Ustawa o komornikach niewystarczająco skuteczna

Znacznie spóźniona próba naprawy, chociaż niezbędna, tylko jednego fragmentu polskiego systemu windykacji może nie być wystarczająco skuteczna.

Dotychczasowa ustawa o komornikach sądowych i egzekucji jest dość dobrze napisana i w swojej treści zobowiązuje komorników do działania zgodnie z prawem oraz etyką zawodową. Również przepisy dyscyplinarne, w tym ten mówiący o konieczności naprawienia szkody gdy taka wystąpi w wyniku bezprawnego działania komornika, wyglądają teoretycznie dobrze.

Niestety system działa ułomnie, jeśli nawet najlepsze przepisy są źle stosowane . Tak jest w przypadku komorników. Obecnie wszelkie działania związane z nadzorem ich działalności, dyscypliną prawną, oceną poprawności działania i ewentualnym karaniem leżą w gestii samorządu komorniczego oraz sądów przy których działają. System powiązań komorników z sądami rejonowymi, szczególnie w małych ośrodkach jest obiektywnie naturalnym problemem. W otoczeniu ludzi znających się osobiście trudno oczekiwać bezstronności i najwyższej jakości dbania o interesy wierzycieli ale również o rzetelność w podejściu do dłużników. Nadzór Ministra Sprawiedliwości jest formalnie zbyt słabo umocowany aby w istotny sposób niwelować negatywne efekty tego stanu. Również kredytobiorcy objęci działaniami komornika nie są w stanie skutecznie dochodzić swoich praw oraz bronić się przed bezprawnym lub choćby niedbałym działaniem. Pozytywnych zmian można oczekiwać w związku z wprowadzeniem instytucji rzecznika dyscyplinarnego przy Krajowej Radzie Sądowniczej. Niemniej jednak to nadal jest usprawnianie już istniejącego systemu, który przez swoją zbytnią autonomiczność kreuje quasi immunitet. Wydaje się, że istotnie kluczem do większej dyscypliny komorników jest ograniczenie sytuacji w której są oni jako środowisko sędziami we własnej sprawie.

Inną kwestią jest niezwykle mała dolegliwość kar dla komorników. Przepis o naprawieniu szkód jest martwy ponieważ osoba która jest ofiarą działań komornika często nie ma środków na dalszą walkę prawną o swoje prawa. Ważne jest wprowadzenie systemu w którym potencjalnie pokrzywdzeni mogą zgłaszać swoje skargi i jeśli pierwsza ich weryfikacja pokaże że mogą być uzasadnione powinny bez kosztów dla pokrzywdzonego trafiać na szybką ścieżkę sądową, której efektem powinno być ostateczne określenie czy komornik złamał przepisy. W przypadku potwierdzenia kara przede wszystkim powinna trafiać do pokrzywdzonego i powinna pokrywać nie tylko bezpośrednią szkodę ale również utracone korzyści. Obecnie kary dyscyplinarne są niskie i trafiają do budżetu Krajowej Rady Komorniczej (KRK).

Innym kluczowym tematem jest częste działanie komorników zmierzające do jak najszybszego zbywania zajętego majątku bez zbytniego analizowania uzyskiwanych cen w porównaniu do cen rynkowych. Najpopularniejszym sposobem ich upłynniania jest licytacja. Często informacja o niej jest słabo dostępna. Na stronie KRK jest ogólnopolska baza danych licytacji komorniczych ale czy zawiera ona wyczerpujące informacje o wszystkich licytacjach ? Ewidentnie jest bardzo skąpa, ponadto interfejs jest mało przejrzysty. Dobrze byłoby stworzyć ogólnopolską kompletną bazę danych której przyjazność dla użytkownika byłaby oczywista. Każdy komornik powinien mieć obowiązek zamieszczania tam konkretnych szczegółowych informacji o prowadzonych licytacjach. To prawdopodobnie poprawiłoby sytuację co do liczby zainteresowanych i w efekcie uzyskiwanych cen, jednak nie tu leży główny problem. Otóż przystąpienie do licytacji wymaga posiadania gotówki (wpłata wadium, krótkie terminy itp.) praktycznie nie ma możliwości przystąpienia do licytacji jeśli chce się finansować kredytem. Ta sytuacja jest korzystna dla szybkości powierzchownego procedowania komornika jednak wpływa na popyt i cenę oferowanych przez niego aktywów, a więc wyraźnie krzywdzi dłużnika, w tym np. windykowanego już kredytobiorcę. Rozważyć należałoby tym samym sytuację, w której w przypadku gdy nie udaje się w drodze licytacji uzyskać zadowalającej ceny tj. co najmniej np. 85% szacunkowej wartości rynkowej komornik powinien w okresie np. 3 miesięcy próbować zbyć aktywo w drodze sprzedaży rynkowej tj. przy pośrednictwie np. wyspecjalizowanej agencji nieruchomości (dot. mieszkań, domów i gruntów). Jednak takie rozwiązanie może być skuteczne w przypadku dużych ośrodków miejskich, a w przypadku nieruchomości zlokalizowanych w regionach nieatrakcyjnych jego skuteczność może być wciąż bardzo ograniczona.

Ogólnie problem niewydolności oraz braku kontroli i narzędzi wymuszających dyscyplinę jest bardzo trudny. Posiadając quasi faktyczny immunitet i podlegając kontroli kolegów po fachu nawet najbardziej prawi komornicy po pewnym czasie mogą dojść do wniosku że są praktycznie nietykalni. Dotąd obowiązujące polskie prawo daje komornikom bardzo dużo praw ale zupełnie nie radzi sobie z egzekwowaniem dyscypliny. Przecież problemy związane z niektórymi głośnymi sprawami komorniczymi wynikały jedynie na początku z błędów sądów, błędów, których w ogóle nie sprawdzili komornicy (np. pomyłka: to samo nazwisko i imię ale inny PESEL a wyrok wydany i egzekwowany bez weryfikacji).

To w istocie szerszy problem całego polskiego systemu windykacji i znacznie spóźniona próba naprawy, chociaż niezbędna, tylko jednego obszaru może nie być wystarczająco skuteczna.

Sławomir Horbaczewski
Sławomir Horbaczewski