Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 23-24.07.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 pod koniec ubiegłego tygodnia podeszły wreszcie pod ostatnie maksimum w rejonie 2170 i mają szansę powiększyć wzrost w kierunku strefy 2190-200. Pytanie, na ile umożliwi to obecna negatywna dla Byków sytuacja na Zachodzie, po części wynikająca z wywiadu Donalda Trumpa – między innymi na temat stosunków handlowych z Chinami i oceny działań Fedu.

Witając się z Państwem po wydłużonej wakacyjno-mundialowej przerwie, zwrócę uwagę od strony stricte technicznej na to, iż podejście kursu pod 2190-200 jest możliwe z kilku powodów: po pierwsze, ze względu na dołkową formację świecową objęcia hossy na wykresie tygodniowym.

Możliwość ta wynika także z równości dużych korekt na interwale dziennym, sytuującą się właśnie w rejonie cenowym 2190-200. Innym elementem, który może sugerować taki ruch (w stronę 2190-200) jest fakt, iż na poziomie 2196 mamy do czynienia ze zniesieniem 61,8% ostatnich spadków na D1.

Tym zaś, co może zapobiec takiemu rozwojowi wypadków i doprowadzić do zatrzymania wzrostu w rejonie 2170, jest wspomniana na wstępie bardziej Niedźwiedzia niż Bycza sytuacja na wykresach rynków zachodnich. To mogłoby się wiązać z powrotem u nas w stronę ok. 2150, a nawet 2130-40.

Patrząc na sytuację na intradayu, można zauważyć, iż nasz rynek wpisywał się w ostatnim tygodniu w schemat flagi prowzrostowej na H1 (o zasiegu ok. 2200).

Jeżeli teraz doszłoby do mocniejszego cofnięcia do tej flagi, to taki ruch mógłby współgrać z koncepcją zatrzymania się wzrostów w okolicy 2170, w korelacji między innymi z rynkiem niemieckim. Z drugiej strony jednak samo wybicie  z flagi było dokonane za pomocą ładnego korpusu i stanowi kolejny argument na rzecz Byczych szans podejścia nieco wyżej.

W ostatnich dwóch tygodniach w Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play zakładaliśmy cały czas, że jest szansa na ostateczne podejście pod 2190-95, a przynajmniej na atak na 2171 (ostatnie maksimum).

Niemniej jednak musieliśmy się zmagać w międzyczasie z rynkiem konsolidacyjnym, co na pewno dawało mniej zarobić niż przebywanie na rynku impulsu kierunkowego. Dopiero w ostatni piątek (nb podobnie, jak 10.lipca) szliśmy praktycznie od poczatku „pod rękę” z dłuższym wzrostem – najpierw grając z poziomu 2129-33 w stronę 2139-43, a potem do 2150-52.

Później zaś uwzględnialiśmy dodatkowy cel zagrania longa: 2164-67+71. Co ważne, braliśmy jednak pod uwagę w drugiej fazie sesji zatrzymanie się kursu w okolicy 2160 i nawet mocniejsze wycofanie. Wynikała z tego pośrednio wskazówka dla ostrożniejszych graczy, żeby w tym momencie  wstrzymać się z longiem i ewentualnie powrócić do niego później.

Takie „zalecenie” okazało się faktycznie jak najbardziej właściwe, gdyż rynek rzeczywiście cofnął się z spod 2160-62 o ponad 20 punktów i dopiero na koniec sesji zrealizował dodatkowy cel w postaci 2164-67+71. Fakt, iż stało się to tak późno, na pewno nie sprzyjał możliwości odpowiedniego zareagowania na finalny wzrost – choćby ze względu na ryzyko związane z końcówką sesji i potencjalnym brakiem czasu, żeby osiagnąć zysk wynikający z ruchu założonego przez nas wcześniej – do 2164-67+71.  Możesz dołączyć na próbę! 

UWAGA! Artykuły dotyczące kontraktów na WIG20 będą się ukazywać obecnie 2-3 razy w tygodniu: przed sesją poniedziałkową i przed środową oraz ewentualnie dodatkowo w inny dzień tygodnia, jeśli w międzyczasie dojdzie do dużych zmian na rynku.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Miłosz Fryckowski
Miłosz Fryckowski