Ropa rządzi rynkami

Zaledwie półtora roku temu ropa była 3 razy droższa niż obecnie. Kosztowała 100 dolarów za baryłkę. I mało kto mówił, że jest za droga.

Dziś kosztuje 30 dolarów i przez światowe media przetacza się dyskusja, ile jeszcze potanieje. Do 20? Poniżej? Ktoś ostatnio zaczął proponować ujemną cenę za ropę najgorszego sortu.

3-letni wykres ropy crude faktycznie nie wygląda imponująco…

ropa1

Tak drastyczne załamanie ceny czarnego złota – jak niegdyś nazywano ropę – spowodowało spore zamieszanie w niektórych regionach świata i na rynkach finansowych. To na to aktywo zwrócone są obecnie oczy wszystkich inwestorów. To zachowanie kursu ropy obecnie determinuje zachowanie giełdowych indeksów, cen obligacji i innych instrumentów. Dlaczego?

Dla niektórych państw ropa i szerzej – surowce, to klasyczne „być albo nie być”. W prognozach na br. wśród czynników ryzyka dla światowej gospodarki wymienia się (techniczne) bankructwo surowcowych potęg, takich jak Brazylia i Rosja. Z pewnością załamanie ceny ropy odczują również kraje Bliskiego Wschodu i wszystkie wielkie firmy sektora wydobywczego na całym świecie. Poważnie zostaną ograniczone inwestycje, co będzie miało z kolei wpływ na te podmioty, które w normalnych warunkach te inwestycje realizowałyby. W sumie spora część globalnej gospodarki odczuje niskie ceny ropy i innych surowców.

Nam niska cena ropy kojarzy się pozytywnie. Taniej tankujemy. Mamy niższą inflację. Ale w obecnym stanie mentalnym inwestorów na świecie, czynniki negatywne związane z niskim kursem ropy przeważają nad pozytywami. Stąd tak nerwowe reakcje na zniżkujący kurs baryłki w pierwszych tygodniach br.

Koniec ubiegłego tygodnia przyniósł jednak wyraźne odbicie kursu czarnego złota. Dwie kilkuprocentowe zwyżki i od razu nastroje na rynkach poprawiły się. Z perspektywy ostatniego roku (wykres poniżej), te dwie wzrostowe sesje, to ledwie ząbek na wykresie, dający jednak nadzieję, że trend spadkowy może zacząć hamować.

ropa2

Do jakiego poziomu może spadać cena ropy? Im więcej komentarzy, że ropa będzie kosztować poniżej 20 dolarów, tym większe prawdopodobieństwo, iż jesteśmy bliżej końca trendu spadkowego. Przecież ropa nie może spaść do 0! Poziom 20-30 dolarów za baryłkę uznajemy za tani w długim terminie. Zakładamy więc, że dno jest niedaleko, być może zostanie ustanowione już w najbliższych miesiącach. Pamiętajmy, że ropa jest wydobywana głównie w krajach wrażliwych na czynniki geopolityczne. Wystarczy, że stanie się coś nieprzewidywalnego i zamiast 20, będzie 40 dolarów.

Jedno jest natomiast pewne – tania ropa opóźni rewolucję samochodową. Później przesiądziemy się do elektrycznych aut.

Reasumując, dożyliśmy takich czasów, że zamiast cieszyć się z taniej ropy, martwimy się bankructwem surowcowych potęg. Gdy zaś kurs czarnego złota odbija, inwestorzy na całym świecie czują ulgę. Półtora roku temu ropa była po 100, dziś po 30 dolarów. Ile będzie kosztować za rok, dwa? Bardziej prawdopodobne jest to, że więcej niż dziś.

Sebastian Buczek
Sebastian Buczek