Krzysztof Jurgiel śpi. Kto mu pościelił?

Drzemka ministra Krzysztofa Jurgiela urosła do sprawy rangi państwowej po tym, jak stała się oficjalnym powodem zgłoszenia wniosku o przerwę w obradach Sejmu. Wybuchł niby mały skandal. Niesłusznie, bo ministra należy pochwalić za umiłowanie zasady trójpodziału władzy.

Krzysztof Jurgiel wśród oklasków powraca z drzemki do ławy sejmowej, fot. Tomasz Adamowicz/FORUM

Krzysztof Jurgiel bowiem, będąc posłem i ministrem zarazem, pełni wobec samego siebie funkcję kontrolną (na podstawie art. 95. pkt 2. Konstytucji RP). Jednocześnie narusza art 10. tejże Konstytucji. No chyba, że potrafi występować w 2 osobach, na co łaskawie pozwala mu art. 103. pkt 5. ustawy zasadniczej.

??? Dzisiaj przed nami nocne głosowania ws. budżetu. W Sejmie słychać narzekania posłów z niektórych klubów, że „za dł…

Posted by Kukiz ’15 on Thursday, January 28, 2016

A nawet, jeśli założymy, że Konstytucja sama siebie naruszać nie może, to przeczy ona obu klasycznym koncepcjom wspomnianego rozdziału władz. Nie ma wątpliwości – to Monteskiusz i John Locke wpędzili posła-ministra w objęcia Morfeusza.

Obiektywny Polityk
Obiektywny Polityk