Powrót hossy czy chwilowe odbicie?

Rok 2016 na rynkach finansowych zaczął się słabo, nawet bardzo słabo. Ale w ciągu ostatnich kilku tygodni sytuacja wyraźnie poprawiła się i nastroje inwestorów uległy znaczącej poprawie.

Przypomnę, że w styczniu wiele indeksów giełdowych, ceny surowców i innych aktywów zapikowały w dół. Powodów spadków było wiele. Najczęściej wskazywano na:

  • słabość chińskiej gospodarki,
  • oczekiwane ogólnoświatowe spowolnienie ekonomiczne,
  • spadek cen surowców, prowadzący do napięć w finansach różnych państw i przedsiębiorstw,
  • coraz mniejszy wpływ zwiększania płynności przez banki centralne,
  • kryzys migracyjny w Europie,
  • możliwy Brexit,
  • problemy dużych banków, na czele z Deutsche,
  • napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie.

Pewnie jeszcze kilka powodów spadków by się znalazło. Ale tak naprawdę w naszej ocenie chodziło głównie o to, że rynki finansowe od 7 lat były / są w hossie, a od ponad 4 nie było większej korekty. W końcu musiała nadejść.

 

Ale minęło kilka tygodni i sytuacja się istotnie zmieniła. Poziom strachu w styczniu był tak duży, że poprawa koniunktury była tylko kwestią czasu. Część giełdowych indeksów praktycznie odrobiła straty. Na przykład WIG jest już na zero, licząc od początku roku. Najważniejszemu indeksowi na świecie – amerykańskiemu S&P500 – brakuje do zera niewiele. Raptem 2%.

wykres1

 

Jedną z przyczyn wcześniejszych spadków było załamanie ceny ropy. Inwestorzy zamiast cieszyć się z pozytywów takiego rozwoju sytuacji, poważnie zaczęli się obawiać o bankructwo różnych przedsiębiorstw, a nawet państw.

 

W naszej ocenie ropa naftowa jest teraz bardzo tania i jest prawdopodobne, że za rok, dwa jej cena będzie wyższa niż dziś. Poniżej prezentujemy kurs baryłki za ostatnie 20 lat. Obecnie czarne złoto jest tak tanie, jak 15 lat temu. Albo inaczej – kosztuje tylko 1/3 tego, co przed półtora rokiem.

wykres2

 

Jak długo może trwać poprawa na rynkach finansowych i czy wracamy już do hossy? Łatwiej jest odpowiedzieć na drugą część tego pytania – w naszej ocenie na razie nie wrócimy do kontynuacji już 7-letniego rynku byka. Nastawiamy się bowiem na to, że cały bieżący rok będzie okresem dużych wahań cen różnych aktywów. Nastroje inwestorów mogą się jeszcze kilkukrotnie zmieniać w trakcie bieżącego roku. Jak długo może potrwać obecna lepsza passa? W gorszym scenariuszu animuszu kupującym starczy jeszcze na małe kilka tygodni. W lepszym – może do połowy roku. Później znowu oczekiwalibyśmy kolejnego tąpnięcia. Powody się znajdą.

Reasumując, rok 2016 inwestorzy rozpoczęli w minorowych nastrojach. Teraz sytuacja jednak wraca do normy. Lepsza passa powinna się jeszcze przez jakiś czas utrzymać. Ale nie jesteśmy aż tak wielkimi optymistami, aby oczekiwać powrotu silnej hossy. Lepiej nastawić się na wahania, których oczywiście inwestorzy nie szczególnie lubią, ale które to dają szanse na pojawianie się wielu ciekawych okazji.

Sebastian Buczek
Sebastian Buczek