Czy cała Polska stanie się specjalną strefą ekonomiczną?

Zgodnie z procedowanym przez Sejm projektem ustawy, o ulgi podatkowe udzielane dotąd jedynie w specjalnych strefach ekonomicznych będzie mógł się starać każdy przedsiębiorca. Podstawowym warunkiem jej udzielenia będzie zainwestowanie w innowacyjne rozwiązania w swoim przedsiębiorstwie. Aktualne SSE znikną z końcem 2026 roku.

Jak wskazują autorzy procedowanej aktualnie przez Sejm ustawy o wspieraniu nowych inwestycji na koniec 2016 roku w specjalnych strefach ekonomicznych (SSE) znajdowało zatrudnienie ponad 332 tysiące pracowników, a wartość zainwestowanego kapitału wyniosła blisko 112,3 mld zł. Dane te wskazuję, że SSE to ważny składnik polskiej gospodarki – zarówno z punktu widzenia przedsiębiorców, jak i pracowników. Jednak specjalne strefy – m.in. ze względu na ograniczenia związane z ich lokalizowaniem i trudności z poszerzeniem ich granic – co raz częściej tracą na atrakcyjności, a przez to przestają spełniać swoje zadania. Stąd też ustawodawca postanowić odejść od tego modelu zamieniając całą Polskę w jedną, wielką „strefę ekonomiczną”. Projektowane rozwiązania zakładają, że przedsiębiorcy będą mogli otrzymać od państwa dwa rodzaje wsparcia: zwolnienie podatkowe oraz różnego rodzaju usługi informacyjne świadczone przez specjalnie powołane w tym celu instytucje.

„Ogólnopolska” specjalna strefa ekonomiczna

Istota projektowanych rozwiązań sprowadza się do możliwości uzyskiwania zwolnień od podatku dochodowego (CIT i PIT) na terenie całego kraju – a nie jak dotychczas tylko w obszarze specjalnych stref ekonomicznych. Mówiąc inaczej przedsiębiorca nie będzie uzależniony w staraniu się o ulgi podatkowe od prowadzenia działalności na terenie strefy. Jedyny warunek dla otrzymania takiego wsparcia to przeprowadzenie „nowej inwestycji”. Pod tym pojęciem projektodawcy rozumieją kilka rodzajów działań. Przede wszystkim założenie nowego przedsiębiorstwa, a także zwiększenie zdolności produkcyjnej już istniejącego biznesu. O ulgę podatkową będą mogli się starać także przedsiębiorcy chcący rozszerzyć swoją działalność poprzez wprowadzenie produktów wcześniej niewytwarzanych w ich przedsiębiorstwie albo przeprowadzić w nim zasadniczą zmianę procesu produkcyjnego. Mówiąc inaczej pod nowe regulacje prawne będą podlegać przede wszystkim innowacyjne pomysły: zarówno w przypadku ich realizacji „od podstaw”, jak i wdrożenia w ramach już istniejącej działalności.

Inwestycje w „ogólnopolskiej” strefie

Nawet jeżeli przedsiębiorca planuje podjęcie któregoś z powyższych działań nie oznacza to że w jego ramach jakakolwiek inwestycja uprawni do otrzymania zwolnienia od podatku dochodowego. Działania te muszą polegać na inwestycji w rzeczowe aktywa trwałe lub wartości niematerialne i prawne. Pojęcia te zostały zdefiniowane w ustawie o rachunkowości.  Nie wdając się w skomplikowane meandry przepisów prawa wystarczy wskazać na przekładowy katalog – wypracowany przez samego ustawodawcę – tego co należy rozumieć pod powyższymi pojęciami. Zgodnie z nim rzeczowe aktywa trwałe obejmują np. nieruchomości (w tym prawo użytkowania wieczystego gruntu oraz odrębne lokale), maszyny i urządzenia, oraz inwentarz żywy. Natomiast wartości niematerialne to m.in. autorskie prawa majątkowe, prawa pokrewne, licencje, koncesje; prawa do wynalazków, patentów, znaków towarowych, wzorów użytkowych i zdobniczych oraz know-how. W obydwu przypadkach muszą się ona nadawać do gospodarczego wykorzystania dłużej niż rok. A więc zwolnieniu podatkowemu będzie podlegać tylko to, co bezpośrednio służy realizacji nowej inwestycji.

Warunki zwolnienia z PIT i CIT

Podstawą korzystania ze wsparcia będzie decyzja wydawana przez ministra właściwego do spraw gospodarki na okres od 10 do 15 lat. Dopiero po jej wydaniu przedsiębiorca będzie mógł skorzystać ze zwolnień od podatku PIT lub CIT – na takich samych zasadach, jak obecnie w SSE. Oznacza to, że wielkość tego typu wsparcia nie będzie mogła przekroczyć dopuszczalnej kwoty pomocy publicznej i obejmie tylko działalność określoną w decyzji. Poza tym jej cofnięcie będzie oznaczało nie tylko utratę możliwości korzystania ze zwolnienia z PIT i CIT, ale również konieczność zapłaty należności podatkowych za cały okres korzystania ze wsparcia. Poza tym przedsiębiorcy obecnie działający w specjalnych strefach ekonomicznych będą korzystać z dotychczasowych zasad do 2026 roku – a więc wcześniej planowanego przez Radę Ministrów wygaszenia SSE.

Nie tylko zwolnienia podatkowe

Obok zwolnień dodatkowych projektodawcy planują wprowadzenie jeszcze jednego rodzaju pomocy dla przedsiębiorców udzielanego przez „zarządzających obszarami”. Zgodnie z projektem cały kraj ma zostać podzielony na specjalne obszary, na terenie których podmioty nimi zarządzające zostaną zobligowane do prowadzenia specjalnych działań na rzecz przedsiębiorczości. Podział ten jednak w żaden sposób nie wpłynie na możliwość korzystania ze wsparcia, a będzie miał jedynie charakter pomocniczy dla przedsiębiorców. Do głównych obowiązków zarządzającego obszarem będzie należało bezpłatne udostępnianie przedsiębiorcom swojego mienia, darmowe udzielanie informacji ubiegającym się o wsparcie, czy promowanie prowadzenia działalności gospodarczej. Mówiąc inaczej przedsiębiorca chcący podjąć nową inwestycję będzie mógł uzyskać wszelką pomoc w instytucji zarządzającej właściwym obszarem.

Projektowane rozwiązania dają dużą szansę na rozwój polskim przedsiębiorcom. Jednak – o ile projekt w obecnym kształcie wejdzie w życie – wiele szczegółowych rozwiązań zostanie wprowadzonych rozporządzeniami. Stąd dopiero po ich wydaniu będzie możliwa kompleksowa ocena nowych perspektyw dla rodzimego biznesu.

 

Jacek Kosiński
Jacek Kosiński