Przed sezonem raportów kwartalnych w USA

Dzisiaj jak zwykle we wtorek krótko o tym, co działo się na rynkach na przełomie tygodnia, a pod tekstem link do piątkowego (9,07) komentarza tygodniowego na iWealth.

W czwartek 8. lipca jak pamiętamy na rynkach akcji zapanowała korekta wywołana „chińskim czynnikiem”. Opisałem to w poprzednim komentarzu tygodniowym. Było to zdecydowanie jedynie chwilowe otrzeźwienie. Bardzo zresztą krótkie, bo jednodniowe.

Już 9. lipca indeksy giełdowe ruszyły z furią na północ mimo, że w otoczeniu rynkowym dosłownie nic się nie zmieniło. Jedynie rentowności amerykańskich obligacji zaczęły odbijać po przecenie, co pomagało akcjom sektora finansowego. W poważnych agencjach informacyjnych mówiono nawet o „panice kupujących”, którzy na oślep wsiadali do znowu ruszającego pociągu. Indeksy wymazały czwartkowe spadki, a w USA i w Niemczech ustanowiły nowe rekordy.

Ewidentnie gracze rozpoczęli grę pod ruszający na poważnie sezon raportów kwartalnych amerykańskich spółek. Widać to było również w poniedziałek, kiedy to już szalonego ataku popytu nie było, ale jednak indeksy nieco zyskały ustanawiając w USA i w Niemczech kolejne rekordy.

Polski rynek akcji znowu zanurzył się w marazmie. Odbicie w piątek 9. lipca było bardzo nieśmiałe i zdecydowanie nie na miarę czwartkowej korekty. W poniedziałek 12. lipca WIG20 ledwo drgnął, a przed zwyżką hamowały go akcje banków. Akcje w sektorze bankowym znowu nurkowały, a WIG-Banki wyszedł dołem z kanału trendu wzrostowego (początek w listopadzie 2020 roku) generując sygnał sprzedaży.

Część komentatorów tę słabość przypisywała sprawie kredytów hipotecznych, ale ja nie do końca się z tym zgadzam. Nie do końca, bo co prawda ten temat ciągle „wisi” nad rynkiem ciążąc sektorowi bankowemu, ale nowych informacji na ten temat w zasadzie nie było.

Owszem, Małgorzata Manowska, prezes Sądu Najwyższego (SN), stwierdziła w wywiadzie dla Wirtualnej Polski, że SN w końcu wyda orzeczenie, które ureguluje problem kredytów we frankach, ale na razie nie ma nawet terminu tego posiedzenia. Mówiła m.in.., że „(…) robię wszystko, by doprowadzić do wydania orzeczenia. (…) Uchwała frankowa jest potrzebna i SN rozstrzygnie przedstawione zagadnienia”. Manowska stwierdziła też, że „niektórzy sędziowie starsi stażem torpedują wydawanie orzeczeń” (w Izbie Cywilnej), co było przecież znane od wielu miesięcy. Powiedziała też, że ma rozwiązania awaryjne i „musi działać sposobem”.

Ja w tym nowych zagrożeń dla banków nie widziałem. Może jedynie to, że prezes nie jest pewna, czy „awaryjna” uchwała sądu będzie respektowana przez sądy powszechne mogło budzić niepokój, ale nie taki, żeby przeceniać akcje banków.

Bardziej niepokojące było nadal to, że RPP nie ma zamiaru reagować na rosnącą inflację co wynikało z piątkowej „konferencji” prezesa NBP Adama Glapińskiego. Raport o inflacji przygotowany przez NBP mówi o tym, że w 2021 r. inflacja wyniesie 4,2 proc., a wzrost PKB – 5 proc. W kolejnych dwóch latach inflacja nadal ma utrzymywać się nad poziomem 3%. Z całej „konferencji” prezesa w mediach przebiła się jego kuriozalna teza, zgodnie z którą inflacja nie ma negatywnego wpływu na portfele Polaków. Serio tak powiedział. Gdyby chociaż stwierdził, że dolegliwość wzrostu cen zmniejszana jest przez szybki wzrost płac…Obawiam się, że banki nadal cierpią z powodu niskiego poziomu wyszczepialności i obawy przed rozpędzeniem się pandemii.

Być może też zapowiadane na 13.07 posiedzenie TK Julii Przyłębskiej straszy nieco rynki, bo orzeczenie o wyższości Konstytucji nad wyrokami TSUE może uderzyć też w polski system bankowy. Dyskusje nad „Lex TVN” też nie pomagają polskiemu rynkowi akcji, bo zwiększają podejrzliwość z jaką inwestorzy zagraniczni przyglądają się Polsce. Z tego też powodu, a nie tylko dlatego, że tak „każą” rynki globalne, ostatnio złoty jest stosunkowo słaby.

Więcej już w piątek 16.lipca na stronach iWealth.pl, a poniżej link do ostatniego komentarza tygodniowego:

https://iwealth.pl/chiny-wystraszyly-rynki-akcji/

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. Gorzko dziś brzmi Panie Piotrze Pańska dawna diagnoza że po tym jak Polska została przyjęta do UE to wszystkie nasze problemy dla zagranicznych rynków stają się mniej istotne i mało znaczące . Wydaje się że ewentualne orzeczenie sugerujące wyższość prawa krajowego nad unijnym przemodeluje nasz rynek w stopniu znacznie większym niż nam się wydaje. Wystarczy sobie samemu postawić pytanie pod nazwą „co to oznacza? ” . Żadna z odpowiedzi nie jest optymistyczna więc trudno oczekiwać jakichkolwiek pozytywnych rezultatów takiego scenariusza .

    [Wie Pan dobrze, że tego, co wyczyniają rządzący nie dało się przewidzieć. PK]

  2. @Jarek #1
    „Wydaje się że ewentualne orzeczenie sugerujące wyższość prawa krajowego nad unijnym przemodeluje nasz rynek w stopniu znacznie większym niż nam się wydaje. ”

    Moim zdaniem tak się nie stanie.

    MM pojedzie i zapewni, że interesy są bezpieczne, transfery zapewnione i swoboda kapitału zagwarantowana. UE jak zwykle stwierdzi, że skoro tak, to możecie sobie nawet zamykać swoich bolków do obozów, byle neoliberalizmu nie ruszać. Nawet lepiej, bo będzie tania i karna siła robocza.

    Kto by tam w EU chciał umierać za Gdańsk, skoro interesy się toczą as usual?

    Nic-nie-mogąca imitacja parlamentu coś tam surowo potępi albo wyda rezolucję bez realnych konsekwencji. Ple, ple, ple, ple i na tym się jak zawsze skończy.

  3. @jacek
    Inflacja CPI w gore? Rodzi to zjawisko jakis problem? NIEEE.
    RF dostana nianke na dluuuuzej!!
    Regulator zadba o kondycje grajdolka. Strat nie bedzie, wystarczy poczekac na samorosnace zyski!
    Baza do wzrostow jest inflaca cen towarow, napedzana dodrukiem konsumpcyjnym generujacym w bilansie juz 130% dlugu do PKB USA. Co ciekawe dluuugo nikt nie bedzie zwalczal inflacji, bo to rodzi RYZYKO ucieczki kapitalow z tokamaka RF.
    Zidentyfikowanym problemem jest „ryzyko ucieczki kapitalow” a nie wszelkie smiertelnie grozace gospodarce hiperinflacje czy stagflacje!
    Beny Bernanke wciskal inne mity nt gospodarki i zaciskania pasa na tzw inwestorach czy szkodliwych efektach bankructw bankow i efektu domina padajacych innych sektorow gospodarki!

  4. @PK
    Obecnie Inwestorzy zapozyczyli sie na 900bln USD.
    Gdy upadal Lehman Brothers zapozyczenie inwestorow wynosilo 200bln USD = bylo 4 razy mniejsze niz obecnie.
    Czy obecnie mozna przekluc banke spekulacyjna?
    Czy zyjemy w innej fizyce finansowej a wlasciwie w anomalii astronomii finansowej?
    Czy nowo odkryte czastki finansowe sa czescia starej szkoly/doktryny handlu wiatrem?
    Zauwazam, ze coraz wiecej kwazarow (BC) emituje i rozsiewa po przestrzeni finansowej chmury czastek. Radiacja bankow centralnych staje coraz silniejsza. Czy wybuch supernowej dodruku nie zagrozi zyciu (handlowi) na Ziemi?

    Na bitcoinie uksztalotowala sie swieta gora Urulu, bardzo przypomina formacje odwrotu na rynku KRYPTO! Poziom 31-33tys usd byl/jest wsparciem ze stycznia.
    Czy Bitcoin runie czy nie?

  5. Jarek, nie panikuj.
    Polska nie jest pierwszym krajem, który na arenie UE uważa, że:

    „Orzecznictwo wielu krajów UE wskazuje na wyższość krajowego porządku konstytucyjnego nad unijnym”

    „https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/swiat/artykuly/8210393,orzecznictwo-kraje-ue-prawo-krajowe-prawo-unijne.html

    a tzn że tak jak twierdzi Jacek, nic się nie stanie, tak jak się nic nie stało w przypadku Niemiec, Francji i innych krajów.

  6. @LONGI
    Na wakacyjnym plytkim rynku po wykresleniu pelnej piatki ponad rocznej fali wzrostow 1-2-3-4-5 celem jest utrzymanie poziomow przed nadchodzaca korekcyjna fala spadkow.
    Wszystko powinno pasc (nawet ropa) aby dokonac korekty i powinnismy wrocic do poziomow z konca grudnia 2020.
    Czy Bitcoin bedzie zapalnikiem? Kiedy da sygnal Centrali do rozpoczecia korekty?

  7. Jacek, mylisz sie okrutnie. Mylisz „Unię” z kapitalizmem. Nastąpią zmiany radykalne -wszystkie na gorsze.
    …..Historyczny , a nie wyidealizowany kapitalizm działa w przestrzeni ograniczonej. Tego bardzo nie lubi! Lub w przestrzeni niczym nieograniczonej. Domagając się tego co nazywa „11wolnością gospodarczą”
    …..Tak też sobie myśli Kaczyński: damy pole kapitalistycznej ekspansji z zagranicy będą ułatwienia, niskie podatki, gospodarka będzie kwitła, a ja będę sobie rządził. Gdy Polska znajdzie sie poza Unią, to wtedy zobaczysz jakie wielkie zęby ma kapitalizm nieograniczony niczym przez Unijne wspólnotowe przeszkody i ograniczenia .

    Nie daleko szukając -będzie jak zaraz po transformacji , a przed przystąpieniem do Unii.

  8. @ABC #8
    „[…] Nie daleko szukając -będzie jak zaraz po transformacji , a przed przystąpieniem do Unii.”

    Czyż nie tego właśnie pragnie i o nie o tym sobie marzy przeciętny polski burak? Bogobojne, pracowicie karne i jednolite w swojej szowinistycznej narodowo-patriotycznej jednomyślności, odporne na wiedzę i postęp, folwarczne społeczeństwo. Niech ma. Zasługuje na taki raj i wolność (do wyzysku).

  9. Martwi mnie, że nie ma ogifa. Może mu się coś stało? Nigdy tak długo nie był nieobecny.

    Jest bardzo potrzebny dla podtrzymania przynajmniej mojego optymizmu co do gospodarki/ ekonomii, polityki oraz cywilizacji, bo ja nie widzę pozytywów

  10. @PK
    Czy nastąpi skup śmieciowych obligacji?
    Czy nastapi masowy wykup akcji przez Banki Centralne aby ratowac sytuacje, gdy rentownosci pelzaja a inflacja rosnie przebijajac rentownosci junk bonds?
    Dzisiaj rozpoczęliśmy korygowanie wielkiej 5-tki?
    Bitcoin po wykreśleniu wyspy odwrotu powinien wygenerować spadek w kierunku 10tys USD i co za tym nastąpi PANIKĘ na rynku crypto a następstwem będzie kryzys plynności, bo obecne lewarowanie inwestycji kredytem jest 4 razy wyższe niż, gdy padał Lehman Brothers
    Czy kryzys płynności przeniesie się z USA na resztę rynków?
    Czy DAX pociagnie nas na 10800? Po drodze jest wazny 13800.
    Czy wrzesniowe spadki rozpoczną sie w lipcu? Dotrzemy do okrągłych 2000 czy jednak Trumpowy poziom 1500 będzie znowu w grze?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński