Trzy spojrzenia na reformę OFE

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało już projekt ustawy reformującej system emerytalny, czyli de facto likwidującej OFE. W ten sposób rozpoczęła się dyskusja na temat proponowanych zmian. Ofensywa zwolenników IKE przybiera na sile. Niedawno Paweł Borys, prezes PFR, stwierdził, że wybór IKE – ZUS „jest bardzo łatwy”. Ja też tak uważam. Tyle, że Borys wybrałby IKE, a ja ZUS ;-). Tak więc poniżej tekst, który był już publikowany w „Parkiecie”. Może on rozpocznie sensowną dyskusję.

Na początku małe przypomnienie. W lutym 2014 r. ponad połowa aktywów OFE została przeniesiona do ZUS (151 mld zł.), a członkowie OFE otrzymali równowartość w postaci zapisu na specjalnym subkoncie w ZUS. Uważam, że nic nie stracili na tej operacji, a nawet zyskali, biorąc pod uwagę waloryzację środków na tym subkoncie i zachowanie dziedziczenia.

Zyskał budżet, bo umorzenie obligacji pozwalało na mocniejsze zadłużanie się państwa, co w okresie pokryzysowym miało znaczenie. Niewątpliwie straciła GPW, bo OFE zostały mocno podkulawione przez znaczne zmniejszenie liczby uczestników, zmniejszenie procentowego udziału składki do OFE oraz przez tzw. suwak, czyli stopniowe przesuwania na dziesięć lat przed wiekiem emerytalnym pieniędzy z OFE do ZUS.

Kolejna reforma OFE została zapowiedziana przez premiera Morawieckiego już w czerwcu 2016 roku. Padła wtedy obietnica przekazania 75% środków z OFE na własność ich uczestnikom, 25% miało trafić do Funduszu Rezerwy Demograficznej. Ja to od początku bardzo i często chwaliłem zachęcając do szybkiej realizacji. „Świnka skarbonka”, którą były stojące na półce akcje posiadane przez OFE, była bowiem dla GPW szkodliwa, bo inwestorzy musieli brać pod uwagę to, że jeśli budżetowi zabraknie pieniędzy to po te środki sięgnie.

Obecne propozycje bardzo się różnią od tych zapowiedzi i nie jestem w stanie ich pochwalić. Nie będę opisywał mechanizmu, bo wszędzie już zostało to dokładnie opisane. Skupię się na opisaniu skutków proponowanej reformy dla budżetu, dla Polaków i dla GPW.

Jeśli chodzi o budżet Polski to propozycje są niezłe, chociaż nie doskonałe. Oczywiście najlepiej dla budżetu byłoby, gdyby wszystkie środki z OFE przeszły do ZUS, ale wtedy indeksy giełdowe spadłyby o 30-40%. Jeśli 20% środków z OFE trafi do ZUS (jak zakłada rząd) to do Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD) trafi około 32 mld zł. w akcjach, a wprost do budżetu 19,5 mld (w dwóch ratach). W sumie do dyspozycji rządu będzie ponad 50 mld zł., a jeśli więcej Polaków wybierze ZUS to ta kwota znacznie wzrośnie.

Warto odnotować, że środkami w FRD ma zarządzać TFI Polskiego Funduszu Rozwoju. PFR (którego prezesem jest jeden z autorów reformy, Paweł Borys) najpewniej będzie inwestował w różne projekty rządowe w ten sposób pomagając budżetowi kraju. Limit akcji dla tych, przesuniętych z OFE środków ustawa na wszelki wypadek zwiększa z 30 do 70%.

Są też minusy. W przypadku transferu pieniędzy z OFE do IKE zniknie dożywotne płacenie emerytury wynikającej z tego transferu. Co za tym idzie nie będzie płacony podatek PIT i składka zdrowotna – będą to więc straty dla NFZ i samorządów. Co prawda nie uderza to bezpośrednio w budżet kraju, ale w finanse samorządów i w system ochrony zdrowia z pewnością. Poza tym Fundusz Ubezpieczeń Społecznych (FUS) traci, bo różnica między składką do OFE i „suwakiem” była negatywna. Kilka miliardów złotych rocznie dopłaci więc budżet.

Jeśli chodzi o sytuację przyszłych emerytów to sytuacja jest skomplikowana. I nie chodzi nawet o opłatę przekształceniową w wysokości 15%. Wbrew intuicyjnym opiniom to, czy zostanie pobrana na początku czy na końcu okresu w IKE nie ma znaczenia. Wynik będzie taki sam i można to matematycznie udowodnić. I rzeczywiście podatek pobierany przy wypłacie emerytury byłby zbliżony do tych 15%.

Jaka jest jednak gwarancja, że nie będzie emerytury bez podatku, co jest postulatem PSL i co może stać się postulatem całej opozycji (szczególnie po ostatnich wyborach). Poza tym przecież PiS obiecywał dużą kwotę wolną od opodatkowania (nawet 8 tys. zł.) – jego wprowadzenie zacznie zmniejszyłoby procent podatku PIT z wypłacanej emerytury. Jak widać budżet po prostu, na wszelki wypadek, bierze z góry na swoje wydatki.

Jak będzie wyglądała sytuacja kapitału przeniesionego do IKE? Wszystko będzie zależało od tego, co będzie się działo na rynkach finansowych. Dla potrzeb tego tekstu biorę pod uwagę Polaka 35. letniego, który ma do emerytury jeszcze 30 lat. Nie da się przewidzieć, jak będą wyglądały jego zasoby w IKE po tych 30 latach.

Pamiętać trzeba, że zawołanie „na akcjach zawsze się zarabia” nie jest prawdziwe, ale to osobna historia. Przez długi czas IKE będą bardzo agresywnymi, czyli ryzykownymi funduszami. Poza tym podczas tych 30 lat fundusz za zarządzanie skasuje nieco ponad 12% całości środków. Inaczej mówiąc w końcu okresu wielka niewiadoma, ale za to w wieku emerytalnym czysta i do tego dziedziczona gotówka. Minusem jest to, że będzie to wypłata jednorazowa lub w ratach, a nie dożywotnia emerytura, co jak zobaczymy poniżej ma znaczenie.

A jak będzie wyglądała sytuacja kapitału przeniesionego do ZUS? Przede wszystkim dla wszystkich (bez względu na decyzję) znika składkowanie do subkonta. Całość, czyli 19,52% płacy idzie do ogólnego konta ubezpieczonego w ZUS. Część kapitału przeniesionego na podstawie decyzji członka OFE do ZUS wpada też na ogólne konto i nie jest dziedziczona.

Uważam, że brak dziedziczenia podważa (znowu) zaufanie do państwa. W 1999 roku reforma zakładała dziedzicznie z OFE. Owszem, dziedziczenie działa jedynie do 3 lat po osiągnięciu wieku emerytalnego, ale również w całym okresie działa podział zgromadzonego kapitału w przypadku rozwodu, a to ostatnie zdarza się obecnie dosyć często. Reforma z 2014 roku zachowywała dziedziczenie zapisów na subkoncie. Dlaczego teraz miałoby być inaczej? Uważam, że to zwyczajnie jest nieuczciwe.

Jakie są plusy przeniesienia zapisów z OFE na ZUS? Przede wszystkim waloryzacja kapitału (w 2019 to będzie 9,2%, a średnio od reformy w 1999 roku 6,7% rocznie) i potem waloryzacja coroczna wypłacanej emerytury (inflacja + 20% wzrostu funduszu płac – można założyć, że średnio około 3%). Przy założeniu waloryzacji kapitału na przykład 5% rocznie to oznacz, że kapitał wzrośnie dla 35 latka do 430% w wieku emerytalnym. Potem waloryzacja emerytury (np. 3% rocznie) dałaby w chwili przewidzianej przez GUS na zakończenie życia 170% pierwszej emerytury. Jeśli żylibyśmy dłużej to oczywiście ta kwota nadal by rosła. Warto podkreślić, że waloryzacja nie zależy od zachowania rynków finansowych, a ZUS nie pobiera żadnej prowizji.

A jak sytuacja wygląda, jeśli chodzi o GPW? Dużo, dużo gorzej niż wtedy, kiedy realizowany by był pierwotny projekt premiera Morawieckiego. Widać było zresztą jak GPW przyjęła propozycje. Prezes Borys twierdził, że „rynek akcji przyjął propozycje zmian w OFE bardzo spokojnie z lekkim optymizmem”, ale to nie do końca jest prawda. W dniu konferencji premiera, czyli 15.04 WIG20 nieco stracił, a potem indeksy straciły blisko 10%. GPW w kolejnych dniach po informacji premiera na tle innych giełd europejskich była bardzo słaba. Rynek zachwycony nie był. Nic dziwnego.

Jeśli założymy, że rzeczywiście jedynie 20% Polaków wybierze opcję z transferem do ZUS (opcja trudniejsza, bo wymaga podjęcia działań – nawiasem mówiąc uważam, że ta pułapka na leniwych też nie jest uczciwa) to z reszty OFE, czyli z 80%, pobrana 15% opłata daje 12% całości OFE. Jeśli doda się do tego 20%, o którym mowa na początku akapitu to okaże się, że 32% całości OFE zostanie przekazane do budżetu lub do FRD. W tej chwili 78% portfela OFE to akcje, czyli do FRD trafiłoby około 10% obecnego stanu OFE (około 16 mld w akcjach polskich). I to właśnie „wisiałoby” nad GPW. Oczywiście, jeśli ZUS wybierze więcej Polaków to ten nawis akcji byłby jeszcze większy. Poza tym wypłaty z IKE po osiągnieciu wieku emertytalnego też każą sprzedawać akcje.

Tak więc proponowana reforma ma bardzo różna oblicza, ale według mnie jest dużo gorsza od pierwotnych założeń. Nie ulega jednak wątpliwości, że zostanie przyjęta, a być może (jak twierdzi prezes Borys) nawet mniej niż 20% Polaków wybierze ZUS (nie jest prawdą, że ZUS zbankrutuje – to niemądre kłamstwo). Szczególnie, jeśli krytyka reformy ulegnie swoistej hibernacji, bo potencjalni krytycy będą pamiętali, że mogą stracić pracę…

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. Pan naprawdę przecenia Tuska. podobno dzięki jego „reformie” ludzie nic nie stracili, zyskał budżet.
    HELOŁ.
    Gdyby nie ta decyzja Tuska to Jarozbaw nie doszedłby do władzy. Nawet gdyby doszedł to nie byłby w stanie rozpocząć populistycznej licytacji na radykalne zwiększanie wydatków budżetowych.

    Więc ludzie jednak stracili. Zamiast nowoczesnego i demokratycznego państwa mają i będą mieli katolicki i autorytarny skansen. Budżet w długim terminie bardzo straci i ma ogromne szanse kompletnie się załamać przy najbliższej dekoniunkturze. Stąd będzie kolejna strata ludzi. Teraz chwilowo są zarobieni, ale po kolapsie finansów publicznych słono za to zapłacą.

    Podsumowując: reforma Tuska wprowadziła Polskę na złą ścieżkę. Będzie bardzo trudno z niej teraz uciec.

    P.S. oczywiście rozumiem że balcerowiczowska konstrukcja OFE była naprawdę głupia

    [Pan naprawdę chce to ciągnąć? Pod poprzednim wpisem bez przerwy Pan to powtarzał. Teraz znowu w kółko to samo. Już dawno napisałem, że w tej sprawie dyskusja nie ma sensu, bo nikogo nie przekona. Po co to więc ciągnąć i nudzić? Tylko po to, żeby mieć ostatnie słowo?

    PK]

  2. @kamil
    W fizycznym świecie w którym żyjemy wszystko co realne jest skończone, ograniczone i ulega w czasie zużyciu, degeneracji i zmianom. Oczekujesz, że aktywa finansowe będą jedynym wyjątkiem? Że będą miały stałą, niezmienną wartość? To ułuda.

    Wszystko podlega inflacji, a już w szczególności aktywa, pieniądz, który jest tylko zobowiązaniem, a jego realna wartość polega na tym, że INNE osoby chcą to ZOBOWIĄZANIE dla Ciebie zrealizować.

    Nie da się bezwzględnie skutecznie przenosić wirtualnych zobowiązań w czasie. One dotyczą ludzi, a ludzie są śmiertelni. Przyszła wartość pieniądza będzie zależeć od PRZYSZŁYCH warunków – zasobów, technologii, przyszłej demografii, czyli od czynników których przyszłości w pełni nie znamy i możemy jedynie zgadywać. Nikt nie wie jak będzie wyglądał świat za 30 lat, jak więc można sobie wyobrażać jakiekolwiek aktywa, które mimo wszystko pozostaną niezmienne w swojej wartości? I w jakim sensie „niezmienne”, skoro z pewnością zmieni się to co będziemy kupować i zmienią się nasze własne oczekiwania co do tego, co chcemy kupować. Jakąkolwiek zastosujesz strategię, to zawsze będzie ona tylko grą. 🙂

    Chcesz walczyć z inflacją? Nie warto, jest naturalnym procesem. Buduj swoją przyszłość. Miej dzieci i rodzinę. Zbuduj dom i zasadź drzewo. Dbaj o przyjaciół. Trzymaj się zdrowo. Zadbaj by istniał kraj w którym żyjesz i powietrze którym oddychasz. Rozwijaj biznes odpowiedzialnie, jeżeli go masz.

    I pamiętaj, że kiedyś będziesz utrzymywany przez ludzi, którzy jeszcze się nie narodzili, dzięki ich PRACY dla Ciebie, a nie dzięki cyferkom w systemie komputerowym albo kawałkom żółtego metalu. Przyszła wartość twoich aktywów jest budowana za pomocą dzisiejszych WYDATKÓW na infrastrukturę, szkolnictwo, naukę, ekologię, zdrowie.

    A w krótszej perspektywie, w pełni podzielam zdanie Gospodarza na temat dywersyfikowania posiadanych aktywów, skoro już je posiadamy i nie zamieniliśmy na inne, bardziej realne dobra.

  3. @ Gospodarz # 1

    Dlaczego nie daje się Pan przekonać? Czy ego nie pozwala? Przedstawiam miażdżące argumenty za tym że Tusk nie jest politykiem „lepszym od całej reszty”.

    On nie tylko giełdę nam rozwalił. Za co należy mu się dużo „sympatii” od nas, ludzi lubiących GPW.
    Także wepchnął nas w ramiona populisty Jarozbawa i tym samym zainicjował grecki scenariusz. Pan jako analityk rozumie że stworzono duże ryzyko smutnego finału dla Polski.

    Być może Tusk jest gorszy od całej reszty. Na pewno nie jest lepszy.

    [No tak… wiedziałem, że chodzi Panu o to, żeby mieć ostatnie zdanie. Przeciągnąłem o prawie miesiąc czas dla Pana ulgowy. Teraz, jak być może się Pan zorientował w sprawie Warszawiaka, cierpliwość mi się wyczerpała. Odpowiem jeszcze grzecznie (po raz trzeci od zeszłego wpisu): Pan ma swoje zdanie, ja mam swoje i nie jest tak, że Pan ma wyłączność na rację. Ja swojego zdania NIE ZMIENIĘ, a Pana subiektywne opinie (moje też są subiektywne) mnie NIE PRZEKONAJĄ. I proszę nie przeciągać struny… PK]

  4. @ogif #239
    Przestan krecic.
    Umowa miedzypokoleniowa nadal obowiazuje i bedzie obowiazywac. Rewolucji w ZUS nie bylo. Centrala nic takiego nie nadala w ETER i nie nadaje jakoby zaprzestala funkcjonowac lub byla zagrozona niewyplacalnoscia! Pomimo naglasnianych problemow demograficznych.
    Niestety obciazenia coraz mniejszego grona platnikow powinny wzrosnac (a na to nie ma zgody) lub zostac uzupelnione w inny sposob, np:
    1. poprzez zwiekszone zarobki i w ten sposob zwiekszone odprowadzane skladki (hurra! uda sie?)
    2. przez emisje obligacji na zwiekszona konsumpcje grona emerytow,
    3. poprzez wyprzedaz majatku,
    4. zwiekszenie VAT, akcyzy, ktory uderza praktycznie w EU (koncowego odbiorce),
    5. dodruk? (czy chcemy czy nie to w EU: FR i Belgia daja swietny popis i nikt ich nie karci za wielokrotne przekroczenia 3% progu)
    PS
    Wziales LONGI przed rozliczeniem serii czerwcowej?

  5. Komisja Europejska wyraziła swoje obawy w klasycznym stylu:

    https://www.bankier.pl/wiadomosc/KE-zaleca-Polsce-stworzenie-systemu-podwyzszajacego-wiek-emerytalny-7684286.html

    Komisję Europejską martwi wzrost gospodarczy w Polsce, za niskie bezrobocie i świadczenia socjalne umożliwiające kobietom wychowywanie dzieci.

    Tłumaczenie tych połajanek z neoliberalnej nowomowy na język polski może w skrócie wyglądać na przykład tak:

    Działając w imieniu finansjery i biznesu, mając na względzie ryzyko spadku rentowności naszych biznesów, zalecamy podjęcie działań w celu zagwarantowania odpowiednio wysokiego poziomu bezrobocia poprzez:
    a) utrzymywanie jak najdłużej jak największej liczby osób w wieku produkcyjnym,
    b) wpychanie na rynek pracy kogo się tylko da,
    c) deregulację rynku pracy (to zawsze i wszędzie dobre),
    d) debilne austerity, limit deficytu i cięcie wydatków (to jeszcze lepsze – umiłowaną deflację racz nam wrócić Panie!!).
    Mamy nadzieję, że te działania, wraz z robotyzacją i cyfryzacją eliminującą stanowiska pracy, przywrócą i utrzymają w przyszłości dwucyfrowe bezrobocie, spacyfikują tą wredną presję płacową, wezmą motłoch za pysk, zagwarantują nam spokój od związków, oraz utrzymają słusznie nam należne, krociowe zyski płynące z niskich kosztów pracy.

  6. @ Gospodarz,

    „Warto podkreślić, że waloryzacja nie zależy od zachowania rynków finansowych, a ZUS nie pobiera żadnej prowizji.”

    Waloryzacja w ZUS zależy od ustawy, którą zawsze szybko można zmienić zaleznie od sytuacji gospodarczej w kraju.
    Te wysokie wskaźniki waloryzacji (choćby ostatnie 3 lata), przy bardzo niskiej inflacji, są moim zdaniem w pewnym sensie dowodem na błąd w definicji wskaźnika waloryzacji. Wskaźnik zbyt mocno jest zależny od jednorazowego (rocznego) wzrostu przypisu całkowitej składki wpływającej do ZUS. Jednorazowy, roczny wzrost sumy przypisu powoduje waloryzacje całego sumowanego (celowo nie pisze zebranego, bo go nie ma) przez lata kapitału. Teoretyczna pula podlegająca waloryzacji, będzie, z każdym rokiem większa, bo od reformy upłynęło dopiero 20 lat, a za 20-30 lat będzie cała rzesza emerytów z wyżu demograficznego lat 80., którzy całe życie odprowadzali składki w nowym systemie.
    Roczny spadek sumy przypisu składek ZUS, nawet znaczący, wpływających do ZUS nie ma żadnego negatywnego wpływu na wskaźnik – porostu go nie powiększa. Wskaźnik nie może być niższy od inflacji.
    Założenia tej waloryzacji wyglądają tak jakby całkowita roczna składka wpływająca do ZUS miała zawsze rosnąć. Jeśli nastąpi kryzys lub stagnacja, będzie rosnąć bezrobocie i szara strefa, nie będą rosły płace, to w takim systemie bardzo szybko będą musiały rosnąć dotacje z budżetu, więc emerytury zostaną obniżone lub wzrosną podatki.
    Warto też zwrócić uwagę na to, ze teoria waloryzacji na papierze jest niejako sprzeczna z praktycznymi wypłatami. W okresie koniunktury (b. rośnie suma przypisu składki), więc ZUS odmawia dotacji z budżetu, która zostaje przejedzona na bieżąco, a jednocześnie wysoko waloryzuje teoretyczny kapitał do wypłaty w przyszłości (niewykluczone, ze w okresie dekoniunktury), czyli koniunktura powiększa dług – to ma się nijak do sytuacji, w której odkłada się realne pieniądze na emeryturę – w okresie koniunktury odkłada się więcej. FRD raczej przyszłego problemu nie rozwiąże, jest skubany.
    Być może niepotrzebnie martwimy się demografią, za 20-30 sytuacja wymusi, zmianę zbiorowej mentalności społeczeństwa i będziemy przychylnie witać imigrantów ekonomicznych gotowych u nas pracować albo koszty podwyższonych składek ZUS będą płacić roboty…

    Pozdrawiam,
    M.

    [Wszystko to prawda. W kryzysie pojawią się problemy z wysoką waloryzacją. Ale jak zachowa się rynek akcji (IKE) w kryzysie? 😉 PK]

  7. @PK
    Wysłałem poprzedni wpis zanim przeczytałem, że jest nowy komentarz. Skopiowałem go w nowe miejsce, ale kopia zaginęła.

    [Nie zaginęła. Wpadła do spamu. Przywróciłem. I przypominam, żeby mówić mi o takich przypadkach. PK]

  8. @ ogif,

    Dowcipy z serii „wina Tuska” są przynajmniej zabawne poprzez ich absurdalność, ale Ty piszesz poważnie – głębokie dowody, ze Tusk winny rządom PiS…

    Całe lata po ’89, nie wyłączając rządów SLD i AWS, spowodowały ze małomiasteczkowe mediany i dominanty są jeszcze kilkaset złotych niższe od tego, co podaje GUS (nie uwzględnia małych firm), więc żenująco niskie i łatwo elektorat przekonać prostą, bezwarunkową redystrybucja.
    Winny jesteś również Ty, bo nie głosujesz 😉

    M

  9. Piotr. Wielki szacun, ze ciągniesz temat OFE. Nie zgodze się z Tobą, co do przekonania, iż w Zusie będzie kasa bezpieczna. jesli pojawi sie kryzys, a kiedys się pojawi. Zus okroi emerytury (przypadek Grecji ) Aktywa z IKE pewno również spadną, ale efektywne zarządzane, byc może będą większe, niżli w Zusie- patrz wykres Investor Zabezpieczenia Emerytalnego 258 % w 20 lat. Wybieram IKZ jako dywersyfikację. A jak będzie, czas pokaże. Pozdrawiam

    [Historia z 20 lat nigdy mnie nie przekonywała. I nie przekona. Wyczerpałem jednak zasób argumentów
    Niech ludzie wybierają, a kto dożyje ten zobaczy, kto miał rację
    Na razie hossa ☺ PK]

  10. @ Jacek # 2

    Napisałeś Koledze jakąś homilię. Chyba kiedyś byłeś księdzem. Może zamiast tego spróbuj się zastanowić nad pytaniem, które demaskuje Twoje teoryjki.
    Na świecie jest ponad 200 państw. W większości z nich zmieniają się ekipy rządowe. Więc w ostatnich kilkudziesięciu latach mamy zbiór ponad tysiąca wdrażanych polityk gospodarczych. Czemu nikt nie robił tak jak proponujesz? Czemu ci którzy się do Twojej utopii przybliżali ponosili dramatyczne porażki? Czemu rozkwitają gospodarczo państwa które czynią dokładnie odwrotnie do Twoich propozycji?

    P.S. Dla długoterminowego zachowania wartości aktywów proponowałbym ETF na jakiś rozległy indeks akcji. Może być na SP500. To nawet będzie znacznie więcej niż zachowanie wartości.

  11. @ Krzys # 4

    Oczywiście że jestem mocno L. Zgadzam się z Wojtkiem Białkiem że przełom maja i czerwca to był znakomity moment na wielomiesięczne wejście w akcje. Ale nie będę z tobą o tym gadał. W ogóle z tobą nie gadam. Nie podoba mi się twój styl ani merytoryka.

    @ Magnavox # 8

    IMHO więcej winy Jarozbawa niż Tuska. Jednak uważam że obaj panowie bardzo źle się dla Polski przysłużyli. Gospodarz zbulwersował mnie opinią że Tusk lepszy od całej reszty polityków. Tylko tyle.

    Nie głosuję ponieważ politycy nie dostarczają dla mnie oferty. Jestem zwolennikiem klasycznej demokracji czyli PiS nie wchodzi w grę. Nie chcę przyjmowania wspólnej waluty ani głębszej integracji z cesarstwem francusko-niemieckim więc KE nie wchodzi w grę.

  12. @Gospodarza – ja jednak zaryzykuję bo sprawa jest ważna. Jeśli uznamy że reforma OFE byłą słuszna ( ja też tak uznaję ) to dlaczego nie zrobił jej WCZEŚNIEJ ? Choćby rok biorąc pod uwagę wysokość przelewów ZUS byłby instotną różnicą ale idealnym momentem był 2009 – w roku kryzysu światowego NIKT nie miał by o to wielkich pretensji.
    Oni ( DT z Rostowskim &Co) jednak zrobili coś mądrego dopiero kiedy wszystkie inne możliwości zostały wyczerpane ( definicja głupca spełniona 🙂 . Tak działało tamto – idalizowane tu zwykle – państwo.

    [Ma Pan rację. PK]

  13. W Gospodarz,

    W kryzysie, złotówka się b. osłabi, więc mocno wzrośnie inflacja a ceny akcji pójdą ostro w górę, bo inwestorzy potraktują aktywa przedsiębiorstw jako bezpieczna przystań chroniąca przed dużą inflacją lepiej niż bezwładne lokaty bankowe 😊

    [Już ja to widzę jak podziała ten mechanizm – np. jak zadziałał w latach 2007-2009 😉 Niech Pan się już tak nie upiera 🙂 PK]

  14. @jacek #2

    Piszesz:
    „W fizycznym świecie w którym żyjemy wszystko co realne jest skończone, ograniczone i ulega w czasie zużyciu, degeneracji i zmianom. Oczekujesz, że aktywa finansowe będą jedynym wyjątkiem? Że będą miały stałą, niezmienną wartość? To ułuda.”

    Nie potrzebuję teoryjek o przemijaniu i o konieczności inwestycji w edukację. Mam konkretne oczekiwania, żeby zmniejszyć ryzyko strat przy inflacji. Postawiłem proste pytania: jak ulokować gotówkę, żeby jak najmniej stracić w przypadku krachu, w dalszej kolejności problemów nagłego wzrostu inflacji w Polsce (założyłem, że to jest bardziej prawdopodobne niż takie samo zdarzenie w USA, Australii, Niemczech, ale też jak widać z moich wpisów potrzebuję zabezpieczyć część swoich zasobów. Czyli zdywersyfikować ryzyko). Ty zaś mi piszesz snując założenia na zupełnie innym poziomie. Równie dobrze mógłbym napisać „jak żyć panie premierze” i rada od Ciebie mogłaby być taka sama: zbuduj dom, edukuj dzieci, a i tak wszystko się zmieni.

  15. @Magnavox – to prawda. Całe 30 lat rządów składało się na wygraną PiS w 2014 ( choć nie tylko) . Natomiast rola DT jest nie do przecenienia bo do jego osobistych rządów należy prawie 1/4 tego okresu …

  16. @Magnavox #6

    Piszesz celnie i trafnie o waloryzacji, niewątpliwie to wszystko prawda.

    Jednak pod opisanymi zawiłościami jak będziemy dzielić tort dla emerytów i jak na ten podział może wpływać recesja i koniunktura, jest przecież drugie dno.

    Tak naprawdę, to jedynym realnym wyznacznikiem możliwości wypłacania świadczeń będzie faktyczny stan REALNEJ gospodarki – tak samo dzisiaj, jak i za 30 lat, będzie można skutecznie podzielić tylko to, co będzie dostępne do podziału w kontekście faktycznych możliwości państwa.

    W zasadzie jedynym systemem który naprawdę działa jest system repartycyjny. Cała ta gimnastyka ze zbieraniem „kapitału”, żonglowanie rewaloryzacją i inne dostosowania mają zapewnić podstawę do dzielenia tortu w sposób zbliżony do jego przewidywanego rozmiaru.

    Wszelkie modyfikacje w zapisach w ZUS wpływają jedynie na SPOSÓB podziału tortu, ale nie mogą zmienić jego WIELKOŚCI. W żaden sposób nie można zwiększyć przyszłych realnych (wyrażonych w sile nabywczej) świadczeń przez powiększanie zapisów, ponieważ one NIE zależą od cyferek w komputerach, ale od stanu realnej gospodarki!

    Nadmiernie obniżając (celowo) współczynnik zastąpienia ryzykujemy przestrzeleniem celu i zbędnym zaciskaniem pasa (wypłacaniem za mało), co zniszczy popyt, wywoła recesję i zniszczy politycznie przyszły rząd. Z kolei dając emerytom za dużo, ryzykujemy inflację i problemy budżetowe.

    Rozwiązanie tego problemu jest dobrze znane, ale nieakceptowalne politycznie i ideologicznie – to system ustalonego świadczenia proporcjonalny do zarobków, indeksowany do zmian PKB/CPI (świadczenia proporcjonalnie rosną i SPADAJĄ wraz z koniunkturą).

  17. Przy okazji dyskusji o systemie emerytalnym, to jest on doskonałym przykładem testu, czy ktoś rozumie co to jest „fallacy of composition”:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/B%C5%82%C4%85d_z%C5%82o%C5%BCenia

    Każdy z nas oczywiście może indywidualnie zaoszczędzić na swoją starość i mieć dzięki temu więcej niż inni. Nie istnieje jednak i nie może istnieć żaden powszechny system, w którym WSZYSCY będą mieć kolektywnie „więcej”, dzięki temu systemowi.

    Dlatego każdy system kapitałowy jest niewątpliwą bujdą w skali makro i obiecuje technicznie niemożliwe do zrealizowania korzyści. Jeżeli ktoś ma w tej kwestii wątpliwości, to znaczy, że nie zrozumiał na czym polega „błąd złożenia”.

  18. @Andrzej #9
    „[…] jesli pojawi sie kryzys, a kiedys się pojawi. Zus okroi emerytury (przypadek Grecji ) […]”

    .
    ZUS nigdy nie będzie musiał okroić wypłacanych świadczeń, ponieważ w przeciwieństwie do Grecji, Polska posiada własny pieniądz. Grecja, jako użytkownik cudzej waluty Euro po prostu fizycznie nie miała środków na wypłaty i nie miała innego wyjścia niż ciąć wydatki (jak bankrutujące gospodarstwo domowe). W Polsce co najwyżej wzrośnie wtedy deficyt, a ZUS i tak nie może być niewypłacalny (wszystkie zobowiązania emitenta, wyrażone w jego własnym pieniądzu są zawsze wypłacalne).

    Być może wyrażałeś się nieprecyzyjnie i miałeś na myśli, że w kryzysie np. spadnie kurs Złotego, jego wartość nabywcza, albo dopadnie nas jakaś inna zaraza. Ale to nie uchroni również aktywów IKE, więc to nie jest żadna dywersyfikacja w dłuższej perspektywie.

    Grając pod IKE obstawiasz tak naprawdę różnicę pomiędzy gospodarką jako całością, a rynkiem finansowym tej samej gospodarki. W dłuższej perspektywie (a o tym mówimy w przypadku systemów emerytalnych) w zasadzie nie ma powodów, by różnice zwrotu z kapitału były znaczące.

  19. #10@ogif

    …”W ostatnich kilkudziesięciu latach mamy zbiór ponad tysiąca wdrażanych polityk gospodarczych. Czemu nikt nie robił tak jak proponujesz? Czemu ci którzy się do Twojej utopii przybliżali ponosili dramatyczne porażki? Czemu rozkwitają gospodarczo państwa które czynią dokładnie odwrotnie do Twoich propozycji?…

    Nic nie rozumiesz…
    To o czym pisze Jacek, to nie jest propozycja, ani utopia… to jest PRAWDZIWY opis tego, jak działają państwa mające „fiat money”, takie, jak USA, UK, Japonia… i wiele, wiele innych… (za wyjątkiem strefy euro)….
    Nie wierzysz?… przeczytaj:

    http://mmt-wg-kraka.blogspot.com

  20. @ Gospodarz, 13,

    Moja odpowiedź na Pana retoryczne pytanie to był tylko niewinny żart oczywiscie 🙂
    Zwała na koniec kariery zawodowej moze zabrać nawet większość.

    Jesli IKE maja inwestowac na GPW, a nie globalnie, to ja sukcesu wielkiego im nie wróże.
    Ostatnie dlugie lata to flauta, od dawna omijam, inne rynki lepsze.
    Moja emerytura to nieruchomości.

    M.

  21. @ogif #11
    Ogi masz styl Witii Gadomskiego.
    Rzucasz podobne slogany jak „kamil”, ktory czyta lecz nie rozumie i nadal pyta. Reprezentuje opcje warszawiako-podobna.
    PS
    Jesli jestes na L, to dlaczego koledze „kamilowi” nie doradzisz w co ma wskoczyc?
    Ja za szybko wskakuje i jest to karcone lecz kto nie ryzykuje ten nie zyskuje.
    Ci co beda sie dluugo zastanawiac wejda na szczycie, po wykonaniu ruchu i beda z obledem w oczach pytac, gdy nastapi mala korekta: „czy to juz bessa?”
    Ruch o 100pkt czy 200 nadal nie zmieni charakteru boczniaka 2100-2400

  22. @kamil #14
    Nie marudź. Radę masz w ostatnim zdaniu.
    A długoterminowo, to nic pewnego zrobić się nie da, czy Ci się to podoba, czy nie.

  23. @Magnavox #13
    Mylisz sie. W KRYZYSIE wszyscy beda sie ewakuowac z ryzykownych aktywow:
    z akcji przechodzac w pieniadz
    a zachodni inwestorzy beda szukac dyweryfikacji swoich walut srubujac wyceny walut EM.
    PS
    Sprawdz wyceny akcji na DM np spolek z ServicePacka500 i porownaj z polskimi lub tureckimi?
    Ktore sa mocniej napompowane?
    Wejscie w obligacje przeniesie ich rentownosc na ciemna strone ujemnych wartosci.
    Tylko „kamil” tam wejdzie a DEFLACJA wydusi aktywnosc na kilka kwartalow. Lepiej przeczekac ten okres ze zlotem, ktore takze bedzie pompowane razem z akcjami EM w ujeciu dolarowym.
    PS2
    Obecnie czekamy na decyzje FED: „czy zaprzestana szkodzic gospodarce” wg slow Donalda T.

  24. Znany pisowiec RafalHirsh tweetuje
    „Rentowość polskich obligacji 10-letnich jest najniżej od listopada 2015. Używając dawnej retoryki ministra Rostowskiego inwestorzy jeszcze nigdy nie ufali rządowi PiS tak bardzo jak teraz.”
    Piszę to nie po to aby wychwalać rządy ale dlatego że przez prawie 4 lata śmietanka ekonomistów rwała szaty i mówiła że to się zaraz zawali (ci ostrożniejsi że zaraz przy pierwszym spowolnieniu w strewie Euro – no jakby od roku … :P)
    Chodzi mi więc o to że może ta śmietanka jest już kwaśna – a może nawet ona nigdy nie była słodka … ?

    [Ciekaw jestem, jaki nick Pan przyjmie, kiedy przyjdzie „sprawdzam” 😉. PK]

  25. @krzyś,
    To był żarcik, nie pisałbym na powaznie o akcjach, ze to bezpieczna przystań w kryzysie, a tak napisałem 🙂
    M.

  26. @ Jacek, ja to rozumiem, pisałem głównie o samym wskaźniku. Myślę, ze nie potrzeba wielkiej matematyki, żeby ten wskaźnik poprawić, uniezależnić od wahań gospodarki w ostatnich latach pracy, nawet jakieś proste uśrednianie, za kilka ostatnich lat, poprawiłoby metodę waloryzacji. Można tez zupełnie inaczej zdefiniować, tak jak piszesz, bardziej przez stopę zastąpienia.

    Logika wskaźnika jest słaba. Po spadku przypisu składek w kryzysie o 10%, waloryzujemy tylko o inflację, ale po kryzysie, po wzroście przypisu o 10%, nadal mamy nominalnie mniejszy roczny wpływ składek niż przed kryzysem, a musimy waloryzować cały kilkudziesięcioletni kapitał o 10%. To b. słabe jest, a pisał chyba prof. Góra.

    Nie tylko bieżąca gospodarka ma wpływ na wielkość aktualnie dzielonego tortu. Realne oszczędności, jeśli będą częścią systemu, też mogą stabilizować system – szczególnie ważne, gdy mamy problem demograficzny. Np. faworyzowany podatkowo REIT tylko dla potrzeb emerytalnych byłby jakimś rozwiązaniem. Nieruchomości są relatywnie kryzysoodporne a dodatkowo wypracowują bieżący zysk, który powiększa gromadzony kapitał.

  27. @Magnavox

    Tak dla Ciebie do przemyślenia 😉

    Na rok przed reformą emerytalną z 1999 r. pewne grono osób chciało się przekonać i sprawdzić na sobie jaki będzie wynik po 10, 15, 20, ogólnie po xx latach. W tym celu zostały otwarte dwa rachunki w TFI: jeden typowo akcyjny, a drugi zrównoważony.
    Wprawdzie dużego wyboru TFI wtedy nie było, ale wybrano największy, który do tamtego momentu miał niezłe (może nawet więcej niż niezłe) wyniki. Prowizję odprowadzano w momencie wpłaty. Po trzech latach już nie zasilano rachunków, a tylko od czasu do czasu sprawdzano ich stan.
    Zgadnij jaki jest ich stan obecnie, czyli po 20 latach?
    Jaki procent udało się na tym rozwiązaniu… hmm… zarobić?
    Dla ułatwienia podam, że na pewno nie jest to taki stan, jaki został podany przez Andrzeja we wpisie nr 9 😉 🙂

  28. @ Gospodarz,
    Odpisalem do Jacka – moze jest w SPAM?
    Pozdrawiam,
    M

    [Przed chwilą zaakceptowałem. Nie zauważyłem powiadomienia. PK]

  29. @ R,
    Nie wiem, ale wklejalem tu niedawno dwudziestoletnie wyniki OFE i byly to wysokie wyniki, wyzej niz to co podal Andrzej.
    300-400% czy nawet wiecej.
    M

  30. @ Krak15 # 19

    Spokojnie. Przyjmuję do wiadomości że MMT jest jedną z prób opisu nieopisywalnego fenomenu ekonomii. Nie o to pytałem. Przecież Jacek idzie dużo dalej poza MMT np. raczył napisać:
    „budżetowa ostrożność podczas góry cyklu gospodarczego to kolejna bujda. Nie da się zaoszczędzić finansowania na gorsze czasy!!! Nie wydane pieniądze to nie zrealizowane inwestycje, nie zrealizowana konsumpcja i nie zwiększone bogactwo. To, czego nie zrobisz w realnej gospodarce TERAZ, tracisz zawsze BEZPOWROTNIE.”

    HELOŁ gdzie są te państwa które nie oszczędzają podczas dobrej koniunktury? Wszyscy to robią. Obecnie mało kto ma deficyt finansów publicznych. Nikt nie ma wysokiego. A gdyby któreś państwo miało wielki deficyt podczas dobrej koniunktury to byłoby przyszłym bankrutem.

    Więc jednak albo gospodarki wszystkich państw są zarządzane przez idiotów i dotychczasowe bankructwa były dziełem przypadków albo Jacek nie ma racji, nieprawdaż?

  31. @Magnavox #26

    Pełna zgoda z tym co napisałeś. Szkoda, że zrozumienie tych kwestii nie jest powszechne w społeczeństwie.

  32. #30@ogif

    …”gdyby któreś państwo miało wielki deficyt podczas dobrej koniunktury to byłoby przyszłym bankrutem.”…

    Chyba jednak nie przeczytałeś…

    Zbyt wysoki deficyt rządowy skutkuje pojawieniem się zbyt dużej ilości pieniądza w obiegu w stosunku do mocy wytwórczych gospodarki… a to skutkuje zwiększeniem inflacji (patrz rozdział „Wzór Fischera”)… a nie bankructwem państwa mającego suwerenną walutę „fiat money”.

    Deficyt rządowy powiększa ilość pieniądza w obiegu M1 (patrz rys.7 wraz z opisem, w rozdziale „Rola rządu w systemie finansowym”).

    A ostatecznym gwarantem wypłacalności rządu jest Bank Centralny, który może kupić od banków dowolną ilość obligacji rządowych… tworząc przy tej okazji pieniądz bazy monetarnej M0 (rys.8 wraz z opisem)… za który to pieniądz banki komercyjne mogą kupować od rządu następne obligacje… I tak w kółko.

    PS
    Jeżeli to powyższe nie jest prawdą, to mylą się eksperci ekonomiczni Banku of England… oraz wielu amerykańskich profesorów ekonomii.

  33. Każdy kto spodziewa się przyszłej emerytury w wysokości emerytury minimalnej, powinien wybrać ZUS, ponieważ przeniesienie środków do IKE może spowodować, że ta przyszła emerytura z ZUS będzie niższa niz emerytura minimalna a wtedy z kasy państwowej nie zostanie dopłacona ta brakująca suma i już zawsze ta uzyskana emerytura będzie niższa od minimalnej.

    Zosia.

    PS. Zosia chciałaby przekazać, że Warszawiak podobno z mądrzał i doszedl do wniosku, że z Moderatorem nikt nie wygral i nie wygra, dlatego za szarpanie nogawki Gospodarza chcialby przeprosìć i obiecał również, że nałoży sobie kaganiec na tą często nie wyparzoną za przeproszeniem gębę.

    [Pan to zawsze potrafi mnie rozbroić 😉. OK. Zapraszam pod starym nickiem i proszę o mniej „szczypania”. PK]

  34. @ Krak15 # 34

    To jest nieistotne!
    Nieważne czy gospodarka państwa klapnie w wyniku formalnego bankructwa czy na skutek zepsucia pieniądza dużą inflacją. Ważne aby nie klapnęła!
    Jacek wyszedł bardzo daleko poza skromny opis zwany MMT. On uważa że austerity jest debilne. To całkowicie sprzeczne z logiką i z empirią. Ci którzy nie są powściągliwi budżetowo podczas koniunktury mają duże problemy w czasie dekoniunktury. Potem są ZMUSZENI do austerity podczas dekoniunktury a to już naprawdę jest debilne. Zatem stosując język Jacka tylko debilne państwa nie oszczędzają podczas koniunktury.

    Inna sprawa że państw zadłużonych wyłącznie we własnym pieniądzu jest mało. W dodatku ważny jest także dług prywatny. Na przykład nie zmusisz brytyjskich przedsiębiorstw aby brały kredyty tylko w funtach. Zaś dług prywatny w złych okolicznościach także bywa zagrożeniem dla finansów publicznych. Więc MMT jest bardzo teoretyczna i stara się opisywać głównie państwa których nie ma. Ale ja nie o tym. Roboczo załóżmy że MMT jest super superowa. Niestety z tego nie wynika że poglądy Jacka na austerity mają jakikolwiek sens. Zresztą nie potrafił podać państw gdzie duże deficyty podczas koniunktury przyniosły pożądane efekty. Zaś wszyscy znamy przykłady państw które podczas prosperity wydawały zbyt wiele i mocno zderzyły się z rzeczywistością na dołku koniunktury.

  35. „Tysiącom Polaków obetną emeryturę minimalną. To efekt reformy OFE, którą właśnie wprowadza PiS.”

    „Zapytaliśmy Polski Fundusz Rozwoju, który doradzał przy reformie OFE, czy nie boi się, że po reformie więcej Polaków nie będzie miało z czego żyć na starość. Jego prezes Paweł Borys regularnie zachwala w mediach zalety reformy.

    Fundusz odmówił komentarza i odesłał nas do resortu rodziny. Ministerstwo Rodziny odpowiedział nam, „że ten obszar i ta ustawa to nie jego kompetencje”.”

    Ten Szanowny Pan Paweł Borys do niedawna taki pewny siebie, jakiś taki lękliwy się zrobił, szczególnie wtedy gdy został zagoniony w kozi róg…. 😉

    http://wyborcza.biz/biznes/7,147880,24862737,setki-tysiecy-polakow-straci-prawo-do-emerytury-minimalnej.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.1.duzy

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  36. „Tysiącom Polaków obetną emeryturę minimalną. To efekt reformy OFE, którą właśnie wprowadza PiS.”

    .
    Co to znaczy „obetną”?? Jak zrozumiałem środki wypłacane z subkonta IKE, na które zostaną przeniesione środki zgromadzone w OFE będą WLICZANE w ustalenie emerytury minimalnej. To jest chyba oczywiste, w przeciwnym razie beneficjent otrzymywałby wyższą emeryturę (wyrównaną do minimalnej), PLUS dodatkowo świadczenie z IKE, czyli więcej niż gdyby ten sam kapitał zgromadził tylko w OFE.

    Więc niczego nie stracą tylko nie zyskają dodatkowo.

    Proszę mnie wyprowadzić z błędu, jeżeli źle to zrozumiałem.

  37. @Magnavox, #29

    Na akcyjnym wynik waha się na minusie w granicach 3-10%, a na zrównoważonym na plusie w granicach 10-25%.
    To nie błąd! O tyle zwiększył/zmniejszył się zgromadzony kapitał przy warunkach jakie Tobie wcześniej podałem.
    Zasada była prosta kupić (czyli przekazać składkę 😉 i nic nie robić.
    Lepiej było wybrać fundusz obligacyjny, na którym obecnie wartość wynosiłaby w granicach 180-190% kapitału wyjściowego.

    Jeszcze raz przypomnę tu chodziło o TFI nie o OFE…

    R

  38. @ogif #37
    „[…] Zaś dług prywatny w złych okolicznościach także bywa zagrożeniem dla finansów publicznych. […]”

    .
    A to dobre! Jedziesz jak rasowy MMT-er. Jeszcze parę lat łamania sobie głowy i sam odkryjesz to, co już dawno mogłeś przeczytać w literaturze MMT, gdybyś kiedykolwiek tam zajrzał. 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Popracuj równie intensywnie nad kwestiami deficytów/nadwyżek w okresach koniunktury/recesji, a za 2 -3 lata odkryjesz Amerykę i wyważysz otwarte dawno drzwi! Do dzieła. 🙂

  39. „Więc niczego nie stracą tylko nie zyskają dodatkowo.”

    Moim zdaniem dobrze zrozumiałeś a autor tego artykułu Pan Leszk Kostrzewski prawdopodobnie chciał tylko ostrzec lekkomyślnych emerytow, którzy planują wydać lub przepić to co jednorazowo dostaną z IKE licząc na to, że Państwo nie da zginąc obywatelowi w potrzebie. Da!

    Krotko. W omawianym przypadku mozliwosć jednarozowej wypłaty z konta IKE nie jest zaletą a moze być wadą.

    „Zawsze zarabiała w okolicach najniższej pensji, dlatego ZUS wyliczył jej emeryturę w wysokości zaledwie 700 zł brutto. Pani Barbara dostanie jednak więcej, bo ZUS dopłaci jej 400 zł brutto wyrównania do emerytury minimalnej. 
    A co z emeryturą minimalną mają wspólnego nasze konta w IKE? Okazuje się, że bardzo dużo.
    W projekcie ustawy rząd zapisał bowiem, że przy wyliczaniu emerytury minimalnej będzie uwzględniał nasze prywatne pieniądze w IKE. „Wyborcza” pisała o takim scenariuszu, ale wtedy Polski Fundusz Rozwoju zaprzeczał.
    Co to oznacza?
    Przykładowej pani Barbarze ZUS nie dopłaci brakujących 400 zł, tylko najpierw sprawdzi, ile ma ona pieniędzy w IKE. I zupełnie wirtualnie doda je do pieniędzy zgromadzonych w ZUS. Jeśli z wyliczeń wyjdzie, że całość środków wystarczyłaby na emeryturę minimalną, to ZUS nie dopłaci pani Barbarze ani złotówki.”

    http://wyborcza.biz/biznes/7,147880,24862737,setki-tysiecy-polakow-straci-prawo-do-emerytury-minimalnej.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.1.duzy

    Warszawiak

  40. Często spotyka się ostatnio opinie, związane z niewątpliwie rosnącą wiedzą o MMT, że Japonia jest przykładem stosowania w praktyce „zaleceń” MMT. Pomijając już samą kwestię, że MMT nie jest „sposobem” czy „zaleceniem” jak powinna funkcjonować gospodarka i pieniądz fiat, ale raczej jest tylko „opisem” tego co po prostu i tak funkcjonuje, to skojarzenie MMT z Japonią jest samo w sobie ciekawe.

    Zapewne MMT kojarzy się komentatorom akurat z Japonią z powodu wysokiego długu publicznego i wysokiego deficytu, a dla wielu dziennikarzy tworzy to naiwny związek z MMT, kreowany bezrefleksyjnie na podstawie mitów propagowanych przez ignorantów lub jawnych wrogów MMT.

    W rzeczywistości, MMT-erzy uważają Japonię za przykład IGNOROWANIA wniosków płynących z oceny polityki gospodarczej patrząc na jej gospodarkę przez pryzmat MMT, w przeciwieństwie do błędnych wniosków wyciąganych na podstawie klasycznej ekonomii neoliberalnej.

    Można to przeczytać u źródła:
    http://neweconomicperspectives.org/2019/06/japan-does-mmt.html#more-11533

    Na marginesie, sam szef BoJ nawet nie wie co to jest MMT (może sprytnie udaje, jak dobry aktor?), myli się w nazwie rozwijając ten skrót pytany na spotkaniu z dziennikarzami i ewidentnie nie ma o temacie pojęcia, jak nie przymierzając, ogif.

  41. Właściwie to nie muszą się lękać, bo mają taki majątek, że wierni nie są już kościołowi do niczego potrzebni:
    https://wiadomosci.wp.pl/arcybiskup-dopina-biznes-warty-300-mln-zl-nie-boi-sie-hejtu-6388671705766017a

    Teraz najważniejsza kwestia: uchronić kościół przed większymi pozwami ze strony ofiar pedofilii. Uchronić ten majątek.

    Widzę przyszłość kościoła katolickiego w Polsce jako ekskluzywnego klubu bogatych gejów. Żyjących z zarządzania aktywami różnego rodzaju. Mszę odprawi się czasem, jak by się miał jakiś wierny przypałętać (no i dla pozyskiwania ministrantów). Z tego samego powodu kościół powalczy o pozostawienie katechezy w szkołach: żeby mieć dostęp do dzieci.

    Bardzo ładny biznes, szkoda, że ktoś im ciągle przeszkadza.

    PS. Uwaga do karroryfera: pomijając kwestie materialne (które kiedyś muszą dać o sobie znać) państwo pisowskie stoi na solidnym fundamencie moralnym zrobionym z g…na. Bo to nie tylko kościół, ale i młodziankowie zamawiający piwo salutem rzymskim. Rozpłynie się ta obecna idylla jak gnojowica na polu.

  42. karroryfer i ogif gają jak im Jarozbaw zagra.

    Właśnie pojawił się na horyzoncie politycznym Donald Tusk jakieś ( dokładnie dziś nie wiadomo jakie) zagrożenie dla PIS, a więc gramy na Tuska… trzeba go wyeliminować.

    Karroryfer zarzuca mu- zgodnie z obowiązującą teraz w PIS instrukcją Jarozbawa- że „Tusk kłamie,

    i gdy go pytają to zmienia temat na zastępczy aby się wywinąć od odpowiedzi. ”

    Po pierwsze Tusk sprawny intelektualnie i obracający się ramach szeroko pojętej przyzwoitości nie chce i nie musi kłamać.

    Jeśli ma pytanie niewygodne potrafi go uniknąć,

    nie kłamiąc i nie zmieniając tematu, nie wymigując się od odpowiedzi -na tym polega klasa ponadprzeciętnych polityków

    takich jak choćby Kwaśniewski, czy Wojtyła .

    Po drugie to dziwny zarzut w ustach zwolennika PIS.

    Posługiwanie się kłamstwem i umiejętnością zmiany tematu jako remedium na zaserwowany temat niewygodny, to stały fragment gry i kwalifikacja żołnierzy PIS, z której chyba muszą zdawać egzamin aby wejść do grona marionetek/żołnierzy prezesa.

    Ogif, który został skarcony przez karroryfera za sensowne rozbicie argumentów mających pogrążyć Tuska , inteligentnie stawia mu (Tuskowi) przewrotny i poważny zarzut , że to Tusk pozwolił na objęcie władzy przez PIS, a w ogóle, to lepszy jest Schetyna, z którym się nie lubią i takie tam
    oraz to, że powołał Kopacz, która wprawdzie ma ujemną charyzmę ale nieźle dawała radę
    a intelektualnie jest orłem wśród sejmowych parlamentarzystów.

    -Głosząc,że Unia to dyktatura cesarstwa Niemiecko -Francuska
    i podtrzymując histerię imigrancką w Polsce
    pokazuje jak bliski jest mu sposób myślenia , które prezes lubi lansuje.

    Może ogif nieświadomie gra w orkiestrze PIS ale robi to dokładnie w takt i na sygnał jej dyrygenta.

  43. HELOŁ
    Jacek raczył wyrazić opinię że „ogif nie ma pojęcia”. Taka dziecinna reakcja na to że facet nie potrafi sobie poradzić z #30. Jacek głosi tezę że należy porzucić ostrożność budżetową aby nie tracić bezpowrotnie rozwoju i NIE POTRAFI PODAĆ PRZYKŁADÓW gdzie taka szalona polityka przyniosła dobre skutki.
    HELOŁ
    Kto jest głupcem? Czy wszyscy światowi zawiadowcy gospodarczy którzy teraz w okresie dobrej koniunktury redukują deficyty lub generują nadwyżki w finansach publicznych? Czy jednak rewolucjonista?

    Czytelnicy to ocenią. Być może nawet Kot zastanowi się czemu pomysły Jacka nigdzie nie są praktykowane, a gdy czasem zdarzyło się je gdzieś praktykować to kończyło się to długotrwałym załamaniem wzrostu i zdaniem na łaskę IMF.

  44. Chyba są tylko dwa państwa na świecie które nie mają dużych długów (publicznych lub prywatnych) w obcych walutach. USA i Japonia. Pierwszy przykład (bardzo nietypowy) to dysponent światowej waluty. Niewątpliwie hegemonowi wolno dużo więcej niż innym państwom. Jednak nawet ich ogranicza zaufanie do dolara. Gdy to zaufanie podważyli nieroztropną polityką budżetową lub pieniężną to mogliby utracić ekskluzywny status.
    Teraz czytamy (#43) że Japonia też się nie nadaje do teorii MMT.
    TO CO SIĘ NADAJE???? Który kraj?
    Tak, wiem że wszystkie bo to tylko opis. Tylko skąd wziąć kraje które spełniają warunek wstępny – brak zadłużenia w obcych walutach?

  45. @_dorota #44
    300 mln? Zawsze tak było, że powyżej pewnej kwoty „Paryż wart jest mszy”. 🙂

  46. @ Dorota # 44

    Nie tak szybko. Ludzie mają autentyczne potrzeby religijne i uprane mózgi od kołyski. Więc wciąż jest przestrzeń dla katolicyzmu w Polsce. Tym bardziej że JPII tak pięknie zagrał papieża, prawie Boga. To zostało w ludzkiej pamięci i wcale nie chcemy dopuszczać do siebie twardych faktów o jego żałosnym pontyfikacie. Czasem lokalny, szeregowy ksiądz jest całkiem w porządku lub takowego zręcznie udaje.
    Więc kościół nadal będzie mocny. Z czasem osłabnie, ale to potrwa nim stanie się pozbawioną znaczenia sektą.

  47. karroryfer i ogif gają jak im Jarozbaw zagra.

    Właśnie pojawił się na horyzoncie politycznym Donald Tusk jakieś ( dokładnie dziś nie wiadomo jakie) zagrożenie dla PIS, a więc gramy na Tuska… trzeba go wyeliminować.

    Karroryfer zarzuca mu- zgodnie z obowiązującą teraz w PIS instrukcją Jarozbawa- że Tusk kłamie,

    i gdy go pytają to zmienia temat na zastępczy aby się wywinąć od odpowiedzi.

    Po pierwsze Tusk sprawny intelektualnie i obracający się ramach szeroko pojętej przyzwoitości nie musi kłamać.

    Jeśli ma pytanie niewygodne potrafi go uniknąć,

    nie kłamiąc i nie zmieniając tematu, nie wymigując się od odpowiedzi -na tym polega klasa ponadprzeciętnych polityków

    takich jak choćby Kwaśniewski, czy Wojtyła

    Po drugie to dziwny zarzut w ustach zwolennika PIS.

    Posługiwanie się kłamstwem i umiejętnością zmiany tematu jako remedium na zaserwowany temat niewygodny, to podstawowa umiejętność i kwalifikacja żołnierzy PIS,

    z której chyba muszą zdawać egzamin aby wejść do grona

    marionetek/żołnierzy prezesa.

    Ogif, który został skarcony przez karroryfera za sensowne rozbicie argumentów mających pogrążyć Tuska , inteligentnie stawia mu (Tuskowi) przewrotny i poważny zarzut , że to Tusk pozwolił na objęcie władzy przez PIS, a w ogóle, to lepszy jest Schetyna, z którym się nie lubią i takie tam oraz to, że powołał Kopacz, która wprawdzie ma ujemną charyzmę ale nieźle dawała radę ,
    a intelektualnie jest orłem wśród sejmowych parlamentarzystów.
    -Głosząc,że Unia to dyktatura cesarstwa Niemiecko -Francuska
    i podtrzymując histerię imigrancką w Polsce
    pokazuje jak bliski jest mu sposób myślenia prezesa.

    Może ogif nieświadomie gra w orkiestrze PIS ale robi to dokładnie w takt i na sygnał jej dyrygenta.

  48. @ Kot # 50 „Może ogif nieświadomie gra w orkiestrze PIS”

    Może Ty nieświadomie grasz w tej orkiestrze? Wszak wspierając Wiosnę wystąpiłeś przeciwko groźnej dla PiSu jedności opozycji. A tak na serio to: ja nie odnajduję się w tym świecie prosto podzielonym na PiS i antyPiS. To nie jest moja bajka. Zamiast politycznej wojny domowej proponowałbym uzgodnienie tego co wspólne i dżentelmeńskie konkurowanie w pozostałych obszarach.

  49. @R #40

    „Na akcyjnym wynik waha się na minusie w granicach 3-10%, a na zrównoważonym na plusie w granicach 10-25%.”

    To są procenty po 20 latach w stosunku do kapitalu początkowego? Tzn z każdego 100zł po 20 latach mam 87, 90, 110, 125zł?

    Jeżeli tak, to wiesz ile osób zostało w ten sposób wyportkowanych i ile w ten interes oni zainwestowali?

    W.

  50.  „To nie jest moja bajka. Zamiast politycznej wojny domowej proponowałbym uzgodnienie tego co wspólne i dżentelmeńskie konkurowanie w pozostałych obszarach.”

    Do tego potrzebne jest zaufanie a tego zaufania brak!

    A czy teretycznie to jest możliwe? Tak, jeżeli w tych partiach ” młodzi” potrafiliby przejąć wladzę i wszystkich powyżej 50-tki wysłaliby na przymusową polityczną emeryturę.

    W.

  51. @ogif #51
    Nie pierwszy raz gubisz sie.
    Spobuj bez polityki i bez zapozyczen od Witii Gadomskiego. Spojrz na Au:
    https://stooq.pl/q/?s=xauusd
    FED uklakl przed Donaldem Trumpem czy tylko spekulanci tak zakladaja?

    [FED zawsze robił to, czego rynki oczekiwały. Zapewne i teraz tak będzie. Sprawdzam przyjdzie wtedy, jeśli jego działania nie pomogą gospodarce, której zaszkodzi rozszalały Tariff Man… PK]

  52. @PK
    Czy to poczatek ucieczki z dolara?
    Spekulanci nie wierza w skutecznosc dalszych posuniec DT (tarrif-mana) czy przechodza w etap golebiej polityki Serwisantow FED, ktora obnizy sile nabywcza usd?

    [Wierzą w Fed. PK]

  53. @ Kot # 50

    W kwestiach szczegółowych:

    Trudno przeczyć że Tusk zorganizował PiSowi drogę do władzy.

    Nie pojmuję jak dostrzegłeś w Kopaczowej intelektualnego orła. Załóżmy że to z powodu upału. Bez tego założenia musiałbym uznać że Kot ma duży deficyt intelektualny.

    Określenie: Cesarstwo Francusko-Niemieckie było z mojej strony wyłącznie figurą retoryczną. Jednak mam prawo być poważnie zaniepokojony tym że UE po Brexicie traci równowagę.

    Przeceniasz moje lęki imigranckie. Lubię ludzi. Także tych co inaczej wyglądają. Zresztą imigrant imigrantowi nierówny. Taki co przyjechał tu bez żadnego wykształcenia lub zamierza studiować koran niekoniecznie jest przeze mnie mile widziany. Wpuszczałbym wyłącznie tych których chcemy tu mieć.

  54. @Warszawiak, #40

    Tak, zgadza się.

    W podanych przez mnie danych przyjęto za stan wyjściowy datę 31.12.1999 r. To data w pewien sposób symboliczna – to data graniczna, powiedzmy startowa, ponieważ na ten dzień przypada wyliczenie tzw. kapitału początkowego przez ZUS 🙂

    Stan wpłaconego kapitału do każdego z funduszy na ten dzień wynosił powiedzmy dla uproszczenia po 100 zł (chociaż powinno się jeszcze ująć zapłaconą prowizję, powiedzmy na poziomie ok. 4%, którą płaciło się „z góry”).

    Po 20 latach:
    – na funduszu akcyjnym miałbyś teraz 90-97 zł
    – na funduszu zrównoważonym 110-125 zł

    Wszystko zależy kiedy umarzałoby się dane jednostki funduszu. Może to być jakieś lokalne maksimum lub minimum i stąd podałem przedziały wartości a nie konkretną wartość.

    Jeszcze raz zaznaczę:
    – wybrane fundusze miały być ze swojej natury kapitałowe i w domyśle miały wskazywać na opłacalność odkładania/inwestowania pieniędzy na rynku kapitałowym (podobnie jak właśnie powstające OFE) w perspektywie bardzo długiego czasu;
    – w tamtym czasie był dosyć mocno ograniczony wybór, jednak wybrano fundusze, które notowały całkiem niezłe, a nawet wręcz ponadprzeciętne wyniki, nie jakiejś szemranej firmy, lecz znanej i uznanej;
    – program czyli wchodzące w skład fundusze określano u dystrybutora przymiotnikiem… emerytalne 😉 🙂
    – nie było mowy o tzw. podatku Belki 😉
    – to co jest po 20 latach nie oznacza, że przez cały ten czas były tak mało… hmm opłacalne 😉 😉 🙂

    Teraz stały się pewnym symbolem, symbolem przypominającym, że nie zawsze się wygrywa na rynku kapitałowym 😉 🙂 nawet wtedy, gdy pieniądze powierza się zawodowcom. Mało tego, są symbolem tego, jak mało możemy powiedzieć o przyszłości, tej za 20 czy 30 lat.

  55. @ Warszawiak

    Byłem w trasie, kiedy cytował Pan tekst z GW nt. minimalnej emerytury i dlatego piszę dopiero teraz. Niestety dziennikarze z GW nie potrafią liczyć. Jeśli kobieta w ZUS uzbierała np. tyle, żeby bez IKE wystarczyło na 600 zl emerytury to, żeby po dodaniu IKE nie zasługiwała na emeryturę minimalną (około 1100 zł.) musiałaby zebrać w IKE około 115 tys. zł. (około 230 miesięcy życia, przy założeniu przejścia w wieku 60+ a nie 60) razy brakujące 500 zł. ). To oczywiście jest niemożliwe (chyba żeby hossa pomnożyła jej konto razy conajmniej 10 – 20 😉). Może mieć max parę tysięcy. Dopłata państwa do minimalnych 1100 zł. może być mniejsza np. o 30 zł.

  56. Czego to ja się tu nie dowiedziałem przez ostatnie tygodnie . Że pracować nie warto jak opiekunka do dziecka kosztuje tyle co połowa pensji . Albo że państwo może mieć tyle pieniędzy ile chce i że ten pieniądz będzie więcej wart niż papier na którym go wydrukowano . Albo że zobowiązania dotyczą ludzi którzy są śmiertelni i w związku z tym nie ma co się nimi przejmować w dłuższym terminie . Jak też że pracować dłużej to gorzej niż pracować krócej no i wo ogóle że długa praca to branie hołoty za pysk . Na koniec też dowiedziałem się znienacka że w kryzysie inwestorzy traktują akcje jako bezpieczną przystań . Dużo już wiem i pewno dowiem się jeszcze więcej . Stawiam bobra z płetwą przeciwko żubrowi że tak będzie .

  57. Ma Pan rację, autor tego artykułu Pan Leszek Kostrzewski jednoznacznie sugeruje, że Pani Basia może na koncie IKE mieć więcej niż połowę tego co w ZUS-ie a w rzeczywistości ma kilka tysięcy a jeżeli tak, to radziłbym Pani Basi jak dobije do 60- tki, wypłacić i z jakimś Gachem jechać se pod palmy do ciepłych krajów….. 😉 .

    Warszawiak.

    PS. Czy Ty Drogi R przypadkiem też nie sugerujesz czy radzisz wybrać ZUS. 😉

  58. #59 ad. wątpliwości Jarka.
    -jacek darmowego obiadu jednak nie da się zrobić, tak jak nie da się zrobić perpetuum mobile.
    Wyciąganie takiego wniosku ze skądinąd dobrze wyjaśnionych” konstrukcji ” jest nadużyciem.
    Jeżeli mammy prawidłowo zrobioną mechanikę to dopóki nie zacznie nami rządzić sztuczna inteligencja, potrzeba do jej obsługi dobrego mechanika.
    We wniosku „darmowy obiad” pominąłeś czynnik ludzki.
    W końcu żeby gospodarka się kręciła potrzebna jest produkcja. Jeśli konsumenci będą chętnie konsumowali ale niechętnie produkowali to obiadu nie będzie.

  59. Czy ktoś jest w stanie mi to wytłumaczyć ???
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Zle-znaczy-dobrze-Akcje-i-zloty-w-gore-po-zlych-danych-7686036.html

    Oczywiście nie chodzi o proste sprzężenie zwrotne bo to jasne i było to już tu komentowane.
    Chodzi mi „pokoleniowe” konsekwencje a więc czy
    a) USA już przerabia wariant japoński ( tam już 30 lat …)
    b) jak długo to może trwać – stopy przecież zawsze można obniżyć poniżej 0 – jak wskazuje CHF niewiele to zmienia.
    c) Co jeśli nie stop (i odwrócenie krzywej rentowności) może być triggerem zmian
    d) Czy będzie wojna wcześniej czy też przeczołgamy się tak do AI … ?

  60. @kot – „sprawny intelektualnie i obracający się ramach szeroko pojętej przyzwoitości nie chce i nie musi kłamać”

    Od teraz będę cię nazywał „szeroko pojętą przyzwoitością” – świetne podsumowanie na polemikę szkoda czasu i klawiatury.

  61. #64 @Magnavox

    „Jakies wyjatkowo nieudane to wybrane TFI jesli okres ten sam…..”

    Gdybyś miał zestawienie wszystkich TFI ze stopami zwrotu za ostatnie 20 lat, to byś zapewne je wkleił. Jezeli Ty lub ktokolwiek takie zestawienie ma, to proszę o wklejenie.

  62. @ Gospodarz, R,
    Tak czy owak, wnioskowanie na przyszlosc, na podstawie 20 lat jest ryzykowne, bo hossa wrozy raczej besse, a nie hosse nr 2. Im dluzsza hossa w US, tym wiekszy huk przy spadkach kiedys.
    M

  63. @Gospodarz, #64
    @Magnavox
    @Warszawiak

    Nie ma żadnego haczyka. W latach 1998-1999 możecie Panowie wierzy czy nie, ale naprawdę nie było aż tak dużego wyboru jak dzisiaj.

    Panie Piotrze, przez delikatność nie za bardzo chciałem napisać wprost o jakie fundusze chodzi. Dlaczego?
    Otóż, są to dwa fundusze (nawiasem mówiąc z ponad 24-letnim rodowodem), które teraz są w gestii… Pekao S.A. i zostały nie aż tak dawno temu przejęte od Pioneera.
    A oto graficzne potwierdzenie tego co wcześniej napisałem:

    https://www.pekaotfi.pl/wykresy/

    Proszę zaznaczyć po prawej stronie wybór funduszu/y (można zaznaczyć obydwa, wtedy dane będą na jednym wykresie):
    – Pekao Akcji Polskich – A
    lub/i
    – Pekao Zrównoważony – A

    Proszę po prawej stronie wstawić datę początkową: 1999-12-31 oraz zostawić zaznaczenie ‚Procentowe zmiany wartości jednostek’
    i… podziwiać wyniki 😉 🙂

    Czy jest jakiś haczyk?
    A może jakiś komentarz… chociaż nie wiem czy warto 😉 🙂

    R

    [Nie neguję tych wyników, ale jak wytłumaczyć stopy zwrotu OFE (200+ – 300+ %)? PK ]

  64. @Gospodarz, #69

    [Nie neguję tych wyników, ale jak wytłumaczyć stopy zwrotu OFE (200+ – 300+ %)? PK ]

    Nie mam pojęcia 😉
    Jednak pamiętając o pewnych warunkach, np. wysokie prowizje w OFE i również spore zaangażowanie w poszczególne spółki z GPW i w dodatku mając obraz Pioneera, który wprawdzie nie uchronił się od wpadek, to… chyba… mam prawo wątpić 😉 🙂
    Ale i tak powiem, nie wiem jak to możliwe, a zwłaszcza widząc na wykresie, gdzie jest w tej chwili WIG i WIG20, a gdzie kiedyś były te indeksy!
    Fakt nie tylko liczą się indeksy, ale przecież to one pokazują istniejące trendy, kondycję GPW i spółek wchodzących w jej skład. Niestety, nadzieje z powstaniem GPW też jakoś… zbladły 😉
    A w uszach nadal brzmią słowa Pana Belki… niestety!!!

    R

    Zastanawiam się, ale tylko wstępnie, bo pewności nie mam, że rozwiązaniem może być zabrane w 2014 roku 150 mld w obligacjach. Na nich OFE dużo zarobiły przez 15 lat, a skoro ich portfel zmniejszył się o 50% to zysk gwałtownie wzrósł. Prosta matematyka – mianownik zmniejsza się o 50% to wynik rośnie x2. Ale to i tak chyba 300% nie wyjaśnia… PK]

  65. Wszyscy.

    „[Nie neguję tych wyników, ale jak wytłumaczyć stopy zwrotu OFE (200+ – 300+ %)? PK ]”

    Proponuję na podstawie tego linku uzasadnić wyniki tego przypadkowego TFI:

    https://santandertfi.pl/fundusze/santander-fio/santander-akcji-polskich.html

    Wprowadzić pod „Wyniki historyczne” daty tak jakie R wprowadził ( 31.12.1999- 06.06.2019) i odczytsć na wykresie stopę zwrotu, wartość jednostki i w tabebeli zmianę.
    Wtedy powinno byc łatwiej wytłumaczyć…. bo ja tylko przypuszczam.

    W.

    [To potwierdza dane, o których mówił R, ale nie wyjaśnia skąd wzięły się olbrzymie stopy zwrotu OFE… PK]

    [spojrzałem na to: https://www.pkotfi.pl/fundusze-inwestycyjne/fundusze-inwestycyjne-otwarte/pko-obligacji-skarbowych/. Co prawda to od 2001do 2014 a nie od 1999, ale już widać, że OFE musiały mieć do 2014 roku ponad 100% rentowność na obligacjach. Potem ich portel zmalał o 50%, a zysk pozostał. Stąd te duże stopy zwrotu. PK]

  66. @ogif
    „Także wepchnął nas w ramiona populisty Jarozbawa i tym samym zainicjował grecki scenariusz.”

    – chyba za daleko się posuwasz. Równie dobrze można Cię obwinić za to, że Twoją byłą dziewczynę, z którą zerwałeś, bije obecny partner.

  67. „Stąd te duże stopy zwrotu. PK]”

    a dlaczego na tym i prawdopodobnie wielu innych TFI stopy zwrotu są tak niskie a nawet ujemne?

    na podstawie tego wklejonego już linku:

    https://santandertfi.pl/fundusze/santander-fio/santander-akcji-polskich.html

    Okres 31.12.1999 do 06.06.2019.
    Początkowa wartość jednostki uczestnictwa – 11,27zł
    Końcowa wartosć jednostki uczestnictwa – 33,72zł
    Zmiana: 199,20%

    a pomimo to w tym roku za cały ten okres jest ujemna stopa zwrotu i wynosi ok. (-10%)
    Wytłumaczenie może być moim zdaniem jedno:

    Koszta……. ( prowizje) zeżarły cały zysk i tochę kapitału też…… tak przypuszczam.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  68. @Gospodarz, #70

    [Zastanawiam się, ale tylko wstępnie, bo pewności nie mam, że rozwiązaniem może być zabrane w 2014 roku 150 mld w obligacjach. Na nich OFE dużo zarobiły przez 15 lat, a skoro ich portfel zmniejszył się o 50% to zysk gwałtownie wzrósł. Prosta matematyka – mianownik zmniejsza się o 50% to wynik rośnie x2. Ale to i tak chyba 300% nie wyjaśnia… PK]

    Może się mylę, ale moim zdaniem, to by wyjaśniało (przynajmniej po części), gdyby zyski pozostawały w OFE lub były przeznaczane na zakup akcji. Jednak w przypadku rolowania obligacji, to już takie tłumaczenie chyba nie miałoby racji bytu.
    Matematyka jest ok tu nie da się niczego oszukać 😉
    Nie wiem co z zyskami robiły OFE i czy te 150 mld zł obejmowały zyski czy też pozostały w OFE.

    R

    [Odsetki, które OFE pobierały z odsetek od obligacji przez 14 lat zostały w OFE. PK]

  69. Pioneer pamietam zaliczył wyjątkowa wtopę podczas kryzysu.

    Zarobil 1000% przez pierwsze lata do 2000, a później to chyba nikt tym nie zarządzał …

    Koleżanka, z poprzedniej firmy, dużo kasy utopiła, bo jak poszła do banku w kryzysie żeby sprzedać ze strata umiarkowaną po spadkach, to ja namówił doradca żeby czekała na odbicie i się doczekała dna.

    https://www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/pioneer-pierwszy-polski-fundusz-powierniczy,32,0,2399008.html

    M

  70. @Gospodarz
    @Magnavox
    @Warszawiak

    Panie Piotrze, mnie osobiście intryguje inna sprawa.

    Chodzi o te średnio 10.000 zł jakie przypada na uczestnika z resztówki OFE.
    Jeśli jest to 50% środków, bo pozostałe 50% zostało przekazane w 2014 r. do ZUS-u na subkonto, to coś podejrzanie mało jest tych cyferek 😉
    10.000 zł / 20 lat / 12 m-cy to daje średnio 41,67 zł/m-c składki przekazanej do OFE.
    Naprawdę takie małe pieniądze były odprowadzane? W dodatku 2-, 3-krotnie powiększone w ciągu tych wszystkich lat?
    Tak na szybko sprawdziłem…
    Mniej więcej przy obecnej średniej płacy krajowej, żeby odłożyć 10.000 potrzeba byłoby jakieś 3-4 lata, gdzie z dochodu byłaby odprowadza składka równa tej przekazywanej obecnie wspólnie na subkonto i na OFE tj. 7,2%. (jeśli się nie mylę, to do 2011 r. całość czyli 7,2% trafiało tylko na OFE).
    No dobrze, powiedzmy, że większość nie zarabia/ła średniej lecz jej połowę, to daje nam wtedy 6-8 lat.
    To gdzie jest reszta środków? I w dodatku to są składki, które ponoć wzrosły 2-3 krotnie?
    Gdzie jest błąd?

    Reasumując i mocno upraszczając:

    – średnio po likwidacji OFE przeciętny uczestnik po 20 latach oszczędzania będzie miał na subkoncie i ewentualnym IKE jakieś: 10.000 (założyłem, że tyle samo wpadło z redukcji OFE w 2014 r. na subkonto) +42% (wg mojej wiedzy całkowita dotychczasowa wysokość waloryzacji subkonta) +10.000 (reszta z OFE) -1.500 (opłata manipulacyjna) = 22.700 zł
    To na 20 lat ciułania jakiegoś szału nie ma 😉

    A nawiasem mówiąc, to żeby z ZUS-u uzyskać emeryturę rzędu 2500 zł brutto, to należałoby zgromadzić kapitał rzędu 550.000-600.000 zł. To jak marnie wygląda te 22.700 zł… i nawet nie będę pisał ile będzie z tego do wypłaty 😉
    A teraz dla wszystkich zainteresowanych, przypomnijcie sobie:

    https://strefainwestorow.pl/artykuly/20160704/lza-sie-w-oku-kreci-oto-7-reklam-telewizyjnych-ofe-z-1999-roku

    R

    [Nie dopatrywałbym się jakichś machlojek. W 2014 roku w OFE zostało już tylko chyba 1,5 mln ludzi, a składka drastycznie została obniżona. Większość ma w OFE kilka tysięcy złotych. I rzeczywiście dla tej większości wzrost emerytury (gdyby środki przeszły do ZUS) to kilkadziesiąt złotych miesięcznie. PK]

  71. Od samego 2004r średnia płaca wzrosła o ponad 220% a ceny mieszkań w Wawie około 300% – także tego ten 😉

    [Chyba coś nie tak z tymi cenami… W 2004 kupowałem małe (56 m2) mieszkanie na Ursynowie i płaciłem u dewelopera nieco ponad 4 tys./m2. Teraz najpewniej byłoby 7-8 tys. czyli tylko 100% więcej. PK]

  72. @Magnavox, #75
    @Gospodarz
    @Warszawiak

    „…Pioneer pamietam zaliczył wyjątkowa wtopę podczas kryzysu…”

    Zgadza się, do połowy 2007 r. było ok. a później… to doskonale widać na wykresach, wystarczy zmienić zakresy dat.

    Faktycznie można zarzucić, że dokonano złego wyboru, ale czy na wybór nie miały wpływu historyczne dane?

    Proszę nie zmieniać poprzedniego wyboru funduszy, ale za to zmienić datę początkową na: 1992-06-22
    i końcową na 1999-12-31.
    Śmiem twierdzić, że te fundusze miały wręcz świetne wyniki, a zwłaszcza ten zrównoważony (ok. 890%). Fundusz Akcyjny dawał co najmniej 119%, ale za to w krótszym czasie, bo od końca 1995 r. 🙂
    Czy to są złe wyniki? A co było w zamian?
    OFE, w którym ustawiono wysokie prowizje, nie określono kto na koniec będzie wypłacał „emeryturę kapitałową” i wreszcie nie było żadnej mowy o dziedziczeniu…
    Jak widzi Pan, Panie Piotrze, to dla Polaków była i jest bardzo ale to bardzo istotna sprawa 🙂

    I na koniec jeszcze jedno.
    Piszę tylko dlatego, że teraz wielu, zwłaszcza młodych, ludzi będzie musiało podjąć jakieś decyzje. Decyzje, które być może kiedyś będą miały jakieś znaczenie – w założeniu tak ma być, ale czy będzie – to już inna bajka 😉

    Wtedy decyzję podejmowali naprawdę młodzi ludzie, którzy nie mieli zamiaru wchodzić w OFE (było za dużo nierozwiązanych kwestii, o których było trochę wyżej), ale w zamian za to chcieli być uczestnikami rynku kapitałowego (podobnie jak OFE), a w dodatku chcieli mieć możliwość decydowania zarówno o wysokości wpłaty jak i o wypłacie zgromadzonych przez SIEBIE środków.
    Cóż, czas wszystko zweryfikował… a teraz to byłbym naprawdę bardzo ostrożny zalecając komuś wchodzenie w podobne rozwiązania…

    R

  73. @Gospodarz, #74

    [Odsetki, które OFE pobierały z odsetek od obligacji przez 14 lat zostały w OFE. PK]

    Skoro tak, to dużo wyjaśnia, ale chyba cała sprawa jest bardziej złożona 😉
    Panie Piotrze, ma Pan rację, na przełomie wieków chociażby obligacje 2-letnie dawały co najmniej 15-30% zysku.
    Jednak TFI, jeśli się nie mylę, to też miały je w porfelach (i nie chodzi o fundusze obligacyjne), ale pewnie w dużo mniejszym wymiarze.
    Nawet lokaty były wysoko oprocentowane i można było zyskać nawet 20-35% w ciągu porównywalnego okresu tj. 2 lat.
    Ponadto do 2004 r. nie było podatku Belki, a to również zwiększało potencjalne zyski.

    R

  74. @Gospodarz, #76

    [Nie dopatrywałbym się jakichś machlojek.]

    Ja tego nie napisałem 😉 chciaż kwoty jakoś marnie wyglądają…
    Udowodnił Pan, że matematyka nie kłamie 😉 więc nie ma sprawy. Zresztą chyba nie ma żadnej sprawy, ponieważ my tylko wymieniamy poglądy, a niektórzy np. ja pragną tylko coś z tego o czym rozmawiamy zrozumieć 😉 🙂

    Sam projekt pod nazwą „OFE” od samego początku bardzo źle oceniam.
    Tu też może być odpowiedź dla niedowiarków, jak bardzo obciążały one państwo. To, że OFE na obligacjach zarobiły tak potężne pieniądze, w dodatku przy tak wysokich kosztach obsługi (przecież potwierdzają to publikowane stopy zwrotu) chyba należy pozostawić bez komentarza.
    Dziwić może fakt, że nie wszystkim, nawet zawodowcom, nie było dane zbliżyć się do podobnego wyniku. Oczywiście, mam na myśli niektóre TFI.

    [W 2014 roku w OFE zostało już tylko chyba 1,5 mln ludzi, a składka drastycznie została obniżona.]

    Panie Piotrze, nie mam danych więc nie będę się upierał 🙂 Jednak jeśli się nie mylę, to sam premier przy zapowiedziach o wygaszeniu OFE wspominał o 16,5 mln osób i z uwagi na taką ich ilość średnio każdy z uczestników ponoć będzie miał te przysłowiowe 10.000 zł.
    Ja natomiast w jednym ze swoich postów uwzględniałem w swoich wyliczankach bardzo optymistyczny wariant i to w dodatku w dużym uproszczeniu, ale również wziąłem pod uwagę subkonto.
    W każdym bądź razie szału nie ma, ale tak przy okazji walnie przyczyniono się do pogrążenia GPW 😉

    I to by było na tyle… Swoje motywy zaistnienia w dyskusji już wcześniej podałem.
    Szukania dziury w całym nie mam zamiaru 😉 🙂

    Pozdrawiam i życzę miłego odpoczynku 🙂

    R

    [Mała uwaga: w OFE jest 16 mln osób, ale składkuje po 2014 roku do nich chyba nie 1,5 a raczej 2,5 mln. PK]

  75. Lektura obowiązkowa
    Marcin Piątkowski (Akademia Koźmińskiego)

    https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/dr-hab-marcin-piatkowski-zeby-dogonic-niemcy-musimy-przeprojektowac-polske/gnz0x09
    -Powszechne wydaje się przekonanie, że gdyby po wojnie w Polsce nie nastał komunizm, rozwinęlibyśmy się podobnie jak kraje zachodnie. Wyobrażamy sobie, że uczestniczylibyśmy w Planie Marshalla, mielibyśmy dostęp do zachodnich rynków i inwestycji. Pan się z tym nie zgadza. Dlaczego nie mielibyśmy się wzbogacić tak jak np. Hiszpania, która również była przed wojną biednym, zacofanym krajem?

    -„Polska oczywiście miałaby duże szanse na rozwój, ale automatyczne zakładanie, że nagle stałaby się bogata jest nieuprawnione dlatego, że nigdy wcześniej nam się to nie udawało. Za I RP, w czasie rozbiorów, czy za II RP. Z każdym razem nam się nie udawało, bo mieliśmy zamknięte, oligarchiczne społeczeństwo. Dlaczego więc nagle miałoby nam się to udać po 1945 r.? „

  76. Stopy zwrotu z TFI i innych funfuszy.

    Krótko.
    Są dwa rodzaje:

    Stopa zwtotu brutto.
    Stopa zwrotu netto.

    Kazdy przyzwoity człowiek, szczegolnie naganiacz przyzwoity, informuje o tych dwóch stopach zwrotu.

    Każdy kto dyskutuje na temat funduszy a szczegolnie naganiacze tych funduszy, powinni informować o tzw wskaźniku porównawczym, który informuje o tym, jaki jest stosunek tego co zainwestowałem do tego co na końcu do ręki otrzymałem a jeżeli tego nie robią, to każda dyskusja jest dyskusją o dupie Maryni. Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. I jeszcze jedno:
    „Poziom opłat ponoszonych przez klientów polskich funduszy inwestycyjnych jest dramatycznie wysoki. Dla większości grup funduszy jest on kilka razy wyższy niż średnia dla innych krajach europejskich. Nie ma się nawet co porównywać do USA, gdzie inwestujące w akcje tanie fundusze indeksowe (znane szerzej pod skrótem ETF) pobierają opłaty na poziomie liczonym w setnych częściach procenta w ujęciu rocznym.”

    https://dariuszgrupa.pl/oplata-za-zarzadzanie-wyniki-funduszy/

  77. odszczekuję!
    -Słowa o Kwaśniewskim, że głupotą jest o konieczność angażowania socjologów
    po to aby wygrać wybory.
    – Gratuluję Biedroniowi uporu, i braku zniechęcenia – to cecha ważna u polityka.

    [Szczególnie jak stworzyło się partię po to, żeby dobrać się samemu do europejskiej kasy 😉
    Wiem, wiem, że jestem nieobiektywny, ale nie mogłem się opanować. Od dawna tutaj pisałem, że nie lubię Biedronia , a to uczucie po wyborach się nasiliło 😯. PK]

  78. @Gospodarz, #80

    [Mała uwaga: w OFE jest 16 mln osób, ale składkuje po 2014 roku do nich chyba nie 1,5 a raczej 2,5 mln. PK]

    No właśnie!
    Te około 14 mln osób już nie zasila na bieżąco konta OFE nowymi składkami, ale nadal ponosi koszty utrzymania rachunku 😉
    To zresztą dotyczy nie tylko OFE. Jeśli się nie mylę podobnie dzieje się z rachunkami w Programach Pracowniczych, kiedy np. dany delikwent rozstaje się z firmą i przestaje zasilać swój rachunek. A potem małe zdziwienie, dlaczego uskładany kapitał zaczyna się kurczyć 😉
    Wszystko wygląda nawet nieźle, kiedy fundusz zarabia więcej niż wynoszą opłaty, w przeciwnym wypadku równia pochyła 😉

    R

  79. #ad 84
    Rzecz w tym,że teraz polityk jak dawniej nie powinien słuchać się rad socjologów
    lecz wykorzystywać ich
    do szczegółowego diagnozowania preferencji wyborców.
    PIS podobno nieźle rozwinął ten aparat.

  80. Słowo na upalną niedzielę: Pił, ale nie zakąszał, więc to się nie liczy (tak mówią, ja się nie znam).

    Z okazji 30-lecia wolnych (częściowo) wyborów mieliśmy w kraju rytualną dyskusję na temat zdrady w Magdalence, tego, jak ubecja dogadała się ze swoimi własnymi agentami etc. etc. Generalnie: na temat grzechu, jakim skażona została III RP przy swoim poczęciu.

    Ponieważ jednak pamięć ludzka jest dosyć pojemna, to ktoś przypomniał sobie film nakręcony przy stole w Magdalence, a na nim m.in. Lecha Kaczyńskiego wznoszącego toast, prawdopodobnie alkoholem. Brat jego, Jarosław, zareagował nerwowo, alergicznie: twierdzi, że to kłamstwo, bo Lech nigdy się z tamtą władzą nie fraternizował.

    Z poczynania III RP pozostały jednak nie tylko filmy, ale niezwykle ciekawe dokumenty. Dwa z nich wyszperał gdzieś nieoceniony poseł Brejza (obywatelu Brejza, wy się kiedyś doigracie…).

    I naprawdę warto rzucić okiem: bo oto z okazji wyboru Lecha Kaczyńskiego na prezydenta Warszawy w 2002 jego niesfraternizowany znajomy Czesław Kiszczak posyła gratulacje, a wraz z nimi sugestię, jak wielką pojemność mają jego szuflady. Niesfraternizowany Kaczyński odpowiada równie serdecznie:

    https://studioopinii.pl/archiwa/193290

    Poczynanie III RP było więc dużo bardziej plugawe niż to sugerują ideolodzy nowej władzy. I bracia Kaczyńscy (a przynajmniej Lech) mieli w tym dużo większą rolę, niż chciałby teraz przyznać Naczelnik. Co wywraca całkowicie narrację o odzyskaniu niepodległości w 2015 w walce ze zgniłymi elitami poprzedniego reżimu opartego na zdradzie.

    A może pił z Kiszczakiem, ale się z tego nie cieszył? Może mu nie smakowało? Może jak ten Wallenrod działał na niekorzyść ubeckiej wątroby? Na pewno są jakieś patriotyczne wytłumaczenia.

  81. Wyjaśniło się: przy stole z Kiszczakiem Lech Kaczyński wznosił toasty wodą święconą. Apokryf Żoliborski mówi o tym tak:

    „Atoli uźrzał Lech jako pachołkowie do stołu przystępują, a w szklenice gorzałki jakoweyś polewayą. I gębę mu odraza wykrzywiła: nie będę ja gorzałki z zaprzańcami pijał, jeno tey wody święconey, co ją z sobą sposobnie noszę, w swą szklenicę naleyę. I tako też uczynił, chwała niech będzie Panu.”

  82. @dorota – zdaje się że 1(2)8 lat skończyłaś dosyć dawno. Więc powinnaś pamiętać że picie za PRL oznaczało tak od flaszki w górę. Dla słabszych były ćwiartki. Kieliszek czy 2 to nie nazywało się piciem a odmawianie kieliszka w wielu kręgach wywoływało podejrzenia lub co najmniej drwiny.
    Picie razem oznaczało jednak oznaczało fraternizację i zwykle było to duuużo więcej niż kilka kieliszków.
    Ja tam nie wiem czy LK wypił ćwiartkę czy więcej – i mało mnie to ( jak wiekszość ) obchodzi.
    (obchodzą mnie natomiast efekty tego „picia” i te są dosyć wyraźnie odmienne)
    Piszę to tylko aby jeszcze raz przypomnieć że wyciąganie wniosków na podstawie migawki telewizyjnej jest typowe dla dzieci facebooka a od kogoś kto mieni się inteligentem wymaga się nieco więcej.

  83. @gospodarz – za 7 tyś biorę w ciemno za 8 prawdopodobnie też chciaż potrzebował bym paru informacji 🙂
    Ale faktycznie nieco przesadziłem – wzrosty zaczęły się już w 2002 i od tego czasu było by to te mniej więcej 300% ( choć już wtedy miałem kolegę który dał ponad 8tyś za m2 – nie pamietam już gdzie )

  84. @ Karroryfer # 90

    Efekty tamtego magdalenkowego picia to:
    -wyzwolenie z władzy sowietów
    -bezkrwawa zmiana totalitarnego ustroju na demokrację
    -fantastyczny wzrost gospodarczy przez 30 lat
    Więc chwała tym bohaterskim opozycjonistom którzy przełamali naturalne obrzydzenie i fraternizowali się z ruskimi pachołkami. Na pohybel idiotom, którzy to krytykują.

  85. @ karroryfer, kłamstwo pisowskie

    Nie rozumiesz, o co chodzi. Migawka z pijącym Lechem Kaczyńskim jest wyłącznie dlatego tematem, że pokazuje dużo szerszy problem. Nie ma znaczenia ile i co pił.

    Agresywna, histeryczna reakcja Jarosława Kaczyńskiego mówi dokładnie, w czym rzecz. Otóż cała ideologia PiS oparta jest na kłamstwie, na tysiącu kłamstw, w każdej możliwej sprawie. Poczynając od niechlubnej przeszłości Rajmunda K., przez kłamstwo mamusi Jadwigi na temat tego, że uczestniczyła w powstaniu. Potem kłamstwa masywne: na temat uwłaszczania się Porozumienia Centrum w latach 90-tych. Jak się okazuje Kaczyńscy to są typowe „resortowe dzieci”, kłamiąc jednocześnie, że walczyli zawsze z układem. Kłamstwo na temat „nocy teczek” i jako zwieńczenie: potężne kłamstwo smoleńskie, z którego zrobiono ideologie państwową czczoną pomnikami.

    Te migawki pokazujące karesy Lecha K. z Czesławem K. to jest tylko proste mrugnięcie: pamiętamy. W czasie internetu nie sposób zatrzeć pewnych śladów i całkowicie otumanić opinii publicznej. Dlatego zażartowałam sobie z Apokryfem Żoliborskim. Nie mam wątpliwości, że coś takiego powstanie 🙂

    Kłamali rano, kłamali w południe i kłamią wieczorem. Dopóki dają pińcet do ryja, to chłopski naród nie chce tych kłamstw widzieć. Tak to wygląda.

  86. witam
    moze nie na temat w tej chwili ale zauważyłem parę wpisów o grecji wcześniej
    jednym z powodów dla których grecji nie odpuszczono długów (poza oczywistym ratowaniem banków innych krajów) był fakt, że grecja naciągneła unię poprzez zinstytujonalizowane na poziomie krajowym oszustwa (żeby tylko drzewka oliwne czy kozy wspomnieć) na miliardy euro bezprawnych dotacji,których w żaden sposób nie zwróciła (pomimo wezwań)

  87. #94

    Doroto, byłabyś tak uprzejma i napisała, który -a z polityków nie kłamie? …..szczególnie po tej Twojej stronie…. zbieraniny stronie….

  88. #95 @tryger

    „na miliardy euro bezprawnych dotacji…”

    a ile tych mld było?
    Pytam się, ponieważ chciałbym porównać ta liczbę do tego co Grecy żądają od Niemiec jako reparacje wojenne

  89. @_dorota #94
    „[…] Kłamali rano, kłamali w południe i kłamią wieczorem. Dopóki dają pińcet do ryja, to chłopski naród nie chce tych kłamstw widzieć. Tak to wygląda.”

    .
    Tak było zresztą dokładnie przez ostatnie 30 lat. Politycy uwiedzeni neoliberalizmem kłamali o „bogactwie skapującym w dół” rano, w południe i wieczorem! O zaciskaniu pasa i poświęceniu się dla dobra kapitału. O bezrobotnych, że lenie i nieuki. Kłamali rano, w południe i wieczorem o emeryturze pod palmami. Kłamali i obiecywali, a przy władzy robili swoje, degresywny system podatkowy, ograniczanie demokracji, cięcia wydatków i usług publicznych.

    A gdy „chłopski naród” za te kłamstwa sfrustrowany dał im kopniaka w tyłek, to wylewasz krokodyle łzy? I to za co, że w końcu ktoś plebsowi COŚ DAŁ?

    „Dawanie pińcet na ryja” to istota uprawiania polityki, zawsze tak było. Czasem tylko elity robiły się tak bogate, próżne i oderwane od realiów, że traciły zdrowy rozsądek w swojej chciwości dojenia plebsu. Dawniej można było stracić za to głowę, dzisiaj traci się tylko władzę. Mam nadzieję, że bezpowrotnie. 😉 😉

  90. #95 @tryger

    „na miliardy euro bezprawnych dotacji…”

    .
    Sprawdź i podaj nam jeszcze saldo target2 Grecji do Niemiec, bo chcemy wiedzieć, czy masz pojecie o tym, o czym piszesz. Jak podasz ile to mniej więcej wynosi, to komentarz do tej liczby z Twojej strony również jest mile widziany. 🙂

  91. @_dorota #98
    „[…] ktoś chyba wziął na poważnie bzdury o możliwości nieograniczonego zadłużania się w walucie krajowej”

    .
    Raczej wziął na poważnie bzdurę dobrowolnego zrzeczenia się z możliwości emisji WŁASNEGO pieniądza i szuka sposobów jak z tej bzdury stosowania cudzego pieniądza Euro wyjść, zanim państwo się całkiem zawali od debilnego austerity. 🙂

    p.s.
    Nie propaguj takich fejków, jak: „nieograniczone zadłużanie się w walucie krajowej”. To bzdura, każde zadłużanie się jest OGRANICZONE, przynajmniej ryzykiem inflacyjnym! Włoski rząd nie cierpi przecież na żaden brak „nieograniczoności” zadłużania, tylko na brak jego ZWYKŁEJ „możliwości”, a to zasadnicza różnica.

  92. @ jacek
    Czym innym jest polityka socjalna, a czym innym korumpowanie wyborców, żeby mieć wolną rękę w zawłaszczaniu kraju. Nikt nie posunął się do tej pory do tak ordynarnego przekupstwa jak wypłacanie 13. emerytury na 2-3 tygodnie przed wyborami. W październiku będzie jeszcze ciekawiej, bo wypłacą wstecznie nowe 500+.

    Tym się różni polityka socjalna od ordynarnej korupcji, że ta druga per saldo krzywdzi beneficjentów. Skala zdemolowania kraju jest dużo większą stratą – nawet dla beneficjenta 500+ – niż te transfery, które dostał. Spójrz na Wenezuelczyków, jak im ogromne transfery posłużyły.

  93. @ Jacek # 99

    Czy uważasz że w Polsce bogactwo nie „skapnęło w dół”? Nie dostrzegasz radykalnej różnicy w poziomie życia Kowalskiego teraz i 30 lat temu? RADYKALNEJ.
    Zarzucasz innym kłamstwa, a przecież kłamiesz gorzej niż oni. Tak musisz realność zakłamać żeby pasowało do Twoich rewolucyjnych teoryjek.

  94. @ ogif.
    Bajki opowiadasz o skapywaniu, nie obserwujesz otoczenia?

    In Poland, as in the rest of the region, inequality rose as steadily as overall national income. In 30 years, eastern Europe has gone from being the most egalitarian part of the continent to one of its most unequal.

    https://on.ft.com/2R0PIzF

  95. @103
    Oczywiście nie ważne jest o czym mówili tam wybrańcy z PO :-).
    Pracowałaś kiedyś w Trybunie Ludu?

  96. @ 106
    Politycy PO mówili tam rzeczy straszne: o tym np., że w Warszawie jest taki rynek pracy, że trudno pozyskać specjalistę za 5 tysięcy. Po prostu zgroza. Objadali się przy tym ośmiorniczkami. No nie do uwierzenia.

    Niejaki Morawiecki mówił ciekawiej: o zap… pracowników za miskę ryżu. A na nagraniach nieujawnionych o kupowaniu nieruchomości na słupy (wiadomo o tym z zeznań kelnerów składanych pod rygorem odpowiedzialności karnej).

    Tak że kompromitacja siepaczy Tuska była całkowita. Media pisowskie wyły o ośmiorniczkach tygodniami.

    PS. Tak, oczywiście, pracowałam w Trybunie Ludu. W podstawówce.

  97. @ Magnavox # 105

    Albo sobie kpisz albo nie masz zielonego pojęcia. Podczas silnego wzrostu gospodarczego nierówności zawsze rosną. Ważne aby gospodarcza hossa była inkluzywna dla jak największej części społeczeństwa.
    Gdybyś był starszy to byś spłonął ze wstydu. Każdy kto pamięta życie w latach 80-tych dobrze wie że zwykły Kowalski żyje dzisiaj na duuuuuużo wyższym poziomie niż wtedy, chociaż czasem jest sto razy biedniejszy od Nowaka a dawniej prawie wszyscy byli na tym samym, bardzo biednym poziomie.

  98. @_dorota #102
    „Czym innym jest polityka socjalna, a czym innym korumpowanie wyborców, żeby mieć wolną rękę w zawłaszczaniu kraju. […]”

    .
    Jak ja lubię, gdy poglądy odsłaniają tą podwójną moralność! Jak się korumpuje bogatych, dopłaca, daje ulgi itd, to jest OK, postęp i rozwój, a jak się daje biednym to jest „korumpowanie wyborców”.

    Napisz coś może o ordynarnym przekupstwie, gdy bogatej korpo dopłaca się 200k PLN do tworzonego miejsca pracy! To jest cacy, jak rozumiem, nie to co dopłacanie wielodzietnym rodzinom, bo ten motłoch to „przekupujemy” i na dodatek „krzywdzimy”.

    To jest dopiero skrzywienie – „krzywdzenie” za pomocą wyciągania z biedy!!!

    Ale ja to rozumiem, ten strach, że zabraknie plebsu pod bramą i podniesie harde pyski, upominając się o swoje. Już Kalecki to wyjaśniał, że dla klasy posiadającej WAŻNIEJSZE jest utrzymanie plebsu w ryzach, niż powiększanie zysków.

    p.s.
    Wenezuelę sobie podaruj, nie Twój poziom. Na zapasy w błocie mnie nie zaciągniesz.

  99. @ogif #104
    „Czy uważasz że w Polsce bogactwo nie „skapnęło w dół”? Nie dostrzegasz radykalnej różnicy w poziomie życia Kowalskiego teraz i 30 lat temu? ”

    .
    Masz słabszy dzień, czy Ci się nudzi i wrzucasz byle co?

    A może nie wyobrażasz sobie rozwoju i poprawy poziomu życia INACZEJ NIŻ na ochłapach spadających z pańskiego stołu? 😉 😉 😉 😉 😉

    Nie zauważyłeś eksplozji różnic majątkowych które zrobiły z nas LIDERA europejskich nierówności w dochodach i majątku?

  100. @ogif – „Czy uważasz że w Polsce bogactwo nie „skapnęło w dół”? Nie dostrzegasz radykalnej różnicy w poziomie życia Kowalskiego teraz i 30 lat temu? RADYKALNEJ.”

    Ogif – z takim tekstami to cię mogą wziąc za Gumułkę ! Zmiana w ciagu 20 lat PRL była ISTOTNIE większa niż obecnie przez 30 lat – teraz poszerzono drogi – wtedy je wybudowano. Teraz mamy internet ale wtedy dziadkowie dostali elektryczność ( 80% a nie 20% jak przed wojną ) itd.
    Czy na tej podstawie uznasz wyższość PRL nad IIIRP ???

  101. @ Jacek # 110

    Jesteś bardzo młody. Nie byłbyś w stanie pisać tych niedorzeczności gdybyś żył w latach 80-tych.

  102. Dzień Dobry
    Mam takie pytanie – sąsiad będący już siwiutkim dziadeczkiem próbuje znaleźć pieniądze które wpłacił do jednej instytucji finansowej chyba funduszu inwestycyjnego (na pewno nie na konto bankowe) ze 20 lat temu 🙂 . Ta instytucja twierdzi, że puściła wkłady komuś innemu (AliorBank Fundusze Otwarte Rockbridge) ale ten ktoś twierdzi, że konta na nazwisko sąsiada nie ma.
    Do kogo się kierować z takim problemem – policji, radcy prawnego, czy jakiejś instytucji nadzorującej działalność funduszy??

    pozdrawiam i dziękuję

  103. @ ogif,
    Tym, ktorzy pracuja fizycznie za malomiasteczkowa dominante lub mediane wcale nie jest lepiej niz bylo przed’89.
    Rozwarstwienie rosnie, a to ze dzis generalnie jest lepiej niz w czasach kamienia łupanego, poza uplywem czasu i nastepowaniu zmian w rozwoju ogolnym cywilizacji, nic nie znaczy.
    Mało wygranych jest, duze miasta i jednostki poza metropoliami.

  104. @ Magnavox # 114

    Poszukaj w danych. Nawet tym małomiasteczkowym jest duuuużo lepiej niż przed 1989. Oprócz tego mają ten bonus że mogą przenieść się do Warszawy lub nawet zagranicę. Dawniej niełatwo było zdobyć adres w Warszawie (patrz „Nie ma róży bez ognia”) a gdy ktoś chciał pracować za dewizy to trzeba było nieźle kombinować żeby w ogóle dostać paszport i wizę. Potem oczywiście robota na czarno za ułamek stawki miejscowych.

    Ale to dobrze że wyrosło już pokolenie (Magnavox, Jacek i inni) które zupełnie nie rozumie tego jak żyło się w latach 80-tych. Zapytaj ojca. Zapytaj matki jaki był wtedy wypas.

  105. 114
    W porównywaniu sie do PRLu warto pamiętać że właściwym punktem odniesienia nie jest PRL ’89 a taki PRL jaki byłby dzisiaj. Po 30 latach pracy społeczeństwo chyba byłoby ogólnie bogatsze niż było w 1989 z powodu ogólnego rozwoju technologicznego czy zwyczajnie mozolnego budowania metrów kwadratowych domów, ośrodków wypoczynkowych, samochodów czy czego tam jeszcze. Piszę chyba bo dużo by zależało od postawy Solidarności. Całkiem zbuntowana SOlidarność mogła zablokować całą gospodarkę
    No i trzeba by wziąc pod uwagę jakie jest teraz obłożenie pracą a jakie by było za PRL. W szpitalu w którym pracowałem opowiadali że na oddziale ratunkowym i oddziałach pracowało więcej pielęgniarek i salowych a pacjentów było mniej(przynajmniej na SORze)
    Więc gdyby założyć, że ludzie w PRLu’1989 – 2019 pracowaliby tak gorliwie jak pracowali w IIIRP to być może byliby tak samo bogaci jak dzisiaj. CI obecnie najbiedniejsi prawdopodobnie byliby bogatsi za PRLu’2019

  106. #113 @Gyan

    „…..wpłacił do jednej instytucji finansowej chyba funduszu inwestycyjnego….”

    Jeżeli wpłacil, to ma na to papiery, a jak ma papiery, to wie gdzie i ma nazwę tego funduszu….. proszę ją podać…..

  107. @105
    Zależy ja na to spojrzeć w spauperyzowanym społeczeństwie wystarczy że 1 % obywateli wzbogaci tak że będzie posiadać 10 razy więcej niż pozostali a już można mówić o narastających nierównościach. Ale fakty są takie i to wynika z analizy podatku dochodowego jaki płacą Polacy że bogatych w Polsce jest jak na lekarstwo a to co uważamy w Polsce za bogactwo za zachodnią granicą jest standardem ledwo . Nie rozumiem więc co zamierzasz udowodnić,
    bo na pewno nie jesteśmy społeczeństwem elitarnym .

  108. @Jarek #118
    „[…] Ale fakty są takie i to wynika z analizy podatku dochodowego jaki płacą Polacy że bogatych w Polsce jest jak na lekarstwo […]”

    .
    Mylisz się. Żaden bogaty nie płaci w Polsce podatku dochodowego. Twoje „fakty” świadczą jedynie o tym, że lata doświadczeń w kantowaniu tego kraju, przynoszą rezultaty. Polacy to sprytny naród.

    Na szczęście można robić analizy na podstawie innych danych, a z nich wynika, że jesteśmy rekordowo rozwarstwieni. Pokrywa się to również z moimi obserwacjami i tradycją ukrywania bogactwa przed zawistnymi oczami sąsiadów i chciwością państwa.

  109. @ ogif,
    Ludzie porównują się do otoczenia, do sąsiadów, a nie do antypodów lub przyszłości. Rozwarstwienie rośnie.
    Przypadek moich rodziców nie ma znaczenia w dyskusji. Szoku z powodu dobrobytu po 89 nie doznali.
    Kartki na jedzenie pamietam.
    Praca za granica to nie przywilej, ale konieczność dla tych, którzy nie mieli satysfakcjonującej pracy w PL, to zesłanie a nie sukces (w większości przypadków).
    M

  110. @ Gyan # 116

    Całe lata 80-te w PRL był zerowy wzrost gospodarczy. Rozwojowe możliwości tamtego ustroju wyczerpały się. Tylko dwa państwa nie zrezygnowały z realnego socjalizmu – Kuba i KRLD. Chyba w ogóle nie są bogatsze niż 30 lat temu.

  111. @Magnavox

    „Szoku z powodu dobrobytu po 89 nie doznali.”

    Każdy kto porówna swoje dochody wyrażone w dolarach z lat 80-tych z obecnymi, dozna szoku. Kropka.

  112. @Jacek
    W jakobińskim rewolucyjnym zapale zaczynasz tracić rozsądek . Z ledwo skrywana tęsknotą przywołujesz zaprzeszłe czasy kiedy to ucinano głowy kapitalistom . Przypominam ci tylko że każda rewolucja z największa rozkoszą pożera własne dzieci . Można obrażać się na oficjalne statystyki oraz negować publikowane dane . Można to zastąpić empiryczną środowiskową obserwacją . Tylko mój drogi to prosta droga na manowce. Nic z tego nie wyniknie poza osobistym mocnym przeświadczeniem . Będziesz poruszał się w prywatnej przestrzeni do której nikt z zewnątrz nie zapuka .

  113. Za PRL pieniądz nie miał żadnej wartości, a praca za granicą była jak wygrany los na loterii.
    Był obowiązek pracy, więc i salowych było więcej niż potrzeba.
    W latach 80 byliśmy niewolnikami, w latach 90 żyliśmy biednie, ale godnie. A znacząco jakość życia poprawiła się tak od 2003 roku dzięki 🙂 kredytom w CHF.

  114. @ogif – tamtego tzn którego ? bo akurat podobny ustrój panował też w Chinach (Wietnam też zaczyna sobie radzic ) – jakoś dziwnym trafem przez ponad 30 lat rozwijały się 2-3 RAZY szybciej niż Polska ( tylko częściowo da się to wytłumaczyć jeszcze niższym punktem startu ).
    To jest typowe błąd logiczny ( cherry picking ) – to że Polska i inne kraje CEE zyskały w porównaniu do wiekszości byłego ZSRR to NIE JEST DOWÓD że było to najlepsza możliwa droga.
    Tak w ogóle porównania do Ukrainy są żałosne bo ciężko sobie wyobrazić gorszy przykład „reform” – oni mieli stosunkowo nowoczesny przemysł, najlepsze ziemie i BROŃ atomową. Oddali ją ufając gwarancjom USA oraz starych sprawdzonych dostarczycieli gwarancji tj Rosji, UK i Francji.
    A wiekszość tutejszych komentatorów jak typowe lemingi ciągle wierzą że zachód zadba o nas bo nas lubi …

  115. @Jarek #123
    Nie kręć! Nie powoływałem się na prywatne obserwacje (na Piketty’ego: https://www.money.pl/gospodarka/nierownosci-dochodowe-raport-polska-na-szarym-koncu-europy-6366136002143873a.html , o czym powinieneś wiedzieć), a jedynie stwierdzam, że moje własne obserwacje potwierdzają publikowane dane i wnioski, w przeciwieństwie do oficjalnej propagandy państwowej. Była już kiedyś dyskusja o nierównościach na forum, uczestnicy powoływali się wtedy na oficjalnie malejący wskaźnik Gini, kiedy wystarczyło rzucić okiem na rosnące fortuny by stwierdzić, że coś jest chyba nie tak. Teraz wiemy, że błąd leży w zafałszowaniu oceny na podstawie zaniżanych dochodów, w Polsce do dużych dochodów się po prostu nie przyznajemy.

  116. @Warszawiak #122
    „Każdy kto porówna swoje dochody wyrażone w dolarach z lat 80-tych z obecnymi, dozna szoku.”

    .
    Szoku, to ja doznaję, gdy ktoś myśli, że na ekonomicznym blogu może traktować czytelników jak idiotów, których można nabierać na takie bezrefleksyjne porównania.

  117. @ Magnavox # 120

    W Polsce rozwarstwienie rośnie. Na Kubie nie rośnie. Chcesz się zamienić? Różnice dochodowe są zdrowym objawem, bez którego nie ma wzrostu gospodarczego. Po co ciężko pracować, starać się, ryzykować jeśli to nie oznacza życia dużo dostatniejszego niż u tych co niewiele z siebie dają?
    Oczywiście nadmierne rozwarstwienie to już problem. Czy takie mamy w Polsce? Powszechnie używany wskaźnik Giniego mówi że nie. Silny wzrost gospodarczy mówi że nie. Zawsze znajdą się histerycy-rewolucjoniści w rodzaju Jacka którzy zbulwersują się różnicami. Nawet jakiś odosobniony „raport” mogą nasmarować żeby się bardziej podniecić „niesprawiedliwością”.

  118. @ Karroryfer # 125

    Realny socjalizm pozostał tylko na Kubie i w KRLD. Inne kraje porzuciły go wybierając demokrację liberalną (kraje CEE), półautorytaryzm (post-ZSRR), autorytaryzm (Chiny, Wietnam). W państwach autorytarnych nierówności rosną jeszcze szybciej niż w demokratycznych.

  119. # porównanie poziomu życia teraz i przed ’89

    Takie głupoty, jak tutaj wypisujecie, wynikają albo z pogarszającej się pamięci albo z ówczesnego odrealnienia. Ja to pamiętam z punktu widzenia mojej matki, której pomagałam w zakupach. Pamiętam, jak (jako jedenastolatka) stałam przed małym sklepikiem osiedlowym, żeby kupić kostkę masła. Stałam półtorej godziny przytupując na mrozie, zanim mnie matka nie wymieniła w kolejce (wróciła z pracy). Kto wam robił zakupy, że nie macie takich doswiadczeń? Nie pamiętacie kartek na wszystko? Konieczności zdobywania przez znajomych (lub łapówki) najbanalniejszych rzeczy? Nawet jeśli byliście dziećmi, to takie rzeczy powinniście pamiętać.

    Trzeba być zupełnym idiotą albo stetryczałym dziadem, żeby nie ogarnąć, jak bardzo poziom życia poprawił się przez te trzydzieści lat.

  120. @ Warszawiak,

    Jakie to ma znaczenie dla kogos kto placi zlotowkami za towary i uslugi.
    Przez kilka ostatnich lat b. wzroslo moje wynagrodzenie wyrazone w lirze tureckiej i coz z tego?
    Poza tym, wzrost wynagrodzen to jedno a rozwarstwienie spoleczne to drugie i jedno nie jest usprawiedliwieniem drugiego. Bajeczka balcerowiczowska, a nie argument.
    M

  121. @ogif #129
    Pomyslowy z Ciebie Dobromir. Braki z historii nie chcesz uzupelniac?
    Przeczytaj:
    Broń i dyplomacja: Eksport uzbrojenia w polityce zagranicznej Stanów …
    Autorzy Małgorzata Zachara
    Przeczytaj i zacznij sie orientowac w polityce. Moze wtedy zablysnie dla ciebie sloneczko?

  122. @dorota #130
    Po prostu Doroto nie znasz lat 70-tych. Wtedy kolejki byly krotkie po zywnosc. To Jaruzelski wprowadzil zasady wojskowej reglamentacji aby „trzymac motloch za pysk” w kolejkach a nie na ulicy. Sierpien 80 wczesniej zaznaczyl sie wielkimi kolejkami w calej Polsce lecz bez systemu kartkowego. Strajki spowodowaly zerwanie lancuchow dostaw, wiec efekty padaki ekonomicznej zawdzieczamy strajkujacym i upartemu komunistycznemu managementowi. He he he Rakowski najwyzszy manager PRL i jego Wilczek wprowadzajacy kolegow do spolek joint-venture. Pamietasz?
    Po za tym od 1990 nie musimy utrzymywac wielkiej armii LWP ani DDR-cow.
    Radziecki „wiecznie glodny zolnierz” juz nie wyjada nam z miski.
    Wielkim osiagnieciem jest otwarcie granic i nic poza tym.

  123. @jacek #127

    „Szoku, to ja doznaję, gdy ktoś myśli, że na ekonomicznym blogu może traktować czytelników jak idiotów, których można nabierać na takie bezrefleksyjne porównania.”

    Szoku to ja dostaję jak ktos na tym blogu wrzuca tak durny temat i nie mam na myśli Ciebie a Ty mój Drogi nie udawsj, że przynależysz do jakiegoś elitarnego bloga, ponieważ i na tym blogu durni nie brakuje a porównanie jest jak najbardziej właściwe, ponieważ ponad 90% Polakòw w latach 80- tych, którzy znależli sie lub znależliby sie na zachodzie byli dziadami, którzy mogli sobie pozwolic na jeden obiad a teraz za średnie zarobki czy emeryturę są wstanie skromnie przeżyc cały miesiąc. Kropka.

    Warszawiak.

    PS.Dalszej tej durnej dyskusji z mojej strony nie będzie.

  124. @ogif #128
    „[…] Oczywiście nadmierne rozwarstwienie to już problem. Czy takie mamy w Polsce? ”

    .
    Ludzie odpowiedzieli w plebiscycie na to pytanie w 2015. Wszyscy wiemy jak.

    Zabawne jak silne jest wyparcie za świadomości tego faktu przez twardy beton z PO. Chcą wierzyć w cokolwiek, przekupny elektorat, zdradę lewicy z Razem, taśmy z podsłuchów, byle nie dostrzegać swojej własnej zasługi w ekonomicznym rozwarstwianiu społeczeństwa i konsekwencji tego procesu.

  125. @ dorota,

    Ty tez nie czytasz ze zrozumieniem. Piszemy o rozwarstwieniu a Marysie do nas o poziomie zycia i porownywaniu go przed i po 89.

    Ponadto poziom zycia duzej czesci spoleczenstwa w latach 90. spadl drastycznie.

  126. @_dorota #130
    „[…] Takie głupoty, jak tutaj wypisujecie, wynikają albo z pogarszającej się pamięci albo z ówczesnego odrealnienia. Ja to pamiętam z punktu widzenia mojej matki, której pomagałam w zakupach. Pamiętam, jak […]”

    .
    Co ty, chcesz się licytować na upodlenie? Chyba wstałaś lewą nogą. Pogadaj lepiej z kimś o pracy na zmywaku! O pracy na śmieciówce w małym mieście za podłe grosze i mieszkaniu kątem u mamusi. To są realne wspomnienia współczesnego Polaka i do tego się w swych ocenach porównuje społeczeństwo, a nie z jakąś zamierzchłą historią. Kogo dziś obchodzi tamta komuna? To było dawno temu. A w jaskini było zimno, a flaki z mamuta były niesmaczne. Czy to ma dziś znaczenie? Mam się cieszyć, że nie stoję w kolejce po masło, naprawdę mamy być za to wdzięczni?

  127. @ogif #128
    „Po co ciężko pracować, starać się, ryzykować jeśli to nie oznacza życia dużo dostatniejszego niż u tych co niewiele z siebie dają?”

    .
    Właśnie! Święte słowa!

    Zatrudnij się w służbie zdrowia albo szkolnictwie, ciężko pracuj, dawaj z siebie wszystko, a potem popatrz na życie z tej perspektywy: „Po co ciężko pracować, starać się, ryzykować jeśli to nie oznacza życia dużo dostatniejszego niż u tych co niewiele z siebie dają”!!!

  128. @Gyan #113
    Jesli masz roszczenia materialne wobec czegokolwiek (FI lub przedstawicieli poliso-lokat) lub kogokolwiek to pytan NIE KIERUJ do Policji ani Prokuratury, gdyz pracujacy tam ludzie nie znaja sie na RF!
    Podobnie jest z Instytucjami Nadzoru tj KNF. One sa bezsilne i nie zajmuja sie niczym ponad wydawaniem alertow lub uzupelnianiem list ostrzezen a takze zamulaniem tresci komunikatow i zmniejszaniem transparentnosci dzialan duzych podmiotow tj Banki, Firmy Ubezpieczeniowe, Fundusze Finansowe wszelkiego rodzaju aby drobnica pogubila sie w ich machinacjach. Napewno nie sluza one nadzorowaniu czy sciganiu. Najpewniej nie pomoga drobnemu, szaremu ciulaczowi.
    Korpo takze nie pomagaja patrz sprawa Leszka Cz.

    Pozostaje poszukac dobra kancelarie prawna specjalizujaca sie w Finansowce.
    Warszawa posiada kilka takich Kancelarii lecz sa ogolnie drogie a jesli nie stac Ciebie na wysuplanie 5tys PLN to lepiej nie zaczepiaj prawnikow ani radcow z Wawki.
    W innych miastach jest jeszcze gorzej, bo nie ma Kancelarii, ktore zajelyby sie takimi sprawami.
    Co gorsza nie ma tam sedziow, ktorzy zdolni byliby rozpoznac tego typu sprawe, bo nie ma bieglych!!!

    Widzisz czego dorobilismy sie po 30 latch neoliberalizmu? Dzicz i bezprawie na RF.
    Dlaczego dzialan RF-ow na terenie III RP nie mozna w cywilizowany sposob uregulowac prawnie?

  129. @ Jacek # 135

    Plebiscyt nic nie znaczy. Wystarczy zadać odpowiednie pytanie i dostaniesz taką odpowiedź jak sobie życzysz. Jeśli szukamy obiektywnej odpowiedzi to trzeba porównać wskaźnik Giniego pomiędzy Polską i innymi państwami. Nie wypada to dla nas źle!
    Poza tym nadmierne nierówności osłabiają wzrost gospodarczy. W Polsce rozwój idzie znakomicie więc mamy tu dowód pośredni na prawidłowy charakter polskich nierówności.

    # 137
    Łzawe opowieści o ciamajdach, którzy nie potrafią wyrwać się z sytuacji: słaba praca + uzależnienie od mamusi są fajne, ale HELOŁ żyjemy na łez padole. Wszędzie na świecie są tacy którzy relatywnie mało zarabiają. W jednych krajach „upodlenie” polega na tym że jest się niedożywionym, w innych na tym że dostaje się gorszą pensję niż inni.
    Osobiście bardziej poruszają mnie trudne sytuacje zdrowotne. Wielu ludzi nie z własnej winy bardzo cierpi fizycznie i psychicznie. A jeśli ktoś jest w miarę zdrowy to niech nie zawraca głowy opowieściami o strasznym wyzysku i nierównościach, lecz coś z siebie da, powalczy na wolnym rynku, przeprowadzi się do większego miasta, spróbuje, czasem nawet przegra, c’est la vie, ale trzeba być aktywnym a nie biernie przyjmować to co oferuje sytuacja w jakiej się człowiek znalazł.

    I na koniec najważniejsze. Tam gdzie jest bardzo egalitarnie tam ludzie konkurują o to żeby jak najwięcej się obijać. Tam gdzie są nierówności ludzie konkurują o to żeby jak najwięcej zarabiać. Zgadnij w którym wariancie będzie dobry rozwój gospodarczy.

    Oczywiście jestem przeciwny nadmiernym nierównościom. Zwłaszcza te górne 1% bym przystrzygł globalnym podatkiem majątkowym. Nierówności są dobre, ale co za dużo to niezdrowo.

  130. @Warszawiak #134
    „[…] PS.Dalszej tej durnej dyskusji z mojej strony nie będzie.”

    Całe szczęście. 🙂

  131. @ Ogif, 128
    “Dowody” na wybranym, skrajnym przykladzie to bzdura.
    Na Kubie podobało mi sie znacznie bardziej niż we Władyslawowie, nawet Internet był. Ludzie tanczyli na ulicach…
    Dowiodłem, ze na Kubie lepiej?

  132. @ogif #140
    Udowadniasz, ze 500+ jest potrzebne? Mam rozumiec, ze nalezy poprawiac wskaznik Giniego poprzez stosowanie dochodu gwarantowanego lub temu podobnych rozwiazan?
    Niech zyja DOTACJE DLA BIEDOTY!
    Nierownosciu sa dobre i nalezy darmozjadow tak samo zywic jak pracujacych. BRAWO!
    W ktorym momencie szlachta polska spostrzeze, ze nie warto w takim panstwie zyc i nalezy sobie sciagnac OBCYCH do rzadzenia wzorem XVIII wieku?

  133. Jeśli wziąć pod uwagę Karaiby to Kuba jest zdecydowanie najlepszym miejscem do życia dla znacznej większości ludzi (tzn. nie dla bogatej elity) i jest to fakt.

  134. @jacek #138
    Ogif gloryfikuje importerow uzywanych samochodow? WOW! Coz to za udreka i nadzwyczajne dawanie z siebie wszystkiego aby lepiej zyc! Jak ciezki i wymagajacy jest zywot handlarza uzywanych samochodow! Tak Niemiec plakal, gdy sprzedawal!? Haha
    Zapomina o karuzeli stanowisk w wielkich molochach, gdzie wszystko dziala tak bez istotnej ingerencji top managementu (krolewiatek). Jak ktos tak wysoko zajdzie to juz nigdy nie spadnie, jakiez to fascynujace i potrzebne jako przyklad, ze nierownosci sa dobre! Szok!

  135. „Mam się cieszyć, że nie stoję w kolejce po masło, naprawdę mamy być za to wdzięczni?”
    A wyobrażasz sobie, że takie życie prowadzisz teraz? Że polujesz pół dnia na mieście na papier toaletowy i potem wracasz z tym trofeum przewieszonym przez ramię? 🙂 (to przecież autentyk). A jeśli musiałbyś polować na lekarstwo?

    Wypowiedzi niektórych Dyskutantów tutaj raczej powinny być rozpatrywane w kategoriach psychologicznych. To jest opowieść o tym, jak szybko ludzie przyzwyczajają się do lepszego i jak szybko rosną oczekiwania konsumpcyjne. I o tym, że te absurdalnie rosnące oczekiwania napędzają populizm.

    Oczywiście: rozwarstwienie to inny temat.

  136. @ogif – przypadek Kuby to nie tylko komunizm ale dobrotliwy wuj Sam. Kraj w takim położeniu który stawia się hegemonowi będzie cienko przódł niezależnie czy rządzi Castor czy 10 Balcerowiczów.
    Ja pisałem o tym że są przykłady znacznie szybszego rozwoju niż IIIRP a ty wyjeżdzasz z wspólczynnikiem Giniego -czyżbyś został socjalistą ?
    PS. W przypadku IIIRP należy pamiętać że trafiła jej się po prostu IDEALNA koniunktura międzynarodowa – jeśli w takich warunkach osiągaliśmy średnio 3.5% wzrostu to wielkie osiągniecie nie jest ( choć oczywiście można to było spieprzyć bardziej)

  137. 121 Ogif
    Białoruś też nie zrezygnowała i ma dzisiaj 22tys$ rocznie pkb z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej. No i wzrost gospodarczy nie jest potrzebny do bogacenia się. Można się spokojnie bogacić w warunkach stagnacji gospodarczej. Wzrost to tylko przyspieszenie tempa bogacenia, a nie bogacenie jako takie. Zobacz ile domów rocznie budowano w latach 80tych, a ile buduje się obecnie.

    Ogólnie zgadzam się, że pewnie większość ludzi dzisiaj ma lepiej niż gdyby miała, gdyby PRL nie upadł. ALe z czego to wynika?? Jest tu dużo tematów od uzurpatorskiego charakteru władzy komunistycznej, która została nam narzucona co skutkowało oporem i zmniejszało skłonność do angażowania się w działalność społeczną czy gospodarczą co światlejszych elit. A to poważny problem osłabiający komunę w zdolności do skutecznego rozwiązywania problemów społecznych. Drugi to fakt że ludzie do takiego sposobu rządzenia się jak za komuny nie do końca dorośli. Jakby dzisiaj wprowadzić demokrację w jakiejś większej fabryce to robotnicy na drugi dzien by zarządzili, że pracują mniej a zarabiają więcej. Po roku pewnie wywożono by stamtąd ostatnie maszyny i sprzedawano za grosze. Kapitalizm to system wodzowski gdzie wódz – właściciel przedsiębiorstwa jest Alfa i Omegą a reszta ma go słuchać. To działa. Kapitalizm zarządził też brutalniejszy terror niż komuna – albo zapierniczasz albo tracisz pracę i grozi ci śmierć głodowa – to zmusza do znacznie wydajniejszej pracy. Nie ma gdzie przed tym uciec, bo w innych ftrmach jest to samo. Można akcentować zachęcający aspekt kapitalizmu, i ja go nie neguję, ale też terrorystyczny aspekt jest nie do zanegowania. Nie wierzę, że gdyby ludzie nie musieli to zaharowywaliby się na śmierć w kazamatach Amazona, czy innych podobnych. Trzecia sprawa to zdjęcie embarga na transfery technologii do nas z Zachodu i znacznie tańsze kredyty

    Warszawiak
    Tak – umowa to pierwsza rzecz o jaka go zapytałem. Obiecał ją znaleźć i pokazać

    139 Krzyś

    Dzięki, choć dobrze to nie wygląda….

  138. @Anton #124

    „Za PRL pieniądz nie miał żadnej wartości..” – miał, nieco inną ale miał

    „W latach 80 byliśmy niewolnikami..” – nie czułem się niewolnikiem, opowiadasz dyrdymały

    „w latach 90 żyliśmy biednie, ale godnie..” – uważam, że tak było w latach 80-tych, w latach 90-tych było b. duże bezrobocie. Krótko: te wynurzenia nie mają żadnej wartości obiektywnej, poza Twoim własnym przeświadczeniem. A każdy może mieć inne własne przeświadczenie. Są też tacy, którzy to pamiętają. Ja pamiętam i moje przeświadczenie jest nieco bardziej obiektywne, ale tylko nieco.

  139. @Magnavox, #142

    Zgadza się, to bzdura, w ten sposób można prawie wszystko udowodnić 😉

    Przecież z powodzeniem można stwierdzić, że skoro w Polsce w połowie lat 80. osób z wyższym wykształecniem było jakieś 6-8%, a dzisiaj ponad 40%, to teraz jest lepiej. Z tym, że wtedy jakoś trudno byłoby znaleźć osobę z wyższym wykształecniem w sklepie „za kasą”, a dzisiaj bywa, że taką pracę wykonują osoby nawet z dwoma fakultetami. I wcale nie chodzi o takie osoby, które decydują się na taki wybór, bo tego chcą.
    Niektórzy z kolei stwierdzą, że wtedy w TV były tylko dwa kanały, a dzisiaj jest kilkadziesiąt… nie było internetu, a teraz jest 😉 A więc kiedy było/jest lepiej!

    Równocześnie można i inaczej pogdybać 😉 Gdyby Polska za Gierka miała dostęp do środków takich jak obecnie otrzymujemy z UE, to za Gierka nie powstałaby jedna „gierkówka”, ale być może nawet kilka, a może nawet dokończona zostałaby elektrownia atomowa w Żarnowcu… Pewnie, gdyby babcia miała wąsy…
    Takie przykłady można mnożyć, mnożyć i mnożyć, i nic to nie wnosi. Gdybać, też można i co z tego wynika – absolutnie NIC.

    W dodatku nikt nikogo i tak nie przekona 😉 🙂

    R

  140. @_dorota #146
    „Oczywiście: rozwarstwienie to inny temat.”

    W żadnym wypadku! To jest właśnie TEN temat. To tylko neoliberałowie chcą odwrócić kota ogonem i wmówić ludziom, że dyskusja na TEN temat, to jakiś „populizm”, nieuzasadnione „przyzwyczajenie do lepszego” itd. Nieprawda, a to tylko liberałowie mają problem, że TAKŻE biedota niesłusznie chciałaby zaspokajać swoje oczekiwania, a nie tylko oczekiwania elity.

  141. @_dorota, #146

    „…A wyobrażasz sobie, że takie życie prowadzisz teraz? Że polujesz pół dnia na mieście na papier toaletowy i potem wracasz z tym trofeum przewieszonym przez ramię?…”

    Wiesz co, może i byłoby nawet bardziej… ekologicznie 😉 Być może wreszcie ludzie kupowaliby, to co naprawdę im byłoby potrzebne 😉
    A nawiasem mówiąc, niektórzy przynajmniej nauczyliby się cierpliwości, gdyby musieli w jakimś konkretnym celu ruszć swoje cztery litery. A przypomnij sobie jaka była radość, że za którymś tam razem wreszcie udało się zdobyć ten „cholerny” papier 🙂
    A dzisiaj: całe tłumy szwendają się po galeriach handlowych, tak prawdę powiedziawszy, bez widocznego celu. O, przepraszam… byłbym zapomniał, przecież cel został osiągnięty: zwiększyła się konsumpcja, a co za tym PKB. Duże niedopatrzenie z mojej strony 😉 🙂

    „…A jeśli musiałbyś polować na lekarstwo?…”

    Poważnie?! Wczoraj ukazała się taka oto informacja:

    https://www.money.pl/gospodarka/dramatyczne-listy-polskich-aptekarzy-trafily-do-komisji-europejskiej-6390473514411649a.html

    Chyba nie ma co komentować, przecież jest tylko lepiej!

    R

  142. 12 bezrobotnych na każdą ofertę pracy
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/12-bezrobotnych-na-jedna-oferte-pracy-7687282.html

    Lenie i nieuki. Więcej kursów adaptacyjnych, obciąć im świadczenia, a powinni się zmieścić po 12 na jedno miejsce. A co! Polak potrafi.

    A podobno mamy sukces i pracownika chętnego do pracy „nima”. Ukraińcy zaraz uciekną. Lament pracodawców sięga premiera, trzeba otworzyć granice, bo inaczej nie będzie kogo gonić do roboty!

  143. 146
    Dorota
    Ja rozumiem, że zapamiętałaś głownie traumatyczne wydarzenia … ale zobacz jakie reformy w latach 70tych były robione. Ze wsi wygoniono z 50% ludzi. Nie wiem ile to w liczbach bezwzględnych ale może z 10 milionów. Tym ludziom trzeba było zbudować domy, drogi dojazdowe, uzbroić całą infrastrukturę (prąd gaz, woda, ścieki itp itd), wybudować przedszkola, szkoły, sklepy, szpitale, fabryki i co tam jeszcze, dać miejsca pracy. To było strasznie kosztowne. Nic dziwnego, że w pewnym momencie zabrakło na masełko, czy papier toaletowy.
    Nie chcę za bardzo bronić komuny bo nie mam o tym szczególnie dobrego zdania. Chcę tylko jak wspomniałem wcześniej uczciwych i merytorycznych porównań – jeśli już takie robić. Na Zachodzie z takimi reformami rolnymi męczyli się po 100 lat, a my to robiliśmy w 20. (niestety nasza reforma rolna nie została dokończona – równiez przez IIIRP – co ciągnie się teraz jak smród po gaciach)

    ps
    włącz sobie jakiegoś yutuba w temacie sklepów na Białorusi

  144. Dyskusja z sierotami po Leninie mnie nie interesuje. Robię sobie dłuższą przerwę. Więc spokojnie piszcie o dobrobycie na Kubie i Białorusi, godnym życiu w PRL lat osiemdziesiątych i rzekomym bezrobociu teraz w Polsce.

    Przyznam że jestem zdumiony. Albo sami jajcarze albo najgłupszy skład blogowych pisarzy od kilkunastu lat.

  145. @ dorota,
    „Mam się cieszyć, że nie stoję w kolejce po masło, naprawdę mamy być za to wdzięczni?”
    „A wyobrażasz sobie, że takie życie prowadzisz teraz?”

    Ci, którzy kupuja, bardzo dobrze sprzedające się, tłuszcze masłopodobne, bo nie stac ich na osełke za 10-12PLN, niczego nie musza sobie wyobrażać, nadal żyja b. szczęsliwi bez masła…
    M

  146. „Jarosław Kaczyński może rano przeczytać prokuratorski protokół przesłuchania Birgfellnera, po południu zamówić sobie ustawę Sejmu z dostawą do domu na weekend, a wieczorem pogaworzyć z prezeską sądu, który tę ustawę może wkrótce oceniać pod kątem konstytucyjności.”
    -Galopujący Major

  147. To im się porostu nie opłaci!
    Galopujący Major
    -„Oswojeni z PiS-em wyborcy wychodzą na ulicę i pytają: gdzie to fałszowanie wyborów? Gdzie koniec demokracji? Gdzie wsadzanie opozycji do więzienia? A liberalni wyborcy KE martwią się najwyżej, że Polska będzie drugą Wenezuelą, bo każdy transfer socjalny PiS to dla nich jak gułag, ZSRR i puste sklepowe półki.

    …jeśli system opresji ułożyć w rating od 0 do 10, gdzie 0 to państwo wyjątkowo przyjazne, a 10 to państwo totalitarne, Polska PiS jest co najwyżej na poziomie 2–3 (PiS ma władzę wykonawczą, z której opresyjnie nie korzysta, i nie podbiło niezależnych sądów powszechnych), podczas gdy opozycja krzyczy, że to jest na poziomie 5–6, a zaraz będzie 7–8.

    …dlatego, że
    PiS
    to instytucjonalni nieudacznicy i wszystko, co potrafią robić naprawdę nieźle, to dowieźć przelewy na 500+. Skoro przerasta ich budowa autostrad, jachtów w stoczni, utrzymanie stadniny koni czy nawet zmiany opony w prezydenckim aucie, to tym bardziej przerasta ich jakakolwiek systemowa opresyjność. To wciąż jest tylko gang Olsena, tyle że z większą walizką pieniędzy.

  148. @LONGOWANIE
    Ostatnie sesje balansujemy nad 2270 co generuje srednioterminowy sygnal kupna. Potrzebujemy potwierdzenie w postaci wybicia ponad 2300.

  149. @Magnavox #162

    Jest gorzej. Finansowanie 500+ to tylko kreacja pieniądza za pomocą fikcyjnego „długu” publicznego. Jedyną negatywną konsekwencją może być ewentualne wątpliwe ryzyko inflacyjne i debilne austerity (limity <3% deficytu). Koszty finansowania są zerowe – "dług" mamy sami u siebie i sami sobie płacimy odsetki, których zresztą wielkość sami ustalamy. Zakupy za dolary natomiast potrzebują prawdziwego finansowania, albo za pomocą rzeczywistego długu w cudzym pieniądzu, albo za pomocą eksportu realnych dóbr i usług. Ten dług trzeba będzie zwrócić razem z odsetkami albo rolować na warunkach jakie sobie zażyczą RF, jak za Gierka.

    Zadziwiające, że byle wydatki na własne społeczeństwo prowokują tyle hejtu i potoki histerii długu, a PRAWDZIWE zadłużenie państwa i jego obywateli przechodzi bez zająknięcia mediów i dziennikarzy. I jak tu nie podziwiać sukcesu neoliberalnego prania mózgów.

  150. #163 @Magnavox

    „……wychodzi następujący obraz: nauczycielka z pensją trzy tys. zł brutto oddaje państwu 37 proc. swoich zarobków, natomiast prawnik z dochodem 20 tys. zł brutto – nieco ponad 20 proc. Aż dziwne, że obywatele na coś podobnego pozwalają.”

    Rodacy!
    Podaj mi ile procent oddajesz państwu a powiem ci kim jesteś…… czy przypadkiem nie jesteś złodziejem okradającym swój kraj napychając swojego ryja.

    Krótko, Dorota ile Ty oddajesz, 20 czy 37%?

    Dane dot. tych procent powinny być jawne i udostępnoone w internecie.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Wiele lat temu Warszawiak w dyskusji z Piskorskim już o tym pisał, podając za przykład GB.
    Prawdopodobnie bedą zmiany podatkowe a te zmiany tylko Jarek może dokonać…. a jeżeli tak, to żeby żył wiecznie.

  151. @Warszawiak #165
    „[…] Prawdopodobnie bedą zmiany podatkowe a te zmiany tylko Jarek może dokonać…. a jeżeli tak, to żeby żył wiecznie.”

    Prędzej mi kaktus na dłoni wyrośnie niż PiS zrobi takie zmiany. Poczytaj komentarze pod tym artykułem, są pouczające!! To folwarczne społeczeństwo jest tak przeżarte korwinizmem, chciwością, egoizmem i przewalcowane neoliberalnym praniem mózgu, że wykopie każdą władzę, która się bezmyślnie zamachnie na jaśnie państwo i ciężko zdobytą wolność (do wyzysku).

  152. Generał Różański mówi, że jesteśmy w stanie wojny z Rosją, wojny, której nie jesteśmy w stanie wygrać.
    przypomina słowa Clauswitza, że wojna jest przedłużeniem polityki.
    -Polska polityka obronna, nie najlepsza za czasów Platformy, teraz jest w całkowitej rozsypce.
    Dywagacje:
    Politykę mamy tragiczną, skłóceni Europą Niemcami i Rosją lekceważeni wyeliminowaliśmy się z dobrych miejsc w strukturach Unii ale także NATO. Opłacamy się Amerykanom, z którymi sojusz jest pozorowany, bo nie oparty na wspólnocie zrównoważonych interesów i tylko po to aby móc nazywać się ich sojusznikiem .
    Tymczasem świat robi się coraz trudniejszy i coraz bardziej nieprzewidywalny i nie powinniśmy być
    łatwi do zdeptania.

  153. ówRobert Biedroń w „kropce nad I” pogubił się.
    Politykowi poziomu Tuska lub Kwaśniewskiego , a do takiego poziomu aspiruje, nie przystoi posługiwanie się mętnym przekazem. Co dziwniejsze Biedronia taki przekaz stać.

    Uwodził nadzieją, że inna polityka jest możliwa. I wierzę, że to mówił to z przekonaniem.
    _ Jednym z nieznośnych aspektów zachowań polityków było : pustosłowie, nieodpowiadanie na pytania, nicowanie czarnego na białe.

  154. @ogif #155

    „Dyskusja z sierotami po Leninie mnie nie interesuje. Więc spokojnie piszcie o dobrobycie na Kubie i Białorusi, godnym życiu w PRL lat osiemdziesiątych i rzekomym bezrobociu teraz w Polsce.”

    Wypowiadających się w tym temacie było więcej – ja napisałem, że tego rodzaju oceny jak się żyło w PRL są bardzo subiektywne. Mnie się żyło dobrze i spokojnie chociaż biednie. Brak papieru toaletowego, masła i wielu produktów spożywczych nie był dla mnie problemem, bo byłem młody. Ludzie kupowali wtedy bardzo dużo i na zapas jak tylko była okazja (standardem była wersalka mąki i cukru, moja rodzina akurat nie przywiązywała wagi do takich rzeczy, ani w ogóle do rzeczy materialnych, a strategicznie ujmując to żyliśmy z dnia na dzień) – więc nie jest to lekarstwo na konsumpcjonizm, bo jak się tylko poprawia to potrzeby są już rozbudzone.

    Co do skoku cywilizacyjnego, różnicy w poziomie zamożności, poziomu infrastruktury – różnica jest niebotyczna między PRL a tym co mamy dzisiaj. Nikt, kto tego nie przeżył, nie potrafi nawet pojąć. Zgadzam się tu w 100% z ogifem. I zgadzam się z tym, że albo ludzie nie pamiętają, bo bardzo łatwo przyzwyczajają się do dobrego, albo wypowiadane opinie nie wynikają z ich osobistego doświadczenia tylko z tego co usłyszeli lub przeczytali na forach internetowych. Nie da się też Polski z 2003-2004 przyrównać do Polski 2019 – to także niezwykły skok. Skok załatwiony za pieniądze i porządek unijny. Nawet gdyby Polska posiadała te same pieniądze – to nic byśmy nie zbudowali, wszystko byłoby przejedzone, albo zmarnowane – a w funduszach się tego nie da tak prosto: muszą być kilkuletnie dokumenty strategiczne, podzielone na zadania z zapisanymi kwotami, zapisane efekty i termin zakończenia. Bez takiego podejścia powstałaby w Polsce wyłącznie autostrada Pana Kulczyka, cała reszta to tylko jako departamenty w ministerstwach i spółkach celowych zatrudniających element decyzyjno-partyjny na 10 lat przed powstaniem czegokolwiek (to dlatego nie zgadzam się z wieloma z Was, którzy twierdzą, że Balcerowicz wszystko zepsuł pozwalając upadać zakładom pracy i przyczynił się do ich rozkradania i sprzedaży wielu polskich zakładów pracy – a to mogłoby przecież tak pięknie działać. Otóż, nie mogłoby. Jak ktoś ma dojścia do znajomych będących dyrektorami choćby w PGRach (bo tak ich szkoda) – to niech porozmawia, opowiedzą jak się nadzorowało pracę i czego można było wymagać od ludzi (rozmawiałem z takimi dyrektorami z Wielkopolski i Polski Wschodniej – haha, nie było różnic). PRLowskie zakłady pracy w wielu wypadkach nadawały się do uczynienia z nich wyłącznie zakładów pracy socjalnej – wymagałoby to takiego wysiłku Państwa, że nastąpiłaby utrata celu gospodarczego – tak możnaby zrobić z niewielkim odsetkiem zakładów.

    Co do tego jak by było, gdyby nadal był PRL, w wielu wypadkach czytam te wasze opinie – i widzę, że nic nie rozumiecie jak było naprawdę, ale ręce opadają i nie chce sie tego komentować: byłoby tak samo jak kiedyś: NIC BY SIĘ NIE ZMIENIŁO. Kto nie ma doświadczeń z PRL ten tego nie zrozumie. Ale to tylko moje przeświadczenie, które mówi, że ludzie nie mieli motywacji do lepszej pracy – ich motywacja była taka jak przytoczone przez kogoś powyżej (Gyan) przewidywania dotyczące demokratycznego zarządzania dużym zakładem pracy przez załogę: mają być wyższe wynagrodzenia i mnniej pracy. W ten sposób upadło sporo przedsiębiorstw w latach 90-tych i na początku XXI wieku – jeśli tylko nomen omen Solidarność miała coś więcej do powiedzenia. Było wówczas solidarnie i krótko: wzrost płacy, mniej pracy i wywózka maszyn.

  155. @kamil #169
    Niewiele jednak z tej dyskusji do Ciebie dotarło, a szkoda. Przede wszystkim nie dotarło, że to, o czym napisałeś, nie ma już dzisiaj znaczenia. Tylko beton partyjny dalej żyje wspomnieniami i nie pojmuje dlaczego nie jest nadal kochany! Dzisiaj ludzie chcą żyć na DZISIEJSZYM poziomie, a nie dalej „cieszyć się, że nie stoją w kolejce po masło”. Ludzie słusznie mają to gdzieś.

    To, że za komuny było biednie NIE usprawiedliwia w żadnym razie pracy na śmieciówce w 2019! Jeżeli ktoś jest niezadowolony TERAZ, to teraz ocenia pastwo źle i skończcie proszę z wciskaniem kitu jak to jest nam dobrze W PORÓWNANIU do czasów, których większość już nie zna, nie pamięta, a jeżeli nawet coś pamięta, to CHCE zapomnieć!

    Policz sobie ile lat muszą mieć osoby, które doświadczyły pracy w końcu PRLu – 55 lat lub więcej!! A przecież to był już okres spółek join-venture i prywatyzacji. Pracowników z tego prawdziwego okresu gierkowskiego PRL już nie ma – nie żyją albo są dawno emerytami. Do kogo więc ta gadka?

  156. To naprawdę zabawny list. Śmieszy, tumani, przestrasza:

    http://wyborcza.pl/7,75398,24889138,pomoglem-odbic-polske-listy-marka-falenty-do-prezesa-kaczynskiego.html#S.DT-K.C-B.3-L.1.maly

    @ 169
    Ja też z racji wieku nie odczułam zbyt boleśnie na własnej skórze. Ale obrońcy PRL jakby nie rozumieli, o czym mówią. Brak masła etc. (wszystkiego tak naprawdę) nie oznacza po prostu braku. To oznacza, że człowiek staje się zwierzęciem, które cały czas i siły musi przeznaczyć na zdobycie elementarnych do życia rzeczy. Cały czas i siły idą na zaspokojenie podstawowych potrzeb (kolejki, szukanie dojścia, załatwianie). Nawet ci zramolali idioci nie chcieliby tak żyć.

  157. @dorota#171
    Opisalas „wojskowy porzadek” przygotowany dla cywili. Mundurowi potrafia wymuszac, maja takie maniery jakich ich wyuczono w szkolkach. Dzialaja jak typowi przestepcy: wymuszaja konkretne (takze okreslone) zachowania. Takze krytyke. 🙂 🙂
    Lepiej napisz komu niczego nie brakowalo a nawet przynoszono do domu? Kim oni byli?
    Prawnicy, czerwone ryla = kierownicy punktow skupu, lekarze etc mozna wyliczac i wyliczac, wiec?

  158. @Dorota #171

    „Brak masła etc. (wszystkiego tak naprawdę) nie oznacza po prostu braku. To oznacza, że człowiek staje się zwierzęciem, które cały czas i siły musi przeznaczyć na zdobycie elementarnych do życia rzeczy. Cały czas i siły idą na zaspokojenie podstawowych potrzeb”

    No popatrz, wypisz wymaluj życie teraźniejsze osoby biednej, na śmieciówce albo minimalnej.

  159. @_dorota
    „To oznacza, że człowiek staje się zwierzęciem, które cały czas i siły musi przeznaczyć na zdobycie elementarnych do życia rzeczy. Cały czas i siły idą na zaspokojenie podstawowych potrzeb”

    .
    Dokładny i bardzo trafny opis, jak czuje się dzisiaj połowa Polaków. Ty nie masz o tym pojęcia, bo nie walczysz o przeżycie za dominantę krajową, nie boisz się o to czy jutro nie wykopią Cię z pracy, starczy na kredyt czy naukę dziecka. Żyjesz zapewne w swojej bańce, a życiowym problemem jest do której stacji pojechać na narty. Dlatego nie zrozumiesz jaką wartość ma 500 zeta wyciągające rodzinę z upodlenia i strachu, bo dla Ciebie zapewne jakieś śmieszne 500, to na waciki. Albo kiełbasa wyborcza dla przekupnego i niewdzięcznego plebsu, który nie docenia jak ma dobrze w najlepszym ustroju, w najlepszych czasach, jakich to folwarczne społeczeństwo doświadczyło.

  160. @ 174
    Nigdy dość tłumaczenia, więc powtórzę n-ty raz. Nie socjal jest zły, ale dwie rzeczy, które obecna władza do niego przyczepiła.

    1. Pisowski socjal jest absurdalnie rozrzutny i źle kierowany. Obecnie 500+ będą dostawać także ludzie bardzo dobrze sytuowani. A nauczyciele, lekarze, pielęgniarki i (przede wszystkim) niepełnosprawni nie dostaną nic (lub ochłapy).

    2. Jedynym ratio pisowskiego socjalu jest zyskanie przyzwolenia społecznego na demolowanie i zawłaszczanie instytucji państwa. A także na uwłaszczanie się nowej nomenklatury, pisowskiej. Takie transfery społeczne per saldo obrócą się przeciw ich beneficjentom.
    Pogadajcie z dziećmi ze skumulowanych roczników i ich rodzicami, to zrozumiecie, o czym mówie. A to dopiero początek […] tego pokolenia.
    Uff, nie chce mi się już pisać, za gorąco.

  161. @kamil
    @ogif
    @_dorota

    Nie rozumiemy się…
    Nikt nie gloryfikuje PRL-u, ale trzeba mieć na uwadze jakie były wtedy uwarunkowania a jakie są teraz. Inaczej zakłamuje się rzeczywistość, a wtedy można wyciągnąć niewłaściwe wnioski na przyszłość. Wtedy byliśmy „pod butem”, a o dostępności zachodnich technologii mogliśmy tylko pomarzyć. Czy to zwalnia z odpowiedzialności ówczesnych włodarzy? Absolutnie nie!

    Po przemianach również wiele rzeczy zrobiliśmy źle albo mogliśmy zrobić dużo lepiej. Czy należy się cieszyć? Jasne, że tak! Przecież zmiany każdy widzi, ale pozostaje niedosyt i świadomość jakim i w dodatku czyim kosztem.

    Bezkrytyczne rozdawnictwo w takiej czy innej postaci zawsze źle się kończy. I pomimo, że najpierw niemal zawsze będzie lepiej, to później z reguły kończy się tak jak zawsze. Wcale nie potrzeba do tego PRL-u 😉
    Czy po 2004 r. nie było sytuacji, że źle wykorzystano dofinansowanie z UE – popatrz na niektóre inwestycje, jak np. aquaparki. Naprawdę nie można było lepiej spożytkować te fundusze? Oby nie było tak jak w powiedzeniu, że Polak to jest mądry…
    Powinniśmy cenić wszystko to co było/jest dobre, ale unikać popełniania kardynalnych błędów i niegospodarności. Nas na to po prostu nie stać i nie ważne kiedy by to było. Zakłamywanie przeszłości i teraźniejszości niczego nie zmieni. Przekupić społeczeństwo, to najprostsza metoda, ale raczej na krótką metę, a rachunek i tak zostanie wcześniej czy później wystawiony. Pytanie: kto, kiedy i ile za to będzie musiał zapłacić!

    R

  162. 169
    „Co do skoku cywilizacyjnego, różnicy w poziomie zamożności, poziomu infrastruktury – różnica jest niebotyczna między PRL a tym co mamy dzisiaj”

    Tak. Ale… różnica między rokiem 1950 a latami 80tymi też była bardzo duża. W 1950 większość (do 90%) ludzi żyła na wsiach, a ich majątek składał się z krytej słomą drewnianej chaty, szopy i obory z dwiema krowami, 2 świaniami i koniem. Nie było prądu elektrycznego, dróg asfaltowych, telefonów, telewizorów, traktory były – jeden na wieś albo na gminę. Zboże i siano kosiło się kosą i zwoziło wozem cigniętym przez konia. Potem młóciło się cepami albo „śmieciarką” napędzną koniem. W 1980 na wsi żyło już tylko 20% ludzi a większość przeprowadziła sie do miast. Rolnicy mieli już dość okazałe murowane domy, prąd elektryczny, traktory, zboże kosiły kombajny zbożowe. Do miasta albo lekarza w gminnej przychodni można było pojechać asfaltową drogą, po której często kursowały autobusy z tanimi jak barszcz biletami. Zelektryfikowany został cały kraj , zbudowano asfaltowe drogi – kilkaset tysięcy kilometrów, słabe ale jednak linie telefoniczne, w miastach ciepłownie, wodociągi, linie gazowe, odpływ ścieków, no i oczywiście domy z wielkiej płyty w których jakoś do dzisiaj mieszkają współcześni kapitaliści 🙂 Może to nie był postęp??? 🙂 Był i wziął się z pracy fizycznej i umysłowej. Postęp z 30 lat po padku komuny też jest i wziął się w 50 – 70% z pracy i 50 – 30 % z reform kapitalistycznych. Prawdopodobnie mamy lepiej nawet od niektórych krajów kapitalistyczny z lat 80tych ubiegłego wieku , bo dzieci robiły wtedy w pieluszki z tetry, nie był telefonów komórkowych, auta miały po 70 koni mechanicznych i wyglądały jak skrzyżownie przystanku autobusowego z mydelniczką, a bilety lotnicze były relatywnie drogie itp itd

  163. @Gyan

    Gyan, pewnie mało kto przyzna Ci rację 😉

    „…Nie chcę za bardzo bronić komuny bo nie mam o tym szczególnie dobrego zdania. Chcę tylko jak wspomniałem wcześniej uczciwych i merytorycznych porównań – jeśli już takie robić…”

    Nie licz na to. Niestety, duża część i tak tego nie zrozumie, inni będą tylko wyszydzać, zaprzeczać, a pozostali jeszcze na dodatek przypną łatkę „komuch” czy „oszołom” 😉 🙂
    Ludzie tego pokroju będą bezkrytycznie wszystko negować, a zwłaszcza to, co jest związane ze słusznie minionym okresem. Nie ma szansy na jakąkolwiek konstruktywną dyskusję czy porównania.

    R

  164. @R #179
    Prawda. Nie ma szansy na konstruktywna dyskusje.
    Nawet o Rynkach Finansowych. 🙁 🙁 🙁
    Jak Donald tweetnie to Rynek Finansowy drobnice przytnie. 🙁
    Czy formujemy malutka korekcyjna 4-ke w falce wzrostowej rozpoczetej 29 maja? Czy czeka nas jeszcze jedno drgniecie przelamujace 2300 przed decyzja serwisantow dolara?

  165. „… a za parę lat z natdatkiem”

    Chciałabym zobaczyć ten „natdatek”, szczególnie za parę lat. To znaczy, właściwie nie chciałabym, ale i tak zobaczę 🙂

    [Nie zobaczy Pani, ale naddatek być może 😉 Ten straszny język polski… PK]

  166. Kaczyński właśnie przekupuje Trumpa, żeby ten pomógł PiS wygrać wybory.

    @ 182
    Rozumiałam to ironicznie. Naddatku oczywiście nie będzie, ale jeśli PiS wygra kolejną kadencję, to nawet nie będzie musiało być. Władza będzie miała i wszelkie środki i wszelkie chęci, żeby po prostu wziąć naród za twarz.

  167. @Magnavox #184
    To kontynuacja pięknej tradycji. Za II RP także bez sensu wydawano pieniądze na zakup oceanicznych okrętów podwodnych i supernowoczesnych niszczycieli. Dzisiaj kupujemy super samoloty. Proponuję od razu ustalić do jakiego państwa je przebazujemy w razie ryzyka wojny, aby się nie zmarnowały i może komuś innemu przydały.

  168. Zaraz zaraz – czy tutejsi geniusze ekonomi myśleli że eksploatacja samolotów jest za darmo ???
    Przecież już obecnie za eksploatację F-16 płacimy setki milionów ( to jedna z większych pozycji budżetu MON)
    Ja NIE jestem zwolennikiem kupowania żadnych NOWYCH samolotów bo dostaniemy je za 3-4 lata a za 10 lat wszystkie załogowce będą przestarzałe. Nie podoba mi się włażenie w dupe USA i mi dlatego nie głosuję na PiS. Jednak jak słyszę niektórych ekspertów od „tanich” zakupów ( mi Siemoniaka ) to nóż mi się w kieszeni otwiera
    A jeszcze nawet TVN24 dziś zatkało i przestali zadawać jak zwykle „wnikliwe” pytania ( czyli jak widać własność mediów MA znaczenie )

  169. @jacek – też uważam że zakup F-35 to przesada. Jednak porównanie od zakupów okrętów przez IIRP choć efektowne to jednak zdecydowanie za grube uproszczenie. Budżet MON to ciągle około 2% a przed wojną to było nawet 33% !!

  170. HELOŁ
    Brak wojny nie jest za darmo. Polska ma niekorzystne położenie i nie stać nas na pacyfistyczne wzruszenia. USA jest jedynym dostępnym sojusznikiem. Wczoraj był dobry dzień. Jutro lecę na urlop. Wrócę, ale na bloga to już chyba nie. Dzięki. Zdrowia życzę. Pa pa.

  171. #184 @Magnavox

    „Powinnismy obiecać USA z 1000 mld, to wtedy wyślą do nas wszystkich swoich żołnierzy…”

    Dobre, tylko tych 1000 mld brak…. 😉

    2% polskiego PKB wynosi ok. 10mld $ tzn ok 37 mld zł a tzn że 17 mld zł stanowi blisko 50% tego co przeznaczamy rocznie na wojskowe wydatki.

    W Polsce jest lub będzie ok 5tys żołnierzy amerykańskich, w Niemczech jest lub bylo ok. 30tys. , czy Amerykanie wystawiali lub będą wystawiać Polsce i Niemcom za te stacjonowanie rachunek a jak tak, to na jaką kwotę rocznie?

    Pytam się, bo narazie tego nie wiem.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  172. @karroryfer #189
    A czy w tym przedwojennym budżecie nie było wliczone budowanie zakładów zbrojeniowych w takim np. COP?

  173. „Polacy mają płacić miliardy, a Niemcy i Japończycy?

    Czy zaprzyjaźnieni sojusznicy powinni wzajemnie obciążać się kosztami? Takie zasady mogą rozczarowywać, jednak w przypadku innych amerykańskich baz na świecie, podział kosztów pomiędzy państwami jest normą. Według ostatniego opracowania Senatu USA, Japończycy dzielą się kosztami pół na pół, a ich rachunek sięga 2 mld dol. rocznie.

    Najsprytniej rozwiązali tę kwestię Niemcy. Teoretycznie subwencja rządu dla amerykańskich baz w tym kraju wyniosła ostatnio 908 mln dolarów, czyli około 18 procent kosztów ich utrzymania. Nie jest to jednak żywa gotówka dla administracji USA. Do puli wlicza się wartość zwolnień od podatku od nieruchomości, ulgi w czynszach dla żołnierzy, a nawet remonty dróg, czyli coś co samych Niemców niewiele kosztuje. Strona niemiecka doliczyła jako swój wkład 120 mln euro za budowę szkół dla dzieci amerykańskich żołnierzy. Jak donosił serwis Bloomberg są lata kiedy płacą oni bardzo mało. W 2009 r. bezpośrednie niemieckie wydatki na obronę, powiązane z bazami w USA sięgnęły tylko 41,3 mln euro. To pokazuje jak dobrze trzeba się targować.”

    https://wiadomosci.wp.pl/polska-zaplaci-miliardy-za-obecnosc-wojsk-usa-bedziecie-zdziwieni-ile-placa-niemcy-6297002229626497a

  174. „Jutro lecę na urlop ”

    Przed wylotem napisz gdzie lecisz i dlaczego akurat tam…..

    „Wrócę, ale na bloga to już chyba nie.”

    Jasne, że wrócisz…. w Twoim wieku tylko wariat zaczynalby od początku…. a na bloga i tak wrócisz…..

    Proponuję żebyś za każdy powrót wpłacał do blogowej kasy 100€…. Dorota też…

    Warszawiak.

  175. Dlaczego ropa idzie do góry?

    Moze dlatego:

    „A poza tym, do i tak już rozgrzanej napięciami sytuacji w regionie Zatoki Perskiej dołączyły dziś rano dwa prawdopodobne ataki na tankowce. Na miejsce płynie V Flota USA. To potencjalnie zarzewie wielkiego konfliktu regionalnego. ” – Jacek Pałasiński.

    Warszawiak.

    PS. Idę na deskę.

  176. @jacek – nie wiem ale nawet gdyby to i tak wydatki na armię były wtedy NIEPORÓWNYWALNIE wyższe – można to zrozumieć bo położenie też było nieporównywalnie gorsze ale też jak widać były to pieniądze wywalone w błoto, uzbrojenie „sojuszników” a nawet wroga ( Łosie i Vis np )
    Dlatego też o tych 17/40 mld należy dyskutować i krytykować ale też nie przesadzajmy to naszego państwa nie zawali ( a jeśli $ spadnie na pysk – co jest niewykluczone – to będzie nawet okazja ;P)

  177. Poziom zidiocenia pewnych kręgów przekroczył właśnie … w sumie to brakuje słów:
    https://wiadomosci.wp.pl/ryszard-schnepf-o-f-35-su-55-jest-lepszy-i-o-polowe-tanszy-6391457898088065a
    Gość któy był ambasadorem w USA ( aż chce się zadać pytanie czy na pewno Polski ? ) proponuje zakup samolotów ( pomińmy łaskawie ich jakość) w kraju który jest głównym aktualnie zagrożeniem dla nas.

    PS. I to jest stały ekspert w telewizji dla tych którym wydaje się że są inteligencją ;P

  178. @PK
    wyskakuje komunikat: za szybko wysylasz…. etc
    Kto wprowadza cenzure? Nie wolno pisac o Saudach? Dzisiaj chcialem wyslac jeden komentarz.
    Saudowie chca usmiercic dzieciaka, ktory w wieku 11 lat czestniczyl w rowerowym protescie.
    Czy dyktatura Saudow jest lepsza niz przywodcow duchowych Iranu?

    Powtornie
    Na wyposazeniu wszystkich flot panstw Zatoki Perskiej sa AUV. Kazde AUV mozna przezbroic z cywilnego zastosowania na wojskowe. AUV sa ciche i nie do wykrycia, sluza do prac inspekcyjnych i wykrywania obiektow na dnie morskim. Poruszaja sie z predkosciami do 10kn (mozna zmienic naped na bardziej wydajny) i moga operowac na glebokosciach do 6km.
    Waza do 3 ton, choc spotyka sie mniejsze 1 tonowe. Kazde z nich bez problemu moze byc nosicielem 500kg glowicy konwencjonalnej, ktora mozna uzyc do cichego ataku a potem wine zrzucic na przeciwnika. Saudowie sa najlepszym klientem zbrojeniowki USA a zamowienia dawno przekroczyly wartosc 1000mld USD. Dyktatura z petrodolarami ma sie dobrze.
    Warto zastanowic sie, kto bedzie promotorem i komu zalezy rozkreceniu konfliktu w Zatoce Perskiej.

    [Niech Pan bzdur nie opowiada! Nie ma żadnej cenzury. Jeśli pisze Pan w Wordzie, a potem wkleja to system dochodzi do wniosku, że jest Pan botem. Powinien Pan to wiedzieć. No chyba, że jest Pan botem ;-)))) PK]

  179. @PK #199
    Ja pisze bezposrednio na stronie. Byc moze klikniecie klawiszem myszki do wysylania pokretny system traktuje jako podwojne lub wielokrotna probe wyslania?

  180. Podwojne klikniecie myszka jest odczytywane jako drugie wysłanie, pojawia sie komunikat “za szybko…”
    Wystarcza pojedyncze klikniecie by wyslac post.

  181. @jacek #170

    Mogę to samo powiedzieć: niewiele z tej dyskusji do ciebie dotarło. Jak zwykle zresztą – dla kogoś kto jest rewolucyjnym jakobinem ze stałą gotowością do „debilnego” ścinania głów wszystkich, którzy inaczej patrzą niż ty. Stąd należy cie nazywać betonem partyjnym nawet jeśli w partii nie jesteś. Nigdy dotychczas nie odpowiedziałeś na żaden mój post jakbyś coś z niego zrozumiał, zatem nie warto, żebyś cokolwiek odpowiadał. Z mojej strony nie będzie żadnej dalszej odpowiedzi.

    @Do pozostałych

    jasno widać, że rozmowa ocenna o czasach PRL oraz decyzjach gospodarczo-politycznych po 90-tym roku nie może się powieść – bo każdy ma inną perspektywę i w zasadzie nie mamy wspólnego systemu pojęciowego – więc się nie rozumiemy. A żeby dojść do wspólnego systemu pojęciowego (system pojęciowy rozumiem jako ujednolicone nazewnictwo w odniesieniu do całości zjawisk społeczno-polityczno-kulturowych) musielibyśmy tak dużo sobie nawzajem tłumaczyć, że nikomu się przecież nie chce.

  182. @PK #199
    Wyglada na to, ze Pan lubi zgadywanki. 🙂
    Nie ma Pan nosa do wyjasnienia tego zjawiska.
    Ja naciskam tylko raz i czasami pojawia sie dziwny komunikat sugerujacy, ze za szybko wysylam.
    Sztuczna Inteligencja programu zapory lubi platac figle…. tak sobie to tlumacze. Albo driver logitecha jest temu winny hmm…. w taki razie bede wysylac poprzez nacisniecie ENTER na klawiaturze.

    Czy zdarzenia w ciesninie Ormuz i u wybrzezy ZEA nie sa blizniaczo-podobne do Incydentu Tonkijskiego rozpoczynajcego interwencje USA w Wietnamie???
    Przy obecnej technice, nowoczesnych metodach badan nadal nie maja dowodow na to, kto stoi za atakami? Co wymysla, jesli uzyte zostaly glowice usiackiej produkcji?
    Czy beda belkotac, ze kazdy sobie moze kupic taka na bazarze w dowolnym arabskim miescie?

  183. @kamil #202
    „Z mojej strony nie będzie żadnej dalszej odpowiedzi.”

    Całe szczęście. 🙂

  184. @PK
    Ataku torpedowego dokonano w pobliżu amerykańskiego niszczyciela rakietowego klasy „Arleigh Burke”
    Czy to nie dziwne, że asystował atakowi? Czy nie posiada wystarczająco czułych urządzeń do zlokalizowania podwodnego napastnika? Czy podwodne środki napadu są poza możliwościami wykrycia amerykańskich urządzeń znajdujących się na tych nowoczesnych dużych okrętach? Oceaniczny okręt o wyporności 8400 BRT z wielkim składowiskiem rakiet (96sztuk np Tomahawk) wyspecjalizowany w tropieniu i niszczeniu okrętów podwodnych oraz samolotów może stać się w takim razie kolejnym celem, jeśli nie radzi sobie z atakiem, który odbywa się w odległości zaledwie kilku mil morskich od jego instrumentów namierzających i ostrzegających. Może niszczyciel jedynie „pilnował” i miał wszystko pod kontrolą aby „akcja” udała się?
    Czy to nie dziwne, że w pobliżu znalazł się irański statek, który podjął załogę zaatakowanego tankowca? Przy tylu zbiegach można równie dobrze przyjąć, że za atakami stoi V Flota, która szuka pretekstu.

  185. #175 @_dorota

    „1. Pisowski socjal jest absurdalnie rozrzutny i źle kierowany. Obecnie 500+ będą dostawać także ludzie bardzo dobrze sytuowani.”

    Tak prymitywnie, prostacko, to mógł napisać jakiś ćwierćinteligent…..
    Słuchaj moja Droga, żeby dostać 500+ , to trzeba wystąpic z wnioskiem o jego otrzymanie a to oznacza, że jezeli ktoś kto jak piszesz:

    „1. Pisowski socjal jest absurdalnie rozrzutny i źle kierowany. Obecnie 500+ będą dostawać także ludzie bardzo dobrze sytuowani.” 

    jest dobrze sytuowany a pomimo to z takim wnioskiem wystąpi, to właśnie to jest cechą zezwierzęcenia. Kropka.

    A są inne kobiety, które piszą tak:

    „U mnie dziewczyny biorą te pieniądze i nie zwalniają się z pracy. Nikt nie rzucił roboty i nie dorobił sobie kolejnego dziecka. A ci, którym to 500 nie ratuje niczego, zwyczajnie mogą nie składać wniosku, aby nie obciążać państwa, o które się tak bardzo boją, lub oddać swój przydział „potrzebującej sąsiadce”” – radzi Ewa Minge,”

    Porównaj swoją do klasy Pani Ewy.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. I jeszcze jedno, Ogif pisał, że 500+ będzie pobierał…. mięsniak jeden…. 😉

  186. @Longowanie
    Z tydzien w srode bedzie goraco dla ROLKARZY, poniewaz nie bedziemy mogli dyskontowac decyzji FED w czwartek ( gielda nie pracuje). W piatek bedzie za pozno.
    Hmmm zobaczymy ilu lubi nadmierne RYZYKO?

  187. Znów katastrofalne wiadomości z polskiej gospodarki. Jak podaje „pisowski” Eurostat:

    ➡️produkcja przemysłowa w UE: -0,1% r/r
    ➡️produkcja przemysłowa w eurozonie: -0,4% r/r
    ➡️produkcja przemysłowa w Polsce: +6,6% r/r

    Czyli już tradycyjnie PiS żeruje na światowej koniunkturze

  188. @ 209
    To jest radość i poczucie mocy wioskowego głupka, który znalazł pieniążek na drodze.

    Nie żebym miała coś przeciwko jurodiwym (poczytajcie Dostojewskiego, tam jest obszerny opis zjawiska), ale niedobrze jest, kiedy władza rżnie głupa i zdaje się na dobry los. Koniunktura nieuchronnie kiedyś się kończy, a nasz mostek kapitański pusty (bo nikt nie ma kompetencji).

  189. Karroryfer. -Dorota nie możesz lekceważyć faktów.
    Sprawy są bardziej skomplikowane -nie można ich rozpatrywać w kategoriach: zero – jeden.

  190. #211

    „To jest radość i poczucie mocy wioskowego głupka, który znalazł pieniążek na drodze.”

    A na blogowego głupka wychodzi ten kto od wielu lat zrzędzi a karawana jedzie dslej….

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    #212

    „Sprawy są bardziej skomplikowane -nie można ich rozpatrywać w kategoriach: zero – jeden.”

    No, no…. wyciągnij sobie całkę z tego…..

    W.

  191. eAlleluja właśnie Polska została pozbawiona na lata armii , która byłaby w stanie stawić opór w razie ataku.
    Nowoczesne samoloty kupione za dwadzieścia miliardów zdrenują skutecznie budżet ministerstwa obrony.
    Zabraknie pieniędzy na nowoczesne wyposażenie , a co za tym idzie czasu ( szkolenie trwa 10 lat) na wyszkolenie żołnierzy do obsługi nowoczesnego sprzętu.
    Fragment wywiadu z książki ” Dlaczego przegramy wojnę z Rosją”
    Janusz Ćwieluch: Będzie wojna z Rosją ?
    Generał Różański : Wojna z Rosją już trwa.
    -No to chyba coś. mi umknęło.
    -Przecież mamy wojnę handlową . Oni nie kupują naszego mięsa , a my w rewanżu likwidujemy handel przygraniczny.
    Nie biorą naszych jabłek , my głosujemy za wzmocnieniem sankcji po aneksji Krymu. To już trwa.
    …Mówiąc o wojnie, mam na myśli konflikt, który niekoniecznie musi rozpocząć się w Europie. Konflikt, który prędzej czy później mógłby wciągnąć do wojny inne kraje.
    Wojenna zawierucha zawsze niesie ze sobą pokusę żeby wykorzystać moment i ugrać jakieś swoje interesy.
    ..Węgrzy i Bułgarzy świetnie się z Rosją dogadują. Czesi też się dogadują. Rumuni stoją na uboczu . Cały impet pójdzie na nas.

  192. @209
    To wszytko już było, pamiętam jak pr. Kwaśniewski na spotkaniu z kanclerzem Schröderem wprost krzyczał do niego po niemiecku” Sechs, mein lieber Kanzler” . Miał na myśli polski PKB w czasie kiedy niemiecki rósł o 1% . Po roku czy półtora to polski pkb spadł prawie do zera . Nasza gospodarka zależna jest od koniunktury i od dodatniego przepływu funduszu z UE . Bez tego będzie początkowe kolaps a później 1-2% wzrostu. Nie ma cudu ani cudotwórców .

  193. 214@Kot
    Węgrzy to jest kiepski przykład bo to kraj obrotowy którego lojalność jest wątpliwa i branie ich sobie na sojuszników to spacer po moście z pajęczyny . Czesi absolutnie nie są pro rosyjscy, po doświadczeniach i skutkach II wojny prowadzą suwerenną politykę nie opartą na jakichkolwiek trwałych sojuszach . Są po prostu pragmatyczni . Rumuni nie krytykują werbalnie Rosji ale też wspierają USA nie mówiąc o tym wszystkim w okół .
    Polska musi unikać popełnienia historycznego błędu przed którym przestrzegał Piłsudski czyli wyhodowania sobie wroga w Rosji i Niemczech .Zlekceważenie tej kasandrycznej przestrogi już raz przyniosło nam więcej niż tragiczne skutki . To się nie prawa więcej powtórzyć . Nigdy .

  194. Jarek – Rosja ( dokładniej Kreml) jest naszym wrogiem w zasadzie tradycyjnie od 350 lat Jak wskazuje krótka przerwa lat 90 jedyną szansą aby było inaczej są kłopoty wewnętrze – i pod to powinniśmy grać ( nieoficjalnie oczywiście) Żadne magiczne zaklęcia nie pomogą póki Rosję stać będzie na próby odzyskiwania imperium.
    Na szczęscie jednak to nie jest i nie będzie rywalizacja wojskowa – przynajmniej póki istnieje Ukraina.
    Ponieważ nie mamy możliwości wymuszenia na Rosji czegokolwiek ( nawet zwrtou naszej własności ) to powinniśmy zaprzestać kupowania od nich czegokolwiek ( chyba że przymuszeni sprzedają coś po cenach dumpingowych – wtedy grzech nie skorzystać 😉
    Niemcy to oddzielny i dużo bardziej zniuansowany temat – generalnie jednak za dużo u nas zainwestowali i póki jest otwarty rynek UE to bezpośredniego zagrożenia nie ma.
    Za to są Chiny – to zmienia wiele. Prostego powrotu do historii ostatnich 200 lat już nie będzie.

  195. @_dorota #211
    „To jest radość i poczucie mocy wioskowego głupka, który znalazł pieniążek na drodze. […] władza rżnie głupa i zdaje się na dobry los. Koniunktura nieuchronnie kiedyś się kończy, a nasz mostek kapitański pusty (bo nikt nie ma kompetencji).”

    .
    Ja wiem, że PiS sprawia takie wrażenie, ale czy twoja nadzieja na kryzys nie jest aby płonna?

    Skąd wiesz, może mają cwanych doradców i już wiedzą, że „kryzys” i „koniunktura” to nie przypadek ani ślepy los, ale tym się w pełni STERUJE, jeżeli tylko się CHCE! I co wtedy powiesz, jeżeli ZECHCĄ utrzymać koniunkturę na dłużej? Co zrobisz jak się wypną na debilne austerity? Skąd wiesz, może strefa cudzego pieniądza Euro rozpadnie się wcześniej, niż się doczekasz upragnionej i wyczekiwanej zwały?

    Zapłaczesz się ze zgryzoty, że miało być jak w Grecji i nie wyszło? Kto się modli o własne nieszczęście i kryzys, czyż nie wioskowy głupek właśnie?

  196. @Jarek #215
    Ja widziałem jak Aleksander głaskał Gerharda po kolanie w 60 rocznice Powstania Warszawskiego a ten odsuwał lubieżne ręce Aleksandra precz. Co potem nastąpiło?
    Gerhard został wiceprezesem Gazpromu a Aleksander nie dostał funkcji sekretarza ONZ ani nie został szefem RE ani nie przewodzi NATO, chociaż dobrze wylizał amerykanom d…. wplątując Polskę w Saudyjska awanturę. Jedynym sukcesem Aleksandra jest bycie miliarderem, jeśli to prawda, bo co chwila wypływają sensacyjne wieści co do wielkości majątku zdeponowanego w szwajcarskim oddziale HSBC.
    Wiz do USA nie zniesiono, gdyż ich zniesienie zależy wyłącznie od decyzji usiackich przedstawicieli konsularnych w Polsce. Zniesienie zależy od ilości udzielonych odmów czyli tak naprawdę od PRZYCHYLNOŚCI pracowników konsulatów w Krakowie i Warszawie!
    Jeśli Donald Trump zarządzi / nakaże im udzielać odmów poniżej limitu 3% złożonych wniosków to oni to wykonają i zniesienie obowiązku wizowego do USA STANIE się faktem!

    To podobnie jak w Demo-kracji Saudyjskiej, król podejmuje decyzję i jest ona wykonywana!
    Rodzina Saudów ma pieniądze i jest wypłacalna. Jeśli trzeba dozbroić jakieś ugrupowania lub plemiona to zamówienia trafią do: UK, Hiszpanii, Francji, USA a nawet do Chin! Jeśli trzeba zaatakować jakiś tankowiec to…

  197. #217
    Niedługo zostaną naszymi wrogami: Rosja+Chiny+Iran.
    Nawet Japonia i Indie, jeśli zaszkodzimy ich ekonomii, rwąc na kilka kwartałów łańcuchy dostaw surowców energetycznych (aktywnie uczestnicząc w drugim incydencie Tonkijskim).
    Co się stanie, jeśli komponenty do wyprodukowania min zaczepionych do norweskich statków będą produkcji polskiej? Wystarczą polskie komponenty aby wykreować antypolską falę hejtu.
    Sprawa Breivika odżyje powtórnie z tzw polskim śladem.
    Irańczycy jedną minę przejęli i zapewne powołają zespół niezależnych ekspertów
    z krajów niezaangażowanych. Czekamy na pomysły DT. Skąd miny i kiedy je zamontowano?

  198. @krzys – sporo racji którą zawierasz w postach okraszasz tak dużą ilością teoryjek spiskowych że sam prosisz się o ignorowanie.

    @kot – Ty podobnie jw. Podpowiem ci tylko jedno – ewentualne 17mld to jest 38% aktualnego budżetu MON a F-16 kupiliśmy ( tzn Miller z Kwaśnym ) za ponad 128%. W relacji do PKB wypada to jeszcze lepiej.
    Dostrzegasz różnicę czy trzeba jeszcze jaśniej ?

  199. @219
    To co piszesz to są twoje bardzo subiektywne odczucia . Nie wiem o jakim ty Aleksandrze opowiadasz ja na podstawie tego twojego opisu domyślam się że to chodzi o Aleksandra Macedońskiego . Gdyby to jednak chodziło o innego Aleksandra to posad w ONZ i innych międzynarodowych organizacjach nie dostał ponieważ postawił się Rosji wspomagając Juszczenkę i Pomarańczową Rewolucję i został przez Rosjan obwiniony o „oderwanie” Ukrainy od Rosji . Rosjanie zablokowali mu za to zaangażowanie w Ukrainę możliwość pracy w instytucjach międzynarodowych na które mieli wpływ . To tyle w temacie Aleksandra . Trump to nie jest król, o wizach decyduje Kongres USA, w polskich konsulatach o wizy występuję też obywatele innych krajów ze wschodniej europy nie wiem jak to wpływa na liczbę odmów. Odmowy są kiedy pracownicy konsulatu uznają że wniosek zawiera błędy lub nieprawdę co się zdarza niestety .O dwóch tygodni wnioski wizowe zostały rozszerzone o rubrykę w której należy podać wszystkie swoje konta w portalach społecznościowych . Jeżeli ukryje się fakt posiadania takich kont lub treści na nich eksponowane uzna się za szkodzące USA lub demokracji wniosek wizowy zapewne też zostanie odrzucony.

  200. @217
    Chiny jako alternatywa ?. No sorry . Zapytaj mieszkańców Hong Kongu co myślą o Chinach . Uważam że w ustach Europejczyka gadanie o Chinach jako alternatywie dla obecnego porządku w tym hegemonii USA to bez obrazy mamrotanie ludzi którzy nie wiedzą o czym mówią .
    Co do Rosji to obowiązuje takie historyczne określenie że nigdy nie jest tak słaba na jaką wygląda ani nie jest tak silna jak o tym mówi . Rosja dysponuje towarem który będzie tylko rósł w cenę czyli surowcami . Jak zauważyłeś na Rosji nie można niczego wymóc . Stare przysłowie mówi że w sytuacji gdy nie można kogoś pokonać należy spróbować się z nim dogadać .

  201. #221
    Gospodarz funduje nam sporo teoryjek spiskowych. Czy dobrze na tym wychodzi?

    [Jakich „teoryjek”??? Chce Pan na dobre wylecieć? Jestem gotów to dla Pana zrobić… A w ogóle to specjalistą os spiskowych teoryjek jest Pan (vide ta o znikających postach) .PK]

    Ty także puszczasz mnóstwo niesprawdzonych pudelkowych memów. Czy uważasz, że można Ciebie poważnie traktować?
    Ja puszczam swoje własne przemyślenia, które są oparte o rzeczywiste liczby i oficjalne oświadczenia przedstawicieli państw, którzy nie powinni się wygłupiać a jednak wygłupiają się!
    Dzisiaj saudyjski książę wygłosił swoje zamiary, które potwierdzają przypuszczenia, że za zamachami na tankowce stoją Saudowie.

  202. @karroryfer#222
    Prawda w oczy kole.
    Nadal nie wiemy czy Turcja jest czy nie jest przyjacielem Polski?
    Na pewno jest naśladowana w TVP przez Jacka Kurskiego! 🙁

  203. #217
    – Francja i Niemcy byli odwiecznymi wrogami. W dwóch wojnach śmiertelnymi wrogami. Teraz ogif określa ich stosunek jako cesarstwo Francusko -Niemieckie.
    Na radykalne pojednanie tych krajów zapracowało kilku wielkich wizjonerów powojennej polityki de Gaulle, Adenauer i kilku innych.
    A więc odwieczni wrogowie, jak się okazuje, mogą się dogadywać, jeśli mają mądrych polityków.
    Karroryfera nie zawiodła pamięć , gdy wspomniał, że w latach dziewięćdziesiątych i jeszcze kilka lat po dwutysięcznym (dodam)stosunki Rosja Zachód w tym gesty Rosji w stosunku do Polski były obiecujące.
    Różański w wywiadzie dla Ćwielucha wypowiada się jako żołnierz, którego rolą nie jest robienie polityki lecz przygotowanie kraju do powstrzymania ataku i uczynienie go ciężkostrawnym dla potencjalnego przeciwnika.
    Ale wtedy gdy mówi, że wojny z Rosją Polska nie jest w stanie wygrać zwraca się do rozumu polityków.
    Bo wniosek nasuwa się sam.

  204. @PK #225
    Jest pan specjalista od wymyślania powodów np: używania worda do wklejania postów przez osobę, która używa funkcji wklej wyłącznie do wklejania linków. Co to ma wspólnego z wyrzucaniem postów?
    Ja zakładam, że driver Logitecha generuje niepotrzebny problem.
    Nie zadał Pan sobie najmniejszego trudu aby ustalić w czym tkwi problem.

    I nie zadam go sobie. To nie moja działka. I nie jestem Pana pracownikiem, żebym miał robić to, co Panu się wydaje, że powinienem zrobić.

    Ostrzegam, że wchodzi Pan na listę (jednoosobową 😉)ludzi, których posty mogą być usuwane bez ostrzeżenia. Nie mam ochoty odpowiadać na głupie zarzuty. PK]

  205. #221
    Nie przypominam sobie abym chwalił zakup F-16. PIS jak najbardziej kontynuuje politykę obronną i zagraniczną PO.
    Tylko w sposób jeszcze bardziej prowadzący do absurdu. O tym jaki jest stan naszego wojska trzeba dowiadywać się od wojskowych, a nie od polityków.

  206. @kot #227 #228
    Czy ty dwa razy umyślnie wysłałeś posty?

    [Były dwa takie same posty. Jeden usunę. PK]

  207. @PK

    [ciach. Doczekał się Pan. To, że lata całe puszczałem Pana wynurzenia bez uwag najwyraźniej Pana rozzuchwaliło…

    Następne idiotyczne uwagi będą wyrzucane bez informacji. PK]

  208. @karroryfer #221

    100% zgody z tymi teoryjkami spiskowymi – nie da się czytać racji krzys’a, bo trzeba akceptować jednocześnie spiski krajowe i ogólnoświatowe:)

    @krzys #230
    każde zdarzenie analizujesz pod kątem ukrytej intencji?

  209. Spóźnione słowo na niedzielę (a właściwie zdjęcie na niedzielę).

    Ćwicz oko i dłonie w Ojczyzny obronie:
    http://wyborcza.pl/51,75968,24903984.html

    … to nie jest kadr z filmu historycznego, oni to robią SERIO.
    PS. Czujecie się bezpieczniej, prawda? Bo ja tak. Z dedykacją dla karroryfera.

  210. Pan Robert Stefanicki w GW pisze tak:

    „Jeśli naprawdę dojdzie do wojny, opinia publiczna kiedyś się dowie, czyim dziełem były incydenty w Zatoce Omańskiej – tak jak po latach dowiedzieliśmy się o manipulacjach, które pozwoliły USA usprawiedliwić przystąpienie do wojny wietnamskiej czy inwazję na Irak.”

    http://wyborcza.pl/7,75399,24905434,kto-i-dlaczego-atakuje-tankowce-w-zatoce-omanskiej-usa-mowia.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.2.duzy:undefined

    segerując, że te ataki na tankowce w Zatoce Osmańskiej będą odpowiedzislne za ew. wojnę w Iranie….. dziecinada.

    Głównym i podstawowym powodem ew. wybuchu tej wojny jest próba zastąpienia przez Iran i inne kraje petrodollara przez petroeuro lub przez inną walutę, na co USA nie chca się zgodzić.

    Ze słów kapitana tankowca jednoznacznie wynika, że jego tankowiec został zaatakowany z powietrza, dlatego żadna wojna nie zagwarantuje tankowcom bezpieczeństwa w Zatoce Osmańskiej i za pomocą dronów ta zatoka może być zablokowana a jeżeli tak, to globalna wojna handlowo-finansowa staje się b. niebezpieczna dla nas wszystkich.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS.A „Marysia” #233 o pierogach….. że też jej się chce zajmować się sektami i z samego rana zamulać bloga…

  211. Opozycja straciła rozum. Robi wszystko, aby na nią nie głosować.

    https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/podatek-katastralny-nie-spowoduje-fali-eksmisji/
    „[…] Sześciło proponuje pójść jeszcze dalej i zamiast proporcjonalności postuluje wprowadzenie progresji. Nieruchomości o wartości do 100 tys. złotych obciążone byłyby stawką 0,1 proc., natomiast te powyżej 2 milionów – stawką 0,75 proc. Pomiędzy nimi byłoby jeszcze pięć innych stawek, rosnących wraz z kolejnymi progami wartości – przykładowo nieruchomości warte między 300 a 500 tys. zł obciążone byłyby stawką 0,35 proc. […]”

    Łatwo policzyć: emeryci mieszkający w swoim własnym starym domu w dużym mieście płaciliby dodatkowo np. 10.000 zł rocznie!!! Rok w rok. To dla wielu ludzi oznacza w praktyce eksmisję, ale czy nie o to właśnie chodzi, pozbyć się tej biedoty z naszej okolicy? 😉 😉

    Przy dzisiejszych cenach nieruchomości 100 tys zł jako granica niskich stawek to po prostu kpina z ludzi. W mieście gdzie mieszkam, takich nieruchomości nie ma wcale.

    Cała ta sprawa z podatkiem katastralnym to świetny przykład polskiego bagna. Podatek słuszny i potrzebny, ale WBREW deklaracjom wprowadzany tak, by oczywiście obciążyć dodatkowo biednych. A wystarczyło ustalić dolną granicę pobierania podatku katastralnego na np. 5 mln zł, a powyżej ustalić progresywną stawkę.

  212. Teorie spiskowe!?
    Hongbing w „Wojnie o Pieniądz” zabójstwo Lincolna , przypisuje bankierom o których Lincoln wyraził się,
    że ma dwóch wrogów armie Południa i instytucje finansowe i że z tych dwóch nieprzyjaciół ten drugi jest bardziej niebezpieczny.
    Zabójstwo J. Kennedy-ego, też jego zdaniem nastąpiło wtedy gdy miał wejść w życie prezydencki dekret o numerze 11110 , który dawał rządowi prawo do emisji waluty opartej o srebro niezależnej od prywatnej Rezerwy Federalnej.
    Według Hongbinga za każdą z wojen w ciągu ostatnich dwustu lat stały interesy bankierów, gdyż każda ze stron nie liczy się z kosztami pożyczek wtedy, gdy liczy się tylko zwycięstwo.
    Zatem teoria spiskowa nie równa teorii spiskowej. Jedynym kryterium koniecznym jej prawdziwości jest zbadanie kryjących się za nią interesów.
    Gdy mówimy na przykład o tych którzy „zamordowali naszego prezydenta” to jej absurdalność wynika z tego, że rzekomi sprawcy nie odnieśliby z tego żadnych realnych korzyści.

  213. @Dorota – kolejny argument z dupy ( od czapy to za delikatnie bo jak widać do tej pory nie docier ) aż chciało by się zapytać czy tak … no dobra powstrzymam się bo wylecę 😛

    Ale tak na marginesie to te niezwykle nowoczesne i do przodu osoby wyśmiewające się z jakichś katolickich i polskich obyczajów ( ciężko czasem przeprowadzić rozgraniczenie )
    to jednocześnie te same osoby zwykle uznają że równie zabawne ( dla postronnych) rytuały wolnomularskie, buddyjskie, hinduistyczne itd są godne szacunku,uznania i nie wolno się z nich wyśmiewać w imię szacunku dla ODRĘBNOŚĆI

  214. @kot – o właśnie srebro. Dlaczego żaden poważny ekonomista /thinktank nie zgłasza ostatnio że przecież NBP zamiast inwestować w złoto ( a dokładniej w CERTYFIKATY !) nie wykorzystuje pozycji KGHM jako 1/2 producenta srebra i nie skupuje go w czasie gdy jest ono praktycznie na historycznych minimach względem złota własnie ?!?!?. Cena srebra co prawda też się waha ale przez to że my go produkujemy można było było by to wykorzystać do kupowania w lokalnych dołkach.

  215. zmierzam do tego czy brak systemowej inwestycji w srebro nie jest przypadkiem ilustracji strachu przed hegemonem …

  216. @karroryfer #237

    Nic dziwnego w tym kontekście:
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Wyzsze-kredyty-wiecej-chetnych-dobry-kwiecien-w-hipotekach-7665204.html
    „W kwietniu 2019 r. wnioski o kredyty mieszkaniowe złożyło 42,5 tys. osób, o ponad 11 proc. więcej niż rok wcześniej. O prawie 10 proc. wyższa była także kwota finansowania, o którą starali się klienci.”

    Przyrost wolumenu kredytów odpowiada za około połowę podaży pieniądza w obiegu w Polsce. Gdy rośnie dług prywatny, a na dodatek mamy nadwyżki w obrotach z zagranicą, to nadwyżki budżetowe są normalnością.

    Sam deficyt/nadwyżka budżetowa BEZ KONTEKSTU o niczym nie świadczy.

  217. Uczyłem się kiedyś o historii tzw. „podatku katastralnym „. Pamiętam że jest to pomysł amerykański u podstawy którego leżała chęć wykurzenia z centrów rozwijających się miast potomków zubożałych rodzin pierwszych emigrantów . Otó za nic nie chcieli oni sprzedać swoich nieruchomości mimo że nie było ich stać na ich utrzymanie i rozwijanie . Nieruchomości te jako że były kiedyś pierwszymi znalazły się w najdroższych lokalizacjach rozwijających się amerykańskich miast . Po wprowadzeniu tego podatku szybko przenieśli się na przedmieścia gdzie nieruchomości były często 10 razy tańsze . Nie byli to oczywiście biedacy a „odroczeni” milionerzy, ich nieruchomości warte były bardzo duże pieniądze . Nie jest też biedakiem polski emeryt mieszkający w starym domu w dobrej dzielnicy polskiego miasta wartym z racji lokalizacji 1,5-2 mln mln zł . Znam osoby o podobnym statusie . Nie jest też biedakiem choć często tak się lubi przedstawiać osoba posiadająy 10 h i więcej ziemi wartej po 50 tys za hektar . To zdaża się jeszcze częściej . Głos w sprawie podatku katastralnego zabrał ostatnio prof. Modzelewski który był chyba jednym z autorów koncepcji tego podatku w polsce i mówił że krążące opowieci o 10% stawce pojawły się jako fejki już 15 lat temu i miały za zadanie straszyć i zniechęcać ludzi . Stawki jakie brano pod uwagę to 0,3 do 3%. . Koncepcja podatku jest słuszna i sprawiedliwa jednak teraz jak i 15 lat temu pojawia się masa fejków i ich autorów siejących zamęt bez żadnej wiarygodnej podbudowy .

  218. @Jarek – dokładnie o tym kontekście katastru pisałem. Wiele starszych osób jest niereformowalnych – mimo że swoje 60-80m2 w centrum mogli by wymienić na kawalerkę i 10-20 lat usług pielęgniarskich. Podobnie ziemia rolna – jest w zasadzie nie do kupienia ( choć tu byłbym z wielu powodów ostrożniejszy przy planowaniu radykalnych zmian).
    Oczywiście nie jest to idealne rozwiązanie ale gdyby wprowadzenie go powiązano z radykalnym obniżeniem PIT to jestem jak najbardziej za.

  219. #243 @Jarek

    „Nie jest też biedakiem polski emeryt mieszkający w starym domu w dobrej dzielnicy polskiego miasta wartym z racji lokalizacji 1,5-2 mln mln zł .”

    Przeważnie jest biedakiem a nawet gołodupcem, ponieważ krążą wokół niego sempy licząc, że przejmą wszystko…. dzieci, wnuki….. a i sam emeryt bedzie dziadował ale celem jego jest wszystko im zostawić….

    Każdy emeryt ma obowiązek zabezpieczyc najpierw sobie godne życie a dopiero co zostanie z tego „majątku” powinno byc ew. do podziału….

    Kazde dziecko, ktore ma nadwyżki, powinienno odpalać w razie potrzeby rodzicom co miesiąc brakującą kwote do ich godnego życia i powinno byc zadowolone, że wychodzi na zero. Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Żeby jakiś dupek nie targał mojej nogawki, to od razu napiszę, jestem zabezpieczony….. zabezpieczałem i będę zabezpieczał…..

  220. @ karroryfer, 238

    „@Dorota – kolejny argument z dupy”
    Po chwili wahania zgodzę się: tak, to towarzystwo jest z d…y wzięte. Po prostu jako naród jesteśmy prowadzeni przez władze w czarną d..ę (z koloratką).

    Pewien odsetek wariatów należy się każdemu krajowi i nie ma o co się martwić. Problem jest innego rodzaju: u nas władza wspiera katolicyzm w jego odmianie ludowej, zabobonnej, rytualnej i ksenofobicznej. Kościół i władza hoduje takich smutnych oszołomów. To potencjalnie niebezpieczne, bo ich można poszczuć jak psy (np. na LGBT).

    Tymczasem jest sporo problemów, których władza nie zamierza rozwiązywać, a które kiedyś nieuchronnie eksplodują. Nie mówię np. o systemie emerytalnym (bo tu do eksplozji jest jeszcze trochę czasu), ale o sytuacji w służbie zdrowia, szkolnictwie, smogu (generalnie – odejściu od gospodarki opartej na węglu).

    Troche głupio to wygląda: wyzwania narastają, a Polacy zajmują się radosną konsumpcją, grillowaniem i imprezami religijnymi. Państwo pisowskie jest wzięte z d..y. Przebudzenie będzie boleć.

    PS. rytuały wolnomularskie jakieś odprawiam? Ki diabeł?

  221. @244 karroryfer
    To prawda, zjawisko jest powszechne ludzie dosłownie śpią na pieniądzach za które mogliby znacznie poprawić jakość swojego życia a nie robią tego z powodu fatalnie pojmowanej solidarności rodzinnej która działa przeważnie w jedną stronę . Państwo też nie wykazuje aktywności aby powołać porządną ustawę o odwróconej hipotece .
    @245 Warszawiak
    Myślę że w ludziach narasta przekonanie że na starość sami będą musieli zapewnić sobie opiekę i bezpieczeństwo nie licząc na rodzinę . Faktem jest że nikt tak nie zadba o osoby w sile wieku jak dobrze opłacona wykwalifikowana opiekunka czy personel prywatnego domu opieki .

  222. @Jarek – jeśli jest to solidarność rodzinna to jeszcze pół biedy – znam wiele takich osób i one raczej są szczęśliwe i nie potrzebuja kupować poprawy losu. Tyle że rzadko mieszkają same w wielkim mieście …

    @dorota – musisz mieć szczególną wadę wzroku jeśli tylko przez ostatnie 3 lata widzisz czarną koloratkę przy władzach… Natomiast jest to wada mało orginalna i dosyć powszechna od lat – w sumie to może powinnaś zrzucić się poratować twórczość periodyku autorytetu progresywnej lewicy od 1982
    https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/nie-tygodnik-wydawca-ze-spadkiem-wplywow-o-4-proc-i-1-44-mln-zl-straty-w-2018-roku-nie-sprzedaje-sie-w-25-tys-egz
    on już wiele dekad wcześniej ( nawet przed 89r ) zauważył śmiertelne zagrożenie dla rozwoju ojczyzny z tejże strony 😛

  223. #248 @ksrroryfer

    „…..jeśli jest to solidarność rodzinna…”

    Napisz proszę co oznacza Twoim zdaniem solidarność rodzinna…… po polsku?

  224. @ Jarek
    Dlaczego przesadzać stare drzewa? Tego się nie robi, a z pewnością nie należy tego wymuszać podatkami. Nie mamy problemu biedy w centrum miast, a jeśli mamy to z innych względów (miejskie kamienice w rozsypce). Do wyprowadzenia się z centrum niech zachęca właścicieli wysoka cena nieruchomości, a nie zmusza podatek.
    Katastralny obejmujący ziemie rolna nie ma sensu. Obecny podatek jest zależny od wartości użytkowej/rolnej, od klasy ziemi a nie od wartości pieniężnej. Rolnik pod Wrocławiem nie wyciśnie z 10h V klasy więcej niż rolnik na takiej samej ziemi pod Sieradzem, a podatek musiałby zapłacić kilka razy wyższy. Przymuszanie do sprzedaży podatkiem to absurd. Małe i średnie gospodarstwa, które powinny być wspierane, powinny być zupełnie zwolnione z podatku.

    Zamiast katastru, wystarczyłby podatek od spadku bez zwolnienia z niego najbliższej rodziny z limitem kilku milionów, poniżej którego stawka jest zerowa. Kataster bez wysokiego limitu ze stawka 0, nie ma dużego sensu, będzie zniechęcał do inwestowania i akumulacji kapitału. Z pewnością nie powinien dotyczyć pierwszej nieruchomości (poniżej określonego metrażu stawka 0 wykorzystywanej przez właściciela na własne potrzeby mieszkaniowe.
    M

  225. Wszystkiego najlepszego, panie Prezesie
    … z okazji 70-tych urodzin.

    Życzę wielu dalszych lat w zdrowiu i dobrej formie. Jest kilku prokuratorów, którzy chcieliby Pana poznać osobiście. I kilka milionów ludzi, którzy byliby zachwyceni śledząc w mediach Pana przyszłe kontakty z wymiarem sprawiedliwości.

    Sto lat, sto lat niech żyje, żyje nam. Nieeech żyyjee naaaam 🙂

  226. #252

    Jefnak Gospodarz z Ogifem mieli rację, że od czasu do czasu jesteś nawalona….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  227. @Warszawiak – to termin wprowadzony przez Jarka więc jego powinieneś pytać o definicję. A jest za pewne dla każdego trochę inna. Dla mnie to przedewszystkim życie blisko w 3 pokoleniowym domu gdzie dziadkowie mogą czegoś nauczyć wnuków ( i z czasem przekazać im jakiś majątek ) a wzamian mogą liczyć na zainteresowanie i troskę kiedy trzeba. Jest też wersja „miastowa” i zachodnia – a raczej wiele ich wersji zwykle jednak kończących się w domu starców ( tj pardąsik „pogodnej starości” ). To jeden z aspektów tej cywilizacji który jest wyraźnie GORSZY nie tylko od naszego katolicko zacofanego ale nawet od „murzyńskiego”

    Przy okazji
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Szalenstwo-Draghiego-wypacza-rynek-obligacji-7692075.html
    a u nas inflacja +2 ( czyli +4 ) i zmniejszanie debt/GDP – może jednak helicopter money Morawieckiego jest lepsze ???

  228. @251 Magnavox
    Podatek katastralny jest podatkiem sprawiedliwym o ile podatek może być sprawiedliwy . Jest to podatek od ustalonej realnie wartości . Często osoby posiadające nieruchomości warte duże pieniądze korzystają z pomocy państwa z powodu niskich dochodów. Oszacowanie ich nieruchomości pozwoliło by urealnić stan majątkowy tych osób oraz pozwoliło by stanąć im na nogi przy niewielkiej pomocy państwa dokonując stosunkowo prostego manewru sprzedaży , zamiany posiadanej nieruchomości . Ponad 20 lat temu pracowałem w Szwecji w firmie która montowała zewnętrzne windy w budynkach zamieszkałych w części przez osoby starsze . Było to realizowane z programu państwowego a składową tego programu było techniczne dostosowanie budynków i remonty . W W. Bryt gdzie bywam jedynie jako turysta moja gospodyni planowała pobyt w domu opieki po tym jak już nie będzie mogła prowadzić samochodu co jest dla niej cezurą graniczną samodzielności .Wiązało się to oczywiście ze sprzedażą posiadanego przez nią domu .
    Objęcie ziemi rolnej podatkiem katastralnym na pewno byłoby trudne politycznie . Jednakże trzeba zdać sobie sprawę że znaczna część rolników którzy nie płacą żadnych podatków prócz gruntowego posiada duże zasoby w postaci wartościowej ziemi . Korzystają oni przy tym z wszystkich benefitów z racji tego że majątek ich i dochody pozostają nie oszacowane . To konserwuje jedynie rozdrobnienie na wsi pogarsza zdecydowanie efektywność rolnictwa . Małe w tym przypadku nie jest piękne .

  229. @Jarek – duże na wsi też nie koniecznie jest piękne ( = mechanizacja + chemizacja + antybiotyki itd = gorsza i to dużo jakość żywności MIMO pozorów „standardów”)
    Dlatego choć ułatwienie dostępności ziemi dla rolników jest celowe to zmiany zaczynał bym od MIAST .

  230. @Jarek #256
    „Podatek katastralny jest podatkiem sprawiedliwym o ile podatek może być sprawiedliwy . Jest to podatek od ustalonej realnie wartości . […]”

    .
    Nie zapominajmy, że podatek od nieruchomości już jest obecnie płacony, więc pytanie czy należy wprowadzić podatek katastralny należy zadać tak:

    Po co go wprowadzać?? Jakie cele ma realizować ta ZMIANA sposobu opodatkowania?

    .
    Podatek katastralny w polskiej wersji z całą pewnością nie byłby sprawiedliwy. Pod przykrywką pięknych słówek wprowadzony zostanie z tak niskimi progami, że w praktyce nie będzie progresywny, tylko płaski . Założę się także o każde pieniądze, że od rezydencji >10 mln podatek efektywny będzie zero (tj. będzie jakaś furtka dla b. bogatych, mieszkań na wynajem itd.). Większość przychodów będzie pochodziła, jak zwykle, z kieszeni plebsu w postaci haraczu za pierwsze mieszkanie lub własny domek po rodzicach.

    Poza tym, co to niby jest „ustalona realnie wartość” nieruchomości?? W środowisku gdzie podaż pieniądza opiera się na kredytach hipotecznych cena mieszkania nie oddaje żadnej „wartości”, tylko jest wyceną spekulacyjną zależną od średniej zdolności kredytowej, nie pochodzącą od realnych kosztów budowy czy jakiejś realnej „wartości”.

    Nie ma więc mowy o żadnej „sprawiedliwości”, a już na pewno nie w tym kraju.

  231. @ Jarek,
    Zasady przyznawania pomocy socjalnej można zmieniać bez angażowania katastru, można uzależnić nie tylko od przychodów, ale również od majątku, a nawet od sytuacji materialnej bliskich.

    Masowa produkcja rolna to katastrofa, właściciele piętrowych chlewni i tysięcy tuczników nie jedzą mięsa swojej produkcji, bo doskonale wiedza, co świnki dostają do koryta. Nadzór jest fikcja, leki i antybiotyki można kupić bez problemu i dosypywać 3 razy dziennie. W normalnych warunkach nie da się produkować mięsa w cenie detalicznej 10 pln za kg, jest tanie i toksyczne. Ziemie miesza się z nawozem jeszcze przed sianiem/sadzeniem roślin, podlewa się chemia. Nie ten kierunek.

    Gospodarstwa rodzinne, z których utrzymuje się kilka osób powinny być wspierane w taki sposób by nadal produkowały nieskażona żywność.
    10ha to jest żaden majątek, to tyle, co nieduże mieszkanie i raczej poniżej progu rentowności, jeśli gospodarstwo nie ma specjalizacji, wiec kataster może jedynie przyspieszyć bankructwo właścicieli i zwiększać rozwarstwienie na wsi. Obszarnicy taniej wykupią bankrutów. Podatek powinien dotyczyć głownie wielkoobszarowej, masowej produkcji, tuczu nakładczego itd.

  232. Podzielę się i tutaj – a co 😉 – tu z specjalną dedykacją dla pewnej Doroty

    Robert Gwiazdowski
    ‏ Jest nowa analiza wyznawców PO: na PiS głosowali ludzie z wykształceniem podstawowym i zawodowym a na PO – z wyższym. Tym z wykształceniem podstawowym i zawodowym to się nie dziwię. Tym z wyższym – to i owszem.😀

  233. „Po co go wprowadzać?? Jakie cele ma realizować ta ZMIANA sposobu opodatkowania?”

    Wysokość podatku od nieruchomości jest uzależniona od powierzchni a podatek kastralny od wartości mieszkania, domu a jeżeli tak, to dzieckiem jesteś, że się pytasz…..

    „Zasady przyznawania pomocy socjalnej można zmieniać bez angażowania katastru…”

    A co ma wspólnego pomoc socjalns z podstk8rm kastralnym?

    Każda złotówka otrzymana przez właściciela nieruchomości od państwa w formie pomocy socjalnej, powinna obciążać hipotekę, również udokumentowana pomoc materialna dzieci, powinna obciążać tą hipotekę w zależności od wys. tej pomocy a za tą solidarnosć rodzinną odpowiedzialni są właściciele nieruchomości znajdujący się w potrzebie.

    Kazdy kto hulał, chlał a przy okazji był tzw bawidamkiem, który mając możliwosci zabezpieczyc sobie godną starość, nie powinien liczyć i wyciągac ręki do dzieci czy państwa i nie mam nic przeciwko temu, żeby zakończyli swoje życie pod tzw płotem.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  234. @ 260
    Po pierwsze: stosujesz trick typowy dla PiS: przypisujesz przeciwnikowi własne intencje/działania. Wśród zwolenników PO nie ma kogoś takiego jak „wyznawcy”. To nie ten typ elektoratu. Natomiast w elektoracie PiS poparcie na granicy wiary religijnej jest postawą częstą.

    Po drugie: nie wiem, czemu się dziwi Gwiazdowski i dlaczego. Dane dotyczące wykształcenia wyborców w ostatnich wyborach (i poprzednich zresztą też) pokazują niezmiennie zależność: im wyższy poziom wykształcenia, tym mniejsze poparcie dla PiS (a większe dla PO). Można się danym „dziwić”, ale jest to postawa dosyć jałowa 🙂

    Generalnie Gwiazdowski próbuje wyjść z niebytu i zaistnieć. Moim zdaniem źle wybrał moment: scena polityczna w Polsce polaryzuje się nieuchronnie i dla mniejszych partii miejsca zaczyna brakować. Nie mówiąc już o takich jednostkach jak Gwiazdowski. Miejsca po Petru nie ma, nawet niszy.

  235. @Warszawiak #261
    „Wysokość podatku od nieruchomości jest uzależniona od powierzchni a podatek kastralny od wartości mieszkania, domu a jeżeli tak, to dzieckiem jesteś, że się pytasz…..”

    .
    Jaki cel chcesz osiągnąć wklejając takie głupie, zamulające forum komentarze ad personam?

    Jak masz WŁASNE przemyślenia na temat celów, które powinien realizować podatek katastralny (a nie „kastralny”, jak Ci się wypsnęło 😉), to się tymi przemyśleniami podziel z innymi czytelnikami forum. A jak nie masz żadnego własnego zdania, to siedź cicho i nie wrzucaj durnowatych zaczepek.

  236. -jak nie masz żadnego własnego zdania, to siedź cicho i nie wrzucaj durnowatych zaczepek”

  237. #265 @jacek

    „Po co go wprowadzać?? Jakie cele ma realizować ta ZMIANA sposobu opodatkowania?”

    Na to dziecinne, żeby nie powiedzieć durne pytanie dostałeś odpowiedź równie durną i prostą. To nie ja wrzuciłem temat tego podatku, używahego jako straszak wyborczy a fakty są tekie:

    „Prawo i Sprawiedliwość gwarantuje, że w Polsce nie będzie podatku katastralnego. Wprowadzenie go doprowadziłoby do wywłaszczenia ogromnej części Polaków z wszelkiego rodzaju własności odnoszących się do nieruchomości – oświadczył w poniedziałek prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.”

    🙂 🙂 🙂

    a jeżeli tak, to dyskutujcie sobie na ten temat dalej jeżeli Wam się nudzi….. macie jeszcze jednego chętnego dyskutanta… Kota…. 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS.Znajdź sobie czym Jarek uzasadnia tak jednoznaczną i stanowczą swoją decyzję….

  238. @ Dorota, 262,

    Gwiazdowskiego nie dziwią dane, ale to, ze wykształcony źle wybiera – podobnie jak niewykształcony, z tym, ze w przypadku niewykształconego błąd, z oczywistych wzgledów, nie dziwi.

    M

  239. „Gwiazdowskiego nie dziwią dane, ale to, ze wykształcony źle wybiera’

    Wykształcony ma podstawy do tego, żeby wybierać lepiej niż niewykształcony. I tak w dużej grupie się dzieje (poszczególne osoby mogą się odchylać od tego wzorca).

  240. @269 – dzięki 😉 – ciekawe że z polskiego na nasze trzeba tłumaczyć na forum ( wykształciuchów ? 😛 )
    Przytoczyłem to choć nie jest odkrywcze ani nowe – jednak jak widać do wielu ( wykształconych zwłaszcza ) nie tylko nie dociera ale wręcz bronią się przed tym przekazem.
    Podobnie zresztą było z ostatnimi badaniami UW ( więc o ukąszenie pisowskie ciężko podejrzewać ) które mówiły że wyborcy opozycji ( totalnej) są zdecydowanie bardziej negatywnie nastawieni do wyborców pis niż odwrotnie.

    PS. To smutne o tyle że w przyszłym roku – jak już nie będzie Gersdorfowej, Tuska, Schetyny i może nawet TVN24 ( przy odpowiednich wiatrach mogą szybko zmienić linię jak ostatnio Superstacja 😉
    to wtedy jestem gotow wyjść na ulicę z jakiś nowym prawdziwym KODem 🙂

  241. @kataster – deklaracja JK wcale nie oznacza że nie wprowadzą 😉 . Może to być np. zrobione jak z daniną solidarnościową ( dużo szumu a teraz nie podejrzewam aby ktokolwiek chciałby się z tego wycofać ).
    Jeśli limitem dolnym będzie 2-3mln to będzie to bardzo celowy podatek i ze zrozumieniem przyjmie go 80% wyborców. A dochody były by całkiem spore – wystarczy przejechać się do Konstancina, Sopotu czy Zakopanego aby się o tym upewnić.

  242. @ _dorota,

    Gwiazdowski, jako osoba, która nie popiera ani PO ani PiS wypowiedział się bardzo logicznie i trafnie – ironicznie wobec wykształconych.

    Nie trzeba sie z nim zgadzać, ale dane i badania nic do tego nie mają, on ich nie kwestionuje.

  243. „w przyszłym roku – jak już nie będzie Gersdorfowej, Tuska, Schetyny i może nawet TVN24”

    Czytelnicy tego forum powinni to mieć w pamięci podejmując w październiku decyzję o tym, czy pójść na wybory. Ogif, do Ciebie piję.

    Tak nawiasem mówiąc: zadziwiające, jak pisowskie […] zrobiły się pewne siebie i aroganckie. Czy przytaczałam już tutaj wypowiedź posła Asta, że „nam to już nic nie może zaszkodzić”? 🙂

  244. „Wybory parlamentarne 2015: tak głosowali Polacy wg wykształcenia…..

    Natomiast u osób z wykształceniem wyższym pojedynek pomiędzy dwoma największymi partiami był wyrównany – na PiS zagłosowało 29,1 proc., a na PO 26,8 proc.”

    https://wiadomosci.wp.pl/wybory-parlamentarne-2015-tak-glosowali-polacy-wg-wyksztalcenia-6027735573340801a

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 😉 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

    PS. Jutro idę z wnuczką na deskę….

  245. Uważam nawiązując do toczącej się dyskusji że wykształcenie nie predysponuje do podejmowania trafnych i moralnie właściwych decyzji . Oczywiście wiedza fachowa nabyta w procesie kształcenia jest nie do przecenienia . Jednak historia najnowsza uczy że podatność na odpowiednio dobrane hasła i symbolikę na populizm, szowinizm i nacjonalizm jest taka sama jak w innych grupach społecznych . Ze szczególnym niedowierzaniem słucham dziś antyszczepionkowców , nieco rozrywki za to dostarczają mi tzw. „turbopolacy”, niepokój mój budzą osoby brylujące w rzeczywistości magicznej od ekonomii po socjologię . Dawanie odporu tym zjawiskom nigdy nie było łatwe ale jest konieczne bez względu na okoliczności . Tu wykształcenie może bardzo się przydać .

  246. @Jarek #256
    ” Jednakże trzeba zdać sobie sprawę że znaczna część rolników którzy nie płacą żadnych podatków prócz gruntowego posiada duże zasoby w postaci wartościowej ziemi. Korzystają oni przy tym z wszystkich benefitów z racji tego że majątek ich i dochody pozostają nie oszacowane . To konserwuje jedynie rozdrobnienie na wsi pogarsza zdecydowanie efektywność rolnictwa . Małe w tym przypadku nie jest piękne .”
    Czy chcesz ich oskalpować i co potem? Wysłać na zasiłek? Na nieróbstwo? Chcesz wygenerować dodatkowy koszt dla państwa?
    Duże zasoby? Chcesz je rozkułaczyć i rozdysponować wzorem sowieckim?
    Dla zagranicznych inwestorów?
    PS.
    Pod naporem tweetów POTUS-a FED mięknie a wysokiej rangi uczony Ali Chamenei stawia się i twierdzi, że DT blefuje i żadnego nierozsądnego ruchu nie wykona.
    Mam rozumieć, że ropa nie wystrzeli w górę a serwisanci dolara zajmą się pompowaniem indeksów/gospodarki (gotowaniem żaby dla przyszłego prezydenta).
    Pozostaje longować pod świetlana przyszłość.

  247. Jarka:”….. podatność na odpowiednio dobrane hasła i symbolikę na populizm, szowinizm i nacjonalizm jest taka sama jak w innych grupach społecznych .”
    -Bardzo ciekawie postawiony problem! Chciałbym widzieć czy przeprowadzono odpowiednie badania!?
    Moja intuicja mówi,że Jarek powinien mieć racje.
    -Jest tak, że ignorancja wsparta pychą u ludzi inteligentnych
    -prowadzi ich na manowce,
    ale
    znam takich, którzy dysponują wiedzą i nie potrafią jej użyć,
    nawet wtedy gdy
    są ponadprzeciętnie inteligentni.
    Rzecz w tym, że nawet najobszerniejsza wiedza , nie oparta o zobiektywizowane konstrukcje intelektualne, które umożliwiają zobaczenie proporcji porządkujących i hierarchizujących- jest bezużyteczna.
    Świadomość tego powinna uczyć skromności,
    ale jest rzadkością

  248. @278 Kot
    Badania przeprowadzono na bardzo szerokiej reprezentatywnej grupie . Eksperyment nazywał się III Rzesza .
    Nieco później inna grupa badawcza powtórzyła go na Bałkanach . Systematyka badań była podobna dobór metody badawczej w zasadzie identyczny . Wyniki jak można się było spodziewać też są prawie takie same jedynie nieznacznie zróżnicowane przez lokalny folklor .

  249. @ 276
    Nie, nie masz racji, wykształcenie jednak daje (mówimy o dużych grupach, nie o poszczególnych jednostkach) ochrone przed populizmem, przynajmniej w jego najbardziej ewidentnych przejawach.

    Ruch antyszczepionkowy jest przykładem – przeciw niemu występują gremialnie lekarze, popierają go natomiast ludzie bez jakiegokolwiek wykształcenia. Jeśli wśród antyszczepionkowców zdarza się lekarz, to jest to internista leczący homeopatią 🙂 (przykład jednostkowego odstępstwa od reguły).

    Wiedza jednak immunizuje od populizmu. Dlatego Kaczyński rozwala szkolnictwo.

    PS. Będzie coraz trudniej dawać odpór populizmowi, w jego różnych przejawach. Obecna władza stawia na prosty lud, widzimy silny trend antyintelektualny. Przedstawiciele inteligencji są programowo poniżani i deprecjonowani materialnie: najlepszym przykładem jest postępowanie wobec nauczycieli. Władza promuje wręcz postawę pogardy wobec nich.

    „Wykształciuchy” są dla obecnej władzy głównym wrogiem. Bardzo źle to wróży na przyszłość, ale jednocześnie świadczy o prawidłowym rozpoznaniu ich preferencji wyborczych. „Wykształciuchy” nie głosują na PiS i PiS doskonale o tym wie.

  250. Warszawiak wkleił fakty:

    „Natomiast u osób z wykształceniem wyższym pojedynek pomiędzy dwoma największymi partiami był wyrównany – na PiS zagłosowało 29,1 proc., a na PO 26,8 proc.”

    a Marysia gaworzy w dalszym ciągu o pierogach:

    „Wykształciuchy” nie głosują na PiS i PiS doskonale o tym wie.”

    Wiarygodność Marysi bliska zeru.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  251. @antyszczepionkowcy – akurat w sprawie szczepionek to postawa większości lekarzy nie świadczy specjalnie o niczym. Najlepszym przykład mam osobisty – pytałem parę lat temu o to czy szczepić przeciwko pneumokokom kilku krewnych lekarzy – zdania były podzielone ale co najlepsze całkowicie brak było TWARDYCH argumentów z ich strony ( chodzi o TĄ dokładnie szczepionkę – nie neguję tych podstawowych ) . A są to cenione osoby w środowisku które kończyły uczelnie jako pierwsi w rodzinie ( = bez znajomości ) i często z wyróżnieniem.
    Po prostu lekarze popierają szczepienia ( generalnie) bo tak robi większość, za przeciwstawianie można zostać napiętnowanym ( jak rzeczony dr ) a przedewszystkim zwiększanie konsumpcji leków jest PODSTAWĄ ISTNIENIA zawodu….
    Tak samo jest w wielu innych zawodach – w interesie prawników ( i ekonomistów )jest maksymalna komplikacja prawa i jego stosowania – dlatego powinno się ich możliwie izolować od procesu jego powstawania 😛

  252. @warszawiak – wyznawcy poko, kodów rozmaitych itp tak bardzo przywiązali się do tezy o tym że na nich głosują wykształceni że nawet mimo faktów trudno im się rozstać z tą podstawą światopoglądu.
    To najlepiej podsumowuje jakość ich wykształcenia 🙂

  253. @280
    Akurat mam wykształcenie wyższe, skończyłem najlepszy polski uniwerytet i podobnie jak wielu moich znajomych z wyższym wykształceniem głosuję na PIS (choć mam mnóstwo bardzo krytycznych uwag do nich-ale uważam resztę sceny politycznej za absolutne dno).
    1.Najważniejsze -skuteczna walka z mafiami podatkowymi, paliwowymi tu sukcesy są bezdyskusyjne.
    2.Likwidacja biedy wśród dzieci, tu też statystyki mówią wszysto. Przy okazji jeszcze nigdy szkoły językowe, komputerowe nie były tak oblegane- ta inwestyzja się zwróci.
    3. Koniec wyprzedaży za bezcen majątku. Stopniowe zwiększanie udziału polskiego kapitału w gospodarce, także poprzez repolonizację (PKL, częściowo terminal kontenerowy, Alior, Pekao, energetyka)
    4.Zmuszenie korporacji do płacenia CIT, ukrócenie optymalizacji -tu wyniki mówią same za siebie.
    Piszesz o poniżaniu nauczycieli, to powiedz o tych kokosach i dobrobycie jaki zapewnił im poprzedni rząd PO 🙂

  254. #277 cd
    Trump traci twarz.
    „President Trump’s Iran strategy is a self-inflicted disaster,” Biden, a Democratic 2020 White House contender, said in a statement.
    “Two of America’s vital interests in the Middle East are preventing Iran from obtaining a nuclear weapon and securing a stable energy supply through the Strait of Hormuz,” he said. “Trump is failing on both counts.”
    Chiny i Japonia w razie rozgorzenia konfliktu z USA nie beda mialy problemu z importem ropy przez ciesnine Ormuz. Zapewnia ich iranski przywodca Ali Chamenei.
    Kto zapewnia a kto pieniaczy sie? Niedlugo nastapi roztrzygniecie: karty zostana rozlozone.
    Znowu powraca pytanie:
    czy Trump jest pewny siebie przywodca/managerem czy tylko infantylnym chlopcem??

  255. #288

    „(dane wynikają z tego, że w 2015 generalnie na PiS głosowało więcej osób niż na PO)”

    Proponuję, żebyś się wycofała z tego twierdzenia i poprosiła żeby Gospodarz usunął ten Twój wpis.
    Wymyśl coś, że Ci się tylko tak chlapnęło, bo jeżeli nie, to wyprowadzę czołg z garażu…..
    Co się z Tobą dzieje….. zaczynam się o Ciebie martwić.

    Warszawiak.

