Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 22-23.10.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części ubiegłego tygodnia konsolidowały w obszarze cenowym około 50-60 punktów, wokół linii szyi formacji głowy z ramionami na wykresie dziennym. Taki rozwój sytuacji rynkowej nie dał odpowiedzi na pytanie, czy rynek pogłębi spadki w stronę 2120-30, czy też zaatakuje od dołu 2260 i spróbuje pójść w wyżej.

Decyzja dotycząca tego, co się stanie, została odłożona  w czasie. Nadal wydaje się, że dużo może zależeć od korelacji z Zachodem, w szczególności z kontraktami na DAX.

Obecnie zarówno polskie kontrakty, jak i niemieckie, mogą kontynuować konsolidację w formie flagi pro spadkowej intra, większej jeszcze niż dotychczas zbudowana. Ta pierwotna miała zasięg około 2120, natomiast potencjalna większa (po modyfikacji) – około 2085.

Tak naprawdę rynek w drugiej części mijającego tygodnia nawet nie zbliżył się do kluczowych stref wsparcia i oporu, których pokonanie przyniosłoby mocniejszy ruch na południe bądź na północ. Taką strefą do pokonania przez podaż jest rejon 2148-52+55, zawierający zależność 1:1 między dwoma ostatnimi głównymi ruchami spadkowymi na D1  oraz równość ruchów symbolizowaną przez duże pomarańczowe prostokąty.

Z kolei dla popytu istotne – ażeby unieść się znacznie wyżej – byłoby pokonanie oporu 2258-62. Tam znajduje się równość mniejszych korekt na D1 oraz zniesienia: 61,8% i 50%.

Rynek jednak nie dotarł tak wysoko. Zatrzymał się w okolicy 2229-33+35-37, gdzie lokalny opór jest wzmocniony połową dużego czarnego korpusu dziennego z 10. października oraz zgrupowaniem zniesień Fibonacciego: 78,6% i 50% . Podaż z kolei zatrzymywała się kilkakrotnie w ramach konsolidacji z ostatnich dni ubiegłego tygodnia w okolicy 2178, gdzie wypada zniesienie 61,8% wzrostów z okresu lipiec – sierpień.

W Mentoring & Trading Room i w ramach programu Mail & Play najlepszym dniem do inwestowania w drugiej części mijającego tygodnia był piątek. Wtedy graliśmy konsekwentnie na wszystkie ruchy, które tego dnia wykonały nasze kontrakty – najpierw na spadki (nb z dużą precyzją, bo głównym naszym celem było 2164-67, a na 2166  wyznaczone zostało minimum), a potem dwa razy na wzrosty.

Szczególnie końcowa faza sesji, w której graliśmy na zwyżki z okolicy 2193-95 do 2210-14 mogła być łakomym kąskiem dla naszych graczy. Tym bardziej, że ruch wzrostowy odbył się w dużym tempie, co zawsze zaoszczędza stresu i jest lubiane przez wszystkich traderów. Tak też było i tym razem. To, co mogło być pewnym problemem, to zbliżenie się do celu na odległość dwóch punktów. Nie było jednak potrzeby czekać do końca na idealne zaliczenie  celu, bo zdawaliśmy sobie sprawę, że koniec sesji tuż tuż.  Możesz dołączyć na próbę! 

UWAGA! Artykuły dotyczące kontraktów na WIG20 będą się ukazywać obecnie 2-3 razy w tygodniu: przed sesją poniedziałkową i przed środową oraz ewentualnie dodatkowo w inny dzień tygodnia, jeśli w międzyczasie dojdzie do dużych zmian na rynku.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Miłosz Fryckowski
Miłosz Fryckowski