Budżet w służbie walki o samorządy

Uchwalona przez Sejm stosunkiem 240:189, przy 2 posłach wstrzymujących się i 9 nieobecnych, ustawa budżetowa na 2018 r. tradycyjnie uznana została przez rządową większość za doskonałość, natomiast według opozycji jej miejsce jest w koszu. Taka rozbieżność ocen to standard od początku III RP. Wypada odnotować powrót do proceduralnej normalności, czyli maratonu cząstkowych głosowań nad poprawkami. Co tym mocniej potwierdza zasadność tytułu mojego ubiegłorocznego komentarza budżetowego „Owoc gwałtu na procedurze” po pamiętnej hucpie z Sali Kolumnowej. Wtedy ze względu na konieczność liczenia ręcznego władcy kraju przeforsowali złączenie kilkuset poprawek w… dwa głosowania — w jednym „dobre” PiS-owskie zostały hurtem przyjęte, a w drugim „złe” opozycyjne odrzucono.

Minister Teresa Czerwińska dosłownie dwa dni po nominacji miała okazję dopiąć w Sejmie pierwszy „własny” budżet.

Drugą budżetową tradycją III RP są usiłowania wciśnięcia przez posłów wydatków bardzo lokalnych do centralnych.

Propozycje opozycji trafiają do kosza z założenia, ale resort finansów jako strażnik deficytu stara się pędzić również pomysły posłów prorządowych. W tym roku jednak objawił się dobry wujek — mianowicie… EXPO 2022 w Łodzi. Na przygotowania do wystawy przewidziana była rezerwa celowa, ale ponieważ wybrano Buenos Aires — zostało trochę grosza. Dzięki temu Sejm zaakceptował masę wydatków lokalnych. Polityczna zasada się nie zmieniła, żadnych szans nie miało np. wnioskowane przez PO przeznaczenie aż 500 mln zł na dofinansowanie budowy zbiorników gnojowicy u rolników z Wielkopolski. Posłowie PiS natomiast wprowadzili wiele tak strategicznych wydatków państwa, jak np. 100 tys. zł na święto flagi na Opolszczyźnie, po 6 tys. zł na piłę ratowniczą dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Lipcach Reymontowskich czy defibrylator w Sierzchowie, etc., etc. (przykłady wybrane losowo z potężnej listy). Szczęśliwców łączy jedna okoliczność — reprezentują gminy, w których prezent z centrali bardzo się przyda PiS w samorządowej kampanii wyborczej… © Ⓟ

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski