Zakaz na pewno wejdzie w życie, ale na jak długo?

Państwowa Inspekcja Pracy otrzymała uprawnienia bycia oskarżycielem publicznym w sprawach o handlowe wykroczenia.

Podpisanej przez prezydenta ustawie o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz niektóre inne dni (czytaj na str. 6) brakuje jeszcze tylko kropki nad „i” — publikacji w Dzienniku Ustaw. Ustawa wchodzi w życie od 1 marca, zatem vacatio legis potrwa tylko miesiąc, najkrótszy w roku. Dla regulacji o tak wielkim znaczeniu praktycznym zarówno dla handlowego biznesu, jak i milionów klientów okres przyzwoitości to minimum kwartał. Nie można przyjąć tłumaczenia władzy, że treść ustawy przecież jest znana od dawna, bo Sejm uchwalił ją 24 listopada 2017 r., a po drobnych poprawkach Senatu wersję ostateczną przyjął 10 stycznia.

Skoro konsytucyjnie „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym”, to przepisy wchodzą do obiegu dopiero po ich publikacji. Skoro w końcówce 2017 r. nastąpił poślizg, to uczciwą poprawką wniesioną przez Senat i zatwierdzoną przez Sejm byłoby przesunięcie terminu wejścia w życie, najlepiej na 1 lipca. Polityczne ciśnienie nakazało jednak odpalenie ustawy koniecznie przed Wielkanocą. Gdy w sobotę 31 marca naród będzie podążał ze święconkami, galerie handlowe zatrzasną się bezwzględnie o godz. 14. A propos wiosennych świąt — zamiast ustalonej w konkordacie z 1993 r. urzędowej pisowni „Wielkanocy” użyto w ustawie formy „Wielkiej Nocy”. Językowo taka wersja rzecz jasna ujdzie, ale to demonstracyjny brak szacunku dla ratyfikowanej umowy Rzeczypospolitej Polskiej ze Stolicą Apostolską.

Ustawa zawiera kilkanaście przepisów stwarzających ogromne możliwości interpretacyjne. Państwowa Inspekcja Pracy otrzymała uprawnienia bycia oskarżycielem publicznym w sprawach o handlowe wykroczenia. Można się spodziewać wysypu spraw, jako że biznes już przeciera ścieżki omijania zakazu. W tzw. słowniczku ustawy handel zdefiniowany został jako „proces sprzedaży polegający na wymianie towaru lub wyroby na środki pieniężne”, a z drugiej strony niedzielny zakaz nie obowiązuje „w sklepach internetowych i na platformach internetowych”. Można się zatem spodziewać kreatywnego rozwoju różnych form kombinowanych. Dlatego władza… już zapowiada możliwość uszczelniającej nowelizacji ustawy po kilku miesiącach jej funkcjonowania.

Dla członkostwa Polski w Unii Europejskiej największe znaczenie ma lista wyłączeń od zakazu. W ostatecznej wersji ustawy rozrosła się do 32 grup podmiotów, uprawnionych do niedzielnego handlu — od stacji benzynowych po zakłady pogrzebowe. Komisja Europejska (KE) z definicji nie akceptuje przepisów stwarzających nierówne warunki prowadzenia działalności gospodarczej. Selektywna ustawa handlowa w oczywisty sposób narusza aż trzy z czterech fundamentalnych unijnych swobód przepływu: towarów, usług i kapitału, nie dotyczy jedynie przepływu osób. Zatem po jej opublikowaniu można spodziewać się szybkiej reakcji KE, w szczególności żądania przedłożenia ustawy do notyfikacji. Dlatego wejście w życie od 1 marca 2018 r. uznajmy za pewnik, natomiast horyzont czasowy istnienia jej w polskim, czyli także unijnym, obrocie prawnym jest kwestią otwartą.

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski