych krajów, dobrowolnie rezygnując z wpływania na „własny” bank centralny i „własny” pieniądz.

    Można zrobić dużo więcej, aby skutecznie udawać, że jest inaczej, niż faktycznie jest.

    Zastosuj ten przepis, a będzie dla Ciebie oczywiste, jakie kraje spełniają warunki. US bezwzględnie. Japonia, GB, z pewnością. Czy Polska też? Moim zdaniem, raczej tak. Ale aby 100% odpowiedzieć na to pytanie trzeba naprawdę dobrze wiedzieć czyje interesy realizuje NBP, czy krajowe, czy zagraniczne. Inne kraje, jak Turcja, Rosja? Jak gdzieś jest widoczny konflikt na linii rząd – bank centralny, to mam poważne wątpliwości, czy dana waluta jest naprawdę „własna” i kto kim tam rządzi.

  81. @jacek
    Jamie Dimon zaklada przebicie 4% i dotarcie do 5% prze US bonds.
    Czy wtedy gamblerzy wyrusza z EM do jaskin hazardu USA?

  82. Jacek.

    Przeczytałem, to: „http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=35543” i żałuję 😉

    Podsumowanie 😉
    W ten nawias teoretycznie można wpisać wszystkie kraje, które….. ale praktycznie, to Ty żadnej gwarancji nie dajesz czy rentowności danego kraju nie poszybują w górę, tak jak poszybowały ostatnio w Turcji, no bo wiecie w tej Turcji, to właściwie nie wiadomo czy turecki BC nie ma ukrytego konfliktu

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    z tureckim rządem…..

    Jacku, kończ, wstydu sobie i Krakowi oszczędź!

    Bardzo serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS.Idę na rower 😉

  83. @ 12, wojny handlowe

    Na razie Ameryka górą:
    „Tymczasem prezydent Trump prawie w tym samym czasie ogłosił, że jego strategia nakładania ceł na chiński import „pracuje lepiej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać”, wskazując właśnie na spadki na chińskiej giełdzie. Ucieczka kapitału to to, czego Chiny w ostatnich latach bały się najbardziej. I te strachy właśnie się materializują.

    Trump przewiduje, że amerykański rynek będzie rósł dramatycznie, jak tylko dojdzie do renegocjacji umów handlowych.
    – 25-procentowe cła na część chińskiego importu będą wkrótce kompensowane, ale Trump zwiększa presję na Chiny, a te z kolei kopią dalej – powiedział agencji Reuters Shane Oliver, główny ekonomista AMP Capital. – Cła tej wielkości będą miały znaczący wpływ ekonomiczny na wzrost Chin, potencjalnie obniżając dynamikę PKB do 0,5 proc. Ale prawdopodobnie odbiją się także na Stanach Zjednoczonych – dodał.”

    https://www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/wojna-handlowa-donald-trump-chiny-usa,146,0,2412690.html

    SPX versus SHC:
    https://stooq.pl/q/?s=^shc&d=20180806&c=1y&t=l&a=lg&b=0&r=^spx

  84. „Na razie Ameryka górą:”

    Dorota, podaj wiarygodne, konkretne dane i na podstawie tych danych udowodnij, że Ameryka jest górą i jaką to ma konkretną wartość… wylicz i podaj…… proszę… 😉

    PS. Na rower nie poszedłem, ponieważ żona powiedziała, że takie stare pierdoły nie powinni przy tak wysokiej temperaturze na rowerze jeździć… 😉

  85. Wysłuchałem pierwszej części EKG, ten Pan Orłowski to cienki jest, gadał przez 15 minut i do omawianego tematu nie wniósł nic… no może w drugiej części EKG jakiś zaproszony Gość 😉 powie coś ciekawego i interesującego…

  86. Słuchaj Doroto, ja te wykresy wszystkie mam i znam, na bazie tego moim zdaniem nie można tak twierdzić jak Ty twierdzisz… to nie są dowody, robisz unik….

    a ostatnim wykresem, to strzeliłaś kulą wpłot… chińska waluta traci na wartości a tzn że Trump wygrywa…. śmieszna jesteś…

  87. Kapitał ucieka z Chin, bank centralny utrudnia spekulowanie przeciw juanowi (patrz artykuł). 1:0 dla Trumpa do tej pory.

    [Wtrącę się przez chwilę: kapitał uciekał przez Trumpem – w 2015 roku https://tradingeconomics.com/china/foreign-exchange-reserves. Teraz LBCh i rząd świadomie osłabiają juana – nie chcą jedynie, żeby osłabiał się ZBYT szybko i stąd ostatnia interwencja. PK]

  88. „Jak za mało porównania indeksów, to jeszcze waluta….”

    Miałaś szansę dokonać korekty, nie zrobiłaś tego, wybacz ale Twoja półka w tym wojennym temacie jest zbyt nisko, żebym tracił czas na jałowe dyskusje.
    Dwie ciężarówki całkowicie załadowane pędzą na przeciwko siebie, żadna narazie nie daje sygnału, że ustąpi ale tzn że Twoim zdaniem Trump 1:0 wygrywa…. śmieszna jesteś do kwadratu.
    Te ciężarówki to nie moje, to Gospodarza , który w drugiej cześci EKG takie porównanie przytoczył i jako jedyny w tym towarzystwie nie lekceważy problemu i nie wyciąga przedwczesnych dziecinnych wniosków…

  89. …. i jeszcze jedno, rentowność chińskich 10-cio letnich obligacji, jeszcze w styczniu wynosiła ok 4% a obecnie znacznie mniej tzn ok. 3,472%…
    Bez komentarza, ale komentarz Jacka byłby mile widziany… 😉

  90. @Warszawiak #100
    „[…] Przeczytałem, to: „http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=35543” i […]”

    .
    więc ….
    a) zgadzam się
    b) nie zgadzam się, bo …..
    c) nic nie zrozumiałem

    … doczekamy się twojego zdania na ten temat ?

    Czy „idziesz na rower”, bo nie masz zdania, nie czytałeś, ewentualnie nie odpowiesz przecież „c”. :)))

  91. Jacek, padłeś na Turcji i uważam temat za zakończony. Nie prowokuj mnie , żebym ponownie wkleił, to co do Ciebie pod tym wpisem napisał Gospodarz. Chcesz, to zaczepiaj Gospodarza…. albo lepiej nie, bo wylecisz a pomimo wszystko szkoda byłoby…. 😉

  92. @Warszawiak, @jacek

    Jest oczywiste że handel obligacjami USA odbywa się na wolnym rynku… więc o cenie tych obligacji decyduje prawo podaży i popytu…

    O podaży obligacji decyduje rząd federalny… im większy jest deficyt tym większa podaż obligacji…

    Na popyt obligacji wpływa wielkość skupu obligacji przez FED (QE)…

    Bilans podaży i popytu decyduje o cenie obligacji (czyli rentowności)…

    Dopóki FED skupował obligacje to ich ilość na rynku malała… a więc cena rosła (rentowność malała)…

    Obecnie FED nie kupuje obligacji… a dodatkowo przestał rolować zapadające obligacje w swoich Aktywach… to powoduje wzrost ich rentowności.

    Wzrost rentowności skłania do zwiększania zainteresowania banków komercyjnych i podmiotów prywatnych zakupem obligacji… co pozwoli rządowi na powiększenie deficytu, a to zwiększy ilość pieniądza w obiegu M1 a więc pobudzi koniunkturę… patrz:

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com/?m=1

    Tak, czy inaczej decyzje o podaży i popycie obligacji zależą (w decydującym stopniu) od suwerennych decyzji władz USA… rządu, kongresu i FEDu.

  93. @ Warszawiak #110
    Twój upór w odwracaniu kota ogonem i unikaniu odpowiedzi na proste pytanie prowadzi mnie do jedynego możliwego wniosku. Po prostu nic nie zrozumiałeś z tekstu, którego zapewne nawet nie przeczytałeś. Zasłaniasz się Gospodarzem, a sam nie masz nic do powiedzenia.

    W ten sposób faktycznie szkoda dyskutować na ten temat. Idź sobie pojeździć.

  94. @ Gospodarz, 106
    Dzięki za to wyjaśnienie. Ale jak w takim razie wytłumaczyć dużą słabość ^SHC? Rozumiem, że na indeks działają różne czynniki, ale zasadniczo można przyjąć go za miernik siły gospodarki oraz zainteresowania kapitału zagranicznego gospodarką. Więc jest w Chinach słabe.

    [Nie mówię, że jest dobrze. Pisałem tylko o walucie i rezerwach. Giełda bo się działań USA i to jest oczywiste. PK]

  95. @ _dorota,

    Skoro wiadomo, ze Chiny beda grały kursem swojej waluty i widomo jaki jest kierunek zmiany to w jakim celu zagranica miałaby teraz interesować sie rynkiem akcji, na którym spadek kursu „zjada” potencjalny wzrost indeksu?
    Częściowo sami wywołali ten odpływ, ale poziom indeksów ma dla nich daleko mniejsze znaczenie niż waluta.

    M

  96. „Skoro wiadomo, ze Chiny beda grały kursem swojej waluty…..”

    Żeby być precyzyjnym – Chiny grały, grają i będą grać kursem swojej waluty.
    Kropka. 😉

  97. Trochę o tragicznych skutkach źle używanych pojęć.
    LB w Warszawie na bilbordzie pokazuje narastanie długu po to aby ostrzec przed absolutnie tragicznymi skutkami zadłużenia państwa.
    -Jeżeli będziemy pamiętać,
    że pieniądz to zobowiązanie, a zadłużanie się to przyjmowanie nowych zobowiązań, to rzecz robi się mniej straszna – nawet dla niezbyt otwartych głów polityków- i co ważne- powinno wzrastać zrozumienie tego jak obchodzić się z długiem, a może jak się nim gdy trzeba posłużyć.

    -Często przytaczany zwrot:
    zadłużenie państwa nie jest tym samym co zadłużenie Kowalskiego. Ależ jest.
    Bo dla Kowalskiego, który NIE jest emitentem pieniądza, dług zaciągnięty w pieniądzu jest identyczną sytuacją jak dług zaciągnięty przez państwo w walucie obcej, której też samo nie jest emitentem. Natomiast „pieniądze” (zobowiązania, umowy), które Kowalski mógłby ewentualnie wyemitować i obracać nimi są tyle warte co siła, stojąca z tymi pieniędzmi (zobowiązaniami), która jest w stanie wyegzekwować ich egzekucje.
    -PK zarzucił Warszawiakowi kłamstwo.
    Nie przypuszczam aby Warszawiak kłamał raczej „po swojemu” zrozumiał.
    A to kłamstwem nie jest.
    W ogóle gdy na forum wśród stałych jego uczestników spotykam się z podejrzeniem kłamstwa to zdumiewa mnie możliwość takiej sytuacji.
    Co prawda gdy ogifowi kończyły się argumenty, to wtedy wyciągał tę broń atomową, która raził także jego, bo kończyła dyskusje: „kłamiesz”.
    Bo w jakim celu na forum kłamać, jakie z tego są korzyści?
    Co innego kłamstwo w polityce. Obecnie modnym jest, że polityk, który nie kłamie to nie polityk. Bo nie ma szans wyborczych. Przyjmowani do PIS to chyba zdają z tego testy. Trump też jest tego niezłym przykładem, chyba ludzie lubią być oszukiwani, bo wtedy wiedzą ewidentnie, że gość kłamie, natomiast ci którzy nie kłamią to są dopiera podejrzani o bezecne kłamstwo, którego nawet nie widać.
    Bajek lepiej się słucha i lepiej przyswaja, odkąd świat się zrobił zbyt trudny do zrozumienia.

  98. Kot!

    „-PK zarzucił Warszawiakowi kłamstwo.
    Nie przypuszczam aby Warszawiak kłamał raczej „po swojemu” zrozumiał.
    A to kłamstwem nie jest.”

    Warszawiak zrozumiał prawidłowo i wykres poszedł zgodnie z jego przewidywaniem, jednak pod naporem krytyki 😉 Warszawiak się przestraszył i uciekł w krzaki a gdyby był konsekwentny, to ponownie byłby przy świeżej forsie 😉
    Kłamać można świadomie lub nie, tak jak i zrozumieć można po swojemu a jeżeli tak, to do tego worka można wrzucić wszystkich!
    A co do oceny Ogifa, to byłbym ostrożny, jemu też zarzucano kłamstwa jak mówił prawdę i tą prawdę nieostrożnie wytykał…. a to boli…. widocznie b. boli… 😉

    [Wtedy Pan kłamał i proszę na nowo nie zaczynać… A Ogif? A kto to taki? 😉 PK]

  99. „A Ogif? A kto to taki? 😉 PK]”

    To ten Kolega Doroty, w ostatnim czasie była to raczej oziębła przyjaźń ale zawsze przyjaźń, znów nie tak często na blogu spotykana…. 😉

  100. @ Warszawiak,
    W trakcie wojny beda grać bardziej agresywnie niż wczesniej kiedy w czasach wzglednej stabilizacji uspokajali US pozwalając na umiarkowane umocnienie juana (2017).
    Przygotuja się wewnętrznie i kurs jeszcze stopniowo zjedzie, więc nic dziwnego, ze zagranica ucieka z giełdy.
    Clinton ich wpuścił do WTO z nierynkową waluta, a Trump niestety nie moze tak zwyczajnie ich wyprosić, za późno na proste rozwiązania.
    M

  101. @Magnavox

    Książka „Chiny światowym hegemonem?” kończy się rozdziałem pt. „Rozwiązanie – kraje rozwinięte opuszczają WTO, by założyć WTO BIS”.

    Kropka albo kropek dwie.
    Wierzę, że takie rozwiązanie zostanie zastosowane, pomimo obecnych zmyłek dyplomatycznych!

  102. „…….uspokajali US pozwalając na umiarkowane umocnienie juana (2017).”

    To było b. umiarkowane umocnienie wynoszące ok. 1,7%, a znaczące ale niewystarczające było ok 2008 roku.

  103. W Polsce bogactwo koncentruje się na zachodzie i południu kraju, wokół największych miast i aglomeracji. Tam, gdzie bogatych miast jest mniej – na południowym i północnym wschodzie, zwłaszcza na Podlasiu i Lubelszczyźnie – wyraźnie widać obszary względnego ubóstwa.

  104. https://fakty.interia.pl/autor/michal-michalak/news-nowoczesna-teoria-pieniadza-czyli-dlaczego-rzadowi-nigdy-nie,nId,2594126
    Link podany przez kraka 15
    Kilka ciekawych uwag tamże -Podatki jako czynnik regulacyjny, przy głosie sprzeciwu,że -częściowo.
    Potwierdzenie intuicji, a może oczywistości, że brak inflacji np w USA po 2008 roku może być spowodowany wchłonięciem do obrotu nadmiaru pieniądza przez rynki finansowe. W tej sytuacji RF odegrały by role regulatora i bufora

  105. @kot #116
    Ocena krytyczna: zle zakladasz, ze politycy KLAMIA…. tak nie jest.
    1. chodzi o to aby dobrze byc postrzeganym, bialy PR
    2. stosowac czarny PR wobec konkurentow
    3. „chciec dobrze” czyli nie mowic o problemach nie do rozwiaznia (dyskredytowac siebie patrz Jacek Kurski) i miec zawsze rozwiazanie, chwytajace „haslo pod publike”. Co z tego ze pozniej sie go nie realizuje sie, jesli wazniejsze jest ze: „chce sie dobrze” a inni niczego dobrego nie obiecuja skazujac siebie samych na niebyt polityczny (Leszek Miller) 🙂 🙂 🙂
    PS
    Zauwaz, ze: POLITYKA wyzej orbituje niz nauki: filozofia, matematyka, logika , ktore moga dla politykow byc co najwyzej narzedziami.
    Nie mieszaj spraw politycznie boskich z przyziemna materia klamstwa!

  106. @kot #116
    „[…] LB w Warszawie na bilbordzie pokazuje narastanie długu po to aby ostrzec przed absolutnie tragicznymi skutkami zadłużenia państwa. [..]”

    .
    Można o tym napisać tak:

    Leszek Balcerowicz myli się podwójnie, ponieważ po pierwsze stara się przestraszyć społeczeństwo wizją narastającego długu publicznego, sugerując, że będzie go trzeba spłacić tak samo, jak spłaca się dług osoby prywatnej, a po drugie myli się wliczając do kwoty długu zarówno zobowiązania we własnej walucie jak i zobowiązania w walutach obcych, pomijając zasadniczą różnicę pomiędzy tymi zobowiązaniami. Te popełnione przez niego błędy mają istotne konsekwencje w postaci zafałszowania dyskusji publicznej na temat wydatków i budżetu, a poprzez prezentowania nieprawdziwego obrazu finansów państwa skłaniają zarówno polityków jak i wyborców do podejmowania decyzji sprzecznych z ich interesem, takich jak popierania debilnej polityki austerity z jednej strony, oraz lekceważenia zagrożeń płynących z zadłużenia w walutach obcych z drugiej strony.

    Tak jednak może napisać ktoś, kto szanuje i traktuje z wyrozumieniem prawo każdego z nas do popełniania błędów, szczególnie, że świat jest skomplikowany i przecież nie sposób znać się na wszystkim.

    Niestety, z drugiej strony dobrze wiem, że LB ma wykształcenie i wiedzę ekonomiczną, więc to ja musiałbym być idiotą, wierząc, że on się zwyczajnie pomylił w tych kwestiach. Dlatego, szanując inteligencję i wykształcenie LB powinienem uczciwie napisać tak:

    Leszek Balcerowicz to kłamca, oszust i manipulator, celowo i świadomie wprowadzający społeczeństwo w błąd, aby wykorzystując ignorancję większości z nas, skierować nasze opinie na fałszywe tory, a nasze decyzje wbrew naszym własnym interesom.

    Jest jednak pewna wątpliwość – czy można traktować LB jako ekonomistę, a nie jako polityka? Może niesłusznie go oceniam i jednak powinienem napisać tak:

    Leszek Balcerowicz nie kłamie, ponieważ żaden polityk nigdy nie kłamie ani się nie myli. Leszek Balcerowicz jedynie prezentuje polityczną wizję, że nasze dzieci kiedyś spłacą dług publiczny do zera, że dobry rząd powinien mieć zawsze i na stałe nadwyżki budżetowe, że finanse państwa są tym samym co domowy budżet każdego z nas, państwo nie ma własnych pieniędzy i wydatki są finansowane z podatków, ewentualnie pożyczek.

    Naprawdę, wolałbym uważać LB za najgorszą świnię i oszusta, niż przyznać się przed samym sobą, że jest on tylko sprawnym politykiem i ma prawo do popularyzowania swoich poglądów, jakiekolwiek by one nie były! Jednak jest to dla mnie smutne i trudno pogodzić mi się z myślą, że podstawy naszego społeczeństwa mają opierać się na powszechnym kłamstwie i manipulacji, nawet wtedy, gdy motywy takiej manipulacji inni uważają za szlachetne, a przynajmniej za w miarę zrozumiałe.

  107. #124@kot

    Czytałem kiedyś, że Janet Yellen dziwiła się, dlaczego pomimo kreacji olbrzymiej ilości pieniądzy podczas skupu obligacji przez FED po 2008 roku (QE) inflacja bardzo niewiele wzrosła.

    Analiza oparta na zmianach bilansów księgowych prowadzi do wniosku, że jeżeli większość obligacji skupionych w ramach QE pochodziłaby z Aktywów banków komercyjnych, to wtedy pieniądze wykreowane przez FED podczas skupu pozostają w rezerwach banków komercyjnych… i nie ma wzrostu pieniądza w obiegu M1… a to oznacza, że inflacja nie rośnie… patrz rys.8 wraz z opisem w:

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com/2017/05/deficyt-rzadowy-zy-czy-dobry.html?m=1

    Nie ma to również wpływu na pobudzenie koniunktury.

    Natomiast skup obligacji przez FED od prywatnych podmiotów NIEBANKOWYCH powoduje wzrost M1, inflacji i koniunktury… rys.10 w powyższym linku… ale jeżeli uprzednio prywatny podmiot niebankowy kupował obligację… to powodowało zmniejszenie ilości pieniędzy M1. (rys.9)… a więc bilans zmian M1 w dłuższym czasie się zeruje.

    Dziwię się… dlaczego Janet Yellen się dziwiła.

  108. @krak15 #127
    „[…] Janet Yellen dziwiła się, dlaczego pomimo kreacji olbrzymiej ilości pieniądzy podczas skupu obligacji przez FED po 2008 roku (QE) inflacja bardzo niewiele wzrosła. […]”

    .
    Jak interpretować taką wypowiedź? Głupiutka Janet powtarza po pismakach złote myśli, ponieważ sama się nie zna i nie wie na czym polegało QE? Nie miała, biedna, kogo zapytać?

    Czy może Janet, ten szczwany lis, wyczuwa społeczne nastroje i mówi nam to, co chcemy usłyszeć, dbając o swoją popularność? Brata się z głupim plebsem, wczuwając się w nastroje i udając zaskoczoną?

    Albo zwyczajnie ćwiczyła przed lustrem jak w żywe oczy łgać i udawać? Taki ma program, potem w domu śmieje się z nas, że tak dajemy się bezkarnie wodzić za nos? Głupie pismaki i durny plebs.

  109. @jacek #126
    1. Drogi jacku ludzie nie wiedza, ze zyja w systemie rezerwy cz. Fractional Monetary System.
    2. Dodruk poprzez stworzenie nowej religii teorii MMT sluzy jedynie powiekszeniu wladzy banksterow nad Swiatowym Handlem.
    3. Leszek Bee jest rasowym politykiem (profesorem jakosci felietonisty) pracujacym dla pewnych lobby, ktore zaprowadzaja Swiatowy lad i porzadek (NWO) czytaj „DEMOkracje” wg zasady „co wolno wojewodzie to nie Tobie smrodzie”
    PS
    Odpowiedz dlaczego istnieje „DRAFT bazylejski”: system ciagniec w ramach systemu rezerwy czastkowej? Ile komu wolno dodrukowac swojej waluty i wg jakich kryteriow zgody sa przyznawane?
    Duch starego G10 pod przewodnictwem faszysty Funka w systemie bankowym ISB jest ciagle zywy.

  110. Pamiętam prowadzoną na tych łamach wymianę zdań na temat postępów dobrej zmiany w polskich stadninach koni arabskich. Nie trzeba było wiele czasu, żeby okazały się skutki, i nie są to z pewnością całe skutki. Upadek jeszcze przed nami:

    http://www.newsweek.pl/biznes/gospodarka/stadnina-koni-w-janowie-podlaskim-przyniosla-1-5-mln-zlotych-straty,artykuly,431197,1.html?src=HP_Section_2

    Dlaczego przypominam ten temat? Nie z powodu koni (chociaż oczywiście koni żal). Dlatego, że przykład stadnin ładnie pokazuje, w jakim kierunku idzie Polska.

    Ale oczywiście dopóki pińcet dajo, to nie ma znaczenia.

  111. „Nie trzeba było wiele czasu, żeby okazały się skutki, i nie są to z pewnością całe skutki.”

    Tak to se można dyskutować w maglu a na tym forum o konkrety proszę: dane, diagramy, wykresy, potwierdzające, że upadek się zbliża…

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  112. @ Magnavox
    No dobrze, więc skąd tamte sukcesy? Mierzone również przychodami z aukcji. I jak to się stało, że tak zły – ponoć – gospodarz, jak Marek Trela jest szefem hodowli dużej stadniny w Abu Dhabi?

    Używasz argumentów „przedrewolucyjnych” 🙂 Już wyjaśniam: oczywiście, carska Rosja był krajem paskudnym, ale po rozpirzeniu wszystkiego przez bolszewików Rosja lepsza się nie stała. Nawet dużo gorsza jakby.

  113. @ _dorota,

    To nie są żadne moje argumenty. To argumenty Newsweeka są politycznie mizerne. Wybrali dla przykładu spółkę bez większego znaczenia. Stadnina miała zyski na poziomie biurowych sprzedawców kanapek rozkręcających biznes od roku. Sukcesy? Nie ma sensu powtarzać tamtej dyskusji, ale przychody z aukcji konsumowała w dużej części prywatna spółka wybierana bez przetargu, zawłaszczająca baze danych klientów. Było źle a jest jeszcze gorzej.
    Może dla większej wiarygodności lepiej spojrzeć na wyniki, podejście i sytuacje w spółkach „miliardowych”: PKO, LOT, PZU, Możejki, Sierra Gorda itd. Z pewnością jest wiele istotniejszych gospodarczo przykładów.
    Generalnie jednak uważam, że walka na argumenty gospodarcze z PiS nie ma wiekszego sensu, argumenty nawet trafne nie będą przemawiać do ruchomego elektoratu. Zbyt dłuuugo trzeba by tłumaczyć, ze mają szczęście do okoliczności (globalna koniunktura, zawierucha na Ukrainie, niskie stopy itd.) . Długookresowe efekty zarzadzania bezwładnymi spółkami przez mizerie intelektualna i braki kadrowe są dla wielu abstrakcyjne, ujawnia się dopiero za kilka lat. Globalne ożywienie przykrywa brak kompetencji. Wskaźniki macro są dobre i spontanicznego upadku nie będzie (pod warunkiem braku światowego kryzysu).
    Można wyśmiewać 500+, ale to przeciwskuteczne.
    Jeśli PIS ma przegrać wybory dzięki przesunięciu tzw. ruchomego elektoratu lub młodych to, dlatego, ze cofa nas cywilizacyjnie, paraliżuje na arenie międzynarodowej, cofa ustrojowo, kulturowo, obyczajowo i społecznie. Myślę, ze na tym trzeba opierać argumenty.
    M

  114. @dorota – CCCP może nie była „lepsza” od carskiej Rosji ale potężniejsza była kilkukrotnie ( nawet mierząc wkładem do globalnego PKB ). Nie żeby ustrój CCCP był pod jakimkolwiek względem dobry – to po prostu ustrój Rosji był tak denny że przegrał wojnę nawet z Japonią ( również postfeudalną ) nie mówiąc o Niemcach w WW I

    Ten przykład (carskiej Rosji ) jest zresztą całkiem inspirujący – wy (delikatnie mówiąc zwolennicy IIIRP ) to faktycznie jesteście taka taką przedrewolucyjną mieszczańsko/burżuazyjną mniejszością z tych kilkunastu ośrodków przemysłowo/turystycznych podczas gdy reszta kraju leżała i kwiczała.
    Zapewne masz inne zdanie więc może krótkie ćwiczonko pamięci – ile to mianowicie wynosiła MEDIANA płacy całkiem niedawno jeszcze bo za naszego Słońce ( Peru ) Tuska ?

  115. @Warszawiak – „WTO bis” Cóż za światła i postępowa idea ( obłożyć – dodatkowymi – cłami 7 mld ludzi w większości znacznie biedniejszych ) Zaiste godna wzorcowego Germanina ( ci często miewali słowiańskie korzenie 🙂 – oczywiście antyfaszysty ;P

    Obawiam się jednak ( na nieszczęście dla Niemców, Amerykanów ale też po części również nas ) że to się za N-tym razem nie uda. Zwłaszcza że do „importowania” niewolników z Afryki i exportowania opium do Chin była potrzebne sprawne i wyraźnie górujące nad przeciwnikiem armie. Takową mają już tylko US – a ich górowanie górkę już miało 20 lat temu …

  116. #136 @karroryfer

    Ty Karroryfer, napisz jeszcze raz, bo tak naprawdę to nie wiem o co Ci chodzi.

  117. Dzięki komu PIS przyszłoroczne wybory może wygrać?
    Dzięki tym co krakali, przewidywali katastrofę i twierdzili, że dzięki między innymi 500+ i obniżeniu wieku emerytalnego czeka nas załamanie gospodarczo-finansowe a tak buńczucznie i arogancko twierdziła

    Dorota

    i nie tylko Ona 😉 , dlatego chcąc wkleić wypowiedzi na ten temat Doroty, postanowiłem zajrzeć do archiwum bloga i proszę sobie wyobrazić, że prawdopodobnie felietony i pod nimi wpisy z drugiej połowy 2015 roku wcieło tzn jest ich po prostu brak tzn są:

    Biblioteka nr 7 1 sierpnia 2015, (09:41)

    Dwa sierpniowe szoki. 17 sierpnia 2015, (08:52)

    Biblioteka nr 8. 7 stycznia 2016, (15:22)

    A może ja źle szukam lub tablet mam uszkodzony? Ale to nie problem, zapewne Dorota wie co na ten temat pisała i może nam przypomieć, jeżeli ma tyle odwagi i nie boi się, że ponownje się zbłaźni.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Ja niczego nie usuwałem, ale rzeczywiście (jak widzę w swoim narzędziu) jest dziura w drugiej połowie 2015 roku (są tylko te dwa, o których pisał Warszawiak). Wydaje mi się, że wtedy Bankier robił przemeblowanie i w jego trakcie musiała poginąć część wpisów. PK]

  118. To był czas przeprowadzki blogowej, dlatego najłatwiej będzie to odtworzyć z pamięci…. Doroty pamięci….

    😉 😉 😉

  119. @ Magnavox, 134
    Oczywiście stadniny koni są małymi spółkami, marginalnymi dla całości gospodarki. Użyłam jako przykładu na skuteczność mechanizmu „zastępowania swoimi”, skuteczność destrukcyjną oczywiście.
    Pełna zgoda co do tego, że pełne skutki ujawnią się po jakimś czasie, i że PiS jest (na razie) ratowany przez koniunkturę zewnętrzną. Chyba jednak już niedługo to potrwa, koniunktura minęła szczyt.

    Jako ciekawostka: dowód anegdotyczny. Zdążyłam już dziś wcześnie rano zrobić zakupy i przypadkowo słyszałam rozmowę pracownic Biedronki, która mnie zaskoczyła. Mocno krytykowały władze, przewidywały masowe strajki („czekają aż się to na cały kraj rozleje?”), były silnie krytyczne wobec programu 500+. Aż się zdziwiłam ich radykalizmem. Wygląda na to, że PiS zmierzy się z niezadowoleniem pracowniczym.

    @ karroryfer
    Oczywiście porównanie trzeba brać z pewną rezerwą. Ani III RP nie była carską Rosją, ani IV nie stosuje (jeszcze) bolszewickich metod. Własciwie bardziej upodabnia się do III Rzeszy. Mnie chodziło o to, że „rachunki krzywd” poprzedniej władzy nie tłumaczą nadużyć obecnej.

    Płace w Polsce wzrosły dzięki koniunkturze sprzężonej z brakiem rąk do pracy. Zasługi nie ma w tym obecna władza żadnej (chyba że wyrzuci na emigrację kolejne grupy).

  120. „Wygląda na to, że PiS zmierzy się z niezadowoleniem pracowniczym.”

    „Liczył dziad na czyjś obiad” – szczyt bezczelności, najpierw pomiatać, poniewierać pracownika, szczegolnie tego na umowie śmieciowej i w ten sposób doprowadzić do swojej przegranej a teraz do tych pracowników skomleć o pomoc w odzyskaniu władzy. Niezadowolenie bywa, szczególnie tam gdzie w dalszym ciagu płace są zbyt niskie…. wróci PO to im dołoży…. bezczelne uszustwo….
    Pachnie mi tu maglem, bazarem, pralnią zresztą też…..
    Co tchórzostwo nie pozwala na przypomienie swoich twierdzeń?

  121. @dorota #140
    Trump wygral w 4 na 5 Stanach. Co na to DEMS wspierani przez KPCH?
    Znowu bedziesz jak Michnik uzywac porownan typu, „zeby tak wspanialy kandydat z 75% poparciem przegral wybory to musialby przejechac zakonnice na pasach… w dodoodatku zakooonni..ica musialaby by byyc w ciazy”.

    Ogolnie mowiac: LUDZIE CHCA ZMIAN a nie powrotu do mizerii!

    [Trump głosowanie powszechne przegrał 3 milionami głosów. Wygrał dzięki bezsensownemu systemowi wyborczemu w kolegium elektorów. Jeśli ludzie chcą zmian „typu Trump” to znaczy, że są bezrozumni. Co mnie jakoś nie dziwi. PK]

  122. @PK
    Ludzie chca zmian wszedzie na Swiecie.
    W krajach arabskich takze co widac po rozmowach z imigrantami.
    Nie wszyscy chca radykalnych akcji a tym bardziej nie chca bezsensownego mydlenia oczu polityka lansowana przez indywidua typu May czy Boris Johnson.

  123. @ _dorota,
    Nie robisz zakupów w Dino? Dużo ich na Śląsku.
    PiS ma poduszkę finansowa w OFE, a jeśli będzie trzeba, to będą nas bardziej zadłużać i bardziej obciążać podatkami zamożnych – zrobią wszystko, aby utrzymać władze. Mniejsza dynamika wzrostu PKB raczej niewiele politycznie zmieni.

    @ Gospodarz,
    Dlaczego system wyborczy US jest taki bezsensowny? Miał zapewnić sprawiedliwsza reprezentacje mniejszych ośrodków/regionów, o których niestety władze w stolicy zapominają. Jeśli bez wysiłku, władze dostają reprezentanci większości z wielkich miast, to o peryferiach nikt już nie pamięta.
    M

    [Mam inne zdanie na ten temat. Uważam, że w przypadku prezydenta, mającego do tego tak potężną władzę, decydować powinno głosowanie powszechne. Kolegium elektorskie wykoślawia wolę narodu. PK]

  124. @krzys #143
    „Ludzie chca zmian wszedzie na Swiecie. […]”

    .
    Nadludzie TAKŻE chcą zmian! Nawet bardziej.

    Ci, co mają miliard, CHCĄ mieć dwa miliardy. Ci co podwoili majątek, chcą podwoić podwójnie! I to oni mają władzę, a nie ten głupi plebs, ci „ludzie” jak ich nazywasz, bo to nie są ludzie, tylko zasoby do eksploatowania.

    Rentowność MUSI przestać spadać, za wszelką cenę, bo inaczej kapitalizm upadnie pod własnym ciężarem. Zgadnij kto jest silniejszy i kto wygra? 😉 😉 😉 😉 😉 😉

  125. @PK #142 #144
    Oferta lansowana przez clan Clintonow nie chwycila.
    Wygryzli Berniego Sandersa, ktorego uwielbiaja DEM’s.
    To nie Trump zostal wybrany przez redneckow lecz team Clintonow zaprzepascil pewna elekcje Berniego Sandersa. Rozdmuchiwana przez media mainsteamowe POMOC Facebooka w sprofilowaniu klientow-wyborcow przez Cambridge Analytica niewiele by wniosla do wynikow!

    Dziwny system liczenia glosow elektorskich pierwszy skrytykowal W. Putin. Pan jest drugim krytykantem.
    Dziwne jest obwinianie Rosjan i ufoludkow za wynik wyborow w USA. Ludzie postradali rozum?
    Czy po prostu chcieliby miec jakis wplyw na wyalienowana zgraje politykow?

    DYLEMAT pozostal:
    Dlaczego politycy nie reprezentuja interesow wyborcow???

    [Dosyć wstrętne to o Putinie i o tym, że ja jestem drugi… Radzę się hamować. System jest wg mnie po prostu głupi i tyle. I nie ma znaczenia kto jeszcze oprócz mnie to mówi (wielu Amerykanów tak twierdzi).

    Trump wygrał tam (w tych miejscach), gdzie powinien był (zgodnie z historycznymi doświadczeniami) przegrać (dlatego Demokracie popełnili błąd i nie pilnowali tam sytuacji). Decydowała tam niewielka liczba głosów i dlatego właśnie wpływ rosyjskiej pomocy (nie ulega wątpliwości, że taka była) pomógł w wyborze Trumpa, mimo tego, że w głosowaniu powszechnym przegrał o 3 mln głosów.

    Z mojej strony koniec tej (wg mnie mało sensownej) dyskusji. I sugerowałbym, żeby jej już nie kontynuować. Nic nie zmieni tego, że Trump jest (niestety) prezydentem.

    PK]

  126. Czytam sobie z niechęcią powolutku i po cichutku książkę Pani Doroty Warakomskiej „Co się stanie z Ameryką” jak skończę, to przekażę co Pani Dorota przewiduje a na Forum, to może już ktoś wie co takiego Trump zrobił co już zaszkodziło Ameryce i Amerykanom i co Clintonowa zrobiłaby lepiej od Trumpa…. lub lepiej od Obamy, za którego rządów Ameryka staczała się po równi pochyłej i byłoby dużym prawdopodobieństem, że za Clintonwej staczałaby się dalej.

    Trump nie wygrał, bo Putin pomógł, tylko dlatego, że Regan pozwolił temu o urodzie furmana, i którego na uczelni uważano za Wariata, na doświadczenia neoliberalne.

    Jeżeli ktokolwiek może Amerykę uratować, to Trump i trumpowo podobni a jak nie to Chińczyki nas zaleją.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

    [Trump jest idealnym wodzem – dla lewego krańca krzywej Gaussa. Gratuluję wyboru ;-))) PK]

  127. @PK

    W sytuacji w której podstawą rządzenia jest utrzymywanie elektoratu w ignorancji i niewiedzy, a zdobycie władzy jest kwestią odpowiednich manipulacji emocjami, to sposób wybierania władzy nie ma znaczenia. Demokracja jest fikcją i służy jedynie zaspokojeniu emocji plebsu, który i tak na nic nie ma wpływu i NICZEGO NIE ZMIENI.

    W tym kontekście lepiej oddać decyzję jakiemuś kolegium elektorskiemu niż nieświadomym ludziom, podejmującym decyzję pod dyktando tego czy innego środowiska, które akurat wyda więcej pieniędzy na kupienie sobie głosów.

    Dlatego żyjemy właściwie w okresie władzy absolutnej w rękach wybranej garstki, która dla utrzymania spokoju pozwala nam na teatr wyborów. Oczywiście dopóki nie są naruszone ich interesy. Jak w UE/US – można głosować jak się chce, pod warunkiem, że wynik będzie taki, jak powinien, a władza nie wyjdzie poza ten sam krąg dopuszczonych.

    A jak coś gdzieś idzie nie tak, to wyłączy się na tydzień bankomaty i odwoła rząd, zrobi jakiś majdan albo kolorową rewolucję, ewentualnie wjedzie czołgami i zrobi porządek.

    Zresztą nie ma tu czego żałować. Świat jest już tak złożony, że już dawno przerasta możliwości poznawcze plebsu. A złożoność świata i tempo będzie dalej tylko rosło. Plebs jest fizycznie niezdolny do podejmowania jakiejkolwiek racjonalnej decyzji we własnym interesie, więc „decydując” może sobie tylko szkodzić.

  128. „[Trump jest idealnym wodzem – dla lewego krańca krzywej Gaussa. Gratuluję wyboru ;-))) PK]”

    Tak chlapnąć, to każdy może…. proszę to udowodnić…. 🙂 i to, że Clintonowa byłaby dobra dla innej części tej krzywej też…. 🙂 🙂

    O dwa dowody proszę… 🙂 🙂 🙂

    [Wystarczy jeden: Pana poparcie dla Trumpa. ;-)))))))))))) PK]

  129. „[Wystarczy jeden: Pana poparcie dla Trumpa. ;-)))))))))))) PK]”

    Nie Panie Szanowny, Trump został teoretycznie wybrany jako pomimo wszystko mniejsze zło dla Amerykanów, analogicznie jak PIS obecnie został i zostanie wybrany jako mniejsze zło dla Klasy Robotniczej niż PO!
    Kropka. 🙂

    [Bzdury Pan opowiada. Upały wyraźnie szkodzą, ale skoro sam Pan się pakuje w lewą stronę krzywej Gaussa… Każdemu wolno.. Poza tym WIĘKSZOŚĆ Amerykanów głosowała PRZECIWKO
    Trumpowi. Kropka. PK]

  130. @PK
    Czy igraszki na Bliskim Wschodzie moglyby sie skonczyc wczesniej gdyby Hilary Clinton wygrala?
    Zajmujemy sie gdybaniem a tymczasem:
    1. Assad szykuje sie do ataku na „prawie” turecki Idlib. Rozpocznie oczywiscie 1 wrzesnia kampanie jak na porzadnego dyktatora przystalo. Potem bedzie „okupowal” czyli „wyrywal paznokcie dzieciom” a nawet „obcinal raczki”… Mass Media typu „Al-Jazeera” wszystko sprzedadza tej naiwnej bezwolnej wiekszosci z prawej strony krzywej Gaussa.
    2. Saudowie milcza po ataku na autobus pelny dzieci.. . w koncu to wrogie dzieci a gdyby przezyly i dorosly to zapewne zemscilyby sie. Media w Polsce oczywiscie milcza.
    PS
    Saudowie zamowia u Tereski May wiecej skutecznych bomb lotniczych.

  131. kraku 15 -Jak dobrze, że na Forum mamy specjalistę od bankowych bilansów księgowych. Nie każdy ma odwagę tam się zapuścić.
    -jacek , świat za trudny dla plebsu ? ! Moim zdaniem nie tylko, teraz tylko cierpliwa konfrontacja sprzecznych tez
    daje szansę
    na zbliżenie się do sedna.

  132. @M #153
    Wakacyjna podbitka zakonczyla sie?
    To moze 5S 2271 dla wzmocnienia sily razenia spadkow!?

  133. @ Krzyś,

    Omijam GPW. Zapakowany byłem w Nasdaq i Ameryke Łacińską – dziś dałem zlecenia konwersji w gotówkowy i obligacji (możliwe, ze tylko na 1 dzień, przeczekac znak zapytania). Jesli Nasdaq brawurowo wyznaczy nowe rekordy i pójdzie dalej ta samą drogą to wróce do akcji.
    M

  134. #152@kot

    Wiedza o tym jak funkcjonuje współczesny system finansowy jest zadziwiająco prosta i dostępna dla KAŻDEGO… nie trzeba być specjalistą… wystarczy przeczytać (najlepiej od początku… po kolei):

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com/?m=1

    Zachęcam, aby „zdobyć się na odwagę i tam się zapuścić”… nie będziesz żałował.

  135. @_dorota #157
    Pod wzgledem prawnym Polska jest dzikim krajem, rajem dla roznorakich przestepcow.
    Religia jest tematem zastepczym, zaslona dymna dla ciemnych interesow, bo w Polsce 90% pospolstwa jest niewierzacych. Zgadnij czyich?
    Bezkarnosc i bezuzytecznosc sluzb mundurowych nie jest tajemnica. Zadna „dobra zmiana” tego stanu rzeczy nie zmienia, bo musi sie podporzadkowac SILNIEJSZEMU.
    Przypuszczam, ze na bankier.pl wymuszono wyczyszczenie nieodpowiednich wpisow.
    Takze Twoich 🙁 hmm… „Bez zlych intencji”???

  136. @_dorota #157
    „[…] Tak się zastanawiam: a co MY będziemy mieli, jak już Kaczyński zbuduje u nas drugą Turcję. Mniej więcej to samo, […]”

    Czy to jakieś zaćmienie umysłu spowodowane czysto polityczną nienawiścią? Chyba tak, bo trudno nie dostrzegać zasadniczych różnic w polityce ekonomicznej tu i tam. Następnym razem porównaj sobie dane, zanim palniesz co Ci ślina na język przyniesie.

    Powinnaś przecież chwalić PiS za politykę austerity, realizowanie nadwyżek budżetowych, zmniejszania zadłużenia w walutach obcych, utrzymywanie wysokich rezerw walutowych, niskiej inflacji (wciąż poniżej celu NBP!), niskich stóp procentowych! Przecież to twój ukochany neoliberalizm, jak się patrzy. Lewica – nie liczy się. Śmieciówki – zostają. Zmiany w Kodeksie Pracy – do kosza. Podwyżki – chyba jak se wystrajkujecie, che, che…. Cały kraj jedną wielką spec-strefą ekonomiczną!

  137. @krzys

    Mam bana na bankier.pl, nie mogę nawet założyć nowego konta. Nie odpowiadają na żadne moje maile. Nigdy mi nie wyjaśniono dlaczego i nie postawiono jakichkolwiek zarzutów.

    Trochę mi smutno, bo nie mogę się pastwić nad głupotami mojego ulubionego Kolanego.

  138. @dorota – a na jakie nadużycia obecnej władzy masz coś więcej niż plotki i interpretacje ?
    Zatrudnianie „niech się sprawdzi w biznesie” to kwintesencja politykierstwa IIIRP i tutaj PiS nie wyznacza żadnych nowych standardów ( niestety ) ale też nie przebija SLD ani PO ( znany manager Grad &Co) o PSL nie wspominając.
    To co PiS wyróżnia to szybka reakcja na zarzuty prokuratorskie a wrogość elit IIIRP zapewnia że to się utrzyma.

    PS. Ciekaw jestem co tutejsi obrońcy sądów powiedzą na wyrok ( a raczej wyroczek) dla Najsztuba ( swoją drogą żałosne hejterstow w TokFM ) czy powrót do zawodu „roztargnionego” sędziego ( to już „ałtorytety” z SN )

  139. #162 @Magnavox

    „Ze specjalna dedykacja dla Warszawiaka – noblista, bardzo jasno i zwieźle:”

    Tego Stiglitza czytałem już w czwartek, jednak nie wklejałem tego linku, ponieważ uważam, że ta wypowiedź, jak i ostatnio przeczytane książki Stiglitza nie zasługują na dalsze polecanie. Żeby wiedzieć kto wygra, to trzeba wiedzieć jaki cel czy cele ma Trump a w tym artykule o tych celach Stiglitz nie pisze, dlatego za niego może Ty byś był tak uprzejmy i te cele wymienił….
    #jacek

    „Mam bana na bankier.pl, nie mogę nawet założyć nowego konta.”

    [@ Magnavox – dlaczego ma Pan bana? PK]

    Ty chyba sobie żartujesz, przyzwoity dyskutant ma kilka nicków, adresów internetowych a jak trzeba to i IP też… gdzie Ty masz problem?

    „Trochę mi smutno, bo nie mogę się pastwić nad głupotami mojego ulubionego Kolanego.”

    A co to są za głupoty jeżeli można uprzejmie się dopytać?

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  140. „[@ Magnavox – dlaczego ma Pan bana? PK]”

    To było do Jacka.

    [To już nie pytam ;-))) PK]

  141. „[To już nie pytam ;-))) PK]”

    Że co, że taki marudny czy zbyt merytoryczny….?

    [bez komentarza. PK]

  142. > @dorota – a na jakie nadużycia obecnej władzy masz coś więcej niż plotki i interpretacje ?

    Ręce opadają. Tak jakby niektórzy przez ostatnie 2 i pół roku przeżyli w hibernacji. Jak tu gadać z takimi?

  143. tak się zastanawiamczy aby inwestorzy na GPW nie poddali wczoraj w wątpliwość swojej wiary w niezależność naszego banku centralnego. Spadek 3% w reakcji na wydarzenia w Turcji zdaje się sugerować że Polska jest widziana w groniekrajów które mają podobny problem – marionetki pousadzane w banku centralnym. obaczycie że jak przyjdzie co do czego to ci ludzie beda słuchać tego co Cesarz Żoliborza – Wódz Narodów będzie wymagać i stopy kilka punktów proce poniżej inflacji (tej oficjalnej bo o nieoficjalnej to lepiej nie mysleć) to mamy jak w banku (centralnym). ja trzymam rękę na guziku z napisem twarda waluta.

  144. -Komentarz do tekstu Gadomskiego.
    – Z tego wynika,że najlepszy dla nas scenariusz, to niewielkie zwycięstwo PIS, aby mu pozwolić zgnić do obrzydzenia.
    Wygląda na to, że okno się zamknęło!

  145. @kot #170

    „W Unii trwa próba ucieczki do przodu, którą proponuje prezydent Francji Emmanuel Macron i z pewnym wahaniem akceptuje Angela Merkel. Chodzi o większą integrację rynku i harmonizację polityk gospodarczych, stworzenie wspólnego, większego niż dotychczas budżetu, jednolitego nadzoru bankowego i zharmonizowania polityki imigracyjnej.”

    Cha, cha, cha… Czytasz takie propagandówki „z zainteresowaniem i szacunkiem”?

  146. -#164 -„To co PiS wyróżnia to szybka reakcja na zarzuty prokuratorskie „- bardzo interesująca teza, nad którą należałoby się pochylić, zobaczyć jak działa, a nie wzruszać ramionami.,

  147. Trochę optymizmu.
    Chyba najbardziej optymistyczne jest to, że wszyscy pomrzemy ( dla ogifa to zła wiadomość, dla mnie dobra). Jest wysoce prawdopodobne, że na Ziemi dojdzie do wielkiego wymierania, chyba ósmego, a wiec nic nadzwyczajnego.
    Ale potem może się odrodzić coś innego, fajnego, nie trzeba być w końcu małostkowym na czubek swojego nosa.
    W „Przeglądzie” , który kioskarze mylą ze sportowym, a który stał się chyba najciekawszym, mimo że niszowym tygodnikiem
    -tygodniki na wysokim poziomie -tak jak kiedyś dodatek „Europa” czy polska wersja „Project Sindicate”
    nie są w stanie się utrzymać na naszym rynku prasy tygodniowej
    z braku wystarczającej liczby przygotowanych czytelników
    -Optymistyczne wypowiedzi amerykańskiej astronautki
    Mae Jemison o tym jak wygląda świat widziany z orbity,
    a wygląda pięknie: „..nie da się odtworzyć tego co astronauta widzi w kosmosie”, ”
    ..piękno zorzy polarnej jest nie do opisania i nie do zarejestrowania..”,
    „..odkryłam, że wszelka sztuka jaką uprawiamy na Ziemi jest dążeniem do kosmicznej doskonałości…”
    I
    „…Dawid Bowie ..opisał samotność, melancholie i smutek jaki doświadcza się w kosmosie…[Mylił się]
    -…W rzeczywistości jest dokładnie na odwrót!
    ….Przebywanie w kosmosie to sama radość..”
    -Pytanie: Jak traktowaliście w USA rosyjskich kosmonautów?
    ” Z podziwem i szacunkiem ale poczucie rywalizacji miedzy nami było..”
    I
    -„..Kiedy szybuje się w górze człowiek uświadamia sobie
    ..W kosmosie wszyscy jesteśmy ludźmi ..”
    Mój komentarz:
    -Może jak polityków zacznie się wysyłać na orbitę to zmieni się nasza mentalność!

  148. #172, Jacek interesował mnie wątek polski. Czy masz coś przeciw przedstawionym scenariuszom.
    W perspektywie integracja europejska jest moim zdaniem koniecznością i kiedyś nastąpi.

  149. Witam wszystkich po dłuższej przerwie.
    Od mojego pierwszego wpisu dotyczącego cykli na giełdzie minął już rok, więc czas na weryfikację i próbę określenia gdzie obecnie znajdujemy się na WIG20.

    Oto mój wpis z 31 sierpnia 2017 r.:
    https://dyskusja.biz/gospodarka/gpw-w-ogonie-hossy-emerging-markets-62351
    „– Zgadzam się ze stwierdzeniem, że trudno jest określić poziom, na którym zatrzymają się indeksy ale jeśli chodzi o czas zakończenia hossy, to sprawa wydaje mi się łatwiejsza. Gospodarczy cykl Kitchina trwa średnio 40 miesięcy – od szczytu do szczytu hossy – niekiedy z odchyleniem do kilku miesięcy. Poprzednie szczyty hossy na WIG20 to wrzesień 2007 r., kwiecień 2011 r., wrzesień 2014 r. i analogicznie obecnie trwająca hossa powinna orientacyjnie zakończyć się na przełomie 2017/18 r. Obecnie mamy 36 miesięcy od poprzedniego szczytu, więc należy być coraz ostrożniejszym – fala V może być zarówno wydłużona jak i załamana.”

    Jak czas pokazał, fala V hossy zakończyła się pod koniec stycznia, a więc 41 miesięcy od ostatniego szczytu z września 2014 r.
    Obecnie znajdujemy się w korekcyjnej fali B bessy, która to fala rozpoczęła się końcem czerwca br. Wewnątrz tej fali, która klasycznie ma kształt wzrostowego zygzaka abc 8 sierpnia skończyła się falka a i obecnie trwa b. Dno tej falki b powinno być gdzieś w okolicy 10 września i potem druga noga zygzaka w górę do końca października. Następnie rozpocznie się fala C bessy, która potrwa do okolic kwietnia/maja 2019 r.

  150. @wszyscy
    Spadki na EM są wywołane przez ucieczkę z rynków EM w związku ze zbliżającą się klęską „kampanii wrześniowej” na rachunku Turcji.
    Erdogan:
    „spadek liry to wynik „politycznego spisku”.
    Rynki Finansowe dyskontują zbliżającą się „kampanię wrześniową” mającą na celu zajęcie pro-tureckiego Idlibu w północnej Syrii.
    Zajęcie milionowej prowincji przez Asada oznaczałoby klęskę polityki militarnej Erdogana:
    będzie można podsumować:
    1. cele militarne nieosiagnięte:
    a. blokada powstania państwa Kurdystanu (opcja amerykańska popiera milicje kurdyjskie w cichym sojuszu z Rosją ),
    b. zajęcie protureckiego Idlibu,
    2. koszty wojaczki pozostaną a RF-y niewypłacalność „samodzielnej Turcji” zdyskontują.

  151. @jacek
    Co twoim zdaniem powinien zrobic Erdogan i podlegajacy mu bank centralny Turcji w obecnej sytuacji ucieczki Wampirow Finansowych?
    a) przeczekac az gorace glowy ochlona i sie nawroca?
    b) nieprzejmowac sie chwilowa ucieczka i dodrukowac sobie na wydatki
    c) wjechac cala armia do Syrii pod pretekstem ochrony ludnosci turkmenskiej majac swiadomosc, ze:
    „wojna sama sie wyzywi” a sukcesy wojenne sciagna glodnych zyskow inwestorow!

  152. @krzys
    „Co twoim zdaniem powinien zrobic Erdogan i podlegajacy mu bank centralny Turcji w obecnej sytuacji ucieczki Wampirow Finansowych?”

    Moim zdaniem powinien przeczekać nie podskakując i wykorzystać kryzys do konsolidowania własnego elektoratu, oczerniania US oraz podporządkowywania sobie gospodarki. A „dodrukować” sobie nie może, ponieważ to jest kryzys związany z długiem zewnętrznym w walutach obcych, posiadanym przez sektor PRYWATNY, a nie długiem „publicznym”, który zresztą jest mały. Tu widać to dokładnie:
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Kryzys-walutowy-w-Turcji-na-10-wykresach-7608755.html
    https://thenextrecession.wordpress.com/2018/08/11/turkey-total-meltdown/

  153. >Moim zdaniem powinien przeczekać nie podskakując i wykorzystać kryzys do konsolidowania własnego elektoratu, oczerniania US oraz podporządkowywania sobie gospodarki.

    Równie głupiej rzeczy to jeszcze tu nie czytałem. Niech czeka aż mu zbankrutuje każdy kto ma dług w dolarze albo po prostu ma kredyt indeksowany stopami. A tak sie składa że tureckie banki mają długu w dolarze całkiem sporo. No i niech czeka. niech zbankrutuje wytwórca serów, szaszłyka, szewc, piekarz i budowlaniec przygnieciony wysokimi stopami.. Ciekawe kto wtedy będzie Erdoganowi podatki płacił.
    No co zrobi Erdogan? Wprowadzi kontrolę przepływu kapitału i tyle.
    Tak to jest jak się rodzinkę robi czynownikiem odpowiedzialnym za finanse i generalnie… Z kraju robi się rodzinno-partyjne kacykowo. W Polsce mamy dokładnie to samo tylko na mniejszą skale, ale i tak się prędzej czy później to wszystko wysypie

  154. @ghf #180
    „[…] Równie głupiej rzeczy to jeszcze tu nie czytałem.”

    .
    Przekonamy się.

    „Niech czeka aż mu zbankrutuje każdy kto ma dług w dolarze albo […] niech zbankrutuje wytwórca serów, szaszłyka, szewc, piekarz i budowlaniec przygnieciony wysokimi stopami.. Ciekawe kto wtedy będzie Erdoganowi podatki płacił.”

    Pudło. Podatki płaci się we własnym pieniądzu, a wewnętrzny stan 17 gospodarki świata nie jest taki zły, aby uzasadniał ten „kryzys”. Poza tym większość zadłużenia zewnętrznego Turcji jest w Euro, nie w $ (#155), więc raczej zobaczymy co zrobi EBC i umoczone banki Hiszpańskie, Francuskie i Włoskie. Co do US, to jest sytuacja zrozumiała, to jest atak ekonomiczny z powodów politycznych (Syria, związki z Rosją, ropa, elektrownia atomowa), manewr bardzo klasyczny – podnoszenie stóp procentowych ściąga kapitał spekulacyjny z rynków do US i podnosi koszty obsługi długu $, to wykończy takie kraje jak Turcja czy RPA. Z sukcesem ćwiczony na początku lat 80-tych przeciwko blokowi wschodniemu!

    Aż się tutaj prosił o zastosowanie klasyczny schemat rozboju, najpierw prywatne i zagraniczne banki pakują pod korek kredyty walutowe, potem spekuła atakuje, a gdy sztuczna panika osiąga maksimum, IMF „pomaga” zbójeckim kredytem ratując płynność, oczywiście za cenę „reform” polegających na wyprzedaży za bezcen i wprowadzenia debilnego austerity, aby jeszcze bardziej zdołować lokalną gospodarkę. Korzystając z niskiego długu publicznego koszty ratowania zagranicznych banków przerzuca się oczywiście na podatników. Gdy już Europejskie i Amerykańskie banki wycofają swoje „inwestycje”, a lokalna oligarchia wytransferuje wszystkie aktywa za granicę, wtedy ogłasza się „sukces”, daje jeszcze więcej „pomocy”, no i wtedy to już można wprowadzać kontrolę przepływów kapitałowych, bo nie ma już czego blokować! Spekuła wycofała się z zyskiem, Hiszpańskie banki będą uratowane, dług publiczny Turcji poszybowałby w kosmos, lira na dno, a plebs razem z nią. W Grecji się tak dobrze sprawdziło, może tutaj także zadziała?

    Nie sądzę aby Erdogan chciał walczyć na dwa fronty, przeciwko zagranicznym RF i własnej oligarchii, blokując przepływy kapitałowe lub ogłaszając niewypłacalność. Ale to tylko opinia, bo oczywiście nie wiem, co naprawdę planuje.

  155. A teraz drogie dziatki zobaczcie kogoście wybrali. Taki cytacik orła z nasze RPP. Odpowiedzcie sobie sami gdzie za chwile beędziemy
    >Wciąż nie jest wykluczone, że w 2018 r. wystąpi konieczność złożenia wniosku o obniżkę stóp procentowych – uważa Eryk Łon, członek Rady Polityki Pieniężnej. Z uwagą będę obserwował dalszy rozwój sytuacji w Turcji. Dynamiczne, nacechowane bardzo wysokim poziomem dumy narodowej wypowiedzi prezydenta R. T. Erdogana przyczyniły się do ukształtowania się kursu liry tureckiej na poziomie korzystnym dla tureckiego eksportu oraz tureckiej turystyki. Na tym przykładzie widzimy, w jaki sposób możliwe jest sprytne wykorzystanie suwerenności monetarnej, czyli prawa do prowadzenia własnej polityki pieniężnej oraz faktu posiadania własnej waluty” – dodał.<

    Macie jeszcze jakieś wątpliwości co za durnie sa u władzy i co bedzie z polską walutą?

  156. masz o sobie naprawdę wysokie mniemanie i uważasz zapewne że każdy czyta tu twoje banialuki i ma ochotę polemizować z twoimi dyrdymałami. Jak ci się podoba koncepcja Łona który już nam SKOKI wykoncypował i zorganizował to od razu wyprowadź się do Zimbabwe albo innej Wenezueli. Po co tu siedzisz i siejesz propagandę? W Zimbabwe akurat mieszkalem a moja rodzina mieszkała tam prawie 5 lat i jeśli podoba ci sie państwo w którym walutą jest dolar a konsul RP pracuje charytatywnie jako opieka medyczna dla miejscowych ludzi nie mających ni pracy ni dochodów to prosze bardzo – droga wolna jedź i nie płacz.
    Wybacz ale zwolnij mnie z obowiązku polemiki z tobą bo nie mam na to najmniejszej ochoty a z szacunku do właściciela bloga nie napiszę co myślę o zwolennikach Napojlona z Żoliborza i o jego nepotach – takich Łonach – wirtuozach stopy procentowej i sprytnej polityki monetarnej.
    Studenci mieli z niego bekę na wykładach i teraz drapią się w głowę jak on w ogóle jest gdzie jest. No ale widać niektórym się taka zabawa podoba.

  157. @erdwa

    Na marginesie „Zimbabwe albo innej Wenezueli”, to ilość Złotego w obiegu powinna mieć chyba jakiś miażdżący wpływ na kurs wymiany, nieprawdaż, mądralo? No to zobaczmy jaki:
    https://fred.stlouisfed.org/graph/?g=kSzY

    I co my tu widzimy? No więc jak się miał kurs $ gdy rosła ilość pieniądza M2 i bazowego M0?
    10-krotny wzrost M2 nie wystarczył do zrobienia tutaj Zimbabwe??? Czyżby to jeszcze za mało???

  158. Czytanka dla dociekliwych (z czułą dedykacją dla @erdwa), w „oczywistej” sprawie, czyli jak się dzielnie walczy z inflacją za pomocą wysokich stóp procentowych. :)))

    https://realmoney.thestreet.com/articles/10/19/2016/hey-volcker-thanks-nuthin

    Szczególnie polecam tym, co to się śmieją z niektórych polityków twierdzących, że „wysokie stopy procentowe napędzają inflację”, bo przecież „wszyscy wiedzą, że…””. Lepiej przeczytać, przemyśleć samemu i zachować ostrożny dystans, bo na koniec to inni mogą się śmiać z nas, że dajemy się tak nabierać na neoliberalną propagandę i ordynarne kłamstwa.

  159. Warszawa za sprawą Walcowej z Platformy dokonała niewyobrażalnego skoku cywilizacyjnego, a zagospodarowanie i udostępnienie dla mieszkańców Warszawy nadWisły z genialną architekturą zagospodarowania – to rekord świata.
    A Platforma i tego propagandowo nie wykorzystuje, Trzaskowski skądinąd sensowny gość zachowuje się jak palant naśladując i rezonując |Jakiego.
    Czy im rozum odebrało, czy decydują interesiki osobiste kilku panów.

  160. @PK
    W Polsce zadłużenie zagraniczne wynosi nieco pona 30%, a nie 50%. A to chyba robi różnicę?
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Kuczynski-Nadzieja-niskiego-szczebla-7609833.html

    Zresztą zadłużenie w WALUTACH OBCYCH od paru lat spada. Według strategi publikowanej na stronach MF, ma nawet zejść poniżej 30%.
    https://www.finanse.mf.gov.pl/web/wp/zadluzenie-skarbu-panstwa

    Lekcje z historii, a już szczególnie ostatnie ataki spekuły na lirę, powinny nas czegoś nauczyć.

    [Myli Pan zadłużenie w walutach obcych z udziałem inwestorów zagranicznych (ponad 50%): https://www.bankier.pl/wiadomosc/Zadluzenie-zagraniczne-zagraza-suwerennosci-Polska-musi-uwazac-3631368.html PK]

  161. @PK
    Niczego NIE MYLĘ.

    To raczej Pan wprowadza w błąd słuchających, podając zadłużenie według REZYDENTA, zamiast według WALUTY. Ewidentnie wypowiadał się Pan w kontekście zadłużenia Turcji, co oczywiście błędnie sugeruje, że nasze zadłużenie (nie podając o jakie chodzi), jest TAKIE JAK TURECKIE. A przecież nie jest.

    [Oczywiście, że się Pan myli jak zresztą bardzo często się Panu zdarza. Ten Pana upór jest dla wielu nie do zniesienia i stąd pewno blokada w Bankier. Dla kraju groźne jest zarówno zadłużenie walutowe jak i zagraniczne. To ostatnie nawet bardziej. Radziłbym to zapamiętać na dłużej. 😉 PK]

  162. @PK
    „[…] zadłużenie walutowe jak i zagraniczne.”

    Sprawdziłem. MF konsekwentnie nazywa „zagranicznym” zadłużenie w walucie obcej, a więc według kryterium WALUTY (miejsca emisji), a nie rezydenta. Pan natomiast sugeruje, że zadłużenie dzieli się jakoby na „walutowe jak i zagraniczne”. Tymczasem to jest TO SAMO. Przeciwieństwem do zagranicznego / walutowego jest zadłużenie krajowe w PLN. Ta część zadłużenia w PLN, sprzedana nierezydentom, także jest zadłużeniem „krajowym”.
    https://www.finanse.mf.gov.pl/documents/766655/1170488/zsp_2018_05.pdf

    Napisze Pan, że się czepiam? Proszę bardzo.

    Niemniej stwierdzenie, że Polska ma 50% dług „zagraniczny” jest na poziomie taniej demagogi korwinistów, stwierdzających, że 80% pensji oddajemy państwu w podatkach, albo na poziomie zwolenników liczenia „długu ukrytego”.

    [Zadłużenie u inwestorów zagranicznych jest zadłużeniem zagranicznym bez względu na walutę. To jak nazywa zadłużenie MF nie ma dla mnie żadnego znaczenia, bo określa to tak, żeby na zewnątrz dla czytelników takich jak Pan wszystko wyglądało dobrze. I żadne Pana zaklęcia na to nic nie poradzą. Atak zagranicy może pochodzić zarówno z zadłużenia złotówkowego jak i walutowego. I każdy jako tako obeznany z mechanizmami rynkowymi człowiek to wie. Chociaż jak widać nie każdy ;-)))) Koniec tematu. PK]

  163. @jacek #191 #193
    Jak skomentowalbys ucieczke Wampirow Finansowych z Ëuropy?
    Czy zauwazyles, ze przeplywa takze kasa REZYDENTOW za Ocean?
    Wszyscy gremialnie porzucaja LONGI przed Kampania Wrzesniowa. Koniec wakacji jest bliski!

  164. Panowie, coś mi tu k…… nie gra!
    Zajrzałem tu:

    https://pl.tradingeconomics.com/poland/indicators

    A tam stoi jak byk, że:

    PKB wynosi – 525mld$
    Dług zagraniczny – ok. 392mld$

    Ułożyłem se proporcję 😉 i mi wyszło, że dług zagraniczny stanowi 74,6% w stosunku do PKB.
    Kropka.
    Koniec tematu. [W] 😉

    [To źródła nie zawsze ma aktualne dane. Poza tym podaje dane w USD, a my z Jackiem pisaliśmy o PLN. Dużo zależy od kursu USD/PLN. W każdym razie oni tez uważają za zadłużenie zagraniczne dług liczony w zależności od tego, kto jest inwestorem, a nie jaka to jest waluta. PK]

  165. #195
    PKB Polski 14tys usd per capita jest na poziomie Turcji i Iranu! 🙂
    BRAWO przeganiają nas czołobitni.

  166. „Atak zagranicy może pochodzić zarówno z zadłużenia złotówkowego jak i walutowego.” PK

    Atak na walutę jest innego rodzaju od ataku na obligacje a sposób ataku na te drugie za pomocą instrumentów pochodnych przed kilkoma laty opisał Pan, Panie Piotrze na blogu.
    Czy Turcja została zaatakowana? Moim zdaniem to nie był klasyczny atak, tylko ucieczka kapitału mająca przede wszystkim ochronę tego kapitału a skutkami ubocznymi w takich wypadkach jest to, że waluta danego kraju słabnie, tym więcej im więcej tego kapitału zostanie wycofane. W ślad za walutą podążają obligacje skarbowe, tzn rentowność ich wzrasta.

    „Jak skomentowalbys ucieczke Wampirow Finansowych z Ëuropy?” – @krzys.

    Pisząc o ucieczce, robisz wrażenie jakbyś takimi danymi dysponował a jak tak, to jeżeli nie jest to dla Ciebie tajemnicą, to napisz coś więcej na ten temat, wrzuć kilka konkretnych liczb, dot. Turcji też.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  167. @PK, @jacek

    Prawdą jest, że tu nie chodzi o nazwę, tylko o skutki rynkowe (ekonomiczne).

    W przypadku zadłużenia w walucie krajowej atak spekulacyjny polegający na masowej sprzedaży obligacji w celu podwyższenia ich rentowności w krajach takich jak USA, UK i Japonia ma niewielkie szanse powodzenia… bo bank centralny (FED) może interwencyjnie skupić dowolną ilość obligacji, obniżając ich rentowność, bo jest emitentem waluty w której rząd zaciągał dług.

    I nie jest istotne czy posiadaczami obligacji były podmioty amerykańskie, czy na przykład Chińczycy… Pojawienie się w wyniku tego dużej ilości dolarów spowoduje zmniejszenie ich wartości… a to zwrotnie uderzy w spekulantów… i dodatkowo zwiększy konkurencyjność kraju w handlu zagranicznym.

    Oczywiście dotyczy to krajów o mocnej gospodarce… której nie grozi nadmierny wzrost inflacji.

    W krajach o słabej gospodarce (Wenezuela, być może Turcja) taki interwencyjny skup prowadziłby do katastrofalnej hiperinflacji pogrążającej gospodarkę.

    W przypadku zadłużenia w walucie obcej taki interwencyjny skup nie byłby możliwy, bo bank centralny nie ma możliwości kreowania waluty zagranicznej.

    Również nieodporne na atak spekulacyjny są kraje o pieniądzu, którego kurs jest przywiązany sztywno do innej waluty (lub złota)… czego przykładem był atak spekulacyjny Sorosa na funt brytyjski w czasie gdy kurs funta był przywiązany do marki niemieckiej.

    Tak samo kraje strefy euro nie mają możliwości obrony przed atakiem spekulacyjnym, bo ich banki centralne nie mają możliwości kreacji waluty euro… de facto te kraje emitując obligacje rządowe zadłużają się w walucie zagranicznej.

    Na przykład… EBC w ramach swojego QE nie skupuje obligacji greckich, argumentując, że poniósłby straty… Dziwna argumentacja, jak na rolę którą powinien spełniać bank centralny… mający z definicji nieograniczoną zdolność kreacji pieniądza… i mający obowiązek dbania o dobro krajów strefy euro.

  168. Dziadkowi odbiło:

    „George Soros idzie na wojnę z Donaldem Trumpem. Postawił pół miliarda dolarów na spadki na giełdzie”

    http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/579418,donald-trump-george-soros-wall-street.html

    Słuchaj Dziadek, z pół mld, to se możesz Dziadku co najwyżej na WIG-u zaszaleć a w US, to ponownie dasz d…., czego Ci serdecznie życzę…

    Serdecznie pozdrawiam,masz Warszawiak

    [Puszczam, ale muszę napisać, że to jest niesmaczne, ageistowskie – po prostu głupie… PK]

  169. @ 199
    Można by wycinać takie wyskoki. Nic nie wnoszą, a przykro to czytać.

    [Chyba lepiej puścić, żeby Forumowicze wiedzieli z kim mają do czynienia. PK]

  170.  „Nic nie wnoszą……”

    Czyżby….. po pierwsze informują o zamiarach przeprowadzenia „ataku” 🙂 🙂 🙂 , po drugie informują, że ktoś przy pomocy tych marnych 0,5mld$ chce obalać demokratyczne wybory i po trzecie zadają pytanie czy można wszystko za pieniądze kupić?

    „…to jest niesmaczne, ageistowskie….PK”

    Egoistowskie mówisz Pan? – forma Dziadku pisana z dużej litery tak Szanownego Pana uraziła czy dotknęła, a nie razi Pana ten ew. tupet, arogancja i butność Starszego Pana…? Bo mnie tak.
    Idę na rower.

    -Pieprzy Pan jak potłuczony. „Egoistowskie”? Jak Pan nie wie, co znaczy ageizm to może Pan wyguglać.
    Wątpię, żeby Soros myślał,
    Że 500 mln $ wywróci Wall Street Obstawił spadki i tyle. Dziennikarz coś wymyślił ku uciesze maluczkich ;’)

  171. To była literówka.

    „Ageizm – dyskryminacja ze względu na wiek.”

     „Dyskryminacja – forma nieuzasadnionej marginalizacji (wykluczenia społecznego), objawiająca się poprzez traktowanie danej osoby mniej przychylnie….”

    Tak, jestem za uzasadnioną marginalizacją i bezwarunkowym , przymusowym odchodzeniem na emeryturę osób, które osiągają wiek emerytalny…. dla dobra tych osób i szczególnie dla dobra pozostałych. I w tym temacie nie jestem odosobniony, o ile pamiętam, to jeden z profesorów na EKG twierdził podobnie… nie! on twierdził bardziej dobitnie!

    [Siedzi Pan na swojej emeryturze, nudzi się Pan śmiertelnie, nikt Pana nie potrzebuje to i innym Pan tego życzy. Nieładnie. A rower był jakiś ultraszybki 😉 PK]

  172. #202
    „rower ultraszybki” ???
    Nie! Nasz marynarz starym zwyczajem dosiadł rower treningowy z okrętowej sali ćwiczeń, który tak mu się spodobał (siła przyzwyczajenia), że przytaszczył go do domu. Gdy ma ochotę to przechodzi do pokoju rowerowego i sobie urządza mały trening. :)) Potem wmawia, że był na przejażdżce a chodzi o spalenie nadmiaru kalorii, które uzyskuje po zjedzeniu typowego miejscowo zestawu obiadowego: Fisch und Kartofeln z miejscowej jadłodajni. he he
    Nasz wehrmachtowiec danych liczbowych potrzebuje nt przepływów? Sprawdz sobie LOP na seriach czy ktoś dokłada kasę pod LONGI? Do rolki mamy miesiąc, więc odpada ten czynnik.
    Jakich danych potrzebujesz?
    Przecież nie umiesz z nich korzystać!

  173. Krzysiu!

    Nie było pytania, nie ma tematu.

    „Idę na rower” – to jest informacja w 95% prawdziwa, pozostałe 5% stanowi zwrot, który oznacza:

    „Nie chce mi się z Tobą gadać” a czasami „Nie chce mi się z Panem Szanownym dalej gadać”.
    Na rowerze byłem rano, 21,5 km w lesie i nad brzegami jezior. Jak mi kiedyś odbije, to nagram i zamieszczę film z trasy….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Czytaj: odpowiedź, kiedy nie wiadomo, co (sensownie) powiedzieć. Zanotowałem 😉 PK]

  174. @kot – Gadowski to taki kieszonkowy Balcerowicz. Skompromitował się tyle razy że nie warto go przytaczać a już na pewno zachęcanie do czytania go za paywallem jest śmieszne.
    Z tego co zerknąłem jednak to popełnił passus taki że ostatnie 25 lat mogliśmy wykorzystać lepiej – jak widać nawet on na to wpadł.

    [Gadowski czy Gadomski 😉 PK]

  175. Wszyscy ( łącznie z Gospodarzem o ile pamiętam) wieszali psy na Trumpie za spotkanie w 4 oczy z Putinem a tu proszę nasza pani Merkel robi to samo
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Spotkanie-Merkel-z-Putinem-rozmawiali-o-Nord-Stream-2-oraz-Syrii-i-Ukrainie-4150412.html
    po raz N-ty zresztą.
    I też bardzo ciekawe co uradzili …

    [Co ma piernik do wiatraka??? Co wspólnego ma krytykowanie Trumpa za szczyt w Helsinkach (kompletne fiasko) z niepisaniem o Merkel – Putin? Coś wieczór Panu nie służy 😉 PK]

  176. „…. a tu proszę nasza pani Merkel robi to samo….”

    No i co z tego, że robi to samo!

    „Rura konkuruje z amerykańskimi tankowcami”

    A tak właściwie Drogi Karroryferze Niemcy, Europa a i Polska też, powinni mieć więcej zaufania do Trumpa i jego tankowców czy do Putina i „jego” rury?

    Moim zdaniem zdecydowanie do rury!
    A tak właściwie dla Polski gaz z Niemiec będzie droższy czy tańszy niż gaz płynący przez Ukrainę?
    A tak właściwie, to Polska powinna mieć większe zaufanie do Niemiec czy do Ukrainy?

    Europejska prowincja!

  177. -Karroryfer, to czy potrafisz szanować przeciwnika
    jest miarą twojego samodzielnego myślenia.
    Czy możesz sobie wyobrazić, że szanuję Gadomskiego za niektóre jego analizy, ale że się z nim z reguły nie zgadzam?
    (Natomiast nie znam żadnej samodzielnej analizy Balcerowicza).

    -Czy Świat jest wyłącznie biało -czarny?………. taki istnieje tylko w wypowiedziach polityków
    szukających łatwowiernych, idących na łatwiznę, a właściwie bezmyślnych klakierów (nie ma w nim miejsca na analizę, która z założenia zakłada możliwość alternatywną)
    Nawet nasi najbardziej nielubiani przez nas przeciwnicy reprezentują w nim
    może małą ale często ważna cząstkę prawdy o nim.
    Jeśli nie potrafisz jej zauważyć, lecz tylko i wyłącznie opowiadasz się za opcją białą lub czarną,
    to zachowujesz się jak polityk,
    a nie ten, który chce znać prawdę o zmiennej rzeczywistości
    wymykającej się łatwym ustaleniom.

  178. Śmiszny początek tygodnia:
    „Celem lewicy na najbliższe lata powinno być najpierw „udomowienie” prawicy, a potem pchnięcie jej na drogę wspólnej budowy demokratycznego socjalizmu.”

    Tak, dobrze, Panowie, widzicie: „demokratyczny socjalizm” 🙂 I prawidłowo się domyśliliście, to nieoceniony redaktor Woś. Pomysł, ze lewica miałaby kogoś „udomowić”, a potem „pchnąć” też jest na miarę intelektu wosiowskiego.
    Tutaj całość:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,23791323,wos-lewica-powinna-wspolpracowac-z-pis-tylko-wtedy-polska.html#Z_BoxOpinionImg

    A mówiąc poważnie, to jest możliwe, że lewica spróbuje się jakoś z PiS dogadać. Nie jako przystawka, bo PiS-u nie interesują marksistowskie popłuczyny, ale może dojść do pewnego dealu. Jakiś udział we fruktach w zamian za storpedowanie powstania szerokiej koalicji antypisowskiej. Towarzysz Miller nie takie rzeczy już (ze szwagrem) robił.

  179. „Towarzysz Miller nie takie rzeczy już (ze szwagrem) robił.”

    Skrajna prawica zbliżona do ONR-u i kiboli docenia towarzysza Millera a może nawet ma żal, że to ich nie wspiera….

    Przegrane i skomlące towarzystwo…

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Bardzo serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  180. @Warszawiak
    „A tak właściwie Niemcy, Europa a i Polska też, powinni mieć więcej zaufania do Trumpa i jego tankowców czy do Putina i „jego” rury?

    Cóż za kolejny popis erystyki w twoim wykonaniu ! Wymieszałeś Niemcy z Europą z tego niby ma wynikać że Polska powinna mieć więcej zaufania do Putina niż do Trumpa ? Europa na zachód od Łaby faktycznie z rosyjską „cywilizacją” (której najlepszym streszczeniem jest jej armia ) miała ostatnio przyjemność ponad 200 lat temu więc mogli zapomnieć – ale my jesteśmy na WSCHÓD od niej.

    ad 2 – „A tak właściwie, to Polska powinna mieć większe zaufanie do Niemiec czy do Ukrainy?” to natomiast jest świetne pytanie na które nie ma jednoznaczniej odpowiedzi. Ale w skrócie można łatwo odpowiedzieć – łatwiej jest „zaufać” (w geopolityce takie słowo to tylko w dowcipach) partnerowi który jest od nas 3-5 razy słabszy ( ekonomicznie) niż takiemu który jest 10 razy silniejszy

  181. @wszyscy
    Saudowie po wygranej w Jemenie zamierzaja wybudowac eksterytorialny ropociag do nowego terminala nad Morzem Arabskim. Dzieki niemu beda uniezaleznieni od transportu poprzez ciesnine Ormuz, ktora moze w dowolnej chwili zablokowac Iran.
    Gdy Saudowie razem w koalicji z ZEA wypra plemiona Houti znad wybrzezy, wtedy beda inwestowac we wschodnim Jemenie w nowy Wielki Terminal (Yemen’s al-Mahra governorate).

    Na Bliskim Wschodzie toczy sie wojna o SUROWCE i SZLAKI WODNE, wiec kto na Swiecie zagrozonym brakiem surowcow enegetycznych bedzie przejmowac sie zabitymi dziecmi bombami wyprodukowanymi przez Raytheon, General Dynamics czy przez firmy Brytyjskie i Hiszpanskie?
    Czy ktos oprotestuje? Zapewne nikt.

  182. krzys #212
    Wojna w Jemenie kosztuje 70 mld rocznie. Ze strony AS jest to wojna techniczna, głownie oparta na lotnictwie. Za sterami siedzą Saudyjczycy, ale już obsługa techniczna i wsparcie naziemne to w dużym stopniu najemnicy. Większość wydatków to zakup broni i amunicji w USA. Czy taka wojna za taką kasę może się kiedyś skończyć? Rosja też nie jest zainteresowana nowym portem naftowym.

  183. „Claus Offe: Jak najbardziej. Reżim waluty euro, w ramach którego funkcjonuje obecnie 19 zupełnie odmiennych gospodarek, jest w oczywisty sposób dysfunkcyjny. Zakładano i obiecywano, że euro będzie służyć ich konwergencji, tymczasem jest przeciwnie. Euro coraz mocniej dzieli Europę ekonomicznie i politycznie: jedni wygrywają, inni przegrywają, a przepaść między nimi rośnie.”
    http://krytykapolityczna.pl/gospodarka/porzadek-w-strefie-euro-rozmowa-maurizio-ferrery-z-clausem-offe/

    .
    Jak długo chcecie wszyscy CZEKAĆ, aż ktoś (kto???), kiedyś (kiedy???), naprawi dysfunkcyjne Euro? Na co liczycie, że elita się sama opamięta i posypie głowę popiołem?

    Pora się obudzić. To NIGDY nie nastąpi po dobroci. Będzie tylko gorzej, dostaniecie tylko jeszcze więcej debilnego austerity i obronę Euro rujnującego Europę , obronę za wszelką cenę, pomimo wszystko i do samego końca. Tak jak broniono kiedyś standardu złota! Po trupach społeczeństw i oczywiście ich KOSZTEM.

    Trzeba rozbić Europę aby ją uratować. Trzeba to zrobić jak najszybciej, póki jeszcze jest nadzieja zrobić to bez kolejnego wzajemnego wyrzynania się narodów w odwecie za niewolę Euro.

  184. @kartownik #214
    Kosztuje Saudów i sprzymierzeńców AS 70mld rocznie.
    Druga strona równania zarabia czyli otrzymuje dokładnie ta samą sumę 🙂 🙂
    Dlaczego nikt nie krzyczy ze wojna jest ZYSKOWNA! Rocznie zysk wynosi 70mld! Zysk rozkłada się na dostawców broni, amunicji paliw, żywności i…. mięsa armatniego. Niech żyje Tereska May (niby nowa Thacher) walcząca z bronią chemiczną w Syrii lecz mordująca równolegle bezbronną wobec nalotów ludność cywilną Jemenu Północnego
    Należy wyłącznie drukować, kupować za dodruk i zrzucać bomby aby potem móc naprawić co się zniszczyło! Zwycięski Dodruk zostanie wybaczony!
    Ach ta magiczna wymówka: MMS powstała w trakcie kryzysu 2008-2009

  185. @jacek – a po co rozbijać coś co tak zaje..scie działa na naszą korzyść ?!? Na pewno nie był to cel Niemiec & Co ale efekt ( uboczny podkreślam ) jest w ostatnich latach jak najbardziej pozytywny ( dla nas).

