90 minut miłości i nienawiści

Kiedy pytano mnie dlaczego piłka, odpowiedź była prosta: ma gigantyczną moc!

Bialystok 19.12.2015 Jagiellonia Bialystok zremisowala na wlasnym boisku z Cracovia Krakow 2:2 n/z radosc druzyny Cracovii fot. Anatol Chomicz / FORUM

Moc emocji ponad 10 mln kibiców. To więcej osób niż wybrało obecnego Prezydenta! Tylu – potencjalnie – wspiera polską piłkę ligową. Potencjalnie – bo nie zawsze na stadionie.

Bo to piłka trudna, ale ekscytująca. Odnosząca spektakularne sukcesy i spektakularne porażki. Piłka, którą można kochać i po 90 minutach nienawidzić. To nie kwestia specyfiki, ale kwestia etapu rozwoju.

W dziennikarstwie pracowałam 13 lat. Właściwie nie tak długo, ale zdążyłam zrelacjonować pracę kilku ekip politycznych.

Najpierw wszystko było europejskie.

Potem budowano „narodowe championy”.

Dziś absolutnie wszystko ma być narodowe.

Okażmy zatem patriotyzm! I mowa nie o reindustrializacji, nie o repolonizacji, nie o Kadrze Narodowej, którą i tak podziwiamy, ale o wspieraniu polskiej piłki ligowej na stadionach. Tak jak Niemiec zapełnia stadiony na meczach Bundesligi, Anglik na Premier League czy nawet Amerykanin na MLS – tak Polak powinien zapełniać stadiony Ekstraklasy. Bo piłka to sport rodzinny, z pięknymi polskimi tradycjami i legendarnymi nazwiskami.

Btw, w amerykańskiej lidze rok temu na CenturyLink Field w meczu przeciwko Portland Timbers zjawiło się imponujące 68 385 osób.* Robi wrażenie? 🙂 A no właśnie. I wcale nie jest to baseball. To po prostu amerykańskie zamiłowanie do rodzinnego sportu.

Nigdy nie zapomnę mojego pierwszego meczu. Siły echa niesamowitego dopingu kibiców, który niósł się po całej Warszawie. Przepięknej oprawy, na którą kibice sami się składają i sami ją wykonują. Zaciśniętych do czerwoności, z przejęcia, dłoni. To jest coś, co można przeżyć tylko na stadionie…

Rachunek jest prosty. Im więcej kibiców na stadionach, tym więcej pieniędzy w klubach. Pieniędzy, które można przeznaczyć na trening, know-how i infrastrukturę. Lepszy trening, know-how i infrastruktura to lepsza jakość gry. A lepsza jakość gry, to lepsze widowisko. A im lepsze widowisko, tym pełniejsze stadiony. Innymi słowy, każdy musi mieć w tej inwestycji swój wkład.

Czym zatem jest Ekstraklasa?

Ekstraklasa to firma i nazwa ligi jednocześnie. Organizuje rozgrywki 16 najlepszych klubów piłkarskich w Polsce.

Nie każdy wie, ale to właśnie piłkarze Ekstraklasy, obok takich talentów jak Robert Lewandowski czy Łukasz Fabiański (też grali kiedyś w Ekstraklasie), zostali wybrani do dumnego noszenia biało-czerwonych barw w Polskiej Reprezentacji. Teraz jadą na Euro 2016. Na co dzień jednak grają blisko; w Warszawie, Poznaniu, Gdańsku, Chorzowie czy Krakowie.

Kadrą opiekuje się PZPN. Ligą – Ekstraklasa. 

PZPN i Ekstraklasa to dwa oddzielne byty, ale ściśle ze sobą współpracujące i współdecydujące.

Ale wróćmy to tematu. Jak zatem budować piłkarski patriotyzm? Najlepiej od przedszkola. I najlepiej lokalnie. Przywiązanie do klubu, obecnych piłkarzy, legend, barw, ale i wartości zapisanych w herbie kształtuje młodego człowieka i młodego piłkarza. Akademie piłkarskie uczą sportowej postawy. Pozytywnego kibicowania. Umiejętności znoszenia porażek, uszanowania medalu za drugie miejsce, opanowania i wreszcie szacunku dla przeciwnika. Uczą też, że ważna jest edukacja. Mali piłkarze uczą się języków obcych, a na mniej zamożnych, ale zdolnych, czekają stypendia.

W Polsce system kształcenia młodych piłkarzy zaczyna się rozrastać. Spełnia dziecięce marzenia i jednocześnie daje gigantyczny potencjał.

Dziennikarze w Sejmie czasem narzekają, że spada poziom politycznej debaty, bo brakuje w niej intelektualistów, mężów stanu, godnych następców liderów. Tak. Brakuje. Bo partie polityczne ich sobie nie wychowały. Wiele pięknych karier zgubił brak umiejętności albo brak pokory.

Ucząc się na błędach rządzących, uniknijmy podobnego scenariusza w polskiej piłce. Żeby kiedyś nikt nie musiał znów śpiewać „Polacy nic się nie stało.”

 

 

 

*weszlo.com

Karolina Hytrek-Prosiecka
Karolina Hytrek-Prosiecka