Silni, zwarci, zaskoczeni

Dorobek szczytu Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) w Newport oceniany jest zgodnie z filozofią szklanki do połowy pełnej/pustej.

Silni, zwarci, zaskoczeni 2

Zgoda panuje tylko co do jednego — w XXI wieku NATO się otłuściło i rozleniwiło, dlatego wymaga wstrząsu. Prowadzi prewencyjną wojnę w Afganistanie, a poza tym koncentruje całą uwagę na budowie kosztującej już ponad miliard euro nowej kwatery głównej w Brukseli. Szczyty NATO zawsze przyjmują długo wypracowywane strategiczne dokumenty. Bukareszt 2008, Lizbona 2010, Chicago 2012 owocowały samozadowoleniem władców, że światły sojusz odpowiada na wyzwania współczesności, nowe zagrożenia etc. Okazało się jednak, że wywiady, sztaby i stratedzy obudzili się z ręką… Nikt nie przewidział, że rosyjski car Władimir Putin prowadzoną od dawna rozgrywkę o zatrzymanie Ukrainy we własnej strefie wpływów przekształci w zwyczajną agresję militarną.

Z ustaleń Newport 2014 sami jego uczestnicy są bardzo dumni i w uniesieniu opowiadają wręcz o przełomie.

Bezstronni analitycy oceniają jednak, że wykonany został zaledwie umiarkowany krok. Tzw. plan działań na rzecz gotowości to absolutne minimum i raczej szokuje przyznanie, że dotychczas koncepcja rotacyjnych sił szybkiego reagowania nie istniała w NATO choćby na poziomie planistycznym. Przy okazji państwa członkowskie przyjęły zobowiązanie — ale czysto moralne — przeznaczania na obronność co najmniej 2 proc. PKB. Dotychczas taki odsetek mają tylko USA i Wielka Brytania, czująca zagrożenie rosyjskie Estonia oraz… bliska bankructwa Grecja, pozostająca w wewnątrzsojuszniczym konflikcie z Turcją. Polska taki poziom ma osiągnąć w budżecie na 2016 r.

Bezradność NATO na Wschodzie wynika w znacznym stopniu z okoliczności, że Ukraina nie jest i raczej nigdy nie będzie członkiem sojuszu. Notabene zapalnikiem agresji Rosji był program partnerstwa wschodniego… Unii Europejskiej, a nie NATO. Większość państw obu struktur jest tożsama, w sojuszu dochodzi przede wszystkim czyniące wielką różnicę członkostwo USA. Oczywiście UE z wielką ulgą zepchnęłaby na „kolegę” bardziej ostrą reakcję w celu okiełznania agresora. Ale NATO także rozkłada ręce, dlatego coraz więcej wskazuje, że Donbas zostanie przez Rosję może nie wchłonięty jak Krym, lecz na trwałe przyklejony jako pseudopaństewko. Notabene Ukraina gruntującym niekorzystną sytuację rozejmem zaczyna już oswajać się z utratą wschodnich rubieży.

Dla Polski konkretem ze szczytu jest projekt rozbudowy korpusu polsko-niemiecko-duńskiego w Szczecinie.

W perspektywie jego sztab może stać się nawet ośrodkiem dowodzenia nowo utworzonej mobilnej szpicy. Ciekawa jest decyzja, że kolejny szczyt NATO odbędzie się jesienią 2016 r. w Warszawie. Zgodnie z zasadą rotacji przypada on naszemu regionowi, a prezydent Bronisław Komorowski zgłosił Polskę, zakładając oczywiście, że będzie gospodarzem bez względu na układ rządowy. Trudno przypuszczać, by lokalizacja w jakikolwiek sposób wpłynęła na ostrość dokumentów szczytu Warszawa 2016. Powinniśmy raczej marzyć, żeby ostrożnościowe ustalenia Newport 2014 okazały się wystarczające i żeby szpica nie musiała w ogóle zostać użyta.

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski