W oczekiwaniu lawiny raportów kwartalnych

Jak zwykle we wtorek krótko o tym, co działo się na rynkach na przełomie tygodni, a pod tekstem link do piątkowego, tygodniowego komentarza na iWealth.

W piątek 22.10 od rana rozpisywano się o tym, że Evergrande, czyli deweloper chiński, który balansuje na granicy bankructwa, spłacił niewielką część zadłużenia (odsetki od obligacji w dolarach) w wysokości 83,5 mln USD. W niczym nie zmieniało to jednak jego trudnej sytuacji. Wpływ na zachowanie rynków był minimalny.

Zwracano uwagę przede wszystkim na to, co powiedział po sesji czwartkowej Intel publikując swój raport kwartalny. Sprzedaż była niższa od oczekiwań, a przyszłość marż nienajlepsza. Cena akcji tej spółki spadła o 11,7%. Tracił też Facebook (5,05%) po tym jak Snap (-26,6%) poinformował, że zmiany poczynione przez Apple na jego urządzeniach (chodzi o zwiększenie prywatności) zaszkodzą przychodom z reklam.

Wydawało się, że takie informacje muszą doprowadzić do przeceny, ale tak się nie stało. Był moment po wypowiedziach Jerome Powella, szefa Fed, który tak naprawdę nie powiedział nic nowego, bo wspomniał jedynie o początku ograniczenie skupu aktywów w tym roku, co rynki od dawna już zdyskontowały, więc po tej wypowiedzi skala spadków się zwiększyła.

Jednak zakończenie sesji było wręcz doskonałe. Co prawda NASDAQ stracił 0,82%, ale S&P 500 spadł jedynie o 0,11%, a DJIA ustanowi nawet nowy rekord. Być może nieco pomogły dane makro – indeksy PMI dla sektora usług i przemysłowego zmieniły się nieznacznie i były nadal na bardzo wysokich poziomach (tuż pod 60 pkt.).

Zwracało uwagę złoto, którego cena przebiła się ponad opór na 1.805 USD, ale po wypowiedzi Powella zawróciła i zakończyła dzień pod 1.800 USD. Jednak jak się wydaje złoto zaczęło nabierać siły. Potwierdziło to zachowanie tego rynku w poniedziałek, kiedy to całkiem wyraźnie umacniał się dolar, co zazwyczaj szkodzi złotu i przez długi czas rosła rentowność obligacji USA, a mimo to cena złota rosła.

Jeszcze lepiej niż tracąca w piątek Wall Street zachowały się giełdy europejskie. Tam praktycznie zlekceważono ostrzeżenie wynikające ze spadków cena akcji Intela i Facebooka oraz Snapa. XETRA DAX przez całą sesję barwił się na zielono i zakończył dzień zwyżką o 0,48%. Częściowo pomagała w piątek publikacja danych makro.

Okazało się bowiem, że co prawda wstępne odczyty indeksów PMI dla sektora usług były w październiku nieco gorsze od oczekiwań, ale indeksy dla przemysłu były zdecydowanie lepsze od prognoz. Mimo zakłóceń w łańcuchach dostaw przemysł europejski bardzo szybko się rozwijał. Potwierdzała to poniedziałkowa publikacja indeksu niemieckiego instytutu Ifo – nastroje w biznesie niemieckim spadły do poziomu sprzed sześciu miesięcy właśnie z powodu zakłóceń w dostawach.

Poniedziałek był dniem przed lawiną raportów kwartalnych spółek amerykańskich. Po poniedziałkowej sesji wyniki opublikował Facebook, ale od wtorku tych wyników będzie już multum. A w poniedziałek Wall Street potwierdziła swoją siłę. Czekanie na wyniki gigantów dorowadziło do odrobienia piątkowych strat przez NASDAQ (zyskał 0,9%) i do wzrostu S&P 500 (0,47% i nowy rekord). W Europie to czekanie na wyniki spółek doprowadziło w poniedziałek do niewielkich zmian indeksów. Niemiecki XETRA DAX wzrósł, a francuski CAC-40 spadł.

Po sesji poniedziałkowej wyniki kwartalne Facebooka zostały przyjęte zwyżką w handlu posesyjnym o półtora procent, ale to wcale nie oznacza, że we wtorek podczas normalnej sesji cena też wzrośnie. Zysk był wyższy od oczekiwań, ale sprzedaż niższa i prognozy też niższe…

W Polsce GPW znowu w piątek była w przeciwfazie. Od rana WIG20 spadał. W zasadzie traciła większość akcji. Na rynku walutowym panował względny spokój. Wzrost kursu EUR/USD (skutek danych makro) pomagał złotemu w odrobieniu części strat z poprzedniego dnia. GPW na to nie reagowała – indeks WIG20 spadł czwarty raz z rzędu tracąc 0,42%. Wtorkowa sesja byłą znowu bez historii. W zasadzie przez cały czas WIG20 lokował się tuż nad linią poziomu neutralnego i zakończył dzień zwyżką o 0,42%. Nie było to nic, co mogłoby zakończyć korektę.

W poniedziałek zwracało uwagę osłabienie złotego, ale nie wiązałbym tego z wywiadem premiera Morawieckiego (historyka!) dla Financial Times i jego absurdalnych wypowiedzi o trzeciej wojnie światowej. Po prostu spadek EUR/USD wymuszał wzrost kursów walut. Warto jednak spojrzeć na rynek obligacji. Tam rentowność 10. latek doszła do poziomu niewidzianego od 30. miesięcy (2,8650%). Ten błyskawiczny spadek cen obligacji (wzrost rentowności) jest dość niepokojący. Więcej o złotym i obligacjach w komentarzu tygodniowym w piątek 29.10.

Link do komentarza tygodniowego:

https://iwealth.pl/sezon-raportow-w-usa-znowu-pomaga-bykom/

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. Lula- jeden z wielkiej trójki przywódców
    „….byliśmy szóstą potęgą gospodarczą świata, a dziś jesteśmy daleko w drugiej dziesiątce”
    „….W demokracji ludzie głosują, opierając się na ilości i jakości podawanych im informacji. A w Brazylii skrajna prawica wygrała dzięki fałszywym newsom, dzięki masowemu i stałemu rozpowszechnianiu kłamstw.”
    Hitler, Trump, Berlusconi, Bolsonario, Kaczyński -schemat zdobywania władzy powtarza sie niezmiennie! PIS jest jednym wielkim generatorem kłamstw.
    Człowiek to homo bajarz chętniej słucha bajek niż argumentów racjonalnych.
    A współcześnie prawdą nie jest to co racjonalne uzasadnione lecz to co jest często słyszane.

  2. Pamietam jak kilka miesięcy temu pisalem jak dolar byl po 3.6 ze to jest dobry moment do kupna, ze banki commerccial ustawiaja sie na longi na dolarze, i ze jak sie patrzt na dlugoterminowy wykres usd/pln to jest w mocnym trendzie wzrostowym( niech kazdy spojrzy na wykres i niech sam oceni), oczywiście Pan Kuczyński napisal ze dolar spadnie mocno i ze nie widac tego trendu, jak dobrze ze nigdy nie słucham analitykow, dlatego ja zarabiam a analitycy sa tylko analitykami

    [Kilka miesięcy temu Pan pisał? Nie przypominam sobie, ale może i tak było ;-). Z pewnością jednak kłamie Pan (bo zakładam, że pisze Pan to świadomie) pisząc, że „oczywiście” napisałem że „dolar spadnie mocno”, bo ja takich bzdur nie piszę i w ogóle bardzo rzadko wypowiadam się tak zdecydowanie odnośnie prognoz na rynku walutowym. Za to ZAWSZE mówię, że prawdopodobieństwo pomyłki w prognozach walutowych jest równe 90% ;-). A Pana kłamcę od tej chwili lokuję na liście obserwacyjnej. I gratuluję trafnych inwestycji. 🤣🤣🤣 Acha – i jeszcze to, że USD/PLN = 3,60 był 40 miesięcy temu….PK]

  3. Ostatnio 3.63 bylo w maju tego roku jak dla Pana to 40 miesiecy to naprawdę ma Pan juz problemy z matematyka, a wcześniej w grudniu zeszlego roku.
    Takze klamca to raczej jest tu kto inny.
    Przy kursie 3,6 Pan ponizej pisze o dodatkowym spadku o 20%.
    Poniżej moj komentarz w poscie Pana i Pana odpowiedź :
    https://dyskusja.biz/gospodarka/w-przedswiatecznej-konsolidacji-69999

    Odnosnie dolara:
    – pisze Pan, że dlugoterminowo dolar jest w trendzie spadkowym, jak sie spojrzy na wykres 10 lat :
    https://stooq.pl/q/?s=usdpln&c=10y&t=c&a=lg&b=0

    Dolara to ewidentnie jest w trendzie spadkowym i obecnie mamy dolek , czyz nie jest tak jak wszysycy analitycy mowia ze cos sprzedawac to trzeba kupowac

    Najwieksze banki komercyjne na swiecie w dodatku z pozycji short w tym roku przechodzą na longi…

    [Wyraźnie naganie Pan na korektę. Za bardzo zaangażował się Pan w USD? Proszę dać już temu spokój, bo zacznę usuwać… Oczywiście korekta sie zbliża, ale korekta niczego w trendzie nie zmienia. I proszę przestać wypisywać o tym, co robią „największe banki komercyjne”. Może szykują się na korektę, bo ona się rynkowi należy, ale tak jak już TUTAJ pisałem na przykład Goldman Sachs mówi o przecenie dolara w 2021 roku o 20%. I może mieć rację. Szczególnie, gdyby w Georgii wygrali w styczniu Demokraci. KONIEC tego tematu. PK]

    Analitycy, ludzie którzy nie inwestuja nie powinni wypowiadac sie kursu walut czy innych aktywów!

    [Jeśli się inwestuje to widzi się różnicę między Pana 3,60 i 3,63. A Pana 3,60 było 40 miesięcy temu. Pod linkiem, który Pan zamieścił piszę o OSŁABIENIU dolara jeśli Fed zwiększy QE, czego nie zrobił. A w odpowiedzi do Pana pisałem o zbliżającej się korekcie. I nie pisałem o potężnym spadku dolara tylko o tym, co uważał Goldman Sachs. Jak widać się pomylili. Poza tym rozmowa była o EUR/USD, a Pan wypisuje swoje „uwagi” o USD/PLN. Jak widzę nie wie Pan nawet o czym Pan pisze. Dosyć tego. Proszę zabrać zabawki do swojej piaskownicy. Tutaj Pana nie chcę widzieć. Skoro jest Pan tak doskonały to życzę sukcesów. PK]

  4. Nie chce Pan mnie widziec bo prawda boli.
    Również życzę doskonałych sukcesów i wychodzę z tej piaskownicy, pozdrawiam

    [Nie. Po prostu nie trawię kłamców i głupich rozmów. Bye.PK]

  5. Uprzejmie informuję i donoszę, że ukazała się książka pt.:

    „Nadchodzi III wojna światowa” – Jacek Bartosiak, Piotr Zychowicz

    Nie polecam, bo Bartosiaka nie lubię ale przeczytać zapewne warto, dlatego mam już na tablecie i se będę powolutku i po cichutku czytał.

    PS. ” Miałeś chamie złoty róg
    Ostał ci się jeno wróg”

    Tak dla was i o was drodzy Forumowicze na wczorajszym pierwszym koncercie Radia 357 śpiewał Ogarek.
    Koncert jak koncert … taki sobie, z tym tylko ze słuchacze oczekiwali nowego otwarcia, otwarcia nowej listy z Niedźwiedziem z tzw głosowaniem elektronicznym i to juź od tego piątku… a tu dupa blada, Niedźwiedź stroi wochy i zgrywa panienkę na wydaniu a może coś kombinuje, dlatego Panie Sołtys daj Pan sobie z Niedźwiedziem spokój… pan Marcin Łukawski też dobry a może lepszy , bo młody…
    Niedźwiedź – na drzewo.

  6. @tryger pisze:

    „od kiedy to człowiek staje się człowiekiem? zaznaczam , że nie biorę udziału w tej smutnej wymianie zdań ani nie przyjmuję żadnego stanowiska”
    To nie było ani smutne, ani wymiana zdań.
    Trzeba mieć jasność tego co się mówi i jak sie mówi.
    Ludzki płód w ciągu pierwszych kilku miesięcy nie jest zdolny do samoistnego istnienia.
    Dlatego nazywanie go wtedy dzieckiem jest intencjonalnym nadużyciem. Bo jakby to brzmiało? – „zabijanie ludzkich płodów”, a nie jak -mocno emocjonalnie brzmiące -„zabijanie nienarodzonych dzieci!”

  7. #6
    Precyzji „naszym” prawnikom ciagle brakuje, bo nauczyli sie byc glupi albo jesli obejma odpowiednie stanowisko staja sie BEZCZELNIE GLUPI tj „nowonarodzona” propaganda kosciola od 30 lat!
    Zonglowanie terminami jest sprzeczne z regulami logiki!
    PS
    korygujemy nadbicie do 85 lecz to trendu nie zmienia. Wylacznie wychladza wskazniki aby podskoczyc jeszcze wyzej. Grunt pod wzrosty cen paliw daje popandemiczny NEW HOPE lansowany przez wszelkich klasy analitykow. GS oglasza 90usd pod koniec roku a w nastepnym roku mamy liczyc na 110usd!
    Baza dla dalszych wzrostow cen surowcow energetycznych sa:
    1. Recovery gospodarki USA (takze EU+)
    2. Chiny oglosily rozpoczecie wygaszania emicji CO2 od 2025 roku (daleki termin i przypuszczalnie znajdzie sie tysiac powodow aby od niego odstapic). Do tego czasu bedzie rosnac chinski import weglowodorow! Obecnie 99mln barylek
    3. Obecny popyt osiagnal 99mln barylek i jest na dobrej drodze przebic peak oil z 2019 roku!
    4. Saudowie i Rosja zakonczyli wojne podazowa na ceny („arabska wiosne” takze wygasily). Obecnie chca odtworzyc / zapelnic pustki w skarbcach, wiec nie beda godzic sie na szybkie zatrzymanie rajdu cen poprzez zwiekszenie wydobycia na listopadowym spotkaniu OPEC+
    5. Kto ma zapelnic? Ja zwykle ciezar spocznie na barkach EU (End of Users)! Przedsiebiorcy tacy jak kamil oczywiscie przerzuca koszty na klientow. Jesli nie beda miec zyskow to zwina biznes?
    Drogi kamilu!
    Przedsiebiorca jest Panem Bogiem swojego biznesu i nikt mu nie narzuci jak ma dostosowywac sie do warunkow gospodarczo-ekonomicznych!

  8. @LONGOWCY
    Dodrukowa histeria ma swoj ciag dalszy:
    Drukuja bogaci (DE+FR) i nam sie tez oplaci! usprawiedliwieniemm jest MMT a tak naprawde zachowanie zyskow najbogatszych cinkciarzy + zachoweanie plynnosci rozliczen!
    Aktywa ogółem w bilansie ECB wzrosły na koniec ubiegłego tygodnia o kolejne 31,6 mld euro, najwięcej od sierpnia, do nowego ATH na poziomie 8.368,28 mld euro w QE. Bilans EBC wynosi obecnie 77% PKB strefy euro w porównaniu z 38% Fed, BoE 38%, BoJ 133%.

  9. jacek #9

    po wywiadzie Tuska (co to mówił, że rozmawiał i że UE nie chce nas pozbawiać środków na KPO) pomyślałem, że KPO będzie szybko, Gospodarz się wypowiadał na temat KPO, potem Morawiecki powiedział o III wojnie światowej oraz przeczytałem parę tekstów i posłuchałem różnych wypowiedzi lokalnych, które mówią, że urzędy przygotowują się do posuchy przez najbliższe 2 lata. I w ten sposób dochodzę do wniosku, że:
    1) pomimo zasady, że KPO niewykorzystane jest tracone – nie zostanie utracone
    2) ale, że zostanie wypłacone przed wyborami 2023 – daję tylko 60%, bo słabo wierzę, że pis się ugnie, przestanie kłamać medialnie i przywróci trójpodział władzy.

  10. jacek #9

    a ponieważ nie wiem KIEDY będzie KPO (nie chodzi o KPO, lecz o pieniądze na rynku – jak ich nie ma to nie będzie ich także dla mnie) – to od kilku dni myślę, żeby jednak nie zatrudniać następnego pracownika. Następny poprzedni zapytał czy nie mógłby wrócić. Będzie KPO, zawsze zdążę albo zatrudnić, albo znaleźć podwykonawcę. Po co się wychylać?

  11. Czytam w/w książkę i nie mam pewności czy dociągnę do końca, już dawno nie czytałem coś tak prostackiego i chłopięcego….

  12. @kamil #11
    Fundusze KPO nie mają wpływu na ilość pieniądza w obiegu, ponieważ znikoma część projektów jest rozliczana w Euro. Projekty „unijne” sami finansujemy we WŁASNYM pieniądzu, tj. w Złotym.

    Przelanie nam środków z KPO ma wpływ na bilans rozliczeń międzynarodowych (z UE), więc brak środków z KPO może zmniejszyć wielkość rezerw Euro w NBP albo pośrednio wpłynąć na kurs wymiany Złotego oraz statystykę.

    Ostatnio nie było problemów, udawało się przed pandemią nawet osiągać systematycznie nadwyżki w obrotach z zagranicą. Przynajmniej w krótkiej perspektywie nadal nie powinno być problemu i technicznie brak KPO krótkofalowo niczym finansom nie grozi.

    W innej sytuacji są państwa nie posiadające własnego pieniądza i będące użytkownikami cudzego pieniądza Euro. Dla nich odcięcie od KPO jest zwykłym odcięciem funduszy i skutkuje bezpośrednio zmniejszeniem możliwości wykonywania zwykłych wydatków budżetowych (ma wpływ na ilość pieniądza w obiegu).

    Dlatego UE może tą metodą skutecznie pacyfikować Grecję, ale (póki co) nie może Polski.

  13. #13 @kratownik
    Rozsądnie lecz po to aby powiedzieć kilka rozsądnych słów powiela te bzdury
    o zagrożeniu ze strony Rosji!

  14. jacek #14

    zasadniczo masz rację, ale ja jestem w tym wieku, że nie będę ryzykował. Moim zdaniem brak „pianki” (haha, pianka na poziomie w sumie 22-25% PKB wraz z funduszami strukturalnymi!) jako dodatkowych środków ponad minimum – daje ryzyko, że będzie problem. Nie ma powodu, żebym się za bardzo starał. Ryzyko polityczne przekłada się na gospodarcze, a to na mój biznes. Takie rady, że będzie dobrze, to są rady na poziomie „doradcy nieswoich pieniędzy” – czyli swoich byś nie zainwestował, ale szacować i wypowiadać się możesz.

    To dlatego nigdy nie zaufałem doradcom z różnych firm i funduszy jak mnie namawiali (uśmiać się można – dzwonią i oferują mi różne produkty od 20 lat /skąd oni mają mój numer, hehe/ – a ja nigdy nic od nich nie kupiłem; nie, no raz kupiłem za jakieś 10% środków zainwestowanych w 2007 roku, a jak zaczęło spadać to zapytałem co się dzieje – dostałem odpowiedź, że zmieniono zarządzającego i teraz już będzie dobrze. Po tym zapewnieniu, sprzedałem wszystko co u nich miałem).

  15. #14
    Wdrazajac zasady polityki „we can” dodrukujemy sobie brakujaca plynnosc (zwiekszymy bilans NBP) czyli zdobedziemy srodki na realizacje KPO!
    Niech zyje niezalezny NBP oslabiajacy nasza walute na konkurencyjnym rynku.
    Czy mechanizm nakladania kar i obcinania srodkow przyniesie podobny skutek jak uwspolnitowiona waluta EURO (zdwojona Deutche Mark). Tak. To dokladnie ta sama waluta jakiej USA, UK w 1953 nadaly cechy bezwzglednej wymienialnosci redukujac 90% dlugow III Rzeszy.
    Po gwaltownym oddluzeniu i zastapieniu dlugow poprzez denominacje walut panstwowych na Deutche Mark Ludwik Erhard stal sie mimowolnym autorem sukcesu ekspansji gospodarki RFN w latach 50-tych! Mozna przyjac, ze Ludwik Erhard stal sie niemieckim Forestem Gumpem!
    Sukces osiagniety na anglosaskiej smyczy jest podawany jako sukces liberalizmu, gdy tymczasem jest oszustwem polityczno-finansowym i pojsciem na sciezke latwizny po gigantycznym zredukowaniu dlugow!
    Finansowanie to jest nie jedyny problem, z ktorym Glapinski i Morawiecki sobie poradza.
    Drugi problem to czy Polska bedzie wykonywala orzezcenia TSUE? Prosze o odpowiedz.

    Czy Polska bedzie mogla nadal fikac i nie wykonywac orzeczen TSUE?
    TSUE wielokrotnie przez 15 lat upominala wladze sadownicza za fikcyjny w swoim dzilaaniu organ Sadow Odwolawczych.
    Czy powinna w koncu zaczac karac POLSKE za fikcje istnienia Sadow Odwolawczych, ktore sa jedynie zrodlem poplecznictwa decyzji Sadow I-szej instancji. SO sa zrodlem przestepstw stypizowanych w art 239 kpk. Czy SO w Polsce beda nadal zrodlem klamstw i pomowien? Czy sedziowie beda trzymac sie cieplych posadek w SO i nie beda wykonywac „upomnien” TSUE?
    Czy Sady Apelacyjne nadal beda zrodlem bezprawia i korupcji o czym wielokrotnie TSUE upominalo Panstwo Polskie? Czy tylko bedziemy zajmowac sie Izba Dyscyplinarna?

  16. @PK
    Czy Globalny Kryzys Energetyczny nie zatrzyma spodziewanej HOSSY odrodzenia po-pandemicznego?
    Czy zamkniemy oczy na rosnace koszty energii?
    Czy zamkniemy oczy na rodzaca sie globalna STAGFLACJE?

  17. @krzys #18
    „Czy zamkniemy oczy na rodzaca sie globalna STAGFLACJE?”

    Obserwuj płace!! Inflacja jest przejściowa i wypali się z powodu stagnacji płac. W przeciwieństwie do lat 70-tych związki są słabe i nie wywalczą podwyżek, a rządy wraz z neoliberalizmem i polityką debilnego austerity na zawsze porzuciły tamtą politykę indeksacji płac i równowagi pomiędzy wzrostem produktywności a wzrostem wynagrodzeń.

    Obecna sytuacja jest diametralnie inna – plebs nie ma już siły na wywarcie skutecznej presji płacowej i podtrzymanie spirali płace-ceny, a to jest KONIECZNE do podtrzymania stagflacji. Cały nadmiar pieniądza w końcu przepłynie do kieszeni spekulantów i tam zostanie.

    Inflację nakręciły programy pomocowe i pandemia. Jak skończy się ten okres odreagowania i naturalnego ożywienia, wszystko oklapnie i wróci na neoliberalne tory.

  18. #19
    Efekty pompowania zanikaja po 3-5 kwartalow od wdrozenia.
    Ten okres oznacza, ze przejedlismy juz pierwsze efekty pomocy z 2 kwartalu 2020 a nastepne sa pchane przez monopolistow oczekujacych inflacji w okresie kolejnych 3-5 kwartalow.
    Jesli pomoc panstwa zaniknie to po podwyzkach (tj w USA) zaniknie efekt inflacyjny.
    Problemem pozostanie kryzys energetyczny. USA jako glowny konsument energii na Swiecie pierwszy da sygnal „co dalej” z kryzysem energetycznym?
    Pilnujmy USA, bo tam moze dopasc juz w 2022 DEFLACJA, gdy przestanie stykac sie przychod z rozchodem a roznica tzw margin bedzie ujemny!
    Pompiarze z FED i rozne programy pomocowe beda musilei przeciwdzialac spirali DEFLACYJNEJ

  19. „Obserwuj płace!! Inflacja jest przejściowa i wypali się z powodu stagnacji płac.” – Jacek

    A niby po co? Bo co? Bo obecna inflacja wynika z zachwiania popytu z podażą? 🙂

    Podstawą do podnoszenia cen są rosnące ceny energii a z kolei te ceny też nie są obecnie uzależnione od popytu i podaży, tylko rosną bo rosną, bo tak Panowie Spekulanci zadecydowali. Kropka.
    Tyle lat na blogu i……. 😉

  20. #6 człowiek w najwcześniejszym stadium rozwoju nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować, podobnie jak ten pod aparaturą podtrzymującą zycie. Nie nazywajmy intencjonalnie „roślin” podtrzymywanych sztucznie przy życiu ludźmi, bo to ma tendencyjny i emocjonalny wydźwięk. Lepszymi słowami są chlodne i uspakajace sumienie: aborcja i eutanazja. Tak to jest wchodzić na niebezpieczny grunt światopoglądowy;) Przepraszam oburzonych, którym zmacilem poukładany semantycznie ogląd na niektóre sprawy. Tak wyszło.

  21. @Mateusz #22
    „Lepszymi słowami są chlodne i uspakajace sumienie: aborcja i eutanazja.”

    Jeszcze Ci mało? Nie możesz dać sobie spokoju, bo kusi Cię bezinteresowne narzucanie innym własnego światopoglądu?

    Przecz z łapami. Nie twoja sprawa moje sumienie i nic Ci do tego. Nie masz żadnych praw ingerować w moje prawo do własnej śmierci. Nie podoba Ci się aborcja – to sobie jej nie rób. Brzydzisz się eutanazją – to o nią nie proś. A od innych ludzi, ich sumień i decyzji się odczep, bo NIE dotyczą Ciebie.

  22. Mateusz na strat muszę Ci podziękować, że zmusiłeś mnie do zajęcia sie tematem!
    Z uznaniem zauważyłem, że nie określasz już powstającego w łonie matki życia jako „dziecko”!
    I to mi wystarcza, reszta to Twoje arbitralne uważania, do których masz prawo ale nie robią nikomu krzywdy.
    Te wszystkie ruchy antyaborcyjne zdobywają zwolenników pod sztandarami „zabijania nienarodzonych dzieci” . W momencie gdy przestajemy mówić o zabijaniu dzieci bańka stworzona na tej emocji zostaje przekuta i wyparowuje.

  23. Temat, który opracowuję tkwi we mnie, dopóki nie jestem zadowolony z rozwiązań.
    A oto rezultaty:
    Pierwszy z nich znacie:
    nazywanie dzieckiem żywego płodu ludzkiego jest nadużyciem.
    Kolejny: złudną rzeczą jest, że nie da się ustalić, w którym momencie płód staje się dzieckiem.
    Da się ! Tym momentem jest zdolność płodu do życia pozaustrojowego. Do tego- momentu kilka pierwszych miesięcy ciąży- płód jest integralnie związany z organizmem matki. Przypadłością
    -z punktu widzenia organizmu .

  24. #22
    Co powiedzial na twoje dywagacje Dalay Lama? Albo przywodca duchowy Iranu albo Saudowie?
    Co odpowiedza przodownicy KPCh? Co na te tematy powiedzial sw Tomasz z Akwinu?
    Co na to Bolsonario, prawicowy el presidente Bazylii?
    Przy przeludniajacym sie Globie to jest reprezentowanie Nowoczesnosci czy narzucanie prawniczych bredni? Przypominam w Polsce rzadza 3 podstawowe prawa: zdaje sie, wydaje sie i chyba. Na popdstawie tych 3ch praw ludzie sa skazywani.

    Mateuszu! Sprawdz sprawe Bonusa, ktorego Prokuratura oskarzyla a Sad niby niezalezny skazal na podstawie zeznan wartosci „chyba i zdaje sie”. W Polsce wystarczy nalezec do Gangu Rempalka i zostac „malym swiadkiem koronnym”, ktoremu wg polskiego spartolonego prawa nalezy wierzyc we wszelkie plotki i wydawac wyroki na zasadzie zdaje sie: „w nieustalonym czasie i miejscu” rozprowadzal „nieustalona ilosc” narkotykow! Hurra….i rzekomo inteligentny sedzia wydal wyrok jak zloto! Czy nie nalezy sie w tego typu sprawach kontrola ulicy? Naduzycia sa i beda, bo po to dorobilismy sie smiertelnie szkodliwego systemu prawnego idacego na skroty! Tak po Stalinowsku!

  25. Inflacja nie umrze z głodu. Nie trzeba związków zawodowych aby wywołać presję na płace. To myślenie z innej epoki . Rolę związków zawodowych przejął rynek na którym występuje dziś chroniczny niedobór pracowników wykwalifikowanych . Nie będzie ich więcej bo po prostu więcej ich nie ma . Firma z którą współpracuję tej grupie pracowników od listopada daje naprawdę solidne podwyżki . Następni będą specjaliści a tym pracownikom trzeba będzie dać jeszcze więcej jak też zapewne pracownicy bez kwalifikacji choć są to w przeważającej większości obcokrajowcy . Trudno optymistycznie patrzeć na inflację ja nie widzę na horyzoncie powodów do jej spadku .

  26. @Jarek #27
    „Rolę związków zawodowych przejął rynek na którym występuje dziś chroniczny niedobór pracowników wykwalifikowanych”

    Brednie. Rzucasz anegdotyczny argument stawiający tezę nie mającą żadnego potwierdzenia w danych statystycznych! Jest pierdylion prac badających stan rynku pracy i ogólny konsensus naukowy, że jest zupełnie inaczej. Nie tylko w kraju, także na całym świecie.

    Wyjątkowe branże i niedobór specjalistów były, są i będą zawsze. Nie mają jednak istotnego wpływu na ogólne tendencje do prekaryzacji pracy, spadku uzwiązkowienia i stagnacji płac, które to są niekwestionowanym FAKTEM w świecie kapitalistycznym od lat 80-tych.

    Inflację rząd może sobie łatwo podtrzymywać, jeżeli zechce (a ma w tym interes), ale tym czynnikiem inflacyjnym raczej nie będzie oddolna presja płacowa.

    p.s.
    Dziś słuchałem wypowiedzi Kołodki na temat inflacji. To jest dopiero człowiek i „myślenie z innej epoki”! On dalej myśli, że lekarstwem jest radykalne podnoszenie stóp procentowych i … a jakże – debilne austerity. Jak się ten plebs dociśnie i zabierze mu pieniądze, to bezrobocie wzrośnie, płace spadną i motłoch przestanie w końcu kupować, bo nie będzie już miał za co. Zagłodzić gospodarkę, aż do deflacji, jak przed 2015 – oto jest metoda, jak z podręcznika neoliba. Więcej takich błyskotliwych pomysłów na „leczenie” inflacji i nawet ja pójdę zagłosować na PiS.

  27. jacek #28

    ja się jednak cieszę, że to nie ty jesteś prezesem NBP. Swoje tezy prezentujesz w sposób absolutnie pewny – bałbym się. Może nawet bardziej niż Glapińskiego, któremu nie wierzę jak psu.

  28. Inflacja.
    Krótko
    Wysłuchałem bełkotu Kołodki, a po wysłuchaniu wyrzuciłem wszystkie jego książki na śmietnik.
    Wysłuchałem Gospodarza w Radiu 357 i TOK FM, całkowicie z Gospodarzem się zgadzam, jednak zabrakło mi w Jego wypowiedziach uzasadnienia celowości ewentualnego podwyższania stóp procentowych tzn wskazazania, na których towarach jest zachwiana równowaga popytu z podażą tzn które ceny powinny zmaleć po podwyższeniu tych stóp, i dlaczego?
    PS. Po czym można poznać starego maratończyka? Po tym, że wygląda starzej niż jego ojciec lub dziadek….

  29. Nauka Kościoła produkuje wewnętrznie rozerwanych ludzi, którzy są w stanie robić jedno, mówić drugie, a myśleć trzecie, w ogóle nie zauważając rozbieżności między tymi elementami. Seminarium zaś jest miejscem, gdzie taką postawę się od samego początku pielęgnuje, i to nie tylko wobec seksualności, ale wobec każdego możliwego elementu życia.
    -Rober Samborski, „Sakrament obłudy”.

  30. -jacek którego wysoko cenię za kulturę umysłową, ujmuje rzeczywistość jako twór racjonalnych zależności, dających się rozpoznać i ładnie poukładać.
    Tymczasem rzeczywistość to twór dynamiczny zmierzający do równowagi, na którą składają się także elementy przypadkowe lub w dalszej perspektywie i z naszego punktu widzenia wadliwe.

  31. Inflacja w tej wysokości jest nie do przyjęcia . Spycha nas w kierunku republik bananowych. Tak wysoka inflacja w połączeniu z głęboko ujemnymi stopami procentowymi jest głęboko niemoralna a same zjawisko inflacji moim zdaniem powinno być kwalifikowane jako crime .
    Inflacja oddłuża rządy które wpisują ją we własne programy gospodarcze . Kosztem społeczeństwa któremu wmawia się że to dla jego dobra . My chyba nie jesteśmy idiotami ?.
    Jacek wpada w histeryczne tony ale faktem jest że społeczeństwo nie odracza konsumpcji . Duzi mali ci których stać i ci których na to nie stać . Kołodko jest dinozaurem, bełkocze ? a jaką macie własną receptę na zmianę stanu faktycznego który jest nieakceptowalny .
    Po ostatniej publikacji wysokości inflacji chłód powinien przelecieć po karkach wszystkich . Jedni o tym mówią inni mroczą o dociskaniu plebsu . Sorry .

  32. Prostackie a może chamskie rozumowanie ekonomistów po „ekonomii socjalizmu”…. chociaż tych neoliberalnych też.

    „Należy koniecznie podnieść stopy procentowe, żeby zwalczyć inflację!”

    A jak to nie pomoże, to będą pyskowali:

    „Stopy zostały podniesione za mało albo że za późno…. 🙂 🙂 🙂

    A jak inflacja się samoczynnie zatrzyma albo cofnie 😉 , to będą twierdzić:

    „Tak właśnie się stało, bo tak radziliśmy”

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

  33. Wczoraj podczas trwania nowej listy do studia Radia 357 zawitał Niedźwiedź, to miło Niedźwiedziu, że już nie strzelasz fochów ale żeś próbował użądlić głównego prowadzącego… Marcina Łukawskiego zresztą….. jesteś bardzo mile widziany ale jako prowadzący a tzn wybierz sobie z tych trzech jedną albo dwie godziny i od czadu do czasu prowadź ją sam jako gospodarz a nie taki przechodzący….
    PS.Panie Marcinie, tak trzymać, masz Pan inny ale swój styl….. a i dowcip jakby lepszy…. 😉

  34. Jednym z najwyżej przeze mnie cenionych badaczy współczesności jest Jeffrey Sachs.
    W Wyborczej Gadomski jak zwykle, ciekawie prezentuje solidnie udokumentowane poglądy Sachsa (https://wyborcza.pl/7,75968,27753360,jeffrey-sachs-pozyteczny-czlowiek-xi-jinpinga.html#S.main_topic_2-K.C-B.3-L.2.glowka)
    i… kończy tak ” Szokująca jest ..płycizna intelektualna Sachsa”.
    Koń jest jak każdy widzi Panie Gadomski jeżeli za polemikę z solidnie udokumentowanymi poglądami J. Sachsa uznać kilka sloganów, które Pan przeciwstawił Sachsowi , to zarzut płycizny intelektualnej pasuje jak ulał do Pana.
    Przecież Pan sie nie odniósł do żadnej kwestii poruszanej przez Sachsa.
    Cenie wysoko pana warsztat. Ale nich Pan się potem nie dziwi , że to wy wychowaliście Kaczyńskiego i Morawieckiego z ich:
    ” żeby białe było czarne, a czarne białe”

  35. #38

    Kot, jaki Ty jesteś za przeproszeniem nieczytający Prostak.
    Przeczytaj ze zrozumieniem „Doktrynę szoku” Naomi Klein, pozostałe jej książki też, bo swoim gaworzeniem ośmieszasz się.

    Sachs ma „krew na rękach” a od jakiegoś czasu jak jego formacja ” chicagowskich chłopców” przegrała, to on się przenicował i udaje świętego….

    Kot, Ty nic nie czytasz! To widać i czuć!

  36. Ostatnio coś bez echa przeszedł sondaż CBOS, w którym PiSowi drastycznie zjechało poparcie. To tak jakby Kantar dla TVN,czy Wyborczej dał PO 12%. O co może chodzić? Pierwsza teza, faktycznie PiSowi zjechało nagle poparcie na skutek inflacji, „polexitowi” itp. w tak drastyczny sposób, że nawet rządowa sondazownia rozkłada bezradnie ręce. Druga teza, PiS nie wie jak sobie poradzić z Ziobrą i próbuje wewnętrznie rozgrywać konflikt frakcyjny, w myśl – zobaczcie co się zaraz stanie, jak będziemy dalej nie potrafili się dogadać.
    @#30 nazywanie w dzisiejszych czasach któregokolwiek polskiego polityka mężem stanu, to wg mnie infantylna egzaltacja. Nie przystoi osobie, która uważa się za inteligentną:))

  37. #41 Dokładniej , to co Tusk powiedział i jak powiedział w linkowanym wywiadzie jest tym co powinien powiedzieć mąż stanu w obecnej sytuacji w której sie znajdujemy, wyraził to czego nie był zdolny wyrazić żaden inny polski polityk. Określił prawidłowo poziom destrukcji państwa dokonywany przez Kaczyńskiego, na płaszczyźnie politycznej, moralnej i w konsekwencji gospodarczej
    (Bolsanero spowodował zjazd gospodarczy Brazylii z miejsca szóstego do dwudziestki. Nam grozi upadek o podobnej skali) i zarysował plan polityczny dla opozycji. Do tego aby nazwać go mężem stanu brakuje jeszcze realizacji. Trzymam kciuki.
    Ps. Jemu – łatwiej, bo my w Polsce zostaliśmy już ugotowani przez JK- jak ta żaba.
    Nigdzie nie mówiłem o swojej inteligencji lecz oceniałem partnerów.

  38. @LONGOWCY
    Chiny uwolnily rezerwy paliw … i jaki wynik? Cena spadla raptem o 4 usd a dzisiaj znowu 83usd.
    Czeka nas meeting OPEC + …
    czyli fundusze nie spodziewaja sie zwiekszenia podazy a rezerwy ropy w Cushing (odpowiadajacy za 10%-11% rezerw USA) na minimalnym poziomie w okresie przedzimowym!

  39. #42 Każdy ma prawo do swojej oceny. Ja mam bardziej powściągliwą opinie i daleko mi do wygłaszania peanów na temat nawet takiego”męża stanu” jak DT:) Ale przynajmniej mamy jasność, tyle, że potem trudno nazwać czyjeś opinie obiektywnymi (co jak wiemy w przyrodzie nie występuje). CO do przytoczonego wywiadu, to zgadzam się w jednym. Czarzasty z dziką satysfakcją wbije nóż w plecy „demokratycznej opozycji” i odda swoje 20-30 szabel PiSowi, gdyby temu zabrakło po wyborach. Lewica jest dużo lepszym i pewniejszym koalicjantem niż dogmatycy z Konfederacji, a pragmatyczne PSL, które ma 120% zdolność koalicyjną samo najprawdopodobniej nie wejdzie do Sejmu a będzie musiało łączyć siły, co utrudniłoby negocjacje koalicyjne z PIS.

  40. #35
    Republiki bananowe maja takie same sadownictwo jak polskie tylko banaly sadowe sa troszke inne (zdaje sie, wydaje sie, chyba – 3 zasady orzekania) i tego od wielu lat nie daje sie zmienic!
    Niektorzy twierdza, ze za komuny takiej glupoty sadownictwie nie bylo. Skad wiedza, ze nie bylo??

    Inflacja pocovidowa jest faktem, ktory czerpie swoja sile z efektu bazy.
    Jesli PL sporo nie odskoczy od inflacji w DE to jednak bedziemy jedynie krajem Bloku Wschodniego/MittelEuropy pod opieka Niemiec.

    Rok 2022 powinien byc wolny od efektu bazy i zarodkiem / poczatkiem deflacji, jesli dodruk pomocowo-covidowy ustanie.
    PS
    Jesli Polska nie otrzyma KPO czy efekt inflacji nie powinien klapnac?
    PS2
    Dlaczego Polski Trybunal Julii Przylebskiej nie poczekal z decyzja do Nowego Roku?
    Mogli pozyskac srodki pomocowe a potem wypiac sie na niemieckiego zarzadce MittelEuropy/Bloku Wschodniego

  41. Wracając jeszcze do naszego zbawcy demokratycznej opozycji, „game chamgera” i rycerza na białym koniu, etc. Określenie „mąż stanu” jest utrwalaniem patriarchalnego, starego i tracącego myszką światopoglądu. Powiem nawet, że jest to określenie dziaderskie. Nie mówię od razu żeby parlamentarzystki i parlamentarzyści, komentatorki i komentatorzy używali w takich sytuacjach sformułowania „żona stanu”, ale w przypadku DT „partner stanu” pasowałoby idealnie 😉 śmiać się z Kaczyńskiego czy Banasia to każden jeden potrafi- od siebie wymagajmy więcej:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński