Przeciętny żywot polskiej rodziny

Jakość życia w Polsce – cóż to takie jest? Statystycznie żyje nam się przeciętnie, a to oznacza, że są ludzie, którzy nie mają na co narzekać i znajdą się osoby, którym nie pozostaje nic innego. GUS opublikował garść statystyk dotyczących jakości życia. Okazuje się, że odsetek zadowolonych jest całkiem spory, bo wynosi ponad 78%. A jak prezentują się inne dane?

Po kulturę najtaniej w Warszawie | Dyskusja.biz

Materialne warunki życia

Ekonomia to sól życia. W Polsce mało tej soli mamy. Źle swój budżet ocenia co trzeci badany przez GUS. Na utrzymanie mieszkania wydajemy średnio 20%, a na samo jedzenie i napoje prawie 25% swoich dochodów. A jakie one są? Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny wynosi 1712 zł. Mało, bo z tego wynika, że statystycznie na żywność wydajemy ok. 10 zł dziennie. Tradycyjnie można się kłócić czy to dużo czy mało i ile kotletów schabowych uda się za to przyrządzić. Niestety, obiektywnie to tylko 2,5 euro dziennie – tyle w niemieckim Lidlu kosztuje mały słoik miodu – akurat by osłodzić sobie życie.

37,9% Polaków nie stać na przynajmniej 1 tydzień wakacji raz w roku – prościej można to zapisać tak – co trzecia polska rodzina nie jest wstanie co roku przeznaczyć 2,5 tys. zł na wakacje nawet na Mazurach. Mało tego, co dziesiąta polska rodzina nie ma samochodu z przyczyn finansowych – teoretycznie to nie jest oznaka luksusu, bo w miastach w zasadzie bez większych kłopotów można poruszać się komunikacją miejską, a po Polsce jeździć pociągiem, „BlaBlaCarem” lub busami. Kłopot w tym, że ludzie nie kupują samochodów z przyczyn finansowych, a to oznacza, że nie podróżują po Polsce, bo ich nie stać – a jak zachorują to zamiast jechać do lekarza siedzą w domu, bo nie mają jak do niego dojechać. Z resztą po co, skoro i tak nie wykupią leków.

Obok tych danych jak piękna róża na polanie prezentuje się informacja, że 6,2% Polaków mieszka w za dużych mieszkaniach. Najczęściej chodzi o gospodarstwa emeryckie, które co prawda nie mają za co wykupić leków, ale zajmują 90 metrowe lokale za pół miliona złotych w dobrych lokalizacjach w największych polskich miastach. Na trzecim piętrze bez windy – żeby było na co narzekać i niedogrzane, bo to dużo kosztuje. Takie osoby to łatwy łup dla lichwiarzy i „łowców kamienic”. Ale spokojnie – dla równowagi reszta Polaków mieszka w za małych mieszkaniach. To moda rodem z Japonii.

Aktywność ekonomiczna

Wskaźnik zatrudnienia wynosi u nas 51%. Interpretując go dosłownie, można odnieść wrażenie, że co drugi dorosły nie pracuje. Jednak do wskaźnika zalicza się osoby od 15. do 65. roku życia – ze świecą szukać piętnastolatka, który zamiast chodzić do szkoły regularnie pracuje na etacie. W praktyce na nieco ponad 37 mln Polaków pracuje 16,2 mln. Biorąc to pod uwagę, wskaźnik zatrudnienia u nas wynosi 64%, ale to wciąż mniej niż na Zachodzie – w Szwajcarii pracuje 79% obywateli.

Mamy niski wskaźnik bezrobocia (9,6%) i to jest dobra wiadomość. Gorzej wygląda sprawa z dochodami – mediana wynagrodzeń wynosi 3115 zł brutto, czyli 2237 zł netto. Po podwyższeniu kwoty wolnej do 8 tys. zł będzie to 2309 zł netto. Ok. 10% pracuje na podstawie umów śmieciowych. Co piąty zatrudniony na etacie ma umowę na czas określony – na 6 lat z dwutygodniowym okresem wypowiedzenia.

Mediana świadczeń emerytalnych wynosi 1808 zł, czyli ok. 1500 zł na rękę. Nie jest to zła informacja, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że przeciętny polski emeryt opłacał składki 32 lata, a na emeryturę przeszedł w 59. roku życia. Bez obaw – jak będzie trzeba to państwo dopłaci do niskich świadczeń, a rachunek wystawią młodym, którzy będą musieli pracować do 70-‘tki.

Zdrowie – może jednak zakaz drożdżówek to był dobry pomysł?

W kwestii zdrowia jest trochę lepiej, ale z najnowszych danych GUS-u wynika, że co drugi Polak ma nadwagę lub cierpi na otyłość. Być może zakaz sprzedaży drożdżówek nie był taki głupi. Co czwarty Polak to osoba o ograniczonej zdolności do wykonywana codziennych czynności, a 3% nie chodzi do lekarza specjalisty z przyczyn finansowych (w końcu mamy w Polsce bezpłatną „służbę zdrowia”). Pomimo tego czujemy się dobrze – twierdzi tak 58% badanych, chociaż co piąty Polak pali papierosy, a prawie 80% regularnie spożywa alkohol. To wiele tłumaczy.

Edukacja – nikt nie czyta, ale połowa zna angielski

Co czwarty Polak, który ukończył 24. rok życia legitymuje się wykształceniem wyższym. 45,8% twierdzi, że zna przynajmniej jeden język obcy, co nie zmienia faktu, że raczej nie czytamy prasy zagranicznej? Ogólnie 19 mln Polaków w zeszłym roku nie miało w ręku żadnej książki. Połowa tych co miało, czyta głównie książki kucharskie, „50 twarzy Greya” i wynurzenia celebrytów nt. rozwodów i walki z nadwagą.

Relacje społeczne – liczymy na wzajemną pomoc

Brak czasu wolnego dla siebie deklaruje 18% Polaków. To wcale nie jest zły wynik, bo z danych GUS-u wynika, że 2/3 Polaków, którzy ten czas wolny mają, jest niezadowolonych ze sposobu w jaki go spędzają. Aż 78% pytanych ma zaufanie do innych osób – to tłumaczy liczbę wymuszeń na drogach, skalę wyłudzeń metodą „na wnuczka” oraz silny pociąg Polaków do wszelkiej maści piramid finansowych.

W mediach najwięcej wiadomości pochodzi z Sejmu i Senatu. Instytucje te dzisiaj mogą pochwalić się wskaźnikiem zaufania społecznego na poziomie 25,3%. Rewelacja! Dużo lepiej wypadają samorządy – do władz lokalnych zaufanie ma 49% badanych. A jak wypadają sądy i policja? Tym pierwszym ufa mniej niż połowa Polaków, a tym drugim raptem 67%. Trudno się dziwić, skoro sądy nie potrafią wysłać wezwania na czas, a policja zajmuje się wlepianiem mandatów za przechodzenie na czerwonym świetle.

Środowisko – jest głośno

Aż 15% obywateli narzeka na nadmierny hałas. To dobra wiadomość dla lobbujących o budowanie ekranów dźwiękochłonnych po środku pól i lasów. 71% jest zadowolonych z terenów rekreacyjnych i zielonych – w końcu muszą gdzieś spędzać czas skoro nie stać ich na wakacje. Tyko 12% jest narażonych na zanieczyszczone środowisko – dane te najprawdopodobniej nie obejmują Krakowa.

Wyniki badania potwierdzają tezę, że w Polsce jest przeciętnie. To dobrze, bo mogłoby być gorzej.


Łukasz Piechowiak
Łukasz Piechowiak