    @krzyś – przecież ta wojna ( o ropę głównie ) toczy się tam od ponad 100 lat ! Więc gdzie tu news ? Przy czym zdaje się zbliża się ona powoli do końca – ciekawe czy nie zamieni się ona w wojne o lit i kilka innych rzadkich minerałów.

  186. #215 #jacek

    Padłeś na Turcji a obecnie jakby nic się nie stało ponownie się wydurniasz a może nawet błaznujesz wałkując Twój ulubiony temat z euro.
    Niemcy potrafią zbudować Mercedesa, BMW, VW a nawet Porsche i dlatego są przy forsie, jednak Pani Merkelowa roztrwania te dochody ratując Świat a w tym wielu gołodupców a niemieckie społeczeñstwo w tym szczególnie emeryci biednieją i są zmuszeni żyć na minimum socjalnym, dlatego za 3 lub 8 lat faktycznie zajdą zmiany ale to nie europejscy gołodupcy i zabawni doradcy z Tobą włącznie będę decydowali o przyszłoszłości euro i o Europie pierwszej prędkości.

    Warszawiak.

  187. @Warszawiak #218
    „Padłeś na Turcji a obecnie jakby nic się nie stało […]”

    .
    ?????

    O czym ty piszesz i o co ci chodzi? Na czym niby padłem? Czy wprowadzono w Turcji kontrolę przepływów kapitałowych? Czy Turcja ogłosiła bankructwo? Nie. Jak na razie realizowany jest plan, który uważałem za najbardziej prawdopodobny – przeczekać, nie dać się i obszczekiwać US.

  188. @Warszawiak
    @karroryfer

    „[…] Niemcy potrafią zbudować Mercedesa, BMW, VW a nawet Porsche i dlatego są przy forsie, jednak Pani Merkelowa roztrwania te dochody ratując Świat a w tym wielu gołodupców a niemieckie społeczeñstwo w tym szczególnie emeryci biednieją i są zmuszeni żyć na minimum socjalnym, dlatego za 3 lub 8 lat faktycznie zajdą zmiany […]”

    .
    Właśnie o to chodzi, aby Niemcy PRZESTALI RATOWAĆ ŚWIAT. Niech sobie wezmą swoje samochodziki i sprzedają je wszystkim chętnym, ale na WŁASNY KOSZT i za własną Markę wycenianą przez RYNEK!!!

    I masz rację w jednej kwestii – wielu Niemców czuje się wykorzystywanych, pomimo że to właśnie ONI grabią resztę Europejskich krajów. Nie ma znaczenia, czy jest się przegranym który płaci (jak Grecy lub Włosi), czy wygranym który zarabia (jak Niemcy), to i tak społeczne odczucia są podobne, społeczeństwa czują się „WYKORZYSTYWANE” przez tych „drugich”. Beznadziejna sytuacja spowodowana tym debilnym austerity i chciwością ELITY zarabiającej miliardy.

    Dlatego właśnie należy rozbić UE i zlikwidować Euro póki nie jest jeszcze za późno. Euro i tak upadnie, a kluczowym pytaniem jest: czy na skutek III wojny w Europie?

  189. # https://nowyobywatel.pl/2018/08/20/toksyczny-pakt-o-niezaleznosci-lewicy/

    Artykuł ciekawszy, niż się spodziewałam. Kilka całkiem udanych obserwacji.
    Jednak zza tych prawidłowo opisanych drzew autor nie dostrzega całego lasu. Najważniejsza rzecz, jaka w tej chwili dzieje się w Polsce to wejście antydemokratycznej rewolucji pisowskiej w decydującą fazę przejęcia wymiaru sprawiedliwości. Teraz nie czas na rozważania o rozkładzie odpowiedzialności w czasie minionym.

    Jeśli PiS przejmie do końca państwo (a jesteśmy na ostatniej prostej), to pastwienie się nad pojęciem „liberalizm” stanie się rozrywką ahistoryczną jak plener akwarelistów w bolszewickiej Rosji. Jedyne, co teraz można rozsądnego powiedzieć, to: nie ma wroga na opozycji. Reszta to brednie.

  190. „…nie ma wroga na opozycji. Reszta to brednie.”

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Nie ośmieszaj się tym prostackim rozumowaniem…. o przepraszam, tą stanowczą prostotą:

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Polska rządzone przez taki zlepek składający się z ORN-u, kiboli, SLD, PSL, Korwina itd itp byłaby lepsza?
    Pisz tak dalej a wtedy dopóki Jarek żyje, to nie macie żadnych szans.

  191. Jacek!

    Gdyby założyć, że III wojna w Europie jest nie do uniknięcia gdy nie nastąpi upadek euro i gdyby dalej zakładając, że gdyby po tym upadku część europejskich krajów postanowiłaby dalej mieć wspólną walutę np euro2 a do tej grupy należałoby Niemcy też, to jakie kraje chciałyby, mogłyby czy powinni do tej grupy należeć.
    Zakładam, że powstałaby też nowa strefa Schengen, do której należałoby tylko kraje że strefy euro2.

    W.

  192. @Warszawiak #224
    „[…] część europejskich krajów postanowiłaby dalej mieć wspólną walutę np euro2 a do tej grupy należałoby […]”

    .
    Euro jest oszustwem, elita finansowa wykorzystuje naiwność i nieświadomość społeczeństw do okradania ich z możliwości prowadzenia polityki we WŁASNYM interesie społecznym! Podstawowym atrybutem KAŻDEJ władzy i narzędziem rządzenia był, jest i będzie WŁASNY PIENIĄDZ. Euro jest tym sprytnym narzędziem pozbawienia legalnej władzy państwowej faktycznej możliwości jej sprawowania, przekazuje realną władzę w ręce ponadnarodowych elit finansowych.

    CUDZY pieniądz == OBCA władza. Bezwarunkowo, natychmiastowo i bezdyskusyjnie.

    Euro jest NAJGORSZĄ z możliwych opcji kooperacji dla każdego społeczeństwa. Z całego spektrum współpracy pomiędzy państwami, od niezależności do całkowitej unii, to obecna forma Euro jest idealnym wehikułem transferu zysków BEZ odpowiedzialności i obowiązku transferów socjalnych!! To jest najlepszy z możliwych układ dla rentierów i kapitału, a zarazem najgorszy dla pracowników. I o to właśnie chodziło w neoliberalnej kontrrewolucji rozpoczętej w latach 80-tych – o demontaż liberalnych państw socjalnych i powstrzymanie systematycznie spadającej RENTOWNOŚCI. Plan się powiódł, teraz czekamy na zebranie plonów tego „sukcesu” i plebs widłami odbierający bogaczom „swoje”. Jak na razie historia toczy się podręcznikowo: populizmy, radykalizacja, nacjonalizm, wojny handlowe.

  193. Donald Tusk:
    https://twitter.com/eucopresident/status/1031431239641845760
    [Udało się Wam! Gratulacje dla Grecji i jej mieszkańców za zakończenie programu pomocy finansowej. Z ogromnym wysiłkiem i solidarnością europejską osiągnęliście ten dzień.]

    Obrzydliwe.

    Określenie „solidarność europejska” nabiera nowego znaczenia! Od teraz już chyba każdy widzi, że przed „solidarnością europejską” trzeba się za wszelką cenę bronić, nawet gołymi rękami.

  194. Jacek, załóżmy że się zgadzam z # 225 ale Ty nie miałeś oceniać „euro1 czy euro2” tylko konkretnie pogdybać…. 😉 na temat #224….

  195. #226 #jacek

    Grecja ma obecnie najwyższy wskaźnik zatrudnienia w Europie i wynosi ponad 80%, reszta jest zarejestrowana jako bezrobotni. Polsce daleko do tych liczb….

    🙂 🙂 🙂

  196. @Warszawiak
    Nie ma o czym gdybać. Euro2 nigdy nie będzie. Drugiej Rewolucji Październikowej i komunizmu2 także nie.

  197. @ Gospodarz,

    Fundusze akcji rynków rozwijających się nie sprzedały jeszcze akcji, po ujawnieniu informacji o wrzesniowej zmianie zaszeregowania Polski i teraz podbijaja WIG20 przed dystrybucją?
    M

    [To była moja pierwsza myśl. Nikt nie wie jednak, czy już nie sprzedali tego, co mieli do sprzedania. Termin to chyba 23.09, więc został miesiąc… Mogli już przygotować portfele. Jeśli nie to spokojnie czekają na lepsze ceny. PK]

    [Korekta. W ich komunikacie jest tylko wrzesień. Nie ma dnia. Dzwoniliśmy do ich, żeby się dopytać, ale nie dostaliśmy odpowiedzi. Wysłaliśmy mejla i czekamy na info. Wydaje się jednak, że przekwalifikowanie będzie od początku września, wiec raczej na rynku zostały już nie przekwalifikowane niedobitki… Rynek mógłby już działać normalnie. PK]

    [Mamy odpowiedź – 24.09. Fundusze mają jeszcze czas. PK]

  198. „Nie ma o czym gdybać.”

    Nie ma czym mówisz?

    A to, to co to jest, twierdzenie czy gdybanie??

    ” Euro2 nigdy nie będzie. Drugiej Rewolucji Październikowej i komunizmu2 także nie.”

    Zdecydowanie gdybanie.
    A na poważnie , to gdyby było w Niemczech referendum, które z państw europejskich chciałbyś, żeby należało do tej strefy euro2 i strefy Schengen2, to zdecydowanie twierdziłbym, że:

    Rosja

    i kilka innych też. Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak

  199. @ Gospodarz,
    Dziękuje za wyczerpujace info.
    Wracam do funduszy akcji, ale jednak głównie NASDAQ i czesciowo DAX.
    M

  200. Magnavox

    Dlaczego uważasz, że ceny akcji będą wciąż rosły (Nasdaq) ? Uważasz, że wig20 też będzie we wrześniu wyciągany i zaliczymy np. 2400 lub wyżej aby tam wysypać akcje? LOP na kontraktach jest wciąż duży i wiele nie spadł na spadkach a dziś znów zaczął rosnąć.

  201. -krak i jacek
    Japończycy lubią oszczędzać i kupują obligacje japońskie, bo trzymanie pieniędzy w japońskich bankach nie opłaca się.
    -I wszystko zostaje w rodzinie.
    Amerykanie nie lubią oszczędzać i ich obligacje kupują Chińczycy.
    W jednym i drugim wypadku mamy do czynienia z własną walutą.
    -Ale, która sytuacja jest bardziej komfortowa? Amerykanów czy Japończyków?

  202. -karroryfer
    Nie ma specjalistów w tym zakresie, tego trzeba się nauczyć ..Elżbieta Witek tłumaczyła,
    że nowy prezes stadniny w Janowie Marek Skomorowski nie miał co prawda styczności z końmi, ale miał za to wieloletni kontakt z zarządzaniem.
    – Ten obecny, odwołany dyrektor też zaczynał od najniższego pułapu Nie ma specjalistów w tym zakresie, tego trzeba się nauczyć
    Marek Trela, który w lutym 2016 został odwołany ze stanowiska prezesa Stadniny Koni w Janowie Podlaskim, obecnie jest menadżerem stadniny W’rsan w Abu Dhabi.
    Hoduje się w niej ponad 550 koni. Należy ona do szejka Sultana bin Zayed Al Nahyana.

  203. @ konrad,

    Nie wiem jak bedzie, ale mysle ze prawdopodobieństwo wzrostów w tym tyg. jest wieksze niż spadków. Zmiane w kierunku ‚risk on’ było widać już w ubiegłym tygodniu, więc dałem zlecenia konwersji z powrotem w akcje.
    Czytaj poranne komentarze Gospodarza:
    https://www.xelion.pl/analizy/komentarz-poranny/4640-czekanie-na-rozmowy-usa-chiny-pomaga-bykom

    GPW omijam szerokim łukiem, b. rzadko wchodze, jedynie kiedy widac wyraźny trend, a generalnie, ten wieloletni boczniak i nieprzewidywalność WIG sa nieznośne.
    Jesli fundusze beda jeszcze sprzedawać przed 23.09 to moze wkrótce zobaczymy wielką wyprz zamiast 2.400. Nie ma sensu zgadywac, skoro sa inne indeksy.
    M

  204. @ kot,
    Pan Marek Trela ma idealne doświadczenie żeby pracowac w stadninie szejka, która zdecydowanie nie jest nastawiona na zysk (o czym otwarcie mówi własciciel).

    MT powinien zostać w Polsce jako główny hodowca a nie prezes, ale nasi włodarze nie byli wystarczająco sprawni myślowo i zbyt zacietrzewieni aby wpaść na takie rozwiązanie.
    M

  205. @ Magnavox
    Negowanie dokonań Marka Treli w kontekście tego, co dzieje się w stadninach obecnie jest tylko śmieszne.

  206. @Magnavox #236
    Do kampani wrzesniowej jest sporo czasu. Mozna wysoko zajsc aby z wyzszej polki skoczyc.
    Otoczenie sprzyja, wszyscy sa przyjaznie i z nadzieja nastawieni na WZROST. LOP rosnie przy malych obrotach a ropa skonczyla korekte i szykuje sie do nadbicia tegorocznych max.

    PS
    Dorota! Marek Trela jako manager wlascicielowi sie nie spodobal. Zle z oczu patrzylo itd
    Cos sie dzieje w stadninach? Co takiego? Kon usmial sie i przewrocil??? Czy to wazne?
    Lepiej zainteresuj sie Polskim Wymiarem Bezsilnosci. Dlaczego nic nie poprawia sie?
    Dlaczego bajkopisarze sa dobrze oplacani za prace, ktora powinien wykonac Prokurator???

  207. – post #235 był wstępem do rozmowy z karroryferem- który broni działań PIS- o ile ja podejmie.

  208. @konrad #233
    Dzisiaj moze nastapil rozprowadzenie na WSGB
    i kosi, kosi lapci dla niezabezpieczonych szortowcow!… co powinnismy zobaczyc po malejacym LOP poprzez zamykanie pozycji Szort.

  209. I to mi się podoba!
    Dani Rodrik -„Powinny być klarowne zasady.
    -Najważniejszą z nich jest
    rozróżnienie między wysłuchaniem a uhonorowaniem.
    Ludzie z najbliższego otoczenia Trumpa oraz osoby mianowane przez niego na najwyższe stanowiska jak najbardziej
    mogą brać udział w dyskusjach i debatach,
    podczas których powinno się ich traktować z uprzejmością.
    Nie należy im jednak oferować względów i zaszczytów, jakie w normalnych warunkach przysługiwałyby komuś na ich stanowisku w rządzie.
    Nie mamy przecież normalnej administracji, której można honorowo służyć.
    …..tytuły honorowe (fellow, senior fellow),
    nie powinni być też zapraszani do wygłaszania wykładów specjalnych ani wystąpień inauguracyjnych na konferencjach i sympozjach.
    O ile poszczególni pracownicy naukowi oraz grupy studentów powinni mieć możliwość zapraszania osób mianowanych przez Trumpa do zabrania głosu na kampusie,
    takie propozycje z zasady nie powinny wychodzić od wyższych rangą członków władz uniwersyteckich.
    Wykłady i wystąpienia powinny być zawsze okazją do zadawania pytań i dyskusji.

  210. O różnicy między Patrykiem Jaki, a Andrzejem Dudą.
    AD jak i inni PIS owcy często powołuje się na przedwyborcze obietnice. Ale jest różnica i to wielka.
    PIS rozdawał dotychczas -co nie jego. Przecież możliwość realizacji 500+ była możliwa dzięki dorobkowi gospodarczemu poprzednich rządów.
    Walcowa w Warszawie ma widoczny dorobek cała listą realizacji. Natomiast ,
    bo jest wielkaaa różnica między realizacją , a obietnicą.
    Obietnice jakie robi Jaki to może robić każdy. I im mniej odpowiedzialnie, im mniej realne, tym atrakcyjniejsze

  211. @ _dorota
    „Negowanie dokonań Marka Treli w kontekście tego, co dzieje się w stadninach obecnie jest tylko śmieszne.”

    Nie neguję jego „dokonań”. Dokładnie zostały opisane w raporcie NIK. Niezależny od władzy NIK.

    Drugi akapit napisałem bardzo serio. Jako hodowca powinien zostać, a prezesem był słabiutkim i żadne, nawet największe głupoty i niekompetencje sukcesorów tego nie zmienią.

    Uważam, że impreza raz do roku, umownie gwarantująca zewnetrznemu organizatorowi zysk bez ryzyka + dodatkowo udział w przychodach ze sprzedaży nie jest żadnym sukcesem. Fasadowy sukces, za którym kryło się to, o czym napisał NIK i dziennikarze. W kontekście tego, co działo się z końmi mniej wartościowymi i bydłem „zarabiającymi” na konie – wskazana interwencja wojewódzkiego weterynarza – nawet rola hodowcy nie jest oczywista. Ktoś, kto kocha zwierzęta, a nie trofea, zapewniłby podstawowy dobrostan wszystkim koniom.

    Generalnie, uważam to za jeden z głównych grzechów opozycji, który niestety obniża jej wiarygodność – nie przyznamy się do błędów z czasów naszych rządów, bo przecież PiS jest 10 razy gorszy, demoluje państwo. Bez rachunku sumienia, żalu za grzechy, mocnego postanowienie poprawy i zadośćuczynienia, nie ma rozgrzeszenia …
    M

    [Nie znam się na hodowli i na pokucie, ale powiem jedno: bicie się w piersi i mea culpa nigdy jeszcze nie zaprowadziło partii politycznej do zwycięstwa… A co do niezależności NIK. Prezes ma sprawę sądową, a załoga wie, że po jego kadencji przyjdzie ktoś z obecnie rządzących… PK]

  212. #234@kot

    O czyim i jakim komforcie mówisz… państwa (rządu) czy obywateli?

    Amerykanie za własne pieniądze wolą mieć konkretne towary i usługi… preferencja konsumpcji przed oszczędzaniem.

    Japończycy preferują oszczędzanie zamiast konsumpcji… poczucie bezpieczeństwa finansowego i posiadania majątku.

    Dla państwa (rządu) zadłużonego we własnej walucie jest to obojętne kto ma obligacje, podmioty krajowe, czy zagraniczne… oba przypadki nie grożą bankructwem państwa.
    A i tak większość obligacji znajduje się w Aktywach banków… komercyjnych lub banku centralnego.

  213. @ Gospodarz,

    Jeśli skupiamy się na elektoracie, który jest ruchomy (bardziej świadomy niż beton), to uważam, ze uczciwa samoocena ma duże znaczenie w ocenie wiarygodności.
    Konie są bez znaczenia, ale np. sprawa reprywatyzacji jest istotnym przykładem. Dlaczego Jaki goni Trzaskowskiego? Myslę, że gdyby HGW sama zrezygnowała ze stanowiska, (choćby dlatego, ze jej rodzina była beneficjentem dzikiej reprywatyzacji) i dobrowolnie oddała równowartość kamienicy, to notowania PO w stolicy byłyby wyższe. Jaki nadal waliłby w PO, ale z mniejszym hukiem.
    M

    [Jaki goni Trzaskowskiego tylko i wyłączeni dlatego, że strona liberalna mediów postanowiła wybrzydzać na to, co robi Trzaskowski. Mało kto tak naprawdę śledzi kampanie wyborczą. Za to bajdy dziennikarzy wpadają do ucha. Proszę nie przeceniać elektoratu. Większość nie czyta, nie słucha i ogląda tylko durne seriale. A 2/3 Polaków (takie badania) uważa, że najlepsza muzyka to disco polo ;-). Partia chcąca wygrać wybory musi zdobyć lewą stronę krzywej Gaussa – a u nas jest ona (krzywa) bardzo przesunięta w stronę zera ;-). Oczywiście to tylko moja, subiektywna, opinia. PK]

  214. @ 245
    Zgadzam się z Gospodarzem, tym bardziej, że brutalność przekazu medialnego władzy PiS wyklucza wszelkie próby racjonalizacji dialogu. Przy tak zmasowanej, kłamliwej, gebelsowskiej propagandzie każde „przyznanie się do błędu” będzie tylko pretekstem do zaciekłego flekowania. Rozmawiać można tylko z osobą/osobami wykazującymi minimum dobrej woli. PiS tego minimum nie miał nigdy.

    Mówimy o zorganizowanej grupie przestępczej, która zdobyła władzę dzięki nielegalnym podsłuchom (to nie był jedyny czynnik, ale dołożył te punkciki procentowe na pewno):
    http://www.newsweek.pl/polska/polityka/afera-tasmowa-marek-falenta-zaoferowal-pis-podsluchy-,artykuly,431736,1.html?src=HP_Special_3poc

  215. @ Gospodarz,
    Prezes NIK namaszczony był przez poprzednia władzę, a raport dotyczący stadnin powstał sporo przed wyborami, chyba w 2014, więc nie doszukiwałbym się możliwej stronniczości audytorów z powodu antycypowanego zwycięstwa PiS w 2015.
    M

    [Ma Pan rację. Sprawdziłem – w 2014. Wtedy jeszcze nie miało to żadnego podtekstu politycznego. PK]

  216. @ _dorota, Gospodarz,

    Przyznanie się do błedu nigdy nie działa?

    Dlaczego Kaczyński wywalił Hofmana i madryckich kolegów, dlaczego wywalił ministra SP, który zaraz po wyborach rozdawał stołki w PZU i innych spółkach. Dlaczego kazał oddać premie i poobniżał posłom wynagrodzenia?
    Moim zdaniem dlatego, ze na wiele osób to działa, nawet jesli jest to tylko na pokaz, tak jak powiedział Terlecki „pod publiczke” to działa.
    Opozycja twierdziła, ze w sprawie premii PiS robił nawet sondaż, zeby ocenić co warto zrobić. I zaraz po ogłoszeniu zwrotów premii notowania zaczeły wracac do poziomu sprzed spadku.
    M

    [Zrobił to nie przyznając się do błędów PARTII. Wyrzucił zgniłe jabłka. Tak jak zrobił Tusk po aferze „taśmowej”. Nawiasem mówiąc aferze, która żadną aferą PO nie była, ale to inna sprawa. Obniżki wynagrodzeń to był ukłon w stronę bardzo lewego (nie ideologicznie 😉 krańca krzywej Gaussa. Oni to podobno (wierzyć mi się nie chciało) docenili (chociaż chyba raczej dlatego, że to są wyznawcy). PK]

  217. @ Gospodarz,
    Ja zakładam, ze wyznawcy (betonowy lewy kraniec) popiera zawsze, bezwarunkowo. Natomiast po aferze z premiami mielismy chyba najwiekszy spadek notowań PiS od wyborów. Kaczyński zadał pokute i trend sie zmienił, poparcie wróciło na wyzszy poziom. Stad wnioskuje, ze „pokuta” przemawia nie tylko do żelaznego elektoratu.

    [Przepraszam, że tak powiem, ale wg mnie ta pokuta przemówiła do rozumnych inaczej ;-). Ważne jest co innego – pokuta działa jeśli jesteś u władzy, jeśli jesteś w opozycji to tylko pomagasz rządzącym. Z mojej strony to na ten temat wszystko – nie jestem analitykiem politycznym.PK]

  218. @ 250
    Wywalenie Hofmana to nie było żadne przyznanie się do błędu. Tego Kaczyński nie robi nigdy. Po głosowaniu, które Polska wygrała 1:27 premier Szydło została powitana kwiatami i świętowano zwycięstwo. Po wymuszonej zmianie ustawy o IPN świętowano w pisowskich mediach kolejne zwycięstwo. PiS błędów z definicji nie popełnia.

    Co do notowań sondażowych: trzeba ciągle pamiętać, że działają główne czynniki, które pozwalają PiS na dużą swobodę nieudanych czy wręcz haniebnych działań. Jest 500+ i jest koniunktura gospodarcza (niskie bezrobocie), a podwyżki cen żywności i energii dopiero startują.

  219. @_dorota #252
    „podwyżki cen żywności i energii dopiero startują.”
    W bardzo dziwnym DEFLACYJNYM otoczeniu startuja!
    Pomoc im moze dewaluacja zlotego i wzrost cen w usd! Pierwsze nieprawdopodobne a drugie pelza.

    Rozumiem wzrost cen masla. Tak poszly w gore lecz czynnik jest wybiorczy = Saudowie za duzo sprowadzaja dla swoich zolnierzy i dla milionow arabskich wspolwyznawcow objetych Konfliktem Bliskowschodnim.

  220. @ Gospodarz,

    Pisze Pan, ze krzywa u nas przesunięta w stronę zera, że większość nie czyta, nie słucha, 2/3 lubi disco polo. Skoro tych rozumnych inaczej jest aż tylu, to może nalezałoby przekaz dostosować również do nich jeśli chce się wygrać wybory i może stąd najnowsze bilbordy – ja jednak nie bardzo widze elektorat, który uwierzy w „wszystko drożeje/wzięli miliony” i przepłynie z PiS do PO. Nie rozumiem, do której części jest to adresowane. Jesli cos przepłynie, to raczej do Kukiza .

    Zgadzam się w pełni, ze pokuta w przypadku sprawującego władze lepiej działa propagandowo.
    Jednak PiS tak czy owak będzie walił w opozycje wytykając różne prawdziwe i nieprawdziwe błędy, a w sytuacji kiedy błąd jest oczywisty i nie ma pokuty (idą w zaparte) PiS wali podwójnie.

    M

    [„rozumnych jest aż tylu”??? Gdzie ja to napisałem? Proszę narysować osie X i Y, krzywą Gaussa i przesunąć ją w lewo. Widzi Pan gdzie jest środek i prawa strona dzwonu (na osi x)? ;-). I wszystko jasne. Proszę mnie już w tym temacie nie prowokować. Pan jest w sprawie billboardów po stronie Żakowskiego (dzisiaj rano) – ja uważam, że to błędne stanowisko.KONIEC. PK]

  221. @konrad i Magnavox #242
    Rozprowadzenie w idealnych warunkach optymizmu.
    SPX i NASDAQ wspinaja sie po dolnej linii trendu wzrostowego nadbijajac rekordy lecz widac, ze wyrazne rozsprzeglenie z Reszta Swiata nie pomaga.
    Service Pack500 samodzielnie bez pomocy serwiasantow z FED kroczy po linii strachu a Kampania Wrzesniowa nie tylko na WIG20 sie szykuje.

    Gdy slysze „Preussen Gloria Marsch” to same nogi mi sie rwa „nach Warschau”!
    Kto tak sie wypowiadal??

  222. @ Gospodarz,

    Napisałem „rozumnych inaczej jest aż tylu” a nie „rozumnych jest aż tylu”.

    Jesli miał Pan na mysli rozkład IQ, to przesuniecie krzywej w stronę zera oznacza wiekszy odsetek mniej inteligentnych.

    Nie prowokuje, poczatkowo rozmawiałem przecież z Dorotą.
    Żakowskiego nie słyszałem, ale widzac te bilbordy zastanawiałem się kto jest adresatem. Może jakis procent odpłynie do SLD/PSL albo Kukiza, to zawsze coś, nie wiem.
    M
    [Tak, źle przeczytałem, ale niczego w swoim stanowisku nie zmieniam. I ponownie proszę o niezaczepianie mnie w tym temacie. Jak już będę na ostatecznej emeryturze to pogadamy ;-|))) PK]

  223. „Proszę narysować osie X i Y, krzywą Gaussa i przesunąć ją w lewo. Widzi Pan gdzie jest środek i prawa strona dzwonu (na osi x)? ;-). I wszystko jasne.”

    Wszystko jasne twierdzi Szanowny Pan?

    Czyżby?

    https://commons.m.wikimedia.org/wiki/File:IQ_curve.svg#mw-jump-to-license

    Przesunąłem, i co widzę, lewy początek krzywej wyszedł mi na lewą stronę osi y a jeżeli tak, to Ci po lewej mają wtedy IQ ujemne a ci po prawej mają dodatnie ale jakby mniejsze…

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Bez dalszego komentarza.

    Bardzo serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Ty Magnavox, czy Gospodarz z Dorotą nie sugeruje nam, że Jarek przy tej krzywej też majstrwał?
    A przecież za PO jeszcze była dobra…. 🙂

  224. @ _dorota,
    „Wywalenie Hofmana to nie było żadne przyznanie się do błędu. Tego Kaczyński nie robi nigdy. Po głosowaniu, które Polska wygrała 1:27 premier Szydło została powitana kwiatami i świętowano zwycięstwo. Po wymuszonej zmianie ustawy o IPN świętowano w pisowskich mediach kolejne zwycięstwo. PiS błędów z definicji nie popełnia.”

    Oczywiście, ze wywalenie prominentnych polityków/frontmenów z bliskiego otoczenia, z powodu oszustwa było przyznaniem się do błędu, bo oszuści nigdy nie powinni znaleźć się tam gdzie byli – myślę, ze tak jest to odbierane przez wyborców. PiS nie był wtedy u władzy, ale Kaczyński uciął temat. Przecież złożyli korekty rozliczeń po zmianie środka transportu, zwrócili pieniądze dobrowolnie, można było się upierać. Pod publiczkę, ale skutecznie.
    Kiedy okazało się, ze Kijowski okradał KOD to mieliśmy do czynienia z hamletyzowaniem na temat jednak może należnego liderowi wynagrodzenia itd. Zamiast zmusić go do przeprosin i zniknięcia z mediów na zawsze, to obserwowaliśmy wewnętrzne spory, przeczekiwania – żenada otoczenia większa niż sam fakt tego, ze ktoś taki „sprytny” stał na czele organizacji. Nie trzeba chyba tłumaczyć, jaki był tego wszystkiego wynik.
    Jaki na każdym kroku podkreśla, ze Trzaskowski (ze sztabu HGW) to będzie kontynuacja. Gdyby HGW odeszła ze stanowiska to PO byłoby łatwiej walczyć o głosy. Śpiewak wyrósł na dzikiej reprywatyzacji (tym się zajmuje, napisał książkę). Jeśli będzie druga tura to, kogo poprze elektorat Śpiewaka?
    Władza jest sprawcza, ma przywilej taki, ze zamiast kajać się i przyznawać otwarcie do błędu, może jedynie wycofać się z decyzji (świeży przykład: zakup złomu z Australii), a efekt i tak jest podobny – tak było z ustawa o IPN, o zaostrzeniu przepisów antyaborcyjnych, o obrocie ziemią rolną i w przypadku wielu innych bubli. Niestety w przypadku opozycji pozostają tylko deklaracje zmiany.
    Nie twierdze wcale, ze PiS jest konsekwentny, postepuja tak jak w danej chwili jest im wygodnie i z kalkulacją wpływu zachowania na poparcie spoleczne. Chciałem jedynie pokazać konkretne przykłady, które moim zdaniem świadczą o tym, ze przyznanie się do błędu lub chociaż zmiana/wycofanie decyzji są często opłacalne politycznie.
    I nie chodzi mi tylko o to, żeby zawsze, dosłownie przyznawać do błędu. Porzucenie czy odsuwanie socjalnych postulatów było ewidentnym, głównym błędem poprzedników – można to nawet jakoś pudrować, usprawiedliwiać gorsza, ówczesną koniunkturą itd, ale publiczne wyśmiewanie 500+ i innych podobnych było małym, politycznym samobójstwem uparciuszków.
    M

  225. @ Warszawiak 257,
    Myslisz, ze nie ma ujemnego IQ?
    Przeciez myslisz, więc jesteś.
    M

  226. @krak15 #246
    „[…] Dla państwa (rządu) zadłużonego we własnej walucie jest to obojętne kto ma obligacje, podmioty krajowe, czy zagraniczne… oba przypadki nie grożą bankructwem państwa.”

    .
    Wprawdzie nie jest możliwe zbankrutowanie z powodu zobowiązań we WŁASNEJ walucie, której jest się jedynym emitentem, ale to, KTO kupuje obligacje ma zasadnicze znaczenie, a to z powodu niemiłych skutków ubocznych – czego przykładem jest Turcja i jej problemy z utrzymaniem kursu wymiany liry do $.

    Już sam fakt dopuszczenia nierezydentów – „inwestorów” zagranicznych (czyli spekulantów) do „inwestowania” w lokalne obligacje (czyli do carry trade) jest sabotażem ekonomicznym o kryminalnym charakterze! Niestety ignorancja polityków i społeczeństwa wywołana neoliberalnym praniem mózgów umożliwia bezkarność takich praktyk. Problem powstaje wtedy, gdy taki „kapitał” NAPŁYWA, a plebs radośnie klaska z zachwytu widząc jak rosną słupki, umacnia się lokalna waluta i nie pojmując w jaki sposób jest dojony!

    Nie bez znaczenia jest w tym procederze rola „niezależności” banku centralnego, który forsuje wysokie stopy procentowe, zamiast obniżyć je do takiego poziomu, by ta zabawa w krojenie jeleni przestała się spekulantom opłacać. Chciwość i interesy sektora bankowego oraz lokalnej oligarchii także grają tu zasadniczą rolę.

    Nie ma ŻADNEGO POWODU sięgania do kieszeni nierezydentów w celu realizowania podaży obligacji we WŁASNEJ walucie – emitent własnej waluty technicznie NIE JEST OGRANICZONY w wydatkach we własnej walucie, ponieważ nie może być – jest przecież jej EMITENTEM! Wszelkie limity i ograniczenia są DOBROWOLNE I CAŁKOWICIE SZTUCZNE!! Głupi plebs tego nie wie i łyka jak pelikan kłamstwa o „konieczności importowaniu kapitału”. Bawi mnie to, jak łatwo się ludzi tumani i okrada.

    Dopuszczenie do napływu kapitału spekulacyjnego umacnia PRZEJŚCIOWO lokalną walutę, a realizacja zysków i wycofywanie kapitału spekulacyjnego powoduje oczywiście efekt odwrotny. Ładnie widać to na naszym własnym przykładzie:
    https://fred.stlouisfed.org/graph/?g=kX1R

    Nie można wykluczyć także celów politycznych takiego otwarcia na „kapitał” spekulacyjny, elity mogą być po prostu zainteresowane uzależnieniem ekonomicznym kraju od RF w celu ochrony własnych interesów i osłabienia lokalnej władzy politycznej, działania mogą być motywowane względami ideologicznymi (wiarą w „prawdy” neoliberalizmu i „wolny” rynek), a przede wszystkim, to finalne koszty napychania spekulantom kieszeni i tak poniesie ten głupi plebs i budżet, więc można sobie tutaj upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu – samemu zarobić i zarazem dokopać znienawidzonemu motłochowi, „uzasadnić” zastosowanie debilnego austeity, prywatyzować majątek publiczny i likwidować socjal.

  227. @Magnavox #258

    „[…] Porzucenie czy odsuwanie socjalnych postulatów było ewidentnym, głównym błędem poprzedników – można to nawet jakoś pudrować, usprawiedliwiać gorsza, ówczesną koniunkturą itd, ale publiczne wyśmiewanie 500+ i innych podobnych było małym, politycznym samobójstwem uparciuszków.”

    .
    Zdecydowanie się mylisz, twierdząc, że było to BŁĘDEM poprzedniej ekipy. Nie było żadnym błędem, ale CELEM i podstawą linii ideologicznej. To leżało, leży i będzie leżeć w jej DNA!!!

    Akurat tego NIE MOGĄ zmienić i nie zmienią. Mają przyjąć postulaty socjalne za SWOJE? Przecież to polityczny nonsens. Skończyłoby się tak samo jak z SLD, gdzie z ich programu zostało tylko słowo „lewicy” w nazwie. Partie odrzucające własną ideologię i własny program aby realizować CUDZE idee tylko po to, by utrzymać się przy korycie i tak lądują na śmietniku historii.

    Może kiedyś społeczeństwo będzie jeszcze potrzebowało neoliberalnej partii realizującej interesy rentierów i kapitału kosztem społeczeństwa oraz likwidacji państwa socjalnego, kto to wie? Wtedy PO będzie wszystkim potrzebna.

    W rynkowym kapitalizmie nierentowne firmy MUSZĄ bankrutować, a nie być sztucznie podtrzymywane. W demokracji partie realizujące ideologię i program którego wyborcy mają już dość powinny odchodzić w niebyt, a nie brnąć w kłamstwa i udawać kogoś innego.

  228. Wczoraj przed snem wysłuchałem sobie I i II części EKG a tam szczególnie w drugiej zabrakło faktów i konkretów, było tylko gdybanie tzn zaproszeni goście sprawiali wrażenie, że temat stałego oprocentowania kredytów hipotecznych ich zaskoczył.

    A faktem jest, że w Polsce kredytów hipotecznych ze stałym oprocentowaniem na czas trwania kredytu brak. Są tylko dwa banki, które udzielają takiego niezbyt atrakcyjnego kredytu hipotecznego na okres 5 lat. Jeżeli pojawią się oferty kredytu hipotecznego ze stałym oprocentowaniem na czas trwania kredytu, to dopiero wtedy będzie można przyrównując te oferty do oferty banków zachodnich i ocenić czy to społeczeñstwo jest tak durne jak jest sugerowane, że tych kredytów nie bierze czy Ci co proponują te oferty.
    Bank dysponując kalkulatorem jest wstanie obliczyć z dużym prawdopodobieństwem, czy oprocentowanie stałe w porównaniu do kredytu z oprocentowaniem zmiennym im się opłaca i bank będzie tak kalkulował żeby dochody z tych kredytów były podobne a ze stałym oprocentowaniem nawet trochę wyższe.

    Ale tak naprawdę pytanie o wysokość kredytu hipotecznego ze stałym oprocentowaniem na czas trwania kredytu wynoszącym przykładowo 25 lat, jest czy powinno być skierowane do analityków giełdowo-finansowych, dlatego może Pan, Panie Piotrze pokusiłby się obl. wysokość tego kredytu, Pan , ktòry maturę z matematyki zaliczył przez 15 minut, nie powinien mieć kłopotu obl. to w pamięci…;-)

    Pytanie jest czysto retoryczne, ponieważ jest wróżenie z fusów i wszelkie rady doradców są mało wiarygodne, no wiarygodne być nie mogą. Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Magnavox, czy nie prościej jest napisać, że ktoś z tym przesuwanie tej krzywej się zagubił… 😉 .
    Ciebie też pozdrawiam.

    [Po pierwsze – nic nasz nie zaskoczyło w EKG, a Pana „wnioski” są truizmami.

    Po drugie – po raz kolejny proszę, żeby mnie Pan nie zaczepiał, bo wyrzucę Pana za burtę. Wiemy już, że się Pan na tej swojej emeryturze śmiertelnie nudzi, ale niech Pan szuka innych ludzi do zaczepiania. W sumie najlepiej robi p. Dorota po prostu ze wzgardą Panu nie odpowiadając na Pana zaczepki.

    Dodam jednak, że przezabawne jest to, że pisze Pan o „retoryczności” pytania o wysokość kredytu ze stała stopą. Bo to rzeczywiście jest banalnie proste do wyliczenia. Zapewne zapytać Pan chciał o coś innego, ale „zaputał” się Pan w swojej nieporadności językowo-logicznej ;-).

    A z przesunięcia krzywej to oczywiście Pan się pogubił, a niech Forumowicze zgadną dlaczego 😉

    PK]

  229. @ Magnavox
    Dorabiasz ideologię do rzeczywistości, która jest nad wyraz trywialna, żeby nie powiedzieć: prostacka.

    PiS rządzi za pomocą łoma. Tam, gdzie to jest bezkosztowe (kopnięcie Hofmana) – reaguje. Tam, gdzie napotyka twardy opór dużych grup społecznych (czarne marsze) – ustępuje. Poza tym nie cofa się z zasady. Nawet wobec niepełnosprawnych (bo to zbyt mały elektorat). Twoje rozważania o pożytkach z przyznawania się do błędów to czysty akademizm 🙂 Decyduje brutalna pragmatyka, a w niej miejsca na słabość nie ma.

    PS. IQ nie może być ujemny, ze wzoru to wynika:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Iloraz_inteligencji

  230. Wzgardzić czy gardzić, to można każdego kto brata się z kibolami.
    A co do „retoryczności”…… , to nikt ale to nikt, nawet Pan Szanowny nie może stwierdzić czy dany kredyt ze zmiennym oprocentowaniem w porównaniu do kredytu ze stałym oprocentowaniem na czas trwania kredytu jest bardziej atrakcyjny czy nie, to można stwierdzić dopiero z chwilą zapłaty ostatniej raty. Tylko porównanie do kredytów zachodnich na sens.

    [Nie mówiłem, że jest Pan nieporadny językowo? W poprzednim swoim wpisie zapytał Pan przecież o coś zupełnie innego. W tym co TERAZ Pan napisał. Ma Pan TERAZ oczywiście rację. Kolejny truizm. Zresztą o tym w EKG tez było mówione. PK]

    „A z przesunięcia krzywej to oczywiście Pan się pogubił, a niech Forumowicze zgadną dlaczego 😉”

    Panie Szanowny, ja się nie pogubiłem a jak już ktoś, to też ten co taki wykres narysował, sugerując, że oś x i y przecinają się nie w swoim punkcie zerowym…

    🙂 🙂 🙂

    [Odpowiedziała Panu p. Dorota w swoim PS (nie bezpośrednio oczywiście ;-). Do nieporadności językowej dochodzi matematyczna, ale to już znamy od dawna. PK]

  231. „IQ nie może być ujemny, ze wzoru to wynika:”

    No właśnie o to chodzi, że nie może, a na załączonym linku ponownie jakiś deureń stworzył wykres gdzie oś x jest przecięta prawdopodobnie w pkt 50 osi x, dlatego ponownie twierdzę, że przesuwanie tej krzywej nic nie udowadnia tylko… 😉

    Z moje strony koniec tematu… bez kropki i roweru….

    [Bo i nie miało nic udowadniać. Kompletny brak zrozumienia 😉 PK]

  232. @ Warszawiak,

    Metodologia testów badajacych IQ przewiduje punkty dodatnie za prawidłowa odpowiedz, 0 za brak odpowiedzi i ujemne punkty za złą odpowiedź, więc sam rozumiesz, ze suma może byc ujemna.
    M

  233. #266

    Wklej prawidłowy Twoim zdaniem wykres i dopiero wetedy go przesuwajmy…

    🙂 🙂 🙂

  234. @ _dorota,

    Widzę, ze lepiej nie żartować zbyt poważnie.

    Warszawiak przesuwał krzywa bardzo dosłownie i ostrożnie i jakoś niestety nie wpadł na to, ze przesuwając ją, może lekko zdeformować jej kształt (pozostawiając lewy kraniec w dodatnim obszarze), tym samym udowodnił sobą, ze istnieja jednostki ulokowane jednak w ujemnych obszarach.
    Poza tym, to była tylko figura retoryczna, a nie zadanie matematyczne, ale tego tez nie skumał wcale albo troluje.

    Wiec zgodnie z brutalną pragmatyka trzeba chwalić 500+ a nie pisać znowu, ze to porazka bo spadła w ’18 całkowita liczba urodzeń.

    M.

  235. Magnavox, przeczytaj to ponownie:

    „Proszę narysować osie X i Y, krzywą Gaussa i przesunąć ją w lewo. Widzi Pan gdzie jest środek i prawa strona dzwonu (na osi x)? ;-). I wszystko jasne. ”

    zastosuj i opisz co widzisz bez zbędnych słów czy mądrzenia się.
    Jeżeli całą krzywą przesuwasz, to co ci się zniekształca… ?
    I proszę już więcej w tym temacie mnie nie zgadywać, bo ludzie piszą, że robisz to po prostacku….

    🙂 🙂 🙂

    [Powtórzę po Magnavox: „to była tylko figura retoryczna, a nie zadanie matematyczne, ale tego tez nie skumał wcale albo troluje.”. I dodam – nie troluje. Naprawdę NIE skumał ;-))))))))))))))))) PK]

  236. @ Magnavox
    No bo sugestia, że ktoś może mieć ujemny IQ wydała mi się zbyt złośliwa nawet jak na potrzeby tej rozmowy.

    A propos 500+ : rząd myśli o zmianie kryterium dochodowego.
    I to by było zgodne z logiką rewolucji. Swołocz dostała do pyska ochłap, dzięki temu nałożono jej kaganiec (rewolucja ustrojowa dopełnia się właśnie), więc można już powoli ochłap wycofywać. Suweren już nie ugryzie, nawet gdyby chciał.

  237. -jacek, czy Ty tak jak krak 15 uważasz, że bez znaczenia jest różnica, (bo jest, tyko jakie ma znaczenie) miedzy sytuacją Japonii,
    której obligacje są w rekach Japończyków i USA, których obligacje są w rekach Chińczyków?

  238. z-Magnavox spłoszyłeś mi karroryfera (przedstawiciela PIS na Forum -i uważam, że to jest licząca się obecność), z którym chciałem rzeczowo porozmawiać o tym do jakiego fragmentu rzeczywistości odwołuje się PIS.
    PS. Przy okazji wyszło z worka to co szwankowało w poglądach poprzedników i co PIS umożliwiło zaistnienie.
    -Brak szacunku do fachowości, realnego dorobku, bo TY jak PIS w końcu bez należytego szacunku potraktowałeś Trele,
    który został uznany za nie nadającego się do prowadzenia stadniny w Polsce ale przez szejka pasjonata koni został doceniony
    i nie ma to znaczenia, czy źle czy dobrze zarządzał, ale to, że jest wyjątkowy jeśli chodzi o znawstwo koni.
    Ps 2
    To jakoś mi dziwnie brzmi,że w Polsce ktoś został zwolniony za nieudolność, ani za platformy, ani za PIS takie wypadki są rzadkością! Z reguły chodzi o zrobienie miejsca dla swoich.

  239. @kot #273
    .
    Zapewne twoje pytanie nawiązuje do tej wypowiedzi: @krak15 #246
    „[…] Amerykanie za własne pieniądze wolą mieć konkretne towary i usługi… preferencja konsumpcji przed oszczędzaniem. Japończycy preferują oszczędzanie zamiast konsumpcji… poczucie bezpieczeństwa finansowego i posiadania majątku.”

    Obligacje japońskie są nie tyle w rękach Japończyków, ile raczej w rękach BOJ. bo ma ich ze 40% wszystkich wyemitowanych. Nie chce mi się sprawdzać i porównywać statystyk, ale jestem przekonany, że w US jest większa skłonność osób prywatnych do inwestowania w akcje i obligacje niż w Japonii. Moim zdaniem coś takiego, jak „preferencja konsumpcji przed oszczędzaniem” jest jedynie WTÓRNYM efektem i konsekwencją polityki płacowej, inflacji i efektów recesji. Moim zdaniem, to przykładowo obniżenie płac realnych w US dla słabiej zarabiających wymusza na nich określone zachowania, a nie odwrotnie. Po prostu trzeba MIEĆ CO oszczędzać i żadne magiczne „preferencje” nic tu nie pomogą i nie zmienią, gdy rynek WYMUSZA na ludziach pewne zachowania. Na przykład zachęca do brania kredytu aby utrzymać dotychczasowy poziom konsumpcji, nie popaść w nędzę, nie stracić domu itd.

    W US zagrożenie wynikające z posiadania obligacji przez nierezydentów jest moim zdaniem zerowe. W Japonii jest pomijalnie małe. W obu krajach bank centralny dyktuje stopy procentowe i w obu krajach to SPRZEDAJĄCY wedle własnej woli kształtuje oprocentowanie obligacji, a wpływ kupujących jest pozorny i mieści się jedynie w granicach, na które się im pozwala, aby zachować pozory „rynku”. Dlatego „bunt” kupujących jest praktycznie niemożliwy.

  240. @kot #273
    Zapytaj: ktore obligacje sa w rekach oszustow z Bankow Centralnych drukujacych… przepraszam „powiekszajacych bilans” wg nowoczesnych zasad MMS Systemu Fractional Reserve.
    Dodruk to nie jest oszustwo tylko przejaw praktyczny NOWOCZESNOSCI.
    Lecz pamietajmy o zasadzie: „co wolno wojewodzie to nie Tobie smrodzie” realizowanej w ramach Swiatowej dominacji twardych walut krajow G7.
    Zaloga G ciagle dziala i tropi ZOLTARA/Erdogana wykorzystujac triki showmana Trumpa.

  241. @ kot,
    Szacunek mam do lekarzy, którzy traktują zwierzęta równo i zgodnie z tym, czego powinni nauczyć się na studiach, zgodnie z kodeksem etyki lekarza weterynarii.
    Jeśli uważasz, ze „nie ma to znaczenia, czy źle czy dobrze zarządzał, ale to, że jest wyjątkowy jeśli chodzi o znawstwo koni”, to nie mamy o czym rozmawiać.
    Rozróżniłem wyraźnie głównego hodowcę i prezesa spółki, ale widocznie nie przeczytałeś ze zrozumieniem albo trolujesz.
    Przywłaszczania majątku SP, niepłacenia podatków i wielu innych, też nie szanuję. Nie będę tutaj cytował z raportu NIK, bo już to obszernie zrobiłem 2 lata temu i wystarczy. Najbardziej podobało mi się podpisywanie umowy z samym sobą 🙂
    M.

  242. Magnavox
    -Ależ dobrze zrozumiałem Twój wpis i gdybyś przy nim konsekwentnie pozostał -byłoby OK.
    Celem mojego postu było pokazania braku szacunku PIS dla osiągnięć, a Trela jakie by mu zarzuty nie stawiać widocznie je miał i ma skoro zatrudnił go miłośnik koni, którego stać na zatrudnienie najlepszego. Chciałem pokazać, że PIS marnuje ludzi, o którzy się nie rodzą na kamieniu.
    Szacunek dla człowieka za jego prawość to jedno, a szacunek dla jego wyjątkowości to drugie.
    I tego drugiego brakuje.
    Einstein był nie najlepszym mężem i źle traktował swoje dzieci czy z tego powodu jego teorie są gorsze, a on ich twórca nie zasługuje na uznanie?
    Czy wiesz, że Dąbrowski (ten z hymnu)był postawimy przed sądem pod zarzutem zdrady za przystąpienie do Targowicy i nieomal nie został stracony, a życie uratował mu Wybicki (ten od hymnu) tymi słowami ” Za mało mamy dobrych generałów żeby ich rozstrzeliwać” Dąbrowski realista -jak każdy dobry generał -potem podczas Insurekcji Kościuszkowskiej stoczył najlepsze bitwy.
    A więc nie chodzi o to jaki jest pan Trela jako człowiek lecz o to jak państwo wykorzystuje ludzi, których nie łatwo zastąpić,
    z uwagi na talent, wiedzę i konieczne doświadczenie w konkretnej dziedzinie.
    -I inny przykład z audycji Wołoszczańskiego. W latach trzydziestych Rosja miała najpotężniejsza armię – w czystce przeprowadzonej w wojsku Stalin zdekapitował 18 carskich generałów. Można powiedzieć, że mógł sobie na to pozwolić na co nie mogli jego poprzednicy z uwagi na brak kadr, czy jednak szybkie sukcesy Niemców nie były wynikiem braku doświadczenia
    tych nowych?
    Ps. -Magnavox :Używając wobec mnie słowa trolujesz wystawiasz sobie świadectwo -nie mnie.

  243. @ kot,
    Napisałem jasno, kilka razy, już 2 lata temu i teraz też ze 2 razy, ze powinien zostać, jako główny hodowca (dodam teraz, ze tylko w sytuacji, kiedy nie ma innego fachowca).
    Tymczasem Ty trolujesz tak: „Brak szacunku do fachowości, realnego dorobku, bo TY jak PIS w końcu bez należytego szacunku potraktowałeś Trele”
    Potraktowałem bardzo łagodnie, bo weterynarza ocenia się po tym, jaki ma stosunek do zwierząt.
    „Szacunek dla człowieka za jego prawość to jedno, a szacunek dla jego wyjątkowości to drugie”
    Nie uznaje świętych krów i takiej wybiórczości. Każdy właściciel stadniny po raporcie NIK wymieniłby prezesa. Wyjątkowy? Tak samo wyjątkowy jak Białobok i kilku innych. Zapewniam Cię, ze u szejka nie będzie sam sobie ustalał wynagrodzenia, a podatków tam nie ma, wiec legalnie nie zaplaci.
    Na Zachodzie, manager sam podałby się do dymisji po takim raporcie i publikacjach. Kiedyś dojrzejemy do takich standardów, których Ty zwyczajnie nie rozumiesz, więc dyskusja jest bezcelowa.
    Porównanie do Einsteina jest zabawne, choć ten podobno opisał teorie swojej żony, spryciarz.
    Porównujesz Targowice i rozstrzelanie z utratą stanowiska prezesa? I jeszcze ten Stalin…
    Przyszedł mi jeszcze do głowy pewien malarz, miłośnik zwierząt (bardziej kochał niż ludzi), którego należałoby cenić i szanować przede wszystkim, za nadzwyczajne, wybitne (w skali światowej) zdolności retoryczne, ale ze względu na prawo Godwina, nie napisze.
    Nie pojmuje jak powstaje Twoja logika i pseudo argumenty.
    Kaczyński jest podobno nawet przez wrogów uznawany za wybitnego stratega politycznego a Morawiecki jest podobno wybitnym managerem, specjalistą najwyższej klasy wybrał go międzynarodowy koncern, „którego stać na zatrudnienie najlepszych”. Zostawmy więc obu Panów (maja olbrzymie poparcie i szacunek milionów) na dłużej na stanowiskach, z pewnością będziemy mogli ich jeszcze w Polsce dobrze wykorzystać.
    I nie piszmy o tym, co zrobili z prawem, TK, SN, demokracją itd., bo dla milionów są wybitni, więc krytyka będzie brakiem należnego szacunku. Jasno napisałeś, ze „Szacunek dla człowieka za jego prawość to jedno, a szacunek dla jego wyjątkowości to drugie”
    Tych obu bedziemy szanowac za ich wyjatkowość.
    Amen.
    M

  244. #281 a co ma piernik do wiatraka. Okazuje się że jestem wielbicielem Kaczyńskiego i Morawieckiego, Dudy. Bęcwał

  245. @kot, @jacek

    Nieco światła na problem obligacji trafiających do podmiotów prywatnych rzuca prześledzenie drogi obligacji do prywatnego podmiotu.

    Jeżeli rząd emituje obligację, to w pierwszej kolejności trafia ona do Aktywów uprawnionych do tego banków komercyjnych tzw „primary dealers” (rys. 6).

    Jakie są możliwe dalsze losy obligacji
    a) mogą pozostawać w Aktywach banków „primary dealers”.
    b) mogą je odkupić od banku „primary dealers” inne banki komercyjne.

    Obydwa przypadki skutkują pogorszeniem relacji pomiędzy niezmieniającymi się zasobami rezerw systemu banków komercyjnych a rosnącą wartością depozytów pojawiających się w ich Zobowiązaniach z powodu deficytu budżetowego (rys. 7). Skutkuje to pogorszeniem płynności sektora banków komercyjnych.
    Aby temu zapobiec są możliwe są dwa sposoby.

    c) odkupienie obligacji od banku komercyjnego przez bank centralny, co zmniejsza ilość obligacji i zwiększa stan rezerw w Aktywach banków komercyjnych (rys. 8).

    d) sprzedaż obligacji podmiotowi pozabankowemu, a to zmniejsza stan depozytów w Zobowiązaniach banków komercyjnych (rys. 9)

    Przypadki a), b) i c) nie zmieniają podaży pieniądza w obiegu M1… natomiast przypadek d) zmniejsza ilość pieniądza w obiegu M1… która uprzednio uległa zwiększeniu na skutek deficytu budżetowego (rys. 7).

    Tak więc sektor prywatny i bank centralny są konkurentami jako nabywcy obligacji. Tworzy to możliwość sterowania wielkością M1… a więc koniunkturą i inflacją przez bank centralny… a także rentownością obligacji.

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com/?m=1

  246. #282 @kot

    Ale Cię Kocie poniosło, żeś tak ostro pojechał…… uważaj Kocie, bo to jest Przyboczna Straż Gospodarza….. kilka lat temu delikatnie pisząc , robił na blogu za blogowego rzeeczika prasowego…. wczoraj zresztą też….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. I jeszcze jedno…. wyszła nowa książka Grocholi, „Wojna o pieniądz 4” zresztą też.8

    [Nie mam rzecznika. Z Magnavox toczyliśmy tutaj wiele razy KULTURALNE dyskusje. Powodzenia wielbicielowi Grocholi ;-))))) Właściwy „target”. PK]

  247. @ kot,

    „Szacunek dla człowieka za jego prawość to jedno, a szacunek dla jego wyjątkowości to drugie”

    – Bęcwał (24.08.2018)

    Przeczytaj w/w głęboka myśl 1000 razy a dojdziesz do wniosku, ze mozna olać prawość i praworządność i zakochać się w wyjatkowej, obecnej władzy.

    M

    @ Warszawiak,

    U Grocholi figury beda proste, równia pochyła czy coś, nie żadne krzywe. Skumasz wszystko bez zakłopotania.

  248. #283-krak 15 przełóż tę swoja wiedzę na konkretny przykład obligacji amerykańskich w rekach Chińczyków
    – bo nie widzę powiązania.

  249. To co próbuję uświadomić, mimo że rzecz od stu lat wiadoma -polskie piekło jak ktoś wyrasta ponad przeciętność to go za nogi,
    żeby nas nie przerósł.
    Robert Biedroń rzadki talent polityczny , którego wybór na prezydenta rozwiązałby wiele spraw, których opozycja nie jest w stanie rozwiązać.
    Opozycja powinna mu wiec zbudować trampolinę , tymczasem od głosów Wyborczej i tych, którzy zjedli zęby na polityce aż im powypadały, słyszymy kąśliwe uwagi.
    -A jak się zachowuje taktyk JK? nie rozpoczyna kampanii antybiedroniowej. Znamienne.
    „Gdybyśmy go zaatakowali , to musieliby go bronić. Niech go swoi wykończą! „

  250. „U Grocholi figury beda proste, równia pochyła czy coś, nie żadne krzywe. Skumasz wszystko bez zakłopotania.”

    „Metodologia testów badajacych IQ przewiduje punkty dodatnie za prawidłowa odpowiedz, 0 za brak odpowiedzi i ujemne punkty za złą odpowiedź, więc sam rozumiesz, ze suma może byc ujemna.”

    Słuchaj Koleś, nie wykorzystuj tego, że jesteś tu pod ochroną za swoje wazyliniarskie wpisy na blogu w przeszłości. Twój wpis o metodologii był szczytem chamstwa i bezczelności a o skumamiu ponowną zaczepkę przemilczę…. Masz kumpla na blogu od figur retorycznych, to se z nim dyskutuj?..

    🙂 🙂 🙂

    Bez pozdrowień, Warszawiak.

    [Na chama i notorycznego kłamcę (również powyżej) potrzeba chamskich odpowiedzi. Przypominam, że ten „koleś” nie jest pod ochroną. Wszystko przejdzie. PK]

  251. @ Magnavox, 279
    Więc jest jeszcze na tyle pieniędzy w budżecie, żeby utrzymać główne programy socjalne bez okrojenia. Czekam na kryzys 🙂

    Co do zmian w stadninach prezentujesz pogląd, że „przedrewolucyjne” nieprawidłowości usprawiedliwiają porewolucyjne całkowite zdemolowanie. To jest pogląd łatwy, bo świat rzeczywisty, nie wydumany, cechuje się pewną „szorstkością”. Nic nie jest idealne, ludzie są tylko ludźmi. I łatwo wtedy zmamić głupców ideą „lepszego świata”, pozbawionego niedoskonałości.

    Tyle że to zawsze wychodzi inaczej niż obiecywali bolszewicy czy „dobra zmiana”. Drobne preteksty zostają wykorzystane do całkowitej demolki. Trela zostaje zastąpiony całym korowodem niekompetentnych pijanych bydlaków, których nowa władza wyrzuca po szybkich kolejnych kompromitacjach.

    No ale głupcy lub pisowskie trolle zawsze mają ten argument, że u Treli kilka bel siana się zmarnowało.

  252. …… i jeszcze jedno, tą Grocholą, to zarzuciłem świadomie wędkę na robaka…. i miałem branie….

    🙂 🙂 🙂

    W.

    [Nic nie rzucił Pan na wędkę. Swoje uwielbienie dla Grocholi prezentował Pan już daaawno temu. I bardzo się Pan przy tym upierał. Pasuje to do Pana emploi ;-)))) PK]

  253. Panie Szanowny, a co ma piernik do wiatraka? Wędka została narzucona i to jest fakt, faktem jest również, że Grocholę lubię i z przyjemnością jej książki czytam…. no ale nie każdy mężczyzna potrafi zrozumieć kobietę…. no chyba że kobieta jest detektywem w spódnicy z jakiegoś podłego kryminału…. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Mężczyzna kobietę? Warszawiak Grocholę??? ;-))))))))))))))) to wystarczy za komentarz. Ośmiesza się Pan, ale proszę bardzo, miłe to mojemu sercu. PK]

  254. #286@kot

    W jaki sposób Chińczyk może kupić obligację rządu USA?

    Najpierw musi mieć dolary… skąd je weźmie?… z eksportu towarów do USA.
    Przedsiębiorca chiński sprzedaje komputer podmiotowi amerykańskiemu za dolary. Otrzymuje je na swoje konto w amerykańskim banku komercyjnym (zapłata za komputer przelewem).

    Następnie kupuje obligację od banku w którym ma konto (dla uproszczenia). Jego depozyt na koncie ulega obniżeniu (rys. 9).

    Po pewnym czasie Chińczyk zapragnie pozbyć się obligacji… n.p. sprzedaje ją bankowi komercyjnemu (operacja odwrotna od kupna wg rys.9)… lub sprzedaje FEDowi w ramach QE (rys.10).

    Powyższe procedury są identyczne dla przedsiębiorcy chińskiego jak i amerykańskiego.

    Nie jest istotne czy dolarowy majątek finansowy Chińczyka ma postać gotówki, zapisu na koncie bankowym, czy obligacji… wychodzi to na to samo…. Istotne jest to, że nadwyżka dolarowa Chin w handlu z USA gromadzi się w Chinach…

    Ale czym to grozi USA?… niczym. Amerykanie dostają towary produkowane w Chinach, a Chińczycy zapisy na kontach lub papierki (banknoty lub obligacje).

    Mogą one jedynie być wykorzystane do zakupów na rynku amerykańskim (bezpośrednio lub pośrednio poprzez wymianę na inną walutę w innych krajach… w końcu i tak trafią na rynek amerykański).
    A te zakupy pobudzą koniunkturę w USA.

  255. @ _dorota,
    Nie usprawiedliwiam (imputujesz), uważam jedynie, że zamykanie oczu z powodu blichtru raz do roku, nie ma sensu. Szkoda, ze w 2014 minister nie podjął naprawczych kroków. O tym, ze PiS nic dobrego nie zrobi w tej sprawie napisałem już 2 lata temu.
    „Szorstkość „realiów uwzględniłem chęcią pozostawienia Treli w roli głównego hodowcy – wystarczający kompromis, ale Was to nie satysfakcjonuje, chodzi o to, żeby przyznać, ze było fantastycznie!?
    Nic nie pisałem o belotach, a tym bardziej o „belach”. Hiperbole stosujesz jak kot, tyle, ze przeciwną. Nie robi to na mnie wrażenia. Arabska fanaberia też nie bardzo, nie jest w stanie zasłonić pozostałych 3.000 koni we wszystkich stadninach. Blichtr czaruje tylko wybranych odbiorców. Można pudrować, perfumować, ale kiedy spojrzeć szerzej, na całość i pomyśleć to niestety okazuje się, ze śmierdzi. Są granice tolerancji. Wybiórczość a’ la kot, (prawość to, co innego) pasuje jak ulał do wyznawców.
    Nowak skompromitował się samym gadaniem o oszustwie, więc musiał zniknąć, i takie własnie powinny być standardy – zawsze.
    Drobne preteksty wykorzystane do demolki? Niestety, zdaniem NIK, nie były drobne. PiS nie potrzebuje żadnych pretekstów do wymiany ludzi i demolki, wystarczy im „utrata zaufania”.
    M

  256. # 292 @krak15

    „Ale czym to grozi USA?… niczym. ”

    Skoro tak mówisz, to może i tak jest ale o ile pamiętam, to Gospodarz był innego zdania…

    A jakbyś w takim razie Kraku wytłumaczył tak różne zachowanie w tym roku rentowności 10-cio letnich obligacji amerykańskich, które wzrosły o ok. 10% a bywało, że 20% i chińskich, których rentowność zmalała o ok. 8% a bywało, że o 12% też oraz to, że chińska waluta w tym roku ponownie się osłabiła w stosunku do dolara o ok 4,25% a bywało i 6% też?

    W.

  257. @Magnavox
    Czekamy na początek Kampanii Wrześniowej i obawiam się, że może się zacząć przed 10-12 września.
    Punktem zapalnym, który mógłby spowodować wstęp do 3 Wojny Światowej byłaby Syria i domniemane użycie broni chemicznej….
    „na dowody nie ma czasu” oświadczyła wojownicza Tereska May.
    Rosjanie rozsyłają pogłoski o ponownym ataku koalicji trzech wojowniczych państw (USA+UK+FR) na Syrię. Rosjanie u wybrzeży Syrii skoncentrowali 17 okrętów uzbrojonych w setki rakiet Kalibr SS-N-27, które mogą zostać użyte przeciwko okrętom koalicji trzech.
    Nie trzeba wielkiej wyobraźni co działoby się w Jaskini Hazardu, gdyby zostały ostrzelane i zatopione okręty USA.

    Jeśli tylko rosyjskie poszły na dno to oczywiście po niewielkim wahnięciu wzrosty przyspieszyłyby.

  258. #294@Warszawiak

    FED od kilku lat nie kupuje obligacji, więc jest ich na rynku coraz więcej… a więc ich cena spada, co oznacza, że ich rentowność rośnie… (rząd amerykański musi akceptować wyższą rentowność aby byli chętni do kupna nowo emitowanych obligacji).

    Dodatkowo FED przestał rolować obligacje w swoich Aktywach, których termin zapadalności upłynął… tłumacząc to chęcią obniżenia swojej sumy bilansowej… Wpływ tego jest odwrotny od skupu obligacji… a więc to też wpływa na wzrost rentowności.

    Zaprzestanie skupu obligacji wpływa również na brak dopływu pieniądza M0 do systemu rezerw banków komercyjnych… co z kolei skutkuje zwiększeniem oprocentowania na rynku pożyczek międzybankowych… co w połączeniu z podwyższaniem przez FED stóp procentowych skutkuje zmniejszeniem akcji kredytowej banków komercyjnych…
    To wpływa na obniżenie wzrostu podaży pieniądza w obiegu M1… a mniejsza podaż pieniądza oznacza wzrost jego wartości, czyli kursu.

    Te działania FEDu wyglądają tak jakby Amerykanie chcieli obniżyć światową koniunkturę, a nawet doprowadzić do światowego kryzysu… który może uderzyć Chiny, Rosję oraz UE…. co może przyspieszyć rozpad strefy euro… i doprowadzić do większej uległości politycznej Europy… a zwłaszcza Niemiec.

    Dodatkowym czynnikiem tych zamierzeń jest wojna celna… która moim zdaniem nie jest jedynie fanaberią Trumpa, a przemyślanym działaniem sił decydujących o globalnej polityce USA.

    A spadek rentowności obligacji chińskich i osłabienie chińskiej waluty?… Czyżby Chiny prowadziły QE?… nie wiem.

  259. @Magnavox
    Wymagasz wysokich standardów ale od siebie ich nie wymagasz!
    Wszelka dyskusja staje się niemożliwą jeżeli jedna ze stron zakłada złą wolę drugiej,
    i że jej racja jest stu procentową , niepodważalna racją.
    Uważasz,że poniżej Twojego Ego byłoby zadanie pytania w sprawie, która budzi Twoja wątpliwość (taka postawa jest wręcz chorobliwa wada polskiej inteligencji).

    -„Szacunek dla człowieka za jego prawość to jedno, a szacunek dla jego wyjątkowości to drugie”
    Podpisuję się ponownie pod tym stwierdzeniem.
    Czy wobec tego
    „….. można olać prawość i praworządność i zakochać się w wyjatkowej, obecnej władzy” ?
    -Nie można
    – Nieporozumienie wynika z nieuzgodnienia czym jest wyjątkowość. PIS w niczym nie jest wyjątkowe! Jest wręcz zaprzeczeniem wyjątkowości. Przerabia scenariusze wielokrotnie wypraktykowane.

  260. @krak15 #296
    Nie uwzględniasz przepływów!
    Jeśli chętnych (popyt) ubywa to oferent zmuszony jest do podniesienia % aby ich zatrzymać.
    W Chinach chęć nabywania obligacji wyrażają przeważnie chińskie podmioty państwowe, więc nie ma potrzeby zatrzymywać ich. Spróbowaliby tylko nie rolować lub sekować zwiększoną podaż.
    PS.
    Kurs Renminbi spada, bo Wampiry Fianasowe z pełnymi brzuszkami ewakuują sie. :):)
    USA są uważane są za bezpieczny katafalk dla zysków. Można bezpiecznie zabunkrować wszelkie aktywa. Porażka militarna USA może zmienić tą opcję w pułapkę, a wtedy…??

  261. #296 @krak15

    „….a nawet doprowadzić do światowego kryzysu… który może uderzyć Chiny, Rosję oraz UE…”

    Dlaczego sądzisz, że ew. światowy kryzys uderzy najbardziej w te w/w kraje, dlaczego ten przyszły kryzys nie dotyczyłby lub dotyczyłby w mniejszym stopniu US?

    Zakładam, że obecna polityka FED-u jest taka ja opisałeś a jeżeli tak i jeżeli faktycznie Trump planuje czy doprowadzi do dwukrotnie większego deficytu niź w zeszłym roku, to kto Twoim zdaniem będzie inwestował w amerykańskie obligacje i do jakiej liczby będzie musiała wzrosnąć ich rentowność, żeby te obligacje znalazły nabywców.

    W.

  262. @Warszawiak #299
    „[…] jeżeli faktycznie Trump planuje czy doprowadzi do dwukrotnie większego deficytu niź w zeszłym roku, to kto Twoim zdaniem będzie inwestował w amerykańskie obligacje i do jakiej liczby będzie musiała wzrosnąć ich rentowność, żeby te obligacje znalazły nabywców.”

    .
    Z treści twojego pytania wynika, że nie rozumiesz tej kwestii i nie czytasz wyjaśnień @krak15 ze zrozumieniem.

    Sprzedaż nowych i rolowanie starych obligacji jest operacją, której celem jest regulowanie przez bank centralny ilością rezerw w bankach komercyjnych i ceną pieniądza na rynku międzybankowym (ale NIE ilością pieniądza w obiegu – bo na to ma wpływ marginalny). Gdyby bank centralny nie sprzedawał obligacji, to prowadzona kreacja pieniądza za pomocą deficytu powodowałaby systematyczny i proporcjonalny wzrost wielkości rezerw w bankach komercyjnych i w efekcie spadek ceny pożyczania pieniądza miedzy bankami do zera (albo do wartości oprocentowania rezerw, jeżeli jest niezerowe w danym kraju). W efekcie bank centralny nie miałby narzędzia kontrolowania rynku! Aby bank centralny mógł wpływać na banki komercyjne, to MUSI zdejmować nadpodaż rezerw sprzedając im obligacje. Ta operacja zmienia jedynie FORMĘ aktywów banków komercyjnych i NIE MA WPŁYWU na ilość pieniądza w obiegu (wielkości PASYWÓW banków komercyjnych).

    Czym innym jest sama KREACJA nowego pieniądza finansowana deficytem. Emitent pieniądza po prostu go emituje, ZAWSZE odbywa się to w ten sam sposób, konto danego rządu jest powiększane o kolejną kwotę. Te „środki” biorą się ZNIKĄD. Cały ten rzekomy związek z „pożyczaniem za pomocą sprzedawania obligacji” to czysta fikcja! To czysta iluzja dla plebsu w celu utrzymywania motłochu w przekonaniu, że jakoby jedyny legalny emitent pieniądza „nie może” emitować pieniądza. Nie muszę Ci chyba tłumaczyć, że taka ściema jest pożyteczna i konieczna, a na skuteczność tej metody blokowania roszczeniowości Ty także jesteś doskonałym przykładem. Wierzysz w tą bajkę od lat.

    Tak to działa – administracja Trumpa może zrobić deficyt jaki chce, pomijając oczywiście cały ten polityczny cyrk. Technicznie deficyt MOŻE być dowolny, BEZ sprzedawania obligacji. Z drugiej strony to banki komercyjne POTRZEBUJĄ i CHCĄ kupować obligacje, których rząd NIE musi im sprzedawać. Tak to wygląda od strony mechanizmów i zależności kto komu co dyktuje. Przy okazji miesza się skutecznie ludziom w głowach opowiadając bajki w rodzaju „debt ceiling”, strasząc rzekomym „długiem” publicznym i kłamiąc o „pożyczaniu” pieniędzy na „sfinansowanie” deficytu.

    Po co Trump to robi i co chce osiągnąć ustawiając rynek W TEN SPOSÓB, jak wygląda on obecnie, to już zupełnie inna sprawa.

  263. #299@Warszawiak

    Sądzę, że Amerykanie idą w scenariusz kryzysu chwilowego.

    Jak tylko cele globalne kryzysu zostaną osiągnięte (ekonomiczne uderzenie w Chiny, Rosję, UE) nastąpi odwrócenie polityki FEDu… Zacznie on masowo skupować obligacje od amerykańskich banków komercyjnych, co uruchomi duży popyt tych banków na nowo emitowane obligacje przez rząd federalny… i nastąpi duży spadek rentowności tych obligacji.

    USA nie muszą korzystać z prywatnego (pozabankowego) popytu na obligacje… wystarczy system banków komercyjnych, a zwłaszcza „primary dealers” jako pośrednicy pomiędzy rządem federalnym a FEDem. (ominięcie prawnego zakazu bezpośredniego finansowania rządu federalnego przez FED).

    Dodatkowo, ominięcie prywatnego pozabankowego rynku obligacji nie będzie zmniejszać ilości pieniądza w obiegu M1… która to ilość wzrośnie z powodu zwiększenia deficytu… patrz: #283.
    Wzrost M1 pobudzi wzrost gospodarczy i zniweluje chwilowe negatywne skutki kryzysu w USA… wywołanego przez USA.

    Sądzę, że doświadczenia USA (FED) zebrane podczas niedawnego kryzysu pozwolą na bezproblemowe przeprowadzenie powyższego scenariusza.

    A sprawstwo przyczynowe kryzysu Amerykanie będą mogli łatwo zamaskować powołując się na naturalny bieg zdarzeń ekonomicznych (n.p. samoczynny rozpad strefy euro).

    Posłużę się analogią kolarską…
    Mocny kolarz lubi góry wymagające dużego wysiłku… bo wtedy konkurenci odpadają.

  264. #301 @krak15

    No niestety Drogi Kraku nie odpowiedziałeś nam dlaczego to przy następnym „chwilowym” 😉 kryzysie wszyscy najwięksi gracze padną a US nie….. no ale z analogią kolarską próbowałeś… 😉

    #300 @jacek

    A co mi tu Drogi Jacku wypisujesz:

    „Z treści twojego pytania wynika, że nie rozumiesz tej kwestii i nie czytasz wyjaśnień”

    Kraku prosto napisał:

    „FED od kilku lat nie kupuje obligacji, więc jest ich na rynku coraz więcej… a więc ich cena spada, co oznacza, że ich rentowność rośnie… (rząd amerykański musi akceptować wyższą rentowność aby byli chętni do kupna nowo emitowanych obligacji).”

    Jednoznacznie Krak15 pisze, że to nie rząd amerykański decyduje o wysokości rentowności swoich obligacji, co od dawna sugerujesz a nawet twierdzisz, dlatego jeżeli ktoś Kraka nie rozumie to Ty. Jak sìę ze stwierdzeniami Kraka15 nie zgadzssz, to je obal….

    Turcję pamiętamy! 🙂

  265. @Warszawiak #302
    „rząd amerykański musi akceptować wyższą rentowność aby byli chętni do kupna nowo emitowanych obligacji”

    Zaczynam zgadzać cię z opinią Gospodarza, że chyba rzeczywiście nie grzeszysz wybitną lotnością umysłu. Przeczytaj te teksty kilka razy, ponieważ nawet nie dostrzegasz w których kwestiach się z krak15 zgadzam, a w których nie.

    .
    „Turcję pamiętamy! ”

    My oczywiście o niej pamiętamy. Ale Ty chyba nie za bardzo? 🙂 🙂
    Jak na razie to nawet nie zauważyłeś ataku US na lirę turecką. Jesteś chyba jedyną osobą, która uważa, że:
    „Moim zdaniem to nie był klasyczny atak, tylko ucieczka kapitału mająca przede wszystkim ochronę tego kapitału” (#197)

  266. #300@jacek

    Chyba różnimy się nieco w poglądach na temat roli obligacji i tego kto jest ich emitentem.
    W moim blogu, który jest wzorowany na treści przypisu 12 w:

    https://web.archive.org/web/20150121080408/http://mmtwiki.org:80/wiki/Money,_Government_and_Banking

    opisującego jak w praktyce działa MMT w systemie finansowym USA, emitentem obligacji jest skarb państwa, a konkretnie jego wydzielona część TT&L zajmująca się zbieraniem podatków i emisją obligacji…

    Tak więc to rząd federalny emituje obligacje a nie FED… i czyni to aby zapobiec debetowi na swoim koncie w FED, co jest zabronione przez prawo USA… a taki debet pojawiłby się jeżeli wydatki rządu byłyby większe niż zebrane podatki (deficyt).

    NIE MA emitenta pieniądza w obiegu M1… Wzrost ilości pieniądza M1 jest BEZPOŚREDNIM WYNIKIEM realizacji przelewów bezgotówkowych wydatku rządu i pobrania podatku w sytuacji gdy wydatki są większe od podatków (rys. 4 i 5).
    Jeżeli dołączymy do tego operację zakupu obligacji przez bank komercyjny (rys. 6) to wynik końcowy (rys.7) oznacza że stany kont rządu i banku nie uległy zmianie, czyli te operacje nie miały
    wpływu na wielkość pieniądza bazowego M0 znajdującego się w rezerwach banków komercyjnych i na koncie rządu.
    Jedynymi zmianami są: pojawienie się obligacji w Aktywach banku oraz adekwatny wzrost depozytu w Zobowiązaniach banku… wzrost M1.

    Natomiast rola FEDu jest odwrotna niż piszesz.
    FED powinien odkupywać obligacje od banków komercyjnych aby DOSTARCZAĆ pieniędzy M0 do rezerw banków komercyjnych, aby zachować względnie stały stosunek pieniędzy M1 (które rosną z powodu deficytu) a pieniędzy M0 w rezerwach banków komercyjnych (których ilość się nie zmienia na skutek deficytu)… To może skutkować kłopotami przy rozliczeniach przelewów pomiędzy bankami (obniżenie płynności).

    Bez operacji skupu obligacji od banków komercyjnych przez FED banki komercyjne ratowały swoją płynność sprzedając obligacje prywatnym podmiotom niebankowym, co powodowało zmniejszenie M1 w Zobowiązaniach banków komercyjnych.. patrz różnice pomiędzy c) i d) w #283.

    Więcej szczegółów w:

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com/?m=1

  267. Sądzę, że nieporozumienia w kwestii makroekonomii USA i MMT w dużej części są zawinione przez samych twórców MMT… którym wydawało się, że posługując się koncepcją skonsolidowanego podmiotu rząd-bank centralny ułatwią zrozumienie ich teorii… Niestety, zamiast lepszego zrozumienia jedynie wprowadzili czytelników w błąd (któremu sam kiedyś uległem)… n.p. że to rząd jest emitentem pieniądza.

    Emitentem pieniądza jest BANK CENTRALNY… i to TYLKO M0.

    Natomiast NIE MA emitenta pieniądza M1… Powstaje on SAMOCZYNNIE podczas realizacji przelewów bezgotówkowych wydatków rządowych i zbierania podatków… jeżeli wydatki są większe od podatków… deficyt.

    Natomiast jeżeli jest na odwrót (nadwyżka w budżecie rządowym) to ilość pieniądza M1 maleje, co skutkuje recesją…. (na przykład za Clintona).

    Dopiero dokładna analiza roli rządu w oparciu o metodologię zmian bilansów księgowych stosowaną w publikacjach ekspertów BoE doprowadziła mnie do właściwego zrozumienia MMT … w czym dopomogły mi dyskusje na Forum z nieocenionym Forumowiczem @Naiwne Pytania… ach, gdzie on się podziewa?…

    I skutkiem tego jest tekst na moim blogu:

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com/?m=1

  268. #303 @jacek

    „My oczywiście o niej pamiętamy. Ale Ty chyba nie za bardzo? 🙂 🙂
    Jak na razie to nawet nie zauważyłeś ataku US na lirę turecką. ”

    My tzn kto? Godpodarz Twoim zdaniem też? A na czy ten atak polegał?

    W.

  269. @krak15 #304
    1) Nie różnimy się w kwestii kto jest emitentem obligacji. Jest nim sektor rządowy, Ty piszesz konkretnie o US, ja ogólnie.
    2) To fakt, że emisja obligacji jest zwykle uzasadniana obowiązkiem prawnym posiadania środków na koncie z którego są realizowane wydatki rządowe. Jednak to jest TYLKO PRETEKST i TYLKO SZTUCZNY ZAPIS PRAWNY, mający czysto polityczne znaczenie. Nie ma on uzasadnienia technicznego i ZAWSZE, ale to ZAWSZE sektor rządowy MOŻE realizować wydatki, niezależnie od „pozyskania” środków z obligacji lub nie. Tak samo, jak można robić kolejne QE bez „pożyczania” na tą operację środków od kogokolwiek!! Nigdy nie negowałem istnienia takich dobrowolnych, pozornych samoograniczeń, które emitenci pieniądza tymczasowo deklarują. Jednak od dawna przypominam, że to tylko teatr – nie zapominajmy, że W KAŻDEJ CHWILI, gdy będzie trzeba, to te „ograniczenia” się zmienia albo po prostu pryskają one jak bańka mydlana. W praktyce nie musi się ich nawet ŁAMAĆ, zwykle się je po prostu obchodzi. Nawet EBC jest „ograniczony” prawem unijnym i nie ma prawa finansowania długu państw członkowskich, a gdy przyszedł kryzys, to co? Nikt się na prawo nie oglądał, tylko zrobiono QE, ponieważ „EBC zrobi wszystko co trzeba”! Taka jest prawda o tych „ograniczeniach”.
    3) Nie różnimy się w kwestii kreacji pieniądza, czy to M0, czy M1.
    4) Stwierdzenie, że wydatki rządowe tworzą nowe aktywa (a więc kreują nowy pieniądz), a jednocześnie napisanie, że „nie ma emitenta” to jakieś dziwne czepianie się terminologi. Skoro banki komercyjne kreują nowy pieniądz udzielając kredytu, a sektor rządowy realizując wydatki, to nie nazywajmy ich „emitentami”? OK, i tak ich przecież nie nazywamy „emitentami”.
    5) Masz rację co do operacji sprzedaży obligacji przez bank komercyjny (skup przez bank centralny), twierdząc że ta operacja DOSTARCZA rezerw (płynności) bankowi komercyjnemu, tyle, że to ten BANK tego POTRZEBUJE, a nie bank centralny. Nie napisałeś niczego sprzecznego z moimi stwierdzeniami o roli banku centralnego, nie mam pojęcia dlaczego podsumowałeś to stwierdzeniem „Natomiast rola FEDu jest odwrotna niż piszesz” i dlaczego to, co napisałeś miało to uzasadnić. Ja napisałem kiedy banki będą kupować obligacje, ty napisałeś kiedy będą je sprzedawać, gdzie tu jest „odwrotna rola”??? To jest tylko odwrotna operacja, a rola banku centralnego pozostaje ta sama – steruje poziomem rezerw swoich banków komercyjnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński