Wyjątkowy debiut na giełdzie w Bukareszcie (Rumunia)

Blisko cztery miesiące temu, pisałem o otwarciu naszego oddziału w Bukareszcie w związku z objęciem przez naszą firmę funkcji zarządzającego funduszem Fondul Proprietatea (Fondul). Jak zapewne pamiętacie, Fondul utworzono w celu zapewnienia odpowiedniej rekompensaty obywatelom Rumunii, których mienie zostało skonfiskowane przez państwo w czasach reżimu komunistycznego. Po uruchomieniu naszej rumuńskiej filii, Grzegorz Konieczny, zarządzający portfelem Fondul, przeniósł się do Bukaresztu i kierował działaniami związanymi z debiutem tego funduszu na Giełdzie Papierów Wartościowych w Bukareszcie. Poprosiłem go, by podzielił się z nami swymi wrażeniami z Bukaresztu oraz omówił znaczenie debiutu funduszu dla jego inwestorów oraz całego rynku rumuńskiego.

Grzegorz Konieczny:

Pierwszy raz byłem w Bukareszcie w 1997 r. Miejska infrastruktura nie była wówczas w najlepszym stanie, niewiele osób mówiło po angielsku, a na drogach królowały rumuńskie Dacie, zawdzięczające swą nazwę Dacji – historycznej krainie, na terenie której leży obecna Rumunia. Od tamtej pory odwiedzałem Bukareszt wielokrotnie, obserwując znaczące zmiany. Rozwój infrastruktury zaowocował lepszymi drogami i lotniskami oraz większym wyborem hoteli i restauracji. Dacie ustąpiły miejsca luksusowym samochodom z całego świata, których w Bukareszcie wydaje się być więcej niż w stolicach innych krajów w tym regionie. Wszystkie te zmiany wskazują, że po latach reżimu komunistycznego, obywatele Rumunii w coraz większym stopniu korzystają z owoców gospodarki rynkowej.

Dla mnie, jednym z najbardziej widocznych symboli gospodarki rynkowej jest giełda. Giełda Papierów Wartościowych w Bukareszcie (Bursa de Valori Bucureşti lub BVB) narodziła się już w 1882 r., jednak została zamknięta przez władze komunistyczne po II wojnie światowej. Rynek otwarto ponownie w 1995 r.; obejmował on wówczas zaledwie sześć spółek, a sesje odbywały się tylko raz w tygodniu. Niecałe 10 lat później, czyli pod koniec 2004 r., sytuacja wyglądała już znacznie lepiej: na giełdzie notowanych było ponad 70 spółek, sesje odbywały się codziennie, a kapitalizacja rynku sięgała 12 miliardów USD, czyli ok. 17% ówczesnego rumuńskiego PKB. Po tak imponującym starcie nie nastąpiły niestety dalsze debiuty dużych przedsiębiorstw państwowych, a BVB nie zanotowała od tamtej pory znaczącego wzrostu.
Pod koniec 2010 r., kapitalizacja BVB sięgała 13,7 mld USD (ok. 8,5% szacowanego PKB Rumunii), co oznacza niewielki rozwój w porównaniu z poziomami kapitalizacji z 2004 r.[1]

Co więcej, podobnie jak wiele innych rynków wschodnioeuropejskich, rumuńska giełda także odczuła negatywny wpływ światowego kryzysu finansowego pod koniec 2008 r. Po osiągnięciu szczytowego poziomu 22,7 mln USD w 2007 r., średnie dzienne obroty spadły do 6,9 mln USD w 2010 r. Istotną odpowiedzialność za takie spowolnienie w tym okresie ponoszą inwestorzy zagraniczni, których udział w łącznych obrotach na BVB spadł z ok. 37% w 2007 r. do ok. 25% w 2010 r. Choć krajowy rynek papierów wartościowych zdominowany jest przez rezydentów Rumunii, inwestorzy zagraniczni mają duży wpływ na kreowanie trendów rynkowych.[2]

Uważamy, że wejście spółki na BVB oznacza wiele potencjalnych korzyści dla udziałowców, m.in. większą przejrzystość wyceny, potencjalnie większą płynność papierów oraz możliwość bezpiecznego inwestowania w warunkach rynku regulowanego dla inwestorów zarówno indywidualnych, jak i instytucjonalnych. Inwestorzy skorzystają także na poprawie procedur dotyczących jawności informacji, jakie muszą być stosowane przez wszystkie podmioty notowane na giełdzie.

Większa płynność, jaka będzie efektem debiutu Fondul na giełdzie (wzrost free-float BVB o ponad 50%) może przyciągnąć do Rumunii tych inwestorów zagranicznych, których do tej pory odstraszały małe rozmiary tego rynku. W ramach wykonywania naszych obowiązków jako zarządzających portfelem Fondul, odwiedziliśmy wiele spółek, których papiery utrzymujemy w portfelu, oraz rozmawialiśmy z przedstawicielami ich zarządów, aby możliwie najlepiej zrozumieć charakter ich działalności i ocenić ich potencjał wzrostowy. Naszym nadrzędnym celem jest pomaganie przedsiębiorstwom, w które inwestujemy, w realizacji ich pełnego potencjału, co z kolei pozwala podnosić wartość portfela funduszu.

Praca nad budowaniem wartości funduszu Fondul pochłania mi większość czasu – od wczesnych godzin rannych do późnej nocy. Mam jednak nadzieję, że prędzej czy później będę miał okazję, by lepiej poznać i docenić Bukareszt, czyli miejsce, które nazywam już swoim domem. Podczas joggingu, podziwiam piękny park i malownicze jezioro Herăstrău, a więc moje pierwsze wrażenia są niezwykle obiecujące. Mam nadzieję, że będę mógł odkrywać coraz więcej zalet Rumunii, rumuńskich spółek i mieszkańców tego kraju.


[1] Źródło: Giełda Papierów Wartościowych w Bukareszcie

[2] Źródło wszystkich danych zawartych w tym akapicie: Giełda Papierów Wartościowych w Bukareszcie

Informacja  natury prawnej

Informacje zawarte w tym artykule nie stanowią kompletnej analizy wszystkich istotnych faktów dotyczących jakiegokolwiek kraju, regionu czy rynku. Wszelkie przedstawione w artykule komentarze, opinie i analizy reprezentują wyłącznie zdanie dr Mobiusa i mają charakter wyłącznie informacyjny. Biorąc pod uwagę zmienność warunków rynkowych i ekonomicznych, wszelkie komentarze, opinie i analizy dr Mobiusa są w pełni aktualne wyłącznie w dniu ich publikacji i mogą ulec zmianie bez odrębnego powiadomienia. Wyrażone opinie mają na celu zobrazowanie sposobu, w jaki dr Mobius analizuje rynki papierów wartościowych, a komentarze w żadnym wypadku nie stanowią indywidualnych porad lub rekomendacji inwestycyjnych ani zachęty do nabycia, sprzedania lub utrzymywania jakichkolwiek papierów czy stosowania jakiejkolwiek strategii inwestycyjnej. Czytelnik może podejmować decyzje w oparciu o zawarte w artykule informacje wyłącznie na własne ryzyko. Przed podjęciem jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych, zalecamy skonsultowanie się z profesjonalnym doradcą.

Dane pochodzące z zewnętrznych źródeł mogły zostać wykorzystane na potrzeby opracowania niniejszego komentarza. Takie dane nie zostały odrębnie zweryfikowane, potwierdzone ani poddane jakiejkolwiek kontroli przez dr Mobiusa ani Franklin Templeton Investments i nie gwarantujemy, że są one w pełni precyzyjne.

Franklin Templeton Investments i dr Mobius nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek straty wynikające z wykorzystania zawartych w artykule informacji, opinii lub szacunkowych danych.

Źródło: URL http://mobius.blog.franklintempleton.com/, 1 Lutego 2011

Opinie wyrażone przez autora są na dzień publikacji: 1 Lutego 2011

© Copyright 2010 Franklin Templeton Investments. Wszelkie prawa zastrzeżone

Mark Mobius
Mark Mobius