Ile będę czekać na zwrot z podatku?

To pytanie nurtuje podatników, którzy w 2015 roku nadpłacili podatek. Kwoty zwrotu z podatku zwykle są niewielkie, przede wszystkim zależą od tego czy mamy prawo do skorzystania z różnego typu ulg (np. ulgi na dziecko). Zwykle nadpłaty podatku wahają się od kilkudziesięciu złotych do nawet kilku tysięcy złotych w roku.

Rabobank: Złoty traci przez Rosję | Dyskusja.biz

Kiedy następuje zwrot?

Do trzech miesięcy od momentu złożenia deklaracji. Podatnik, który złożył poprawnie wypełnioną deklarację podatkową np. 1 lutego, to powinien otrzymać zwrot do końca kwietnia.

Lepiej nie czekać ze złożeniem deklaracji do ostatecznego terminu (30 kwietnia). Niezłożenie deklaracji do końca kwietnia może skutkować nałożeniem kary  – od 180 zł do kilkunastu tysięcy złotych. Lepiej złożyć źle wypełnionego PIT-a a w późniejszym terminie dokonać korekty niż nie składać go wcale. Grzywny można uniknąć za kilkudniowe opóźnienie pod warunkiem, że przeprosimy państwo polskie składając czynny żal.

Im szybciej rozliczymy się z fiskusem tym lepiej. Większość pracujących Polaków musi poczekać na PIT-11 od swojego pracodawcy, który ma obowiązek przekazać go pracownikom do końca lutego. Jeśli mamy dochód tylko z jednego źródła i nie rozliczał nas pracodawca (jest taka możliwość) to PIT-a najlepiej złożyć możliwie szybko po otrzymaniu dokumentów od szefa – można to zrobić na trzy sposoby: przez Internet (korzystając z aplikacji rządowej lub z innego programu komputerowego do rozliczeń), osobiście lub wysyłając pocztą.

Rekomenduję opcję internetową. Do wypełnienia deklaracji proponuję aplikację ze strony podatkowej Ministerstwa Finansów, która sama za nas wyliczy wszystkie wartości – wystarczy podać prawidłowe dane i przepisać kwoty z PIT-11 do odpowiednich rubryk. Jeśli ktoś ma kłopoty z rządowym interfejsem to może wybrać inny program do rozliczeń podatkowych, np. PIT FORMAT.

Rozliczenie przez Internet wymaga weryfikacji podatnika, która następuje po poprawnym podaniu danych osobowych i kwoty przychodu za rok ubiegły, którą znajdziemy na zeszłorocznej deklaracji podatkowej. Mamy obowiązek trzymać swoje deklaracje podatkowe przez co najmniej 5 lat. Część Polaków tego nie robi i potem żałuje. Dlatego nawet jeśli składamy PIT-a przez Internet to oprócz zapisania dokumentu na dysku sugeruję wydrukowanie go i włożenie do specjalnej teczki z dokumentami.

Czy sposób złożenia deklaracji ma znaczenie?

W teorii nie. Wiele zależy od urzędu skarbowego i jego „mocy przerobowych”. Niektóre szybciej wypłacają nadpłaty z deklaracji złożonych przez Internet. Inne prędzej rozliczają deklaracje złożone osobiście (w papierze). Tak naprawdę nie ma reguły – kiedyś szybciej pieniądze dostawały osoby, które rozliczały się przez Internet, ale tak było w czasach gdy ta metoda nie należała do popularnych. Szacuje się, że w 2016 roku deklaracje przez Internet złoży ponad 7 mln podatników.

Z praktyki wynika, że najszybciej zwrot z podatku dostawały osoby, które złożyły „proste deklaracje” tzn. miały tylko jedno źródło dochodu, poprawnie skorzystały z ulg podatkowych a kwota do zwrotu nie przekraczała kilkuset złotych.

Zwrot dostanę szybciej przelewem czy przekazem pocztowym?

Najbardziej korzystną formą jest przelew bankowy – podatnik powinien zgłosić swój rachunek w momencie składania deklaracji. W kwestii terminu zwrotu – forma nie ma znaczenia, bo i tak wszystko zależy od mocy przerobowych urzędu.

Przekaz pocztowy jest technicznie bardziej uciążliwy do wykonania niż przelew bankowy. Po wydaniu przez urząd decyzji o wypłacie zwrotu z podatku na przekaz musimy poczekać kilka dni, z kolei w przypadku przelewu bankowego pieniądze trafiają na konto zwykle na drugi dzień. Kłopot w tym, że nigdy nie wiadomo kiedy US wyda decyzje o wypłacie nadpłaty – może to zrobić tydzień po złożeniu deklaracji albo nawet po trzech miesiącach.

Opóźnienia w wypłacie zwrotu z podatku nie są niczym szczególnym. Niestety biorąc pod uwagę niskie zarobki Polaków (połowa zarabia do 2359 zł netto) kilkaset złotych nadpłaty bywa oczekiwanym zastrzykiem gotówki, dlatego niezadowolenie z tytułu opóźnień jest zrozumiałe.

Jeśli od momentu złożenia deklaracji minęły już trzy miesiące, a pieniędzy dalej nie ma na koncie, to podatnik powinien – w swoim interesie – udać się do urzędu i poprosić o wyjaśnienie. Być może na jego deklaracji US dopatrzył się błędu i należy dokonać korekty.

Jeżeli zwrot nie został wypłacony w terminie z winy urzędu to należy złożyć reklamację/zażalenie i domagać się doliczenia odsetek za zwłokę (obecnie 8% rocznie).


Łukasz Piechowiak
Łukasz Piechowiak