Komisja i rząd gonią króliczka

Najnowsza inicjatywa PiS nie zrealizuje zalecenia KE z 20 grudnia 2017 r. o wyeliminowaniu instytucji skargi nadzwyczajnej.

Majowy kalendarz w Unii Europejskiej przeplata symbolikę z prozą życia. 1 maja obchodziliśmy 14. rocznicę akcesji Polski i dziewiątki innych państw, a 2 maja Komisja Europejska (KE) opublikowała krytykowany ze wszystkich stron — dlatego kompromisowy — projekt ram finansowych 2021-27. 9 maja obchodzimy Dzień Europy w 68. rocznicę deklaracji ministra Roberta Schumana, a już 14 maja odbywa się ważne posiedzenie Rady UE ds. Ogólnych. Ministrowie europejscy wysłuchają informacji Fransa Timmermansa, wiceprzewodniczącego KE, na temat stanu procedury wdrożonej przeciwko rządowi PiS 20 grudnia 2017 r.

Dokument KE oceniający tzw. dobrą zmianę w polskim sądownictwie objął aż 186 punktów, spisanych na 39 stronach. Dołączony został 3-stronicowy projekt uchwały Rady UE o „stwierdzeniu istnienia wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez Polskę wartości, o których mowa w artykule 2 traktatu o UE”. Wśród zaleceń KE znalazły się m.in. takie: „nieprzerywanie kadencji sędziów-członków Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) oraz zagwarantowanie w nowym systemie ich wybierania przez przedstawicieli środowiska sędziowskiego”, „wszystkie wyroki Trybunału Konstytucyjnego (TK) będą publikowane i w całości wykonywane”, „wyeliminowanie skargi nadzwyczajnej, dającej możliwość ponownego otwarcia spraw, w których prawomocny wyrok zapadł wiele lat temu”.

Po wymianie premiera PiS podjęło kilka inicjatyw kosmetycznego wyjścia naprzeciw KE. Ale np. w sprawie KRS zalecenie absolutnie nie zostało zrealizowane, nowy skład wybrał Sejm według sztywnego parytetu partyjnego. Ponad 10-tysięczna społeczność sędziowska nie akceptuje nowej KRS między innymi ze względu na utajnienie listy sędziów, którzy podpisali zgłoszenia 15 wybranych kandydatów. Środowisko upowszechnia tezę, że sygnatariuszami byli głównie… oni sami, dlatego są garstką reprezentującą wyłącznie ich patrona, czyli ministra sprawiedliwości. Natomiast publikacja trzech dawnych orzeczeń TK, z dopiskiem że zostały wydane z naruszeniem prawa, jest żartem z zalecenia KE o „wykonywaniu” wyroków.

W tym tygodniu PiS zamierza błyskawicznie przepędzić przez Sejm i Senat kolejną kosmetyczną poprawkę. Tym razem chodzi o tzw. skargę nadzwyczajną, która tak zszokowała środowiska prawnicze w UE. Do podmiotów uprawnionych wpłynęło błyskawicznie ponad 600 wniosków, a to zaledwie pomruk gigantycznej lawiny. Lista tych podmiotów jest długa — poza prokuratorem generalnym i rzecznikiem praw obywatelskich to także: prezes Prokuratorii Generalnej, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz rzecznicy — praw dziecka, praw pacjenta, finansowy, małych i średnich przedsiębiorców. Prezydent Andrzej Duda proponował, aby skargę nadzwyczajną mogli wnosić nawet… posłowie i senatorowie, ale to akurat w parlamencie wypadło. Najnowsza propozycja PiS skraca listę podmiotów do prokuratora generalnego i rzecznika praw obywatelskich. Absolutnie jednak nie zrealizuje to zalecenia z 20 grudnia o wyeliminowaniu instytucji skargi nadzwyczajnej. Dlatego finału rozrywki KE z rządem PiS — i na odwrót — raczej trudno spodziewać się 14 maja. Sensem czynności przytoczonej w tytule jest przecież niedogonienie… © Ⓟ

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski