W rytm tweetów Donalda Trumpa…

Połowa maja to okres, kiedy powinna się rozpocząć planowana przez rząd debata nad zmianami w OFE. Ja jednak zajmę się tym w kolejnym komentarzu, bo do końca roku zostało jeszcze ponad sześć miesięcy i wiele w planach rządu może się zmienić. Zmiany mogą wynikać zarówno w wyniku debaty jak i wyniku wyborów parlamentarnych. Wbrew pozorom to ostatnie może mieć bardzo duży wpływ na decyzje rządu.

Warto jednak powiedzieć, że tuż po konferencji prasowej premiera Morawieckiego uważałem, że rządowe plany są doskonałe dla budżetu, neutralne dla Polaków i bardzo złe dla GPW. Teraz twierdzę (po poznaniu szczegółów), że dla budżetu rozwiązanie jest nadal dobre (ale nie doskonałe), dla Polaków słabe, a dla GPW niedobre (bardzo się tu różnię opinią od Marka Dietla, szefa GPW), a może być fatalne (jeśli wielu Polaków wybierze ZUS tak jak ja bym zrobił).

Na razie jednak giełda przymiera. Prezes PFR, Paweł Borys, powiedział w jednym z wywiadów, że „rynek akcji przyjął propozycje zmian w OFE bardzo spokojnie z lekkim optymizmem, a rynek obligacji znacząco się umocnił”. Niestety nie jest to prawda. Owszem, ceny obligacji delikatnie spadły, ale potem szybko wzrosły, a biorąc pod uwagę skutki dla budżetu reformy OFE powinny spaść zdecydowanie mocniej.

O reakcji GPW może lepiej nie mówić, bo 15.04 (po konferencji premiera) WIG20 nieco stracił, a w kolejnych dniach po informacji premiera GPW była słaba, a na tle innych giełd europejskich bardzo słaba (WIG20 stracił około 10%). To prawda, że podobnie zachował się skompilowany indeks rynków rozwijających się, ale przecież, gdyby propozycja rządowa była dla GPW taka doskonała to nasz rynek powinien być wyraźnie silniejszy.

I tutaj dochodzimy do sytuacji na globalnych rynkach akcji. Tam od początku maja rozpoczęła się przecena (na wielu rynkach niewielka) wynikająca z działań prezydenta Donalda Trumpa. Jak już pewnie wszyscy wiemy postanowił on przed rozpoczęciem kolejnej fazy rozmów z Chinami obłożyć dodatkowymi cłami (skok z 10 na 25%) części importu z Chin i zapowiedział, że zrobi to w stosunku do całej reszty tego importu.

Trump twierdzi, że tak mocno uderzył, bo Chiny „złamały umowę”. Umowę, której przecież nie było, która była w trakcie negocjacji… Wydawałoby się, że stosowanie pałki podczas dyskusji o umowie handlowej powinno zostać mocno skrytykowane. Nic z tych rzeczy. Prezydent zbierał pochwały od części ludzi rynków. Na przykład Lloyd Blankfein, dyrektor generalny Goldman Sachs, twierdzi, że cła są „użytecznym narządem” w trwającej dyspucie.

Czy pan Blankfein i prezydent Trump wiedzą, co robią? Być może uda im się nawet zepchnąć Chiny do kąta i wywalczyć korzystną dla USA i niekorzystną dla Chin umowę (w to jednak wątpię), ale okaże się, że z rywala na rynkach globalnych stworzą zaciekłego wroga, który zrobi wszystko, żeby powetować sobie upokorzenie. Upokorzenie, które dla Azjatów jest czymś niewyobrażalnym. Czymś najgorszym, co dawniej zmywało się w Japonii przez popełnienie seppuku.

Chiny mają swoje za uszami i dawno powinno się uregulować z nimi stosunki na niwie handlowej na innej płaszczyźnie niż ta obecna (na bazie regulacji Światowej Organizacji Handlu). Jednak sposób Donalda Trumpa (niektórzy nazywają to „strategią szaleńca”) jest dla świata niezwykle szkodliwy. Pamiętajmy też, że prezydent po załatwieniu spraw z Chinami zabierze się za Europę. Owszem, odroczył o pół roku nałożenie ceł na import aut z UE, ale kto zaręczy, że którejś nocy nie zmieni zdania?

A to, co robią giełdy akcji tańczące w rytm tweetów Trumpa byłoby śmieszne, gdyby nie było takie groźne. Przy okazji – znajomość tego, co Trump w nocy napisze dawałaby takiemu inwestorowi potężną przewagę… Nie ma jednak teraz człowieka, który wie jak skończy się ta paranoiczna gra. Czekamy teraz na szczyt G-20 (28-29. maja), podczas którego prezydent Trump ma spotkać się z Xi Jinpingiem, prezydentem Chin. Wszyscy liczą na to, że po spotkaniu komunikat pomoże rynkom. Może i tak będzie, ale jaka jest gwarancja, że za chwilę prezydent Trump nie zmieni zdania?

Żyjemy w bardzo niebezpiecznym okresie zwiększonym przez to, że w przyszłym roku w USA odbędą się wybory prezydenckie. Donald Trump zrobi wszystko, żeby je wygrać. Podkręcanie wojny handlowej z Chinami i z UE poprawia mu (na razie nieznacznie) sondaże. Pozostaje pytanie, czy to wystarczy, czy może szykuje się wojna USA z Iranem lub Wenezuelą? Nie założyłbym się o to, czy do niej nie dojdzie, ale na razie rynki tego nie dyskontują.

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. U Trumpa widzę lekkie zaburzenia urojeniowe. Te porównywanie siebie do Raegana, chęć czynienia rzeczy wielkich, zostania znaczącą postacią w historii to klasyczne urojenia wielkosciowe. Do tego zaburzenia afektywne – zmienność nastrojów, decyzji, sądów, pobudliwość… Klasyczna hipo/mania. TO jest człowiek z problemami psychicznymi po prostu co wcale nie oznacza ze ma problemy w funkcjonowaniu. Wrecz przeciwnie – ma się doskonale tylko bywa uciążliwy dla otoczenia. A że on swietnie się z tym czuje … who cares.
    Jemu hossa potrzebna jest na wybory i kampanię to teraz zaczął większą wojenkę z CHińczykami. Jak mu bedzie pasowało to ta wojnę zakończy a że indeksy w USA znów dobiły do szczytu to ma pole manewru i wentyl bezpieczeństwa. Niech sobie trochę giełda spadnie a on potem uratuje świat podpisując pakt z Chinami i wprowadzając nowe pakiety stymulacyjne.
    Tak ta jego gra prawdopodobnie wygląda. A GPW to od dawna trup. POlacy nigdy giełdy nie kochali i nie pokochają a jesli zostawiono furtkę i z PPK można się wypisać to to nawet nie ma co myśleć o powodzeniu tego planu. Zresztą ja gdybym miał inwestować oszczędnosci emerytalne w giełdę to wybrałbym rynki bardziej cywilizowane niz polska giełda zależna w jakiejś mierze od tego co się dzieje w takich państwach jak Turcja, RpA, Rosja i reszta państw emergingowych.

  2. Chińczyków należało powstrzymać co najmniej 20 lat temu. Dopiero teraz znalazł się polityk zdolny do tego – z powodów, które są nieistotne tak naprawdę. Ważne, że ktoś to zrobił.

    Rozważania stanu psychiki chińskich władz nie mają sensu. To bez znaczenia, co myślą, działają zawsze tak samo.

    Manewr z Huawei jest po prostu genialny. Ucina obawy o zdominowanie technologii internetu 5G w Europie. Temat z głowy 🙂

    [Podziwiam prostotę rozumowania. Pani to naprawdę ma głowę na karku. Podobnie jak Trump ;-))))) PK]

  3. @ Gospodarz
    Ta sytuacja nie jest na tyle skomplikowana, żeby nie mogła być rozwiązana „prosto”, jak Pan sobie pokpiwa. Oczywiście w tle są firmy amerykańskie, ale całość ustępuje przed celem podstawowym. A tym celem jest próba choćby opóźnienia ekspansji chińskiej (może nawet powstrzymania).

    Pisze Pan w jednym z wywiadów, że Chin powstrzymać się nie da, można tylko opóźnić ich pochód. Nie jestem pewna: demografia i przeinwestowanie (także zniszczenie środowiska) działają przeciw nim. Ktoś powiedział, że Chiny nie zdążą zostać hegemonem, bo się przedtem zestarzeją.

    Tak czy tak każda próba ich powstrzymania – nawet jeśli „zbawca” jest takim Trumpem – jest bardzo ważna. Hegemonia Chin, z ich systemem oceny obywateli, który już działa – byłaby po prostu ucieleśnionym koszmarem, zrealizowaną dystopią.

    No a metody? To jak węzeł gordyjski. Problem był nierozwiązywalny, aż przyszedł jakiś prostak z mieczem w garści i go rozwiązał. W tym przypadku jednak stawka jest drastycznie większa.

  4. Prawdziwi antypisowcy powinni rozważyć głosowanie teraz na Konfederację. Wprawdzie nikogo tu nie podejrzewam o poparcie dla Korwina, Brauna, Liroya lub Winnickiego, ale chyba właśnie ich najbardziej obawia się PiS. Zrobili naprawdę dużo aby im nie powstało nic na prawo od nich. Jeśli realnie powstanie to odbierze Jarozbawowi ważne procenty w wyborach krajowych. Wprawdzie pojawiłoby się małe koło poselskie szalonych głów, ale w sumie prawicowców byłoby mniej. Tak działa metoda d”Hondta. Za 6-7% poparcia będzie tylko kilku posłów, a gdy PiS dostanie np. 34% zamiast 38% to bardzo ucierpi.
    Dzisiaj nawet Brudziński zauważył że głosy na Konfederację są sprytnym poparciem PO. Ma rację.

  5. Ktoś pokusiłby się o opinię jak wpłynęłoby na GPW ewentualne wysokie niedzielne zwycięstwo obozu liberalnego (choć trudno to raczej już tak nazwać)? Wydaje mi się że byłoby to pozytywne dla giełdy choc na dłuższa metę raczej hossy nie uruchomi.

    [Zakładam, że reakcji na te wybory (bez względu na ich wynik) nie będzie. PK]

  6. Dopóki w Chinach nie rozpoczną się wielkie wewnętrzne procesy destrukcyjne będą one długofalowo wygrywać rywalizacje o rolę hegemona światowego. Jednak raczej nie w obecnej rundzie. Patrząc na sytuacje strategiczną to Chiny są bez porównania słabsze od Ameryki. Samo położenie geograficzne stawia je na pozycji przegranej. Chiny są de facto wyspą. Cała ludność i gospodarka skupione są stosukowo blisko wybrzeża a lądowe drogi do innych centrów cywilizacji czy źródeł surowców to tysiące kilometrów przez słabo zaludnione i bardzo trudne do komunikacji tereny. Drogi morskie w dystansie kilkuset km są blokowane przez łańcuchy wysp. Wyspy te przynależą do państw, które bardzo boją się dominacji chińskiej i szukają oparcia w USA. 80% handlu Chińskiego przechodzi przez cieśninę Malaka długą na 300 mil o najmniejsze szerokości 3 mile. W tym kontekście wielką rolę zaczynają odgrywać Wyspy Kurylskie które Japonia chciałaby odzyskać od Rosji. Kraje takie jak Mongolia czy Kazachstan panicznie boją się dominacji chińskiej i z tego powodu bardzo dbają o dobre stosunki z Rosją co w Polsce jest przyjmowane ze zdumieniem i niedowierzaniem. Gdyby nie broń atomowa USA nie miałyby żadnych trudności z całkowitym zduszeniem gospodarki chińskiej przez łatwą do przeprowadzenia blokadę morską. Ale nikt nie zaryzykuje ostatecznego przyparcia Chin do muru z powodu groźby wojny jądrowej. Myślę, że Ameryce uda się w obecnej rundzie przytłumić gwałtowne dążenie Chin do dominacji technologicznej i gospodarczej. Oczywiście nie na dziesięciolecia.
    Nie uda się natomiast powstrzymać ekspansji wpływów chińskich w Afryce. Po prostu dlatego, że Zachód z powodu ograniczeń wynikających z panującej poprawności politycznej sam się z tego kontynentu wycofuje. Chiny nie będą się przejmować odpowiedzialnością moralną za dobro tubylców ani panicznie unikać ofiar w krwawych konfliktach zbrojnych. W efekcie w Afryce uzyskają to co dla nich najważniejsze czyli olbrzymie zaplecze surowcowe mogące stać się podstawą ich rozwoju w kolejnych dziesięcioleciach.
    Ważną rolę odegra otrzeźwienie z euforii wobec Chin jakie jaka jeszcze niedawno panowała w Unii Europejskiej. Europie znacznie bliżej do Ameryki niż do Chin .
    Walka o dominacje nad światem rozegra się na polu wewnętrznym obu supermocarstw. Ameryka, oprócz innych słabości ma przed sobą bardzo ryzykowny okres związany z upadkiem dolara jako jedynej waluty światowej i nieuchronnymi zaburzeniami gospodarczymi z tym związanymi. Chiny, które już wiele razy w ciągu ostatnich tysiącleci były największym mocarstwem na świecie mają bardzo ugruntowana tradycje buntów i walk wewnętrznych, które wiele razy prowadziły do upadku ich znaczenia a nawet przejścia pod panowanie sił zewnętrznych. Również sytuacje demograficzna i potężna dewastacja środowiska naturalnego będą w dalszej perspektywie prowadzić do znacznego ograniczenia ich roli światowej. Świat po wielu konwulsjach raczej będzie zmierzał do modelu wielobiegunowego. O ile oczywiście technologia i AI nie doprowadzą w przyszłości i to nawet relatywnie szybkiej do całkowitego końca świata jaki znamy.
    Obecne otwarcie konfliktu USA-Chiny to nie zagrywka niezrównoważonego Trumpa a realizacja zamiarów bardzo dużej części elit amerykańskich , które od dawna patrzą z niepokojem na Chiny. Trump dodaje tylko transparenty i slogany. Pewnie każdy inny prezydent USA w obecnej sytuacji by wszedł na ścieżkę konfrontacji z Chinami. Tylko styl byłby inny. Tego konfliktu bez ofiar w gospodarce nie da się rozwiązać. Pytanie, które mocarstwo te ofiary lżej przeżyje. Z powodów osobowościowych prezydent Xi zaczął konfrontacje o kilka lat za wcześnie. Chociaż może narastające groźby pogorszenia sytuacji wewnętrznej w Chinach uniemożliwiły dalsze odwlekanie konfliktu.

  7. @ 6
    Właśnie do tego wywiadu odnosiłam się polemicznie.

    [Merytorycznej polemiki to ja tam nie widziałem. Widziałem ideologię. Merytorycznie to Kartownik napisał. PK]

  8. @ Gospodarz # 5

    Czy bierze Pan pod uwagę że za tydzień Morawiecki przestanie być premierem? Pisowski ludek z trudem łyknął że facio zarabiał dużo w banku. Tych 70 baniek nie łyknie. Po co Jarozbawowi taki premier? Tak duży majątek nie pomógłby politycznie, nawet gdyby został zdobyty w niekontrowersyjny sposób. Zaś tą działeczkę to można grillować przez kilka miesięcy, w bardzo brzydkich kontekstach. Tym bardziej że są tam takie kwiatki jak sprzedaż kawałka działki za 190k i następnie jej odkupienie od tej samej osoby 10 razy drożej. Smród. Taki premier podczas prawdziwej kampanii wyborczej to dla PiS byłaby katastrofa.

    P.S. Ta działka należała do kościoła przed 1810. Potem państwo pruskie ją znacjonalizowało. Prawie dwieście lat później lewicowy rząd SLD takie prezenty robił kościołowi. „Zgodny z prawem zwrot należnego mienia.” Dziwny jest ten świat, ale ci spryciarze w sukienkach zawsze dobrze zarobią, pojedzą i poruchają.

    [Nic MM nie zrobią. PK]

  9. W latach 80 Japonia za duża urosła i dostała skutecznie od USA po ryju. Wymuszono ponad dwukrotne umocnienie jena i po kłopocie. Myślę że sytuacja powtórzy się z Chinami. Azjatyckie zachowanie twarzy ani wtedy ani teraz nie ma nic do rzeczy. Siła jest po stronie USA. Atakują z wyprzedzeniem i łatwo wygrają.

    To nie jest kwestia oryginała Trumpa. W obecnej sytuacji każdy prezydent USA czyniłby podobnie. Nie potrzebują bardzo silnych Chin.

  10. 10@Ogif
    Co do meritum, że trzeba coś robić zgadzam się jednak uważam podobnie jak Gospodarz że na pokonanie (cokolwiek to znaczy) Chin jest już za późno . Dziś pojawiła się informacja że odroczenie sankcji na Huawei to wynik wczorajszej wizyty przewodniczącego Xi Jinping w zakładach wydobywających lantanowce których Chiny są jedynym znaczącym (97%) producentem. Tym dał chyba do zrozumienia że eksport tych metali może zostać natychmiast wstrzymany . Tak zinterpretował to podobno biznes w USA który natychmiast wywarł presję na Trumpa , wiadomo że bez tych metali nie ma żadnej nowoczesnej produkcji . Porównanie Chin z Japonią nie ma sensu, to nie ta skala , Chiny zresztą trudno porównać do czegokolwiek . Nie znaczy to że nie należy próbować coś z tym zrobić . Jednak to jedynie może dać trochę czasu na przygotowanie się do nadejścia nieuniknionego .

  11. @ Gospodarz
    Nie tak zupełnie niemerytorycznie 🙂 – wymieniłam trzy czynniki: demografia, przeinwestowanie, środowisko naturalne. Zgoda, że Kartownik temat ładnie rozwinął. Po co złośliwość.

    [Bo zasłużone. A poza tym prxyganiał kocioł garnkowi… PK]

  12. „Z powodów osobowościowych prezydent Xi zaczął konfrontacje o kilka lat za wcześnie.”

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    To jest bardzo merytoryczne…… 🙂 po co to się wysilać….. Góralczykiem nikt z Was nie będzie ale nawet On wnioskow nie wyciąga ale za to ma wiedzę, którą sie z czytelnikiem dzieli…. oczywiscie z tymi co czytają.

    Panie Piotrze czy w ostatnich tygodniach czytał Pan coś ciekawego na temat Chin, US, wojny walutowej a jak tak, to prosze sie znami podzielić, ktore ksiażki o tej tematyce Pan ostatnio czytał, bo w tym wywiadzie nie było nic co by juz Pan nam nie przekazywał….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

    [Bo po pierwsze to nie było do Was. Po drugie nic nowego w tej sprawie nie jestem w stanie powiedzieć. Uważam, że bicie piany jest bez sensu, ale jeśli ma Pan jakieś swoje przemyślenia to nikt nie broni Panu się nimi podzielić. PK]

  13. Ale ja nikomu nie przyganiam 🙂 Absurdalna rozmowa.

    [I do tego kocioł bez pamięci; -))) Albo bez zrozumienia przenośni. PK]

  14. @ Jarek # 11

    Skala podobna. 35 lat temu relacja PKB Japonii do PKB USA była niewiele mniejsza jak dziś Chiny względem USA. Półtora miliarda ludności niby robi wrażenie, ale w przyszłości będzie raczej minusem, osłabieniem kraju. Po co duża populacja w erze robotów i sztucznej inteligencji?
    Prawdopodobnie wystarczy osłabić wzrost gospodarczy Chin aby lud narobił niezłego dymu autorytarnej władzy i doprowadził państwo do chaosu. To wykonalne.

  15. „Prawdopodobnie wystarczy osłabić wzrost gospodarczy Chin aby lud narobił niezłego dymu autorytarnej władzy i doprowadził państwo do chaosu.”

    Bo jak się już doprowadzi  państwo (Chiny) do chaosu, to będą dla Świata w tym dls US, UE….. bezpieczniejsze…… 🙂 🙂 🙂

    Zajmij się swoim drążkiem……

    W.

  16. @kartownik – nie wiem gdzie naczytałeś sie tych komunałów ale zdecydowanie poszerz żródła
    „Chiny nie będą się przejmować odpowiedzialnością moralną za dobro tubylców ani panicznie unikać ofiar w krwawych konfliktach zbrojnych”
    Żródłem chińskich sukcesów w Afryce jest ( miedzy innymi ) właśnie strach przed powrotem dominaciji białych którzy odpowiadają nie tylko za miliony wymordowanych ale też za systemowy wyzysk. Interwencje Francji w Czadzie czy finansowanie arabskiej „wiosny” to tylko przykłady że jest się czego obawiać.
    Również w wypadku Polski coraz wyraźniej widać że ślepe stawianie na USA i mityczny zachód to strategia która powinna być dostosowana do nowych czasów.

  17. @ogif – sytuacja Japoni tylko pod względem jednego czynnika ( PKB Nominalnego ale już nie PPP ! ) wydawać może się podobna.
    Japonia co oczywiste nie miała broni atomowej a jej dochód na głowę stał się wyższy niż USA – wiadomo że wzrost z takich poziomów musi zwolnić. Chiny mają nominalnie na głowę 1/6 – a ludności 4.5 razy tyle. Do tego powierzchnia wielkości USA + uprzywilejowany dostęp do surowców z Rosji + własny internet i superkomputery ( co może okazać się równie ważne jak surowce ) .
    W dodatku USA otwierając wiele frontów na raz zachowują się irracjonalnie – awantura z Iranem to idealna okazja dla Chin ( i Rosji )

  18. „……..ale jeśli ma Pan jakieś swoje przemyślenia to nikt nie broni Panu się nimi podzielić. PK]”

    Panie Piotrze Drogi, po przeczytaniu ostatniej książki prof. Góralczyka, kturemu nie jestem godny za nim teczkę nosić oraz wielu innych książek, uważam, że muszę milczeć i ew. polecić „fascynującą rozmowę” z prof. Góralczykiem w roli głównej:

    https://youtu.be/ouhM4pWM46c

    jestem pewny, że Pan ten link puści i wtedy będzie ta rozmowa na blogu rozmową obowiązkową…… szczególnie dla tych co od wielu wielu lat piszą…

    ksiazki nie czytaĺem ale…..

    🙂 🙂 🙂

    Warszawiak.

  19. Spójrz w lustro!
    „Dziś „wielkim dramatem świata” jest globalne ocieplenie czy kryzys uchodźczy, a my zachowujemy się tak, jak gdyby to wszystko działo się na jakiejś innej planecie. Tusk zaś dostaje brawa tylko za to, że powiedział u nas coś, co od dwóch dekad można codziennie przeczytać w każdej zachodniej gazecie.”

    https://krytykapolityczna.pl/kraj/koalicja-europejska-czy-wygra/

  20. -kratownik mówisz,ze świat będzie wielobiegunowy.
    Czy możesz je spróbować wymienić?

  21. Wszelkie bajdurzenia o Fort Trump czy jak tam podobnie to już nawet nie bajeczki dla grzecznych dzieci.
    Amerykańska polityka zdecydowanie zmienia azymuty.
    Przed Tumpem Rosja wrogiem
    była potrzebna Ameryce dla uzasadnienia niebotycznych nakładów na zbrojenia.
    Gdy teraz wrogiem nr. 1 stają się Chiny, co jest na rękę zarówno przemysłowi zbrojeniowemu, jak bankierom,
    no i dla Apple , któremu utrąca się miażdżąca konkurencje
    – Rosja jako wróg idzie w zapomnienie, bo to już nie tylko sprawa osobista Trumpa ale konieczność taktyczna i polityczna.

  22. @17
    „Również w wypadku Polski coraz wyraźniej widać że ślepe stawianie na USA i mityczny zachód to strategia która powinna być dostosowana do nowych czasów”
    Jak ktoś wstawia takie teksty to robię się skrajnie nieufny . To na kogo mam stawiać ?, jestem i czuję się częścią świata zachodniego . Wolę z nim zginąć niż doczekać alternatywy tyranistycznej hegemonii ukierunkowanej na zbiorowość z wyrugowaniem potrzeb jednostki . Mnie definiuje , wolność, swoboda myśli, indywidualizm . W głębokim poważaniu mam tyranów i ich zwolenników od lewa do skrajnego prawa . Jak ktoś tęskni do nahajki to ma niedaleko, wystarczy rano ruszyć pod słońce .

  23. @ Warszawiak # 16

    Nie zgrywaj belfra pouczającego dzieciaków.
    Oczywiście że to nieprzewidywalne co stanie się po upadku „komunizmu” w Chinach. Jednak Waszyngton woli niepewność niż to żeby im Chiny wyrosły na konkurenta w światowej hegemonii. Zresztą próbują ich stosunkowo delikatnie niszczyć, co prawdopodobnie zwiększa szanse stosunkowo łagodnych scenariuszy.

    Po pięćdziesiątce nie trenuję siłowo (tzn. w pobliże upadku mięśniowego) ciężkich wielostawów jak przysiad ze sztangą, martwy ciąg lub podciąganie na drążku. Zbyt duży skok tętna i ciśnienia. Wyciskanie na ławce jeszcze robię, ale klata to jednak mniejsza niż plecy grupa mięśniowa więc można dłużej. To ja jestem belfrem! Proponuję zastąpić drążek ściąganiem wyciągu górnego, siedząc z zablokowanymi kolanami (siłownia) lub podciąganiem australijskim do stołu (dom). Za to na drążku można powisieć 3*45 sekund dla dekompresji kręgów, ewentualnie trenować tzw. negatywy czyli podskoczyć lub wleźć do pozycji końcowej i opuszczać się stawiając opór.

    A propos czytelnictwa. Teraz nie czytamy o Chinach, bo jest nowa sytuacja i wszystkie tematyczne książki wymagałyby aktualizacji. Zamiast tego proponuję „Sodomę” Martela o gejowskim Watykanie. Ten dziwny ksiądz profesor Andrzej Kobyliński ją publicznie polecał. Kto mu pozwala to mówić? Taki Boniecki za byle co miewał nakazy milczenia.

  24. @ Jarek # 23

    Słuszna uwaga. Kot od dawna, Karroryfer dopiero teraz starają się nam obrzydzić sojusz z USA. Gdyby tu były rosyjskie trolle to pisałyby to samo.

    Waszyngton prowadzi GLOBALNĄ politykę hegemona i pomimo wzrostu akcentów antychińskich znajdzie się miejsce na Fort Trump i akcenty antyrosyjskie.

    Sytuacja jest dla Polski nieciekawa, ponieważ na horyzoncie widzę silną niechęć pomiędzy UE i USA. Wobec braku militarnej siły UE my musimy opierać się na USA. To ważna przesłanka aby nie iść w głęboką integrację z UE.

  25. # 20

    HELOŁ. Na zwalczenie globalnego ocieplenia przez ograniczenie emisji CO2 jest już zbyt późno. Nawet nie ma sensu się wysilać. Trzeba rozwijać technologię ujemnej emisji. W ten sposób uporamy się z problemem.

    Nie ma kryzysu uchodźczego, jest kryzys nieszczelnych granic. Nielegalne przekroczenie granicy musi być realnie karanym przestępstwem i nie może przynosić żadnych korzyści. Na rok do niesympatycznego więzienia i następnie wypad z powrotem. Wiem, wiem, okrutne i niesympatyczne. Ale nie ma lepszej opcji. Alternatywy są jeszcze gorsze.

  26. @ Gospodarz
    Popadłam chyba w niełaskę, bo rozmowa stała się dziwnie zaczepna 🙂 Co wskazuje, że czas mi na dłuższy odpoczynek od tego miejsca. Wszystkim dobrych wakacji życzę. Piszcie o Chinach to chętnie poczytam.

    [To już zakrawa na bezczelność… Osoba, która celuje w zaczepkach żali się, że rozmowa „stała się zaczepna” i strzela focha. Śmieszne. Bye bye – tęsknić nie będę. PK]

  27. @Jarek #23
    „[…] jestem i czuję się częścią świata zachodniego . Wolę z nim zginąć niż doczekać alternatywy tyranistycznej hegemonii ukierunkowanej na zbiorowość z wyrugowaniem potrzeb jednostki . Mnie definiuje , wolność, swoboda myśli, indywidualizm . W głębokim poważaniu mam tyranów i ich zwolenników od lewa do skrajnego prawa […]”

    Ach, czujesz się zapewne częścią US, tej oazy wolności i pokoju, albo UE, tej skarbnicy demokracji! Wzruszające, jak łatwo można ludziom w mózgu namieszać. 🙂 🙂

    Ale z tymi „tyranami” to chyba jednak trochę przesadzasz. Tak Ci się Trump nie podoba?

    Z „wyrugowaniem potrzeb jednostki” to już przeginasz. Jak możesz tak krytykować politykę UE z tym ich debilnym austerity?? Przecież to tylko plebs, on ma tyrać i tyle, od tego jest. I do tego głupi jakiś, pałujemy go co sobotę a on dalej nie łapie gdzie jest jego miejsce. 🙂 🙂

  28. „…..pałujemy go co sobotę a on dalej nie łapie gdzie jest jego miejsce. ”

    A gdzie tak pałują, jeżeli można dopytać?

  29. @Warszawiak #30
    „[…] A gdzie tak pałują, jeżeli można dopytać?”

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 Tu ne sais pas?

  30. #27 @_dorota

    Ta samotnośc Cię zeźre……
    Powodzenia na wrześniowo-październikowym szlaku.

  31. To powinna być główna wiadomość roku
    https://fakty.interia.pl/polska/news-elzbieta-chojna-duch-18-aktow-prawnych-rozszczelnilo-system-,nId,3004132
    Tak ograbiono nas na 250 mld zł. Ale większość mediów to dzisiaj przemilczy. Beneficjentów było mało, ale byli wpływowi. Całe kancelarie zajmujące się obsługa tych grup za olbrzymie pieniądze czekają na jesień i powrót złotych czasów.

    {Przemilczy, bo Choina-Duch opowiada czasem takie banialuki, że trudno ją poważnie traktować. „Ograbienie z 250 mld” jest totalną bzdurą. PK]

  32. @Jarek – odpowiedz jest prosta i od wieków znana „umiesz liczyć – licz na siebie”. Gdyby Polska w 39r nie uwierzyła w gwarancje „sojuszników” to na pewno jej polityka była by inna – i jestem pewien że nawet w najgorszym wariancie alternatywnym nie stracilibyśmy 6 mln obywateli.

  33. @PK ograbienie to faktycznie nieładne słowo którego gentelmeni w towarzystwie nie używają … tym niemniej niekompetencja,głupota a często też przekupstwo polityków kosztowało nas co najmniej kilka razy więcej niż te wspomniane 250mld.
    Przykład mi bliski – STOEN sprzedany za 1.5mld PLN.
    RWE odzyskał zainwestowane pieniądze sprzedając tylko część niepotrzebnych gruntów pod stacjami transformatorowymi.!
    Takich genialnych ruchów i „prywatyzacji” państwowego w państwowe ( France Telekom ) lub naturalnych monopoli (SPEC ) są w całym kraju setki jeśli nie tysiące.

    [Nie bronię tych transakcji, ale po fakcie każdy jest mądry. PK]

  34. 34@Karroryfer
    Tak? to sam zoperuj sobie nerkę .To żart ale chyba rozumiesz kontekst . Co do odpowiedzialności za porażkę podczas II wojny to najbliższa prawdy wydaje się opinia Wołoszańskiego dostępna na YT pod tytułem ” Bogusław Wołoszański o przyczynach porażki w 1939 roku ” .
    38 @
    Ale o czym do świadczy ? Taniej by było zamiast węglem palić oponami . Przyzwoici ludzie nie robią tego jednak tak jak nie robi się kupy w ogródku sąsiada . Ktoś z Polski na unijnym forum zaproponował wprowadzenie podatku od towarów z tzw. śladem węglowym, podatek ten byłby wymierzony w kraje takie jak wymieniana w tym artykule Ukraina . Mam nadzieję że dojdzie do jego realizacji, wtedy takie sensacyjne artykuły zamienią w opowieści jak to biedni stali się jeszcze biedniejsi . A na marginesie tej sensacji skoro w Niemczech cena prądu przy całkowitej rezygnacji z atomu i węgla jest ledwo o 20 % wyższa niż w Polsce , to o czym mówimy skoro przeciętny Niemiec jest 4 razy zamożniejszy od Polaka ?.

  35. @ Jarek # 39 „przeciętny Niemiec jest 4 razy zamożniejszy od Polaka”

    Kolega nie nadąża za szybkim rozwojem gospodarczym Polski. Takie proporcje to były w latach 90-tych. Teraz to już tylko 1.7 raza bogatszy.

  36. No co ty, Ogif . Per capita Niemiec to 46 000 tys eu, a Polski 15 000 czyli faktycznie razy 3 a nie razy 4 . Ale skąd 1,7 ?

  37. @ogif #40
    Dezinformujesz:
    W 2019 płaca minimalna w Polsce 2250 zł czyli 14,70 zł/godz = €3,41/h, natomiast w Niemczech €9.19/h.
    Średnia płaca 2018 w Niemczech €3,899, natomiast w Polsce 4585,03 zł = €1066.
    To tylko przeciętne dochody. O majątku szkoda nawet pisać.

    Masz jednak rację, że dystans maleje. Nie jesteśmy już 4 razy biedniejsi, tylko 3 razy biedniejsi.

    https://tradingeconomics.com/germany/wages
    https://stat.gov.pl/sygnalne/komunikaty-i-obwieszczenia/lista-komunikatow-i-obwieszczen/komunikat-w-sprawie-przecietnego-wynagrodzenia-w-gospodarce-narodowej-w-2018-roku,273,6.html

  38. @Jarek – „taniej palić oponami” – rozmawiamy poważnie czy próbujesz z rozmówcy robić idiotę ( prosząc się o analogiczną odpowiedz ) ?
    Ten artyku tylko przypomina oczywistości.
    No i zapewne paru osobom z poko klapkami na oczach przyda się trochę wiedzy – przystępnie podanej 😛

  39. #44 @Jarek

    „Niespodziewanie jednak o te pieniądze postanowił powalczyć ZUS. Chce namawiać członków OFE, by właśnie do niego kierowali zgromadzone tam oszczędności. Da im do dyspozycji kalkulator, by mogli policzyć, o ile za sprawą tego ruchu wzrośnie ich przyszła emerytura.”

    Kto walczy? Jak walczy? Kiedy da ten kalkulator?

    A Szanowny Pan Paweł Borys obiecał przedstawić obliczenia i co? I nic, obliczeń brak.
    Panie Pawle, podaj Pan ten obliczenia, bo te Pana twierdzenia i próba obalenia argumentów Pana Piotra wyglądają obecnie na niezbyt poważne a wiarygodność ma się jedną proszę Szanownego Pana.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  40. @ Jacek & Jarek

    Standardem porównywania zamożności jest wartość siły nabywczej. Więc stanowczo 1.7, a nie żadne 3-4. Powszechnie dostępne dane Eurostatu. W 2017 roku Niemiec był na poziomie 123% średniej unijnej, a Polak na 70%. Patrząc na bieżący wzrost gospodarczy rok 2019 wypadnie lepiej dla Polski. Już jakieś 1.65 zamiast 1.75 sprzed dwóch lat skąd mamy ostatnie dane.

  41. „https://www.rp.pl/Blogi/305229885-Szarza-ZUS-przeciw-premierowi.html
    Całkiem jakbym naszego Gospodarza czytał . Co to się narobiło ?”

    Czytam to i mam wrażenie ze albo redaktor miał słabszy dzień albo ktoś w ZUS i rządzie oszalał. Nie raz pisałem że na emeryturę za pośrednictwem giełdy to mogę odkładać w takich krajach jak USA czy Niemcy i mam kolejny argument aby od GPW trzymać się z daleka choć jakieś wzrosty pewnie wkrótce będą gdy wyklaruje się sprawa CHin.
    W kraju w którym największe spółki giełdowe są pod zarządem polityków stan giełdy zależy od decyzji tych polityków. Trzeba wbić sobie to do głowy i przyjąć do wiadomości że rząd o nie pomoże giełdzie dopóki nie będzie mu się to opłacało. A na dziś nie opłaca bo promil Polaków inwestuje w na giełdzie i korzyści wyborczych z tego nie ma.
    To co jest w tym artykule gdyby było prawdą to kolejny gwóźdź do trumny PPK zanim one powstały właściwie. Dla mnie reforma tego projektu powinna wyglądać tak: albo wszyscy do Zus albo wszyscy do IKE. I wtedy mozna sobie tworzyć PPK choć po dramacie jaki by się wydarzył na giełdzie po przeniesieniu wszystkiego do ZUS sens tego projektu byłby więcej niż dyskuyjny

  42. #47 @ogif

    Popatrz popatrz Drogi Ogifie jakie podstawy musisz dyskutantom przypominać…. i to komu, naszemu blogowemu docentowi Jackowi, który jak to mówi przysłowie, nawet Świni z drogi nie schodzi…..

    Warszawiak

  43. @ogif #47
    „Standardem porównywania zamożności jest wartość siły nabywczej. ”

    NONSENS! W PPP porównuje się względny POZIOM ŻYCIA w danym kraju, nie zamożność.
    To oczywiste, że nawet 3 razy biedniejsi jesteśmy w stanie przeżyć dzięki niższym cenom pewnych PODSTAWOWYCH dóbr. Jak państwo będzie rozdawać chleb za darmo i prąd za pół ceny, to będziemy bogatsi od Niemców, do takiego absurdu może doprowadzić na papierze propaganda sukcesu.

  44. @ Gospodarz,

    http://wyborcza.biz/Gieldy/1,132329,24783725,rafalska-wskaznik-waloryzacji-skladek-emerytalnych-za-2018r.html

    Wskaźnik jest chyba zbyt optymistycznie zdefiniowany, przy niekorzystnym zbiegu okoliczności, może kiedyś zrujnować budżet. Wpływ nominalnych wzrostów wpływów do ZUS na wielkość wskaźnika waloryzacji jest chyba zbyt duży – szczególnie, ze w dużej części, wysoki wskaźnik może wynikać ze spadku bezrobocia, a nie wyższego poziomu płac.

    Jeśli wyż demograficzny z lat 80. przejdzie na emeryturę po kilku czy kilkunastu tłustych latach z wysoko podniesionym na koniec kapitałem, a następnie pojawi się recesja i znaczny spadek wpływów do ZUS to będzie niewesoło.

    M

  45. @ Warszawiak # 49

    Sam widzisz po #50 jaki z niego docent. Ekstremalnie wnerwiony radykał który wszystko widzi w jak najczarniejszych barwach aby mu świat pasował do jego rewolucyjnych poglądów.

    Eurostat uprawiający polską propagandę sukcesu? Dobre!

    HELOŁ pensja, emerytura i zasiłek to tylko cyferki. Ważne są dobra i usługi które możemy za to kupić. ta sama cyferka w PL i w D daje inne możliwości. Głównie ze względu na ceny usług i koszty mieszkaniowe. Towary mają zbliżone ceny.

  46. @Magnavox #51
    „Rafalska: Wskaźnik waloryzacji składek emerytalnych za 2018r. określony na 109,2”

    Moim zdaniem ten wskaźnik wcale nie jest nadmiernie optymistyczny. Raczej elity zauważyły niemiłe konsekwencje neoliberalnego przegięcia przy wprowadzaniu w latach dziewięćdziesiątych reformy systemu emerytalnego. Chyba radykalność spadku wskaźnika zastąpienia przerosła ich oczekiwania. Dzisiaj prognozy wskazują na tak niskie oczekiwane emerytury, że po prostu NIE BEDZIE DAŁO się ich na takim poziomie utrzymać! Ludzie muszą coś jeść, gospodarka potrzebuje konsumentów, więc z góry wiadomo, że konsekwentne zrealizowanie obecnych prognoz będzie oznaczało albo zamieszki na ulicach, albo jakieś złamanie zasad i wprowadzenie minimalnej emerytury większej, niż to wynika ze zgromadzonych kapitałów. Możliwe, że obserwujemy jakieś działania korygujące, wymuszone przez zdrowy rozsądek.

    Polska: stopa zastąpienia w 2050 dla osób wchodzących na rynek pracy w 2016 = 31,6 proc (przedostatnia w krajach OECD), w Niemczech 50,9%. Polski emeryt teoretycznie będzie więc 4 – 5 razy biedniejszy niż Niemiecki, gdyby inne czynniki nie uległy zmianie.
    http://www.oecd.org/pensions/oecd-pensions-outlook.htm

    [Wysokość wskaźnika nie zależy od „widzi mi się ” polityków. Regulowana jest od dawna obowiązującym wzorem. PK]

  47. 47@Ogif
    Ogif zdejm te różowe okulary . Per capita licz nominalnie a nie jak ci podsuwają ci co chcą abyś się poczuł lepiej niż wyglądasz . Gdy ruszysz z tym do Monachium to twoja siła nabywcza stopnieje razem z twoim ego, bo okaże się że jest mocno lokalna i działa jedynie w okolicach w-wy.
    Masz tu lek na różowe widzenie .
    dawka nr 1 – https://pl.tradingeconomics.com/country-list/gdp-per-capita?continent=europe

    dawka nr 2 – https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C5%84stw_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_PKB_nominalnego_per_capita

  48. 45@Karroryfer
    Przepraszam ale nie wiem o co ci chodzi . To że przytoczyłeś dane które pokazują że jest taniej w krajach które grymaszą na ekologię oraz że jest drożej w krajach które przywiązują do ekologii wiele uwagi na pewno nie przekona mnie do tego abym poparł wykorzystywanie węgla dłużej niż to konieczne . Na pewno też utrzymywanie węglowej gospodarki nie jest to dla mnie przejawem jakiegoś sprytu i zapobiegliwości włodarzy tych państw.

  49. @ Jarek # 55

    Ty zdejmij czarne. Co to w ogóle za pomysł aby liczyć poziom życia nie uwzględniając kosztów życia?
    HELOŁ My Polacy odnieśliśmy gigantyczny sukces. Gdy w 1987 roku udało mi się wyjechać do Wiednia to z wrażenia zapominałem oddychać. Dzisiaj mieszkańcy Wawy żyją na wyższym poziomie niż Wiedeńczycy. Eurostat podaje solidne dane i nie dyskutuj z tym bo to po prostu głupie. Gdybyś był starszy to na własnej skórze mógłbyś przetestować poziom życia w Polsce 30 lat temu i obecnie. Różnica doprawdy gigantyczna.

  50. @ogif #57
    „Ty zdejmij czarne. Co to w ogóle za pomysł aby liczyć poziom życia nie uwzględniając kosztów życia? […]”

    Manipulujesz! Nie o tym toczy się dyskusja.

    Nikt tu nie kwestionuje subiektywnej oceny „poziomu życia”, a już szczególnie Warszawki, tylko uparcie forsowaną przez Ciebie tezę, że generalnie jesteśmy prawie tak samo BOGACI jak Niemcy. Nie jesteśmy i nie będziemy jeszcze baaaardzo długo. Jeżeli kiedykolwiek. 🙂 🙂

    Nie wiem po co to robisz, jaką Ci to daje radochę, że zamiast 3x znalazłeś sobie prawie 2x , porównując jabłka do orzechów? Wybierasz sobie taką statystykę, która bardziej Ci pasuje, bez zrozumienia czego naprawdę dotyczy, jak jest liczona, i co chcesz tym udowodnić? Że jest postęp? Jakiś tam jest, więc ciesz się.

    Sprawdź sobie ile wzrosły wynagrodzenia liczone w PPP w przeciągu ostatnich 15 lat w Chinach i skończ z tym pisaniem jaki to kolosalny postęp się u nas zrobił, bo tylko innych irytujesz.

    Sprawdź sobie także ile naprawdę wynosi Gini w Polsce i jak szybko rosną nierówności. Może to da Ci do myślenia, a przynajmniej zasugeruje gdzie będziesz mógł sobie wsadzić propagandę sukcesu za np. 10 lat, jeżeli obecny trend się utrzyma.

  51. @ Gospodarz # 58

    Poprosiłbym o króciutki werdykt, ponieważ manipulator oskarża mnie o manipulację.
    Czy przeciętny Polak jest 3 razy biedniejszy od przeciętnego Niemca czy 1.7 raza biedniejszy?

    [Jeśli zarabia i wydaje w Polsce to mniej biedny, jeśli wydaje w Niemczech to bardziej. PK]

  52. @ Gospodarz # 59

    Ilu Polaków zarabia w Polsce i wydaje głównie w Niemczech??? Promil promila? Nikt? Co najwyżej możemy przyjąć że przeciętny Polak średnio wydaje 1% swoich zarobków na zakupy i podróże po Niemczech. Czyli mam racje w 99% a Jacek w 1%.

    Nie doszacowałem niechęci jaką mnie Pan darzy. Salomonowy werdykt w tak oczywistej sprawie?

    [Jak widzę ma Pan trudności ze zrozumieniem tekstu pisanego. Opinia była jednoznaczna i niepotrzebne się Pan żali. PK]

  53. ogif co za dziecinada – nie spodziewałem się z twojej strony szkolnego przywoływania sędziego.
    A co do „bogactwa” to niestety oczywiście Jacek jest bliżej prawdy. Jeśli chcesz sprawdzić dlaczego to porównaj sobie sprzedaż nowych samochodów na obu rynkach głównie niemieckich i dostaniesz odpowiedz – a to i tak mimo że u nas to są Skody a tam „czyste” VW.
    To samo dotyczy zakupów czegokolwiek zagranicznego. Jedynie usługo są droższe ( i to znacznie ) – co jest prostą POCHODNĄ wyższych dochodów.

    PS. Najprostszą metodą na szybsze odrabianie dystansu jest kupowanie lokalnych produktów. I jedną z największych WAD UE ( z naszego i generalnie biedniejszych krajów punktu widzenia ) jest że to utrudnia !
    A bogadsze narody mają to we krwi i między innymi dlatego są bogatsze.

    PS2. Dla warszawiaków prostą metodą na zaczęcie tego procesu jest rezygnacja z usług Innogy – tym bardziej że jest świetna alternatywa 🙂

    Jeśli przeciętny

  54. Oceniając różnice w BOGACTWIE przeciętnych Polaków w porównaniu z przeciętnymi Niemcami warto zwrócić uwagę na posiadane aktywa – pieniądz i mieszkanie:

    Aktywa finansowe, mediana w Niemczech to 16,5 tys. euro, w Polsce – ok. 3,5 tys. euro (z danych NBP z 2018)

    Przeciętna wartość zamieszkiwanego mieszkania czy domu w Polsce – ok. 60 tys. euro, w Niemczech 162 tys. euro. (z raportu EBC w grudniu 2016)

    Wnioski niech każdy wyciąga sobie sam, a dla ogifa bajeczka: jesteśmy prawie tak bogaci jak Niemcy i ciesz się.

  55. „[Jak widzę ma Pan trudności ze zrozumieniem tekstu pisanego. Opinia była jednoznaczna…….. PK]

    Jednoznaczna to byłaby gdyby Pan Szanowny wprost napisał kto ma rację, szczegolnie wtedy gdy Ogif o to grzcznie ptosił lub podał liczbę.
    Fakt jest faktem, że Jacek wypisuje bzdury a czy 1,7 jest właściwą liczbą..? Prawdopodobnie tak lub zblizoną do niej…
    Porównywać to można to co miesięcznie pozostaje po opłaceniu wszystkiego…

    W.

    [Czy Pan naprawdę musi pisać, jeśli nic oprócz bzdur nie ma Pan do powiedzenia? Następny, który ze zrozumieniem czytać nie potrafi… PK]

  56. @ Karroryfer # 61

    Sędzia potrzebny 😉 bo łżecie na bezczela, a młodzież czyta. Całkiem od rzeczy piszesz. Przecież to naturalne że 1.7 raza biedniejsi mniej kupują wypasionych samochodów. Bynajmniej nie dowodzi to że są 3 razy biedniejsi. Zaś spór nie dotyczył tego kto bogatszy.

    Mamy tutaj manipulatorów którzy omawiają niespotykaną sytuację gdy Polak zarabia na wsi pod Parczewem a wydaje w centrum Monachium zamiast normalnego porównania Polaka zarabiającego i wydającego w Polsce z Niemcem zarabiającym i wydającym w Niemczech.

    W #62 pojawiła się kolejna manipulacja, lecz chyba nieświadoma, wynikająca z nieznajomości tematu. HELOŁ. Niemcy powszechnie wynajmują mieszkania. Polacy zazwyczaj mają je na własność.

  57. Ogif, żyjemy w zglobalizowanym świecie . Mój habitat to nie tylko chałupa na przedmieściach . Miliony polskich emigrantów myślą podobnie . Chcesz to żyj ze przekonaniem że jesteś już na progu niemieckiego bogactwa . Nic z tym nie mogę zrobić .

  58. „[Czy Pan naprawdę musi pisać, jeśli nic oprócz bzdur nie ma Pan do powiedzenia?PK”

    Zwracam Szanownemu Panu uwagę, że jest Pan bezpodstawnie agresywny. Wszystko co napisałem, to podtrzymuję….. Dorota miała rację……..

    W.

    [A ja mam rację lokując Was oboje w tej samej, niskiej lidze. I też wszystko podtrzymuję. Pana i Doroty czepialstwo (najczęściej bezpodstawne) jest wręcz legendarne. PK]

  59. Najbiedniejsi Ci co zarabiają w PL a wydawać musza w Berlinie, bo wakacje na wyspie z niemieckiego biura Neckermann i wylotem z FRA tańsze od tych samych w ofercie polskiego biura N.
    Mnostwo dóbr, a nawet część usług, jest w takiej samej cenie lub nawet w Niemczech, na Zachodzie, tańsze.

  60. @ogif #64
    „[…] łżecie na bezczela, a młodzież czyta.[…] Zaś spór nie dotyczył tego kto bogatszy. […]”

    Właśnie, że TEGO dotyczył!! Ty uparcie stosujesz wskaźniki służące do porównywania względnego poziomu życia do argumentowania na temat poziomu ZAMOŻNOŚCI. Kilka razy zwrócono Ci na to uwagę, a ty uparcie swoje, jak katarynka. Na dokładkę nikt chyba nie kwestionuje, że porównywanie względnego poziomu życia, przy niższych lokalnych cenach umownego koszyka podstawowych dóbr w Polsce pozwala przeciętnemu Polakowi statystycznie żyć na WYŻSZYM poziomie, niż to wynika z bezwzględnego poziomu zamożności. I to właśnie jest twoje umowne 1,7 z porównania w PPP. To oczywiste, ale zakładając, że nasz obiekt porównywania zamożności nie korzysta z drogiego smartfona, nie chce markowego lapka, nie jeździ na narty, nie spędza wakacji w Chorwacji, za to żre ziemniaki, śpi kątem u mamusi i nosi ciuchy z wyprzedaży – czyli „nie wydaje za granicą” jak napisał @PK. Ostatecznie więc kopiesz się sam z sobą.

    Ogarnij się, bo już jesteś nudny.

    Przypominam Ci początek wątku, abyś nie kręcił:
    @ogif #40 : ” ‚@ Jarek # 39 „przeciętny Niemiec jest 4 razy zamożniejszy od Polaka’ Kolega nie nadąża za szybkim rozwojem gospodarczym Polski. Takie proporcje to były w latach 90-tych. Teraz to już tylko 1.7 raza bogatszy.”

  61. @ Jarek # 66

    1.Sam powinieneś rozumieć że nawet w zglobalizowanym świecie należy porównywać Niemca zarabiającego i wydającego w Niemczech z Polakiem zarabiającym i wydającym w Polsce, ponieważ Polak zarabiający w Polsce i wydający w Niemczech nie istnieje.

    2.Czas emigracji netto minął. Dzisiaj dużo więcej ludzi do Polski imigruje. Z drugiej strony zawsze znajdą się tacy którzy będą emigrować. W tym temacie globalizacja działa w całej rozciągłości. Oby tylko za bardzo nie zadziałała, ponieważ naszą podstawową przewagą nad Niemcami jest to że nie mamy muzułmańskich dzielnic w miastach.

    3.Według mnie jesteśmy ZNACZNIE ubożsi od Niemców. To duża różnica te 1.7. Na szczęście dystans względem innych państw jest mniejszy. Najważniejsze że cały czas rozwijamy się dużo szybciej niż Niemcy i inne państwa starej Europy.

    4.Dobrze że Polacy wciąż są niezadowoleni ze swojego poziomu życia i mają dużo wyższe aspiracje. To potężny driver przyszłego wzrostu gospodarczego. W latach 90-tych byliśmy poniżej 40% średniej europejskiej, teraz jesteśmy powyżej 70%. UŚMIECHNIJ SIĘ . TO WIELKI SUKCES. Myślę że w latach 30-tych mamy szansę przekroczyć średnią.

  62. Zakładam, że w Niemczech i Polsce ktoś zarabia średnią krajową i ma na utrzymaniu czteroosobową rodzinę, mają identyczne mieszkania, samochod, kupują identyczne i w takiej samej ilosci artykuły spozywcze, książki itd, zakładam również, że w ten sposób wszystko im sie rozchodzi a tzn ze gdyby tak było to stosunek ich bogactwa jest 1 : 1

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS.Panie Piotrze mam prośbe a moze tylko propozycję, ocena drugiej osoby jest zawsze subiektywna a jeżeli tak, to prosze pozwolic, ze jeżeli Szanowny Pan pisze przykladowo, ze ktos pisze bzdury, ze jest głupi czy idiotą, że w podobnej formie bedzie dany ktos zwracal sie do Pana…. będąc całkowicie przekonany, ze ma rację i nie będzie straszył tego kogoś banem…..

    [Nie ma zgody. Założy Pan sobie blog to wtedy może Pan dać się obrażać. A jeśli nie widzi Pan tego, że czepiając się mnie powyżej czepiał się Pan bzdurnie tzn. że mam rację, a Pan ma problemy ze zrozumieniem.

    I na koniec – idiotą jeszcze nikgo z Forumowiczów nie nazwałem. I głupcem raczej też nie (być może za wyjątkiem bota, który od czasu do czasu zaśmieca Forum. PK]

  63. @kamil #71
    Liczę na głupotę, chciwość, nacjonalizm i pychę PiS, ponieważ na rozsądek i przezorność elit PO liczyć w tej kwestii niestety nie można.

  64. Panie Piotrze co Pan sądzi o doprowadzeniu May do dymisji i łez przez członków własnej partii ?. Co może oznaczać dla giełd wybór Borysa Johnsona na premiera i lansowane przez niego rozwiązania (brexit bez umowy) ? . Spędziłem w tym kraju sympatyczny czas a dziś przestałem cokolwiek rozumieć .

    [Nikt już nic nie rozumie. Jest na świecie tendencja do powierzania władzy błaznom i kłamcom, więc żaden wybór świata nie zdziwi. I mam nadzieję, że twardy Brexit da popalić UK. Można nawet staną się tym, czym powinni być czyli Małą Brytanią 😉 PK]

  65. Paul Davies:
    ..-.powstanie życia było absolutnie nieprawdopodobnym fuksem.

    …..- powstawanie życia jest bardzo proste, albo niemożliwe.
    Nie widzę opcji, by prawda leżała pośrodku, co oznacza, że liczba inteligentnych cywilizacji we wszechświecie jest bardzo duża, albo ….. („nieco” nadużyłem autora)

    -Najważniejszą częścią organizmu żywego jest jego „oprogramowanie”, czyli nośnik informacji. Jego „opakowanie” jest mniej istotne.
    -Życie pozaziemskie może być zbudowane w zupełnie inny, bardzo „egzotyczny” sposób, bazujące na innym sposobie przekazywania i przechowywania informacji.

    …-problemem dla istnienia inteligentnych form życia poza naszą planetą nie jest ewolucja z prostego organizmu do inteligentnego,
    lecz ewolucja z materii nieożywionej do żywej.
    -Poszukiwanie jakiejkolwiek zasady, która spowodowała powstanie życia -na ten moment -pozostaje nieodkryta. ”
    -Dawno nie czytałem równie dobrze skonstruowanej wypowiedzi -w temacie.

  66. @ Kot # 75

    Właściwie przytoczyłeś cały szereg wypowiedzi.

    IMHO powstawanie życia jest bardzo proste, ale powstawanie inteligentnych cywilizacji może być znacznie trudniejsze. Jednak zważywszy GIGANTYCZNĄ liczbę ciał niebieskich powinno być sporo ufoludków na wysokim poziomie rozwoju.

    IMHO życie pozaziemskie czasem jest zbudowane w inny sposób a czasem w podobny do naszego.

    Z ostatnim akapitem się nie zgadzam. IMHO właśnie problemem jest ewolucja z prostoty do inteligencji. Natomiast ewolucja z materii nieożywionej do żywej jest łatwiejsza. Zresztą to nie jest sprawa zerojedynkowa. Weźmy taki popularny twór jak wirusy. Czy to jest życie czy nie jest? Nie ma łatwej odpowiedzi. Być może niedługo odkryjemy sporo prostego życia na księżycach Jowisza i Saturna, ślady życia na Marsie, nawet atmosfera Wenus warta jest zbadania. To by nam sporo wyjaśniło.

    IMHO najśmieszniejsze jest to że naszym bogiem może być istota wyższej cywilizacji, która zapuściła sobie taką symulację jak nasz wszechświat. Niezbyt etyczny naukowiec? Ktoś szukający rozrywki? Ktoś/coś innego? Nadszedł czas na zupełnie nowe światopoglądy. Być może bardzo zindywidualizowane. Raczej z influenserami zamiast kapłanów. Pomysły sprzed tysięcy lat szybko stracą na znaczeniu.

  67. @75, 76

    No ja się przychylam raczej do wizji kreacjonistów, że życie nie powstało samo a jak skomplikowane jest powstanie życia to widać po braku jakiejkolwiek udowodnionej teorii nie mówiąc już o doświadczalnym potwierdzeniu. Ostatnio widziałem bardzo mądrą wypowiedź w ty m temacie posłuchajcie co mówi prof. Ewa Bartnik https://youtu.be/FmSsNUkiGM8

  68. Gratuluję PIS-owcom.
    KE przegrało ale też się cieszy, no bo przecież stołki najważniejsze.
    Biedroń pali gł…… bo podobno to oni zwyciężyli….
    Konfederacja rośnie w siłę…. nie dobrze…..
    Kukizowi już dziękujemy…. i dobrze.

    W.

  69. Ciekawe skąd Robert Gwiazdowski wziął kandydatów na listy. Ludzie całkowicie nie znani, jak zatem chciał aby głosować na jego listę – na kogo ? Jeśli to był sondaż poparcia to absurdalny. Trzeba mień przynajmniej jedną osobę znaną na liście. Ciekawe też czemu Marek Jurek poszedł do Poznania , może w innym okręgu by znalazł się w EU.

  70. No dobra. Pasażerowie dali sygnał kapitanowi – Full Speed Ahead. Zapiąć pasy i płyniemy. Nie straszne nam skały, głębiny i gniew Posejdona. Naród każe płynąć do Aten więc płyniemy. Osobiście wysiadłbym z tego statku szaleńców w najbliższym porcie ale ni dy rydy.
    Inni armatorzy też będa dokładać do kotłów i kart obiadowych bo potracą klientelę. Czym to się skończy to chyba nietrudno sobie wyobrazić.
    Jakoś specjalnie nei płaczę za PO i resztą, ale ta miłość do PIS źle się skończy dla wszystkich.

  71. @ciekawy – żyjemy w czasach internetu. Większość kandydatów Gwiazdowskiego jest lepsza od olbrzymiej większości polityków.

    @erdwa – Drodzy znajomi, którzy wczoraj twierdzili, że „sprzedają mieszkanie, jeśli PIS wygra wybory i z kraju uciekają”. Proszę o kontakt w sprawie wspomnianej sprzedaży – płacę gotówką. Ponieważ zaś PIS jak widzę ma większość niemal konstytucyjną to zakładam, że przy ogromnie ludzi, którzy chcą uciekać i tym, że czas Was goni to zależy Wam na szybkiej sprzedaży.

    Proponuję 30% wartości mieszkania. Notariusza mam od ręki, gotówkę także. Jak coś to PRIV.
    ps.
    Jeśli ktoś twierdzi, że 30% za mieszkanie to absurdalnie niska cena, niech poczeka 5 lat przy konstytucyjnej większości PIS. będziemy drugą Wenezuelą i wówczas 30% obecnej ceny będzie Waszym marzeniem.

  72. PiS jest partią niedemokratyczną. Oni nie chcą tutaj drugiej Wenezueli. Ich celem jest większość konstytucyjna, aby zagwarantować sobie władzę na lata, jak Orban na Węgrzech, Erdogan w Turcji lub nawet taką jaką ma partia w Chinach.
    Zarzucili haczyk z przynętą (500, emerytury) i rybki się łapią.

  73. @80
    To poprawianie tego co jest czyli praca inżynierska ( co i tak wyraźnie pokazuje ze aby coś działało musi zostać zaprojektowane i przetestowane przez kogoś)

    prosze o przykład jak z substancji nieorganicznych tworzy się organizm z zaawansowanymi mechanizmami biologicznym służącymi do przetrwania w środowisku, przechowywania danych,replikach, ewolucji itd itp

    @82
    Wlasnie cos chciałem o nich znaleźć i niestety słabo to wyszlo
    Dlatego napisałem swoje refleksje

  74. Niektórzy forumowicze uważają, że jesteśmy już prawie tak bogaci jak Niemcy. Więc zapewne dlatego, że jesteśmy jako społeczeństwo już tak „bogaci”, to koszty pracy w Niemczech są już tylko 3,5 raza wyższe niż w Polsce. Sukces.

    Hmmm. Magia jakaś tu najwidoczniej działa, bo pracownicy nie zarabiają, pracodawcy nie wydają, a statystycznie wszyscy są prawie tak bogaci, jak Niemcy…..

    https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/oko-na-gospodarke-praca-na-wschodzie-kosztuje-coraz-wiecej/

  75. @ Jacek # 86

    Nikt tak nie uważa. Po prostu nie potrzebujemy kłamstw o rzekomo trzykrotnej różnicy w poziomie życia. Dystans jest znacznie mniejszy i nadal dosyć szybko maleje. W 2019 roku Niemiec ma się około 1.65 raza lepiej niż Polak. Nie wiem czy kiedykolwiek w historii ta różnica była mniejsza.

  76. Hej, ogif, znowu manipulujesz. Przecież NIKT na forum nie twierdzi, że jest „trzykrotna różnica w poziomie życia”!! Wprost przeciwnie, wszyscy tutaj wiemy, że jest zasadnicza różnica pomiędzy porównywaniem subiektywnego, zależnego od lokalnych warunków poziomu życia, a oceną obiektywnego, mierzalnego poziomu ZAMOŻNOŚCI – bogactwa.

    W Polsce koszty pracy są 10 Euro, a w Niemczech 35 Euro /h. To są fakty, a jak to wpływa na twój dobrostan i satysfakcję z życia, to już będą spekulacje.

    Miłych snów o potędze życzę. I takich tanich, po 10 Euro/h.

  77. @74 komentarz Gospodarza

    Przy twardym Brexit’cie tak się pewnie stanie, chociaż nam skrót SB generalnie specjalnie dobrze się nie kojarzy…;)
    Dla UE żadna to pociecha, GB w bardzo wielu dziedzinach i sprawach była w Unii (jest?) głosem rozsądku. Będzie tego mocno brakować, IMHO nam w szczególności…

  78. @ Jacek # 88

    Twój wpis jest pozbawiony sensu. Jego jedynym celem była próba obrażenia adwersarza zarzutem manipulacji.
    Otóż, właśnie to co piszesz jest manipulowaniem, ślizganiem się, nieumiejętnością przyznania się do błędu jaki popełniłeś. Poziomu życia nie mierzymy emocjonalnym wnerwieniem, którego u ciebie są gigantyczne pokłady, lecz siłą nabywczą ludności. To naturalny i miarodajny sposób. Na poziom życia mają wpływ zarówno zarabiane pieniądze jak i koszty utrzymania. Nie da się tych drugich pominąć. W Niemczech koszty są znacznie wyższe niż w Polsce. Wprawdzie każdy zna przykłady niższych cen na Zachodzie, ale gdy weźmie się cały koszyk dóbr i usług to wychodzi dużo drożej. Pójdziesz do knajpy lub do fryzjera, zatankujesz, oddasz auto do przeglądu, zapłacisz czynsz za mieszkanie. U nas to wszystko sporo taniej i to ma znaczenie.

    Zaraz porównasz czynsz w apartamentowcu na Mokotowie z czynszem w ruderze berlińskiego NeuKoeln i wyjdzie ci że u nas drożej. Przy złych intencjach i jakichś chorych emocjach wszystko można „wykazać”. Dlatego niektórzy lekceważą statystykę jako mega-kłamstwo. Jednak gdy używa się tego narzędzia rzetelnie (a Eurostat tak czyni) to otrzymujemy wartościowe informacje.

  79. Ogif. #90

    Nie szkoda Ci tracić czasu na tego blogowego Trolla 😉 ? Przeciez to jest dyskusja o dupie Maryni, tym bardziej , że Warszawiak w #72 postawił kropkę nad i.

    A co Ty Ogif przed wyborami byłes taki przemądrzały a teraz na temat wyborów milczysz… chyba ze wstydu…. Dorota zresztą też.

    Czy juz wiecie dlaczego PIS wygrał?

    Warszawiak.

  80. @ Warszawiak # 91

    Nie rozpaczam z powodu wyniku wyborów, ale nie chcę drażnić tych co są bardzo niezadowoleni. Wygrana PiS mnie nie zaskoczyła, ale jej rozmiar owszem. W tych okolicznościach trudno wykluczyć że jednak będzie druga kadencja Jarozbawa. Mnie to nie wadzi, potrafię z tym żyć. Zresztą to nie jest jeszcze przesądzone. IMHO jednak Schetyna będzie niedługo premierem.

  81. #92

    Ty tu się nie podpieraj jakąś starą p……. tylko napisz własnymi słowami dlaczego przegrałaś, komu PIS odebrał głosy i dlaczego, czy brunatnienie ładnie opakowane miało tez wpływ, czy do tej Twojej zbieraniny rozsądny człowiek mógł i może mieć zaufanie, czy to nie PIS jest waszą blogową gwarancją, że euro nie zostanie wprowadzone, czy to nie za PIS emigracja nie jest potrzebna, bo do garnka zawsze mozne cos włożyć, czy dzięki 500+ dziecku mozna zapewnic lepsze wykształcenie, czy film Sekielskich miał jakiś wpływ a jak tak to jaki….

    W.

    PS. A na jesieni PIS znacznie podwyższy zarobki minimalne i znów wygra…

    🙂 🙂 🙂 🙂

  82. Ogif.

    Tsk pisałeś:

    „Tak czy siak Jarozbaw pełni władzy nie zachowa. Stracił te szanse gdy powstała KE i Wiosna. Teraz tym bardziej nie ma szans, bo pedofilia w kościele mu nie pomoże.”

    Teraz piszesz:

    „Wygrana PiS mnie nie zaskoczyła….”

    Zdecyduj się!

    🙂 🙂 🙂

    Warszawiak.

  83. @ Warszawiak # 95

    Oczekiwałem takiej wygranej PiS jaką początkowo pokazywały sondaże exit pool. Z niedużą przewagą i z konkurentem po prawej stronie. To by nie rokowało dobrze dla Jarozbawa.
    Nawet teraz uważam że sytuacja nie jest zła dla opozycji. Dostali potężny impuls do mobilizacji antypisowskiego elektoratu. Jesienią frekwencja będzie 70% i okaże się że antypisiorów jest więcej niż pisiorów. Ale to nic pewnego. Generalnie trudno jest odebrać władzę podczas bardzo dobrej koniunktury gospodarczej. To ona umożliwia te słynne transfery socjalne. To ludziom się podoba.

  84. Motto: „……Zawsze mogę liczyć na głupotę moich przeciwników” -klasyk

    A wiec zanosi się na to, że PIS jeszcze sobie porządzi , -I dobrze!
    Koalicja od sasa do lasa, pod wodzą nieudacznika politycznego Schetyny, mogłaby tylko rozbudzić tęsknotę za PISem i odbić się czkawką. Trzeba pozwolić PiS-owi aby upadł pod ciężarem genetycznej dysfunkcjonalności.

    W polityce jesteś bez szans szans z tym
    kto rozdaje pieniądze i nie jest też ograniczony duperelami poprawności – w sytuacji- gdy gospodarka jest rozpędzona.
    Państwo PIS
    podporządkowane jest logice wygrywania wyborów.
    Posługuje się jak wytrychem (trzeba przyznać niezawodnym ) gdy korumpuje wyborców (co jest dla nich miłe),
    jak wtedy gdy obsadza stanowiska w administracji i spółkach, stosując kryterium -dyspozycyjności wyborczej,
    silniejszym od kryterium – kompetencji merytorycznych.
    A tymczasem podstawowe funkcje państwa są w coraz bardziej zaniedbywane.
    -Zdrowie: kolejki się wydłużyły, lekarze padają na twarz, a pielęgniarki uciekają.
    -Szkolnictwo: brak nowoczesnych programów choćby w stylu fińskim -działania pozorne, które maja pokazać, że coś się robi, w rezultacie mamy coraz większy chaos.
    -Sadownictwo jeszcze bardziej opieszałe i upolityczniane.
    -Infrastruktura docierająca do miast i miasteczek.
    Gdyby nie dotacje unijne, które stymulują i wymuszają -mała jest szansa aby się w państwie PIS znalazły na nią pieniądze, w przeciwieństwie do wielkich budów…..o których to zamiarach PIS rozgłasza ale w końcu brakuje na nie pieniędzy.
    Nauka najniższe nakłady w Europie, a piękne gmachy uniwersyteckie, to też na skutek przynależności do Unii, a nie polityki PIS.
    -Polityka zagraniczna, która w swojej istocie jest grą . Jaka polityka zagraniczna ?-nie ma jej.

    Nie jest polityką zagraniczną i obronną
    przekupywanie Amerykanów zakupami, i jednocześnie rozbrajanie naszych sił zbrojnych
    -to kolejne działania pozorne, które maja pokazać, że co się jednak robi.
    Państwo, które nie spełnia swoich przynależnych mu funkcji ,
    jest tworem kalekim -dysfunkcyjnym.

    Mam nadzieje, że w obecnej szybkiej rzeczywistości, nie będzie trwało czterech lat. Pozwólcie mu zgnić.

  85. @_dorota #92
    Szybki skrót z linkowanego artykułu:

    „partia Kaczyńskiego to współcześni bolszewicy”
    „część polskiego społeczeństwa jest tak… [głupia]”
    „[to są] ludzie mniej myślący”
    „[to są] gorzej wykształceni emeryci”
    „społeczeństwo jest niestety niedoedukowane”
    „To nie ich wina, że siedząc na wiosce nie mają wykształcenia czy zainteresowań”
    „tacy oszukani i omamieni wyborcy PiS”
    „myślą kategoriami TVP Info, piwa i kiełbasy wyborczej z 500 plus”
    „[media] cały czas uprawiają partyjną propagandę”
    „kupowanie sobie głosów [przez PiS]”
    „za dwa lub trzy lata może upaść polski system emerytalny”
    „Rząd nie ma żadnych swoich pieniędzy”
    „rozdmuchany socjal jest dobry na chwilę, a na dłuższą metę uzależnia i prowadzi do katastrofy”

    Z takimi „przyjaciółmi”, jak autor cytowanego artykułu, to KE na jesieni przegra definitywnie, a PiS zdobędzie większość konstytucyjną.

    Wystarczy konsekwentnie ciągnąć zaprezentowaną powyżej linię – że wyborcy PiS to ćwoki i głupi motłoch, jak wrócimy do władzy to odbierzemy im ten socjal, wróci jedynie słuszna debilna austerity, bo jak wiadomo, państwo nie ma własnych pieniędzy, a pieniądze to robimy tylko my sami, elita.

    Gratuluję. Brawo. „Wygrana” jest w kieszeni. 🙂 🙂 🙂

  86. Jak to możliwe, że dwie wieże, działka M. , film Sekielskich, bierność wściganiu i wsadzaniu do pudła kościelnych pedofili, brunatnienie i pobłażanie nacjonalistom, rasistom, faszystom, których na blogu nie brakuje, umożliwiło tak wysokie zwycięstwo nad tą zbieraniną i tym wesołkiem Biedroniem?
    A może to nie błędy tej zbieraniny tylko rzeczywistość……..
    No i co Kocie, te biedroniowe pajacowanie w dalszym ciągu Ci sie podoba? 🙂

    W.

    PS. A Ty co Doroto, robisz na blogu za drugiego liska i schowałaś sie do nory?

  87. #98 @jacek

    [ciach. Proszę sformułować post bez sugerowania epitetów. PK]

  88. Ten ciach sugeruje, że ten ew. epitet był skierowany do Jacka a nie byl, byl skierowany do burmistrza.
    A inaczej sfofmułowac mi się nie chce….. a co to, juz nawet na wykropkowanke nie można sobie pozwolić czy co.

    W.

    [Niczego nie sugerował. A jeśli nie chce się Panu pisać to proszę tego nie robić. Proste. PK]

  89. No dobra, krotko nspiszę.
    W #98 popierałem Jacka i drwiłem sobie z Dototy a na koniec wzywałem Dorotę do napisania dlaczego przegrała, podkreślam, dlaczego KE 🙂 🙂 🙂 i Biedroń przegrał a nie dlaczego PIS wygrał?

    W.

  90. A. Dziemianowicz-Bąk: „Z dedykacją dla Krystyny Jandy i wszystkich obrońców demokracji, którym się w gustownie ostrzyżonych głowach nie mieści, że pieniądze i bezpieczeństwo socjalne owszem, mogą być głównym powodem dokonywania politycznych wyborów. I że żaden wybór nie upokarza tak, jak upokarza bieda”

    A wybór zawsze mógł byc gorszy. Wystarczy popatrzeć na wyniki w oświeconej Francji. U nas Konfederacja znacznie niżej od Le Pen.

    Oburzenie spoleczeństwa na własne, lustrzane odbicie jest troche smieszne.

    Moze paradoksalnie, jesli 500+ przełozy się (oby) jakoś na lepsze wykształcenie młodzieży, a w konsekwencji również lepsza prace i wyższy status materialny, to w przyszłości bedziemy inaczej wybierać.

    M

  91. W lipcu rząd uwolni rynek prądu dla większych firm. Obudzimy się z 5% inflacją na koniec roku. No, ale posiadacze oszczędności to niczym kułacy w ZSRR. W roli Jeżowa wystapi Glapiński

  92. #104 @Magnavox

    100% zgody!

    W.

    PS. Dorota, a co Ty nam tutaj podsyłasz jakies następne gdybania…. masz napisać, dlaczego……. a jak nie, to wiesz…..

  93. Dlaczego PIS wygrał z taką przewagą? bo obiecał to:

    „500 zł do krowy i 100 zł na świnie.”

    i w ten sposób odebrał PSL-owi wieś a tzn że nastepne wybory wygra też!

    🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdrasiam, Warszawiak.

  94. Być może podstawową przyczyną wygranej PiS jest nieudolna kampania wyborcza KE. Szary wyborca powinien wiedzieć co będzie miał lepiej gdy wybierze anty-PiS. Na przykład można lansować piątkę koalicji. Przykładowa propozycja:
    1.Damy każdy socjal który PiS wprowadził lub obiecał.
    2.Rozdzielimy państwo od kościoła. Religia wylatuje ze szkół, likwidacja funduszu kościelnego. Zaoszczędzone środki na służbę zdrowia.
    3.Zniesienie podatku od dochodów kapitałowych przy inwestycjach długoterminowych (od trzech lat wzwyż).
    4.Podniesienie kwoty wolnej od podatku PIT.
    5.Prokuratura niezależna od polityków rozliczy afery Kaczyńskiego, Morawieckiego i biskupów pomagających księżom pedofilom.

    Niekoniecznie powyższe punkty, ale coś w tym stylu. Tak żeby przeciętny wyborca miał jasny i atrakcyjny przekaz.

  95. #104 @Magnavox
    „Moze paradoksalnie, jesli 500+ przełozy się (oby) jakoś na lepsze wykształcenie młodzieży”
    Sam nie wierzysz w to co napisałeś . Kolejny krok to brak matury z matematyki . Przyszła młodzież to ofiary tego rozdawnictwa!

  96. Ogif.

    #108 Zajmij się swoim drązkiem, nie zgrywaj analityka i próbój robić za blogowego daradcę. Panu już dziękujemy.
    Następny -a proszę…. może Dorota…..

    🙂 🙂 🙂

    Żona, która sie puściła czy małżonek, który sie złajdaczył, nigdy nie odzyska zaufania – tak jak analogicznie Wasza zbieranina tzw KE jej nie odzyska….

    🙂 🙂 🙂

    Warszawiak.

    [Człowieku, wypij flaszkę za swojego guru JK (widać, że niejedną już Pan obalił) i przestań się upajać zwycięstwem. Zostaw Polaków w spokoju i zajmij się tym z czego żyjesz (niemiecka emerytura) – Niemcami.

    Tak, PiS zdruzgotał opozycję. Tak, jest 90% prawdopodobieństwa, że wygra parlamentarne. Tak, chwila prawdy i test tego kupowania głosów (to jest główny czynnik zwycięstwa plus media „publiczne” i leniwa kampania KE) przyjdzie podczas poważnego spowolnienia gospodarczego – nikt nie wie kiedy to będzie.

    Teraz opozycji (nie politykom) pozostaje przyzwyczaić się albo emigrować naprawdę lub wewnętrznie. Kto dożyje ten zbierze gorzkie owoce tych wyborów. Grecji zabrało to kilkanaście lat. PK]

  97. @Warszawiak – ale z was ( dotyczy wielu „warszawiaków”) analitycy z koziej wólki. Całą tajemnicą trwania PLS przez tyle lat było wieloletnia okupacja samorządów w Polsce gminnej ( którą odpuszczało zarówno UD, SLD jak i PO ).
    Dzięki temu to działacze PSL byli lokalnymi bogami którzy decydowali o pieniadzach w urzędach, szkołach,przychodniach itd. Ta dominacja została przedłużona przekrętem przy wyborach 2014 ( w gminie z której pochodzę mam na to dowody – dlatego to NIE jest gołosłowna gadka)
    I ta dominacja załamała się 7 miesięcy temu – dlatego jeśli pis nie zrobi głupich błędów to PSL pogrązy ostatecznie. Dlatego też Kosiniak nie może wyjść z KE – ale pozostanie tam też jest słabe bo oznacza rolę przystawki dla Schetyny.
    Zresztą rola i wpływ strachu kadr urzędniczych przed zmianami w miastach ( czyli kontynuacji rządów PO/SLD ) też jest prawie całkowicie pomijany – a jak wielki on był wystarczy sobie przypomnieć referendum na temat odwłoania Hanki w Wawie. I całkowice skandaliczne wezwanie przez premiera Tuska i resztę do bojkotu referendum ! Jakoś nikt nie chce pamietać że decyzja wyborcza była wtedy JAWNA – pójście przez urzędnika do referendum oznaczało wprost ryzyko utraty pracy …

  98. „przestań się upajać zwycięstwem. Zostaw Polaków w spokoju i zajmij się tym z czego żyjesz (niemiecka emerytura)…..PK”

    Ja się nie upajam, tylko sobie drwię z tych blogowych arogantów i wielbicieli……. a emeryturę mam wypracowaną, że co? że wysoką? wystarczającą….. na tyle, że nie muszę dorabiać… 😉 Kropka.
    tzn z mojej strony to byloby wszystko w tym temacie….. Róbta co chceta! 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Wasz Wzrszawiak.

  99. @ Warszawiak

    Najpierw prosisz mnie o wyborczy komentarz (#91) następnie nalegasz abym się o tym nie wypowiadał (#110). Czy masz jakieś kłopoty emocjonalne? Czy uderzyłeś głową w drążek?
    Poczytaj sobie Grocholę. To na ogół Cię uspokaja. Potem zabierz się za „Sodomę” Frederica Martela. Uczta duchowa. Ładnie udokumentowane zachowania czołowych postaci Watykanu. Domyślałem się że większość księży to geje, ale nie wiedziałem że prawie wszyscy kardynałowie są homoseksualni i że wielu z nich pomimo podeszłego wieku nadal praktykuje z boyfriendami. Włoscy dziennikarze śledczy mnóstwo razy nakryli ich in fragranti, w gejowskich saunach, klubach lub wynajmujących żigolaka. Do nas się to jakoś nie przebija. Autocenzura polskich dziennikarzy przytłoczonych „świętym” JPII.

    Nikt z nas nie rozumiał czemu biskupi tak powszechnie kryją zbrodniarzy-pedofili powodując kolejne tragedie dzieci. Po lekturze tej książki jest to zrozumiałe.

  100. Drogi Ogifie!

    Zależało mi, żeby wszyscy ci, dzięki którym PIS doszedł do władzy wzieli odpowiedzialnosć na swoje barki i przyznali, ze to oni są winni temu, że PIS-owi tak rośnie a tym drugim maleje. A na blogu do tych arogantów należał Marcinek, Ty, Dorota i wielu innych. Wy jesteście spaleni i to nie Wy wygracie z PIS-em.

    „Potem zabierz się za „Sodomę” Frederica Martela.”

    Zabrałem się przed kilkoma tygodniami, mam na tablecie, jednak po kilku stronach postanowiłem przerwać, ponieważ o mało mnie nie zemdliło….. nie mam zamiaru czytać to co pisze pedał o pedałach ale przyjmuję do wiadomości to, że pisze prawdę.

    Warszawiak.

  101. -„No i co Kocie, te biedroniowe pajacowanie w dalszym ciągu Ci sie podoba?”
    -Jak odpowiedzieć na pytanie, które zawiera odpowiedz.
    Odpowiedz, że Biedroń nie pajacuje jest tyle samo warta co stwierdzenie, ze pajacuje.
    Ale ponieważ „nie ma głupich pytań tylko -są głupie odpowiedzi”. Więc…..
    -Głosowałem na Biedronia i nie żałuję, bo uważam, że powinien być w polskiej polityce, bo coś do niej wnosi . Palikot i Petru mimo porażki wprowadzili do sejmu kilku sensownych ludzi .
    Odechciewa mi się patrzeć zarówno na: Mazurek -jak z ponurego horroru, Pawłowicz z bazaru
    i łajdaków, których zatrudnia Kaczyński
    -jak i na pozabawinych osobowosci Platformersów.

  102. Kot.

    W niedzielę po ogłoszeniu po 21.00 wyników sondażowych Biedroń pajacował. Kropka.
    Biedroń na prezydenta. 🙂 🙂 🙂

    W.

  103. @ Gospodarz,

    „Kto dożyje ten zbierze gorzkie owoce tych wyborów.”

    Te wybory, wyniki wyborów, to też są owoce wielu lat. Owoce długoletniej pracy nad społeczeństwem i określonej polityki społeczno-gospodarczej.

    M

    [Zgoda , ale jedno drugiego nie wyklucza. PK]

  104. @ Warszawiak # 114

    HELOŁ. Jarozbaw doszedł do władzy dzięki:
    -Tuskowi, który miał kiepską drugą kadencję i w dodatku swoim następcą mianował miernotę
    -Merkel, która zupełnie nie w czas wrzuciła temat rozdziału imigrantów
    -Komorowskiemu, który okazał się wyjątkowym ciamajdą i przegrał wybory nie do przegrania
    -Zandbergowi, który całkiem skutecznie uniemożliwił koalicji SLD-Palikot przekroczenie progu

    Na blogu nie ma winnych dojścia PiS do władzy. Nie mamy na to wpływu. Zresztą druga kadencja PiS to nie byłby taki zły pomysł. Niech radzą sobie z deficytem budżetowym który zaprojektowali. Za cztery lata będą zgrani i przegrani. Natomiast gdyby teraz wygrał Schetyna to istnieje poważna możliwość iż po 4-latach PiS sięgnąłby po większość konstytucyjną.

    Nie bądź taki delikatny, czytaj na pusty żołądek. Homoseksualizm autora jest dużym atutem książki. Aktywnego geja każdy dziennikarz śledczy może wyłapać. Wystarczy że nakryje go gdy wynajmuje chłopaka lub że ma na boku lokum wspólnie z kochankiem. Czasem zbierze świadectwa licznych seminarzystów podrywanych przez hierarchę. Natomiast Martel dzięki swej orientacji potrafi z dużym prawdopodobieństwem rozpoznać także gejów nieaktywnych. Waszego Benedykta XVI pięknie rozpracował. Jestem pod wrażeniem przeprowadzonego w książce dowodu.

  105. „[ … Kto dożyje ten zbierze gorzkie owoce tych wyborów. Grecji zabrało to kilkanaście lat. PK]”

    Tyle że Grecja miała b. komfortowe warunki i otoczenie zewnętrzne. Obecnie sytuacja staje się poważna, albo nawet b. poważna… Raczej więc większość z nas tego doświadczy…

    “We advise the U.S. side not to underestimate the Chinese side’s ability to safeguard its development rights and interests. Don’t say we didn’t warn you!” the People’s Daily said in a commentary titled “United States, don’t underestimate China’s ability to strike back.”
    The phrase “Don’t say we didn’t warn you” has been used by the People’s Daily in 1962 before China’s border war with India and ahead of the 1979 China-Vietnam War.
    China threatened it would cut off rare earth minerals as a countermeasure in the escalated trade battle. The materials are crucial to the production of iPhones, electric vehicles and advanced precision weapons

    https://www.cnbc.com/2019/05/29/dont-say-we-didnt-warn-you—a-phrase-from-china-signals-the-trade-war-could-get-even-worse.html

    Przesilenie? Jeśli tak, to krótko lub co najwyżej średnioterminowo …

  106. Ogif!

    Tak na poważnie, bez zaczepek i wytykania…..

    Duże szanse na pokonanie PIS mogą byc wtedy gdy Schetynę zastąpi Trzaskowski a na prezydenta będzie kandydował Tusk…. ale nie odwrotnie. Kropka.

    Warszawiak.

  107. @ Warszawiak # 120

    Piszesz o innym wszechświecie. Przecież nie ma takiej opcji żeby Schetyna komukolwiek ustąpił przed jesiennymi wyborami. Natomiast można wymienić kampanijnych sztabowców, zrobić profesjonalną kampanię i wygrać. Opozycja ma niezłe karty (dwie wieże, działka premiera, pedofilny kościół, upolityczniona prokuratura), ale trzeba umieć grać.

  108. @ogif – niby że Tusk miał słabą drugą kadencję – czyli że niby ta pierwsza była dobra ??? 😛 No muszę powiedzieć poprawiłeś mi humor. ( tak dla przypomnienia https://www.bankier.pl/wiadomosc/5-najwiekszych-sukcesow-i-porazek-Donalda-Tuska-3245752.html i to w jednym z mediów sprzyjających generalnie PO ! – w tych mniej sprzyjających jest jeszcze bolesniejszy bilans
    https://www.bankier.pl/forum/temat_dotychczasowy-bilans-rzadow-po-tuska-i-kopacz-jest-tragiczny,18425957.html
    https://parezja.pl/140-sukcesow-d-tuska-platformy-obywatelskiej/ )
    To są własnie rzeczy których nie potrafię zrozumieć choć się staram 😉 . Rozumiem ludzi którzy głosowali na Biedronia, na Nowoczesną a nawet na Palikota. Ludzi którzy głosują na Kopacz i Schetyne i Cimoszewicza zrozumieć nie potrafię. ( z wyjątkiem tych którzy mają w tym osobisty lub firmowy interes – ale to przecież nie większość )

  109. „Piszesz o innym wszechświecie. Przecież nie ma takiej opcji żeby Schetyna komukolwiek ustąpił przed jesiennymi wyborami.”

    Jeżeli tak faktycznie jest, to tym bardziej Schetyna musi odejść. Trzaskowski jest w niezręcznej sytuacji, bo to Schetyna na niego postawil i w niego do końca wierzył ale pozostali jeżeli taka możliwość jest, to powinni taką roszadę przeprowadzić.

    Kto i jak może Schetynę odstawić na boczny tor?

    W.

  110. @ 123 #Magnavox

    Nie widzę tu grubości za uszami. Wykorzystali umiejętności i się sprywatyzowali. Nie korzystali z innego majątku niż tego co WYPRACOWALI, korzystając jedynie z Pi-aRu. To nie jest to samo co nazbierać budynków WRAZ z gazetą/ tytułem i upaść, bo się nie chciało lub nie umiało robić gazety (i nie umiało się wykorzystać Pi-aRu – ale jak się robi gazetę, której nikt nie czyta, bo nie ma tam nic ciekawego, to co poradzić?). Pamiętam Wyborczą z lat 1993-1998 – to była potęga (wg kryteriów z tamtych czasów, nie wiem jakbym to odbierał teraz)

  111. @ kamil,

    Czytaj ze zrozumieniem. Dostali, a wypracowali wespół z reklamodawcami zależnymi od neoliberalnego biznesu i władzy, mających interes w lansowaniu przekazu GW. PiS robi to samo w TVP i innych swoich gazetach, tyle, ze ordynarnie, prymitywnie, haniebnie, nie bawi się w subtelności i przekaz podprogowy bo ma inny elektorat.

    Te miliony ze sprzedaży akcji bez takiego znaczenia jak to, ze nawet teraz w opiniotwórczej gazecie jakiś łysy pajac jawnie kpi ze Stiglitza, bo po 30 latach zmian rozumie nadal tylko tyle, co Balcerowicz wyczytał z instrukcji guru wolnego rynku, które wykonywał w latach 90.
    Propaganda Wyborczej to nierzadko też prezent dla PIS.

    M

  112. „W normalnym kraju ludzie głosują na opozycję bo mają dość rządu. U nas głosują na rząd bo mają dość opozycji”
    z cyklu fajny tweet dziś widziałem 😉

  113. @ Magnavox

    Nie czytałem. Przeglądałem. Bo pamiętam to dobrze. W tamtych czasach Wyborczą czytał odbiorca, do którego były adresowane reklamy – to gdzie mieli reklamodawcy publikować reklamy mające dotrzeć do odbiorcy Wyborczej? w płomyczku? w chłopskiej drodze? Tym bardziej, że nakłady wynosiły 500-600 tys. a szacunki wskazywały, że 1 egz. Wyborczej czytało 3 osoby. To trzeba by upaść na głowę, żeby dawać reklamy do dzienników o nakładzie znacznie niższym lub docierającym do innego odbiorcy. Lub wyrzucać kasę.

    Teraz czytasz wypociny tego biedaka, który najczęściej gadał od rzeczy. I zawsze się mylił. On jest jak Staniszkis – ciekawostka poznawcza w odniesieniu do mechanizmów psychologicznych funkcjonowania osoby, która się wypowiada. Ale nie w odniesieniu do treści merytorycznych.

  114. @ Gospodarz,

    Czy przesuwa Pan poważny sprawdzian dla budżetu o 2 lata?
    Mial być juz w tym i przyszłym roku.

    Nagranie w linku nieco niżej, po zdjęciami:

    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24839078,piotr-kuczynski-o-wygranej-pis-sam-dostalem-880-zlotych-ke.html

    M

    [Rzeczywiście były w spamie (nawet 3). Widocznie za dużo linków za mało treści? Nie znam tego mechanizmu.
    Co do meritum to ja od dawna mówiłem, że skoro „wszyscy” oczekują globalnego spowolnienia w 2020 roku to najpewniej pojawi się w 2019 roku. Nie wydaje mi się, żebym mówił/pisał o katastrofie polskiego budżetu w tym roku. Nawet po piątce JK mówiłem, że ten rok będzie bez problemów. Co do przyszłego to duży znak zapytania. PK]

  115. Są cła na 100% importu z Meksyku a swego czasu już coś tam dogadali. Do tego Trumpowi podpadł Wietnam jako bezpieczna przystań chińskich inwestycji. Następne w kolejce zapewne państwa Europy mimo że odwlekł cła o pół roku. Nie wiem co mu ta Melania do zupy sypie ale poproszę o to samo bo odloty ten człowiek ma kosmiczne. To nie jest stabilny psychicznie człowiek – z całą pewnoscią.

  116. @ Karroryfer # 122

    Potem się zarzekaj że nie jesteś pisiorem. 😉
    Ty ULTRApisiorze ze zdjęciem Kaczyńskiego nad łóżkiem, Tusk miał świetną pierwszą kadencję. Przypominam że przypadała na lata 2007-2011 gdy wszystkie kraje doświadczyły głębokiej recesji a Polska się rozwijała.

    Kopacz jest całkowicie pozbawiona walorów intelektualnych. Jednak to samo trzeba powiedzieć o Szydło, Wiśniewskiej, Zalewskiej itd.
    Cimoszewicza uważam za postać obrzydliwą. Jednak to samo powiedziałbym np. o europośle Czarneckim.
    Schetynę niesłusznie hejtujesz. To jest ktoś. Były działacz Solidarności Walczącej, bojownik o polską niepodległość, sprawny organizator i negocjator. Niestety bez przebicia estradowego, ale Kaczyński i Morawiecki też słabo radzą sobie na scenie. Inna sprawa że nie zgadzam się z jego koncepcją koalicji, która służy wyłącznie temu aby stare PRLowskie partie nie zdechły.

  117. @ Warszawiak # 124

    Schetynę na boczny tor odstawi dopiero porażka 13.października. Wcześniej nie ma w PO żadnych wyborów i żadnej opcji aby go wymienić.

    @ Magnavox #123

    Działka Morawieckiego ma duży potencjał, ale trzeba potrafić to rozegrać. Nie tylko chodzi o insider trading. Tam jest jeszcze taki numer że część działki sprzedał za 190k i zaraz odkupił 10 razy drożej. Śmierdzi wałem na kilometr. Granie tego będzie niszczące dla PiS także z powodu ludzkiej zawiści. Kowalski wybaczy premierowi że zarobił kilka milionów jako prezes banku, ale tych 70 baniek „zarobionych” w taki sposób nie wybaczy.

  118. @ Gospodarz,

    Czy moze Pan zerknąć do folderu spam? 2 posty, wczoraj i dzis (to samo) z linkiem do next.gazeta i pytaniem do wczorajszego wywiadu.

    M.

  119. „Jestem dzisiaj b. dojrzałą kobietą, b. dorosłą, żeby nie powiedzieć starą….”

    „….to jest tak jak grzebanie w gównie i patrzeć czy przypadkiem nie ma nasionka, które spadło z drzewa. To może lepiej obejść to gówno…”

    https://vod.pl/programy-onetu/onet-rano-katarzyna-grochola-2905/hvh1tgd

    To są cytaty z rozmowy z Panią Grocholą na Onecie, z uroczą starszą Panią, którą cenię i podziwiam, a której wielu krytykujących ją ………. nie godnych jest za nią jej torebki nosić….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Całą rozmowę b. polecam a jeżeli w #130 puscili Karroryferowi, to puszczą i mnie…. 😉

    [Starsza Pani??? 61 lat? No, no, młodzik się odezwał. Takim mianem określa się (obecnie) panie 70+ co najmniej. Grochola jest rzeczywiście miła (widziałem wywiad u Wojewódzkiego), ale to nie znaczy, że jest wielką pisarką. PK]

  120. @ Gospodarz # 134

    Kto to są ci wszyscy co oczekują globalnego spowolnienia w 2020? Prawdę mówiąc osłabienie wzrostu w wielu krajach nastąpiło już w drugiej połowie 2018. Nie wykluczone że w tym cyklu prawdziwej recesji nie będzie i właśnie minęliśmy dołek dekoniunktury.
    Normalnie byłyby to wnioski zbyt optymistyczne. Jednak singularity is coming więc lata dwudzieste powinny stać pod znakiem szybkiego wzrostu gospodarczego. Zaś lata trzydzieste to już rozwój BARDZO szybki.

    Ewentualnie można pozostać przy tezie technosceptyków że z tymi eksaflopsowymi kompami to bujda i jeszcze długo będzie wszystko po staremu. Z tym że to chyba głupi pogląd. Po prostu większości osób jest trudno uwierzyć że nadchodzi GIGANTYCZNY postęp.

    [Zadając to pytanie sygnalizuje Pan, że nie czyta Pan opinii zagranicznych (i polskich zresztą teź) serwisach. Jak Pan widzi napisałem „wszystkich” w cudzysłowie – wiele razy tłumaczyłem, że to oznacza olbrzymią większość.

    Na ten Pana gigantyczny postęp (o ile nastąpi) trzeba będzie jeszcze wiele lat poczekać. Bardziej prawdopodobne jest, że poprzedzi to gigantyczny kryzys. PK]

  121. @ogif – przypomnij co Tusk ZROBIŁ że uznajesz jego pierwszą kadencję za „świetną”. Bo to że mielismy płynną walutę której wartość ( czyli też ocena rządów ) spadła z prawie 2 razy ( w $ i CHF) nie jest jego specjalną zasługą . Służę wykresem porównawczym – wykaż na nim „świetność” a stawiam piwo 😛
    https://www.google.com/publicdata/explore?ds=d5bncppjof8f9_&met_y=ny_gdp_mktp_cd&idim=country:POL:UKR:SWE&hl=pl&dl=pl#!ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=ny_gdp_mktp_cd&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=region&idim=country:POL:UKR:SWE:CZE:SVK:HUN&ifdim=region&hl=pl&dl=pl&ind=false

    [Współczesny forex miernikiem jakości rządzenia??? Proszę przestać tak żartować, bo jeszcze Forumowicze pomyślą, że naprawdę Pan tak myśli 😉 PK]

  122. @erdwa – faktycznie chciałbyś łykać to samo ? 😉 A poważniej to zupełnie nie rozumiem po co Trump gra na osłabienie Meksyku. To już powoli robił się już 51 stan USA a robiąc takie numery ryzykują ponowne zjednoczenie wszystkich latynosów w antyamerykanizmie i otwierają drogę chińczykom. A USA ma szansę wygrać wojnę handlową z Chinami ale na pewno nie z całym światem

  123. @PK – nie to tylko jeden ze czynników. Zwolennicy Tuska jak MANTRĘ przytaczają ten mit zielonej wyspy podczas gdy opierało się to na tak niedoskonałym ( i coraz mocniej krytykowanym ) wskazniku jakim jest PKB zapominając że oprócz nominalnego jest także PKB realny ( już tak dobrze nie wyglądał )
    Ważne jest też to że jadąc na tym micie Tusk i PO wygrało wybory 2010( samorządowe) i 2011 ( po których Tuska zajumał 150 mld – to przecież typowe zachowanie na zielonej wyspie prawda ? ) . Warto też podkreślić że MITY zielonej wyspy był do zrzygania propagowany we wszystkich trzech telewizjach
    a ekonomisci tam zapraszani (z małymi wyjątkami) nawet nie stawiali znaków zapytania …

    [Bo była to swoista „zielona wyspa”, chociaż ta stagnacja była odpowiednikiem recesji w innych krajach i stosunkowo łagodne uderzenie kryzysu w małym stopniu zależało od polityki rządu.

    Mówienie, że na „micie” zielonej wyspy można było wygrać wybory jest równie śmieszne jak to o ocenie rządu przez forex😁. Po prostu ludzie widzieli, że w ogólnoświatowym kryzysie w Polsce było nieźle. I nie był to żaden mit.

    Na temat „zajumania” obligacji z OFE nie chce mi się już nawet pisać. Tylko kompletni dyletanci i/lub nieobiektywni przeciwnicy PO-PSL takie rzeczy opowiadają. PK]

  124. @ Gospodarz # 140

    Też mnie pociąga asekuracyjny pogląd, że to jeszcze wiele lat do eksplozji technologicznej. Jednak logika podpowiada co innego. Dziś najlepszy superkomp ma 1 eksaflopsa, w 2030 będzie miał chyba około 500 eksaflopsów. Po drodze jest mózg człowieka z 15 eksaflopsami. Tyle to mogą mieć domowe komputery w latach trzydziestych. Prawdopodobnie wywoła to ogromne zmiany, oznaczające między innymi dynamiczny wzrost gospodarczy.
    Ten słynny (kilka lat temu na blogu) wielki kryzys ma coraz mniej czasu aby nadejść.

    [Skoncentrował się Pan na technice, genetyce, AI itp., a wg mnie holistyczne podejście jest bardziej właściwe. A tutaj jest coraz gorzej. PK]

  125. @ Gospodarz # 144

    Nie wiem co Pan rozumie przez holistyczne podejście. Petardy w informatyce, genetyce i nanotechnologii zupełnie wystarczą dla DYNAMICZNEGO rozwoju. Natomiast jest kiepsko z kłótliwością homo sapiens. Państwa, religie, opcje polityczne nadal chcą ze sobą ostro walczyć itd.
    To może sprawić że rewolucja technologiczna przybliży nas raczej do zagłady niż do bram raju. Jednak niezależnie od zakończenia najpierw będzie potężny wzrost gospodarczy.

    [Sam sobie Pan dał odpowiedź w sprawie holistycznego podejścia wychodząc poza techno. Różnimy się co do kolejności – wg mnie rozwój sytuacji nie prowadzi do „potężnego wzrostu gospodarczego”, a kto dożyje ten zobaczy. PK]

  126. „[Starsza Pani??? 61 lat? No, no, młodzik się odezwał.”

    A co Pan, Panie Strarszy taki uczulony, przwraźliwiony i zaczepny. Wypraszam sobie zwracanie mi w tym temacie uwagi, szczegolnie przez Pana, ktory z tskim lekceważenirm o Niej pisał.

    Nie pisałem o kobecie starej tylko o kobiecie starszej, na tyle starszej, że już za przeproszeniem meżczyźni za Nią nie odwracają się…. za Panem zresztą też żadna Młódka już się nie obejrzy…. chyba że chciałaby Panu pomóc przez ulię przejść.
    Wiem coś o tym, bo będąc w zeszłym tygodniu w Polsce, taka elegancka rycząca czterdziestka chciała mi siedzące miejsce w autobusie ustąpić…. 🙂

     „Grochola jest rzeczywiście miła (widziałem wywiad u Wojewódzkiego), ale to nie znaczy, że jest wielką pisarką. PK]”

    Panie Szanowny, a skąd Pan moze wiedzieć czy jest Wielką czy nie, skoro Pan Jej książek nie czytał? Kup se Pan jakiś kryminałek Katarzyny Bondy….

    Pisząc o Grocholi tylko, że jest miła, to za mało…. chyba, że ponownie che się Ją obrazić. Ona jest elegancką, mądrą Kobietą, która jest świadoma swoich lat a pomimo tego pozostała Jej radosć życia, chociaż lekko nie miała a młodzińczy błysk w oku też ma. Kropka.

    Warszawiak.

    [Spróbowałem „se” 😉 przeczytać podczas urlopu jakąś jej książkę znalezioną w biblioteczce książek zostawionych – nie doczytałem do końca i podtrzymuję swoje zdanie.

    A wypraszać sobie może Pan to, co mówi do Pana potomstwo (o ile je Pan ma).
    PK]

  127. „Na temat „zajumania” obligacji z OFE nie chce mi się już nawet pisać. Tylko kompletni dyletanci i/lub nieobiektywni przeciwnicy PO-PSL takie rzeczy opowiadają. PK]”

    Jak zwał ta zwał ale to był cwany ruch koalicji PO/PSL…. cwańszy nìż PIS-owski….
    A tak na marginesie, to dopytam, którzy analitycy (nazwiska proszę 😉 ) przewidywali załamanie na polskiej giełdzie i ostrzegsli tak zdecydowanie jak, to teraz niektórzy czynią….. 😉

    Warszawiak.

    [??? dziwne pytanie. Zresztą załamania nie było tylko stagnacja. A teraz załamania też nikt nie zapowiada – chyba że na przykład 40% Polaków wybierze ZUS. PK]

  128. AI i robotyzacja to w obecnych warunkach jeszcze większa koncentracja kapitału prowadząca do rewolucji.
    Polska bez dużego kapitału, bez innowacji i ze znacznie mniej potrzebną ludzka siła robocza, bardzo przygaśnie. Może zapukać do nas powszechna bieda.

    W Niemczech są już np. czyste huty, w pełni elektryczne, więc nie trzeba ich wypychać za granice i w pełni zautomatyzowane – w hali długości kilkuset metrów pracuje dosłownie kilka osób i całe linie robotów.

    Z drugiej strony, to wszystko, co teoretycznie jest możliwe dzięki IA jest też często bardzo spowolnione przez przepisy, mentalność i generalnie przez dużą bezwładność globalnego biznesu, a ten lokalny nie ma kasy na inwestycje. Rozwiązania techniczne i narzędzia, które pewne korporacje wdrażają dopiero dziś, były w innych dostępne już 20 lat, ale z różnych przyczyn wcale nie rozpowszechniły się szybko.
    M

  129. @ Magnavox # 148

    Innowacje będą szybko przenikały do wszystkich krajów. Polska ma szanse przegrać rywalizację i rozwijać się poniżej światowej średniej ale i tak będzie rozwijała się szybciej niż obecne 5%. Oczywiście potrzeba jeszcze kilka lub kilkanaście lat poczekać na te cuda-wianki.

  130. #150

    I jeszcze jedno, data wydania tej książki: 18.04.2018 a tzn że nadaje się tylko na rozpałkę ogniska…..

  131. @ Warszawiak,

    Chodziło mi tylko o to, że niewidzialna ręka rynku przeceniła „Koniec PiSu” o 87% 🙂 – książka za 4,99.

    Gospodarz, pisał, ze na 90% jasienia nie będzie końca PISu, wiec oszacował niemal identycznie jak rynek 🙂

    M.

  132. #153

    Słuszna mówisz….? Niech Gwiazdowski ze swoim WEI swoją porażkę zdiagnozują….. Błazenada!

  133. #123, karroryfer podaje link, który ma pognębić premierowanie D. Tuska linkowany autor kończy swoją analizę słowami:
    _”Niezależnie od bilansu jego dokonań, były premier już należy do grona najwybitniejszych postaci wolnej Polski.”
    I to ostatnie ma największe znaczenie. PK]

  134. @kot – napisałem przecież że to jest w medium SPRZYJAJĄCYM Tuskowi ( wtedy jeszcze bardziej niż teraz bo czasy i warunki się zmieniły).
    Ale Ty najwidoczniej masz problem z odróżnieniem podanych FAKTÓW od OPINI redaktora !
    To jednak powszechne zjawisko – jak widać nie tylko wśród widzów jednej tv 😛

  135. @karroryfer- może już czas skończyć walenie w bęben jak Ci byli tacy źli . Popatrz co się dzieje w społeczeństwie i do czego prowadzi nas polityka „Jarozbawa”. Część społeczeństwa jest biorcami socjalu a inni są wkurzeni, do czego nas to doprowadzi . Na ulicach coraz bardziej widać polaryzację w społeczeństwie „napuszczanie” jednych grup na drugie. Na salach sądowych widać coraz bardziej odgłos ” władzy ludowej”!
    #143 „po których Tusk zajumał 150 mld”: to może tego posłuchaj
    https://moneyv.wp.pl/emerytury/gorzkie-slowa-o-ofe-ekspert-nie-zostawia-suchej-nitki-na-reformie-sprzed-20-lat-6386880874432641v.html

  136. Słowo na niedzielę – dla Doroty:

    Korolczuk: „Dlaczego biedni mieliby głosować na ludzi, którzy nimi gardzą?”

    Następne pytanie dla liska….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  137. 5 porażek Donalda Tuska….- to fakt czy opinia?
    Fakty:
    1. Podniesione podatki
    2. Wzrost zadłużenia
    3. Zmiany w OFE
    4. Afery wokół władzy
    5. Niespełnione obietnice i zapowiedzi
    -Te fakty autor artykułu ocenił negatywnie -jest to jego opinia i w końcu twoja!
    Negatywna ocena faktów jest opinią!
    Fakt 1. Podniesienie podatków to dobrze czy źle?
    Dla jednych dobrze dla drugich źle.
    Fakt 2. Wzrost zadłużenia
    Ocena:
    czy biorąc pod uwagę doskonałą kondycję gospodarki jaką pozostawił Tusk to źle czy może dobrze.
    -Ocena in corpore.

    (Czy Kaczyńskiego było by stać na rozdawanie pieniędzy gdyby nie zastał gospodarki w świetnej kondycji? Czy gdyby obciął władzę osiem lat wcześniej mógłby robić to co teraz?
    Dlatego Jarosławowi potrzebna była agresywna propaganda „Polska w ruinie”)
    Punkty 3, 4, 5 bez komentarzy. Podobnie.
    Zgadzam się z tobą karroryfer, że nie można mylić faktów z opiniami.

  138. # 161

    ad.1. Nie podniósł ISTOTNIE podatków.
    ad.2. Zadłużenie Polski wzrosło ZNACZNIE mniej niż innych państw w tamtym okresie.
    ad.3.NIEWYBACZALNA GŁUPOTA. Konstrukcja OFE była głupia i należało ją zmienić ale nie w ten sposób.
    ad.4. Nie było więcej afer niż teraz
    ad.5. Niespełnianie obietnic jest zaletą. Populiści obietnice spełniają i prowadzą finanse publiczne do bankructwa.

    Natomiast ucieczka Tuska do Brukseli na cudownie nieistotne stanowisko plus mianowanie następcą Kopaczowej to katastrofalna porażka. Jak się okazuje likwidująca w Polsce demokrację na dłuuugi czas. Wszak widzimy że PSL …
    Więc w wyborach wygra PiS. W drugiej kadencji jakaś państwowa spółka kupi TVN i Agorę. Jarozbaw całkowicie opanuje media i sądownictwo. A to już jest definicja miękkiej dyktatury.

  139. 143 @karroryfer
    Pieniądze z obligacji OFE zostały zaksięgowane na indywidualnych kontach w ZUS na których wskaźnik waloryzacji jest dziś wysoki .
    Byłem przeciwny dekompozycji OFE jako jego uczestnik, ale trzeba przyznać że pieniądze z obligacji dalej są policzalne na indywidualnym dziedziczonym koncie . „Juma” będzie wtedy kiedy pieniądze z OFE trafią do ZUS i rozleją się w tzw. powszechnym systemie . To będzie „juma” bez dwóch zdań .

    [Wskaźnik jest nawet wyższy niż rentowność obligacji. Zgadzam się w 100%. PK]

  140. @J 23 – W zarzucie o zajumanie OFE nie chodzi OCZYWIŚCIE o sam fakt absurdalności przekazywania obligacji OFE ale o to że Tusk i środowiska go popierające ( +media) przez całe LATA wciskały nam że to jest najlepsze rozwiazanie problemów emerytalnych Polaków.
    Jest to więc tylko ilustracją podejścia tej ekipy do dotrzymywania słowa a raczej permanentnego jego łamania.

    [E tam… to są banialuki, bo nikt nie mówił o rozwiązaniu problemów emerytalnych, a jedynie o poprawieniu fatalnego programu. Średnio inteligentny człowiek mówiący o „zajumaniu”/kradzieży/zagrabieniu obligacji mówi to w pełni świadom tego, że kieruje nim ideologia/polityka a nie logika. PK]

    PS. Z tych i podobnych powodów – póki jest zagrożenie powrotem Tuska – Siemoniaka – Kopacza … Cimoszewicza itd to ja i wielu podobnych będzie popierać każdego „zbawa” (wcale niekoniecznie jaro ) aby to nie nastąpiło.
    PS2. Drugim może jeszcze ważniejszym jest „pech” tej ekipy – rozwalenie w ciągu 2 lat kilkunastu generałów w 2 katastrofach lotniczych za które nikt nie poniósł realnych konsekwencji – w tej sytuacji wyzywanie np Konfederacji od ruskich agentów brzmi szczególnie zabawnie.

  141. #117, Warszawiak
    -„W niedzielę po ogłoszeniu po 21.00 wyników sondażowych Biedroń pajacował. Kropka. ”
    Pytanie, dlaczego pajacował? Czy autentycznie cieszył się, z osobistego zwycięstwa, mimo porażki swojego politycznego projektu, czy postępował zgodnie z radami „specjalistów”?
    Dwaj ludzie w swoich wystąpieniach budzili jednocześnie moje uznanie i nieufność. Jan Paweł i Kwaśniewski. Pierwszy z nich nigdy wystąpieniach nie przekroczył czerwonej linii za którą zaczynały się wątpliwości. Dotychczas A.K.- też. Jednak komentując ostatnie wybory właśnie to zrobił. Powiedział, że politycy powinni się słuchać rad socjologów. Wątpię aby sam będąc w polityce -słuchał.
    Już widzę jak Jarosław Kaczyński słucha się socjologów, lub ekonomistów!!
    Polityk, który potrafi uwodzić wyborców musi
    słuchać tylko siebie. Jeżeli nie jest w stanie – nie uwiedzie.
    Biedronia czeka długa droga odbudowywania wiarygodności.
    Klęska projektu „Wiosna” -zjazd z 14% do -poniżej dziesięciu nastąpił wtedy gdy Biedroń posłuchał się rad specjalistów od polityki i zaniechał ataków na Platformę „jesteśmy
    przeciw PIS ale także przeciw Platformie”
    -To był spory elektorat, który nie odnajdywał się w żadnej z tych partii.
    Później wrócił do poprzedniej retoryki ale wiarygodność nadszarpnął.
    Również nadszarpnęła jego wiarygodność. rozbieżność deklaracji „wystawiamy młodych, dość mamy dinozaurów”..i wystawił Bujaka, który na konwencji nie bardzo wiedział o czym ma mówić oraz Nowacką, a radość okazywana wówczas gdy inni widzą klęskę, to odklejenie się od oczekiwań własnych wyborców.
    Wielu doradzało: socjolodzy, dziennikarze, przegrani politycy i tym podobni specjaliści od polityki
    – jeśli Biedroń nie popełni błędów.
    Polityk, który zdobywa zaufanie wyborców może popełniać błędy, które są nieuniknione
    -one nie mają znaczenia
    – wyborcy natomiast nie wybaczą utraty wiarygodności, utraty pokładanego w polityku zaufania.

  142. @ Karroryfer # 166

    Chwalę pierwszą kadencję Tuska, a nie drugą wobec której jestem bardzo krytyczny. Państwa do porównania wybrałeś tendencyjnie. Pomimo tego lata pierwszej kadencji wypadają zdecydowanie najlepiej dla Polski.

    Mnie już o nic nie chodzi. Jesienny sukces PiS uważam za przesądzony. Ma to pewne plusy. Minus jest chyba większy. Zakładam że po upolitycznieniu prokuratur przyjdzie czas na dokończenie podporządkowania sądów i mediów. Prawdopodobnie popierasz nadchodzącą dyktaturę.

    [Jeśli chodzi o konkluzję to ma Pan niestety rację. PK]

  143. #167 @kot

    „Polityk, który potrafi uwodzić wyborców musi słuchać tylko siebie….”

    Czyżby?

    Gdyby Piotr Tymochowicz nie doradzał Andrzejowi Lepperowi, to……

    Czy na rynku jest ktoś kto jest równie dobry jak był Tymochowicz? Jeżeli tak, to kto?

    Tymochowicz został odstrzelony, jest rozżalony, bo winny , niewinny ale chroniony powinien być…… tak on uważa…..

    „Tymochowicz podkreśla, że już nie będzie pracował dla polityków. Dlaczego? – Nigdy, za żadne pieniądze nie zamierzam dla nich pracować, bo żaden z nich nie wstawił się za mną, gdy mnie zamknięto – mówi.”

    https://www.pulshr.pl/zarzadzanie/piotr-tymochowicz-wraca-do-pracy-ale-dla-politykow-pracowac-juz-nie-bedzie,59068.html

    Warszawiak.

    PS. „Klęska projektu „Wiosna” -zjazd z 14%………” – mogło być tez tak, że ci co chcieli na Wiosnę głosować to na nich głosowali i przy małej frekwencji byłoby 14% a tak to d…. blada. Moim zdaniem Biedron się skończył. I dobrze!

  144. @ogif – od kiedy to porównanie do krajów wyszehgradu jest tendencyjne ? 🙂 przeca przez całe lata ( do teraz 😉 cała narracja opierała się jak to lepiej sobie radzimy od wszystkich wokół !
    Po prostu fascynuje mnie jak wielu ludzi wierzy w Tuska ( to ja już wolę wierzyć w … rzeczy bardziej tradycyjne 🙂

  145. @ogif a jeszcze to https://www.money.pl/gospodarka/polski-tygrys-dogonil-azjatyckie-w-najnowszej-historii-lepiej-nie-bylo-6385498032515201a.html
    jako wielbicielowi pinokia tj pardsik słońca peru w zasadzie należało by złożyć kondolencje 😛

    PS. Chyba wiem co napiszesz więc zanim polecisz arłukowiczem przemyśl to 2 razy 😉

    [Rzucanie obraźliwymi określeniami na DT pokazuje jedynie to, że jest Pan nieobiektywnym pisowcem. Po 1989 roku nie było lepszego polityka. Ale dla Pana zapewne rzucający kasą JK jest geniuszem.

    A w 2007 roku wzrost PKB przekraczał nawet 7%. Co było potem każdy pamięta. PK]

  146. @ Gospodarz # 170

    Zaskoczył mnie Pan tak wysoką oceną Tuska. Mam inne zdanie. Wskażę jego trzy ważne decyzje, które doprowadziły do pisowskiej dyktatury.

    1.Uderzył we własny elektorat. Polityczny idiotyzm! Rozbiór OFE nie spodobał się przede wszystkim wyborcom PO. Wystarczyłoby zakończenie głupiego procederu kupowania państwowych obligacji i jednoczesne zmniejszenie składek płynących do funduszy.

    2.Dla podkreślenia własnej lepszości swoim następcą mianował najgłupszą i najmniej popularną osobę jaką dysponował. Kopaczowa swoją polityczną nieudolnością walnie przyczyniła się do sensacyjnie dobrego wyniku PiS w 2015.

    3.Podniósł wiek emerytalny zamiast go wyrównać. 65 lat dla kobiet i mężczyzn zupełnie by wystarczyło. To byłoby znacznie mniej niepopularne. Dałoby się „sprzedać” wyborcom jako równość.

    Przede wszystkim Tuska jak każdego należy oceniać po owocach. Zostawił katastrofę, z której możemy nigdy nie wyjść. Gdyby nie pycha i głupota Donka to nie byłoby dzisiaj problemu dyktatury Jarozbawa. Kaczyński był politykiem niepopularnym i zaiste trzeba było CUDU POLITYCZNEJ NIEUDOLNOŚCI aby utorować mu drogę do samodzielnej władzy. Więc gdyby Pan napisał że Tusk okazał się najgorszym politykiem w historii III RP to bym się nie zdziwił. A Pan pisze że on najlepszy ……

    [Każdy popełnia błędy. DT nie jest geniuszem, ale i tak WG MNIE jest lepszy od całej reszty.

    Jeśli chodzi o reformę OFE to do znudzenia będę powtarzał (i to jest obiektywna prawda), że nie była to żadna grabież. Winą DT było to, że nie przekonano społeczeństwa.

    Podniesienie wieku emerytalnego było oczywiście dewastujące, mimo że w dłuższej perspektywie konieczne. Trzeba tylko było (co wtedy bez przerwy mówiłem) nie stosować wydłużenia do ludzi 60+. PK]

  147. @ Karroryfer #169

    W tej sprawie jest bardzo tendencyjne. Długi państw spoza Wyszehradu radykalnie wzrosły. Zauważ że w chwalonych przeze mnie latach 2007-2011 Polska jest najlepsza także wśród V4.

    Nie wierzę w Tuska. Wierzę w to że demokracja ma sens. Są cztery władze: ustawodawcza, wykonawcza, sądownicza i medialna. Jest dopuszczalne w demokracji że Jarozbaw sprawuje dwie pierwsze. Jednak on wyraźnie aspiruje także do dwóch kolejnych czyli chce tu być dyktatorem.

  148. „[Każdy popełnia błędy. DT nie jest geniuszem, ale i tak WG MNIE jest lepszy od całej reszty.”

    I kto to pisze, były Guru Analityków? A co to za inwestor czy spekulant, który przez swoje błędy wszystko traci, pomimo tego, że w między czssie wyniki miał.

    „Jeśli chodzi o reformę OFE to do znudzenia będę powtarzał (i to jest obiektywna prawda), że nie była to żadna grabież. Winą DT było to, że nie przekonano społeczeństwa.”

    Jezeli obecny planowany ruch pisowski jest cwany, to tuskowy byl b. cwany. Kropka.

    „Podniesienie wieku emerytalnego było oczywiście dewastujące, mimo że w dłuższej perspektywie konieczne. Trzeba tylko było (co wtedy bez przerwy mówiłem) nie stosować wydłużenia do ludzi 60+. PK]”

    No mówił Pan, ale to nie jest dowód, ze nie byłoby dewastujące.

    Krótko: Ogif ma rację. Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. A Wiosna i PSL tonie. Jarku, daj 500+ dla każdego rolnika a za kurę i kaczkę po 20+, a za koguta 100+.

    [Znowu Pan się obrazi, ale ja znowu napiszę, że wypisuje Pan banialuki niewarte odpowiedzi. I ostro pracuje Pan na bana.

    Forumowicze sami widzą jak się Pan swoim czepialstwem pięknie kompromituje. Za.to własnych przemyśleń jak zwykle zero – bo przecież ich Pan nie ma.

    A żadnym guru ani obecnie ani w przeszłości nigdy nie byłem. Pan ma tendencję do szukania różnych guru. To przypadłość określonego rodzaju ludzi…

    PK]

  149. Wszystko to co napisałem w #173 podtrzymuję.

    Ponownie serdecznie pozdrawiam, Wsrszawiak.

    PS. A tak namarginesie:

    „Czytelnicy portalu Pb.pl wybrali najlepszego analityka ubiegłego roku”

    „Piotr Kuczyński Guru 2008 roku”

    https://www.pb.pl/piotr-kuczynski-guru-2008-roku-476183

    [Oba Pana posty wylądowały w spamie. Ta AI jest naprawdę coraz mądrzejsza. Z bólem serca przywróciłem. Zamiast zadawać niemądre (eufemizm) pytania trzeba pytać, jak robią to ludzie rozsądni, czy w posty nie trafiły do folderu spam. To, że podtrzymuje Pan swoje banialuki to żadna nowość. PK]

  150. @Gospodarz – jakoś nie przeszkadza panu permanentne obrażanie innych opcji politycznych przez innych komentatorów a stosowane przez pana OSOBIŚCIE kategoryzowanie mnie i kilku innych jako pisowców ( niezgodnie z prawdą ) również ma służyć poniżeniu bo tak utarło się w pewnych kręgach że jak kogoś się nazwie pisowcem/korwinnowcem to można sobie odpuścić trud (daremny znalezienia kontrargumentów.
    Tusk dobrze sobie zasłużył na miano kłamcy w wielu kwestiach ( zresztą jak każdy w tym zawodzie ) a słońce peru obraźliwe jest tylko dla tych co wyznają jego kult – wydaje się że mogę więć Pana nazwać tuskowcem – przyjemnie ?

    PS Jeśli nie życzy sobie Pan moich komentarzy tutaj to proszę napisać to wprost – ja już od dawna nie kieruję postów do Pana tylko do kilku osób bardziej otwartych na argumenty niezgodne z linią „partii postępu”…

    PS2 Ciekawe czy Pan to puści – to że forum zamiera jest mi. skutkiem zaostrzonej moderacji i niedopuszczania głosów krytycznych.

    [Biedulek. Poniżany biedulek 😉 Przynależność do obozu zwycięzców jest poniżaniem? Zadziwiające. Dla mnie kto kwacze jak kaczka, chodzi jak kaczka i kwacze jak kaczka jest kaczkę. Nie jest Pan pisowcem? To powinien Pan mówić inaczej niż oni. Tak, można mnie nazwać „tuskowcem” mnie to nie razi.

    I znowu bidulek – jeśli się z nim nie zgadzam to znaczy, że „nie życzę sobie [jego] komentarzy”. Nie widzi Pan, że to jest śmieszne? Bądź facetem chłopie 😉

    PS2 jest też prześmieszny – stary numer stosowany od lat. I bez tego bym puścił Pana post. Nie widzę w nim niczego, co miałbym sekować. To, że Forum umiera słyszę też już od kilku lat i zawsze powtarzam: to zależy od chętnych do pisania, nie ode mnie.

    „Niedopuszczanie głosów krytycznych”??? Chyba Pan na głowę upadł… Ile Pana postów zostało skasowanych? Dla informacji – ogółem na wszystkich wpisach – jest blisko 16.000 komentarzy. Usuniętych jest 28. Umie Pan liczyć procenty? PK]

  151. @gif – cieszę się uznajesz wielkopomną rolę Tuska w zwycięstwie pis (2015) mam dokładnie takie samo zdanie.
    Jednak nieustannie dziwi mnie fakt że ludzie tak chętnie krytykujący ( słusznie ) władzę ustawodawczą i wykonawczą nie zauważają albo bagatelizują dysfunkcję władzy sądowniczej i medialnej przez 27 lat. Ta druga zaczeła być „naprawiana” już wcześniej dzieki rozpowszechnieniu dostępu do internetu ale oczywiście to w większości nie dotyczyło pokolenia +45 więc tak naprawdę dopiero pojawienie się tvpis można uznać za równoważące może nawet z przechyłem w drugą stronę.
    Jednak to wiara w środowiska sędziowskie ( i adwokacko prokuratorskie które żyją w symbiozie ) może i powinna zostać ponad prawem i oceną DEMOKRATYCZNA jest dla mnie fascynujaca . Wydaje się wręcz wiarą religijną – przecież argumentów przeciw jest nawet więcej niż przeciwko kreacjonizmowi 😉

  152. @ Gospodarz # 171

    Stracił władzę w państwie na rzecz niepopularnego, niesprawnego medialnie konkurenta.
    Stracił władzę we własnej partii na rzecz swojego największego wroga. Czy to są oznaki skuteczności polityka???

    [Każdy ma słabsze momenty. Pan nie? PK]

    Deforma OFE nie była grabieżą. Była uderzeniem we własny elektorat czyli brakiem umiejętności politycznych. Nawet nie zaoszczędziła żadnych pieniędzy publicznych. Po prostu stworzyła konkurentom przestrzeń dla łapówek wyborczych.

    [Umorzenie 150 mld w obligacjach nie oszczędziło pieniędzy publicznych??? Niech Pan chwile pomyśli… PK]

    Podniesienie wieku emerytalnego w taki sposób że następca natychmiast przywraca stan poprzedni nie było ani niezbędne ani mądre. Kraj nic nie zyskał a konkurent polityczny dostał wiatr w żagle.

    [Oczywiście, że było niezbędne, ale źle przeprowadzone. Generalnie – Pan nie ceni Tuska ja tak i na tym poprzestańmy, bo nikt nikogo nie przekona. PK]

  153. Dzień dobry.
    Czytam bloga regularnie od kilku lat , (pamiętam jeszcze „Dzidziusia” to była gra). Podziękowania dla Pana Piotra za wytrwałość i bezinteresowne dzielenie się wiedzą i opiniami o rynkach. Kiedyś więcej było o graniu na giełdzie . Pamiętam czasy gdy kilka słów pana Piotra na temat Biotonu dało zarobić niezłe pieniądze 🙂 .
    Teraz dominuje polityka , nawet Ogif i Dorota (bardzo lubię jak się spierają) zapomnieli o kontraktach fw , ropie, złocie miedzi, itp. o naszej giełdzie nie wspomnę . Kiedyś komentarze na blogu miały duży wpływ na moje inwestycje. Teraz blog robi się coraz bardziej polityczny .
    Dla tego pozwolę sobie napisać tak : mam sześcioro wnucząt( 3000) , moja żona właśnie przeszła na emeryturę (60 lat nie 67) ,ja przejdę za dwa lata (65) , do mojej wsi w ostatnich 2 latach zrobiono nową drogę,( wcześniej się nie dało). Na polu u zwykłego rolnika pracują obcokrajowcy . Kiedy idę do Urzędu jestem należycie obsługiwany, bez żadnych znajomości. W telewizji słyszę że Polska to wyjątkowy kraj i zasługuje na więcej . Bezrobocie wynosi około 5% PKB też koło tego a budżet państwa coraz bardziej się bilansuje. Ciągle łapią jakichś oszustów i odzyskują ” miliony” zł. dla budżetu.
    Przed chwilą dostałem info z banku, że na konto żony wpłynęła prawie podwójna emerytura. Jak tu nie kochać Jarozbawa jak mówi Ogif.
    W moim środowisku panuje opinia że nareszcie mamy gospodarza który o nas dba .Jak coś obieca to spełni. Moim zdaniem to jest powód wygranej PiS .
    Po drugiej stronie nieustannie słyszę , że żyję w państwie terroru i zamordyzmu , że 500+ tylko rozpija dzieciorobów,( innym razem damy 1000) że PiS rujnuje gospodarkę i grozi nam krach, a każdy ksiądz to pedofil. Że PiS niesłusznie wygrał wybory i prawie połowa tych co poszli na wybory zagłosowało „żle” i trzeba natychmiast odsunąć PiS od władzy . A potem to : ” Pinindzy nima i nie będzie”. ” ” teraz to ropa może być po 7.00 zł”. itd.

    Na twierdzenie , że za 10 lub 15 lat zapłacimy za to katastrofą gospodarczą mam znaną odpowiedz :
    ” w dłuższej perspektywie ………………………………..”
    Pozdrawiam Piotr
    [Życzę Panu (bardzo szczerze), żeby miał Pan rację, a nie tego, żeby za kilka lat zaczął Pan „dobroczyńcę” (w cudzysłowie bo przecież kasa nie jego…) przeklinać. PK]

  154. @ Gospodarz # 176

    Kompletną katastrofę nazywa Pan słabszym momentem. HELOŁ Tusk w 2011 miał pełnię władzy i nawet nie miał z kim przegrać, bo Jarozbaw był postacią nielubianą, lekko komediową. Ja nie potrafię powiedzieć co Tusk mógłby zrobić gorzej po 2011 roku. Więc jak najbardziej szanując inne opinie nie potrafię zrozumieć na jakiej podstawie nazywa go Pan lepszym od całej reszty polityków.

    Umorzenie 150mld nie zaoszczędziło ani grosza. Po pierwsze dlatego że nie doszło do żadnej likwidacji długu a jedynie zmieniono sposób jego księgowania. W dodatku na subkoncie w ZUS są wyższe odsetki niż były za obligacje. Po drugie politycy zawsze zadłużają kraj pod korek. Więc sztuczne obniżenie długu wywołało festiwal dodłużenia, który właśnie obserwujemy. Ponieważ to działa w sensie politycznym tzn. można w ten sposób wygrywać wybory więc naprawdę pójdziemy grecką ścieżką. Praprzyczyną tego jest właśnie tuskowa deforma OFE. Cała reszta to już tylko naturalna konsekwencja „zmniejszenia” długu.

    [Czy naprawdę nie ma Pan na tyle rozsądku, żeby móc zrozumieć, co Panu napisałem? Powtarzać nie będę – niech Pan przeczyta jeszcze raz – może wreszcie zrozumie Pan, że przepychanka w Pana stylu do niczego sensownego nie doprowadzi. Nawet nie przeczytałem tego Pana postu, bo musiałbym odpowiedzieć co nie ma żadnego sensu. PK]

  155. @ Piotr # 177

    Nie każdy ksiądz jest pedofilem, ale każdy należy do organizacji chroniącej i ułatwiającej działalność pedofilską. W dodatku na czele organizacji stoją najbardziej zakłamani ludzie jakich sobie tylko można wyobrazić. Odsetek homoseksualistów wśród biskupów i kardynałów sięga co najmniej 70%, wielu z nich „należy do parafii” tzn. praktykuje seks z mężczyznami. Zupełnie nie przeszkadza im to werbalnie zwalczać gejów. Szok. Himalaje hipokryzji. Przynajmniej ich walkę z antykoncepcją można zrozumieć. Gejom nie jest potrzebna.
    Cóż, zostaliśmy ostatnim krajem na świecie gdzie katolicyzm ma duże znaczenie. Nie wiem jak długo to potrwa. Chyba niedługo.

  156. @ Karroryfer # 175

    Też wolę PiS niż Tuska, lecz jest bardzo ważne aby wszystkie cztery władze nie znajdowały się w jednych rękach. Obawiam się że za dwa lata tak będzie i demokracja zostanie całkowicie zakończona.

    Niesprawne sądy wymagają usprawnienia, ale nie podporządkowania władzy wykonawczej.

  157. „Usuniętych jest 28. Umie Pan liczyć procenty? PK]”

    Czy w tych 28 są moje dwa calkowicie niewinne, jeden wczorajszy i dzisiejszy, uprzejmie Warszawiak pyta?

    [Nie. Niczego nie usuwałem. PK]

  158. @ogif – reformy sądownictwa nie zrobi ani PO ani żadna wiosna. O glosowanie na Korwina i narodwoców cię nie podejrzewam więc zostaje jedno …
    PiS robi to niezręcznie a momentami wręcz głupio ( jak z Gersdorf) ale robi – o dyktaturę się nie partwię bo
    a) Polacy jej nie lubią i zawsze poprą tych „uciskanych” nawet jeśli to jest jakaś „sawicka”
    b) Jedyny kandydat na dyktatora jest za stary na radykalizmy a jego odejscie jest bliskie.
    c) Dla tych nieprzekonanych jest dodatkowe zabezpieczenie – UE i ETS mają duży ( aż za ) wpływ na państwa członkowskie i powstrzymają jakieś bardzo radykalne ruchy choćby samą grożbą wykluczenia.

  159. „Nie ma darmowego obiadu” – przypominam już kolejny raz wszystkim zwolennikom i beneficjentom tzw. transferu socjalnego . Zwolennicy kierowania pieniędzy bezpośrednio do kieszeni dużych grup obywateli z pominięciem kryteriów dochodowych znajdują się obecnie w sytuacji trzech małpek . Nie chcą widzieć, nie chcą słyszeć i w związku z tym nie wykrzesają z siebie ani jednego zdania z krytycznym kontekstem wobec tego zjawiska . Gdzie nas to zaprowadzi ?.

    Zapraszam do wysłuchanie a najlepiej obejrzenia „Poli” Muńka , w tym jest próba odpowiedzi .

  160. @Jarek – krótkie konkretne pytanie – jakie kryterium dochodowe wprowadziłbyś dla +500 ?
    1500 ? 5000 ? 15000 ?

    Jeśli w okolicach średniej krajowej i poniżej jak zamierzasz rozwiązać problem ( TYSIĘCY ludzi ) że ktoś zarabia 300 PLN więcej i dlatego nie dostaje …

  161. @gospodarz
    Panie Piotrze jestem optymistą, mam nadzieję że przy takiej ścieżce rozwoju za kilka lat polska gospodarka będzie w jeszcze lepszym położeniu. Nie wiem kto wtedy będzie rządził ale sądzę że zrobi wszystko aby Go nie przeklinać . Moim zdaniem każdy rząd w ostatnich 30 latach ma zasługi i zrobił optymalnie dużo dla gospodarki. Dzisiejsze spory w małym stopniu dotyczą ekonomi , na pierwszym miejscu znalazła się ideologia i to moim zdaniem jest głównym problemem.
    @ogif
    Pełna zgoda , lecz do wygrania wyborów , opozycji potrzebne są głosy głosujących na PiS . Pedofilia i tęczowa aureola nie dały szansy tym którzy taką opcję rozważali. Dlatego napisałem to zdanie o pedofilii .

  162. @ Karroryfer # 184

    Prawie się zgadzam. Jednak mam wątpliwości. Nie wiem kiedy Jarozbaw kopnie w kalendarz. Patrząc na brzuszek ma szanse szybko wykitować, ale może mieć dobrą genetykę i co wtedy? Po jaką cholerę nam dyktatorek na najbliższe 10-15 lat? Gdy nadejdzie pełna władza Jarozbawa nad mediami to Polacy będą lubili tych co trzeba. Lud u nas ciemny jest. Telewizja wiele znaczy. Jakoś UE nas nie uchroniła przed kompletnym złamaniem konstytucji i praktyczną likwidacją Trybunału Konstytucyjnego.

    Widzę przestrzeń na miękką dyktaturę. Taką bez więźniów politycznych, ale też bez patrzenia władzy na ręce. Swoisty system jednopartyjny. To wykonalne. Na Węgrzech się udało.

  163. 186@karorryfer
    No to odpowiadam, wszystkim beneficjentom pozwoliłbym odliczyć te kwoty od podatku . Gdyby brakło podatku państwo dopłaciło by różnicę . To taki mój konkret, mniej to efektowne i spektakularne niż pieniądze wręczane do ręki ale za to budujące właściwe społeczne relacje . O wytchnieniu przy takim rozwiązaniu dla budżetu państwa nawet nie wspominam .

  164. #178

    @ Gospodarz # 171

    „Stracił władzę w państwie na rzecz niepopularnego, niesprawnego medialnie konkurenta.
    Stracił władzę we własnej partii na rzecz swojego największego wroga. Czy to są oznaki skuteczności polityka???

    [Każdy ma słabsze momenty. Pan nie? PK]”

    Bardzo śmieszne……

    Słabszy moment, to można mieć jadąc ns rowerze pod górę a tego co wszystko stracił nazywają:

    Klapniętą oponą

    jeżeli dobrze pamiętam a Pan, Panie Piotrze to wie, bo to Pan polecał tę książkę, w której tak nazywali wujka czy stryjka gdy……

    DT jako Klapniętej Oponie druga szansa się nie należy chyba że brylowanie na salonach europejskich jako Prezydent……

    Warszawiak.

    PS. A jednak Guru Analityków Szanowny Pan był! 😉

    [Kolejne banialuki. Obniża Pan znacznie poziom. Za tytuły prasowe nie odpowiadam. Nikt nie odpowiada. Każdy to wie. Oprócz Pana. PK]

  165. Gdzie są granice ministralnego idiotyzmu? Pani Minister Czerwińska powiedziała: „W latach 60. obecnego stulecia będziemy się rozwijać w tempie średnio 1,8 proc”. Ona nic nie rozumie z rewolucji technologicznej i wydaje jej się że spowolni nas słaba demografia i starzenie się społeczeństwa.

    IMHO w latach 60-tych obecnego świata w ogóle nie będzie. Albo ulegnie wcześniej zagładzie albo zostanie zdominowany przez homo-electronicus, ewentualnie przez czystą AI. Wcześniej biologiczne starzenie się organizmów zostanie radykalnie spowolnione lub całkiem opanowane lub nawet odwracalne.

    Także bez postępu technologii nie groziłoby nam żadne starzenie się społeczeństwa, co najwyżej zmiana karnacji po trudnym do uniknięcia najeździe milionów afrykańskiej, hinduskiej i chińskiej młodzieży.

  166. @ogif #180

    „[…] sztuczne obniżenie długu wywołało festiwal dodłużenia, który właśnie obserwujemy. Ponieważ to działa w sensie politycznym tzn. można w ten sposób wygrywać wybory więc naprawdę pójdziemy grecką ścieżką. ”

    Bzdura.

    Zmniejszenie fikcyjnego długu miało znaczenie ze względu na próg wielkości długu publicznego oraz bezsensowne płacenie odsetek za pożyczanie samemu sobie. Z drugiej strony stwierdzenie „politycy zawsze zadłużają kraj pod korek” jest bezpodstawne i stanowi element klasycznej propagandy neoliberalnej. Jakoś nie przeszkadza nam pozwalanie politykom na wywoływanie wojen i trzymanie w ręku czerwonego guzika zagłady, ale na stymulowanie gospodarki i antycykliczne działania w zakresie polityki fiskalnej i monetarnej, to nie powinniśmy się zgadzać?? Co z nonsens i bezrefleksyjna głupota.

    Polityczny nadzór jest podstawą demokracji!! Tak ma być i właśnie to jest właściwe – nie „apolityczne” zarządzanie w interesie finansjery.

    Poza tym, nie pójdziemy ścieżką grecką, ponieważ posiadamy własny pieniądz, którego jesteśmy emitentem. Niby „zadłużenie” publiczne (we własnym pieniądzu) jest tylko emisją nowego pieniądza do obiegu, KONIECZNĄ w przypadku rozwijającej się gospodarki.

    Nie można zbankrutować na zadłużaniu we WŁASNEJ walucie, której jest się jedynym EMITENTEM. Jedynym prawdziwym zagrożeniem jest zadłużenie w walutach obcych! Dopóki deficyt jest w ryzach i bilans z zagranicą w normie, inflacja mała, to wszelkie gadanie o katastrofie jest zwykłym bezpodstawnym czarnowidztwem opartym na strachach z neoliberalnych bajek.

  167. @Jarek #185
    ” „Nie ma darmowego obiadu” – przypominam już kolejny raz wszystkim zwolennikom i beneficjentom tzw. transferu socjalnego . […] Gdzie nas to zaprowadzi ?.”

    .
    Na forum wyjaśniane to było już wiele razy, że „darmowy obiad” jak najbardziej istnieje – nazywa się emisją pieniądza przez państwo!

    To LUDZIE i FIRMY nie mają „własnych pieniędzy”, ponieważ kiedyś musieli je DOSTAĆ od emitenta pieniądza, a on ma je ZNIKĄD.

    Najważniejsze jest jednak, że emisja nowego pieniądza (przecież KONIECZNA, gdy rozwija się gospodarka danego kraju) jest NAJSKUTECZNIEJSZA gdy trafia do grup o największej skłonności do konsumpcji (czyli do biedoty), ponieważ pieniądz na pewno trafi wtedy do obiegu. Zadziała MNOŻNIK i dostaniemy gratis wzrost gospodarczy i wzrost PKB.

    Kierowanie emisji nowego pieniądza do rąk bogatych (zwolnienia podatkowe, ulgi itp.) są szkodliwe dla gospodarki, ponieważ trafią do oszczędności lub na konsumpcję ZA GRANICĄ (w walutach obcych), co pogorszy bilans płatniczy.

    Ponadto, istnieją również argumenty natury moralnej i zwykły interes społeczny wyrównywania nierówności, aby państwo nie rozpadało się z powodu narastających różnic w dochodach i majątku. Trzeba być głupcem, aby nie rozumieć KONIECZNOŚCI przeciwdziałania wzrostowi nierównowagi, która z kolei jest konsekwencją nieusuwalnej przewagi bogatych nad biednymi w kapitaliźmie. Transfery socjalne są w INTERESIE BOGATYCH – aby głodny plebs nie gonił ich z widłami.

  168. @ Jacek # 192

    1.Dla ciebie wszelka realna polityka gospodarcza jest bzdurą. Żądasz utopii. To wiemy.

    2.Manewr Tuska z OFE natychmiast zmniejszył jawne zadłużenie i powiększył ukryte. Jednocześnie umożliwił znaczące zwiększenie długu jawnego. Tym samym zwiększył zadłużenie całkowite. Więc to nie było zaoszczędzenie publicznych pieniędzy, lecz sytuacja całkowicie przeciwna.

    3.Popieram politykę antycykliczną, ale ona oprócz zwiększonych wydatków w dole koniunktury wymaga budżetowej ostrożności podczas góry cyklu gospodarczego. PiS stymuluje według kalendarza wyborczego, a nie według cykli.

    4.Popieram transfery socjalne dla źle sytuowanych rodzin z dziećmi i dla osób z niskimi emeryturami. Ale PiS rozdaje wszystkim, co sensu nie ma żadnego i kosztuje zbyt wiele.

    5.Masz rację że nie powtórzymy dokładnie scenariusza Grecji. Jednak może być całkiem podobnie. Głupia polityka gospodarcza wywoła kryzys i utracimy nasze szanse rozwojowe.

  169. @ Gospodarz

    a propos inflacji, o której pisał jacek (że on się nie boi, a gdybanie jest dla niego czarnowidztwem), jak się zabezpieczyć: można sobie założyć konta walutowe w polskich? a może w zagranicznych bankach?

    [Kupić obligacje indeksowane inflacją. Kupowanie waluty nic nie da. Może być nawet szkodliwe, jeśli rynek uwierzy w podwyżki stóp procentowych. PK]

    @ jacek #192
    „Dopóki deficyt jest w ryzach i bilans z zagranicą w normie, inflacja mała, to wszelkie gadanie o katastrofie jest zwykłym bezpodstawnym czarnowidztwem…”

  170. 193@Jacek
    Mój drogi . W historii wszytko już się wydarzyło a to co przeżywamy jest często karykaturą minionego .
    Dla tego zadedykuję ci pewną fraszkę z przed 400 lat prawie pierwotnie skierowaną do pewnego władcy . W niej jak w lustrze zobaczysz to do czego prowadzi swobodna polityka kreacji pieniądza przez państwo i co o niej myślą ci do których „darmowy obiad” wykreowany za ich pomocą miał być skierowany . Oto ona , anonimowa satyra z lat 60. XVII wieku

    Ojcze nasz, królu polski, Janie Kazimierzu,
    Któryś jest w majestacie, lecz nie w dobrym pierzu,
    Ale nas zbaw od Tymffa i Boratyniego,
    i poszlij ich do czarta, piekła przeklętego.
    Bo któż tymfom z ortami, także z szelągami
    Nikt najbardziej nie winien tylko oni sami.
    Słusznie by znów kazać bić czerwone złote,
    A zagubić szelągi, przemierzłą hołotę;
    Każ znowu robić dobre orty i talary,
    Przywróć nam do Korony nasze srebro i złoto,
    Bo wiedz o tym, że będzie wielki kłopot o to!

    P.S
    Nie używaj proszę kwantyfikatorów typu cyt.” Trzeba być głupcem” bo mam wrażenie że chcesz mnie obrazić.
    Nie pisz tekstu kierowanego do mnie dużymi literami , nie jestem głuchy .
    Dziękuję .

  171. @Jarek – odpowiadasz jak jaki tusk nie przymierzajc – czyli zmieniajc temat. Pytanie było proste – JAKIE wg ciebie próg dochodowy miałby być wprowadzony ???

  172. #196

    „……kupując na raty i płacąc te raty z zysku ze spółki czyli za darmo….PK”

    Czyżby?
    Tak to można powiedziec w dzisiejszych czasach gdy stopa procentowa bywa bliska zeru ale nie wtedy gdy………
    Wielu inwestorów padło nie będąc wstanie spłacać odsetek! Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Takie tam kolejne Warszawiaka banialuki….

    🙂 🙂 🙂

    [Panu temperatura na rozum już zupełnie szkodzi. Kto niby padł na takim zakupie? Jakich odsetek? Jaka cena zakupu firmy? Jakie zyski tej firmy? Niech Pan już przestanie zamulać Forum. Radzę odpocząć od pisania. PK]

  173. @Jarek #198

    400 lat temu nie było pieniądza fiat, fraszka nijak się ma do obecnej rzeczywistości, ale strachy i mity pozostały.

    Ktoś, kto nie zna i nie rozumie roli redystrybucji zasługuje moim zdaniem na surową ocenę, ale czy konkretnie Ty na taka ocenę zasługujesz, to możesz odpowiedzieć sobie jedynie Ty sam. Ja oczywiście tego nie wiem, ale swojego zdania na temat ignorancji w zakresie konieczności stosowania redystrybucji zmienić nie mam zamiaru. Zapewniam Cię, że zdanie o osobach, które dobrze rozumieją rolę redystrybucji, ale mimo to są przeciwni jej stosowaniu, mam o wiele gorsze. 🙁 Wolę zakładać, że tak mają raczej z niewiedzy, bo szukam w ludziach pozytywnych cech.

    Jak będzie możliwość formatowania tekstu aby uzyskać podkreślenie, to nie będę używał dużych liter. Na razie, zamiast podkreślania mam zamiar dalej pisać dużymi literami te słowa, które chcę wyróżnić. To jest forum ekonomiczne, a nie literackie, nikt tu na Ciebie nie krzyczy.

  174. „Jakich odsetek? PK”

    Dorota pisała: „Wartość pieniądza w czasie..”

    Czy Pan, Panke Szanowny sugeruje a może twierdzi, że firmy a w tym potężne firmy były przekazywane , „sprzedawane” na raty przy zerowej stopie procentowej, pomimo tego, że za oknem była potężna dwucyfrowa stopa procentowa? Jezeli tak, to ci co tak postępowali powinny siedzieć w pudle…..
    Siedzą?

    Warszawiak.

    PS. Czy Pan już naprawdę nie potrafi spokojnie rozmaeiać? Co Pana tak rzuca?

    [„Rzuca mnie” Pana bezpodstawne czepialstwo. Wybiera Pan sobie jedynego człowieka, który na Pana zaczepki odpowiada, nie ma Pan ŻADNYCH swoich przemyśleń. ŻADNYCH!

    Pana raison d’être jest tylko i wyłącznie męczyć najczęściej bezsensownymi uwagami.Jest Pan jak ten cierń (eufemizn). Mam Pana po prostu dosyć. I nie mam ochoty analfabecie tłumaczyć, co to jest alfabet.

    Tak długa odpowiedź jest tylko po to, żeby Panu powiedzieć, że mnie Pan męczy, a ja nie mam nastroju na walkę w kisielu. Dlatego mówię Panu: dosyć – ma Pan bana. Najchętniej bezterminowo (o ile nie padnie mi znowu coś na umysł i nie zmienię kiedyś zdania. PK]

  175. I ty Karroryferze?
    Ponawiasz pytanie namolnym tonem waląc we mnie wielkim głosem jak nie przymierzając reporter I kanału TV . Co ja mam odpowiedzieć ? nie wiem czy tego nie zrozumiałeś napisałem przecież że kryterium jest osiąganie dochodów czyli podjęcie zarobkowania, a to już zmiana zasadnicza . Co do wysokości dochodu na członka rodziny które powinno być brane pod uwagę to podawał go nie będę bo nie potrafię rzetelnie ustalić jego progu . Potrzeba do tego wielu danych do których nie mam dostępu . Kolportowanie takich informacji z „czapy” bez przygotowania charakterystyczne jest dla wiecowej ekonomii . Ja tak nie pracuję .

  176. 201@Jacek
    Nic nie mam przeciwko redystrybucji, pod pewnymi warunkami oczywiście . Surowa ocena nie jest
    konieczna 🙂 .
    Co do kreacji pieniądza przez państwo w sposób w jaki to opisujesz , nijak się z Tobą zgodzić nie mogę .

  177. @ogif #194

    Nie istnieje żadne „ukryte zadłużenie”, a już tym bardziej we własnej walucie emitenta. To neoliberalna ściema (bardziej dosadnie: zwykłe kłamstwo). Wliczanie do „długu” przyszłych zobowiązań państwa, bez brania pod uwagę przyszłych przychodów, to zwykła manipulacja, na którą można złapać tylko ignorantów.

    Jak chcesz nazywać (kłamliwie) przyszłe zobowiązania (np. emerytalne) „długiem”, to proszę o przeprowadzenie dowodu, że przekraczają one przyszłe przychody (przyszłe składki i podatki), tj. że w ogóle ten „ukryty dług” (choćby teoretycznie) zaistnieje!

    Argumentowanie o rzekomym „całkowitym” zadłużeniu i wliczanie do niego rzekomego „ukrytego” długu, to zwykła manipulacja i robienie czytelnikom forum wody z mózgu.

    „budżetowa ostrożność podczas góry cyklu gospodarczego” to kolejna bujda. Nie da się „zaoszczędzić” finansowania na „gorsze czasy”!!! Nie wydane pieniądze to nie zrealizowane inwestycje, nie zrealizowana konsumpcja i nie zwiększone bogactwo. To, czego nie zrobisz w realnej gospodarce TERAZ, tracisz zawsze BEZPOWROTNIE.

    Pieniądz to tylko zapis w systemie komputerowym! Nie wyprodukowane i nie kupione dobra w imię „oszczędzania cyferek w arkuszu kalkulacyjnym” to piramidalny błąd, jedna z najgorszych konsekwencji przyjmowania na wiarę neoliberalnych bajek za rzeczywistość.

    Chcesz podczas prosperity zaoszczędzić coś konkretnego na czasy recesji – to finansuj wytwarzanie dóbr fizycznych, a NIE schładzaj gospodarkę (tfu!!) ograniczając realną produkcję, przychody i inwestycje. Górną granicą racjonalnych wydatków jest ZAWSZE bieżąca dostępność zasobów (firm, bezrobotnych, materiałów) i ryzyko inflacyjne, niezależnie czy to okres recesji czy koniunktury.

  178. @Jarek #204

    „Co do kreacji pieniądza przez państwo w sposób w jaki to opisujesz , nijak się z Tobą zgodzić nie mogę .”

    .
    Hmmm. Problem w tym, że kreacja jest po prostu faktem i nie ma się z czym „nie zgadzać”. Chociaż z kulistością Ziemi, jak pokazuje praktyka, także można się nie zgadzać. 🙂 🙂

  179. @Jarek

    „[…] wszystkim beneficjentom pozwoliłbym odliczyć te kwoty od podatku . Gdyby brakło podatku państwo dopłaciło by różnicę . To taki mój konkret, mniej to efektowne i spektakularne niż pieniądze wręczane do ręki ale za to budujące właściwe społeczne relacje . O wytchnieniu przy takim rozwiązaniu dla budżetu państwa nawet nie wspominam”

    .
    Co konkretnie proponujesz?

    Zwolnienie comiesięczne od płacenia zaliczek na poczet podatku (jakiego?) czy odpisanie od podatku przy jego zapłacie (w następnym roku)? Kto miałby to robić – pracodawca? Dodatkowa biurokracja za darmo? Co z wieloma źródłami dochodu i wieloma pracodawcami? Jak to policzyć?

    Jak obliczano by „brak podatku”? Miesięcznie? Jak zabezpieczyć się przed oszustwami (nie ujawnianiem dochodu)? Jak rozliczać nadpłatę „dopłaty przez państwo” po rozliczeniu rocznym, gdy przychody zostaną ujawnione w końcu roku?

    Jakie to „właściwe społeczne relacje” miałby budować ten skomplikowany system – cwaniactwo, lewe zarobki, kombinowanie?

    Jakie to twoim zdaniem miałoby dawać „wytchnienie dla budżetu”?? Przecież zakładając zachowanie tej samej wielkości dopłaty, jest obojętne dla budżetu czy państwo wyda daną kwotę, czy jej nie pobierze w podatkach! Proponowany system byłby raczej dodatkowym OBCIĄŻENIEM dla budżetu ze względu na ogromne koszty jego prowadzenia.

    Dodatkowo, jeżeli „odliczanie od podatku” przesuwałoby płatności dodatku na koniec roku, to kantowano by w ten sposób beneficjentów, w przeciwnym przypadku beneficjenci oszukiwaliby system (np. pobierając nie należne dopłaty) i koszty wzrosłyby jeszcze bardziej.

    Najwyraźniej zupełnie nie przemyślałeś praktycznej strony swojej propozycji.

    Przy stałej, kwotowej wielkości dodatku może się technicznie nie opłacać wykluczać bogatych. Jest ich relatywnie niewielu, więc kryterium dochodowe daje niewielką oszczędność (prawie wszyscy beneficjenci i tak dalej dostaną dodatek), natomiast stwarza ogromne koszty zarządzania. Czasami niesprawiedliwe rozwiązanie (dopłacanie także bogatym) może być po prostu tańsze, nie wspominając o korzyściach politycznych.

  180. – jacek bardzo „fajnie” , żeby wyrazić się po blogowemu, tłumaczysz działanie finansów. Jestem jednym z przekonanych przez ciebie.
    Ale „darmowy obiad ” przypomina historię robienia zupy z gwoździa…….
    Żądasz kilku warunków aby ugotować tę ekonomiczna zupę, które z kolei w zależności od sytuacji w konkretnym kraju są spełnialne albo wręcz niemożliwe do spełnienia i wtedy zaczynają się schody.

  181. – karrryfer jak większość uważa, że nie jest manipulowany
    -nie podatny na propagandę,
    natomiast manipulowani są jego adwersarze,
    którzy nasłuchali /naczytali się niewłaściwych wypowiedzi.

  182. @ Jacek # 205

    Po raz kolejny zdemaskowałeś się jako utopijny radykał i ….jako oszust który nabrał Kota.

    Ukryte zadłużenie istnieje ponieważ istnieją starzejący się obywatele z uprawnieniami do utrzymania i leczenia przez państwo. Kropka.

    Twój drugi akapit napisał jakiś debil. Na ogół aż tak głupio nie piszesz więc to chyba nie Ty, lecz jakiś haker, który zapragnął Cię skompromitować.

    Twój opis prawidłowej polityki gospodarczej uważam za całkowicie błędny. Na świecie jest ponad 200 państw. W większości z nich zmieniają się ekipy rządowe. Więc w ostatnich kilkudziesięciu latach mamy zbiór ponad tysiąca wdrażanych polityk gospodarczych. Czemu nikt nie robił tak jak proponujesz? Czemu ci którzy się do Twojej utopii przybliżali ponosili dramatyczne porażki? Czemu rozkwitają gospodarczo państwa które czynią dokładnie odwrotnie do Twoich propozycji?

  183. @jacek #207
    Wypowiedź Trochę jak z Giertycha. Łatwy do zrozumienia opis bez popisywania się wiedzą z zakresu regulacji prawnych ograniczających prawdopodobne szaleństwo wydatkowe rządu i wspierającego jego poczynania Banku Centralnego, nie mówiąc o funkcji BC jako deski ostatniego ratunku dla systemu, gdy nastąpi PANIKA ucieczki z tego systemu.
    Napisane wprowadzenie w świat kreacji pieniądza jest na wyższym poziomie niż dziennikarskim. Brawo. Napisałeś mały felietonik edukacyjny dla Jarka, bez zwracania uwagi na niebezpieczeństwa. taki mały uszczypliwy minusik.
    PS
    Cy wiecie LONGOWCY jak zakończy się seria czerwcowa, gdy USiaki lada sesja sforsują MA200?
    LONGOWCY przetrzymaliście maj? To teraz trzymac do powtorki testu 2400. Ja trzymam i liczę na fale wznoszącą na całym globie, bo gdzie mają wsiadać Wielcy Spekulanci jak nie w akcje???
    Gdy wsiądą na WIG20 to poszybujemy ponad opory z kwietnia. Biorę 5L po pkc

  184. @ogif #210

    Aby udowodnić, że nie tkwisz w błędzie i to Ty masz rację, odpowiedz na jedno proste pytanie:

    Ile twoim zdaniem wynosi ukryte zadłużenie (przyszłe wydatki, na które się powołujesz) po uwzględnieniu ukrytych przychodów (przyszłych przychodów, które niewątpliwie będą miały miejsce) ? Czy „ukryte zadłużenie” jest większe czy mniejsze od zera? Przynajmniej z grubsza oszacuj.

    Jak nie odpowiesz, to sam sobie wystawisz opinię co do wartości Twoich komentarzy.

    .
    p.s.
    Przynudzasz i zamulasz tą utopijnością. To ma być jakiś nietrafiony epitet? Mam się obrazić, czy co?

  185. #205 – koniunktura/ recesja ma wpływ na parametr bilansu handlowego, który jest konieczny.

  186. @artur17 #213
    Oni na głowę upadli? Wspaniały prezent dla PiS!

    W kraju, w którym jest stosunkowo wysoki współczynnik posiadania własnego lokalu i gdzie połowa populacji mieszka w domach jednorodzinnych, proponować coś takiego? Zaprawdę, polityczna głupota opozycji nie ma chyba granic.

  187. ” Nie wydane pieniądze to nie zrealizowane inwestycje, nie zrealizowana konsumpcja i nie zwiększone bogactwo. To, czego nie zrobisz w realnej gospodarce TERAZ, tracisz zawsze BEZPOWROTNIE.”
    i
    -„Wliczanie do „długu” przyszłych zobowiązań państwa, bez brania pod uwagę przyszłych przychodów…” – To….. powiedziałbym propagandowe nasłużycie neoliberałów.
    To są ważne wersety, o których trzeba przypominać w każdej dyskusji!

  188. #179 Piotr – Znakomita analiza , wyniku wyborów. Najczęstsze w publicystyce tłumaczenia
    idą obok rzeczywistości.

  189. @Gospodarz – tak głupio spytam ban na Warszawiaka to za co ? Bo mam wrażenie żę o tym mi. pisałem ostatnio. Sposób moderacji nawet jeśli faktycznie (?) nie jest częsty to i tak budzi wątpliwości.
    Warszawiak może faktycznie zbyt wiele komentarzy pytań kierował do Pana – ale tym razem z tego co widze to zadał całkiem sensowne pytanie z którymy cała rzesza obrońców IIIRP ma największy problem.
    I zabawne bo wielu z nich odpowiada właśnie banami – nie na mnie bo ja raczej nie pytam lisów o kury …

    [Radzę nie iść w ślady Warszawiaka… i tak na zbyt wiele Panu pozwalam.

    Warszawiak celuje w nierozumnym czepialstwie. Nic z siebie nie daje. Szuka jedynie miejsca, gdzie mógłby się przyczepić. Gdyby to było chociaż w większości sensowne albo nie ad personam…Tak było zawsze, ale mnie się to „przejadło”. Nie mam nastroju na niemądre utarczki.Dla Pana robię chwilowy wyjątek, żeby Pan znowu się nie żalił 😉

    Co do meritum to albo p. W. jest głupcem albo liczy na brak rozumu u innych. Optuję za tym ostatnim.

    Pisze Pan, że „Cała rzesza obrońców III RP ma z tym największy problem”? Z zarzutem Warszawiaka, który twierdzi, że NIE zdarzały się wykupy spółek na raty praktycznie za ich zyski, bo „koszty [kredytu] były duże”? Chyba coś się Panu pokręciło (dokładnie). A może moja krytyka tego procederu Pana razi? 😊 Radziłbym myśleć przed wysłaniem posta. PK

  190. @Jarek – przecież twoja odpowiedz świadczy żę nie rozumiesz konsekwencji lekarstwa które proponujesz. Primo – zamierzasz pozbawić +500 dzieci ze rolników oraz RZEMIEŚLNIKÓW rozliczających się kartą podatkową ??? ( pewnie też sporą rzeszę taksówkrzy ..)
    Druga sprawa zamierzasz zabrać +500 samotnym matkom bo nie pracują ? Już z jednym dzieckiem praca ( etatowa) jest często pozbawiona sensu ekonomicznego ( opiekunka dla dziecka bierze dużo więcej niż połowa płacy minimalnej).
    Krótko mówiąc walczący z +500 tak naprawdę albo nie wiedzą co mówią albo szermując hasłem oszczędności kilku milionów na dzieciach bogatych tak naprawdę chcą znów wepchąc 1-2 miliony dzieci w biedę.

  191. @kot – zapewne każdy z nas jest w mniejszym czy większym stopniu manipulowany. Ja natomiast nie mam bias-u samoutwierdzania. Mam znajomych po obu stronach barykady i nie mam zwyczaju banowania ludzi z którymi się nie zgadzam (chociaż staram się unikać idiotów 🙂

  192. @Gospodarz – przepraszam faktycznie nie doczytałem dokładnie. Jednak pytanie czy siedzą ? pozostaje. Jest to o tyle istotne że dla mnie właśnie stan sądownictwa jest najwiekszą ( i ciągle aktualną ) porażką III RP. Dlatego tak dziwi mnie jednolity front opozycji która w niczym innym nie potrafi się zjednoczyć ale akurat w obronie tego co jest nie do obrony ( IMHO ) jednoczy się jakby to była niepodległość ….

  193. Oto przykład jak można robić wredną, opartą na kłamstwie i manipulacji, propagandę neoliberalną.

    https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/jawnosc-zeznan-podatkowych-szkodzi-biednym/

    Tytuł mnie zdecydowanie zainteresował: „Jawność zeznań podatkowych szkodzi biednym”. Prawda, że kontrowersyjny i nieintuicyjny? Z drugiej strony wiem z innych opracowań, że jawność dochodów przyczynia się do wyrównywania dysproporcji dochodowych w krajach gdzie się ją stosuje i do poprawy stosunków w korporacjach, które ją wprowadziły.

    Czyżby jakieś nowe badania podważyły wcześniejsze ustalenia?

    Bynajmniej. Po przeczytaniu okazuje się, że wprowadzenie faktycznej jawności zeznań podatkowych prowadzi do pogorszenia humoru biednych, ponieważ dowiadują się ile zarabiają bogaci!!! A więc na tym polega to „szkodzenie” biednym. Odziera się ich z iluzji i fałszywych przekonań. 🙂 🙂

    Tak właśnie neoliberalna propaganda odwraca kota ogonem. Właściwy i konieczny motywator do działania (frustracja z powodu rozwianej iluzji co do własnych zarobków) nazywa „szkodzeniem”, a pomija milczeniem ten WŁAŚCIWY efekt – społeczną presję na sprawiedliwe płace, która powstaje właśnie w WYNIKU poznania poziomu cudzych zarobków. Czy to nie piękna manipulacja?

    Aż się prosi zaproponować: „nie szkodźmy biednym – okłamujmy ich dalej”.

  194. ochrona przed inflacją

    @ Gospodarz #195
    @ dorota #212

    obligacje zakładają stabilność państwa. Nasze Państwo jest – zakładam – mniej stabilne niż USA, Australia lub Niemcy. Czy więc nie lepiej posiadać, powiedzmy 10-20% gotówki na zagranicznych kontach dolarowych lub w euro?
    Tego nie rozumiem: jak się ma wiara rynku w podwyżki stóp procentowych – do mojego dolara na koncie w USA?

    Co do manipulacji emitenta oprocentowaniem obligacji – to się nie wypowiadam, ale wydaje mi się, że pamiętam, że ludzie kupowali obligacje przed wojną (IIWŚ), a po wojnie państwo polskie nie wypłacało tych obligacji. Jasne, Szwajcarka też żerowała na frankach należących do żydów – ale to nie jest usprawiedliwienie – chciałem tylko powiedzieć, że obawiam się, że obligacje są tylko trochę mniej ryzykowne niż lokaty do 100 tys. euro (430 tys. pln). W USA dolary na kontach bankowych są ponoć gwarantowane do kwoty odpowiadającej 900 tys. pln, a w Australii do 700 tys. pln.

  195. karroryfer -„………dla mnie właśnie stan sądownictwa jest najwiekszą ( i ciągle aktualną ) porażką III RP. Dlatego tak dziwi mnie jednolity front opozycji która w niczym innym nie potrafi się zjednoczyć ale akurat w obronie tego co jest nie do obrony ( IMHO ) jednoczy się jakby to była niepodległość ….”
    – zgoda stan sadownictwa był porażką III RP ( którą mamy teraz?). A dokładniej brak reform i wizji w sadownictwie – choć był usprawiedliwiony tym,że nikt z rządzących wtedy nie miał do tego głowy,
    TAKŻE PIS JAKO OPOZYCJA.

    Choć jeszcze większą był brak wizji i reform w szkolnictwie , o czym świadczy z jaką łatwością politycy mogą robić ludziom wodę z mózgu.
    Braki metody wykształcenia krytycznego myślenia uniemożliwiają jakąkolwiek sensowną dyskusję.

  196. @PK
    Zloto szaleje. Lada chwila przetestuje 1347 lutowe max. Ropa padla na 52 usd i probuje zanurkowac.
    Czy RF przestaja wierzyc w skutecznosc taryf celnych DT i polityki kanonierek?
    Oczekuja swiatowego spowolnienia i przeskakuja na GOLD?

  197. @ 225
    „obligacje zakładają stabilność państwa”
    Z pewnością, ale jest też ryzyko leżące po stronie emitenta, które jest innego rodzaju. Ryzyko, że emitent będzie próbował nie wywiązać się z zobowiązania w pełnym zakresie. Czym innym jest obniżenie marży? To nie jest default, ale nazwałabym to ryzykiem pożyczania cwaniakowi, który może jednostronnie zmienić warunki umowy.

    „Czy więc nie lepiej posiadać, powiedzmy 10-20% gotówki na zagranicznych kontach dolarowych lub w euro?”
    Tak to widzę. Może nawet więcej.

    „Tego nie rozumiem: jak się ma wiara rynku w podwyżki stóp procentowych – do mojego dolara na koncie w USA?”
    Jeśli rynek zacznie dyskontować podwyżkę stóp u nas, to kurs PLN/USD wzrośnie. Teoretycznie więc stracisz na zamianie oszczędności na dolary. Ale patrz wyżej, unikasz innych ryzyk.

    „obligacje są tylko trochę mniej ryzykowne niż lokaty do 100 tys. euro”
    Tak. Obligacje jako instrumenty będące w rękach zagranicy są obarczone najmniejszym ryzykiem defaultu (każdy rząd zastanowi się trzy razy zanim powie: nie spłacam). Wariant cypryjski co do właścicieli kont jest możliwy, ale mało prawdopodobny.

  198. @ Jacek # 214

    HELOŁ
    Nie pretenduję do pozycji tego który ma rację, nie muszę nic udowadniać. To Ty jesteś rewolucjonistą i chcesz zastosować nowe, nieznane rozwiązania. Więc byłoby zasadne abyś zmierzył się z trzema pytaniami kończącymi post #210.

    Przy okazji dzięki za informację że już nie mam kredytu hipotecznego. W przyszłych okresach prawdopodobnie będę zarabiał więcej niż wynoszą raty więc mój dług nie istnieje. Ufff.

  199. @dorota #228

    Dzięki za wyjaśnienia. Jeśli więc zakładam, że muszę się chronić przed inflacją, to muszę mieć zagraniczne konto dolarowe i euro, na których muszę mieć 10-20, no może nawet 25% całej gotówki. Oprocentowanie lokat w USA jest prawdopodobnie wyższe niż w Polsce.

    Drugie zabezpieczenie: złoto fizyczne. Uważam, że przydatne mogą być wyłącznie złote monety: filharmonicy, dolary i krugerandy – uważam, że to jest wyłącznie zabezpieczenie na wypadek absolutnego krachu. A jeśli tak, to musi być łatwe i bezpieczne do upłynnienia. A to oznacza, że nie mogą to być sztabki. Wartość: max 10% gotówki, prawdopodobnie nieprzydatnej mi nigdy w życiu i mówiąc Kieślowskim: „chyba tylko w słój i w ziemię”. Bo, mówiąc Woody Allenem: nie chciałbym po swojej śmierci przeczytać, że jednak nie było wojny, ani ogólnoświatowego krachu:)

  200. @ogif #229
    Co do zasady w systemie pieniadza rezerwy czastkowej (frakcyjnej) w wyniku kreacji pieniadza twoj dlug hipoteczny nie istnieje, bo jest jedynie :
    1. gwarancja ze strony banku kreujacego pieniadz
    2. deklaracja z twojej strony, ze zawalczysz na rynku i przyniesiesz zobowiazanie w zebach!
    Po splacie ten pieniadz zniknie. Pozostana tylko odsetki do splacenia.
    Kto uzupelni niedobor pieniadza na odsetki? Wiesz?
    Podobnie jest z obligacjami. Kto uzupelnia pieniadz na odsetki od obligacji? Wiesz?
    PS
    Przestan krecic, ze nie rozumiesz czym rozni sie kredyt hipoteczny od umowy miedzypokoleniowej zwanej Social Security?

  201. @kot – nauczyciele choć mianowani to jednak mogą być zwolnieni ( przy likwidacji szkoły ). Są też szkoły prywatne. Natomiast sędziowe i adwokacji są praktycznie bezkarni.
    Zgadzam się że Ziobro &Co nie mają wielkiej wizji a zmiany ograniczają głównie do personaliów. MIMO to lepsze takie zmiany niż żadne ( na początek). Pozatym większość energi pis i po zajmuje pyskówka (zbędny ) TK oraz jedną izbę SN.

  202. @kamil – mając większą gotówke pogadaj z 2-3 doradcami a nie szukasz porad na blogu. Jeśli natomiast masz polską średnią oszczędności to najlepiej zainwestuj w edukację – swoją i dzieci ( albo żony ;P )

    @ogif tak w sumie można by uznać że nie masz długu hipotecznego pod kilkoma warunkami
    a) jesteś pewnie że nie stracisz pracy i/lub klientów
    b) że nie zachorujesz anie nie ulegniesz wypadkowi – ty ani nikt z rodziny
    c) nie nastąpi nadzwyczajny krach
    Natomiast sytuacja budżetu państwa ( a nawet dużego miasta ) jest inna – warunki a) i b) z łatwością można „uśrednić” mając kilkaset tysięcy a jeszcze lepiej kilka milionów podobnych case’ów.
    Zostaje głownie sprawy związane z c) – to trzeba i należy brać pod uwagę. Jeśli jednak zadłużam się we własnej walucie to problem jest dużo mniejszy ( tak jak prawdopodobieństwo licytacji zmniejsza się znacznie jeśli zadłużasz się u rodziny 🙂
    Piszę to tylko po to aby zbliżyć się do końca dziecinnego porównywania budżetu państwa do budżetu domowego. Co nie znaczy że popieram lekkomyślne rozdawnictwo. Ale jeśli państwo potrzebuje jakiejś inwestycji ( np elektrowni atomowej albo CPK ) to może i powinno te pieniądze znaleźć a nie tłumaczyć że się nie da …

  203. @ kamil, 230
    Nie żebym chciała kogoś pouczać, zresztą takie oczywiste oczywistości. Głównie chodziło mi o przypomnienie incydentu ze zmniejszeniem marży na obligacjach indeksowanych inflacją – to taki appendix do rady Gospodarza. Dobra byłaby jakaś mała dyskusja na ten temat, ale widzę, że temat nie bardzo „żre” 🙂 (w przeciwieństwie do powtarzanych setne razy argumentów jacek i kontra-jacek).

    Co do złota lokacyjnego: sztabki są do rozważenia. Może mniej popularne niż monety, ale są w bardziej zróżnicowanych wielkościach. Ze sztabkami jest tylko jeden problem: trzeba by sprawdzić dokładnie i wyważyć kwestię marży i płynności (zbywalności). Najmniejsze są płynne ale mają zbyt dużą marże w stosunku do wagi. Optimum siedzi gdzieś pewnie w okolicach 10g (może pół uncji).

    Osobiście wolałabym kupić sztabkę w firmowym opakowaniu niż wielokrotnie gryzionego Krugerranda 🙂

  204. @karroryfer #233

    nie znam doradców, którym warto byłoby poświęcić swój czas. Jeszcze nigdy nie zarobiłem na doradcach, ale za to uniknąłem strat postępując odwrotnie niż mi radzili. Zanim zresztą gdzieś pójdę, to i tak muszę wiedzieć mniej więcej czego chcę. Także za takie porady – dziękuję. Co dziwnego, że pytam na blogu?

    @dorota #234

    sztabki odpadają – nie widzę dla nich żadnej wartości. I nie zobaczę. Poza tym złoto jest na końcu.

    Wszyscy: TAK, myślę, że ochrona przed inflacją, to byłby o wiele ciekawszy temat – niż: „golono-strzyżono” w wykonaniu jacek vs adwersarz jacka lub ataki Warszawiaka wobec Gospodarza. Inflacja to temat zarówno ekonomiczny, jak i polityczny

  205. #235
    Obecnie Inflację może spowodować Donald Trump nakładając sankcje na Chiny – fabrykę świata.
    Jeśli importerzy zaprzestaną sprowadzania a zdolności pozyskania / wytworzenia z innych źródeł /kierunków będą mniejsze, wtedy ceny podskoczą.
    DEFICYT TOWARU spowoduje inflację a nie nadmierne zarobki czy emisja pieniądza, która jest pod kontrolą.
    Problem może urosnąć, gdy politycy aktywnie zaczną zwalczać niedobory poprzez nadmierna emisję pieniądza. Wtedy dodatnie sprzężenie zwrotne samonapędzających się zjawisk spowoduje eksplozję inflacyjną. Niech Donald Trump nadal bawi się zapałkami i wymusza na sojusznikach samobójcze zachowania.
    POLITYKA ograniczania konkurencji: PROTEKCJA (walki z Wolnym Rynkiem) jest największym niebezpieczeństwem.

  206. Sytuacja w bankach robi się nieciekawa, a recesja jeszcze do nas nie dotarła
    https://stooq.pl/n/?f=1300550
    Alior ma utopione 233 mln w Kani, ok 150 mln w Ruchu plus kilkaset mln w farmach wiatrowych.
    Banki „wizjonera” LC nadają się do likwidacji i sanacji przez BFG, jeden z największych banków spółdzielczych PBS też. Tylko, że BFG tyle nie udźwignie, a dopłaty pozostałych banków do BFG załatwią akcję kredytową.

  207. @ Krzys # 231

    Umowa międzypokoleniowa działała gdy nowe pokolenia były coraz liczniejsze a stare dosyć krótko żyły. Teraz jest zupełnie inaczej. Wprawdzie nowe pokolenia zawsze można uzupełnić młodymi imigrantami (co Zachód intensywnie czyni i marnie na tym wychodzi) ale staruszków nikt nie wybija więc całość umowy się sypie. W dodatku przy okazji Europa stopniowo zmienia karnację skóry i przechodzi na islam.

    Tusk „reformując” OFE zwiększył dług publiczny, ponieważ zrobił miejsce na nowe sto kilkadziesiąt miliardów długu obligacyjnego. Gdyby nie był idiotą to wiedziałby że to miejsce jego następcy niezwłocznie wykorzystają aby kraj dodłużyć. Oczywiście tak się stało. W dodatku to spodobało się wyborcom. Więc logiczną konsekwencją będzie turbo-dodłużenie, ponieważ nielubiany Jarozbaw musi dużo płacić za to aby ludzie na niego głosowali.

    W przyszłym roku Polska będzie miała wysoki wzrost gospodarczy i jednocześnie około 3% deficytu finansów publicznych. Co się stanie z deficytem gdy wzrost gospodarczy klapnie? Będzie przynajmniej 7%, a jeśli doszłoby do recesji to nawet więcej. Co wtedy?
    Być może koniunktura utrzyma się przez całe 4 lata. Jednak potem znowu będą wybory i kolejna budżetowa piątka jeszcze mocniej nas dodłuży. Tym mocniej przypaćkamy ryjem o glebę po roku 2023.

    Jak widać z powyższego akapitu jednak jesteśmy już na greckiej ścieżce. Nie należy tego rozumieć zbyt dosłownie bo to inny kraj, inna waluta, inni ludzie, inna sytuacja. Ale sedno greckiej ścieżki będzie takie samo. Teraz rozwój aż w okolice 85-90% średniej unijnej a potem załamanie, zubożenie i utrata szans rozwojowych.

    [Jest nowy wpis… PK]

  208. „lub ataki Warszawiaka wobec Gospodarza.” – Ludzie! Opamiętajcie się! @Warszawiak bywa zaczepny, zadziorny a czasami nawet upierdliwy ale w ostatnich wpisach #200 i #202 nikogo nie zaczepiał, nikogo nie atakował a pomimo tego z bloga wyleciał. To jest blog Gospodarza i może z blogiem robić co chce ale minimum obiektywizmu byłoby wskazane.

    [Panie Danielu, Zosiu, Marysiu itp. Ja swoje już powiedziałem i kolejne wcielenia pana W. nie przejdą. Uprzedzam. PK]

  209. @kamil
    W fizycznym świecie w którym żyjemy wszystko co realne jest skończone, ograniczone i ulega w czasie zużyciu, degeneracji i zmianom. Oczekujesz, że aktywa finansowe będą jedynym wyjątkiem? Że będą miały stałą, niezmienną wartość? To ułuda.

    Wszystko podlega inflacji, a już w szczególności aktywa, pieniądz, który jest tylko zobowiązaniem, a jego realna wartość polega na tym, że INNE osoby chcą to ZOBOWIĄZANIE dla Ciebie zrealizować.

    Nie da się bezwzględnie skutecznie przenosić wirtualnych zobowiązań w czasie. One dotyczą ludzi, a ludzie są śmiertelni. Przyszła wartość pieniądza będzie zależeć od PRZYSZŁYCH warunków – zasobów, technologii, przyszłej demografii, czyli od czynników których przyszłości w pełni nie znamy i możemy jedynie zgadywać. Nikt nie wie jak będzie wyglądał świat za 30 lat, jak więc można sobie wyobrażać jakiekolwiek aktywa, które mimo wszystko pozostaną niezmienne w swojej wartości? I w jakim sensie „niezmienne”, skoro z pewnością zmieni się to co będziemy kupować i zmienią się nasze własne oczekiwania co do tego, co chcemy kupować. Jakąkolwiek zastosujesz strategię, to zawsze będzie ona tylko grą. 🙂

    Chcesz walczyć z inflacją? Nie warto, jest naturalnym procesem. Buduj swoją przyszłość. Miej dzieci i rodzinę. Zbuduj dom i zasadź drzewo. Dbaj o przyjaciół. Trzymaj się zdrowo. Zadbaj by istniał kraj w którym żyjesz i powietrze którym oddychasz. Rozwijaj biznes odpowiedzialnie, jeżeli go masz.

    I pamiętaj, że kiedyś będziesz utrzymywany przez ludzi, którzy jeszcze się nie narodzili, dzięki ich PRACY dla Ciebie, a nie dzięki cyferkom w systemie komputerowym albo kawałkom żółtego metalu. Przyszła wartość twoich aktywów jest budowana za pomocą dzisiejszych WYDATKÓW na infrastrukturę, szkolnictwo, naukę, ekologię, zdrowie.

    A w krótszej perspektywie, w pełni podzielam zdanie Gospodarza na temat dywersyfikowania posiadanych aktywów, skoro już je posiadamy i nie zamieniliśmy na inne, bardziej realne dobra.

    [Widzę, że czasem rozmowa jest jednokierunkowa ;-))). Nikt tego już nie przeczyta, bo jest nowy wpis. Zmienię czas swojego ostrzeżenia tak, żeby było na początku ;-). PK]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński