Technologia w sukurs antylichwie – czyli pomysł na SKOK-Tech.

Ostatnimi czasy branże firm pożyczkowych w większym stopniu oraz pośrednictwa finansowego, w mniejszym, wstrząsnęła informacja o zaostrzeniu warunków udzielania pożyczek konsumpcyjnych. Do projektu ustawy antylichwiarskiej wprowadzona została maksymalna wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumpcyjnego liczona wg. formuły 10% + 10%. Dotychczas obowiązuje formuła 25% + 30%,  Dokładnie wygląda to tak.

 

Rząd wprowadzając taką autopoprawkę uzasadnia ją następująco.

Argumenty lobbystów.

Autopoprawka ta wywołała, jak można było się tego spodziewać, niezadowolenie firm pożyczkowych i wspierających je instytucji lobbingowych, uzasadniających że przyjęcie projektu ustawy w tym kształcie spowoduje:

1) wykluczenia z rynku finansowego dużej części z grupy 3 000 000 – pożyczko i kredytobiorców osób obecnie obsługiwanych przez branżę,

2) gwałtownego rozwoju szarej strefy pożyczek i podziemia lichwiarskiego, w które wejdą osoby wykluczone z legalnego rynku finansowego, zarówno bankowego, SKOK i instytucji pożyczkowych dziś zaciągające i spłacające swoje zobowiązania,

3) likwidacji legalnie działającego pozabankowego sektora kredytu konsumenckiego oraz sektora pośredników kredytowych kredytu konsumenckiego ze względu na nierentowność działalności, która obecnie wynosi jedynie 3,2%,

4) utraty miejsc pracy nawet przez ok. 40 tys. osób i tym samym wzrostu kosztów dla Państwa, związanych z utrzymaniem pracowników przez okres, w którym będą oni pozostawać bez pracy,

5) osłabienia konkurencji na rynku konsumenckich produktów finansowych, co negatywnie odbije się na oferowanych usługach,

6) spowolnienia rozwoju sektora fintech, który dziś dostarcza wielu innowacyjnych rozwiązań dla sektora w obszarze identyfikacji, weryfikacji, analizy i wzbogacania danych kredytowych, które zmierzają do zwiększenia dopasowania produktów do potrzeb konsumentów i w efekcie zwiększenia ich bezpieczeństwa,

7) drastycznego ograniczenia wpływów z podatków CIT, PIT i VAT, wnoszonych do budżetu Państwa przez sektor pożyczkowych – budżet straci około 2,2 mld zł rocznie,

8) destabilizacji systemu finansowego i możliwego krachu na rynku obligacji przedsiębiorstw pożyczkowych, a także strat sektora bankowego, współpracującego z sektorem instytucji pożyczkowych w finansowaniu ich działalności pożyczkowej.

 

A zdrowy rozsądek podpowiada, że…

Wydaje się, że na każde z tych argumentów można znaleźć racjonalne kontrargumenty. Poszukajmy je.

Ad. 1. Wykluczenie z rynku finansowego wskazanej części społeczeństwa może zostać zniwelowane przez fakt zastosowania wysokich technologii (Fintech) przez np. spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe, do których przekierowany może zostać strumień popytu na krótkoterminowe pożyczki konsumenckie. Mogłoby to nastąpić poprzez wsparcie finansowe udzielone SKOK-om przez Polski Fundusz Rozwoju (na bazie jakiegoś nowo powstałego Funduszu technologicznego, np. SKOK-Tech Fund) na tworzenie aplikacji pożyczkowych, w których „zaszyte” byłyby mechanizmy antylichwiarskie i antymissellingowe. W tym kontekście, SKOKi mogłyby oferować swoim klientom obecnym i przyszłym rozwiązania technologiczne, analogicznie stosowane przez sektor bankowy, obsługujące klientów w obszarze wykluczenia finansowego (underbanked). Przewaga rozwiązań technologicznych w sektorze Fintech, w segmencie agregatorów kredytowo-pożyczkowych, nad okadrowionymi oddziałowymi placówkami polega na:

– niskich kosztach stałych bez obciążeń takich jak narzuty na wynagrodzenia,
– redukcji absencji pracowniczej nieomal do zera (zrobotyzowany agregat pracuje 24 godz. przez 7 dni w tygodniu i 365/366 dni w roku),
– łatwej modyfikowalności,
– szybkiej amortyzacji oraz
– szybkiej dostosowalności pod względem regulacyjnym.

Z kolei, Bank Gospodarstwa Krajowego, jako wiarygodny i posiadający wysoką reputację bank państwowy mógłby w tej konfiguracji stworzyć obiektywną platformę cyfrową, będącą przyjazną klientowi porównywarką cenową w segmencie pożyczek konsumenckich, rejestrującą wszystkie transakcje. Wówczas byłoby wiadomo po jakich cenach naprawdę są one realizowane, byłby to taki odpowiednik CCP – Central Counterparty, a jednocześnie metoda monitoringu i weryfikacji czy propozycje regulatora są realistyczne. Chcąc prowadzić biznes z tym segmencie trzeba by spełniać wymóg przymusowego uczestnictwa na takiej platformie.

Ad. 2. Zakres szarej strefy i podziemia lichwiarskiego mógłby zostać zniwelowany poprzez zastosowanie środków zarysowanych w ad. 1

Ad. 3. Przy rentowność w branży na poziomie 3,2 proc. należałoby zatem zastanowić się jak wskazany argument o nierentowność koresponduje z obecną aktywnością reklamową w kosztochłonnym segmencie reklamy telewizyjnej. Czy w tym przypadku nie dochodzi do jakiegoś rozdźwięku?

Ad. 4. Zmiany w ruchu kadrowym na rynku finansowym są jego immanentną cechą, którą każdy w nim zatrudniony winien znać i brać pod uwagę w trakcie zatrudnienia. Należy również mieć pewność, iż zatrudnione w sektorze firm pożyczkowych osoby posiadają pierwszorzędne kwalifikacje i doświadczenie zawodowe, które umożliwi im bez problemu znalezienie zatrudnienia w innych sektorach i branżach gospodarki. Wiele z tych osób może stanowić znakomite zaplecze know-how dla rozwiązań technologicznych, o których jest mowa w ad. 1., bądź same mogą być założycielami takich startupów technologicznych. Mamy dodatkowo brak rąk do pracy, przekwalifikowanie zatem jest w interesie ogólnogospodarczym, zmniejszając np. import siły roboczej zza wschodniej granicy.

Ad. 5. Osłabienie konkurencji na rynku konsumenckich produktów finansowych jest argumentem niemierzalnym i trudnym do udowodnienia. Można wręcz powiedzieć, iż zaostrzenie warunków udzielania pożyczek i kredytów konsumpcyjnych może spowodować zaostrzenie walki konkurencyjnej, gdzie rozstrzygającym o efekcie będzie nie tylko koszt udzielenia pożyczki lub kredytu lecz również jakość obsługi klienta. Klient najprawdopodobniej wybierze tą firmę pożyczkową, która nie tylko że zaproponuje mu tanią pożyczkę ale również, która obsłuży go uwzględniając jego dobro i jego słuszne interesy, będąc nadzorowaną przez KNF. Dodatkowo firmie tej udzieli rekomendacji znajomym, o najsilniejszej marketingowo wadze.

Ad. 6. W świetle Ad. 1 można by spodziewać się rezultatu wręcz odwrotnego. W nauce i teorii instytucjonalnej wskazuje się, że dyfuzja innowacji technologicznej następuje wskutek złamania skostniałego status quo, czego dowodził m.in. noblista Douglas North i tacy prekursorzy innowacji jak Joseph Schumpeter. Rozwiązania innowacyjne nie zakorzeniają się natomiast w spetryfikowanej strukturze prawnej, systemowej i instytucjonalnej. Można zaryzykować tezę, iż wprowadzenie przez Rząd omawianych rozwiązań zapewni bodziec do akceleracji innowacji technologicznych w segmencie Fintech.

Ad. 7. Argument o ograniczeniu wpływów do budżetu można uznać za ryzykowny, bowiem to rozwiązania technologiczne, o których mowa w Ad. 1., mogą wydatnie ułatwić perzewidywalność, skalowalność i terminowość osiąganych wpływów budżetowych. Nie można wykluczyć, iż mogą one być wówczas wyższe niż przytoczone 2 mld zł.

Ad. 8. Destabilizacja systemu finansowego i krach na rynku obligacji przedsiębiorstw pożyczkowych może w istocie nastąpić w każdej chwili, kiedy zagraniczni (a tych jest zdecydowanie najwięcej) inwestorzy firm działających w Polsce postanowią wyjść z rynku polskiego, uzasadniając ten ruch np. takimi argumentami jak negatywne skutki Brexitu, podnoszenie stóp procentowych przez amerykański bank centralny, spowolnienie gospodarcze Chin itp. Brak jest jednoznacznego dowodu wskazującego na potencjalne ryzyko destabilizacji, o której mowa w pkt. 8 w następstwie regulacji antylichwiarskiej. Również argument o potencjalnych stratach sektora bankowego nie jest do końca uzasadniony, gdyż sektor ten posiada wystarczający potencjał, by tak kształtować swoje linie biznesowe w ten sposób, aby mogące zaistnieć krótkotrwałe turbulencje na rynku móc zniwelować. Prezentowany publicznie obraz sektora bankowego wskazuje bowiem, iż jest to jedna z najsilniejszych branż gospodarki, odporna na wstrząsy zarówno wewnętrzne i zewnętrzne, posiadające solidne bufory kapitałowe, zdrowe struktury organizacyjne, profesjonalne kadry, prawidłowe DNA finansowe i mogąca poradzić sobie w nieomal każdych warunkach gospodarczych.

 

Zamiast narzekać…, trzeba się restrukturyzować.

Konkludując, należy uznać, iż wprowadzone przez Rząd rozwiązania mogą nie tylko uzdrowić zwyczaje w sektorze firm pożyczkowych, ale również stanowić impuls do rozwoju technologicznego np. w obszarze spółdzielczości finansowej. Chociaż przedstawiane są kasandryczne wizje skutków wprowadzanych rozwiązań, to nie wydaje się, żeby na skalę masową miały się spełnić. Można oczywiście liczyć się z tym, iż jedna lub kilka firm z branży firm pożyczkowych zrewiduje swoje plany biznesowe i zdecyduje o opuszczeniu Polski ale większość przeprowadzi strukturalne dopasowanie do nowych warunków systemowych (tzw. downsizing), tnąc np. wewnętrzne budżety korporacyjne. Cięcia te mogą polegać na:

– relokacji do tańszych kompleksów biurowych (klasy B) bądź przyjęcie rozwiązań co-workingowych;
– obniżeniu kosztów ogólnych zarządu;
– zmniejszeniu liczebności organów kierowniczych;
– dopasowaniu wynagrodzeń – zarówno w częściach stałych jak i zmiennych – do nowych warunków rynkowych;
– dopasowaniu benefitów pozapłacowych (karnety na siłownie, pakiety medyczne, itp.) do nowych warunków rynkowych;
– obniżeniu o 90 proc. funduszy reprezentacyjnych;
– ograniczeniu przerw w pracy i skróceniu czasu pracy personelu biurowego;
– dopasowaniu klasy samochodów nabywanych do floty korporacyjnej do nowych warunków systemowych;
– dopasowaniu ogólnych wydatków administracyjnych (np. klasa sprzętu biurowego i mebli, powierzchni biurowych, dodatkowych udogodnień socjalnych oraz zapewniających strefy komfortu) do nowych warunków rynkowych;
– sięgnięciu po rozwiązania polegające na leasingu pracowniczym i telepracy;
– redukcji i racjonalizacji kosztów IT;
– dopasowaniu poziomu wydatków na podróże służbowe, w tym głównie zagraniczne (klasy biletów lotniczych, zakwaterowanie), do nowych warunków rynkowych;
– dopasowaniu do nowych warunków rynkowych funduszy na wyjazdy integracyjne krajowe i zagraniczne;
– racjonalizacji wydatków na składki członkowskie w organizacjach i instytucjach lobbingowych bądź ich subwencjonowania w różnych formach;
– racjonalizacji sponsoringu imprez branżowych; czy też
– racjonalizacji wydatków reklamowych i kanałów dystrybucyjnych.

Stosując powyższy arsenał środków antykryzysowych można być praktycznie pewnym, iż ograniczenie maksymalnej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumpcyjnego wg. formuły 10% + 10% znajdzie swoje miejsce i umożliwi funkcjonowanie w takim limicie. Alternatywą do tego może być przejęcie, poprzez zastosowanie nowych technologii, przez sektor SKOK’ów strumienia popytu na kredyt konsumpcyjny bez konieczności przeprowadzania tak głębokiego programu restrukturyzacyjnego.

Marcin Daniecki
Marcin Daniecki