Technologiczne trendy na CES 2016

Ikona amerykańskiego dziennikarstwa technologicznego, Walt Mossberg podsumował tegoroczne targi CES w Las Vegas mówiąc, że przestały być miejscem, gdzie wystawcy pokazują najnowsze produkty, a stały się wydarzeniem, podczas którego można zobaczyć jak będzie wyglądała przyszłość technologii.

Faktycznie, nowości pokazywane podczas imprezy w Las Vegas coraz częściej nie mają ceny, są w stadium prototypu, a producenci otwarcie mówią, że nie chcą wcale namówić nikogo do zakupu tego konkretnego modelu fitness trackera czy lodówki. Pokazując je, dają za to wyraźny sygnał, że chcą ostro iść w kierunku wearables czy connected home.

Pomyślałem więc, że warto byłoby spojrzeć na CES właśnie w ten sposób: nie pod kątem konkretnych produktów, ale trendów na przyszłość.

Transport

Kiedy 15 lat temu Dean Kamen prezentował na ekskluzywnym pokazie prototyp Segwaya (wówczas znanego jeszcze jako Ginger), zapowiadał, że zmieni on radykalnie sposób w jaki się poruszamy. Dziś Segwaye spotykamy głównie w centrach handlowych i na lotniskach, ale oto rewolucja w transporcie dzieje się na naszych oczach. Chociaż nadchodzi z zupełnie niespodziewanej strony, bo w postaci samochodów. Tylko czy po dodaniu do siebie wszystkich elementów pokazanych na CES – autonomizacji, połączenia z chmurą, pojawiających się tu i tam pomysłów na stworzenie ujednoliconej floty małych pojazdów elektrycznych, nie przestajemy mówić o samochodzie, a raczej o zupełnie nowej platformie indywidualnego transportu?

Niedawno zapytany o przyszłość tradycyjnych samochodów Elon Musk powiedział, że będziemy traktowali je tak jak konie, które kiedyś były podstawą komunikacji, a dzisiaj myślimy o jeździe na nich jako o hobby czy sporcie. Podpisuję się pod tym. Tylko jeżeli samochód ma stać się zachcianką, to powinno być to coś naprawdę wyjątkowego. Przewiduję wzrost popytu na DeLoreany i Mustangi z lat 60.

Wirtualna rzeczywistość

To z kolei koncept, który możemy pamiętać z lat 90. Co sprawia, że ten pomysł dostaje dziś skrzydeł? Wydaje się, że dotarliśmy w końcu do miejsca, kiedy technologia jest w stanie dostarczyć nam odpowiednią moc przetwarzania w rozsądnej cenie (pamiętacie grafikę VR sprzed 20 lat? To naprawdę nie miało nic wspólnego z „rzeczywistością”), a do tego znaleźliśmy kilka przydatnych zastosowań dla tej technologii poza grami wideo.

Ciekawe, że VR zbliża się dzisiaj do innego trendu sprzed lat: AR – Augmented Reality. Oprócz kreowania całej rzeczywistości, zestaw VR wyposażony w kamerę pokazuje obraz, jaki widzielibyśmy własnymi oczami, nakładając na niego dodatkowe informacje, schematy, dane. W tym roku zobaczyliśmy kask z wyświetlaczem działającym na podobnej zasadzie – to rzeczywiście rozwiązanie, które w przyszłości bardzo przyda się na przykład w przemyśle.

Android

To naprawdę niesamowite jak ogromną karierę robi system operacyjny Google. Pomijając już to, że dziś możemy znaleźć go w absolutnie każdym urządzeniu, jakie mamy w domu – od telewizora po lodówkę – w najbliższych latach zielony robot coraz częściej będzie pojawiał się w komputerach (w Las Vegas pokazano Remix OS przeznaczony na komputery stacjonarne), a nawet na deskach rozdzielczych naszych samochodów. Chociaż w sumie nie wiem, czy bardziej szokującą okazała się informacja o Androidzie w sprzętach kuchennych, czy… smartfonach Blackberry.

Być może dla przeciętnego obserwatora to dość prozaiczna wiadomość, ale dla branży mobilnej to koniec pewnej epoki. Co ciekawe, dowiedzieliśmy się też o planach Samsunga związanych z instalacją wspieranego przez nich systemu Tizen w telewizorach. Poprzednio podobny los spotkał webOS od LG. Czyżby za chwilę w urządzeniach firm innych niż Apple i Microsoft miał zostać już tylko Android?

Lokalne marki działają globalnie…

… i wygrywają z dotychczasowymi potentatami. Informacja o wejściu Netflixa do Polski (oraz jego ograniczonej bibliotece) była jedną z najpopularniejszych w ostatnich dniach. Warto przypomnieć, że obok naszego kraju serwis uruchomił swoje usługi w 129 innych, w ciągu jednej doby zdobywając prawdopodobnie dziesiątki lub setki tysięcy nowych użytkowników, którzy od przyszłego miesiąca będą płacić odpowiednik 8-12 euro. Jak wpłynie to na lokalne rynki VOD zobaczymy za jakiś czas – pewnie w wielu miejscach wyprze rodzimych  dostawców, a gdzie indziej podzieli los polskiego oddziału Ebay. Niezależnie od tego, skala launchu jest imponująca.

To jednak nie wszystko. W czasie CES 2016 nowe modele urządzeń zaprezentował Hauwei – marka na początku obecna głównie w Chinach jako producent urządzeń z najniższych segmentów, obecnie jakością i innowacyjnością konkuruje z największymi potentatami telekomunikacji. Z kolei inny producent z Azji, Lenovo, ogłosił uporządkowanie marek w swoim portfolio. Jedną z nich jest Motorola – dawny potentat telekomunikacyjny, odkupiony przez Lenovo dwa lata temu od Google.

Jedno jest pewne – podobnych historii – lokalnych firm stopniowo obejmujących swoim działaniem cały świat i sprawiających kłopoty dotychczasowym liderom będzie coraz więcej.

Drony

W przeciwieństwie do VR, producenci dronów do tej pory zmagają się ze stworzeniem wachlarza realnych zastosowań dla swoich maszyn. Na targach w Las Vegas mogliśmy zobaczyć drony do robienia selfie, służące do filmowania, maszyny transportowe, a nawet pasażerskie. 🙂 Podczas imponującego pokazu Intel zaprezentował swoją platformę, dzięki której nie będzie problemem stworzenie drona robiącego w pełni samodzielnie wszystko, czego tylko będziemy potrzebować.

Pokazany przez nich quadcopter filmował bez niczyjej pomocy za rowerzystę jadącego przez las, omijając przy tym przeszkody i starając się jednocześnie uzyskać jak najlepsze ujęcie. Myślę, że na następnych targach będziemy mogli zobaczyć już nie platformy i urządzenia ogólnego zastosowania, ale maszyny zaprojektowane z myślą o konkretnych rozwiązaniach. I czy będzie to transport książek z Amazona, czy pomoc w akcjach ratunkowych, za parę lat podnosząc głowę będziemy widzieć na niebie właśnie takie maszyny.

To tylko kilka trendów, na które zwróciłem uwagę przeglądając relacje z tegorocznego CES. Nie da się ukryć, że było to mocne rozpoczęcie roku, a przecież wiele nowości czeka jeszcze na targi w Barcelonie i kolejne imprezy. Choć wydawałoby się, że takie wydarzenie jak targi elektroniki użytkowej to wydarzenie specjalistyczne, branżowe, dziś interesuje się nim cały świat. Nic w tym dziwnego, przecież trendy w segmencie TECH mają coraz większe przełożenie na nasze życie – codzienny komfort, ale także bezpieczeństwo czy zdrowie. Dlatego śledźmy rozwój wydarzeń. Z pewnością rok 2016 przyniesie nam jeszcze kilka ciekawych zaskoczeń.

Adam Sawicki
Adam Sawicki