Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 30-31.07.2018

Kontrakty terminowe WIG20 w drugiej części ubiegłego tygodnia najpierw kontynuowały wzrost, dokładnie do celu wyznaczonego przez nas we wtorek: 2290-98. Potem zaczęły konsolidować w obrębie tej strefy i pod nią. Obecnie główny dylemat wydaje się dotyczyć tego, czy rynek uniesie się jeszcze w kierunku 2316-20 punktów lub nieco wyżej i dopiero później mocniej się skoryguje, nawet do 2190-200, czy też już teraz spróbuje zejść niżej, ale niekoniecznie głęboko, pewnie do 2240-50.

We wtorek pisałem: „[ … ] rynek może finalnie zdążać do realizacji formacji odwróconego RGR na H4 o zasięgu około 2290. Jednocześnie cena powinna też dążyć do wypełnienia zależności 161,8% między dwiema ostatnimi falami zwyżek na H4/D1, która wypada na poziomie 2298.” I faktycznie, opisane przez nas z wyprzedzeniem cele zwyżek zostały zrealizowane bardzo precyzyjnie.

Następnie rynek zszedł do wsparcia intradayowego 2269-74. Można przy tym przyjąć, że między tym wsparciem a oporem 2298/9-301 doszło do konsolidacji, która może być traktowana jako flaga prowzrostowa o zasięgu minimalnym ok. 2312.

Wzrost do tego rejonu cenowego byłby spójny z koncepcją ustanowienia kolejnej równości korekt na wykresie dziennym, która wypada w okolicy 2320 pkt. Nie można przy tym wykluczyć, że celem rynku jest próba odwracania kursu – patrząc z punktu widzenia interwału dziennego – za pomocą formacji odwróconej głowy z ramionami.

Ażeby jednak takowa formacja powstała, musiałoby dojść do utworzenia jej prawego ramienia, pewnie o dosyć dużych wymiarach. Tak się bowiem składa, że spadek który mógłby być traktowany jako potencjalne lewe ramię takiej formacji, był dosyć spory i kształtował się między poziomem 2316-20 a 2176-95.

Gdyby doszło do ukształtowania podobnej wielkości ramienia prawego, oznaczałoby to możliwość spadków przynajmniej do 2190-200. Inna opcja – jak się wydaje – jest taka, że rynek już teraz skoryguje się, ale znacznie słabiej, do 2240-50 i potem znów podejmie zwyżki.

Celem takich zwyżek mogłaby być nawet okolica 2420 punktów, gdyż w tym rejonie występuje zniesienie 61,8% całych spadków, które miały miejsce w pierwszym półroczu. Tak się bowiem często zdarza, że jeśli rynek poradzi sobie ze zniesieniem 38,2%, to o ile zniesienie 50% nie jest jakoś zbytnio wzmocnione – a tak jest w tym przypadku – to celem następnym tego ruchu jest właśnie zniesienie 61,8%. [Abstrahuję przy tym od wcześniej podjętego wątku potencjalnego oRGR-u na D1.]

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play w środę i czwartek kontynuowaliśmy konsekwentnie zagrania na wzrosty, wykorzystując do tego bardzo długi ruch rynku między poziomami ok. 2220 a 2290-98. Trzeba jednak dodać w tym miejscu, że w czwartek – w imię bezpieczeństwa trade’u – kontynuowaliśmy longa nie z okolicy 2247-53, a z nieco wyższej (ok. 2258).

Szortów szukaliśmy dopiero w piątek, ale bardzo ostrożnie, z okolicy 2280+ do rejonu 2274 i 2266-69. Wcześniej braliśmy pod uwagę jedynie skalpy w kierunku południowym. Ostatecznie jednak minimum tego dnia wypadło 2 pkt powyżej tego drugiego celu.  Możesz dołączyć na próbę! 

UWAGA! Artykuły dotyczące kontraktów na WIG20 będą się ukazywać obecnie 2-3 razy w tygodniu: przed sesją poniedziałkową i przed środową oraz ewentualnie dodatkowo w inny dzień tygodnia, jeśli w międzyczasie dojdzie do dużych zmian na rynku.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Miłosz Fryckowski
Miłosz Fryckowski