Wzrośnie popyt na skarpety

W epoce powszechnego pieniądza elektronicznego, gdy niektóre kraje — np. Dania — przymierzają się do całkowitej likwidacji gotówki, kierunek przyjęty przez NBP można uznać za archaicznoromantyczny.

Marek Belka wizerunkowym akcentem kończy sześcioletnią kadencję prezesa Narodowego Banku Polskiego, upływającą w piątek 10 czerwca o północy. W poniedziałek zaprezentował nowy banknot obiegowy z jego podpisem — 500 zł z wizerunkiem króla Jana III Sobieskiego (patrz str. 3). Seria najwybitniejszych władców dotychczas obejmowała Piastów i Jagiellonów, ich chronologia odpowiadała rosnącym nominałom. Zwycięzca spod Wiednia to pierwszy król elekcyjny, a po nim już żaden władca do upadku Rzeczypospolitej na banknot… nie zasługuje. To drugi powód, oprócz stricte monetarnego, że 1000-złotowego nie będzie.

Według planów obecnego zarządu NBP, Jan III Sobieski trafi do obiegu w lutym 2017 r. Zatem los tego banknotu będzie inny od 5-milionowego z Józefem Piłsudskim, który w 1994 r. czekał w serii „Wielcy Polacy”. W związku z denominacją nie wszedł jednak do obiegu, a marszałek po latach wrócił na… polimerowej 20-złotówce, zdobywającej nagrody w konkursach najlepszych banknotów świata. Na początku polskich przemian kolejne wprowadzane przez NBP wielkie nominały — 1-milionowy Władysław Reymont, potem 2-milionowy Ignacy Paderewski — starały się nadgonić inflację. Tym razem sytuacja jest na szczęście zupełnie inna. Bank centralny podkreśla, że banknot 500 zł będzie służył przede wszystkim do przechowywania zapasu strategicznego w samym skarbcu NBP, a także w innych bankach. W epoce powszechnego pieniądza elektronicznego, gdy niektóre kraje — np. Dania — przymierzają się do całkowitej likwidacji gotówki, kierunek przyjęty przez NBP można uznać za archaicznoromantyczny. Bank jednak ma swoje wyliczenia. W powszechnym obiegu znajduje się obecnie w Polsce ponad 1,77 mld sztuk różnych banknotów. Wartość obiegu gotówkowego wynosi ponad 170 mld zł, to jest o 16 proc. więcej niż rok temu. Ale popyt na największą 200-złotówkę w tym samym czasie wzrósł aż o 28 proc. W obiegu występuje ona rzadko, w zasadzie trafia się na nią, tylko gdy wypłaci bankomat. Jaki z tego wniosek? Widocznie wielkie nominały już obecnie są gromadzone nie tylko przez banki.

Narodowy Bank Polski wykonuje krok w kierunku odwrotnym niż Europejski Bank Centralny. Emisja największego dotychczasowego banknotu 500 EUR zostanie w 2018 r. wstrzymana. Absolutnie nie oznacza to jego formalnego wycofania z obiegu, po prostu istniejące egzemplarze będą systematycznie wychwytywane przez banki centralne Eurolandu. Na rynku całkowicie wystarczy 200-eurówka, a powód wycofania banknotu 500 EUR jest bardzo prozaiczny. Okazało się, że absolutnie nie jest on fałszowany — tak wielki nominał wzbudza zdwojoną czujność — lecz chowany do skarpety przez gangsterów i terrorystów. Rozumują oni logicznie — konta i przelewy bankowe okazują się coraz bardziej dostępne dla różnych służb, a żywa gotówka gwarantuje im spokój i anonimowość. Dlatego jak najbardziej realnie można sobie wyobrazić, że gdy nasza 500-złotówka z królem wojownikiem wejdzie do obiegu — także posłuży do bezkarnego i wygodnego gromadzenia zapasów strategicznych nie tylko bankowi centralnemu. © Ⓟ

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski