Jeden mandat miarą potęgi

Powyborcze starcia o władzę w samorządach potwierdziły, że w organach kolegialnych o niewielkiej liczebności dosłownie każdy mandat decyduje o partyjnym życiu/śmierci. 

Dorota Gardias w 2016 r. powołana została przez Andrzeja Dudę w skład RDS, obecnie czeka na podobną uroczystość jako przewodnicząca.Autor: Fot. Krystian Maj

 

W zestawieniu z walką o realne pieniądze samorządowe spór o mandat w… Radzie Dialogu Społecznego (RDS) to raczej kabaret. Niemniej skutecznie ten organ zdezorganizował. Rotacyjne przewodnictwo RDS przejęła 23 października Dorota Gardias, przewodnicząca Forum Związków Zawodowych (FZZ). Ale cichcem, prezydent Andrzej Duda do tej pory nie zorganizował uroczystego przekazania pałeczki. Termin odkładano, kolejnym był 28 listopada, ale event w pałacu nagle anulowano.

Powód od tygodni był prozaiczny — tytułowy jeden mandat… Po stronie pracodawców i pracowników zasiadają w RDS reprezentacje 24-osobowe. Biznesową tworzą 6-osobowe delegacje: Pracodawców RP, Konfederacji Lewiatan, Związku Rzemiosła Polskiego i Business Centre Club. Związkowy bok trójkąta tworzą 8-osobowe ekipy: Solidarności, OPZZ i FZZ. Równowagę zakłóciło sądowe uzyskanie w marcu 2018 r. reprezentatywności przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP). Cztery podmioty członkowskie zgodziły się na ograniczenie delegacji o jedno miejsce, czyli byłoby 5 x 5 = 25. Związkowcy jednak kategorycznie wykluczyli uzyskanie przez pracodawców mandatu przewagi! W końcu uzgodniono, że cztery dotychczasowe ekipy biznesowe będą 5-osobowe, a najmłodszego ZPP — 4-osobowa. Istnieje zatem nadzieja, że głowa państwa kiedyś zorganizuje uroczystość i przy okazji wręczy nominacje ekipie ZPP. Jego prezes Cezary Kaźmierczak tak się niecierpliwi, że zarzuca prezydentowi niewykonywanie ustawowego obowiązku, zapowiada skargę do Międzynarodowej Organizacji Pracy, podważa prawomocność działań RDS etc.

Ma rację, formalności powinny zostać dopełnione najpóźniej w październiku. Problem RDS jest jednak znacznie głębszy, niż spór o jedno krzesło. Gdyby jej dorobek odcedzić z propagandowej wody władców kraju, to suchego zostaje niewiele. Wczoraj szefowie czterech organizacji pracodawców — Andrzej Malinowski, Henryka Bochniarz, Jan Gogolewski i Wojciech Warski (konwent BCC) podpisali bardzo gorzki list do Andrzeja Dudy. Poniżej przytaczamy jego charakterystyczny fragment. © Ⓟ

„Z ogromnym rozczarowaniem informujemy Pana Prezydenta, że Rada Dialogu Społecznego nie spełnia większości pokładanych w niej oczekiwań. Mimo zmian systemowych: powoływania ministrów konstytucyjnych do składu RDS, większościowego głosowania stronami, obowiązku konsultowania z RDS aktów prawnych, strategii i dokumentów rządowych, rotacyjnego przewodniczenia pracom RDS i wielu innych uzgodnionych i przyjętych w ustawie rozwiązań — w praktyce oddziaływanie RDS jest znikome. Wielu uczestników dialogu społecznego po stronie rządowej traktuje go jako rzadko respektowany uciążliwy obowiązek ustawowy, a nie realne narzędzie wypracowywania porozumień w kluczowych sprawach. Trójstronność RDS powinna przejawiać się w trójstronności stanowisk i uchwał. Tymczasem dominują stanowiska dwustronne pracodawców i pracobiorców, bez udziału strony rządowej. Nieliczne uchwały trójstronne dotyczą spraw organizacyjnych i proceduralnych.”

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski