Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 21-23.11.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszych dniach bieżącego tygodnia najpierw zrealizowały odbicie wzrostowe do rejonu 2195-200+, który braliśmy pod uwagę jako cel ewentualnego odreagowania na północ. Następnie wybiły się w dół z tworzonej w trakcie owego odbicia pro spadkowej flagi. Obecnie można się spodziewać albo realizacji zasięgu tej flagi – w okolicy strefy 2120-30+ –  i ewentualnego zejścia kursu niżej, w stronę 2100 lub też – zanim spadek nastąpi – kontynuacji konsolidacji nad poziomem 2140.

Kurs naszych kontraktów może być nadal pod wpływem polityki (afery wokół KNF), jak również korelacji z rynkami zachodnimi, w szczególności z kontraktami na DAX. Te ostatnie przebiły kluczowe dołki na wykresie dziennym i mogą stać się dodatkowym katalizatorem zniżek u nas.

W artykule niedzielnym pisaliśmy: “ Gdyby rynek próbował się na początku rozpoczynającego się tygodnia mocniej odbijać, to musiałby poradzić sobie ze strefą 2174-82[ … ]. Pokonanie przez Byki tego miejsca mogłoby doprowadzić do ataku na 2201-04, barierę wzmocnioną i rozszerzoną o zniesienie 38,2% (2199) oraz poprzedni dołek lokalny na 2195, jak również o równość większych korekt na M15 (2200).”

Tak faktycznie się stało, a odbicie zakończyło się dokładnie na poziomie 2195. Flaga, która tworzyła się w trakcie tego odbicia, ma zasięg minimalny na poziomie ok. 2130, natomiast maksymalny na ok. 2120. Realizacja zasięgu maksymalnego zwykle jest możliwa w sytuacji mocnego wybicia z flagi i zaistnienia mocnego rynku w trakcie realizacji zasięgu.

Przypomnę, że strefa wsparcia 2120-30+ składa się ze zniesienia 78,6% na D1 (2126), zależności FE127,2% między ostatnimi głównymi falami spadkowymi na H1/H4 (poziom 2131) oraz wsparcia  intradayowego 2129-34. Do tych wymienionych elementów trzeba dodać jeszcze lukę z ostatniego dnia października.

Jeśli zaś chodzi o rejon cenowy wokół 2100, który mógłby być kolejnym celem spadków, to warto przypomnieć, iż  mówimy w tym wypadku o okolicy 2096-105, gdzie mamy zniesienie 88,6% oraz zależność 161,8% między wspomnianymi wyżej falami spadkowymi na H1/H4.

Pokonanie również tej bariery popytowej mogłoby natomiast doprowadzić do ataku na dołki w rejonie 2080 i próby zejścia do strefy 2040-50. W tym ostatnim miejscu mamy do czynienia z głównym składnikiem kluczowej zapory popytowej na wykresie dziennym i nie tylko – również tygodniowymi i miesięcznym – która pełniła szczególnie ważną rolę w latach 2011-15 i od której odbił się kurs na początku lipca.

Dodajmy jeszcze, że wspomniana na wstępie ewentualność kontynuacji konsolidacji – zamiast natychmiastowego spadku – wiązałaby się pewnie z budowaniem jeszcze większej flagi  niż dotychczasowa: między 2140 a 2200+. Obecna flaga, już wybita, ma medianę w rejonie poziomu 2185, górne ograniczenie na poziomie 2200 i dolne ograniczenie na poziomie 2170.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Miłosz Fryckowski
Miłosz Fryckowski