Gorączka RODO, czyli czy nadal można sprzedawać?

RODO to od kilku miesięcy prawdopodobnie najpopularniejsze hasło padające w rozmowach przedsiębiorców, prawników zajmujących się ochroną danych osobowych oraz marketingowców. Jednak jak to bywa przy gorących tematach, w między czasie powstaje wiele mitów i ludzie zamiast odpowiednio się przygotować i przeanalizować fakty popadają w rozpacz i panikę.

Dla osób, które jeszcze nie spotkały się ze popularnym w ostatnim czasie skrótem – RODO jest to unijne rozporządzenie o danych osobowych, które weszło w życie 25 maja 2018 roku i zastąpiło wcześniej obowiązujące przepisy. Podstawową różnicą pomiędzy nowym rozporządzeniem, a tym które dotychczas obowiązywało jest to, że nowa ustawa nie jest zbiorem gotowych rozwiązań do wdrożenia. Administratorzy danych muszą aktualnie we własnym zakresie analizować poziom ryzyka związany z przetwarzanymi danymi oraz wdrożyć odpowiednie zabezpieczenia.

Panika związana z RODO oraz obawy o biznes i prowadzoną sprzedaż online często wynikają z niepełnej wiedzy na temat nowej regulacji. Jak wynika z badań GIODO prowadzonych na kilka miesięcy przed wprowadzeniem w życie ustawy, aż 72% badanych firm przyznało, że nie sprawdziło nawet i nie wie, w jakim zakresie powinno przygotować się do RODO.

RODO jest nowym tematem i wciąż pojawiają się wokół niego liczne spory i niedomówienia. Jednak, kiedy odpowiednio przeanalizujemy i zaplanujemy proces dostosowania firmy do nowych przepisów okazuje się, że nie taki diabeł straszny jak go malują.

Przedsiębiorcy muszą rozpocząć od zrozumienia założeń nowych regulacji. Celem RODO nie jest, bowiem utrudnienie wszystkich życia, jak to często słyszę, a ochrona osób, które przekazują nam swoje dane osobowe. RODO gwarantuje, bowiem nieograniczone prawo do: żądania ograniczenia przetwarzania danych, przeniesienia danych, bycia zapomnianym, otrzymania kopii danych czy sprzeciwu wobec profilowania.

Następnie warto przeanalizować swój biznes i sprawdzić, w jakich aspektach RODO wpływa na naszą działalność. Jeśli prowadzisz sprzedaż online nie popadaj w panikę, nowa ustawa nie oznacza, że musisz zamknąć sklep a jedynie upewnić się, że spełniasz wszystkie wymogi.

Osoby, które już wcześniej rzetelnie wykonały obowiązki ciążące na nich z mocy obowiązującego prawa o ochronie danych osobowych, posiadają odpowiednią dokumentację i regulaminy nie muszą obawiać się zmiany prawa. Natomiast dla właścicieli sklepów internetowych, którzy wcześniej niewiele robili w kwestii zapewnienia odpowiedniej ochrony, RODO oznacza przygotowanie stosownej dokumentacji i spełnienie pewnych wymogów.

Przyznam, że kilka tygodni temu sami wprowadzaliśmy regulacje RODO w naszej agencji marketingowej I.AM. Cały proces przebiegł sprawnie i bezproblemowo, a przy okazji sami wiele się nauczyliśmy. Działania rozpoczęliśmy od sprawdzenia jakie dane aktualnie posiadamy, które są nam potrzebne i jakie będziemy zbierać. Następnie zabezpieczyliśmy bazy, wprowadzając hasła i przeszkoliliśmy zespół w kwestii nowej polityki. Zadbaliśmy również o dostosowanie dokumentów na naszej stronie: polityki prywatności i cookies.

Ostatnia wskazówka, kto pyta nie błądzi – nie bój się poprosić o pomoc specjalistów z zakresu wdrażania RODO. Kary za nieprzestrzeganie nowych regulacji sięgać mogą nawet 20 mln euro.

Proces wdrożenia RODO w firmie

Agnieszka Szklarczyk

CEO Agencji Marketingowej I.AM

Agnieszka S.
Agnieszka S.