Alterglobalistyczne usztywnienie

Logo Forum Ekonomicznego w Davos jest „Elastyczne i odpowiedzialne przywództwo”. Wzniosłość takich haseł przewodnichczęsto nie współgra z przyziemnością debat. W tym roku zbiórka śmietanki globalnego biznesu oraz niektórych decydentów politycznych ma jednak niefart terminowy. Odbywa się w ostatnich godzinach przed inauguracją prezydentury Donalda Trumpa w piątkowe południe czasu waszyngtońskiego, gdy w Szwajcarii będzie godz. 18. I to transmisja ze stopni Kapitolu postawi na forum kropkę nad „i”.

Zbiórka w Davos od lat odbywała się o tydzień później. Kiedyś rozpoczynała się 25-27 stycznia, ostatnio bliżej 21-23. Wyznaczając termin 17–20, ustalany przecież z wielomiesięcznym wyprzedzeniem, profesor Klaus Schwab zapewne grał na prezydenckie zwycięstwo Hillary Clinton. Gdyby to ona składała przysięgę — finał forum wyszedłby fantastycznie. Telemost globalizacji połączyłby Davos z Waszyngtonem, wszak to prezydent Bill Clinton dwie dekady temu był jej głównym ideologiem. A tu taki niefart — posadę najpotężniejszego decydenta świata obejmuje ortodoksyjny alterglobalista. Ideowi pobratymcy Donalda Trumpa kiedyś bywali w Davos przepędzani za zasieki z drutu kolczastego. W najśmielszych marzeniach nie przypuszczali, że ich ruch kiedyś zyska takiego patrona… © Ⓟ

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski