Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 02-03.03.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia padły ofiarą – podobnie jak wiele innych instrumentów finansowych – paniki związanej z reakcją rynków na rozprzestrzeniającą się epidemię koronawirusa. Kurs po pokonaniu kluczowego wsparcia nad poziomem 2000 przebił się jak przez masło przez wsparcia na interwale tygodniowym: 1850/60-70/80 i 1790/1800-1820/30, a zatrzymał się dopiero na strefie wsparcia 1710-1750.

Istotne z punktu widzenia sytuacji technicznej wydaje się to, że na zamknięciu piątkowym (był to nie tylko koniec tygodnia, ale również miesiąca) na wykresie miesięcznym doszło do pokonania przez Niedźwiedzie – w spektakularnym stylu – długoletniej linii trendu lekko wzrostowego oraz mniej więcej pokrywającego się z nią dolnego boku wielkiego trójkąta symetrycznego, tworzącego się od 2011 roku.

Co to oznacza w praktyce? Otóż obecnie nie można wykluczyć, że kurs w razie dalszej paniki skieruje się w stronę 1650-70, bądź też – jeśli ta panika osłabnie – dojdzie do emocjonalnego odreagowania w kierunku 1860-70.

Takie odreagowanie oznaczałoby cofnięcie do wybitego trójkąta i i linii trendu wspomnianej przed chwilą. Jednocześnie byłoby do cofnięcie to zanegowanej bezproblemowo pro wzrostowej formacji XABCD typu Gartley, o której była mowa w poprzednim artykule.


 
Tak więc można z dużym prawdopodobieństwem uznać, że dopiero wyjście kursu na dłużej powyżej tego oporu (1860-70) mogłoby zaowocować jeszcze większym odbiciem, w kierunku 1990-2000+. To jednak w tym momencie wydaje się mało realne.Jeśli zaś dojdzie tylko do „cofki” w stronę 1860-70, po czym kurs wróci do spadków, to trzeba będzie brać pod uwagę przebicie piątkowych dołków w rejonie wsparcia 1710-1750 i ruch w stronę dołków w rejonie 1650-70 ze stycznia i czerwca 2016 (Brexit).
 
Z punktu widzenia sytuacji intradayowej można mówić o utworzeniu się w czasie piątkowej sesji pro spadkowej formacji flagi. Jej zasięg wypada na poziomie ok. 1703.

 
Nasi czytelnicy – współpracujący bezpośrednio z autorem artykułu w ramach programu Mail & Play oraz w Mentoring & Trading Room-ie – w czwartek, o ile byli skłonni inwestować mimo dużej nerwowości na rynkach, to mogli próbować grać na spadki spod wsparcia spod 1915-16 w stronę 1866-69. Tego dnia braliśmy również pod uwagę zejście do 1850 +, a w samej końcówce sesji sugerowaliśmy paniczne zejście kursów w stronę strefy 1820-30. Na tym ostatnim etapie inwestowanie jednak było do rozważenia tylko dla graczy wyjątkowo agresywnie nastawionych do tradingu. Ostatecznie minimum w czasie tej sesji wypadło na 1835.

W piątek próbowaliśmy kontynuować zagranie na spadki, tym razem na początek spod 1801-1809 w kierunku 1771-74. Problemem było jednak optymalne wejście, gdyż w fazie początkowej tego ruchu kurs nie cofał się. Później braliśmy jeszcze pod uwagę, iż może dojść do przebicia 1771-74 na południe i zmierzenia się Niedźwiedzi z 1751-54, wsparciem intra, które stało „u wezgłowia” szerokiej zapory popytowej na wykresie tygodniowym, położonej między 1710 a 1750. I faktycznie, tak się stało. Próby zagrania na penetrację tej strefy już jednak nie podejmowaliśmy, licząc się z pewnymi trudnościami w ustaleniu głębokości zejścia. Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Miłosz Fryckowski
Miłosz Fryckowski