To może być rok transakcji public-to-private na GPW

W zeszłym roku na GPW ogłoszono aż 26 wezwań na publiczne spółki. W tym samym czasie na rynku głównym zadebiutowało zaledwie 30 spółek, w tym tylko 17 debiutów nie dotyczyło przenosin notowań z rynku NewConnect. Początek tego roku pokazuje, że trzeba się powoli przyzwyczajać, iż przejęcia spółek w Polsce dotyczyć będą w dużej mierze firm giełdowych.

Szymon Laszewski /FORUM

To zasługa atrakcyjnych wycen, które po dużej przecenie na giełdzie w ostatnich miesiącach, dla wielu spółek, sprowadzone zostały do poziomów nienotowanych od wielu lat. Dla funduszy aktywnie poszukujących inwestycji, takich jak fundusze private equity, to zapowiedź ciekawych czasów. Jak pokazują dane gromadzone choćby przez EVCA, fundusze private equity w naszym regionie zgromadziły rekordowy kapitał i są gotowe do zainwestowania go w solidne biznesy. Polska idealnie nadaje się na miejsce aktywności tego typu inwestorów: ma stosunkowo silne fundamenty makroekonomiczne i może się pochwalić wzrostem gospodarczym na poziomie 3,5 – 4 proc. rocznie. W takim warunkach, niskie wyceny spółek giełdowych charakteryzujących się dobrymi modelami biznesowymi, to zachęta do zakupów.

Jak zwykle jednak o powodzeniu zdecyduje właściwa selekcja spółek. Fundusze MCI będą ich szukać w tzw. cyfrowej gospodarce. Branża nowych technologii i Internetu, która rewolucjonizuje wszystkie sfery naszego życia, to kierunek, w którym dawno poszli najwięksi inwestorzy na Zachodzie, a powoli przekonują się do niego fundusze z naszego regionu. MCI, który swoją pozycję w tym segmencie rynku buduje od kilkunastu lat, dostrzega największy potencjał przede wszystkim w spółkach fintech, e-commerce czy platformach typu marketplaces. I to w tych obszarach można oczekiwać w tym roku transakcji typu „public-to-private”(P2P).

 

Tomasz Czechowicz
Tomasz Czechowicz