Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 19-20.11.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 w ubiegłym tygodniu kontynuowały spadki, a w piątek zniżkujące – w związku z aferą wokół KNF – akcje banków spowodowały dawno nie widzianą ponad 80-punktową zmienność dzienną kursu kontraktów. Generalnie trzeba się liczyć z dalszymi spadkami – o ile rynek ostatecznie poradzi sobie ze strefą wsparcia na D1 w rejonie 162-172, która została mocno naruszona, oraz o ile polityka będzie nadal wpisywać się w taki scenariusz.

W poprzednim artykule pisaliśmy, zakładając to, co faktycznie się później stało: „Potem zaś nasze kontrakty mogłyby schodzić do zapory cenowej 2162-72, złożonej ze zniesienia 61,8% (poziom 2162), równości większych korekt na D1 (poziom ok. 2170) oraz luki z 2. listopada (od 2172). Nota bene ta luka byłaby ostatnią redutą popytu, zagradzającą drogę przed ewentualnym powrotem kursu nawet w okolice dołków z końca października (2080).”

Należy dodać, ze w piątek w czasie ataku na wspomniane wyżej wsparcie doszło do zamknięcia luki, ale kurs się szybko potem cofnął. Obecnie jeśli rynek ponownie zejdzie do 2139-43, to może dojść do przebicia tej bariery i walki popytu z podażą niżej, w rejonie 2126-34. Jest to strefa złożona ze zniesienia 78,6% na D1 (2126), zależności FE127,2% między ostatnimi głównymi falami spadkowymi na H1/H4 (poziom 2131) oraz wsparcia  intradayowego 2129-34.

Ponadto, należałoby brać pod uwagę to, że jeśli ostatecznie rynek zejdzie jeszcze niżej, w stronę poprzedniego dołka na 2080, to nie  można wykluczyć, że kurs spróbuje się zatrzymać  w okolicy 2096-105, gdzie mamy zniesienie 88,6% oraz zależność 161,8% między wspomnianymi wyżej falami spadkowymi na H1/H4. Taki rozwój wydarzeń byłby swego rodzaju fraktalem (układem samo podobnym), nawiązującym do sposobu ukształtowania się fal z okresu września i października oraz do specyfiki miejsca ich zakończenia.

Gdyby rynek próbował się na początku rozpoczynającego się tygodnia mocniej odbijać, to musiałby poradzić sobie ze strefą 2174-82, złożoną z równości małych korekt intra (2174), zniesienia 23,6% ostatnich spadków (2176) oraz z oporu intra 2177-82. Pokonanie przez Byki tego miejsca mogłoby doprowadzić do ataku na 2201-04, barierę wzmocnioną i rozszerzoną o zniesienie 38,2% (2199) oraz poprzedni dołek lokalny na 2195, jak również o równość większych korekt na M15 (2200).

W Mentoring & Trading Room i w ramach programu Mail & Play w ubiegłym tygodniu najlepszym dniem do inwestowania był piątek. Oczywiście, trudno było  z góry założyć taki zasięg ruchu spadkowego, który wtedy nastąpił. Niełatwo również było optymalnie otworzyć shorta, bo tak naprawdę trzeba było to zrobić około poziomu 2205, czyli tuż nad mini wsparciem 2201-04.

Niemniej jednak na taką sugestię wobec naszych graczy – po analizie sytuacji – się zdecydowaliśmy. I to była – jak się okazało – słuszna decyzja. W pierwszym etapie zagrania na S zakładaliśmy możliwość pokonania wsparcia 188+90-95 i dotarcia kursu do 172+177-82. Później dostrzegaliśmy – w czym pomagało równoległe analizowanie kursów największych banków – potencjał Niedźwiedzi, który mógł im dać szanse wybicia strefy 2156-62 i dotarcia do 2140, żeby zamknąć lukę. Nie bez racji, co można było potwierdzić jakiś czas potem.  Możesz dołączyć na próbę! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Miłosz Fryckowski
Miłosz Fryckowski