Złotóweczka więcej z OFE

„Minister finansów i jego współpracownicy walczą o społeczną akceptację dla przejedzenia czternastoletniego dorobku reformy emerytalnej” – pisze Maciej Bitner.

Złotóweczka więcej z OFE

www.forsal.pl/artykuly/723520,bitner-o-emeryturach-bez-propagandy-polemika.html

„Przejedzenia” czego? Długu? Bo przecież w „aktywach OFE” dominuje dług państwa wobec OFE. Ale tylko formalnie zaciągnięty u OFE. OFE, żeby miały co rządowi pożyczyć, otrzymały pieniądze od… rządu, który odebrało je podatnikom w postaci „składki na ubezpieczenie emerytalne” i zamiast zostawić wszystko sobie, to część oddał OFE, a potem pożyczył na procent. Procent dość wysoki, bo OFE za to, że pożyczyło rządowi przez lata pobierało 7%! Obecnie „tylko” 3,5%.

Inwestowanie przez przymusowe OFE, które otrzymują wpływy dzięki polityce państwa w dług tego państwa jest czystym nonsensem.

„Ludwik Kotecki w tekście „O emeryturach rozmawiajmy bez uproszczeń”, zamiast odnieść się do naszych najważniejszych argumentów, próbuje na siłę pokazać wyższość waloryzacji ZUS nad stopami zwrotu w OFE” – pisze Pan Maciej o wyliczeniach KOBE.

Ja napiszę tak: „KOBE, zamiast odnieść się do naszych najważniejszych argumentów, próbuje na siłę pokazać wyższość  stopy zwrotu w OFE, nad waloryzację ZUS.

„OFE zarobiły w latach 2000–2012 8,8% rocznie”. OK. Nie będę się spierał z KOBE, jak to robi Pan Minister Kotecki, z prowizją, czy bez. To znaczy czy OFE „zarobiły” owe 8,8% dla emerytów, czy tak w ogóle. Niech będzie – jak chce KOBE że to było 8,8%. FRD, zarządzany przez ZUS, „zarobił” 7,2%. To znaczy, że OFE były lepsze o 1,6 pkt. proc.

Średnia emerytura wypłacana dziś z OFE wynosi 91 zł. 50 gr. To bez dobrodziejstwa OFE wyniosłaby 90 zł.

Zaraz padnie argument, że ta emerytura w wysokości zaledwie 91 zł. 50 gr. dlatego jest tak niska, że emerycie krótko oszczędzali. Jakby oszczędzali nie 10 tylko 40, to by było odpowiednio 366 zł z OFE lub 360 zł. bez.

Ale może różnica byłaby jeszcze większa? „Jak wskazują dostępne dla 17 krajów dane, w latach 1900–2010 średni zwrot z inwestycji giełdowych wyniósł realnie 4,7%. W tym samym okresie średnie tempo wzrostu PKB wyniosło 2,8%” – pisze Pan Maciej Bitner. Różnica między 4,7 a 2,8 wyniosłaby nie 1,6, ale „aż” 1,9 pkt. proc! No to z 366 zł. jeszcze jedna złotóweczka różnicy.

Więc o czym mówimy? Nawet jak uwzględnimy jakiś cudowny „efekt mnożnikowy” to różnice będą nadal kilkunasto złotowe. I to na pewno nie jest warte tego, by utrzymywać system, który generuje takie koszty i takie ryzyko polityczne. Bo za kilka lat aktywa OFE pochodzące z przymusowej kontrybucji będą wyższe niż budżet państwa. Pewnie mamy się cieszyć, że się „uniezależnimy” w ten sposób od polityków? Ale się uzależnimy od prezesów OFE, których nie będziemy mieć nigdy szansy wymienić. A stanie się tak za sprawą… polityków, którzy do tego doprowadzili. Bo politycy, jak działają w interesie OFE, to są dobrzy. Źli są wtedy jak działają wbrew tym interesom.

Na koniec mam złą wiadomość dla OFE. Odnoszę wrażenie, że w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów mało kto się już przejmuje tym co piszecie. I słusznie.

Robert Gwiazdowski
Robert Gwiazdowski