Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 25.01-26.01.2021

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia kontynuowały korektę spadkową, schodząc do strefy 1920-30+, którą wskazywaliśmy od dwóch tygodni jako możliwy cel dla korekcyjnych zniżek. Obecnie główny dylemat dotyczy tego, czy do mocniejszego odbicia dojdzie w okolicy 1920, czy też nastąpi ruch w kierunku 1860+-80+.

Piątkowa sesja potwierdziła hipotezę, którą przedstawiałem w czwartkowym podsumowaniu dla graczy swingowych w ramach programu mentoringowego. Mówiła ona o tworzeniu się klina zniżkującego (ozn. kolor czarny) na interwale godzinowym. I o tym, że taką formę przybrała budowana przez rynek druga korekcyjna fala spadkowa.

Ta hipoteza się potwierdziła w praktyce, gdyż zgodnie z tą koncepcją piątkowe odbicie powinno nastąpić z okolic 1930+, a podejście w górę powinno zakończyć się w rejonie między 1960 a 70. Tak się faktycznie stało.

Obecnie można się spodziewać – w myśl tego konceptu – ostatniej fali (spadkowej) w ramach formacji klina zniżkującego na interwale godzinowym, która to fala może dotrzeć do rejonu 1921- 23. Tam znajduje się wsparcie intra oraz – przede wszystkim – równość dużych korekt na interwale dziennym. Stamtąd też mogłoby dojść do mocniejszego odbicia i próby powrotu do wzrostów.

Takie jest wstępne założenie. Przypominam, że inna opcja wiąże się z głębszym spadkowym ruchem korekcyjnym: w stronę 1860+- 80+. W tym miejscu mamy do czynienia ze zniesieniem 38,2% całej fali wzrostowej rozpoczętej w końcu października oraz ze strefą szczytów z lata ubiegłego roku.

Na razie jednak bardziej prawdopodobna wydaje się koncepcja obrony równości dużych korekt na interwale D1.

Innymi słowy można tu mówić o tworzeniu – w oparciu o tę równość korekt – dużej formacji pro wzrostowej 121, a jeszcze szerzej to ujmując, owe korekty łącznie mogłyby się składać się na większy twór w postaci tak zwanej Elliottowskiej korekty pędzącej. O ile faktycznie rynek zatrzyma się w rejonie 1920+ i mocniej stamtąd odbije, próbując wrócić do zwyżek i próbując przejść z fazy korekty w fazę impulsu wzrostowego.

 Istotna w tym kontekście może być też korelacja z Zachodem.

Piątkowa sesja okazała się nie przesadnie interesująca dla graczy współpracujących z autorem artykułu w ramach programu mentoringowego. Sesja nie sprzyjała bowiem zagraniom na dłuższe ruchy, bo rozpoczęła się od wąskiej konsolidacji i dopiero w drugiej fazie sesji mogliśmy szukać trade’u z nieco większym celem.

Samo zagranie (na wzrosty) – po wybiciu w górę oporu 1944-45+46 – miało dwa trudniejsze aspekty. Pierwszy to samo wejście, bo wybicie było dość gwałtowne i bez większych „cofek”. Dobrze jednak, że z pewnym wyprzedzeniem przesłaliśmy informację o tym, że może dojść do wybicia na północ.

Drugi trudniejszy aspekt wiązał się z zamknięciem pozycji. Tutaj jednak sugerowaliśmy częściowe zamknięcie pozycji w okolicy 1960-61, a później zwracaliśmy uwagę na strefę 1963-65. Na to, że może stać się ona finalną strefą podejścia kursu w ramach odbicia. Ostatecznie notowania podeszły pod 1967. Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)