    [Juź dawno chciałem to napisać, ale się hamowałem. W końcu nie wytrzymałem… Jestem po stronie opozycji. Zdecydowanie. Ale nie widzę najmniejszego sensu, żeby tutaj przytaczać info, które KAŻDY z naszego obozu zna, a które przeciwna strona potraktuje wzruszeniem ramion. A już zupełnie bez sensu jest interpretowanie danych zawsze na korzyść naszego obozu. Po co? To jedynie, nawet u mnie, rodzi niechęć… PK]

  256. @280 Dorota
    Chciałbym się mylić . Nie chodziło mi oczywiście o preferencje wyborcze ale na podatność na wymienione prze zemnie nurty. I tu dzisiejsze Węgry są chyba najlepszym przykładem na poparcie mojej tezy. Badanie preferencji wyborczych i ogłaszane wyniki to wypadkowa sondażu na którego końcu ankieter pyta o wykształcenie a do sondaży po wyborach do UE nie można mieć zaufania . Zgadzam się z Tobą że obecna władza ma dobrze rozpoznane która grupa społeczna udziela jej wsparcia . Jednak moim zdaniem nie da się efektywnie dalej rządzić bez inteligencji i co ważniejsze w kontrze do poglądów mieszkańców średnich i dużych miast oraz aglomeracji . Albo więc wejdziemy w model węgierski albo nastąpi przesilenie .

  257. Zwroty VAT mogą mieć wpływ na wynik danego miesiąca. I tyle. Inwestycje i eksport są NEUTRALNE dla dochodów z VAT. Wielu tzw. ekspertów tego nie rozumie. Firmy otrzumują zwrot vat zapłaconego w fakturach zakupowych. Tak więc wpływ jest neutralny.

    Sukces wynikał z :
    -uszczelnienie rynku oleju napędowego (30% całości !!!)- dane z PIPP, Orlenu, Lotosu są jednoznaczne
    -likwidacji karuzel (nowe przepisy Kodeksu Karnego, weryfikacja nowych podatników-koniec słupów, prezesów bezdomnych albo przebywających w zakładach karnych, JPK)
    -opodatkowaniu Wólki Kosowskiej, Rzgowa- tam NIKT nic nie płacił przez lata.
    To samo jest z hazardem, nielegalne salony zlikwidowane, giganci internetowi albo płacą albo już nie działają, a polskie firmy zaczęły zarabiać i łożyć dziesiątki milionów

  258. @ Gospodarz,

    Jakaś interpretacja byloby np. stwierdzenie, ze wyksztalcony elektorat PiS jest bardziej zdyscyplinowany i czesciej idzie glosowac niz wyksztalceni popierajacy opozycje (o ile badali tych wychodzacych z lokali, a nie telefonicznie) i stad wiekszy odsetek wyksztalconych dla PiS.
    Natomiast twierdzenie, ze:
    “(dane wynikają z tego, że w 2015 generalnie na PiS głosowało więcej osób niż na PO)” to zwykla bzdura, nie odroznianie procentow od wartosci liczbowej.

  259. @ dorota
    “Częścią sukcesu VAT-owskiego było to, że przedsiębiorcy generalnie wstrzymywali inwestycje i niskie były zwroty VAT. Teraz inwestycje trochę się odblokowały i już jest problem”

    Kolejna bzdura, chyba, ze zakladasz, ze wczesniej nie inwestowana forsa byla wydawana w sposob nie zwiazany z produkcja, ale to b. mało prawdopodobne w istotnej skali.

    [Mogli nie wydawać i trzymać kasę (np. na lokatach). Tyle tylko, że jeśli zaczęli inwestować to rzeczywiście mniej płacili VAT, ale więcej płacili ci u których kupowali maszyny, materiały itp. pod te inwestycje. PK]

  260. jarek ,279 nie mógłbyś podać dokładniejszego namiaru! Szczególnie tego eksperymentu na Bałkanach !

  261. arturk17,#285
    ” głosuję na PIS ……… uważam resztę sceny politycznej za absolutne dno [!].”
    Przyjmując wyłuszczone w #292 argumenty za dobrą monetę nie widzę iunctim z twierdzeniem, że reszta sceny politycznej to absolutne dno?

    [Nie zauważyłem tej uwagi p. Artura, bo bym coś napisał, co czynię niniejszym. Panie Arturze, może Pan oczywiście na PiS głosować tak jak 40+ % Polaków. Jednak niewłaściwe jest Pana obraźliwe określenie całej reszty. Obraża Pan w ten sposób pół Polski (w tym mnie). Naprawdę podobne określenie można zastosować również w stosunku do PiS, czyli i do Pana. Po co? Jaki to ma sens? Wybiera Pan inaczej niż np. ja i ja to akceptuję, chociaż trudno mi się z tym pogodzić (co nie znaczy, że tego nie rozumiem. Ale inwektyw na Pana miotać nie będę. PK]

  262. „“(dane wynikają z tego, że w 2015 generalnie na PiS głosowało więcej osób niż na PO)” to zwykla bzdura, nie odroznianie procentow od wartosci liczbowej.”

    Tak to prawda, to jest bzdura, tylko to nie Ty miałeś to napisać….. ponownie się wyrwałeś jak jakiś Prymusek…. 😉

    „Jakaś interpretacja byloby np….”

    „A już zupełnie bez sensu jest interpretowanie danych zawsze na korzyść naszego obozu. Po co? To jedynie, nawet u mnie, rodzi niechęć… PK]”

    No właśnie po co!?, i Ty kombinujesz jak pies pod górkę i próbujesz interpretować po swojemu…. zamiast przyjąć gołe fakty, które są przez Dorotę zakłamywane….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. A tak na marginesie, zapewne jest różnica miedzy tym kto po studiach pracuje w swoim zawodzie i robi karierę a tą osobą, która pomimo ukonczonych studiów…. siedzi na kasie a tzn że wasze interpretacje można rozbić o kant …… 😉

  263.  „…..nie widzę iunctim z twierdzeniem, że reszta sceny politycznej to absolutne dno?”

    Iunctim….. mówisz…. 🙂 🙂 , nie dziwię się, przecież Ty do końca wierzyłes w tego psjacowatego Biedronia, któremu bardziej zależy jak się okazuje na spełnianiu kaprysów Gacha….. wprowadzajac go na europejskie salony, niż na dobru Polski…. mój drogi blogowy kandydacie na filozofa…..

  264. @ Gospodarz,
    Rozumiem, trzymanie na lokacie nie ma oczywiście wpływu na wpływy VAT, ale zakup dóbr inwestycyjnych tez nie ma żadnego. Sprzedający musi odprowadzić VAT a kupujący/inwestujący, może ten VAT odzyskać/odliczyć. Nie ma tu nic, co mogłoby obniżyć wpływy.

    [Przecież to właśnie napisałem… PK]

    Jedynie w przypadku małych/średnich, gdzie właściciel z powodu obaw, wcześniej „inwestował” zysk w nowe mieszkania, nieruchomości, dobra luksusowe i płacił istotny VAT, którego nie mógł odliczać, a dziś inwestuje w produkcje i odlicza VAT, moglibyśmy mówić o tym, ze inwestycje wpłyną na wpływy.
    Myślę, ze takie scenariusze nie mogły mieć aż tak istotnego znaczenia, a generalnie, inwestycje, (jeśli są trafione) powinny oznaczać większe wpływy w średnim i długim terminie nie tylko z VAT, ale również z PIT i CIT.
    M

  265. Juliusz Ćwieluch rozmowa z generałem Mirosławem Różańskim:
    „Dlaczego przegramy wojnę z Rosją”
    -to książka niezwykła, bo niezwykły jest rozmówca dziennikarza. Niezwykła rzadkość, bo czytelnik ma do czynienia z człowiekiem mądrym, który potrafi myśleć w wielu płaszczyznach naraz.
    – Obecnie uzgodnionym międzypartyjnym paradygmatem na potrzeby polityki i obrony jest twierdzenie,
    skądinąd słuszne, że wojny z Rosją nie będzie,
    bo byłaby kontra jej interesom.
    Różański za Clausewitzem, przypomina,że wojna jest przedłużeniem polityki prowadzonej w czasie pokoju.
    A zatem wojna Polski z Rosją już trwa, bo obie strony nie współpracują tylko wzajemnie sobie szkodzą.
    Taki stan rzeczy prosi się aby przy nadarzającej się okazji silniejszy narzucił swoja przewagę słabszemu siłą.
    Wysiłki generała aby Polską armie przygotować na taki rozwój wydarzeń, uczynić ją trudną do zdmuchnięcia- zdolną do stawienia oporu, przy okazji jakiejś międzynarodowej awantury, wobec krótkowzroczności politycznej i przyjętego paradygmatu, zakończyły się dymisją nieprzeciętnego generała. I po problemie.

  266. „Jednak niewłaściwe jest Pana obraźliwe określenie całej reszty. Obraża Pan w ten sposób pół Polski (w tym mnie). Naprawdę podobne określenie można zastosować również w stosunku do PiS, czyli i do Pana. Po co?PK”

    No właśnie po co? po co Dorota w chamski, arogancki, bezczelny sposób obraża pisiorów a Pan, to niestety często toleruje…..

    „Wybiera Pan inaczej niż np. ja i ja to akceptuję, chociaż trudno mi się z tym pogodzić (co nie znaczy, że tego nie rozumiem. Ale inwektyw na Pana miotać nie będę. PK]”

    Wiele pisiorów tez akceptuje Pana wybór ale trudno im sie pogodzić, że ktos po studiach ma w dalszym ciągu zaufanie do tych, którzy swoich wyborcow zdradzali……..

    Tak, do 2015 roku bylo wstyd przyznać się, że glosuje się na PIS ale obecnie już niekoniecznie a moim zdaniem teraz jest wstyd głosować na tą przypadkową zbieraninę…

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Tak, ma Pan rację. Toleruję p. Dorotę. Przywilej moderatora, chociaż coraz bardziej ta „poetyka” p. Doroty mnie uwiera… A co do „przypadkowej zbieraniny” to ja zdecydowanie bardziej ją cenię niż fanklub wyznawców JK… I tak możemy się przerzucać aż dojdzie do inwektyw. Warto? Chyba nie. PK]

  267. @ Gospodarz, 290
    [Juź dawno chciałem to napisać, ale się hamowałem. W końcu nie wytrzymałem… Jestem po stronie opozycji. Zdecydowanie. Ale nie widzę najmniejszego sensu, żeby tutaj przytaczać info, które KAŻDY z naszego obozu zna, a które przeciwna strona potraktuje wzruszeniem ramion. A już zupełnie bez sensu jest interpretowanie danych zawsze na korzyść naszego obozu. Po co? To jedynie, nawet u mnie, rodzi niechęć… PK]

    Zacytowałam całość, bo jest dosyć dziwna 🙂 Z czym Pan ma problem? Z przyznaniem, że mamy w kraju rządy oparte na korumpowaniu parobków?

    Widzę taki trend ostatnio w mediach, żeby broń Boże nie urażać elektoratu pisowskiego. Jego prymitywizm, roszczeniowość, ludowy katolicyzm oparty na rytuale ma być „nową normą”, która należy zaakceptować. Społeczeństwo dziczeje w każdym przejawie życia – najnowszy przykład: lincz medialny na domniemanym zabójcy – i tego absolutnie nie wolno krytykować. Schodzimy na psy.

    Czytał Pan na pewno „Tango” Mrożka? To proszę przejrzeć ponownie. A ja czekam na naukową rozprawę „Analiza integralna liryki wokalnej w twórczości zespołu Bayer Full” 🙂

    [Potwierdza Pani jedynie to, że pewnych rzeczy nie jest Pani przyjąć do wiadomości. Dyskusja z Panią na ten temat ma mały sens.Proszę tylko pamiętać, że obrażanie połowy społeczeństwa jedynie utwierdza tych ludzi, żeby NIGDY nie zmienić frontu. PK]

    @ Jarek
    Trafne pytanie – jak rządzić jednocześnie eskalując konflikt z inteligencją i mieszkańcami większych i średnich miast. Ale rozszerzyłabym je: jak rządzić choćby elementarnie skutecznie w sposób tak głupi, jak robi to teraz PiS.

    Mamy rządy gangu Olsena (tylko, że z walizka pełną kasy, jeszcze). Wszelkie realne problemy tę władzę dramatycznie przerastają, władza polegnie na każdym.

    Tracimy właśnie środki na walkę ze smogiem (jesienią znowu będzie tragicznie). Służba zdrowia na ostatnich nogach, zamykane szpitale, na SOR-ach jak w szpitalu polowym w czasie wojny. Szkolnictwo w rozsypce, we wrześniu będzie Armageddon podwójnego rocznika. Gdzie nie spojrzeć, to dramat, bo władza nie zajmuje się rządzeniem, tylko piarem. Kiedyś te problemy się spiętrzą.

  268. [obrażanie połowy społeczeństwa jedynie utwierdza tych ludzi, żeby NIGDY nie zmienić frontu. PK]

    Wyborcy PiS i tak nigdy nie zmienią frontu. PiS tworzy coś w rodzaju sekty spojonej 1.poczuciem krzywdy (częściowo słusznym, częściowo nie), 2.martyrologią smoleńską, 3.fałszywą tożsamością patriotyczną, 4. religią i wreszcie 5. transferami socjalnymi na niespotykaną skalę.

    To wszystko jest „niedyskutowalne”. Nikt tego argumentacją nie przebije. Dopiero kiedy osłabnie podstawowy czynnik nr 5, wtedy więzi w sekcie osłabną.

    [Tak czy inaczej bluzgi i inwektywy pokazują jedynie bezsilność autora. W niczym naszej stronie nie pomagają. PK]

  269. #303

    Ponownie naszej Marysi sie ulało i ani słowa o swoich kłamstwach i swoich matematycznych idiotyzmach. Ty jesteś po studiach? Gdzie takich niedouczonych, żeby nie napisac głąbowatych absolwentow wypuszczają? Tyle Twój Tatuś włożył wysiłku jak pisałaś, żebyś coś matematycznie załapała a tu nic… d…. blada. Tak mi przykro.

    🙂 🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS.
    ” I tak możemy się przerzucać aż dojdzie do inwektyw. Warto? Chyba nie. PK]”

    Napewno nie! Idę na deskę.

  270. Upatrywanie przyczyn głosowania na PiS w poziomie wykształcenia jest naiwne i płytkie. Dla mnie jest jedynie dowodem na to, że elity nie nauczyły się niczego z odniesionej klęski. A kto nie potrafi się uczyć i wyciągać wniosków z popełnianych błędów, nie powinien dostawać władzy w swoje ręce.

    Do poczytania i przemyślenia:
    https://monde-diplomatique.pl/z-dziejow-kapitalistycznej-restauracji-w-polsce/

    „[…] Powinniśmy też inaczej spojrzeć na społeczne koszty przemian po 1989. Dziś dominuje tu narracja o wykluczonych i zapomnianych. Zakłada ona, że ogólny kierunek zmian był słuszny, a za masową pauperyzacją i bezrobociem stały uprzedzenia, oraz niekompetencje rządzących i rządzonych. Pierwsi, w rewolucyjnym zapale niesłusznie spisali na straty PGR-y, drudzy nie dojrzeli do rynkowej normalności. Obie te tezy są fałszywe.

    O tym, że pracownicy, niezależnie od swego entuzjazmu dla „kapitalizmu wyobrażonego”, znaleźli się na przegranej pozycji zadecydowała odbudowa władzy klasowej na bazie monopolu własności. To nierówność ekonomiczna i antagonizm klasowy wpisane w naturę kapitalizmu odpowiadają za długi kryzys transformacji lat 1990-2004. Dokonywała się wtedy imponująca akumulacja pierwotna, skutkująca wzrostem PKB, inwestycjami zagranicznymi i ekspansją sektora finansowego. Jej warunkiem było wywłaszczenie klas pracujących z dóbr wspólnych, a zatem forsowna prywatyzacja, deregulacja i liberalizacja wymiany oraz pacyfikacja wszelkich form demokracji społecznej, ze związkami zawodowymi, radami pracowniczym i mechanizmem układów zbiorowych pracy na czele.

    Utrata tych zdobyczy, przez lata prezentowana jako „konieczne koszty transformacji”, wypłukała formalną demokrację z treści społecznych. Poza rosnącymi nierównościami, pauperyzacją (59% populacji poniżej minimum socjalnego w 2003 r.), dwoma dekadami dwucyfrowego bezrobocia, a obecnie prekaryzacją i fenomenem pracujących biednych – pociągnęło to także konsekwencje polityczne. Deficyt społecznej demokracji stał się jedną z głównych przyczyn triumfu prawicowej hegemonii na scenie politycznej i ideologicznej. Nie byłaby ona możliwa, gdyby nie jawnie antydemokratyczny kurs neoliberalnych reformatorów z premedytacją odpolityczniających polityki ekonomiczne i społeczne (a zatem wyjmujących je spod kontroli demokratycznej). Z kolei dominujące w kulturze ery transformacji połączenie ideologii indywidualnego sukcesu, „bezklasowego społeczeństwa klasy średniej” z wrogością do wszystkiego co egalitarne, wspólnotowe i odwołujące się do klasowej solidarności, stało się mieszanką wybuchową. W chwili, gdy dla dużej grupy niższej klasy średniej obietnica sukcesu prysła w konfrontacji z falami kryzysu i siłami globalnego kapitalizmu, reakcją stał się wściekły faszystowski resentyment, fala nienawiści do demokracji i pogardy dla słabszych.”

  271. @_dorota #303
    „Służba zdrowia na ostatnich nogach, zamykane szpitale, na SOR-ach jak w szpitalu polowym w czasie wojny.”

    .
    Wybacz, ale to już czysta bezczelność z Twojej strony. Przypisywać PiS-owi wątpliwe „zasługi” poprzednich ekip (w tym PO także) w tej dziedzinie?? Zastanawiam się, czy tylko w ferworze fanatycznej krucjaty Ci się pomyliło, czy może w zaślepieniu już wszystko co złe automatycznie przypisujesz JK. Nawet ewidentne efekty neoliberalizmu praktycznego. A może po prostu nami manipulujesz?

    I żeby nie było złudzeń – piszę to jako ktoś, kto nigdy nie głosował na PiS.

    [Wszystkie ekipy nad dramatem w OZ pracowały a PiS sytuację swoją reformą pogorszył. PK]

  272. @ Gospodarz
    Jakiś niemiecki emeryt notorycznie mnie zaczepia, mimo, że w ogóle nie odnoszę się do jego wypowiedzi. Gdyby mógł Pan czasem ukrócić to gryzienie po kostkach, byłoby uprzejmie z Pana strony.

    [Nic z tych rzeczy. Teraz widzi Pani jak to miło być obiektem złośliwości 😉 Poza tym Warszawiak ma w tych uwagach duźo racji (jeśli pominie się język…) PK]

  273. @ dorota,
    Każdy głosuje w swoim interesie, a skupianie się bezustannie na tym, ze 500+ to socjal, rozdawnictwo a nie program społeczny/pro-rodzinny i ze to kupowanie głosów itd. jest bardziej prymitywne niż Ci się wydaje.
    W „kulturalny” sposób, w białych rękawiczkach, bardzo godnie i przyjemnie, można korumpować dużo większym kosztem przedsiębiorców, zamożnych, bogatych, poprzez niskie podatki, degresje podatkową, niska płace minimalną, import taniej siły roboczej, niskie płace minimalne, 0% VAT na sprzedawane nieruchomości państwowe, limity kosztów ZUS, tolerancja dla fikcyjnego samozatrudnienia by orżnąć budżet itd. To była korupcja. I teraz za to płacimy, zapłacimy wszyscy!

    Wino nie wpływa dobrze na układ krążenia. Ci, którzy je pija są zamożniejsi, więc generalnie są w dużo lepszej kondycji i problemy z układem występują u nich rzadziej, ale nie z powodu wina, jak chciało myśleć część „naukowców”

    Może Twoje korelacja wyborów z wykształceniem jest również niewiele warta?
    Może to ściema interpretacyjna. Wykształceni więcej zarabiają i chcą chronić dochody i majątek, stąd redystrybucja a’la PiS zazwyczaj im nie w smak – masz pewność, ze tak nie jest, ze to nie jest główny powód wyboru politycznego? Bo jeśli jest to ich motywacja (mam nadzieje, ze tylko małej części osób) jest taka sama jak motywacja tych, którzy głosują na 500+. Inna forma, ale treść na koniec dnia taka sama. Z ta różnica, ze motywacja biedniejszych jest silniejsza i znacznie bardziej racjonalna, bo referuje do zaspokajania podstawowych i średnich potrzeb a nie zwiększania majątku i oszczędności.

    Jedynie prowokuję, bo Twoje tyrady są przeciwskuteczne.
    M

  274. @306 Jacek
    Ten tekst powinieneś zakończyć dopiskiem że największa krzywdę ludzkości uczynił człowiek który pierwszy powiedział „to jest moje ” .
    To o czym piszesz to już historia na dodatek powszechnie znana i nic nowego z tego tekstu nie wynika .
    Te słuszne tezy postawiono post factum co jak wiadomo jest mało odkrywcze choć może być efektowne .
    Obecnie są inne wyzwania na które potrzeba recept których jeszcze nikt nie zna . Przykładanie starych rozwiązań do nowych wyzwań to próba przepłynięcia oceanu w starej balii wyjętej ze strychu.

  275. #303@PK

    …”Proszę tylko pamiętać, że obrażanie połowy społeczeństwa jedynie utwierdza tych ludzi, żeby NIGDY nie zmienić frontu. PK]”…

    Stwierdzenie prawdy o elektoracie pisowskim nie jest jego obrażaniem…

    A liczenie na to, że bycie pobłażliwym wobec tego elektoratu zmieni jego poglądy i zapatrywania polityczne jest naiwnością….
    Do nich nie trafiają argumenty racjonalne… oni powodują się emocjami… swoich uwielbiają innych nienawidzą… typowa sekta.

    PS
    Myślę, że nadszedł czas aby przeprosić społeczeństwo niemieckie za obwinianie ich o popieranie i wybór Hitlera w latach trzydziestych… polskie społeczeństwo (jego decydująca większość) idzie w tym samym kierunku… faszyzmu, w wydaniu polskim… nie jesteśmy lepsi.

    Warto przeczytać:

    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,5149

  276. @Jarek #310
    Zamulasz nie na temat, albo nie zrozumiałeś tekstu. Twoje uwagi mają się nijak do wątku o elektoracie PiS i nie wniosły niczego do tej dyskusji.

  277. #306@jacek

    …”pacyfikacja wszelkich form demokracji społecznej, ze związkami zawodowymi, radami pracowniczym i mechanizmem układów zbiorowych pracy na czele.”…

    Ta „demokracja” w zakładach pracy polegała na obronie przez związki zawodowe i rady pracownicze wszystkich pracowników przed zwolnieniami… nawet tych zbędnych i nierobów… jak w takich warunkach byłaby możliwa restrukturyzacja zakładów pracy umożliwiająca wzrost ich wydajności.

    Żyłem i pracowałem w tych czasach i widziałem to na własne oczy.

    Oczywiście jestem przeciwko neoliberalizmowi… ale zmiany polityki społecznej powinny być przeprowadzone na poziomie państwa (np. JG), a przedsiębiorstwa powinny podlegać normalnym regułom rynkowym… a nie być rządzone przez pracowników… to nigdzie nie przyniosło dobrych rezultatów.

  278. @krak15 #314
    Nie chciałem prowokować nowej polemiki i oceny tamtych przemian. Było jak było i już tego nie zmienimy. Chciałem pokazać źródła obecnej polaryzacji postaw politycznych. Moim zdaniem opisane w tekście przemiany mają znaczenie o wiele większe na dokonywane obecne wybory polityczne, niż wykształcenie społeczeństwa.

    Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Historia pokazała już wielokrotnie, że reakcją na zaciskanie pasa jest prawicowy populizm.

  279. @ Magnavox
    Jedyna rzecz w Twojej wypowiedzi, do której warto się odnieść: sugerujesz, że poprzednie rządy przeprowadziły podobną w skali redystrybucję, tyle że na rzecz bogatych? Napisz coś więcej o tym.

    A w każdej wypowiedzi na temat obecnej sytuacji politycznej w Polsce należałoby zawierać disclaimer: poczekajmy kilka lat na skutki obecnych działań. Jest stanowczo za wcześnie, żeby oceniać populizm po trzech latach funkcjonowania.

  280. @ dorota,
    Jacek pewnie mnie wyręczy i poda jakieś konkretne dane, bo zna na pamięć. 
    Nie ma sensu ponownie się o tym rozpisywać.
    Rozwarstwienie rosło latami a to właśnie oznacza, ze redystrybucja następowała w kierunku przeciwnym do pożądanego.
    Po publikacji wyników wyborów europejskich sprawdzałem mediany i dominanty podane przez GUS, bo pokazywano, ze nie ma już podziału jak kiedyś na Polskę A i B (wschód i zachód). Jest wyborcza Polska wielkomiejska i Polska małomiasteczkowa. Dane GUS dla małomiasteczkowej są zawyżone.
    Gdyby 500+ czy 2 x 500+ stanowiło 5-15% procent budżetów domowych to wyborcy nie byliby tak przywiązani do kolejnych obietnic, ale dla wielu budżet rodzinny rośnie tak bardzo, ze zmienia się ich życie, w zauważalny sposób. Ile potrzeba kasy miesięcznie, żeby wysłać 2 dzieci do Wawy/KRK/Wro na studia? Bez wykształcenia zawsze będą przegrani, niezależnie od tego w jakiej Polsce przyjdzie im żyć, więc nie dziwi mnie, ze kierują się własnym interesem, nawet jeśli może nie zawsze właściwie rozumieją wszystkie konsekwencje.
    Owoce rządów PiS zobaczymy tak jak piszesz, jeszcze za kilka lat, ale cały czas pamiętaj, ze obecna władza jest wynikiem wieloletnich poprzednich rządów.
    Utrzymywanie przez 8 lat niezmienionej, niskiej kwoty wolnej od podatku, wbrew wyrokowi nieskalanego TK, jest symbolem ówczesnego podejścia. Chodziło tylko o pracujących, to nie byłoby „rozdawnictwo”, ale władza miała w nosie, więc trafiła na manowce, a PiS wyrównuje siekierką biednym i swoim, namaszczonym.
    M

  281. „To o język właśnie chodzi”

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Przygadał kocioł garnkowi.
    Żeby nie zamulać bloga, nie będę wklejał Twoich zwrotów.
    Przez tydzień jesteś pod ochroną….
    Pisz co chcesz… 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  282. #298
    – Posądzanie Biedronia o małostkowość świadczy nie tyle o jego małostkowości co o małostkowości tych , którzy go o nią posądzają,
    i nie mogą sobie wyobrazić innej motywacji postępowania.
    -Niezadowalający wynik wyborczy Wiosny był moim zdaniem spowodowany tym, że B zamiast zawierzyć własne intuicji zawierzył radom „specjalistów” .
    -Nie skreślam go.

    [Wg mnie jest skończony, a Wiosna nie wejdzie do Sejmu. Ale ja jestem nieobiektywny, bo RB nie lubię. PK]

  283. @ Magnavox, 317
    Rząd PO-PSL borykał się przez kilka lat z kryzysem i jego skutkami, więc obniżenie kwoty wolnej od podatku nie było możliwe na początku rządów. Potem tak i przed wyborami 2015 powinno być uczynione. Przejaw arogancji, że tego nie zrobiono. Ale PO już to chyba wie 🙂 Z resztą zgoda.

    Jedna uwaga: 500+ nie zmieni jakoś istotnie szans życiowych dzieci z prowincji. Po pierwsze: ludzie raczej nie odkładają go na studia dla dzieci (skonstruowane w tym celu obligacje oparte na 500+ poniosły klęskę), a samo 500 zł na utrzymanie studenta nie wystarczy. Jeśli ktoś myśli, że 500+ wykreuje nam nową klasę średnią, to jest naiwny.

    Aha, uwaga ogólna: chyba przeceniasz powiązanie rozwarstwienia z redystrybucją (lub jej brakiem). Rozwarstwienie społeczeństwa następuje częściowo naturalnie. Jeśli mamy dwóch 19-latków, z których jeden pije piwko pod blokiem a drugi studiuje medycynę, to 20 lat później będą solidnie rozwarstwieni społecznie. No, chyba że ten pierwszy to jest Patryk Jaki (ale to już inna hatakumba).

  284. PPK: podpis ministra, który już nie jest ministrem.

    ” (…) rozporządzenie podpisane przez minister finansów Teresę Czerwińską „w sprawie deklaracji o rezygnacji z dokonywania wpłat do pracowniczych planów kapitałowych” wydano 12 czerwca 2019 r., a w Dzienniku Ustaw opublikowano 14 czerwca 2019 r. Problem w tym, że w tym czasie Teresa Czerwińska przestała być ministrem finansów (dokładnie od 4 czerwca 2019 r.) i już miała nową pracę jako członek zarządu w Narodowym Banku Polskim.

    – To powoduje, że rozporządzenie, a w konsekwencji wzór deklaracji rezygnacji z wpłat do PPK, może być kwestionowane – przekonuje Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego.

    – Tymczasem możliwość uchylenia rozporządzenia może być dokonana tylko przez Radę Ministrów na wniosek premiera. Najbliższe posiedzenie rządu będzie pewnie 25 czerwca 2019 r., co oznacza, że w przypadku uchylenia obecnego i publikacji nowego rozporządzenia 14-dniowy termin na wejście w życie rozporządzenia ustalającego wzór deklaracji o rezygnacji przypadłby już po 1 lipca 2019 r., czyli po dniu, od którego zatrudnieni mogą się z PPK wypisywać – dodaje.

    Zdaniem Antoniego Kołka może się więc okazać, że w firmach, które szybko wdrożą PPK, już od lipca 2019 r., czyli w lipcu zawrą umowy o zarządzanie oraz prowadzenie PPK, pracownicy takich podmiotów nie będą mieli podstawy prawnej do skutecznej rezygnacji z wpłat do PPK i w konsekwencji mogą zostać obligatoryjnie zapisani do PPK wbrew swej woli.”

    http://wyborcza.pl/7,155287,24921690,czy-przez-legislacyjny-bubel-rzadu-polacy-nie-beda-mogli-wypisac.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.2.duzy

    Prezes czegoś, co nazywa się „Instytut Emerytalny” jest w mylnym błędzie. Rozporządzenie nie „może być kwestionowane” tylko po prostu jest z mocy prawa nieważne. Nie powoduje skutków prawnych. Konsekwencje przedstawione wyżej.

    No i pytanie: czy to przejaw znanego pisowskiego szambiarstwa w dziedzinie tworzenia prawa, czy może to nie jest przypadek, że takie buble się wypuszcza. Bo skutek jest jakby po myśli PiS.

  285. – W USA na zwycięzcę w biznesie przypadają setki lub tysiące tych, którym się nie udało. Ale w USA kulturowo porażka nie jest stygmatyzowana. Przedsiębiorcy nie muszą się wstydzić, że im nie wyszło. W takim ekosystemie łatwiej wzrastać – mówi Filip Granek, szef firmy XT

  286. -Dobrze żeby wszedł , bo chciałbym aby był w polityce. Mam dość marionetek parlamentarnych, których rola sprowadza się do podniesienia reki przyciśnięcia przycisku i do powtarzania identycznych uzgodnionych tekstów.
    Stawiam również na nowego prezydenta Ukrainy zapowiada się interesująco. Ciekawe czy uda mu się wprowadzić tam nieco porządku.

  287. „Rząd PO-PSL borykał się przez kilka lat z kryzysem i jego skutkami, więc obniżenie kwoty wolnej od podatku nie było możliwe na początku rządów. Potem tak i przed wyborami 2015 powinno być uczynione. Przejaw arogancji, że tego nie zrobiono. ”

    Jak to mieli wtedy zrobić, jeżeli równocześnie pozwalano na rabowanie budżetu?!!! Znasz wykonania budżetów w tamtych latach czy piszesz tak, żeby coś napisać?
    Słyszałaś zeznanania na komisji ds. wyłudzeń VAT?
    Tusk mówił że się nie zna na podatakach.
    Rostowski, że VAT nie był jego mocną stroną.
    Kopacz, że od podatków miała fachowca Szczurka.
    Szczurek,że nie było atmosfery do uszczelniania podatków.

  288. Słuchałem wczoraj „śniadania w Trójce” z PO był Halicki. Dramat. Według niego (PO) powinniśmy podpisać projekt dotyczący neutralności klimatycznej do 2050. Dodał, że neleży skończyć z wycinaniem lasów.
    Pisalem na tym blogu 10 lat temu o skutkach pakietu klimatycznego podpisanego przez D. Tuska dla polskiej energetyki i gospdarki. Wtedy pracowałem w jednym z biur maklerskich i analizowałem m.in ten sektor. Macie dzisiaj kursy spółek energetycznych , macie decyzje Mittala, macie problemy z cenami prądu. W imię czego? UE to 9% emisji CO2. Same Chiny 26 %. Zarzynamy przemysł w UE żeby importować z bardziej emisyjnych instalacji w Chinach, Indiach czy na Ukrainie. Do tego dochodzi emisja CO2 i spalin przy dalekim transporcie. Do „elit” to nie dociera.
    Pomysł PO to eliminacja polskiego przemysłu stalowego, odlewnictwa, ciężkiej chemii, cementowego, materiałów budowlanych itd. Przy okazji PKP Cargo. Podwojenie cen prądu. Punkt drugi to jeszcze eliminacja przemyysłu drzewnego, meblarskiego, papierniczego. Kto będzie płacił podatki, ZUS?!!!
    Znowu usłyszymy słowa Tuska , że „podnosił podatki, ale się z tego nie cieszył?”

  289. „równocześnie pozwalano na rabowanie budżetu”
    Łojezu. Jak skutecznie można barankom wpoić propagandowe tezy.

    @ 325
    Nie ma woli politycznej, żeby odejść od gospodarki opartej na węglu. W miarę wzrostu cen emisji CO2 to będzie coraz bardziej bolało. A w sezonie grzewczym znowu Polacy zaczną zdychać z powodu smogu.

    Najlepsze jednak jest to, że importujemy coraz więcej węgla z Rosji:
    https://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/598870,wegiel-rosja-polska-import-antracyt.html

    … no ale tego [ciach. Mam tego Pani chamskiego traktowania przeciwników politycznych dosyć. Jeśli nie potrafi Pani swojej bezradności inaczej manifestować to już lepiej niech Pani milczy. PK] publiczna telewizja nie powiedziała.

  290. @arturk17 #325

    W sprawie polityki klimatycznej, mów co chcesz, uważam, że KAŻDE działanie jest lepsze od niedziałania. Jakie ma znaczenie, to że UE przyczynia się w małym stopniu do zmian klimatu? Jak już zmiany nastąpią – to nie będzie miało jakiegokolwiek znaczenia kto się przyczynił, a kto nie – wyginą wszyscy. Ludzkość powinna się skoncentrować na:
    1) w pierwszym rzędzie – gwałtownej i jakimikolwiek sposobami nawet po trupach – likwidacji wszelkich technologii emisyjnych
    2) technologiach aktywnego usuwania CO2 i metanu
    3) OZE – egzogenna wyłącznie ze słońca (nie zwiększa bilansu ciepła)
    4) alternatywnych źródłach napędu i energii endogennej (wodór, zimna synteza/ fuzja)
    5) rozwoju sztucznej inteligencji wyłącznie pod kątem nieśmiertelności

  291. „Rząd PO-PSL borykał się przez kilka lat z kryzysem i jego skutkami, więc obniżenie kwoty wolnej od podatku nie było możliwe na początku rządów. Potem tak i przed wyborami 2015 powinno być uczynione. Przejaw arogancji, że tego nie zrobiono. ”

    .
    Nieprawda, to zakłamywanie historii i odwracanie kota ogonem.

    To rzad PO-PSL świadomie WYWOŁAŁ w Polsce stagnację swoją polityką ekonomiczną i odpowiada za sytuację w której przez prawie trzy lata mieliśmy DEFLACJĘ!! Rząd (suwerenny emitent własnego pieniądza, czyli nie będący technicznie ograniczony w możliwościach prowadzenia wydatków we WŁASNEJ walucie) świadomie i celowo schładzał gospodarkę i ciął wydatki w debilnym celu „równoważenia” budżetu i spełnienia wymagań deficytu <3%, czyli prowadzenia neoliberalnej POLITYKI debilnego austerity.

    Właśnie za to, że MÓGŁ, ale nie chciał, bo ważniejsze było realizowanie neoliberalnego mitu i interesy sektora finansowego, niż rozwój, wspieranie koniunktury i podnoszenie zarobków, za to został słusznie wykopany przez wk..ny taką polityką plebs.

    Mam nadzieję, że czytelnicy tego forum doskonale to rozumieją, a przynajmniej powinni. Chociaż, jestem realistą i wiem, że do niektórych to nie dotrze nigdy, że dalej uważają, że 500+ jest "niemożliwe" i wyczekują "nieuniknionej" zwały. Doczekają się jej, jak fundusz Eurogeddon zysków. 🙂 🙂 🙂

  292. @326
    1.Smog pochodzi z NISKIEJ EMISJI i motoryzacji. Poltyka UE zarzyna energetykę, która akurat za smog nie odpowiada.
    2.To czy Polska się wykończy finansowa NIE BĘDZIE MIAŁO ŻADNEGO WPŁYWU NA KLIMAT.
    3. „Jak skutecznie można barankom wpoić propagandowe tezy.” Wystarczy pczeczytać ze zrozummieniem wykonania budzetu. I rozumieć liczby w nich zawarte. Próby obrażania przy braku merytorycznych argumentów są żałosne.
    @327
    OZE ze słońca w Polsce?!!! W zimowych szczytach zapotrzebowania na moc? Podpowiem, że wiatraki też odpadają, w lecie gdy są najwyższe temperatury to nie wieje i zimą podobnie przy najniższych temperaturach też produkcja z wiatraków jest prawie zerowa.
    Musi być 100% rezerwa w źródłach konwencjonalnych- jak nie węgiel to gaz, który akurat importujemy.
    Dalsze uzależnianie od gazu to polityczne samobójstwo (możliwość szantażu).

  293. W Czeskiej Pradze dziś przeciwko rządowi i Babiszowi demonstrowało 250 tys ludzi tj ponad 2% populacji tego kraju. W Polsce porównywalna demonstracja musiałby zgromadzić prawie 1mln osób . I przeciwko czemu protestują ? próbie podporządkowaniu prokuratury rządzącym, przeciwko Babiszowi który zawłaszcza ich zdaniem państwo . Niebywałe prawda ?. Jarek Nohavica śpiewał w ubiegłym roku „Hanba Sláva” a ludzie razem z nim . No i dziś demonstrują .

  294. @326 Dorota
    Węgiel to trup i nikt rozsądny nie powinien dać się z nim położyć do grobu. Chińczycy w tym roku zamknęli już kilkadziesiąt zakładów z powodu nowej restrykcyjnej polityki proekologicznej nakazującej albo zamontowanie drogich instalacji chroniących środowisko, albo zamykanie zakładów.
    Jak ktoś w Polsce mówi że smog to pryszcz a polityka nisko emisyjna to unijne brednie to powinien przejechać się na szkolenie do Skierniewic bo tam jak piszą wyschła nagle połowa ujęć z których zaopatrywano miasto w wodę tak że teraz na wyższe piętra nosi się ją wiaderkami . I nie ma dobrego rozwiązania .

  295. Mam nadzieję, że koniec Euro, rujnującego Europę, jest już bliski i ten neoliberalny potwór skończy jak ZSRR. Tymczasem propaganda dalej sączy swój jad kłamstw:

    https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/rynki-finansowe/wloski-dlug-europejski-problem/

    Kilka smacznych kawałków:
    „Gdyby Włochy nie były w strefie euro, możliwe byłoby finansowanie długu przez bank centralny. To nie jest dobry sposób, ale w sytuacjach krytycznych możliwy do zrealizowania.”

    Emisja pieniądza, nazywana tutaj eufemistycznie „finansowaniem długu”, jest możliwa WYŁĄCZNIE przez BC. Każdy inny „emitent” w cywilizowanym państwie szybko kończy w więzieniu. Czy autor tego artykułu nie nawołuje przypadkiem do przestępstwa, sugerując, że JEDYNA legalna emisja „to nie jest dobry sposób”? Jaki jest ten inny, „dobry”? Ktoś tu robi nam wodę z mózgu.

    „Najprostszym sposobem na obniżenie długu w relacji do PKB byłoby przyspieszenie wzrostu nominalnego PKB, czyli wzrostu realnego oraz inflacji. Ale Włochom od lat to się nie udaje. W roku 2018 realne PKB Włoch było na tym samym poziomie co w roku 2005.”

    Aha. To takie podsumowanie „sukcesu” Euro na dwudziestolecie.

    „Przyczyn stagnacji jest wiele, a główną – sztywny rynek pracy i wynikająca z tego niska konkurencyjność gospodarki.”

    Czyli po przetłumaczeniu na język polski: używanie cudzej waluty pozbawia kraj możliwości dostosowania wymiany handlowej i przepływów kapitałowych przez płynne kursy walutowe i zmusza do bolesnego dostosowania kraju za pomocą cięć w wydatkach, zwiększania bezrobocia i stopniowego ubożenia społeczeństwa, aż będą tak biedni, że nie stać ich będzie na kupowanie czegokolwiek i nie będzie już kapitału do wytransferowania za granicę. Super, no nie?

    „Jeżeli wyłączyć koszt spłaty długu, Włochy osiągają od 2010 roku nadwyżkę, która w roku 2018 wyniosła 1,6 proc. PKB, ale to za mało, by ustabilizować, a tym bardziej obniżyć dług publiczny.”

    No proszę! Nadwyżka budżetowa jest wtedy, gdy rząd ODBIERA aktywa finansowe sektorowi prywatnemu (zabiera je ludziom i firmom, ponieważ systematycznie zbiera w podatkach WIĘCEJ niż w tym samym czasie wydaje)!!!

    Gdy przez lata systematycznie stosujemy debilną austerity, to na co można k.. liczyć? Że stanie się cud? Że ludzie i firmy będą wydawać WIĘCEJ mając coraz mniej pieniędzy??

    Na dokładkę – skoro nie rośnie PKB, to chyba oczywiste że stosunek „dług”/PKB MUSI rosnąć! Ci neoliberałowie, co liczą na „obniżenie długu publicznego” za pomocą austerity albo sami są matematycznymi ignorantami, albo po prostu traktują nas, społeczeństwo, jak debili.

    Hmmm… Może i słusznie.

  296. @ 320, demonstracje w Pradze

    No to jest piękne. I od razu możemy się porównać: w Warszawie będzie Budapeszt, w Pradze nie. Coraz bardziej Czechów lubię i szanuję.

    Niestety: to przeszłość wraca do nas tragicznie, nieprzepracowana przeszłość. Czesi są narodem mieszczańskim, my pozostaliśmy narodem chłopskim. Z przywiązaniem do marzeń o dobrym jaśnie panu (co daje pińcet) i przywiązaniem do kościoła katolickiego z jego rytuałami. Czesi żyją w miastach, a my na folwarku. I jakoś nie widać wyjścia z niego.

    PS. Ciekawe, że w krajach, gdzie władza próbuje zaprowadzić populistyczną dyktaturę opartą na biednych i konserwatywnych, spotyka na przeszkodzie tylko miasta (szczególnie duże). Vide niedzielne wybory w Stambule.

  297. @_dorota #334
    „[…] my pozostaliśmy narodem chłopskim. Z przywiązaniem do marzeń o dobrym jaśnie panu (co daje pińcet) i przywiązaniem do kościoła katolickiego z jego rytuałami. Czesi żyją w miastach, a my na folwarku. I jakoś nie widać wyjścia z niego. ”

    Ano, ano, nie widać.

    A jak ma być widać, skoro twoim zdaniem rozwiązaniem ma być odebranie „pińcet” i zagonienie plebsu do czworaków, gdzie jest jego miejsce. Czy Ty nie żyjesz w jakimś rozdwojeniu jaźni? To w końcu mamy ten motłoch wyciągać z biedy czy nie?

  298. @ 336
    Wielokrotnie o tym pisałam: nie mamy w tej chwili polityki socjalnej, ale proste korumpowanie wyborcy. Polityka socjalna jest jak najbardziej wskazana; błędem PO-PSL było, że tego nie dostrzegli.

    PS. „Plebsowi”, jak go nazwałeś, obecna władza zaszkodzi najbardziej. Zdemolowanie państwa najmocniej odbije się na najbiedniejszych.

  299. @krak15 #337
    „[…] Tak się składa, że byliśmy w tych czasach „zieloną wyspą” … przypadek?”

    Oczywiście, że nie. Ale to było wcześniej. Potem przyszedł pomysł, że zejdziemy z deficytem w kierunku zera, no i się zaczęło. A nagroda była w 2015.

  300. @334 Dorota
    W Czechach mam kolegę ze szkolnej ławy który mieszka w Pradze 12 rok i on zaczarował mnie tym krajem . Choć to sąsiedzi to są inni niż polska a ludzie mają tam mentalność bez roszczeniowości . Nie mają szeroko zakrojonych programów socjalnych ale wszyscy bez wyjątku nawet bezdomni i bezrobotni objęci się opieką zdrowotną która jest na wysokim poziomie . Wiem bo korzystam a leczących się tam teraz polaków jest dużo . Chyba 100 % dzieci chodzi do przedszkola a do szkoły od 6 roku życia . Jestem od 7 lat co rok w Czechach i naprawdę warto tam pojechać, pomieszkać i z kimś się zaprzyjaźnić. W Pradze nie ma z tym problemu, na prowincji podchodzą do polaków nieufnie ale to da się przełamać . Atmosfera czeskiej gospody, ten specyficzny luz jest nie do podrobienia .

  301. @arturk #329

    nie pisałem o Polsce, tylko o ludzkości – i powiedziałem, że czas jest krótki i nie ma znaczenia jakie będą rzeczypospolite, jak nie będzie świata.

    A poza tym i tak na razie wygląda, że węgiel to trup:)

  302. @ 340
    Ano. Byłam wielokrotnie, w różnych miejscach. Czeska Praga to najpiękniejsze miasto, jakie widziałam (ma ten fin-de-sieclowy urok jak Budapeszt, ale jest od niego jeszcze bardziej wysmakowana).

  303. @ 340
    Ano. Byłam wielokrotnie, w różnych miejscach. Czeska Praga to najpiękniejsze miasto, jakie widziałam (ma ten fin-de-sieclowy urok jak Budapeszt, ale jest od niego jeszcze bardziej wysmakowana).

    [Wysyłają się Pani dwa jednakowe posty. To już drugi raz. PK]

  304. Przepraszam, ale nie ponawiam wysyłania, jest tylko jeden klik „opublikuj”.

  305. @ Jarek 330

    „W Polsce porównywalna demonstracja musiałby zgromadzić prawie 1mln osób.”

    Nie ma co porównywać, Polacy nigdy nie byli tak waleczni jak Czesi…

    M

  306. @ dorota,

    W Polsce podatki są degresywne. Bogaci i zamożni okradają biednych. Rozwarstwienie rośnie.
    Obecnie trzęsidupy boja się wyższych podatków i odwróconej redystrybucji i tyle. Stad te ciągłe nudy o rozdawnictwie i bezradne epitety.
    Moim zdaniem zwolennicy opozycji, w większości, kierują się w przede wszystkim własnym interesem finansowym, a aspekty światopoglądowe i inne są najważniejsze dla mniejszości.

    M

  307. @_dorota #338
    @Magnavox
    „W Polsce podatki są degresywne. Bogaci i zamożni okradają biednych. Rozwarstwienie rośnie.
    Obecnie trzęsidupy boja się wyższych podatków i odwróconej redystrybucji i tyle. Stad te ciągłe nudy o rozdawnictwie i bezradne epitety.
    Moim zdaniem zwolennicy opozycji, w większości, kierują się w przede wszystkim własnym interesem finansowym, a aspekty światopoglądowe i inne są najważniejsze dla mniejszości.”

    .
    Racja. Dlatego przypisują plebsowi „interesowność” i to, że „daje się przekupić”, w ten sposób podświadomie rzutując na innych swój własny sposób myślenia – egoizm, chciwość i pogardę dla słabszych.

    Jakoś zawsze się tak składało, że zwolnienia podatkowe, dopłaty dla inwestorów, prywatyzacja, transfery do uprzywilejowanych, to zawsze było moralnie słuszne i nigdy nie było „demolowaniem państwa”. Nie słyszałem, aby beneficjenci takich preferencji i akumulacji kapitału kosztem reszty obywateli, użalali się, że to „odbije się na najbiedniejszych.”

  308. Czesi to dużej większosci kulturowo Nieczesi. To panstwo które od dojrzałego średniowiecza znajdowało się w obrębie kultury cesarskich Niemiec potem Habsburgów a nie Słowian. My w tym czasie za cenę przywilejów (czyli możliwości dojenia budżetu jakbyśmy to dziś zgrabnie ujęli) sprezentowaliśmy sobie dynastię litewską czy też białoruską tak naprawdę ze wszystkimi tego konsekwencjami. W XVIII i XIXw w czeskich miastach posługiwano się niemczyzną. Współczesny język czeski tak naprawdę jest pewnego rodzaju rekonstrukcją wyprowadzoną z języka jakim posługiwali się czescy chłopi na wsiach. Czeski był językiem martwym – funkcjonował ale się nie rozwijał więc stawał się bezużyteczny. Na wsi przetrwała kultura rdzennie czeska choć oczywiście i tam wpływ reformacji i Husa odcisnął swoje piętno. Czesi nigdy nie lubili Kościoła. W Polsce natomiast Kosciół nie był instytucją religijną tylko stanem społecznym de facto. zawsze mówię że aby poznać stosunki społeczne w XIXw (o których Polacy mają dość mgliste wyobrażenie) należy poznać dzieje rabacji galicyjskiej i wtedy zrozumie się mentalność dzisiejszego przeciętnego Polaka oraz miejsce ziemianina oraz plebana w naszej historii.
    Te lata w których Polska przez wieki pielęgnowała folwarczny system gospodarczy (w Małopolsce nawet do 1920r niektórzy chłopi byli przekonani że powinni odrabiać pańszczyznę) a Czesi budowali silne mieszczaństwo to lata w których kulturowo bliskie kiedyś narody stały się sobie obce. Czesi od setek lat odgradzali się kulturowo od wschodu. My wprost przeciwnie i dla niektórych dziś jest to nawet powód do dumy i dowód na jakiś wyjątkowo przenikliwy plan geopolityczny a tak naprawdę już w XVIIw Polacy byli w Europie uważani za dziwolągów i ludzi dzikich. Siła militarna, ale kulturowy zaścianek bliższy Turcji niż Paryżowi. To byl trochę już Orient dla Holendra czy Anglika. Te problemy ciągną się za nami do dziś a jednym z ich przejawów jest to że zawsze wśród Polaków znajdzie się jakaś grupa stanowa lub zawodowa , która za cenę głosu i możliwość dorwania się do skarbca wybierze do władzy każdego który jej to gwarantuje a przynajmniej zostawi patologie w niezmienionym kształcie. Kiedyś była to szlachta a teraz to każdy sobie sam może taką grupę społeczną i zawodową z łatwością znaleźć. W Czechach czy Niemczech tego nie ma. Górnicy nie palili opon, mundurowi na emerytury idą jak każdy normalny człowiek, ludzie łamiący prawo spotykają się z 250tys demonstracjami. U nas wystarczy pińcetplus czy emerytalna 13 i takim ludziom poparcie jeszcze rośnie. I smutne to jak cholera. A jest tak bo wiekszość Polaków ma interes w tym aby nic w tym kraju się nei zmieniło. Jeden siedzi w krusie choć myli proso z gryką, drugi ma synekure partyjną, trzeci wczesną emeryturę, czwarty teścia na urzędzie… Po co to zmieniac skoro tak dobrze się żyje? I tak to się kręci. Do czasu.

  309. –Erdoğan zawarł rodzaj paktu z obywatelami: może będzie mniej demokratycznie, ale będzie wam się dobrze powodziło. Teraz za to płaci, bo nie jest tak, jak obiecał.”
    -Dopóki w Polsce będzie koniunktura dotychczasowa
    wyborcy nie zmienią przywództwa.

  310. Wysłałem post, ukazało sie to:

    „Wysyłasz kolejne komentarze zbyt szybko. Zwolnij troszkę.”

    Nacisnąłem raz a tzn że prawdopodobnie dział techniczy dyskusji.biz lekceważy sobie sygnały Forumowiczów….. a młodych zdolnych w Polsce nie brakuje….

  311. -Jednak korelacja z wykształceniem –
    rozkładu głosów wyborczych -jest wyraźna.
    Wykształceni -nie są uodpornieni na manipulacje polityków. -Prawda
    Lecz niewykształceni z racji braku ogólnej wiedzy są bardziej narażeni na błąd ignorancji.
    (-do poprzedniej dyskusji)

  312. Czas na zmiany!

    W ostatnich latach mając stosunkowo więcej czasu, częściej zaglądałem do tv i właczałem radio tzn na Dzień dobry TNN i na TOK FM, jednak na TVN jest przerwa wakacyjna, aplikacja TOK FM zawiesiła mi się, dlatego pozwoliłem sobie zajrzeć na Pytanie na śniadanie, Rodzinka.pl na TVP2 oraz właczyć Lato z radiem.

    Prosze sobie wyobrazić, jakie było dla mnie pozytywne zaskoczenie na korzyść TVP2 i
    Polkiego Radia. Prawdopodobnie już nie wrócę do tego bełkotu na TVN I TOK FM zreszta też, ponieważ jest prawdopodobieństwo graniczace z pewnością, że mógłbym za przeproseniem rzygnąć słuchając bełkotu tych redaktorów prowadzących…. ich gości powtarzających po raz kolejny 10 czy 20-ty swoje mądrości też.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  313. @ Magnavox, 345, 346

    „Nie ma co porównywać, Polacy nigdy nie byli tak waleczni jak Czesi…”
    To zapewne w zamierzeniu była ironia, ale gdybyś częściej bywał na zajęciach z historii w podstawówce, to ironizowałbyś z większym wdziękiem:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_husyckie

    „W Polsce podatki są degresywne.”
    Masz jakieś dane aktualne? Bo czytałam na ten temat kilka lat temu. I czy przypadkiem dobrze skonstruowany podatek katastralny (z dużą kwotą wolną) nie byłby w kierunku progresywności?

    „Rozwarstwienie rośnie.”
    Teraz też?

  314. @Magnavox – masz racje o tyle że ten aspekt ekonomiczny jest najważniejszy. Jedank tych bogatych którzy stracą jest mniej niż 10% ogółu a na KE głosowało prawie 20%. Wynika to z tego że kilka licznych ( więc nie mogą zarabiać dużo ) grup zawodowych jest w większości antypisowska z powodów pozaekonomicznych ( nauczyciele, urzędnicy itd ).

    Co do +500 to sposób argumentacji przeciwników jest niezłym sposobem na rozpoznanie ich inteligencji. Z takimi którzy krytykują w czambuł i dla zasady że złe bo pis w zasadzie nie ma sensu podejmować dyskusji – bo parafrazując Jażdzewskiego „świnki to lubią”
    😛

  315. @345
    Tu muszę przyznać Ci rację . Na przestrzeni ostatnich kilkuset lat zdołali wprowadzić i utrzymać swój kraj do czołówki krajów zamożnych i najbezpieczniejszych . Zdołali uchronić przed zniszczeniem i zachować ciągłość substancji technicznej i infrastruktury , ocalili populację i zabytki , nie dopuścili do hekatomby inteligencji . Mimo skromnych środków użytych podczas II wojny będących jak wiemy skutkiem wiarołomności przyjaciół i sąsiadów to skuteczny zamach na pomysłodawcę holokaustu Heydricha przeprowadzony przez Jan Kubisa i Józefa Gabcika został zapisany w annałach II wojny jako jedno z jej najważniejszych wydarzeń . W Polsce czasem zdarza się że naszą historię pełną cierpienia, masakr i przegranych bitew przeciwstawia się czeskiej skuteczności i pragmatyzmowi sugerując przy tym wyższość tej pierwszej . To oczywiście nieprawda a takie sugestie można uznać jedynie za przejaw frustracji .

  316. http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24144057,rozmowy-sroczynskiego-kapitalizm-sie-chwieje-kolejny-kryzys.html?fbclid=IwAR2Kb4UQ3FXT889WrXoCR6ZP2k9BS-YIeNU0EZJoF3hOGUAEVQTv4VKjN_s

    „Systematycznie spada udział płac w światowym PKB, a zwiększa się część, która trafia do kapitału. To oznacza, że nawet gdy cały tort rośnie – czyli gdy mamy wzrost gospodarczy – sytuacja ludzi żyjących z pracy nie musi się poprawiać. W wielu krajach Zachodu PKB rośnie, giełdy zwyżkują, ale realne dochody klasy średniej tkwią w stagnacji. I to od kilku dekad. Jednocześnie rosną koszty przyzwoitej edukacji dzieci i usług zdrowotnych, więc ludzie czują się zmuszeni żyć na kredyt. Nie mają wyjścia, jeśli chcą zachować standard życia na podobnym poziomie.”

  317. Philip Alston, specjalny sprawozdawca ONZ ds. skrajnego ubóstwa i praw człowieka, w raporcie poświęconym kryzysowi klimatycznemu, który omawia brytyjski „Guardian”. Według niego miliony ludzi mogą być pozbawione prawa do życia, wody, jedzenia i mieszkania. Niedostępnym dla nich luksusem będą też demokracja i rządy prawa.

  318. #359
    Zawsze można sprzedać im broń. Będzie świetna zabawa …. w TV.
    USA sobie dodrukują ile potrzebuje Tokamak RF do wzrostów.
    Po co ma klasa średnia lepiej zarabiać, jeśli konkurencja ze strony FED i dużych Instytucji Finansowych ma swoje lobby w skorumpowanym Kongresie?
    Konkurencji do zysków nie potrzeba. Propagator neoliberalizmu Art Laffer dobrze o tym wie.
    Donald Trump dwa lata dozbrajał USA, przygotowując się do wojny z Iranem. dlaczego jej nie zaczął?
    Chiken Game trwa.
    Czyżby Strażnicy Rewolucji Islamskiej mieli środki do obrony???
    Ropa pójdzie do góry jeśli setki/ tysiące tomahawków poszybuje w stronę Iranu. Jaka pozycję zając na ropie? Czy Donald Trump okaże się szalejącą małpą z brzytwą?

  319. #356 @jacek

    „Obowiązkowa lektura do aktualnego wpisy Gospodarza:….”

    Niby dla kogo mój Drogi? Przecież tam są zawarte oczywiste oczywistości, które na blogu już były podawane a młody redaktor prowadzący pali głupa lub taki nierozgarnięto-głupawy jest.

    Ceniłem i cenię Szanowną Panią Leokadię Oręziak, ktora była ośmieszana przez tych neoliberalnych kłamców i arogantów, na blogu też. Jest Ona naukowcem, profesorem, ktory niezależnie od partii bedac przy żłobie mówi prawdę i zawsze tą samą, że tak powiem górnolotnie.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  320. @kot #349
    „Dopóki w Polsce będzie koniunktura dotychczasowa wyborcy nie zmienią przywództwa.”

    .
    Właśnie. To się nazywa NORMALNA demokracja. Nieudolne rządy likwidują wyborcy.

  321. „Właśnie. To się nazywa NORMALNA demokracja. Nieudolne rządy likwidują wyborcy.”

    Po pierwsze w Polsce nie ma koniunktury – jest przejadanie przyszłych pozytków . Gdyby była koniunktura i Polacy wynaleźli cudowną receptę na nią to to co robi rząd kopiowanoby w każdym cywilizowanym kraju. jakoś tego nei widać. Co by się nie działo – sypią kasą i pińcetplusami. Będzie Nobel z ekonomii albo nagroda Darwina.
    A po drugie to nawet proste pszczoły są mądrzejsze od ludzi. W rodzinie pszczelej matka która za mocno nakręca koniunkturę, za dużo rodzi, za dużo od rodziny wymaga, doprowadza do nadmiernego obciążania robotnic pracą przy karmieniu młodych jest ograniczana w swej produkcji lub zabijana. W Polsce ludzie nie rozumieją że rząd który ciągle karmi wybranych czekoladą a reszcie każe na ta czekoladę płacić doprowadzi kiedyś do nieszczęścia. Taki rząd jest jeszcze nagradzany w wyborach. NIkt tu nie zwraca uwagi na to że z każdym rokiem Polak bedzie chciał więcej i więcej i da głos każdemu kto to ‚więcej’ zrealizuje. Obojetnie czyim kosztem bo koszty zawsze będa

  322. @ erdwa, 348

    Trafny post. Przy okazji – najciekawsza rzecz, jaką czytałam na temat Jakuba Szeli i gospodarki folwarcznej:
    http://brzostek.pl/publikacje/jakub_szela/jakub_szela.pdf

    Dlaczego warto o tym czytać ? Bo znajdujemy się ciągle – 170 lat później – mentalnie na folwarku. Nie wykształciła się u nas mentalność obywatela (w rozumieniu pierwotnym jakie nadała temu słowu Rewolucja Francuska) – czyli człowieka, który przez wybory kształtuje politykę własnego kraju.

    Polacy mają ciągle mentalność chłopa: jeden jaśnie pan był zły (bo nie dał), obecny jaśnie pan jest dobry (bo dał). Powszechnie tolerowane są stosunki folwarczne w firmach, mobbing jest w Polsce na porządku dziennym. No i charakterystyczne dla folwarku: proboszcz i kościół jest centrum życia. Stąd taka ogromna pobłażliwość dla haniebnych zachowań księży, oni są po prostu dla większości wiernych poza krytyką.

    W tej mentalności chłopskiej istnieje potencjał krwawego buntu (kiedy jaśnie pan jest zbyt okrutny), ale nie ma pomysłu takiego, że możemy rządzić i decydować sami. My, naród. On w Polsce nie istnieje tak naprawdę. Są masy chłopskie, którym jaśnie pan da lub nie da.

  323. @ erdwa

    „W Czechach czy Niemczech tego nie ma. Górnicy nie palili opon, mundurowi na emerytury idą jak każdy normalny człowiek, ludzie łamiący prawo spotykają się z 250tys demonstracjami.”

    Może w Niemczech wystarczy prawo, które daje dużą siłe związkom zawodowym i nie trzeba nic palić. Siła zwiazków jest nieporównanie większa.
    Pracodawca w Niemczech nie ma nawet prawa indywidualnego monitorowania wydajnosci pracownika np. poprzez rejestrowanie liczby działań w systemie, w którym pracownik wykonuje podstawową prace. Algorytmy Amazona zostałyby wyśmiane.

  324. #363

    Ty Jacek, ta @erdwa nic nie rozumie co Ty między innymi do Niebo piszesz….. bo ten redaktorek z krytyki liberalnej, to chociaż starał się zrozumieć Panią profesor…..

    W.

  325. @erdwa #363
    „Po pierwsze w Polsce nie ma koniunktury – jest przejadanie przyszłych pozytków”

    .
    Całkiem zgrabnie, dwa fejki w jednym zdaniu.

    O koniunkturze szkoda dyskutować, bo fakty się jedynie przyjmuje do wiadomości, a te są raczej oczywiste.

    Co do „przejadania przyszłych pożytków”, to chyba nie zauważyłeś, że jeszcze nie wynaleziono maszyny do przenoszenia się w czasie i nie jesteśmy w stanie skonsumować NICZEGO pochodzącego z przyszłości. Konsumowanie na „koszt” przyszłych pokoleń to jeden z neoliberalnych mitów, tak głupi, że w zasadzie każda inteligentna osoba powinna się z niego śmiać.

    Najzabawniejsze jest to, że wprawdzie nie jesteśmy w stanie DZISIAJ konsumować czegoś, czego jeszcze nie ma, czyli dóbr i usług z przyszłości, to w drugą stronę, jak najbardziej to jest możliwe! O tym neoliberalna propaganda starannie milczy, że NIE INWESTUJĄC i NIE KONSUMUJĄC dzisiaj, jak najbardziej możemy wyrządzić tym szkody w przyszłości, czyli nasze zaniechania i debilna austerity odbywa się „kosztem przyszłych pokoleń”. Po prostu chłodząc gospodarkę dzisiaj, konsekwencje poniesiemy jutro, w postaci nie zbudowanych fabryk, nie rozwiniętej infrastruktury, nie wykształconych osób, nie zgromadzonego bogactwa.

    p.s.
    To co się w Polsce wyprawia to nie żadna rocket science. Od stu lat stosowana i opisywana, Keynes, Kalecki, Lerner i stu innych. Nic nowego i wszyscy to WIEDZĄ.

  326. Panie Piotrze, zakładam, że jeden wczorajszy i dzisiejszy mój post wylądował w spamie.

    [Nie ma. Wczoraj była awaria i dlatego wczorajsze posty zaakceptowałem dopiero dzisiaj, ale w spamie nic nie ma. PK]

  327. @ dorota,
    „To zapewne w zamierzeniu była ironia, ale gdybyś częściej bywał na zajęciach z historii w podstawówce, to ironizowałbyś z większym wdziękiem:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_husyckie”

    Rzeczywiście, link do średniowiecza byłby podwójnie ironiczny, bo merytorycznie tak odległy, ze bezzasadny 😉

    Niedawno wklejałem tu link do artykułu, właśnie, konkretnie o degresywności podatków w PL na tle innych państw europejskich. Trzeba pamiętać o wszystkich podatkach i wówczas widać jak na dłoni.

    Są tez inne:

    https://klubjagiellonski.pl/2015/07/06/biedny-placi-wiecej-odwrocona-redystrybucja-w-polsce/

    https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/podatki-do-gruntownej-reformy-sutowski-sawulski/

    Materiałów w tym temacie jest mnóstwo, łatwo znaleźć więcej w Internecie.

  328. @erdwa – widzę że mamy szamana na blogu 🙂 zaklinanie rzeczywistość trwa – myślę że powinieneś zgłosić się do jakiejś po-wiosny tam przyjmują takich.
    A ogólnie pisanie że w PL nie ma koniunktury w czasach gdy bezrobocie jest w zasadzie zerowe a budżet praktycznie zrównoważony to trzeba mieć gębe polityka opozycji. Co innego wskazywanie na zagrożenia co innego zaklinanie ich

  329. #348 @erdwa

    „W Czechach czy Niemczech tego nie ma. Górnicy nie palili opon, mundurowi na emerytury idą jak każdy normalny człowiek….”

    Słuchaj @erdwa, nie kłam, bo nie sądzą, żebyś tylko tak przypuszczał…….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  330. @ Jarek 357,

    „Zdołali uchronić przed zniszczeniem i zachować ciągłość substancji technicznej i infrastruktury , ocalili populację i zabytki , nie dopuścili do hekatomby inteligencji.”

    Gdyby wszyscy w Europie postapili tak własciwie i rozwaznie, to dzis nie mielibyśmy problemu zróżnicowania językowego i UE byłaby dużo bardziej spójna kulturowo i gospodarczo. Same korzysci.

  331. @ Magnavox, 369

    Ten wcześniejszy artykuł znam, jak widać w podatkach niewiele się zmieniło. Natomiast co do Twojego stwierdzenia, że „rozwarstwienie rośnie” (@ 346) – wątpię. Przy tej skali transferów socjalnych to niemożliwe, żeby rozwarstwienie rosło.

  332. ” (…) Model przyjęty przez PiS tworzy praktycznie nienaruszalną kastę socjalną. Nawet jeśli pod względem prawnym masz rację, to nic nie możesz im zrobić, np. w kwestii ściągalności długów. Płaca minimalna wolna od egzekucji, 500 plus tak samo i możesz tylko zakląć pod nosem – opisuje Andrzej.

    Dzieli się też pewną refleksją: – Patrząc na to z bliska, codziennie, masz wrażenie, że celem PiS-u jest wykształcenie sobie wyborców, wręcz ich fizyczne wyhodowanie. Taki system niewolnictwa państwowego.”

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24933721,mlodzi-zdolni-wykluczeni-oni-nie-mieszcza-sie-w-wizji-panstwa.html

    PS. Nasz Gospodarz ewidentnie zadziera z władzą 🙂 Trzymam kciuki i życzę wytrwałości.

    [??? Ma Pani na myśli wywiady dla KL i Newsweeka? Przecież nie ma tam śladu polityki 😉 Poza tym to nie ja z nimi zadzieram tylko oni ze mną…PK]

  333. @367
    Co ty opowiadasz , kolego ?. Maszynę do poruszania się w czasie jeżeli już używać terminologii sf wynaleziono w chwili kiedy Fenicjanie wynaleźli pieniądze . Ta maszyna nazywa się „dług” . Dług to zobowiązanie na przyszłość, które umożliwia dłużnikowi prowadzenie bieżącej konsumpcji za odroczone zobowiązania . Przeciwieństwem jest „odroczenie konsumpcji” której efektem jest zawsze akumulacja środków i pozostawienie ich do dyspozycji przyszłym pokoleniom . Dług to też zakład o to że w przyszłości będą środki na jego zwrot . Niestety muszę że smutkiem stwierdzić że prezentowane przez Ciebie teorie są na mojej skali równie poprawne co twierdzenie że szczepionki to szkodliwy wymysł elit („debilnych”).

  334. @372
    No cóż czego można wymagać od nich więcej skoro jeden z sąsiadów od którego spodziewali się uzyskać pomoc ruszył na nich z hasłem „wodzu prowadź na Zaolzie” . Podejmowali działania na tyle na ile pozwalało im nieprzyjazne otoczenie . Sami dobrze wiemy że szczerze prawdziwe jest porzekadło że „przyjaciół poznaje się w biedzie” .
    Aby zamknąć ten temat oddać go w ręce fachowca zachęcam do obejrzenia dostępnego na YT polowego komentarza Wołoszańskiego pt. ” Bogusław Wołoszański o przyczynach porażki w 1939 roku ” .

  335. _dorota,

    Wątpisz? Pomyśl. Transfer 500 to nominalne grosze w porównaniu z dystrybucja, jakiej dokonują degresywne podatki.

    Na samozatrudnieniu płacisz b. niski efektywny podatek i inne niskie narzuty od tego, co zarobisz, kupujesz od miasta niezabudowana nieruchomość i płacisz 0% VAT. Przychody z dzierżawy tej nieruchomości obciąża tylko 8,5% podatek. Łatwo i przyjemnie pomnażasz w takich warunkach. Rynek wtórny mieszkaniowy VAT 0%. Wynajem mieszkań tez tylko 8,5%. Efektywny CIT może być jeszcze niższy, wszystko w koszty, inżynieria, podatkowa kwitnie.

    Tymczasem biedny emeryt (ich liczba szybko rośnie i będzie rosła) płaci PIT i dodatkowo wysoki VAT od wszystkiego, co ma, bo wydaje, na bieżąco na życie. Pan nie tylko nie dał, ale zabrał – podwyższając VAT przywalił głównie tym, co nie maja żadnych oszczędności/inwestycji.
    Ta dodatkowa emerytura to podwyżka miesięczna o 70 pln – to niczego nie zmienia, mimo, ze w skali kraju kosztuje miliardy.

    Podatek Belki tylko 18%, tymczasem etatowiec szybko wpada w 32%.

    Nominalne 500, które dostają również zamożni, niczego nie zmienia, korzyści podatkowe dla majętnych są materialnie istotne (im wiekszy majatek, tym większe korzysci), a 500+ jest pomijalne.

    Bez zmian podatkowych rozwarstwienie będzie rosło.

    M

  336. @Jarek – odsyłaniem do Wołoszańskiego ujawniasz się jako gimnazjalista ( nie mam nic do Wołoszańskiego ale jego programy są na poziomie gimnazialistów właśnie).
    Co do długu masz trochę racji. Tyle że dług długowi nie równy – czym innym jak zaciągam go u kuzyna a czym innym u gangstera. Dodatkowa zmienna – na co zaciągam i w jakiej proporcji do dochodów.

  337. chyba wysłałem drugi raz niechcący – prośba o zatwierdzenie 2go komentarza ( nieco go złagodziłem 🙂 a usuniecie 1go już opublikowanego.

    PS. Zdaje się że zaginął mój wczorajszy komentarz – jeśli można to proszę o przywrócenie

    [Poszukam, ale wczoraj była awaria i nie tylko Panu zniknął. PK]

  338. @377 – dokładnie tak. +500 tylko na chwilę SPOWOLNIŁO tendencję dając skokową poprawę najbiedniejszym. Ale w miarę inflacji efekt będzie wygasał i za 5-8 lat nie będzie po nim śladu. Dlatego też ja mimo że nie jestem wielbicielem rozdawnictwa raczej +500 popieram ( to na pierwsze dziecko już zdecydowanie mniej ). Podnosić podatku CIT i Belki nie ma sensu bo to nic nie da zwłaszcza że jesteśmy w UE. Dlatego tyle pisałem o katastrze – to jest najprostszy sposób aby opodatkować te kilka % najbogatszych. W dodatku praktycznie nie da się przed nim uciec ( jeśli będzie prosto skonstruowany)
    Druga sprawa to przywrócenie podatku od spadków i darowizn – zniesienie go było nieprzemyślane ale też można go wprowadzić na nowo – mądrzej …

  339. „Ma Pani na myśli wywiady dla KL i NewsweekaPK?”

    Przeczytałem wywiad ten z Newsweeka a tam takie cóś:

    „Holendrzy, przy składce nieco tylko wyższej od naszej (20,9 proc.), wykręcają światowy rekord i stopę zastąpienia prawie 97 proc.

    – Ale to chyba ze wszystkich filarów emerytalnych?

    Tak, OECD bierze w tym rankingu pod uwagę świadczenia z systemów publicznych i prywatnych.

    – Czyli trzeba być bogatą Holandią, żeby obywatel mógł spokojnie myśleć o emeryturze. Ale bogactwo Holandii nie powstało z dnia na dzień, tylko m.in. z regularnego oszczędzania.”

    Oj nie ma Pan szczęścia do redaktorów prowadzących z Panem wywiady, następny niezbyt roztargnięty.

    Pan Dariusz jednoznacznie stwierdził, że składka w wysokosci 20,9% zapewnia Holendrom stopę zastąpienia ok. 97%. Kropka.

    Natomiast Pan zwrocił mu uwagę, ze błądzi opowiada bzdury… czy jakoś tak 😉 , na co on jak gdyby nigdy nic ciągnie ten swój wątek dalej….

    To ja się Panów obu pytam:

    Jaki procent miesięcznych zarobków zapewnia Holendrowi stopę zastąpienia w wys. 97%?

    „Ale bogactwo Holandii nie powstało z dnia na dzień, tylko m.in. z regularnego oszczędzania.”

    Oszczędzania przez rząd czy obywateli?

    Oszczedza się z nadwyżki, jak już wielokrotnie pisałem a jezeli nadwyżki brak, bo brak! to i oszczędności brak. Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

    [Ja to wyjaśniłem (tak jak potrafiłem, bo przecież holenderskiego systemu nie znam – zakładam, że mają zdefiniowane świadczenie, a nie składkę). Ten fragment po prostu się nie zmieścił na co machnąłem ręką. Nie to było dla mnie najważniejsze. PK]

  340. „– Czyli trzeba być bogatą Holandią, żeby obywatel mógł spokojnie myśleć o emeryturze.PK”

    Tak! Mam Pan całkowitą rację.
    A tu jest na to dowód:

    https://www.wiatrak.nl/27524/emerytura-w-holandii

    http://www.niedziela.nl/index.php?option=com_content&view=article&id=8467:temat-tygodnia-emerytury-w-holandii-czy-i-ile-dostan&catid=96:temat-dnia&Itemid=187

    Ok 40 – 50% holenderskiej emerytury stanowi to co państwo odpala kazdemu pracujacemu holendrowi i nazywa to podstawową emeryturą państwową , natomiast ci co przykładowo nie przepracowali w swoim życiu ani jednego dnia muszą zadowolić się tylko tą podstawową.

    Dlatego w Holandii emerytury są stosunkowo tak wysokie.

    Prawdopodobnie emerytury w Niemczech mogłopyby byc podobnie wysokie gdyby od ok 30 lat byłe DDR nie było na garnuszku byłego NRF.

    Serdecznie pizdrawiam, Wasz Warszawiak.

  341. #371

    Ty @erdwa, moje przypuszczenie przeradza się w pewność, że jesteś kłamcą!

    W.

  342. @ Magnavox

    Podatki bywają przerzucalne. Czasem formalne opodatkowanie bogatego realnie opodatkowuje biednego. Polski podatek Belki jest skandaliczny. Chyba jako jedyny na świecie nie posiada zwolnień lub ulg dla inwestycji długoterminowych, dzięki czemu sięga nawet 100% i więcej ponieważ jest płacony od skumulowanej inflacji. Poza tym przydałaby się jakaś kwota wolna w tym podatku aby odróżnić ciułaczy zabezpieczających się na czarną godzinę od wypasionych rentierów.

    @ Warszawiak

    Bardzo wysokie kwoty zastąpienia to jakieś szaleństwo i wyzysk młodszych ludzi przez emerytów. HELOŁ ważniejsze są rodziny wychowujące i utrzymujące dzieci niż komfort starszaków. Relacja przeciętnej emerytury do przeciętnej pensji rzędu 1:2 brzmi sensownie. Więcej to jakieś żarty.

    @ Jarek

    Pochwały Czechów są lekko szalone. Oni zbrojnie zajęli czysto polskie Zaolzie walcząc o węgiel i szlak kolejowy. Potem całe swoje uzbrojenie bez walki i bez jego zniszczenia oddali Hitlerowi, który rozjechał Polskę czeskimi czołgami.

  343. #385 @ogif

    A tak właściwie to Ty jesteś jeszcze na urlopie czy już wróciłeś i jezeli nie jest tajemnicą to napisz gdzie byłes i w jakim procencie sfinansowanie tego urlopu zapewniło Ci pobierane 500+? 😉

    I co najważniejsze: czy minęły u Ciebie te lęki przed islamską zagładą?

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  344. Co do Czech mam mocno ambiwalentne uczucia. Bardzo lubię czeskie filmy i ( częsciowo ) styl życia.
    Jednak politycznie to ich zachowanie od 1918 jest śmiesznym kompleksem młodszego ( a raczej mniejszego ) brata który tak nie lubi tego większego że woli szukać wspacrcia u obcych niż dogadać się w rodzinie. Tak własnie było z Zaolziem którego zajęcie w 1920 było czystym skórwy… które zepsuło stosunki na całe międzywojnie. Zabawne w tym kontekscie że Czesi pamiętają nam 38r ( nawet bardziej niż Monachium!) oraz 68r ( o który pretensję są jeszcze bardziej komiczne biorąc pod uwagę satelickośc władz).

  345. W dyskusji o emeryturach w Holandi chyba zapominacje żę dla osób urodzionych po 78r wiek emerytalny wynosi 70 lat i więcej. To mocno zmienia perspektywę 😛
    Druga sprawa to mocno zmodyfikowana ( prawdopodobinie emigracją) piramida wieku podobna do Francji – ciekawe czy się nie zawali ( tj ulegnie inflacji 🙂 gdy najliczniejsze roczniki za 10-15 lat odejdą na emeryturę a pracowań na nią będą miały roczniki „afrykańskie”

  346. #390 @karroryfer

    „To mocno zmienia perspektywę” 
    „ciekawe czy się nie zawali ”

    B. zmienia perspektywę, bo żeby się nie zawaliło, stopa zastąpienia zostanie zmniejszona z 97 na 95 procent.

    Wszystkie dyskusje i filozofowanie na temat wysokości emerytury można o kant dupy rozbić, ponieważ powinna zostać wprowadzona dawna propozycja Warszawiaka, zeby w ZUS-ie każdy miał możliwość płacić tyle, jaką chciałby mieć w przyszłości stopę zastąpienia, zakładajac, ze bedzie pracował np ok 40 lat.

    Warszawiak.

  347. @389
    Czesi nie mają kompleksów wydaje mi się też że na tyle na ile ja ich znam to oni w ogóle nie mają kompleksów a ich polityka opiera się na założeniu że nie istnieją żadne pewne sojusze . Co do relacji polsko-czeskich to starsza część społeczeństwa ma pamięć wydarzeń z 1938r . Pamiętają bo mają poczucie osamotnienia wyniesione z tamtych dni . Ta pamięć jest bez wpływu na bieżące kontakty . Nasz nieszczęsny udział w aneksji Czechosłowacji odebrał nam sympatię świata zdobytą po odparciu nawały bolszewickiej ze wszystkimi tego późniejszymi skutkami . Jeżeli chodzi o rok 1919r to należy pamiętać że był to niespokojny czas kształtowania się europy po upadku starych imperiów . Jeżeli nazywasz działania Czechów w 1919 sk… twem to jak nazwać marsz w 1920 Żeligowskiego na Wilno ?. Więcej nie będę już pisał na temat historii bo jej nie lubię . Liczy się dziś i to co jutro i dalej .

  348. Dla skrajnej prawicy
    -„Johnson to idealny kandydat. Dba wyłącznie o własną popularność i władzę, wiedząc, że majątek zamortyzuje mu każdy ekonomiczny lub towarzyski upadek. Brexit dodał skrzydeł skrajnej prawicy i odciągnął konserwatystów jeszcze dalej od centrum. Johnson bez namysłu zaryzykuje finansową zapaść Zjednoczonego Królestwa, brak leków w aptekach, utratę praw milionów Brytyjczyków mieszkających za granicą i Europejczyków w Wielkiej Brytanii. Nie zawaha się nawet igrać z nawrotem przemocy w Irlandii Północnej – bo jest narcyzem i ideologiem bez żadnych własnych poglądów. Polityka to dla niego gra.” https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue/boris-johnson-ostatni-premier-uk/

  349. @ Warszawiak

    Żartownisiem zazwyczaj jest polityk przekupujący zdyscyplinowany emerycki elektorat.

    Byłem nad polskim morzem. 500+ w ogóle nie wydaję. To są pieniądze dzieci. Tymczasowo nimi zarządzam kupując małe i średnie polskie spółki.

    @ Jarek

    2% mieszkańców Wilna było Litwinami. Na Zaolziu ponad 80% to byli Polacy. Jest różnica?
    Żadnej sympatii świata nie mieliśmy. Czechosłowacja blokowała dostawy broni dla Polski walczącej z bolszewicką nawałą. Podobnie Niemcy. Gdyby nie pomoc Węgier to nie mielibyśmy wystarczająco dużo broni do odparcia ataku.

  350. „Żartownisiem zazwyczaj jest polityk przekupujący zdyscyplinowany emerycki elektorat.”

    Nie odwracaj kota ogonem, tematem nie były obiecanki polityków, tylko fakty z cywilizowanego świata, nad którymi warto się pochylić i ew. ten holenderski przypadek rozłożyć na czynniki pierwsze, no tak ale to jest o wiele trudniejsze niż rozmowy o d…. Maryni, które proponujesz.

    Warszawiak.

    PS. Wygląda na to że @erdwa został odstrzelony….
    🙂 🙂 🙂

  351. @394
    Nie będę polemizował tylko podlinkuję do miejsca gdzie aneksja Zaolzia i jej skutki są opisane bez emocji i mitów
    https://gazda110.blogspot.com/2019/01/prostawnie-historii-polska-aneksja.html

    Jeżeli chodzi o Wilno to nigdy nie było częścią Polski zawsze było centrum Litwy, poza w tym czasie mieszkało w Wilnie prawie tyle samo żydów co polaków więc argument narodowościowy to w tym przypadku żaden argument . Jest na ten temat tak dużo opracowań że każdy może sobie wybrać co tylko zechce .

  352. @Jarek – „bez emocji i mitów” – hehe dawno na takim blogu rodem z faktów i mitów nie byłem
    za najkrótsze podsumowanie niech posłuży tytuł

    „III RP 6 rano wpadają i aresztują -w POLSCE LUDOWEJ NIE do pomyślenia by o 6 rano wejść do domu obywatela by aresztowac
    😛

  353. Emerytury.

    Są państwa takie jak Dania czy Holandia, które prowadząc ofpowiedzialną politykę podatkową, zapewniają swoim obywatelom emerytury z odpowiednio wysoką stopą zastąpienia.

    Ale są i takie przykładowo Polska czy Niemcy,które tego nie robią.

    Zakładam, że w Polsce lub w Niemczech ktoś zarabua cały czas tzn przykładowo 40 lat średnią krajową, wtedy może liczyć na stopą zastąpienia ok. 40% a tzn ze chcąc mieć stopę zastąpienia 80% powinien dobrowalnie do kasy emerytalnej dodatkowo wpłacać 20% swoich dochodów.
    Proste? B. proste i każdy kto ukończył V klasę Szkoły Podstawowej jest wstanie to obliczyć i udowodnić w pamięci. Kropka

    Warszawiak.

  354. @ ogif

    „Podatki bywają przerzucalne. Czasem formalne opodatkowanie bogatego realnie opodatkowuje biednego.”

    Jakieś konkrety?

    Pozdrawiam,
    M.

  355. @398
    Masz rację o tyle o ile dziś my możemy mówić że Berlin jest nasz bo wszak jesteśmy razem w UE .
    Ja już historię naprawdę chcę zostawić nie wątpię w winy Czechów ale to dla mnie niczego nie zmienia ani niczego nie usprawiedliwia . Teraźniejszość to jest to co mnie naprawdę interesuje . A dziś mówi się coraz więcej o „czeskim fenomenie” i szuka jego źródeł . Ja do Czech zabieram kolegę który jak był tam ze mną po raz pierwszy to mu się nie podobało bo tam „wygląda jak za PRL” . Próbowałem mu wyjaśnić że Czesi mają inne priorytety nie inwestują w zasadzie w infrastrukturę ale w przemysł , badania, naukę , i służbę zdrowia. Mimo to się krzywił . Zrozumiał o co chodzi dopiero za trzecim pobytem . Znalazłem świeży artykuł który dotyka sedna skuteczności czeskiej służby zdrowia i chciałem go polecić.
    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/sekret-dzialania-czeskiej-sluzby-zdrowia/vs60s8b

  356. @ Jarek # 396

    Argument narodowościowy jest tu bardzo silny. Tym bardziej że w tamtych czasach obowiązywała doktryna Wilsona dążenia do granic etnicznych w Europie. Niewątpliwie znakomita większość mieszkańców Wileńszczyzny chciała mieszkać w Polsce. To samo pragnienie aktywnie wyrażali mieszkańcy Zaolzia.

    @ Magnavox # 401

    Podnieś podatek bogatemu lekarzowi, zapłaci jego biedny pacjent. Podnieś podatek bogatemu przedsiębiorcy, przerzuci go na biedniejszych pracowników lub klientów. Nie tak prosto jest opodatkować bogatych tak aby redukować różnice dochodowe. Wymarzonym byłby podatek majątkowy od tych kilku procent najbogatszych, ale musiałby to być podatek globalny, inaczej się nie da.

    @ Warszawiak # 400

    Wysokie wydatki publiczne nie muszą oznaczać bardzo wysokich stóp zastąpienia. Dbałość o to aby staruszkowie żyli na dobrym poziomie jest zacna, ale jeśli dasz im 90% lub nawet 70% stopy zastąpienia to będą dużo bogatsi od rodzin z dziećmi.

    @ Jarek bohemofil # 402

    Sprawdź sobie rozwój Polski i Czech w latach 1991-2019. Bijemy na głowę ten czeski fenomen. Zaczynaliśmy jako dwa razy biedniejsi, dzisiaj jesteśmy już blisko ich poziomu.

  357. Emerytury – maksymalne emerytury w Niemczech.

    W Niemczech tak jak w Polsce są granice, powyżej których nie płaci się już składki emerytalnej a tzn że jest też maksymalna emerytura którą można uzyskać.

    W Niemczech osoba, która pracowała 40 lat i w każdym roku tą granicę przekraczała, w 2029 roku ma emeryturę przed opodatkowaniem w wysokości:

    2181,27€

    Serdecznie pozdrawaim, Warszawiak.

    PS. Zauważyłem, ze w Niemczech nikt buńczucznie się nie chwali, że te w/w granice przekraczał a w Poldce i owszem…. 😉

    Obliczenia Warszawiaka.

  358. „….ale jeśli dasz im 90% lub nawet 70% stopy zastąpienia to będą dużo bogatsi od rodzin z dziećmi.”

    Czy w Holandii i Danii tak jest? Nie.
    Nie graj ze mną w pingponga.

    W.

  359. @Warszawiak #381
    „Oszczędzania przez rząd czy obywateli?
    Oszczedza się z nadwyżki, jak już wielokrotnie pisałem a jezeli nadwyżki brak, bo brak! to i oszczędności brak. Kropka.”

    .
    Tyle lat na forum, a nie nauczyłeś się podstaw ekonomi?? Rząd NIE JEST jak gospodarstwo domowe!

    1) Firma lub człowiek MOŻE sobie oszczędzić środki finansowe, pod warunkiem, że są inne osoby lub firmy, które chcą w tym samym czasie wydawać lub pożyczać (tj. oszczędzać, gdy inni nie oszczędzają).
    2) WSZYSCY ludzie i firmy razem wzięte NIE mogą kolektywnie oszczędzić (pomimo tego, że każdy z nich indywidualnie może to zrobić). Jeżeli nie wiesz dlaczego tak jest, to przeczytaj o paradoksie zapobiegliwości.
    3) Rząd (emitent pieniądza) NIGDY NIE MOŻE oszczędzić żadnych środków finansowych, niezależnie od koniunktury. To jest technicznie niemożliwe. Emitent pieniądza twierdząc, że „oszczędza”, po prostu nie kreuje nowych środków finansowych (to się nazywa „nadwyżką” w wydatkach budżetowych). Ponieważ emitent pieniądza zawsze MOŻE wykreować nowe środki finansowe, kiedy tylko chce, to mówienie o „oszczędzaniu” jest zwykłym neoliberalnym kłamstwem, propagowanym w celu oszukania społeczeństwa i sfabrykowania fałszywego uzasadnienia debilnego austerity.

    Nadwyżka budżetowa jest jedynie konsekwencją bilansu sektorów, jeżeli bilans rozliczeń z zagranicą jest większy niż nadwyżka sektora prywatnego, to sektor publiczny MUSI mieć nadwyżkę budżetową! Sam deficyt/nadwyżka budżetowa nie świadczy o NICZYM w oderwaniu od pozostałych sektorów. Niemcy są tego doskonałym przykładem – zarówno sektor prywatny jak i publiczny może mieć jednocześnie nadwyżki tylko dlatego, że Niemcy mają ogromną nadwyżkę w obrotach z zagranicą (eksport i przepływy kapitałowe).

    p.s.
    W dyskusji o „stopie zastąpienia” należy pamiętać, że dotyczy ona BIEŻĄCYCH wypłat emerytur. W odniesieniu do przyszłych emerytur to „stopa zastąpienia” jest jedynie wziętą z sufitu prognozą i niczym więcej.

    Nikt NIE WIE jaki będzie PKB za 30 lat, jaka będzie gospodarka, czy obecny pieniądz (i zapisy na koncie ZUS) będą nadal istnieć, jaka będzie inflacja itd. Pora się pogodzić z faktem, że przenoszenie realnego bogactwa (gromadzenie go dzisiaj w postaci cyferek w komputerze) w przyszłość (konsumowanie dóbr za 30 lat) jest F_I_K_C_J_Ą !

    Jedynym, realnym i prawdziwym sposobem zapewnienia emerytom konsumpcji w PRZYSZŁOŚCI jest system repartycyjny – przyszłe pokolenia będą nam płacić emeryturę w przyszłym pieniądzu, w ustalonej w przyszłości wielkości, na podstawie stopy zastąpienie która będzie w przyszłości możliwa. Przyszłości zwyczajnie nie znamy.

    Jedynym prawdziwym sposobem oszczędzania (z perspektywy kraju i rządu) na PRZYSZŁOŚĆ jest budowanie szkół, szpitali, dróg, elektrowni, uczelni, rozwijanie nauki, kultury, ochrona środowiska i zasobów, oraz bogacenie się społeczeństwa DZISIAJ!

    Nie ma nic gorszego, niż samozniszczenie dokonywane przez debilną austerity, w wyniku fałszywych poglądów wynikających z kłamstw propagowanych przez neoliberałów o pieniądzu .

  360. #406

    Drogi Jacku!

    Piszesz:

    „Tyle lat na forum, a nie nauczyłeś się podstaw ekonomi??”

    Ale Ci się wymskło…..

    Słowa, do których się odnosisz napisał Gospodarz a wiec całe te swoje uzasadnione wywody kieruj do Gospodarza….

    „Ale bogactwo Holandii nie powstało z dnia na dzień, tylko m.in. z regularnego oszczędzania.PK”

    a ja na to tak:

    „Oszczędzania przez rząd czy obywateli?

    Oszczedza się z nadwyżki, jak już wielokrotnie pisałem a jezeli nadwyżki brak, bo brak! to i oszczędności brak. Kropka.”

    No i doigrałeś sìę, teraz będziesz miał bana i dobrze Ci… Cholero…. 😉 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  361. #403
    Argumenty kabaretowe.
    Dlaczego w Polsce pomimo 20-30 lat szybszego rozwoju niż w Japonii nadal nie jeżdżą Szinkanseny?
    Dlaczego nie posiadamy własnej rodzimej produkcji samochodów?
    Dlaczego nie wytwarzamy elektroniki tj koreanskie firmy samsung, Lg , Hyundai etc?
    Śmierdzi mi tu kolejnym powielanie neoliberalnych mitów! 🙁
    Czy bogactwo spływa z góry w dół? Czy niestety potrzeba państwowego regulatora, który baseballem wymusi taki przepływ??

  362. @Warszawiak
    Wpis jest skierowany do Ciebie, nie do Gospodarza i dotyczy Twojego komentarza. Wszystko się zgadza.

  363. #410 @jacek

    Wiesz co Jacku, jednak mam do Ciebie prośbę.

    Uzasadnij to twierdzenie:

    „Wpis jest skierowany do Ciebie, nie do Gospodarza i dotyczy Twojego komentarza. Wszystko się zgadza.”

    Dlaczego do mnie a nie do Gospodarza??

    Bo nie podejrzewam Cię o tchórzostwo.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

  364. Dziś opublikowano dane o inflacji . GUS podał to o czym wszyscy wiedzą od miesięcy, że ceny rosną grzane rosnącymi wydatkami .
    Przeraźliwie droga jest żywność ja nie pamiętam aby kiedykolwiek o tej porze roku warzywa i owoce miały choć zbliżone ceny . Struktura tego wzrostu cen jest taka że raczej nie ma szans na zmianę trendu . Dochodzi do tego ropa która skokowo rośnie dźgana ostrogą konfliktu z Iranem . Rosnąca inflacja poprawi wpływy do budżetu ale jej apetyt będzie zżerał wszytko to co ostatnimi laty podarowano bo te darowizny nie podlegają waloryzacji . RPP na razie zaklina rzeczywistość mantrą że do końca 2020 podwyżek nie będzie . Tyle że inflacja bliska 3% będzie wiercić dziurę w dnie łódki a podwyżka stóp przymrozi wzrost .

  365. @Warszawiak #412
    „Dlaczego do mnie a nie do Gospodarza??”

    Bo dotyczą TWOICH komentarzy do wywiadu z Gospodarzem? 😉 😉 😉
    Może sobie przeczytaj co napisałeś w #381. Skleroza?
    Doczytaj #382, #391, #400, #404. Ty ciągniesz temat, nie Gospodarz.

  366. @jacek #414

    A jednak tchórzostwo, Twoje Jacku tchórzostwo.
    Tak jak podwinąłes swój ogonek po tym jak Ci Gospodarz kiedyś pogroził, tak go masz w dzlszym ciagu podwinięty.

    Masz rację Godpodarz nie odpowiedział na konkretne pytanie dot oszczedności, ja natomiast pisząc tak:

    „Oszczedza się z nadwyżki, jak już wielokrotnie pisałem a jezeli nadwyżki brak, bo brak! to i oszczędności brak. Kropka.”

    pisałem o Kowalskim, który żyje na styk i wytykanie mu, że nie oszczedza jest nieraktem.

    Zachowujesz sie na blogu jak jskiś bufon a może nawet jak nawalony wujek Franek , który w kółko pieprzy na swój ulubiony temat….. aż na blogu nas w końcu zemdli….

    Warszawiak.

  367. Drogi Jacku.

    Wybacz ale ja stary z pirrwszej chwili pomyślałem, bo jak teraz powiększyłem to zobaczylem, ze to nie jest Twój rubaszny śmiech tylko puszczone do mnie 3 oka a tzn że jednak do Gospodarza piłeś…. mając pełne portki ale się odważyłeś….

    A o tych oszcednościach a moze ich braku wśród Polaków Godspodarz już mówił tydzień temu na EKG stawisjac za wzór Frzncuzów, jestem innego zdania ale też wolę milczeć… 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  368. @Warszawiak #415
    G. mnie obchodzi co może chciałeś napisać, ale NIE napisałeś.
    Mój komentarz odnosi się do tego co faktycznie NAPISAŁEŚ. Zacytowałem twoją wypowiedź, którą komentowałem .

    Nie podoba się? To nie marudź, nie musisz ani odpowiadać, ani polemizować.

  369. @403 – ogif – jak lekarz bierze prywatnie 150 to podnosząc mu podatek o powiedzmy 15% wezmie 172.5 ???
    To tak nie działa – a podniesienie do 200 może i zwykle oznacza że napotka się barierę popytu ( w służbie zdrowia to bardziej skomplikowane dlatego nie powinno się jej brać na przykład wolnego rynku)
    Zresztą przeciętyn lekarz choć zarabia nieżle to NIE jest ten bogaty o których chodzi że prawie nie płacą podatków – chyba że mówimy o ordynatorach, neurochirurgach itp. którzy zarabiają od 500tyś w górę …
    A

  370. @ Jarek,

    Rzucili sie na warzywa i owoce za 500+, jedza 2x wiecej i ceny wzrosly???

    Ceny zaleza od urodzaju. Moze nie zauwazyles, ale jest susza, rok temu tez byl ten problem.
    Ta zaleznosc obowiazywala i zmieniala ceny jeszcze przed era 500+ 😉

    M

  371. Tak przy okazji czeskiej służby zdrowia to nie wiedziałem że ichniejszy NFZ finansuje też leczenie dentystyczne. A to oznacza że aby porównania wydatków były miarodajne to należało by do naszych 4.7 PKB dodać co najmniej 1% a może nawet 1.5 – ciekawe czy ktoś dysponuje informacją ile zostawiamy w prywatnych gabinetach dentystyznych ???

  372. #419
    Gdy Saudowie złożyli zamówienia na masło to zobaczyliśmy 250% wzrost! Allah Akbarr!
    #417
    Jacku z ciamciakiem nie wygrasz metodą ciamciania. 🙂
    PS
    Chicken Game trwa.
    Donald Trump sonduje jak wygrać wybory w 2020: metodą „zwycięskiej wojny z Iranem” (jeśli się uda, bo nie wiemy jak zachowają się Chiny, Japonia czy Indie, które importują 85% ropy z Zatoki Perskiej) czy POKAZEM siły wzbudzić dumę narodową i zyskać poparcie? Przekaziory pokazują, że poparcie od wielu miesięcy rośnie po zaliczeniu dna. (FED rejteruje, indeksy rosną, inwestorzy zachwyceni polityką Trumpa!)

  373. @ Magnavox
    ‚Rzucili sie na warzywa i owoce za 500+, jedza 2x wiecej i ceny wzrosly???
    A może 500 + spowodowało że rolnikom nie opłaca się uprawiać a także inwestować w gospodarstwa rolne ???. Coraz częściej rolnicy rezygnują z upraw płodów rolnych ze względu na wzrost kosztów pracy !

  374. @ J23
    Zeby inwestowac, trzeba miec kapitał…
    Mlodzi ludzie przenosza sie do miast, odplyw jest istotny.
    Posrednicy i przetworcy zarabiaj, a nie rolnik. Spoldzielczosc rolnicza kiepsko działa, nie ma grup kapitałowych.
    Przegrywaja z Zachodem mimo taniej siły roboczej, bo tam jest pełna mechanizacja i specjalizacja, nawadnianie itd. Kombajny nawet pakuja towar i jest gotowy na rynek.
    Jest mnostwo z importu, ziemniaki mamy z Hiszpani, GB, marchewka z Holandii. Smutek.
    Wystarczy, ze jest roznica w cenie hurtowej 0,50 PLN na kilogramie i łatwo policzyć, ze jeden transport 20t z Holandii daje duży zysk. Nawet drobni handlarze giełdowi importuja tirami i udaja, ze sprzedaja polski towar.

    Skad te pomysły, ze 500+ jest winne plagom egipskim? Kto to wymyśla?

  375. @J23 #424
    Stosujesz silogiczne konstrukcje.
    Rolnicy rezygnują z upraw z powodu „wzrostu kosztów własnej pracy”?
    Jak można rezygnować z ZYSKU?

  376. Prysznic tylko w dni parzyste, prąd najwyżej dwie godziny dziennie. Wisła przypomina strumyczek albo w ogóle jej nie ma. Do tego silne wiatry i ulewy. Jedzenie bardzo drogie. Tak może wyglądać Warszawa w 2050 r.

  377. -„Może się okazać, że woda będzie reglamentowana. Na pewno czekają nas ograniczenia w jej zużyciu. Może wodę w kranach będziemy mieli tylko trzy dni w tygodniu, albo część dzielnic w dni parzyste, część w nieparzyste? W sklepach zabraknie żywności, a ta, która będzie, będzie bardzo droga. Utrata różnorodności biologicznej sprawi, że będziemy mieli niewystarczającą liczbę owadów zapylających, które odgrywają ogromną rolę w produkcji żywności. Czyli czeka nas dieta bez pomidorów, ogórków, jabłek czy śliwek. Mogą być zapylane ręcznie, jak w Chinach, i hodowane w szklarniach, ale tej żywności będzie zdecydowanie mniej. Nawet kakaowce są zapylane przez owady. A czy wyobrażamy sobie życie bez czekolady?”

  378. @J 23 #424
    „Coraz częściej rolnicy rezygnują z upraw płodów rolnych ze względu na wzrost kosztów pracy !”

    .
    Nareszcie.

    To się nazywa kapitalizm i wolny rynek. Nieefektywni i nieopłacalni MUSZĄ bankrutować. Jak kogoś nie stać na płacenie za pracę, to powinien zamknąć biznes, a nie płakać za socjalizmem albo żądać sprowadzania ludzi do pracy z zagranicy.

    Normalność jest wtedy, gdy brakuje pracowników, a NIE wtedy, gdy brakuje miejsc pracy. Brak pracowników jest konieczny do ustalenia prawdziwej ceny pracy, sprawiedliwych zarobków i realnych cen za towar i usługę, zawierających UCZCIWE koszty pracy.

    Lata sztucznie utrzymywanego na dwucyfrowej wysokości bezrobocia zdegenerowały rynek i przyzwyczaiły wiele osób do cen i produkcji możliwej jedynie dzięki permanentnemu zaniżaniu kosztów pracy. Spodziewam się płaczu i fali narzekania ze strony biznesu, który swój model biznesowy opierał na wyzysku taniej siły roboczej.

    Jeżeli chcemy być kiedyś bogatym krajem, to praca w takim kraju MUSI być droga!! To oczywistość.

  379. „Skad te pomysły, ze 500+ jest winne plagom egipskim? Kto to wymyśla?”

    Nie ma żadnego związku między transferami socjalnymi a wzrostem inflacji?

  380. przypadkowo znalazłem ten wycięty ( przez awarię podobno 😉 komentarz – a ponieważ nie sprawa raczej nie traci aktualności to jeszcze raz

    W dyskusji o emeryturach w Holandi chyba zapominacje żę dla osób urodzionych po 78r wiek emerytalny wynosi 70 lat i więcej. To mocno zmienia perspektywę 😛
    Druga sprawa to mocno zmodyfikowana ( prawdopodobinie emigracją) piramida wieku podobna do Francji – ciekawe czy się nie zawali ( tj ulegnie inflacji 🙂 gdy najliczniejsze roczniki za 10-15 lat odejdą na emeryturę a pracowań na nią będą miały roczniki „afrykańskie”

    [Proszę przesłać miotać oskarźenia, bo się odwdzięczę… Jeśli awarii wg Pana nie było tzn. że autor posta okazał się być analfabetą IT… PK]

  381. @dorota – jest co więcej taka inflacja (~3% ) to wymarzony przez większośc polityków i ekonomistów złoty gral który daje się ( stosunkowo) łatwo sterować

  382. „Nie ma żadnego związku między transferami socjalnymi a wzrostem inflacji?”

    🙂 🙂 🙂

    „W Polsce inflacja CPI w kwietniu 2019 r. wg OECD wzrosła do 2,2 proc…..”

    „Inflacja CPI w państwach OECD w ujęciu rocznym w kwietniu 2019 r. wzrosła do 2,5proc…..” 

    https://www.obserwatorfinansowy.pl/dispatches/w-iv-w-panstwach-oecd-inflacja-cpi-wzrosla-do-25-proc-rdr/

    Natępny -a kandydat na filozofa.

    W.

    [Nie zauważył Pan wstępnego odczytu CPI przez GUS dla czerwca? 2,6%, a będzie więcej. Lawina kasy dla społeczeństwa plus szybki wzrost płac uderza już w usługi (dobrze ponad 3%), do głównego wskaźnika też znalazł drogę. Nie ma nic za darmo- co się odwlecze to nie ucieczek 😉. PK]

  383. #430
    Inflacja jest pochodną zakupów. Patrz na wycenę rakiet, AUV, transporterów, czołgów, armat a nawet masła dla bojowników na Bliskim Wschodzie. (główni sponsorzy hossy na materiały i zaopatrzenie wojenne: Saudowie, Izrael, USA… hmm a kto płaci Rosji??)
    Transfery socjalne są dużo mniejsze i nie podbijają wycen armat. TAKI poważny POZYTYW po latach wygłupów z tzw oszczędzaniem / zaciskaniem pasa na kręgosłupie. Co jest lepsze 500+ czy zakup uzbrojenia?
    Czy UE nie powinna prowadzić wspólnej polityki socjalnej dla każdego obywatela wspólnoty?
    Wtedy mielibyśmy wspólna bazę do stosowania tych samych standardów podatkowych czy płacowych (np minimalna płaca). Wtedy cudów jak z PKB Luksemburga nie byłoby w statystykach. 🙂 🙂
    Problem polega, na tym, że skostniały Merkelland konserwuje NIERÓWNOŚCI.

  384. #430 cd2
    Droga Doroto związek pomiędzy transferami socjalnymi a wzrostem inflacji jest iluzoryczny, ponieważ:
    1. nie widać wykupywania towaru, przeważająca cześć społeczeństwa nadal nie posiada nadmiaru pieniądza na wydatki. Ledwie łata budżet, co przynosi na razie zwiększony obrót, który nie generuje inflacji. Kiedy zostanie przekroczona granica nasycenia NIE WIEMY!
    2. Braki w podaży nie zaistniały (oprócz masła, które wykupili Saudowie na potrzeby wojenne).

  385. Co ma wpływ na inflację – przykładowo:
    a) wzrost cen energii (ropy, gazu, prądu) o np. 20%, gdy energia jest składnikiem ceny wszystkiego, czy
    b) transfery socjalne, np. 500+, skompensowane ściąganiem większych podatków, co skutkuje ZMNIEJSZENIEM deficytu.

    Oczywiście, że jak chcemy kopać plebs, to właściwa odpowiedź jest „b”!

    p.s.
    Przypominam, że 2.5% inflacji mieści się w celu inflacyjnym NBP. Ale miłośnikom deflacji i debilnego austerity nigdy się nie dogodzi. No i ta nieśmiertelna wiara w monetarny charakter inflacji, jest jak zombi nie do zabicia, choćby pierdylion przykładów i badań wykazało, że tak prostacko, to to nie działa.

  386. „Niszczymy planetę w takim tempie, że dużo szybciej niż większość z nas sobie to wyobraża na znacznych jej obszarach nie będzie można żyć. Ziemie uprawne i lasy znikają, a oceany są ogołacane z ryb.”

  387. Jeden z kilku czynników, ale istotny:

    „bardziej widoczny będzie także wzrost cen związany z rosnącym popytem w społeczeństwie, który ma związek z większą ilością pieniędzy na rynku, które są pompowane przez programy socjalne.

    – Te 40 mld obiecane w lutym przyniesie mocny impuls dochodowy i wydatkowy. Policzyliśmy wpływ dodatkowych pieniędzy z budżetu w postaci „13 dla emerytów” i 500 plus. Wychodzi nam, że te dwie rzeczy podbiły tempo dochodów gospodarstw domowych w drugim kwartale o ok. 1/3. Podobnie będzie w IV kwartale, bo będziemy mieli do czynienia z wypłatą 500 plus z wyrównaniem od lipca. Te świadczenia społeczne znów podniosą tempo dochodów o 1/3. Przełoży się to na wzrost cen. Rok 2019 zamkniemy z wynikiem inflacji bazowej na poziomie 2,5 proc. Wskaźnik inflacji CPI, ten najbardziej rozpoznawalny powinien mieć podobny poziom pod koniec 2019, ale na początku 2020 wzrośnie do około 3 proc. r/r – podsumowuje Benecki.”

    https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/wzrost-cen-a-500-plus-analiza-sytuacji-na-rynku/vrmxelh

    No to teraz czekamy na uzasadnienie tezy, że inflacja jest rzeczą zaprawdę godną i sprawiedliwą, słuszną i zbawienną 🙂

  388. Ładnie ujęte przez Tomasza Markiewke:
    -„za oznakę zdrowego rozsądku uchodzi powtarzanie, że „rozdawnictwo” niszczy gospodarkę, a oszczędzanie, „bolesne reformy” i tanie państwo to wyraz najwyższej odpowiedzialności i nowoczesnego myślenia o świecie. Dlatego zasadne są obawy, że gdy uderzy w nas kryzys gospodarczy – a prędzej czy później na pewno uderzy, bo kryzysy są nieodłączną cechą kapitalizmu – pojawią się głosy, że tak właśnie kończy się brak dyscypliny budżetowej, a teraz pora na zaciskanie pasa.”

  389. @krzys #426
    Coraz większa grupa rolników po prostu nic nie produkuje , zasiewa areał np trawą ( po to aby otrzymać dopłaty bezpośrednie) następnie zatrudnia się na etacie lub czarno + socjal który dał PIS i można żyć nie umierać . Pewna grupa rolników trzyma ziemię tylko dla dopłat bezpośrednich . Obecnie PIS mocno broni tej grupy społecznej i dlatego dostał duże poparcie w wyborach do Europarlamentu .
    @ Magnavox
    „Skad te pomysły, ze 500+ jest winne plagom egipskim? Kto to wymyśla?”
    500+ (socjal) onieśmielił biedniejsze grupy społeczne kiedyś to był „wstyd” iść i prosić o zasiłek , zapomogę , obecnie te grupy stały się coraz bardziej roszczeniowe i wręcz straszą pracowników MOPSu że nie informują ich co im się należy . Obecnie przyjęło się powiedzenie tylko „frajerzy” pracują lepiej nic nie robić i iść na socjal .

  390. #438
    Dopóki inflacja będzie na poziomie 3-4%, to Glapiński nie będzie się martwił (a rok 2020 tuż, tuż i realizacja jego celu wydaje się być prawdopodobna).
    Problemem jest czyhająca tuż za rogiem DEFLACJA. Jeśli społeczeństwo nagle straci dochody, to sprzedaż a zaraz za nią produkcja zacznie zamierać. 500+ ratuje Polskę przed DEFLACJĄ.
    SPIRALA DEFLACYJNA jest zdecydowanie gorszą opcją niż inflacja rzędu 4-5% (czy deklarowany przez Samoobronę poziom 7% będzie dobry!)
    Tak naprawdę nie wiemy (nawet RPP tego nie wie) jaki poziom redystrybucji, może wpłynąć na chwilowy okres lekkiej inflacji na poziomie 3-5%???
    Inflacyjny bufor przed DEFLACJĄ jest na poziomie 3 %.
    Doroto! Czy to jest poziom wystarczający bufor?

    @kot #439
    Bełkot kocie. Jeśli jesteś biedny to na czym masz zacisnąć pasa???
    @J23
    Reprezentujesz poziom idioty. „Żyć nie umierać” za 2tyś rocznie??
    Podlicz sobie te sensacyjne wartości i spróbuj porównać z pozycją biednego emeryta, który otrzymuje 1tys PLN miesięcznie. Dopóki uważasz, że życie poniżej 10tys rocznie jest super, będziesz uważany za ignoranta.

  391. #438

    „Jeden z kilku czynników, ale istotny”

    Gdyby był rzeczywiście tak istotny, to inflacja w Polsce byłaby wyższa niż w państwach OECD a nie jest a tzn że Szanowny Pan Rafał Benecki błądzi a Ty razem z nim.

    #440 @J23

    Nie chce mi się wierzyć , że jesteś tym samym J23 co przed laty pisałeś na blogu a jeżeli tak, to b. obniżyłeś loty…..

    „Coraz większa grupa rolników po prostu nic nie produkuje…”

    „Pewna grupa rolników trzyma ziemię tylko dla dopłat bezpośrednich…..”

    „….kiedyś to był „wstyd” iść i prosić o zasiłek , zapomogę…”

    Napisz konkretnie ilu tych rolników jest, co nic nie produkuje i czeka na dopłaty… tzn o wiarygodne dane proszę….

    Tak, za komuny tak było a w cywilizowanym świecie tak nie jest i w Polsce wreszcie jest podobnie . 500+ nie jest zasiłkiem, jest dodatkiem na dziecko tzw Kindergeldem i przykładowo w Niemczech nikt tego nie traktuje jako jałmużnę……
    Robisz wrażenie takiego jakiegoś opóźnionego… w rozwoju…

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  392. „między Pekinem a Szanghajem, skąd pochodzi spora część produkowanej w kraju żywności
    – wkrótce nie będzie się nadawał do zamieszkania.
    Przyczyną będzie zabójcze połączenie upału i wilgotności, mierzone jako temperatura „mokrego termometru” (WBT). Kiedy WBT sięga 35 stopni Celsjusza, ciało ludzkie nie jest w stanie schłodzić się przez pocenie i nawet zdrowy, siedzący w cieniu człowiek umiera w ciągu sześciu godzin.”

  393. @ dorota
    „Nie ma żadnego związku między transferami socjalnymi a wzrostem inflacji?”

    Jest, ale inne czynniki są znacznie istotniejsze, a twierdzenie, ze 500+ powoduje, ze: „Przeraźliwie droga jest żywność ja nie pamiętam, aby kiedykolwiek o tej porze roku warzywa i owoce miały, choć zbliżone ceny”
    to piramidalna bzdura.

    Ja natomiast nie pamiętam, kiedy ostatnio w czerwcu rozpoczęły się żniwa, tak jak w tym roku z powodu suszy. Nieurodzaj powoduje wzrost cen, owoce spadają z drzew, nawadniane są droższe, wyjdź do ogrodu…
    Niedawno, po klęsce urodzaju jabłka w hurcie przetwórnie skupowały po kilkanaście groszy za kg a truskawek nie zbierano, bo koszt zbioru przewyższał cene, 500+ już wtedy było.

    Jeśli nawet jemy więcej owoców i warzyw to świetnie, niepotrzebna uświadamiająca kampania społeczna, będziemy zdrowsi.
    Jemy więcej warzyw i owoców kosztem innych produktów, których ceny spadły, bo spadł na nie popyt, czy generalnie jemy więcej i obywatel przytył 10kg z powodu 500+?

    Ukraińcy mają większy wpływ, bo napływ 2 mln to wzrost liczby konsumentów/konsumpcji podstawowych produktów/usług o ponad 5%.

    Duży wzrost wynagrodzeń i płac minimalnych ma również wpływ na popyt.

    Rekordowo niska liczba bezrobotnych tez ma wpływ na popyt.

    Przy wysokim wzroście i koniunkturze inflacja rośnie, normalne, to żadne novum.

    Cytat na niedziele:
    „W każdej wiedzy jest tyle prawdy, ile jest w niej matematyki.”

    „No to teraz czekamy na uzasadnienie tezy, że inflacja jest rzeczą zaprawdę godną i sprawiedliwą, słuszną i zbawienną”

    Bo jest, niska inflacja 2-3%, taka w okolicach celu inflacyjnego wspiera koniunkturę gospodarczą. Kupujesz wkład do produkcji wcześniej a później sprzedajesz produkt drożej nie tylko z powodu przetworzenia, ale tez z powodu inflacji. To samo dotyczy handlu. I to są podstawy ekonomii. Niska inflacja jest pożądana. Deflacja szkodzi. Inflacja motywuje do inwestycji a nie przechowywania oszczędności.

    @ J23
    „500+ (socjal) onieśmielił biedniejsze grupy społeczne kiedyś to był „wstyd” iść i prosić o zasiłek , zapomogę , obecnie te grupy stały się coraz bardziej roszczeniowe i wręcz straszą pracowników MOPSu że nie informują ich co im się należy .

    To nie socjal, to program społeczny, pro-rodzinny, na Zachodzie normalka, ale u nas wiele osób tego nie rozumie. Mógł być duzo lepszy, motywujący, ale ma tę zaletę, ze jest.

    „Obecnie przyjęło się powiedzenie tylko „frajerzy” pracują lepiej nic nie robić i iść na socjal .”

    Kolejna piramidalna bzdura (pierwszą wskazał krzyś). Skoro porzucają prace i rejestrują się, jako bezrobotni, zeby korzystać z różnego socjalu to dlaczego bezrobocie spada???

  394. OFE od samego początku było skokiem na kasę Jana Kowalskiego, bo jak inaczej nazwać wprowadzenie prywatnego podatku dochodowego? OFE były w większości prywatnymi instytucjami i dostały prawo nakładania podatku na pracujących, darmowy dochód. Kto by tak nie chciał?

    Tematykę OFE, jej pierwszego i drugiego rozbioru opisali chłopaki na bogaty.men. Polecam, długi tekst ale warto się zapoznać.
    Wszystko co chciałbyś wiedzieć o swojej emeryturze : OFE story
    https://www.bogaty.men/wszystko-co-chcialbys-wiedziec-o-swojej-emeryturze-ofe-story/

  395. to forum rzeczywiście zamiera – ktoś ma żale że jakiś odsetetek rolników nic nie produkuje i czeka na dopłaty ( zapewne dużo tam jest takich piskorskich co mają po 200+ ha ) albo o innych pierdołach ( jak to pis wykończy gospodarkę – już 4 rok wykańcza w rosnącym tempie 5% rocznie itp) podczas gdy dzieje się np to
    https://www.euractiv.pl/section/gospodarka/news/20-lat-negocjacji-zakonczone-ue-i-mercosur-uzgodnily-umowe-handlowa/
    naprawdę uważacie lokalne wojenki partyjne za ważniejsze ? może idzcie się poskarżyć Junkerowi – na pewno chętnie poklepie po plecakach …

  396. „Patriotyzm polega na tym, że kochamy ojczyznę, a nacjonalizm na tym, że oprócz tego, iż kochamy ojczyznę, zwalczamy innych.”
    -Jacek Majchrowski

  397. -Mówią żartobliwie, że to izba refleksji – i w takiej roli jest potrzebna. Jeśli ustawy o Sądzie Najwyższym w ciągu dwóch miesięcy siedem razy się zmienia i za każdym razem w przekonaniu, że robi się to dobrze, to widać, że ta legislacja jest do niczego. We wszystkich sprawach, nie tylko sądów. Dlatego potrzeba w Senacie ludzi, którzy powstrzymają demolkę prawną państwa.” -Jacek Majchrowski

  398. #445 @Magnavox

    Z artykułu, który podałeś wynika, że pomimo tak znacznej pomocy, której PIS udzielił osobom ubogim, w tym podwyższanie płacy minimalnej, w dalszym ciągu rozwarstwienie rośnie a tzn że po wyborach, które PIS wygra powinny wreszcie zostać podniesione podatki a uzyskane dodatkowe kwoty powinny być przeznaczone bezpośrednio tym ubogim. Kropka.

    Warszawiak.

  399. -krzys : ” @kot #439
    Bełkot kocie. Jeśli jesteś biedny to na czym masz zacisnąć pasa???” – Też ładnie powiedziane!
    -Ten który to powiedział nie był zwolennikiem lecz przeciwnikiem tej tezy.
    Dobre sformułowanie jest mocniejszym odniesieniem i nigdy nie jest bełkotem.

  400. @ Magnavox, krzys
    „niska inflacja 2-3%, taka w okolicach celu inflacyjnego wspiera koniunkturę gospodarczą”
    Jest taka opinia, ale problem z inflacją polega na tym, że chętnie wymyka się spod kontroli. Wtedy nie wspiera.

    @ 445
    Jak tłumaczysz ten wzrost ubóstwa? W takich warunkach koniunktury i transferów socjalnych?

  401. Zamiast słowa: wykres na bardzo upalną niedzielę

    Z okazji kolejnego dnia łamiącego rekordy czerwcowego skwaru proponuję inne spojrzenie na wykres, jakich wiele pojawia się ostatnio w mediach. Chodzi o niebieską linię (średnia z 11 lat) z wykresu linkowanego tutaj:

    https://dobrapogoda24.pl/artykul/zmiana-klimatu-ocieplenie-polska

    Proponuję, żebyście Panowie spojrzeli na niego „giełdowym okiem”, jak na wykres ceny aktywu, którym możecie zahandlować (a takich obrazków widzieliście tysiące).
    1. Kupilibyście?
    2. Czy będzie hiperbola?

  402. @krzys #441
    „[…]
    @J23
    Reprezentujesz poziom idioty. „Żyć nie umierać” za 2tyś rocznie??
    Podlicz sobie te sensacyjne wartości i spróbuj porównać z pozycją biednego emeryta, który otrzymuje 1tys PLN miesięcznie. Dopóki uważasz, że życie poniżej 10tys rocznie jest super, będziesz uważany za ignoranta.”

    .
    J23 nie biadoli nad bogaceniem się biedoty, ale daje nam do zrozumienia, że jest mu żal, że to bydło nie zdycha z głodu i nie daje się juz zagonić do roboty za friko. To postawa psa ogrodnika, sam zapewne zarabia na normalne życie, ale frustruje go, że inni też by tak chcieli. Jakie to Polskie z natury.

  403. @_dorota
    „Nie ma żadnego związku między transferami socjalnymi a wzrostem inflacji?”

    .
    Jak rasowy neoliberał „zapominasz” o drugim czynniku kreacji nowego pieniądza w obiegu – akcji kredytowej banków komercyjnych, a koncentrujesz się jedynie na wydatkach publicznych!

    Prezentujesz typowe skrzywienia fanatyków „klasycznej ekonomii”, czyli anty-wiedzy.

    Tymczasem ostatnie lata to hossa kredytowa:
    https://www.polskieradio24.pl/42/259/Artykul/2330635,Rosnie-wartosc-udzielonych-kredytow-konsumenckich
    https://marciniwuc.com/ranking-kredytow-hipotecznych-kwiecien-2019/
    http://wgospodarce.pl/informacje/64093-zbp-kredytow-mniej-ale-ich-wartosc-rosnie

    p.s.
    Inflacja jest DOBRA dla gospodarki, deflacja jest DOBRA dla rentierów. Wybieraj, czyj interes ma być realizowany.

    Inne argumenty za INFLACJĄ:
    a) Maleje nominalna wartość kredytów do spłaty.
    b) Podatek inflacyjny jest dobry, sprawiedliwy i nie do ominięcia. Dotyka wszystkich aktywów finansowych wyrażonych w danym pieniądzu.
    c) WSZYSTKIE bez wyjątku aktywa realne TRACĄ wartość z czasem. To zwykła fizyka, tak zbudowany jest nasz świat. Pieniądz, nie powinien być wyjątkiem, ponieważ byłoby nienaturalne, aby wirtualne dobro miało „niezmienną” wartość w świecie, gdzie wszystko jest skończone, ograniczone i podlega degradacji.

  404. @karroryfer #447
    UE i Mercosur – Jak dobrze pójdzie, to skończy się jak zawsze, w UE wzrostem bezrobocia, bieda dla biednych i zyski dla niewielu. To ma być jakiś powód do zadowolenia?

  405. @Warszawiak #450
    Nie zapominaj, że PiS to prawicowa, konserwatywna partia polityczna, której podstawą ideologii jest trzymanie strony bogatych. Wszystko co zrobili dla plebsu i co być może jeszcze zrobią, jest albo niechcianym efektem ubocznym, albo z obrzydzeniem i wielką niechęcią rzuconym ochłapem, gestem zrobionym z konieczności, aby motłoch nie pogonił ich widłami.

    PiS, gdyby tylko mógł, zrównoważyłby budżet, utrzymywał deflację, zwiększył bezrobocie i zlikwidował wszelki socjal.

    Nie robi tego jedynie z wyrachowania, żeby nie dopuścić do władzy jeszcze gorsze pod tym względem PO. Chwała niech będzie populizmowi, a nie PiS-owi, wszyscy oni są siebie warci.

  406. Za 70% efektu wzrostu CO2 odpowiada jedynie 100 firm. Porozmawiajmy o ich przymusowej nacjonalizacji i wprowadzeniu zarządu komisarycznego.
    https://finanse.wp.pl/tylko-100-firm-odpowiada-za-emisje-ponad-70-proc-gazow-cieplarnianych-na-calym-swiecie-6142718979889281a

    1% najbogatszych emituje 175 razy więcej CO2 niż przeciętny mieszkaniec ziemi. Porozmawiajmy o konfiskacie ich majątków i przymusowych ograniczeniach do nałożenia na 10% najbogatszych, ponieważ to oni emitują połowę całej emisji.
    http://www.portalspozywczy.pl/technologie/wiadomosci/10-proc-najbogatszych-ludzi-emituje-ponad-polowe-co2,122593.html

    Problem rozwiązuje się u źródła. Skończmy z pozbawionymi sensu akcjami mającymi edukować konsumentów. Porozmawiajmy o zlikwidowaniu producentów i dystrybutorów.
    https://noizz.pl/ekologia/calkowity-zakaz-plastikowych-reklamowek-sztuccow-i-slomek-na-bali/pdgrpfh

    Ocieplenie to problem kapitalizmu, ponieważ zysk OPIERA SIĘ na eksternalizacji kosztów – przerzuceniu ich na środowisko i społeczeństwo. Porozmawiajmy o likwidacji liberalizmu, w którym działają korporacje.
    https://www.spidersweb.pl/2019/04/coca-cola-plastikowe-puste-butelki.html

    Kapitalizm cechuje gigantyczne marnotrawstwo pracy, zasobów i energii. Porozmawiajmy o celowym starzeniu produktów i likwidacji tego zjawiska.
    https://www.forbes.pl/csr/naukowcy-udowodnili-planowe-postarzanie-produktu/7h52xmd

    .
    Ale nie porozmawiamy, tylko będziemy udawać, że coś robimy. A jak będziemy cwani, to jeszcze pod pozorem koniecznych działań może uda się pomnożyć majątki i wydrenować najsłabszych, dzięki czemu dla zamożnych zostanie więcej. Niech żyje kapitalizm, do samego końca! Raczej na pewno naszego, niż jego.

  407. #452
    Wzrost ubóstwa nastąpił w wyniku decyzji administracyjnej.
    To jest wynik urzędowego, politycznie ustalanego poziomu poprzeczki ubóstwa.
    #453
    W latach 70-tych nastąpiło wybicie poza zakres wahań. Wystąpilo zjawisko porzucenia ichimoku lub Bolingera. W hiperboli jesteśmy od czasów ABBy! 🙂 🙂 🙂 a może od czasów sukcesów A-Ha

  408. #457 @jacek

    Nie przesadzaj. Mądrość PIS-u polega na tym, że wie, że bez Klasy Robotniczej nie wygra wyborów i daje wcześniej niż ludzie zmuszeni byliby wyjść na ulicę.

    A idiotyzm naszej Marysi i jej podobnym polega na tym, że oficjalnie pogardza Robotnikiem, jednocześnie licząc na to, że Robotnik jest na tyle durny, że na nich zagłosuje.

    „To postawa psa ogrodnika, sam zapewne zarabia na normalne życie, ale frustruje go, że inni też by tak chcieli. Jakie to Polskie z natury.”

    Załóżmy na chwilę, że J23 pomimo tego, że pracuje, jest gołodupcem, wtedy jego niezadowolenie jest uzasadnione, tylko kierunek jego ataku jest błędny, to nie socjal jest za duży tylko jego zarobki zbyt małe.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  409. @458
    No ale o tym nie da się rozmawiać poważnie bo te propozycje są delikatnie mówiąc nierealistyczne . Nacjonalizacja i konfiskaty to stały element komuszych programów od wschodniej do zachodniej półkuli . Konfiskaty polubiły też reżimy prawicowe szczególnie konfiskaty majątków nielubianych przeciwników . Te dwa charakterystyczne elementy występują symbiotycznie w miejscach z deficytem demokracji i demokratów . Jednorazowe naczynia i sztućce z tworzywa sztucznego przyczyniły się do ograniczenia i wyeliminowania epidemii wywołanych tzw. chorobami brudnych rąk . O tym się mało dziś mówi ale to fakt . Trudno będzie je zastąpić a już propozycje aby był to papier lub drewno uznaję za aberrację .
    Ocieplenie klimatu to jest problem kapitalizmu ??. A ja myślałem że jest to związane ze światowym wzrostem liczby ludności i jego skutkami a wzrost ten jest wywołany niebywałym sukcesem gatunku ludzkiego na drabinie ewolucyjnej .
    No i starzenie produktów . Za PrL-u produkowano urządzenia które miały działać dziesiątki lat . Niestety okazało się że taki model konserwuje jedynie przestarzałe i energochłonne technologie . Ludzie po 90r szybko docenili fakt że każdy następny nowy sprzęt zużywa mniej prądu samochód pali mniej benzyny itd. .
    W tym co piszesz jest jakaś tęsknota za czasami furmanki zaprzężonej w poczciwego siwka . Ja to nawet rozumiem ale nie podzielam tęsknoty .

  410. @Jarek #462
    Dziękuję za potwierdzenie mojego przekonania, że nie da się uratować planety.

    Jestem przekonany, ze świat jest zaludniony osobami o podobnych przekonaniach, jak Twoje. Dlatego, pomimo, że należę do grupy osób które od dawna są przekonane, że ocieplenie klimatu ma źródło w naszych działaniach i doprowadzi do katastrofy na gigantyczną skalę, to zarazem jestem przeciwnikiem podejmowania działań naprawczych i popieram ruchy zaprzeczające wpływowi człowieka na klimat.

    Nie da się nic zrobić z ludzką chciwością. Jest wieczna i potężna jak pycha. Nie warto się poświęcać, bo i dla kogo? Lepiej konsumować jak najwięcej i zużyć wszystko co się da, zanim zrobią to inni i wyjdziemy na pożytecznych idiotów.

  411. Płaca minimalna.

    Płaca minimalns w Niemczech – 1557€
    Płaca minimalna w Polsce – ok. 530€

    W przyszłym roku w Polsce ma byc wyższa o ok. 10% a tzn że jeżeli przez ok 14 lat co roku minimalna płaca w Polsce będzie tak podwyższana, to płaca będzie równa płacy minimalnej w Niemczech, jednak zakładając, że w Niemczech też będzie nieznacznie rosła, to wtedy „dopiero” za ok. 20 lat te płace minimslne się wyrównsją.

    Pytanie retoryczne:

    czy to jest realne a jak tak, to bardziej w tej sprawie można zaufać PIS-owi czy opozycji??

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Bardzo serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

  412. Polska bez „Czystego powietrza”. UE zrywa współpracę.

    „Komisja Europejska nie będzie spotykać się już z polskim rządem i pracować nad zmianą programu „Czyste powietrze”. W praktyce oznacza to, że z 4 mln pieców na węgiel uda nam się zlikwidować niewielki procent.

    Nie ma zgody Komisji Europejskiej na kontynuowanie unijnej pomocy przy programie „Czyste powietrze” – dowiedziała się „Wyborcza”. Informacja z Komisji o tym, że nie spotka się z polską stroną i odwołuje Komitet Sterujący, trafiła już do przedstawicieli polskiego rządu, Banku Światowego, samorządowców, niezależnych ekspertów oraz urzędników Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i wojewódzkich funduszy ochrony środowiska.

    (…) KE dała ultimatum: albo strona polska zreformuje program i dysponowanie pieniędzmi na wymianę pieców na węgiel odda w ręce samorządów i banków komercyjnych (dziś zarządza nimi tylko NFOŚ podległy ministrowi środowiska), albo Unia na program pieniędzy nie da.
    (…)
    Liczone na ponad dziesięć lat „Czyste powietrze” jest warte ok. 35 mld euro. Za te pieniądze ma zostać wymienionych 4 mln kopciuchów i docieplone budynki. Celem jest ograniczenie smogu, którego głównym źródłem są domy opalane węglem.

    Unia w najbliższej perspektywie finansowej 2021-27 zamierzała dołożyć Polsce miliardy euro na walkę ze smogiem i gotowa była też przekazać niewykorzystane środki z obecnej perspektywy. Bez tych pieniędzy programu nie uda się zrealizować. Obecnie bowiem NFOŚ dysponuje ok. 1 mld zł na „Cp”. W przyszłym roku publicznych pieniędzy będzie ok. 2,5 mld. zł.”

    tutaj całość:
    http://wyborcza.pl/7,155287,24949458,miliardy-euro-nie-dotra-do-polski.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.foto

    Genialni pisowscy stratedzy trafiają dwa cele za jednym strzałem. Po pierwsze: nie będą samorządy i banki gmerały przy rozdziale pieniędzy, przy którym tak wielu przedstawicieli lepszego sortu się pożywia. Po drugie: wstrzymanie środków unijnych to dobry argument za wyjściem z UE. Drobny skutek uboczny: jesienią w kolejnych latach znowu zadusi nas smog.

    Jak zauważyła już grupka prześmiewców: no i ch..j.

  413. -„Prawo to pewna umowa społeczna, której przestrzeganie umożliwia zapobieganie dyskryminacji i w miarę spokojne życie obok siebie wielu ludzi, często o skrajnie odmiennych poglądach na życie i świat, kierujących się odmienną filozofią postępowania, wartościami i zasadami. Państwo prawa to państwo, w którym władza zachowuje neutralność wobec poglądów wyznawanych przez obywateli”
    Ale można sobie wyobrazić prawo dokładnie na odwyrtkę:
    -Wszyscy objęci prawem powinni mieć jednakowe poglądy, a każdy
    kto ich nie respektuje powinien być karany z całą surowością prawa!
    -Co wybierasz?

    [Nikt Panu nie odpowie, bo jest nowy wpis. PK]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński